• Szukaj w
Platforma Facebook
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10

Wątek: MÓJ MĄŻ

  1. #1
    Dołączył
    Mar 2005
    Miasto
    Poznań
    Posty
    42

    Domyślnie MÓJ MĄŻ

    Witam Mamusie!!!
    Jestem w 11tc i w tamtym tygodniu byłam na drugim spotkaniu z ginekologiem. Oczywiście mój mąż poszedł ze mną, siedział w gabinecie i uczestniczył we wszystkim. I... od tego dnia zasypuje mnie pytaniami typu: kiedy kupimy wózek, gdzie lóżeczko, jakie pieluszki, czy nie za ciasne noszę spodnie i wiele innych. Zapytany o powód tych pytań powiedział, że gdy usłyszał moją rozmowę z lekarzem podczas badania, w której mówił o macicy, jej rozmiarze, ułożeniu dziecka dotarło do niego, tak na 100%, że będzie ojcem. Od tej pory zastanawia się czy nie mamy za małego mieszkania a ja chyba oszaleję!!! Czy Wasi mężowie też postradali głowy?? Czy to już na stałe, czy ochłonie i mu przejdzie?? Wiem, że to żaden problem, jestem szczęśliwa że tak o nas dba ale (chyba ze względu na hormony) mam tego dosyć.
    Pozdrawiam Was i Wasze Maluszki

    REKLAMA

  2. #2
    Dołączył
    Mar 2005
    Posty
    21

    Domyślnie Re: MÓJ MĄŻ

    Moim zdaniem powinnaś się cieszyć. To fajnie, że mąż tak się przejął tym bardziej, że większość mężczyzn nie potrafi tak okazywać. Czy nie sądziśz że martwić sie trzeba wtedy gdy męża ic nie obchodzi! Każdy chyba chciałby mieć takie kłopoty jak ty!
    pozdrawiam was serdecznie


  3. #3
    Dołączył
    Nov 2004
    Miasto
    Koszalin
    Posty
    2,374

    Domyślnie Re: MÓJ MĄŻ

    To naprawdę suer podejście. Ja mojego męża zabrałam na USG w 23tc i to błąd, że tak późno. To i czucie ruchów dziecka zmieniły go bardzo. Zaczął czule przemawiać do brzuszka i stał się bardziej wrażliwy. Takie sprawy jak zakupy to go średnio interesują, do niego to dociera stopniowo.
    Ale zaangażowanie faceta to rzecz jak najbardziej pozytywna, ciesz się i nie marudź ))

    Wojtuś (07.08.05) i

  4. #4
    Dołączył
    Mar 2005
    Posty
    5,215

    Domyślnie Re: MÓJ MĄŻ

    Bądz dla niego wyrozumiała To olbrzymia zmiana w zyciu Twojego męża, będzie miał potomka, synka lub córeczkę, on już pewnie planuje jak będą razem chodzić na ryby i mecze, albo na zakupy )) Niektórzy faceci tak właśnie szaleją, mój mąż był ze mna na usg w 8 tygodniu, ale to jeszcze za wczesnie, chociaż tez był bardzo przejęty. Dba o nas bardzo, kupuje nam różne przysmaki, wozi nas wszędzie samochodem, zebyśmy sie nie męczyli Nie napada mnie, cieszy się, ale chyba to wszystko do niego dociera powoli, wolniej, niż do Twojego. Cieszcie się razem, ogladajcie wyprawkę. Wiem, ze to za wcześnie jeszcze, ale jeśli On sie tak cieszy jak wariat to tylko dobrze ))

    Pozdrawiam!

    ( też jestem w 11 tyg. wg usg





  5. #5
    Dołączył
    Nov 2004
    Miasto
    Polska
    Posty
    10,327

    Domyślnie Re: MÓJ MĄŻ

    Hej!

    To bardzo miłe - naprawdę. Mój mąż często zapomina, że jestem w ciąży i specjalnie się ze mną sprzecza.Na wizyty również od samego początku chodzimy razem - szczególnie mąż jest zadowolony gdy mam robione usg i można podejrzeć córunię. Wszystkie zakupki dla naszej córci muszą być z nim uzgadniane (bardzo się tym interesuje), a z kupnem pościeli to miałam przez niego niezły problem - bo kazał kupić różową w kaczuszki - no i musiałam szukać, a nie było to łatwe.

    Ania


    Ania, Julcia'05 i Emilka'09

  6. #6
    Dołączył
    Dec 2002
    Posty
    5,046

    Domyślnie Re: MÓJ MĄŻ

    Hihihi a ja mam nadzieje , ze to nie przejdzie Twojemu mezowi To by dopiero bylo jakby mu przeszlo ....
    Moj maz hmmm chyba w normie , chodzimy wspolnie na badania , wspolnie tyjemy , wspolnie rodzimy ,wspolnie wychowujemy , wspolnie robimy "zakupy dzieciowe" ....

    Jagoda 01.08.03.+ ? 22.10.05

  7. #7
    Dołączył
    Dec 2004
    Miasto
    Poznań Winogrady
    Posty
    266

    Domyślnie Re: MÓJ MĄŻ

    masz super męża !!!!!!!!!!! Powinnaś sie cieszyć !!!
    Mój też się wszytkim tak przejmował, bardzo dużą frajdę sprawialo mu rozkładanie łóżeczka, razem robiliśmy wszystkie zakupy, ubranka też ze mną wybierał itp. Odkąd zobaczył naszą Darię na USG to ciągle gadał mi do brzuszka, pytał małą czy nie jest głodna i wmuszał we mnie owoce, mówił też jej że zrobi jej hruściki, no i zrobił, [img]/images/forum/icons/cool.gif[/img]
    FACET CZUJE SIE POTRZEBNY

    Marta i Daria 19.04.05
    [obrazek]http://foto.onet.pl/upload/8/8/_544246_n.jpg[/obrazek]

  8. #8
    Dołączył
    Nov 2004
    Miasto
    Biskupiec/Paderborn
    Posty
    217

    Domyślnie Re: MÓJ MĄŻ

    Witajcie. Moj maz tez szaleje!! Co prawda nie chce isc ze mna na USG (chyba sie boi ze to on bedzie badany-hihi), ale za to juz teraz wszystko by dla malej zrobil i kupil !! Juz jej nawet samochod obiecal. Och !! No coz kiedys mi powiedzial, ze on tylko 1 kobiete kochac moze- chyba wiecie co to dla mnie oznacza. Zobaczymy jak to dalej bedzie jak mala bedzie juz na swiecie!! Pozdrawiam Was i wasze brzuszki

    Luisa 20.07.05

  9. #9
    Dołączył
    Jan 2004
    Posty
    2,268

    Domyślnie Re: MÓJ MĄŻ

    Masz chyba wyjątkowego męża))
    Mój wiadomość o pozytywnym teście przyjął bardzo spokojnie- on jest ostrożny w ciszeniu się- nie lubi rozczarowań. Potem był na każdym usg- do tej pory wspomina to, podczas którego mała ssała kciuk Potem zszokowały go kopniaki- że takie silne i on też może je poczuć tak wyraźnie Nie ma żadnych zapędów zakupowych, nie czyta niczego o opiece nad dzieckiem, o etapach rozwoju dziecka dowiaduje się tylko ode mnie.
    Właściwie to własną inicjatywę wykazał jedynie wtedy, gdy kiedyś przez pół dnia szukał ładnego imienia dla córeczki, nawet czytał o znaczeniu imion))

    Ania
    Lotos

  10. #10
    Dołączył
    Feb 2005
    Posty
    7

    Domyślnie Re: MÓJ MĄŻ

    Myślę, że zaangażowanie męża jest bardzo ważne. Nie na darmo się mówi "jesteśmy w ciąży". Uważam, że każdy z mężów angażuje się bardzo dobrze bez wyjątku. Mój mąż zszokował mnie już na samym początku po wyniku testu. Mnie nogi trzęsły się jak galareta i miałam łzy w oczach ze szczęścia i z niepewności co dalej a mój mąż uśmiech i wielkie szczęście, przytulił mnie mocno a potem obdzwonił całą rodzinę. To było super przynajmniej dla mnie! Każda wizyta u lekarza to wyprawa nas obojga i jest super. W moim przypadku postanowiłam o wszystkim mówić mojemu mężowi i tłumaczyć mu pewne rzeczy by był na bieżąco informowany. To jest bardzo ważne i polecam każdej - im więcej informacji tym lepiej. Rewelacyjne jest to, że mój mąż nie zawraca mi głowy swoimi zachciankami lub problemami naszego domu. Próbuje sam wszystko rozwiązać, nie zadręcza mnie dyskusjami, a jedyne o co pyta to czy na coś mam ochotę, czy jadłam jabłko, czy chcę iść na spacer....
    Już nawet myśli o porodzie rodzinnym- co przed ciążą było tematem nie do przeskoczenia. Zawsze odpowiedź była negatywna.
    pozdrawiam
    Jola



    REKLAMA

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •