• Szukaj w
Platforma Facebook
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 19
  1. #1
    Dołączył
    Apr 2009
    Miasto
    okolice Gdańska
    Posty
    378

    Domyślnie pomysły na urodziny w domu

    Dziewczyny, za 2 miesiące mój synek kończy 7 lat (kiedy to zleciało?)
    W zerówce byliśmy w klubiku, więc nic nie było na mojej głowie, w tym roku chciałabym zrobić mu w domu, więc już myślę co i jak.

    Poradźcie:
    - czy lepiej zaprosić tak jak on chce - tylko kolegów, czy koleżanki (choć ze 2 też powinny być)
    - ile dzieci powinno być, żeby wszystko się udało (wiadomo, że wezmę też jego decyzję po uwagę)
    - jakie menu (oprócz torta)
    - jak zająć dzieciaki - mile widziane pomysły na gry i zabawy
    - na co jeszcze trzeba zwrócić uwagę?
    REKLAMA

  2. #2
    Dołączył
    Jul 2003
    Posty
    2,730

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ola12 Zobacz posta
    Dziewczyny, za 2 miesiące mój synek kończy 7 lat (kiedy to zleciało?)
    W zerówce byliśmy w klubiku, więc nic nie było na mojej głowie, w tym roku chciałabym zrobić mu w domu, więc już myślę co i jak.

    Poradźcie:
    - czy lepiej zaprosić tak jak on chce - tylko kolegów, czy koleżanki (choć ze 2 też powinny być)
    - ile dzieci powinno być, żeby wszystko się udało (wiadomo, że wezmę też jego decyzję po uwagę)
    - jakie menu (oprócz torta)
    - jak zająć dzieciaki - mile widziane pomysły na gry i zabawy
    - na co jeszcze trzeba zwrócić uwagę?
    ja robiłam tydzień temu 6 urodziny....
    u nas było 5 dziewczynek i 4 chlopców, Ola dokonała wyboru. Wydaje mi się, że to dziecko powinno dokonać wyboru gości...
    jakaś tam zasada mówi, że dzieci powinno być tyle ile dziekco kończy lat.... u nas się nie sprawdziło... było fajnie, chociaż ja się mocno nalatałam, po 4 godzinach bolały mnie nogi.....
    jedzenie- tort zachwycił wyglądem, szczególnie dziewczynki (Kopciuszek), do jedzenia zgłosiło się 4 oprócz tego: paluszki, talarki, chrupki, prażynki, śmiejżelki, cukierki, soki, wafle ryżowe posmarowane nutellą.
    dzieci w dużej mierze zajęły się sobą same... chłopcy głównie bawili się kucykami i laleczkami, dziewczynki były księżniczkami. Przygotowalam 17 konkursów, zrobiłam 4.....
    za konkursy dzieci dostawały nagrody. Najpierw dałam dzieciom małe torebeczki na prezenty, a potem dostawały naklejki, lizaki, karty do gry w Piotrusia i zdjęcie wszystkich uczestników "imprezki". w dużej mierze dzieci bawiły się w to co w przedszkolu.
    moja rada: nakleić na kubeczkach i talerzykach imiona dzieci....
    jak coś mi się przypomni to dopiszę...
    szczęścia moje

  3. #3
    Dołączył
    Apr 2009
    Miasto
    okolice Gdańska
    Posty
    378

    Domyślnie

    Nooo, noooooo, z tymi imionami na talerzykach i kubkach to JEST POMYSŁ! Dzięki.
    Zapodaj pomysły na te 17 konkursów, co?

  4. #4
    Dołączył
    Jan 2009
    Posty
    1,261

    Domyślnie

    Olawejdz na stronę inspirander ,ja sporo skorzystałam jak robiłam w listopadzie 5 urodzinki dla synka.
    A poza tym tak jak pisze Agnassa, mój też sam wybrał dzieci . Oprócz tortu , na który dzieciaki czekają przede wszystkim.było jeszcze ciasto jogurtowe -tęczowe, deserki(gałeczka lodów ,kostka galaretki, na to bita śmietana, brzoskwinie kostka i posypka), trochę słodyczy, chrupki kukurydziane ,te kolorowe, owoce.
    Powiem Ci że dzieci jadły strasznie mało. Najwięcej zjadły tortu, bo niektórzy brali dokładki, i z chęcią zjadły deserki, ale muszą być nieduże. Może poszły ze 2 kawałki ciasta, kilka cukierków czekol. i to wszystko.
    Picia to możesz mieć więcej bo pić to one piją
    A co do zabaw, to fajny mi pomysł podsunęła forumka. Zawijasz coś (ja kupiłam fajny kolorowy kubeczek z Puchatkiem)w kilka papierów, dzieci podają sobie z rąk do rąk , próbują zgadnąć co to jest, jak przestaje grać muzyka to dziecko które trzyma przedmiot odwiaj jeden papier i zgaduje , jak nie zgadnie podaje dalej itd. aż ktoś w końcu zgadnie wtedy to jest jego nagrodą. Za każdy konkurs była nagroda( czekolada, kary Piotruś, kredki świecowe itp.)
    Nie musisz wymyślać dużo konkursów, one same świetnie się bawią między sobą.
    Ja jeszcze przygotowałam male torebeczki ze słodyczami dla każdego dziecka do domu. Zrobiliśmy wspólne zdjęcie przy torcie, mąż szybko wydrukował i powkladałam do tych torebek coby dzieci miały pamiątkę z urodzin Kubusia.

  5. #5

    Oczko

    Cytat Zamieszczone przez agnessa Zobacz posta
    ja robiłam tydzień temu 6 urodziny....
    u nas było 5 dziewczynek i 4 chlopców, Ola dokonała wyboru. Wydaje mi się, że to dziecko powinno dokonać wyboru gości...
    jakaś tam zasada mówi, że dzieci powinno być tyle ile dziekco kończy lat.... u nas się nie sprawdziło... było fajnie, chociaż ja się mocno nalatałam, po 4 godzinach bolały mnie nogi.....
    jedzenie- tort zachwycił wyglądem, szczególnie dziewczynki (Kopciuszek), do jedzenia zgłosiło się 4 oprócz tego: paluszki, talarki, chrupki, prażynki, śmiejżelki, cukierki, soki, wafle ryżowe posmarowane nutellą.
    dzieci w dużej mierze zajęły się sobą same... chłopcy głównie bawili się kucykami i laleczkami, dziewczynki były księżniczkami. Przygotowalam 17 konkursów, zrobiłam 4.....
    za konkursy dzieci dostawały nagrody. Najpierw dałam dzieciom małe torebeczki na prezenty, a potem dostawały naklejki, lizaki, karty do gry w Piotrusia i zdjęcie wszystkich uczestników "imprezki". w dużej mierze dzieci bawiły się w to co w przedszkolu.
    moja rada: nakleić na kubeczkach i talerzykach imiona dzieci....
    jak coś mi się przypomni to dopiszę...
    witaj pisze tutaj bo nic nie odpisujesz czekam az sie odezwiesz w sprawie sprzedaży śpiworka:-)

  6. #6
    Dołączył
    Nov 2003
    Miasto
    Gdańsk
    Posty
    1,003

    Domyślnie

    Witaj,
    robiłam już trochę urodzin dla córki lat 7,5 oraz synka 4 lata, wszystkie urodziny były w domu.
    Co do zapraszania to u nas jest tak, że są zapraszani z urzędu ) czyli kuzynka i dzieci bliskich znajomych (zresztą jest tak, że i tak są one wybierane ) oraz kilkoro dzieci z przedszkola i zwykle mówiłam dziecku ile dzieci z przedszkola może zaprosić.

    Myślę, że zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci te z kategorii szkolnej/przedszkolnej to dziecko powinno samo decydować, nie ma co na siłę brać dziewczyn zwłaszcza dwóch bo może będą one stały z boku i stracisz tylko nerwy by chłopcy włączyły je do zabawy.

    Co do liczby to, oczywiście mają tutaj jakiś wpływ warunki lokalowe, u nas z reguły było 10 dzieci, ale licz się że 1-2 nie przyjdzie. Niestety w miesiącach jesiennych zimowych z frekwencją jest gorzej i tutaj można założyć ciut więcej licząc, że 2-3 nie przyjdzie.

    Ktoś wyżej pisał o 17 konkursach, nie wiem jak to jest realnie do zrobienia i w jakim czasie, ale pamiętaj, jeśli robisz urodziny pierwszy raz sama to wyznaczasz jakiś standard, ustawiasz sobie poprzeczkę, więc nie ma co szaleć, bo za rok dzieci pewnie będą chciały tak samo )) a przecież nie będziesz robić co roku takich samych konkursów.
    Ja ja osobiście uważam, że dzieci muszą się też same sobą nabawić i u nas był mniej więcej taki schemat.
    Urodziny 3 godziny do czasu przyjścia rodziców (wtedy jeszcze jakieś 20 minut zanim dzieciaki oswoją się, że trzeba już iść) i w tym czasie:
    * zbieranie się gości,
    * część oficjalna (tort)
    a dalej taki przekładaniec, pół godziny zabawy i jakiś konkurs lub zabawa, na koniec jakieś zajęcie wyciszające tak, żeby spokojnie przygotować kolacje

    Zasada była taka, że konkurs jest także po to by trochę ujarzmić całe towarzystwo.
    Generalnie dziewczynki dłużej bawią się spokojnie, chłopcy więcej szaleją i szybciej tworzy się rozgardiasz.

    Co do samych konkursów to, proponuje proporcje takie, że więcej jest konkursów takich w których wszyscy mogą coś zdobyć (pod warunkiem że dzieci jest nie za dużo), a jeden czy dwa taki, że jest jeden zwycięzca.

    Poniżej propozycje:

    1. Zgadywanka z balonem
    Na kartce rysujesz (drukujesz) zwierzątko, kartkę zwijasz, wrzucasz do balona i nadmuc***esz go. Balon przywiązujesz do jakiegoś roślinki lub czegoś innego. W ten sposób powstaje drzewo balonowe. Każde drzewo dziecko podchodzi do balona, np patykiem od szaszłyka przebija balon, szuka karteczki, naśladuje zwierzę, a wybrana osoba odgaduje.
    Na kartkach wkładanych do balona można pisać numerki, a potem na osobnych kartkach mieć zapisane zagadki, zadania itp.
    Ten tym konkursu to cała otoczka, mnóstwo śmiechu przy przebijaniu balonu, czasem szukanie karteczki która poleciała nie wiadomo gdzie (więc warto by była kolorowa)
    Każde dziecko zgaduje i każde raz pokazuje, w ten sposób każdy zdobywa jakąś nagrodę.

    2. Wyścigi
    Kupujesz taśmę ochronną malarską (w każdym hipermarkecie) jest to taka lekka żółta taśma klejąca, która lekko się odkleja, przyklejasz ją jeszcze przed urodzinami na podłodze w korytarzu, dużym pokoju, tak by powstał tor wyścigowy z różnymi zakrętami itp
    Zbierasz zakrętki od różnych napojów, tak by każdy miał pojazd w innym kolorze (np granatowa od pepsi, żółta od sprite, biała niebieska od wody mineralnej) trochę trzeba się nagłowić a raczej kupić różne napoje, więc kolekcję nakrętek trzeba zebrać dużo wcześniej.
    Medale można zrobić z kartonu, naklejając w środek naklejkę z super samochodem. (Medale za pierwsze trzy miejsca). Zwycięzcy dostają jakąś słodkość lub drobną nagrodę, a reszta nagrodę pocieszenia. Można zorganizować podjum i zrobić zdjęcie zwycięzcom na podjum.
    Po takim konkursie dzieci organizują już sobie same kolejny wyścig.

    3. Propozycja zabawy (szukanie babeczek)
    Pomysł wykorzystany już dwa razy i wzbudza mnóstwo emocji u dzieci.
    Piekę małe babeczki, takie malutkie, ale ich nie dekoruje. Dzieci będą je same dekorować. Ale babeczki zostają ukryte, kiedy pora na babeczki pytam się kto chce babeczki, dzieci krzyczą ja ja ja. Idziemy do kuchni, odkrywam ściereczkę a tam wielkie zdziwienie babeczki zniknęły, ktoś je zabrał. Zamiast tego jest list (może być od ulubionej pluszaczka lub od jakiegoś skrzata psotnika, u nas był od myszki Łatki (córka ma myszki) a u syna od Słonika (ukochany pluszak). W liście znajdowała się podpowiedź, do następnej podpowiedzi tak, by ostatecznie babeczki zostały znalezione
    Nasze podpowiedzi (wersja z listem od myszki)
    * W liście nawiązanie do przysłowia "Kto szuka ten znajdzie" i informacja, że pierwsza podpowiedź jest tak gdzie ja mieszkam (czyli gdzie mieszka myszka) - czyli kolejny list był w klatce myszek.
    * Kolejna podpowiedź, jest w mieszkaniu którego numer składa się z dwóch takich samych cyfr (u nas było to mieszkanie 11) sąsiedzi zostali uprzedzeni, ale okazało się, że ich nie będzie więc list został włożony pod wycieraczkę.
    * Następna podpowiedź - trzeba pokonać " ... stopni i nawet wejść po drabinie" - trzeba było pójść po schodach odpowiednią ilość stopni, a na samej górze na drabincę prowadzącej na dach, przywiązany był kolejny list.
    * Kolejna podpowiedź, z następnym listem myszka zrobiła to co robi się z listem - czyli list wysłała więc leżał sobie w skrzynce na listy.
    * a w ostatnim liście było o tym, że czasami szuka się czegoś daleko a to jest zupełnie blisko. Babeczki leżały sobie spokojnie w piekarniku.
    W ostatnim liście było o tym, że bez pracy nie ma kołaczy, więc dekoracja to już ich zadanie, dzieci lały polewy (truskawkowa, czekoladowa, takie jak do lodów) a na to sypały różne kolorowe posypki do ciast.
    Babeczek było bardzo dużo, tak, że dzieci także mogły przygotować babeczkę dla mamy i taty lub rodzeństwa. O dziwo były bardziej zajęte szykowaniem dla innych niż jedzeniem.
    Dodatkowa uwaga: zagadki muszą być dosyć trudne, zawsze można dzieci naprowadzić na właściwy trop, lecz jeśli zagadka jest za łatwa, dzieci tak szybko biegają, ze nie sposób ich dogonić )
    Na urodzinach syna, były inne podpowiedzi, między innymi schodziliśmy do piwnicy.

    Na niektórych urodzinach robiłam na koniec jakąś zabawę plastyczną np, dzieci z szarych torebek papierowych robiły pacynkę doklejając ogon ręce nogi robiąc zęby itp

    W sumie za mną to już z 4 lub 5 urodzin w domu, więc trochę tych konkursów było
    * zgadywanie rzeczy po dotyku (rzeczy wkładane do kartonu)
    * wyścig z jajkiem na łyżeczce ( o dziwo bardzo prosty dla dzieci) (nagrodą było jajko niespodzianka)
    * zgadywanka na czole (inspirowana grą szalone czoło, gry nie mamy ale sama ją zrobiłam)
    i wiele innych

    Na koniec kolacja, szwedzki stół, jajka gotowane, wędlina ser, warzywka, tak by dzieci zrobiły sobie same kolorowe kanapki stworki-potworki, więc potrzeba wiele kolorowych rzeczy.
    To też była forma zabawy ))

    Jeszcze kilka uwag co do nagród, jest wiele rzeczy, drobiazgów w dobrej cenie, takiej za 1,5 2 zł lub mniej. Najlepiej szukać nagród dużo wcześniej, np w biedronce niedawno były bańki mydlane za 1,49, dużo rzeczy można znaleźć w sklepie np wszystko po 2,50, super naklejki, pierścionki, mini samochodziki. Ja zawszy tyle tego kupie, że potem mam tego na kolejny rok.
    Czasami robiłam też sama nagrody, np. zwierzęta origami takie bardziej przestrzenne, ozdobione klejami brokatowymi.

    Ale się rozpisałam, to chyba mój najdłuższy posta na forum.

    pozdrawiam i życzę udanych urodzin, narobisz się i po urodzinach jest się padniętym ale satysfakcja jest.

  7. #7
    Dołączył
    Nov 2003
    Miasto
    Gdańsk
    Posty
    1,003

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez agnessa Zobacz posta
    jPrzygotowalam 17 konkursów, zrobiłam 4.....
    Dopiero teraz doczytałam że zrobiłaś 4
    Bo nie mogłam wyjść z podziwu, w jaki sposób udało ci się zrobić 17 konkursów
    teraz już rozumiem

    A mogłabyś te konkursy (przygotowane) wymienić, może będzie inspiracja do kolejnych urodzin

    pozdrawiam
    Hanna

  8. #8
    Dołączył
    Nov 2003
    Miasto
    Wrocław
    Posty
    3,978

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Dinna Zobacz posta
    3. Propozycja zabawy (szukanie babeczek)
    Pomysł wykorzystany już dwa razy i wzbudza mnóstwo emocji u dzieci.
    Piekę małe babeczki, takie malutkie, ale ich nie dekoruje. Dzieci będą je same dekorować. Ale babeczki zostają ukryte, kiedy pora na babeczki pytam się kto chce babeczki, dzieci krzyczą ja ja ja. Idziemy do kuchni, odkrywam ściereczkę a tam wielkie zdziwienie babeczki zniknęły, ktoś je zabrał. Zamiast tego jest list (może być od ulubionej pluszaczka lub od jakiegoś skrzata psotnika, u nas był od myszki Łatki (córka ma myszki) a u syna od Słonika (ukochany pluszak). W liście znajdowała się podpowiedź, do następnej podpowiedzi tak, by ostatecznie babeczki zostały znalezione
    Nasze podpowiedzi (wersja z listem od myszki)
    * W liście nawiązanie do przysłowia "Kto szuka ten znajdzie" i informacja, że pierwsza podpowiedź jest tak gdzie ja mieszkam (czyli gdzie mieszka myszka) - czyli kolejny list był w klatce myszek.
    * Kolejna podpowiedź, jest w mieszkaniu którego numer składa się z dwóch takich samych cyfr (u nas było to mieszkanie 11) sąsiedzi zostali uprzedzeni, ale okazało się, że ich nie będzie więc list został włożony pod wycieraczkę.
    * Następna podpowiedź - trzeba pokonać " ... stopni i nawet wejść po drabinie" - trzeba było pójść po schodach odpowiednią ilość stopni, a na samej górze na drabincę prowadzącej na dach, przywiązany był kolejny list.
    * Kolejna podpowiedź, z następnym listem myszka zrobiła to co robi się z listem - czyli list wysłała więc leżał sobie w skrzynce na listy.
    * a w ostatnim liście było o tym, że czasami szuka się czegoś daleko a to jest zupełnie blisko. Babeczki leżały sobie spokojnie w piekarniku.
    W ostatnim liście było o tym, że bez pracy nie ma kołaczy, więc dekoracja to już ich zadanie, dzieci lały polewy (truskawkowa, czekoladowa, takie jak do lodów) a na to sypały różne kolorowe posypki do ciast.
    Babeczek było bardzo dużo, tak, że dzieci także mogły przygotować babeczkę dla mamy i taty lub rodzeństwa. O dziwo były bardziej zajęte szykowaniem dla innych niż jedzeniem.
    Dodatkowa uwaga: zagadki muszą być dosyć trudne, zawsze można dzieci naprowadzić na właściwy trop, lecz jeśli zagadka jest za łatwa, dzieci tak szybko biegają, ze nie sposób ich dogonić )
    Na urodzinach syna, były inne podpowiedzi, między innymi schodziliśmy do piwnicy.
    DZIĘKUJĘ za podpowiedź tej zabawy, właśnie czegoś podobnego szukałam i nie mogłam sprecyzować swojego pomysłu... Super zabawa, u nas mają byś smerfowe urodziny, babeczki jak najbardziej miały być, a teraz to tylko muszę wymyślić, jak je będziemy szukać
    Agnieszka,
    moje prace, karnawał http://agnieszka-iglainitka.blogspot.com/

  9. #9
    Dołączył
    Aug 2008
    Posty
    1,763

    Domyślnie

    Fajny temat
    Przypomniałyście jak to moja mama przygotowywała konkursy na moje urodziny.Często też miałam urodziny tematyczne.Np.przebrania klaunów.
    Zrobiła nam wszystkim noski z połówek ping pongów,pokolorowanych farbami z przyczepioną gumką
    Z konkursów to ja taki oldschool pamiętam,ale napiszę a co!

    -wciąganie buzią cukierka zawiązanego na nitce.
    -karmienie się tortem z zawiązanymi oczami
    -drużynowe robienie kostiumów ze starych gazet,potem parada!
    -tańce na "zmniejszającej" się gazecie

    Natalka (2009) czeka na braciszka :-D

  10. #10
    Dołączył
    Jun 2002
    Posty
    4,304

    Domyślnie

    Dziewczyny! Bardzo dziękuję za pomysły! Są naprawdę fantastyczne!
    REKLAMA
    Dorota + Kasia_2003 + Maja_2008

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •