• Szukaj w
Platforma Facebook
Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy ... 345
Pokaż wyniki od 41 do 44 z 44
  1. #41
    Dołączył
    Jan 2003
    Posty
    5,015

    Domyślnie WKLEJAM ARTYKUŁ

    Artukuł z Gazety Wyborczej (już w archuwum):
    http://serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0...ustawEnergis=1

    >>Z pamiętnika młodej konsumentki (bez biegunki), czyli... śledzimy jogurt
    Magdalena Grzebałkowska (06-12-2004 01:00)

    Nie wiem, jaką różnicę miałam poczuć. Czuję się tak samo. Proszę więc Danone o zwrot kosztów
    Artykuł archiwalny; Duży Format

    Bardzo lubię tego lekarza z telewizji. Uwielbiam moment, gdy wychodzi z gabinetu zdziwiony, bo nie ma pacjentów. A potem uśmiecha się sympatycznie i mówi, że pacjenci pili actimel. Rozumiem jego sugestię - pili i dlatego nie chorują. Potem doktor dodaje z uznaniem, że jogurt poleca nie byle kto, bo sam Instytut Żywności i Żywienia. Wystarczy, że będę piła jogurt przez dwa tygodnie, a poczuję różnicę. Jaką różnicę, lekarz nie mówi (może reklama za krótka).

    Dzień 1. - dostanę kubek lub zwrot pieniędzy

    W internecie znalazłam zasady konkursu. Muszę kupić co najmniej 18 buteleczek i wypić co najmniej 14 z nich - po jednej dziennie. Jeśli poczuję różnicę, dostanę w nagrodę kubek za 4,45 zł. Jeśli nie poczuję, muszę napisać, dlaczego tak jest, i wysłać z paragonem ze sklepu. Do 5 stycznia producent zwróci mi pieniądze.

    Dzień 2. - kupuję 18 actimeli

    Rano wstawiam do lodówki 18 actimeli (23,58 zł). Smak naturalny, owocowych nie lubię. Teraz czas na badania. Jakoś muszę udowodnić Danone, że różnica jest. Tak na piękne oczy mi chyba nie uwierzą.

    Dzwonię do infolinii Danone. - Dzień dobry, chcę podjąć wyzwanie actimela. Nie wiem tylko, jak sprawdzicie mój organizm. To może zrobię sobie badania?

    - Żadnych badań - pani z infolinii jest niezwykle uprzejma. - Wystarczy, że poczuje pani różnicę.

    - No właśnie. Ale ja nie wiem, jak ta różnica ma wyglądać.

    - Będzie się pani lepiej czuła - zniża aksamitny głos jak wróżka nad kartami. - Organizm będzie wzmocniony, mniej podatny na choroby. W ogóle będzie pani zdrowa.

    Magdalena Potocka, rzeczniczka prasowa Danone, do której dzwonię, jest trochę zła na panią z infolinii. Mówi, że ją zabije, bo opowiada rzeczy z sufitu.

    - To co w końcu mam poczuć? - pytam

    - To indywidualna sprawa - mówi. - Ludzie różnie reagują, jedni czują różnicę, drudzy nie.

    - Ale jaką?!

    - To sprawa osobnicza. Actimel zawiera wapń i opatentowaną przez Danone bakterię Lactobacillus casei defensis, więc jest zdrowy dla organizmu. Badania rynku wykazały, że konsumenci deklarowali poprawę samopoczucia, przypływ energii i ogólnie poprawę jakości życia.

    Dzwonię do firmy Euro RSCG Dialog, która zorganizowała akcję reklamową "Podejmij wyzwanie - poczuj różnicę".

    - Co z tą różnicą, możecie mi wyjaśnić? - proszę.

    - Przykro nam. Musimy panią odesłać do Danone.

    Nadal więc nie wiem, o jaką różnicę chodzi. Na wszelki wypadek zrobię sobie te badania. Tylko jakie? Oddać tylko krew i mocz do analizy czy poddać się gastroskopii (nie daj Boże!)?

    Dzień 3. - trzy fiolki krwi

    Moja lekarka tłumaczy mi, że zwykłe badania nie wystarczą. Muszę złapać immunologa, on mi wyjaśni, co robić. Lekarka w Akademii Medycznej w Gdańsku, która odbiera telefon, nie ukrywa rozbawienia (prosi o zachowanie anonimowości). - Szkoda pani pieniędzy. Przecież to zwykły jogurt. Nic się po nim nie zmieni. Na pewno nie minie pani katar.
    ŹRÓDŁO:


    - Wolę się sama przekonać. Jakie mam zrobić badania?

    - Proszę przyjechać.

    Zakład immunopatologii. Wzdłuż ścian gablotki. W mętnym płynie, rozciągnięte na żyłkach, pokrojone mózgi i serca po zawale. Piękna pani doktor o łagodnym spojrzeniu robi ze mną wywiad. Pyta, czy często choruję, czy w rodzinie są choroby dziedziczne, jak się teraz czuję. Wypisuje skierowanie. Na kartce cyfry, litery; znam tylko słowa: limfocyty i immunoglobuliny. Wiem, że będą badać stan odporności mojego organizmu. Oddaję trzy fiolki krwi. Przy wyjściu pani doktor wręcza mi kilka artykułów na temat probiotyków, które są w actimelu.

    Dzień 4. - pierwsza butelka

    Pierwsza butelka actimela wypita.

    Dzień 6. - wiele szczepów

    Actimel numer trzy. Na razie nie czuję różnicy.

    Liczba przeczytanych artykułów o probiotykach: niezliczona.

    Wiem już, że probiotyki to bakterie (żywe mikroorganizmy), które nie szkodzą człowiekowi. Wręcz przeciwnie, mogą mu pomóc, bo nie umierają w naszych wnętrznościach, tylko działają na naszą korzyść. Korzystne działanie sfermentowanego mleka odkrył dla świata na początku XX wieku noblista Ilja Miecznikow. Zauważył, że bułgarscy chłopi regularnie spożywający jogurt żyją dłużej. Naukowiec stwierdził, że to zasługa bakterii zamieszkujących jelito grube i powszechnie występujących w sfermentowanym mleku. Rewelacje Miecznikowa spowodowały przelotną modę w Europie na odmładzającą dietę mleczną. Potem o dobrych bakteriach świat zapomniał, bo oszalał na punkcie antybiotyków.

    Profesor Kazimierz Madaliński z Zakładu Immunologii Klinicznej Instytutu "Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka" i Państwowego Zakładu Higieny wie o probiotykach wszystko. Ale wolałby nie mówić o samym actimelu. - Nie lubię rozmawiać o konkretnym produkcie. Lepiej o probiotykach. To jest potężny przemysł. Od 1990 roku na temat probiotyków powstało 12 tysięcy artykułów.

    Profesor tłumaczy, że istnieje wiele szczepów bakterii Lactobacillus casei. Danone opatentował podgatunek defensis (po łac. obrona), który jest jednym ze szczepów najlepiej przebadanych na świecie. Bakterie L.casei defensis mają m.in. właściwości przeciwalergiczne.

    - Ale mają je także inne szczepy L.casei. Wykazali to Japończycy w badaniach na myszach - dodaje. - Z badań naukowych wynika, że defensis wpływa też pozytywnie na ludzi starszych. Udało się wykazać, że skraca grypę o 1,2 dnia. Ale już nie zmniejsza jej częstotliwości. Jest skuteczny w zatrzymaniu biegunki, w stanach po antybiotykoterapii, przeszczepach i po chemioterapii. Probiotyki mają elementy pozytywnego działania dla zdrowia. Ale reklama, gdzie lekarz sugeruje, że pacjenci nie chorują, bo piją produkt z probiotykiem, to pewna przenośnia.

    Dzień 10. - spacer i katar

    Liczba wypitych actimeli: sześć.

    Spacer nad morzem. Wieczorem katar.

    Dzień 11. - Instytut Żywienia u Danone

    Rano znajduję w internecie rekomendację Instytutu Żywności i Żywienia dla actimela (www.danone.pl/media/infoprasowe). Instytut przyznał ją 25 listopada 2003 roku na podstawie "szczegółowej metaanalizy dossier naukowego actimela" i opinii ekspertów i potwierdza, że spożywanie bakterii probiotycznego szczepu L.casei defensis zawartych w actimelu ma działanie prozdrowotne.

    Uczestnicy grupy dyskusyjnej pl.soc.wegetarianizm niepokoili się rekomendacją już w marcu tego roku.

    Inya: - Czy to ten instytut, który reklamuje produkty Danone? Jest mało wiarygodny.

    Maja: - Nie, reklamowaniem produktów Danone zajmuje się Instytut Danone w Polsce. To są dwa różne instytuty. Proszę o dowody, że IŻŻ reklamuje konkretny produkt.
    ŹRÓDŁO:


    Karolina: - A reklama actimela Danone, gdzie "pan doktor", do którego pacjenci już nie przychodzą, bo piją actimel i są zdrowi, bierze do ręki gazetę i czyta, że IŻŻ potwierdza dobroczynne działanie actimela. To ważna wiadomość, bo IŻŻ to największy w Polsce blah blah blah, tu kamera pokazuje rzekome wnętrze IŻŻ, panią przy mikroskopie... Reklama ta leci w TV od kilku miesięcy, nie słyszałam, żeby IŻŻ zrobił awanturę o bezprawne posługiwanie się jego renomą, więc...

    Inya: - Poszukałem dokładniej i coś znalazłem. Profesor Światosław Ziemlański z IŻŻ w 1997 roku wydał książkę o wegetarianizmie. Wydawcą jest Instytut Danone.

    Wśród wydawnictw Instytutu Danone znajduję inną książkę profesora Ziemlańskiego o podstawach prawidłowego żywienia (z 1997 roku). Ze strony internetowej Instytutu (www.instytutdanone.pl) wynika, że to jedna trzecia książek wydanych przez ID. Trzecia książka dostępna jest tylko w internecie.

    Chcę porozmawiać z Instytutem Żywności i Żywienia o rekomendacji dla actimela. Telefon odbiera Włodzimierz Sekuła, dyrektor ekonomiczny IŻŻ.

    - Proszę zostawić pytania - proponuje. - Odpowiemy do jutra.

    Wolałabym porozmawiać osobiście. Ale trudno.

    - Interesuje mnie, na jakiej podstawie Instytut wydał rekomendację actimelowi - dyktuję pytania, pan dyrektor notuje. - Dlaczego Instytut bierze udział w reklamówce actimela? Czy dostaliście za to pieniądze? Na co je wydano? Jakie inne produkty dostają waszą rekomendację? I czy nie zachodzi konflikt interesów, jeśli Instytut Danone wydaje książki waszemu pracownikowi?

    Dzień 12. - Instytut nie brał pod mikroskop

    Actimel ósmy.

    Odbieram wyniki pierwszych badań. Jestem zdrowa jak ryba. Ciekawe, jak wypadną badania po odstawieniu actimela?

    Zamiast odpowiedzi z IŻŻ przychodzi list z prośbą o przedstawienie pytań na piśmie. Piszę więc. Odpowiedzi przychodzą wieczorem.

    Dyrektor Sekuła informuje, że actimel dostał rekomendację na podstawie "oceny piśmiennictwa światowego w zakresie badań nad zmniejszaniem ryzyka biegunek, głównie u dzieci". A więc nie badał produktu sam, co sugeruje reklama. IŻŻ uwzględnił także "praktykę lekarską w zakresie stosowania probiotyków w celu zmniejszenia ryzyka biegunek" (akurat o biegunkach miły lekarz z reklamy nie mówił nic).

    Dalej dowiaduję się, że Instytut nie reklamuje actimela, tylko udzielił mu odpłatnie rekomendacji ("IŻŻ przyłączył się do tej formy promocji zdrowia, którą od lat prowadzi m.in. Instytut Matki i Dziecka oraz Fundacja kierowana przez prof. Zbigniewa Religę" - czytam w liście). Pieniądze zostały przeznaczone na działalność naukową IŻŻ.

    Od 12 lat Instytut przygotowuje opinie na temat produktów (wydał już 1500-2000 opinii), ale do tej pory tylko kilka z nich dostało rekomendację. Ostatnio sok Kubuś. I nie jest to sprzeczne z istniejącym w Polsce i Unii stanem prawnym - zaznacza Włodzimierz Sekuła.

    Co do książek profesora Ziemlańskiego, IŻŻ nie widzi konfliktu interesów, ponieważ "Instytut Danone, wydawca książek, jest instytucją odrębną od firmy Danone. [Ale ja informacje o Instytucie Danone znajduję na stronie firmy Danone. Wynika z nich, że są z sobą powiązane]. Ponadto książki zostały wydane 6 lat przed udzieleniem rekomendacji".

    Dzień 13. - subiektywna różnica w uczuciu

    Dziewiąty actimel.

    Nadal nie czuję różnicy. Nie miałam biegunki, więc nie mogę też sprawdzić, czy jogurt pomoże mi ją powstrzymać. Dzwonię znów do infolinii.

    - Dzień dobry. Chciałam o tę różnicę zapytać. Biorę udział w akcji "Actimel. Podejmij wyzwanie" i boję się, że przegapię objawy.

    - Och, to jest subiektywnie odczuwalna różnica w uczuciu - odzywa się głos dobrej wróżki.
    ŹRÓDŁO:


    - Yyy, trochę nie rozumiem.

    - Actimel ma naturalnie wspomagać odporność.

    - Ale co to znaczy?

    - Hm, to te bakterie zawarte w actimelu, nasze bakterie odkryte dzięki wielu badaniom naukowym, wzmocnią jelito.

    - Nadal nie wiem, jak poczuję różnicę, że moje jelito jest już odporne.

    - Może pani wzrosnąć odporność albo i nie. To nie jest reguła. Wie pani, nie jestem kompetentna w tych sprawach.

    Dzień 20. - proszę o zwrot kosztów

    Ostatni actimel!

    Rano badania w Akademii Medycznej w Gdańsku. Te same co przed dwoma tygodniami. Z przykrością stwierdzam, że nie odczuwam żadnej różnicy w organizmie. Po południu piszę do Danone list na temat, dlaczego nie odczułam różnicy. "Pytanie jest dość dziwne. Nie wiem, jaką różnicę miałam poczuć, wobec czego? Czuję się tak samo. Proszę więc o zwrot kosztów".

    Dzień 29. - odbieram badania

    Odbieram wyniki badań. Są identyczne z poprzednimi. Spotykam na korytarzu piękną panią doktor. Spieszy się gdzieś. Łapie kartki z wynikami. Rzuca okiem. - Jest pani zdrowa. Proszę się cieszyć! Mówiłam, że tak będzie - i ucieka.

    Tydzień później - czego chcieli Francuzi

    Okazuje się, że nie mnie pierwszą zaciekawił actimel. W czerwcu 2003 roku Francuski Dyrektoriat Generalny ds. Konkurencji, Spraw Konsumenckich oraz Walki z Oszustwami (DGCCRF) poprosił Francuską Agencję ds. Bezpieczeństwa Sanitarnego Żywności (AFFSA) o ocenę dowodów naukowych uzasadniających twierdzenia umieszczane na etykiecie actimela. Twierdzeń było dziesięć, m.in., że actimel pomaga wzmocnić naturalne siły obronne organizmu, pomaga w walce z niektórymi codziennymi zagrożeniami, reguluje układ odpornościowy itp.

    Na zlecenie AFFSA przez sześć miesięcy podawano actimel dzieciom (najmłodsze miały 6 miesięcy, najstarsze - dwa lata). U wszystkich zaobserwowano krótsze biegunki i spadek ich częstotliwości. Naukowcy z Agencji zauważyli, że po odstawieniu actimela bakterie L. casei defensis znikają z przewodu pokarmowego. AFFSA badała też wpływ jogurtu na komórki hodowlane pobierane od pacjentów.

    W styczniu tego roku AFFSA wydała opinię, że spośród dziesięciu twierdzeń na etykiecie actimela jedynie uzasadnione jest: "produkt pomaga wzmacniać naturalne siły obronne organizmu". Zasugerowała jednak zmianę jego treści na: "produkt uczestniczy w procesie wzmacniania naturalnych sił obronnych organizmu". Reszta stwierdzeń zdaniem AFFSA jest nieprecyzyjna lub nieuzasadniona naukowo. Za twierdzenia nie do przyjęcia naukowcy uznali m.in. "reguluje układ odpornościowy", a sformułowanie "walka z codziennymi zagrożeniami" jest nieprecyzyjne i nie-zrozumiałe.

    Agencja poleciła Danone umieszczenie na etykiecie informacji, że korzystne działanie actimela jest uzasadnione tylko podczas spożycia i ustaje bardzo szybko po zaprzestaniu.

    Rozmawiam z Elżbietą Sieliwanowicz z Federacji Konsumentów, na których stronie (www.federacja-konsumentow.org.pl) znalazłam raport

    AFFSA. Okazuje się, że Danone kilkakrotnie zwracał się do Federacji z prośbą o zdjęcie raportu z internetu.

    - Ludzie przeważnie nie czytają informacji na opakowaniu, a z przekazu reklamowego wynika, że actimel uchroni nas przed infekcjami - mówi Elżbieta Sieliwanowicz. - Tak być nie może. Przecież nie jest to zabezpieczająca szczepionka.

    Pytam firmę Danone, jak zareagowała na polecenia AFFSA. W odpowiedzi dostaję list. Magdalena Potocka, rzecznik firmy, tłumaczy, że AFFSA przeprowadziła badania nad actimelem, bo Danone z własnej inicjatywy przekazał zestaw badań nad jogurtem. (Czytam jeszcze raz raport francuskiego Dyrektoriatu Generalnego ds. Konkurencji, Spraw Konsumenckich oraz Walki z Oszustwami - DGCCRF. Nic takiego z niego nie wynika).

    Rzecznik Danone pisze, że "opinia wydana przez AFFSA potwierdziła ogólne właściwości zdrowotne Actimela".

    - Owszem, uznała za prawdziwe jedno z dziesięciu stwierdzeń - mówi jeden z pracowników Federacji Konsumentów, który chce zachować anonimowość. - Ale dziewięć zanegowała. I co najważniejsze, Danone nie zastosował się do sugestii AFFSA, żeby zmienić treść tego jedynego prawdziwego stwierdzenia. Nadal podaje je w starej formie.

    Dzień ostatni - nauczycielka chyba nie piła

    Pieniądze jeszcze nie przyszły. Miły doktor już ma pacjentkę, w reklamie zachorowała nauczycielka. Widocznie nie piła actimela.<<

    Ja bojkotuję!


    JoannaR i Pawełek 19.09.2003
    REKLAMA
    Asia & 3 cuda świata: Paweł (7l.), Ala i Adrian (prawie 5 l.)

  2. #42
    Dołączył
    Jan 2003
    Posty
    5,015

    Domyślnie Re: prawda o Actimelu, prawda o reklamach

    Wkleiłam artykuł na górze tego postu:-)

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003
    Asia & 3 cuda świata: Paweł (7l.), Ala i Adrian (prawie 5 l.)

  3. #43
    Dołączył
    Jan 2003
    Posty
    5,015

    Domyślnie Re: prawda o Actimelu, prawda o reklamach

    A my pijemy soczki:-)
    Mamy sokowirówke, kupujemy 10 kg worek marchwii i jabłek i sami robimy pychota.:-)
    I masz rację. Kubusie są wstrętne. Zaczęłam je kiedyś tak normalnie podawać Pawłowi i lekarka od razu ordadziła, bo powiedziała, że Pawłowi zbiera się nadmiar karotenu w wątrobie, co widać, po rączkach i nóżkach. I powiedziała, że tak działają kubusie.

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003
    Asia & 3 cuda świata: Paweł (7l.), Ala i Adrian (prawie 5 l.)

  4. #44
    Dołączył
    Jan 2003
    Posty
    5,015

    Domyślnie Re: proszę o artykuł :)

    BOSKIE ZDJĘCIE MATIEGO!!!!!!
    Jejku. Aż mnie zamurowało:-)

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003
    REKLAMA
    Asia & 3 cuda świata: Paweł (7l.), Ala i Adrian (prawie 5 l.)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •