• Szukaj w
Platforma Facebook
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15

Wątek: odruch wymiotny

  1. #1
    Dołączył
    Oct 2008
    Miasto
    wschodni koniec polski
    Posty
    3,694

    Domyślnie odruch wymiotny

    Maciek od zawsze miał problem z jedzeniem ale ja juz mam dość. Już jako niemowlak, kiedy próbowałam mu dać coś nowego do zjedzenia - wymiotował. Odrobina kartofli - wymioty, chleb - wymioty, grudki w zupie - wymioty.
    Jadł więc tylko to na co nie reagował wymiotami - tak właściwie jest do dziś. W przedszkolu jakoś sobie radzi, coś tam zje, w domu je to co mu pasuje.
    Ostatnio zauważyłam, że nawet widok niektórych dań, których apropo nigdy nie jadł, wywołuje w nim odruch wymiotny.
    Napiszcie co o tym myslicie, może ktoś się z czymś takim spotkał.
    To pewnie nie migdały bo z nimi mieliśmy problem dopiero teraz pierwszy raz a to trwa od zawsze, może ten refluks.?????
    pomóżcie
    REKLAMA
    KROK OD OBŁĘDU

  2. #2
    Dołączył
    Jan 2007
    Posty
    487

    Domyślnie

    u mnie zawsze bylo tak,ze jesli nie pasowalo mu jak wyglada jedzenie, zawsze mowil,ze nie lubi, choc czasami bylo to cos co juz wczesniej jadl. nie jestem zwolenniczka krzyku czy straszenia, no ale czasem to tylko dzialalo. inaczej zawsze mial cofki lub czyms zupelnie latwym do przelkniecia sie dlawil i wypluwal.po prostu nie chcial jesc. moj maly jest jak kot, lubi chodzic swoimi sciezkami i dlugo czegos nie chce, dopoki sam nie zdecyduje ,ze tego chce. od 2 lat mamy problem z jego jedzeniem,choc wczesniej wcinal wszystko az mu sie uszy trzesly,jadl wszystko,czasem wiecej niz ja gdy sie czasem na niego nie ryknie to wydziwia,bo chce byc szefem i czasem mi przykro,ze to takie czasem na przymus no ,ale cos musi jesc. przekupuje go ciastkami. dostanie 1 jesli zje np banana i ser i sie nie lamie. powodzenia. wiec to taki typ chybam jesli zje jeden cieply posilek dziennie czyli zupe, bo nic innego nie tknie, to sie ciesze.

  3. #3
    Dołączył
    Oct 2003
    Posty
    9,293

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rena12 Zobacz posta
    Maciek od zawsze miał problem z jedzeniem ale ja juz mam dość. Już jako niemowlak, kiedy próbowałam mu dać coś nowego do zjedzenia - wymiotował. Odrobina kartofli - wymioty, chleb - wymioty, grudki w zupie - wymioty.
    Jadł więc tylko to na co nie reagował wymiotami - tak właściwie jest do dziś. W przedszkolu jakoś sobie radzi, coś tam zje, w domu je to co mu pasuje.
    Ostatnio zauważyłam, że nawet widok niektórych dań, których apropo nigdy nie jadł, wywołuje w nim odruch wymiotny.
    Napiszcie co o tym myslicie, może ktoś się z czymś takim spotkał.
    To pewnie nie migdały bo z nimi mieliśmy problem dopiero teraz pierwszy raz a to trwa od zawsze, może ten refluks.?????
    pomóżcie
    Spotkałam się - nastolatka jadła papki, bo nie umiała gryźć... Jak coś było do gryzienia, to wymiotowała. Jadła rzeczy typu kasza manna, zupy-kremy...
    Przełamała się, jak chciała wyjechać na wakacje do cioci, a ciocia powiedziała, że ją bierze, ale jak będzie "normalne" rzeczy jadła. Z relacji koleżanki, co to widziała - dziewczyna jadła kanapkę i płakała, bo ją cofało ... Ale po paru dniach nauczyła się rzuć
    Pozdrawiam,
    Anka i przychówek

  4. #4
    Dołączył
    Mar 2003
    Posty
    11,995

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rena12 Zobacz posta
    Maciek od zawsze miał problem z jedzeniem ale ja juz mam dość. Już jako niemowlak, kiedy próbowałam mu dać coś nowego do zjedzenia - wymiotował. Odrobina kartofli - wymioty, chleb - wymioty, grudki w zupie - wymioty.
    Jadł więc tylko to na co nie reagował wymiotami - tak właściwie jest do dziś. W przedszkolu jakoś sobie radzi, coś tam zje, w domu je to co mu pasuje.
    Ostatnio zauważyłam, że nawet widok niektórych dań, których apropo nigdy nie jadł, wywołuje w nim odruch wymiotny.
    Napiszcie co o tym myslicie, może ktoś się z czymś takim spotkał.
    To pewnie nie migdały bo z nimi mieliśmy problem dopiero teraz pierwszy raz a to trwa od zawsze, może ten refluks.?????
    pomóżcie
    Moim skromnym zdaniem to wyuczony odruch.
    Dziecko wyćwicza ten odruch bardzo szybko,
    bo widzi, że odruch powoduje, że mama zabiera z talerza to, czego dziecko jeść nie chce.
    Moja tak robiła,
    a ja cudowałam, zastanawiałam się, obserwowałam,
    dlaczego haftuje po marchwi i jabłku (miała pewnie z 5-6 miesięcy, kiedy to się zaczęło).
    A to było tylko tresowanie matki
    i uważam, że u Ciebie jest podobnie.
    Tylko skuteczność dziecka większa niz mojego, bo moje około roku czy półtora przestało mieć odruch wymiotny - kategorycznie i ostatecznie

  5. Domyślnie

    moja potrafi do dzisiaj rzucic pawia w talerz jak jej obiadek nie smakuje
    albo jak niezbyt drobno kotlecika pokroje i biedulka nie odgryzie sobie sama kawalka z kawalka tylko calego wsadzi do dzioba
    - wujek musze miec zegarek
    - przeciez masz
    - ale mam na liczby!
    - a jaki masz miec?!
    - na cyfry.

  6. #6
    Dołączył
    Oct 2003
    Posty
    9,293

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Figa Zobacz posta
    Moim skromnym zdaniem to wyuczony odruch.
    Dziecko wyćwicza ten odruch bardzo szybko,
    bo widzi, że odruch powoduje, że mama zabiera z talerza to, czego dziecko jeść nie chce.
    Teraz mi się skojarzyło: mój mąż jako dziecko tak robił - zupełnie świadomie, do dzisiaj to pamięta i się przyznaje...
    Pozdrawiam,
    Anka i przychówek

  7. #7
    Dołączył
    Oct 2004
    Miasto
    Fort Wayne, IN
    Posty
    9,214

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Figa Zobacz posta
    Moim skromnym zdaniem to wyuczony odruch.
    Dziecko wyćwicza ten odruch bardzo szybko,
    bo widzi, że odruch powoduje, że mama zabiera z talerza to, czego dziecko jeść nie chce.
    Moja tak robiła,
    a ja cudowałam, zastanawiałam się, obserwowałam,
    dlaczego haftuje po marchwi i jabłku (miała pewnie z 5-6 miesięcy, kiedy to się zaczęło).
    A to było tylko tresowanie matki
    i uważam, że u Ciebie jest podobnie.
    Tylko skuteczność dziecka większa niz mojego, bo moje około roku czy półtora przestało mieć odruch wymiotny - kategorycznie i ostatecznie
    identyczne przemyslenia mi rzyszly do glowy
    przeczytalam wlasnie ciekawa publikacje dot. dzieciecych sposobow kontrolowania rodzica
    okazuje sie, ze wlasnie przez jedzenie i toalete dzieci probuja przejac kontrole
    moze wlasnie o to biega?
    probowalas kiedys po prostu nie zwracac uwagi?
    jesli zwymiotuje, posprzataj, ale nie okazuj emocji
    moze pomoze?

    There are far better things ahead than the ones we leave behind.

  8. #8
    Dołączył
    Oct 2008
    Miasto
    wschodni koniec polski
    Posty
    3,694

    Domyślnie

    nie wykluczam , że tak byc może
    a co ztym że ma odruch wymiotny na widok niektórych potraw?
    KROK OD OBŁĘDU

  9. #9
    Dołączył
    Oct 2003
    Posty
    9,293

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rena12 Zobacz posta
    nie wykluczam , że tak byc może
    a co ztym że ma odruch wymiotny na widok niektórych potraw?
    Zapach mu nie odpowiada? (idąc tropem mojego mężą - on np. chyba jeszcze nigdy kalafiora ani brokuła nie spróbował, bo zapach nie ten...)
    Pozdrawiam,
    Anka i przychówek

  10. #10
    Dołączył
    Oct 2004
    Miasto
    Fort Wayne, IN
    Posty
    9,214

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rena12 Zobacz posta
    nie wykluczam , że tak byc może
    a co ztym że ma odruch wymiotny na widok niektórych potraw?
    ja bym dalej obstawiala wyuczony odruch
    taka proba przejecia kontroli
    REKLAMA

    There are far better things ahead than the ones we leave behind.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •