• Szukaj w
Platforma Facebook
Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. #1
    Dołączył
    Sep 2003
    Miasto
    Łódź, Polska
    Posty
    4,570

    Domyślnie Za kwaśny kapuśniak - jak uratować.

    Dziewczyny, tak na szybko mam pytanie. Czy znacie może jakiś sposób na uratowanie, ugotowanego już kapuśniaku, który jednak okazał się trochę za kwaśny? Wiem, że jak zupa jest za słona, to się daje surowego ziemniaka, ale co z zupą za kwaśną? Znacie może jakiś sposób? Będę bardzo wdzięczna, bo się na robiłam i ja to zjem, ale moi panowie, a już dzieć w szczególności, nie dadzą się przekonać do czegoś o tak "wyrazistym smaku".
    Please, help.
    REKLAMA

  2. #2
    nesfree Guest

    Domyślnie

    a nie wchodzi w grę podzielenie zupy na pół i do drugiego garnka dodać wody...?

    Łyżeczka cukru mi też przychodzi na myśl, ale mogę się mylić....

  3. #3
    Dołączył
    Sep 2003
    Miasto
    Łódź, Polska
    Posty
    4,570

    Domyślnie

    Rozcieńczanie to chyba ostateczność, bo wiadomo, że smak trochę ucierpi. W ostateczności odleję zupę dla dziecka do osobnego naczynia i ją trochę rozcieńczę.
    Gdzieś mi też w necie mignęło coś o miodzie, ale miód, do zupy???

  4. #4

    Domyślnie

    A może ugotuj w osobnym garnku wywar warzywny, czy mięsny, ale nie doprawiaj niczym. Wtedy nie rozcieńczysz zupy wodą tylko tym wywarem. Będzie mniej kwaśna, a nadal smaczny i uczciwy smak. Jedyny kłopot to taki, że będziecie ten kapusniak do soboty jeść
    odkryłam w sobie naturę podglądacza
    http://www.lasy.gov.pl/zubr

  5. #5
    Dołączył
    Sep 2003
    Miasto
    Łódź, Polska
    Posty
    4,570

    Domyślnie

    Mnie tam jedzenie go do soboty nie przeszkadza, bo jest dobry dla ciała, szczególnie jak ktoś trochę zrzucić chce

    Dzięki dziewczyny za rady. Pomysł z wywarem chyba najlepszy

  6. #6
    Dołączył
    Jan 2004
    Miasto
    Podbeskidzie
    Posty
    1,191

    Domyślnie

    Pewnie już za późno ale ja w takich sytuacjach odlewam część "wody" z zupy (mozna spokojnie zamrozić) i dolewam przegotowanej. Zostaje mi więc tyle samo, a nie muszę jeść potrawy przez tydzień. Ja lubię gotować na maksimum 2 dni, bo mi się wtedy przejada.
    Anecia z Urszulką (2005) i Martusią (2008)

  7. #7
    Dołączył
    Sep 2003
    Miasto
    Łódź, Polska
    Posty
    4,570

    Domyślnie

    Dzięki. Też dobry pomysł - będę pamiętała na przyszłość.
    Jeśli chodzi o przejadanie się, to ja czasem lubię mieć coś na dłużej, szczególnie zupy, bo są wygodne. Można raz dwa odgrzać jak człowiek nie ma czasu nic gotować i jedzenie jest już gotowe.

  8. #8
    Dołączył
    Aug 2010
    Miasto
    Silesia
    Posty
    518

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mata_Hari Zobacz posta
    Dziewczyny, tak na szybko mam pytanie. Czy znacie może jakiś sposób na uratowanie, ugotowanego już kapuśniaku, który jednak okazał się trochę za kwaśny? Wiem, że jak zupa jest za słona, to się daje surowego ziemniaka, ale co z zupą za kwaśną? Znacie może jakiś sposób? Będę bardzo wdzięczna, bo się na robiłam i ja to zjem, ale moi panowie, a już dzieć w szczególności, nie dadzą się przekonać do czegoś o tak "wyrazistym smaku".
    Please, help.
    A bigos? Ja mam za kwaśny bigos ... nie odleję wywaru, ani nie dodam wody ... zna ktoś jakiś sposób?

  9. #9
    Dołączył
    Aug 2010
    Miasto
    Silesia
    Posty
    518

    Domyślnie

    podobno można go posłodzić ... słyszał ktoś o tym?
    REKLAMA

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •