• Szukaj w
Platforma Facebook
Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 53
  1. #11
    Dołączył
    Sep 2001
    Miasto
    Bielsko
    Posty
    89

    Domyślnie Re: IVF - czy ktos jest w trakcie?

    Dziewczyny, nie myslcie ze nasze problemy z macierzynstwem to kara lub nauczka za nigdy nie popelnione czyny! Jezeli zaczniemy tak myslec to bedzie to prosta droga do tego abysmy zaczely sie czuc gorsze od tych, ktorym sie udalo. A tak przeciez nie jest, prawda??!!! Moze to glupie ale mysle sobie zawsze ze poniewaz ludzie nie sa tacy sami, wiec nie spotyka ich to samo i tak samo. Moja siostra blizniaczka ma trojke dzieci i moze zachodzic w ciaze na zawolanie a ja lecze sie juz drugi wiek ;-))) Czy to znaczy ze jestem od niej gorsza???? Jest mi przykro ze musialam dotrzec az do ivf, ale skoro inaczej sie nie udalo...... Pogodzilam sie z tym ze nie moge poczac dziecka banalnie w lozku, chociaz nie bylo to latwe. Nie potrafie znalezc odpowiedzi na pytanie mojego meza "skad jest tyle niechcianych dzieci na swiecie skoro ich poczecie jest takie skomplikowane". Ale chce kiedys powiedziec sobie ze zrobilam wszystko co w mojej mocy aby zrealizowac moje marzenie o pelnej rodzinie ;-) To dodaje mi sily i pozwala byc cierpliwa.

    REKLAMA
    Iwona i Maksym (09-09-2003)

  2. #12
    Dołączył
    Feb 2001
    Miasto
    Londyn, Wlk.Brytania
    Posty
    203

    Domyślnie Re: IVF - czy ktos jest w trakcie?

    Iwonka - juz Cie lubie, bo jestes z blizniakow, a ja napewno bede miala blizniaki, wiec zaprzyjazniam sie z mysla ;-)))....moze mi kiedys opowiesz jak to jest byc blizniakiem....

    Wiadomo,ze nie jestesmy gorsze, ja jestem w trakcie IVF, ale caly czas mysle..cholera dlaczego do tego doszlo - moj maz mowi tak jak Ty, i jest pozornie moze zupelnie niezestresowany faktem podchodzenia do IVF, mowi ze jak nie ma innego wyjscia to docieramy do IVF. Ja tez nie chce sie poddac, musze zrobic wszytsko,zeby moje marzenie zrealizowac...
    Trzymam kciuki za Twoje marzenie )))

    Zosia




  3. #13
    Dołączył
    Sep 2001
    Miasto
    Bielsko
    Posty
    89

    Domyślnie Re: IVF - czy ktos jest w trakcie?

    Blizniaki - sama radosc!!!! Moze na poczatku jest trudno, ale przeciez jest tyle ulatwien dla mlodych mam. Moja mama to miala dopiero, stosy tetrowych pieluch (kto slyszal o pampersach???) kaszka manna (Gerbera niet!), pralka Frania itd. Ale dzieki temu nie jestem jedynaczka i mam naprawde najwspanialsza siostre na swiecie!!! Trzyma za mnie kciuki i bardzo mnie wspiera. W grudniu bede miala ivf i tak cichutko licze co najmniej na blizniaki (ups, ale jestem pazerna? no, zeby bylo choc jedno, plisssss ;-)))))

    Iwona i Maksym (09-09-2003)

  4. #14
    Dołączył
    Feb 2001
    Miasto
    Londyn, Wlk.Brytania
    Posty
    203

    Domyślnie Re: IVF - czy ktos jest w trakcie?

    Kochana,zycze Ci CO NAJMNIEJ blizniakow!!! To prawda,ze wstyd narzekac jak zamist Franii Bosch ;-) jak jest tyle tych udogodnien, a poza tym moj maz jest pragmatyczny i uwaza,ze to dobrze miec kilkoro dzieci za jednym zamachem )))).
    Jeden porod to tez chyba dobra rzecz!!!

    OK.Chyba sie przyzwyczajam))))

    Trzymam kciuki za Ciebie, ja mam nadzieje,ze w grudniu bede juz wiedziala co w trawie piszczy (i ile tego tam piszczy ?!)

    Caluski,
    Zosia


  5. #15
    Dołączył
    Sep 2001
    Miasto
    Bielsko
    Posty
    89

    Domyślnie Re: IVF - czy ktos jest w trakcie?

    Zosienko, i jakie efekty walki z cysta??? Czy ten problem przesunol Twoja stymulacje? Wczoraj bylam w lekarza i dostalam swoja "rozpiske". Poniewaz mam endometrioze jestem na tzw. dlugim protokole, juz od dwoch tygodni biore Synarel i tak bedzie az do ivf. Od 1 grudnia mam brac Encorton (na przeciwciala endometrialne), a od 6 grudnia (hihihi, Mikolajek mi sie trafil ;-))) Humegon i Puregon. 12 grudnia bede robic izotopy (estradiol?) i byc moze 15 bede miala punkcje (jak dobrze pojdzie.....). Mam byc dobrej mysli i nie tracic nadzieii ;-))))
    A Twoja sytuacja jak wyglada? Co z Twoja stymulacja??
    Mam nadzieje ze nie tracisz nadzieii ;-) (swoja droga szkoda ze nie ma jej na recepte!!!)


    Iwona i Maksym (09-09-2003)

  6. #16
    Dołączył
    Feb 2001
    Miasto
    Londyn, Wlk.Brytania
    Posty
    203

    Domyślnie Re: IVF - czy ktos jest w trakcie?

    Iwonko,
    Cysty chyba juz nie ma. Mialam mini-operacje i wszytko podbno dobrze. A ja czuje sie swietnie...no nie 100% jeszcze , ale jak na stan po-operacyjny to naprawde swietnie.... Lekarz powiedzial mi wychodowanie cysty zdarza sie jednej kobiecie na trzy przy stymulacji (jezeli tak profesjonalnie sie to nazywa kuracja zamkniecia- supresji jajnikow) i ze to nic wielkiego. Kuracji NIE PRZERWANO wiec kontynuje z Suprecurem (juz ponad dwa tygodnie). Drenowanie cysty podobno opozni caly proces (tez to sie tu nazywa dlugi protokol) o TYDZIEN!! Hurraa! Juz sie ciesze,ze tylko o tyle.Myslalam,ze kaza mi przewac kuracje i zaczynac znowu za jakis czas.Za tydzien chca mnie wiedziec, zeby zobaczyc a)czy wchlonely sie "resztki" po cyscie i czy jajniki sie zamknely.

    Nota bene - cysta byla wielka, widzialam na ekraniku, do tego stopnia,ze jajnik nie byl widoczny, nie wiem ile miala w centymetrach ale wygladala pokaznie -maz sie ze mnie podsmiewal(ale serdecznie)ze zamiast dzidziusia wychodowalam cyste (((, ale nie mam mu tego za zale bo przy mnie byl i gotowal, sprzatal wzial urlop z pracy i wogole byl kochany.....

    W sumie -glupio to zabrzmi - ale nawet sie ciesze ze bylam na tej operacji - podobno zbieranie jajeczek, wyglada tak samo, wiec chyba nie takie straszne..........juz przynajmniej wiem czego sie spodziewac...

    Iwonko, ja bede brala Gonal-F jak tylko jajniki sie zatrzasna, bede Cie trzymala na bierzaco, bo to troszke wczesniej od ciebie....

    dzieki za pamiec -ide spac - chyba nie jestem jeszcze 100% powrocona do normy!!!
    Zosia


  7. #17
    Dołączył
    Sep 2001
    Miasto
    Bielsko
    Posty
    89

    Domyślnie Re: IVF - czy ktos jest w trakcie?

    Zosiu, co tam slychac u Ciebie? Jak sie czujesz? Czy cysta sie wchlonela? Zaczelas juz GonalF? Jej, same pytania ;-))) Olah, chyba powoli zblizasz sie do punkcji? Jak sie czujesz? Ja tez bede brala Humegon i Puregon, napisz, jesli mozesz, czy masz jakies skutki uboczne. Ja powoli zaczynam kompletowac leki. Napiszcie po prostu jak sie czujecie,
    caluski
    Iwona

    Iwona i Maksym (09-09-2003)

  8. #18
    Dołączył
    Feb 2001
    Miasto
    Londyn, Wlk.Brytania
    Posty
    203

    Domyślnie Re: IVF - czy ktos jest w trakcie?

    Iwonko,
    Dzieki za pamiec - czuje sie nienajgorzej, chociaz lapie mnie przeziebienie i jestem wsciekla , bo nie miala baba klopotu...

    Cyste mi usunieto operacyjnie, ale nie calkiem sie wchlonela, mimo wszystko zaczelam brac ..PUREGON podobno to samo co Gonal-F , a ma duzo lepsze ..opakowania!!!! Dostalam super elegancka torebke z zestawem dlugopisowym, gdzie wsadzam mini ampulke i igielke i robie sobie zastrzyk sama ))). W poniedzialek ide na USG -day 5 i zobaczymy..Nie moge sie doczekac.....

    O dziwo Puregon (odpukac na razie po 3 zqastrzykach - nie ma wiekszych skutkow ubocznych - raz zrobilo mi sie potwornir goraco i myslalam, ze zemdleje ale to bylo w kinie i maz maz twierdzi,ze on tez mial ochote zemdlec..;-), wiec moze to nie puregon....

    Moja rada: nie kompletuj calego zestawu Puregonu za wczesnie, bo dawki sa idywidualne, i mozesz potrzebowac malo, jak kupisz za duzo (to jest najdrozszy lek z calej kuracji) to nie mozna potem zwrocic do apteki.......

    Iwonko, Mozesz mnie o wszystko pytac jako ze razem bedziemy braly Puregon (prawie)...

    Caluje,
    Zosia


  9. #19
    Dołączył
    Sep 2001
    Miasto
    Bielsko
    Posty
    89

    Domyślnie Re: IVF - czy ktos jest w trakcie?

    Hej Zosienko ;-)))
    Ze Puregon duuuuuuuzo kosztuje juz sie przekonalam Popytalam w apetach w Bielsku i niestety we wszystkich ceny sa jednakowe - 128zl za ampulke. Bede probowac kupic go w Czechach, z tego co sie dowiadywalam powinno byc taniej. Jak na razie mam przepisane 8 ampulek, z czego 6 bede musiala wziac jeszcze przed spotkaniem z moim doktorem, bo umowiona z nim jestem w 7 dniu stymulacji. Niestety ja swoja stymulacje zaczynam 6 grudnia, w tym terminie Ty bedziesz juz wszystko wiedziala. Jak wyliczyla mi EwaP (dzieki Ewciu!!! ;-))) to test bede robic w bliskiej okolicy Sylwestra. Pytalam o skutki uboczne, bo co prawda jak do tej pory zawsze dobrze reagowalam na brane leki ale nigdy nie bralam ich w takiej ilosci. Oczywiscie zaraz po kupnie Synarelu zabralam sie za czytanie skutkow ubocznych i omal nie osiwialam ;-))) Na szczescie jak do tej pory wszystko jest OK, czuje sie swietnie. Jak myslisz, kiedy bedziesz miec punkcje? Trzymam kciuki za tuzin swietnych, zdrowych, gotowych do dzialania jajeczek!!!!
    Caluski
    Iwona

    Iwona i Maksym (09-09-2003)

  10. #20
    Dołączył
    Feb 2001
    Miasto
    Londyn, Wlk.Brytania
    Posty
    203

    Domyślnie Re: IVF - czy ktos jest w trakcie?

    Iwonko,
    O cenach kiedy indziej, bo nie chce zemdlec ze zlosci - ja prawdopodobnie place duzo wiecej, u mnie jedna ampulka to 600 I.U. (international units) kosztuje ...ok 900 zlotych - a to starcza mi na dwa razy, gdybym wiedziala naprawde kupilabym w Polsce!!!!!!!!!! Mam nadzieje,ze nie bedzie napstepnego razu, ale jak by bylo to juz wiem (madra Polka po szkodzie).... Dzisiaj mija 4 dzien Puregonu, jutro piaty - wizyta w szpitalu na badanie krwi, potem badanie krwi w dniu 8,9, moze 10, 11 i napewno w 12. A w dziwiatym dniu jeszcze USG.

    Tu jak widzisz monitoruja bardzo scisle...to dobrze!!!!!!!!!
    Najwczesniejsze szanse na punkcje pewnie za ok.10 dni. Nie mage sie doczekac......Mam nadzieje,ze bedzie co zbierac :-))).

    Co do czytania skutkow ubocznych na ulotce - nie dziwie sie ze malo nie posiwialas, ja myslalam ze wszystkiego zaraz dostane i siedzialam w ciszy i wyczekiwalam na pierwsze objawy...nic sie jednak (odpukac) nie wydarzylo, no oprocz jednego ataku szlochu, ale podobno spadl mi poziom estrogenow i to normalne.........;-)))))

    Teraz sie znowu czegos boje , bo mam gryupe, leze w lozku (z komputerem) i mam nadzieje ze to nie popsuje mojej kuracjii...

    Dziekuje za wspaniale zyczenia jajeczek - czasami mysle ze tam sie jeszcze nic nie dzieje, bo jak by sie dzialo to bym cos czula, no ale moze sie "rozmnazaja" bezobjawowo....

    Caluje, bo maz sie zbliza z termometrem ;-)))

    Zosia

    REKLAMA

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •