• Szukaj w
Platforma Facebook
Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 14 z 14
  1. #11
    Dołączył
    Apr 2006
    Miasto
    ToRuŃ
    Posty
    2,551

    Domyślnie Re: USG przezciemiączkowe

    Dzieki , właśnie tak słyszałam, że niektóre dzieci sa poza siatka i wszystko jest OK !!!

    No zobaczymy co powie neurolog !!!

    Pozdrawiamy
    Ania & Kuba & Marcel

    REKLAMA
    Ania & zwariowane chłopaki

  2. #12
    Dołączył
    Apr 2006
    Miasto
    ToRuŃ
    Posty
    2,551

    Domyślnie Re: USG przezciemiączkowe

    Mam jeszcze do Ciebie jedno pytanko : A co z poszerzonymi komorami bocznymi, czy u Was tez tak było ze do pewnego momentu sie poszerzały a potem sie wszystko unormowało. Widzę, że masz juz jakieś doswiadczenie odnosnie "tych" spraw, dlatego chciałabym sie więcej na ten temat dowiedzieć. Piszesz o torbielu, a to coś groźnego !!!
    Nie napisałam, że mój synek taki stan "w główce" ma po krwawieniu okołodokomorowym II stopnia - czy coś więcej wiesz na ten temat.???
    Bedę wdzięczna za jakąkolwiek informacje !!!

    No i życze Wam równiez duzo ZDRÓWKA [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img]
    ANIA & KUBA & MARCEL

    Ania & zwariowane chłopaki

  3. #13
    Dołączył
    May 2006
    Posty
    18

    Domyślnie Re: USG przezciemiączkowe

    Witam
    Oboje moich dzieci miało problemy z "głową" heheh jak to brzmi!!!!Ale każde inne. Podtwardówki, problemy z napięciem mięśniowym, asymetrie i kręcz szyji , wadę nerek Hanka. Poszerzone komory i torbiel, dziurkę w serduchu Maks. I jeśli chodzi o stan to Hania była w gorszej formie po naturalnym porodzie i też miała krwawienie wewmnątrzczaszkowe (krwiaki i później zrosty), niedotlenienie. Ogólnie pokazano mi na usg że niedotlenienie objeło 20 procent mózgowia.Aaaa nie miała jeszcze bruzdowania (cecha wcześniactwa choć innych nie było)
    Najważniejsze że WSZYSTKO się cofneło w ciągu 1 roku u Hani. Rehabilitacja, rehabilitacja i jeszcze raz rehabilitacja. Rok mam z głowy ale efekty są zdumiewające. Nikt mi nie wierzy że moje dziecko miało jakiekolwiek probkemy. Tak jak wiekszość dzieci stymulowanych intensywnie bije na głowe swoich rówieśników pod względem rozwoju psychoruchowego. Krwiaczki w głowce wchłoneły się , ślad będzie zawsze...ale kto wie co my mamy w głowach, przeciez kiedyś nikt tego nie sprawdzał,....ja o tym nie myślę ale wiem że jest w grupie dzieci podwyższonego ryzyka (zagrożenie np dysleksja, nadpobudliwością itp)
    Co do Maksa to nadal walczymy. Z komorami mamy spokój zatrzymały się, doszliśmy juz do momentu kiedy rosna sobie powoli. Torbiel znajduje się w przegrodzie przezroczystej, jest mała i mam nadzieje że sie wchłonie ( w poniedziałek kolejne usg) A jeśli nie to też nie ma tregedii jeśli rozwija sie prawidłowo ( a tak jest) Według większości lekarzy ta mała szczelinka pomiedy komorami nie moze się powiększyć i mieć wpływu na rozwój dziecka. Innych którzy mówią inaczej nie słucham. Nauczyłam się walczyć o swoje dzieci i nie wierze w byle co. Tobie też to radzę. Zazdroszczę ci że masz dobrych specjalistów. Zaufaj im i nie odpuszczaj ani sobie ani dzieciakowi. Nie zatrzymuj się w pół drogi...gdy juz bedzie lepiej. To naprawdę wymaga masy cierpliwości i determinacji.A poza tym wcześnie rozpoznano u Marcelka problemy ....a to świetnie rokuje. Ten uśmiech na zdjęciu pokazuje że masz świetnego kontaktowego smyka. TAK NIE WYGLĄDA CHORE DZIECKO. Powtarzaj sobie to jak mantre. I choć to myślenie magiczne i trochę naiwne . Skutkuje.
    Pozdrawiamy cieplutko. I dużo Zdrówka.

    Jola&Hania&Maks
    Jola&Hania&Maks [obrazek]http://s104.photobucket.com/albums/m177/joly76/th_x.jpg[/obrazek]

  4. #14
    Dołączył
    Apr 2006
    Miasto
    ToRuŃ
    Posty
    2,551

    Domyślnie Re: USG przezciemiączkowe

    Wielkie dzieki, od razu mi lepiej, będę spokojniej spała !!!
    Masz racje pozytywne myslenie to połowa sukcesu, z Kuba miałam tez problemy zdrowolne, 3 lata leczylismy sie u gastrologa, przeszliśmy szpital, biopsje. Co zjad wyniotował albo miał rozwolnienie. Dzis ma cztery lata i nie wymaga już wizyt u gastrologa, je wszystko ( jest niejadkiem ) ale nic mu nie szkodzi tak jak kiedys, oczywiście musimy nadal uważać, bo gdy przypadkiem zje o 2 gumy rozpuszczalne za dużo to potem męczy się całą noc, ale poza tym wszystko OK, Więc mam nadzieję, że i tym razem będzie BĘDZIE DOBRZE.
    Jeszcze raz dzięki za podtrzymanie na duchy, chyba potrzebowałam tego od kogoś kto to przeszedł.

    Marcel też ma stwierdzone wzmozone napięcie mięśniowe, ale dzieki ćwiczeniom postepy są niesamowite, jak miał dwa miesiace nie podnosił główki, w tym momencie opiera się już na przedramionach, zaciskał piąstki, dziś "pełen luz"[img]/images/forum/icons/smile.gif[/img]. Anemię leczymy, ale hemoglobinka się podniosła i jeszcze czekaja nas wizyty u nefrologa - MUSI BYĆ DOBRZE !!!

    Ania & Kuba & Marcel



    REKLAMA
    Ania & zwariowane chłopaki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •