• Szukaj w
Platforma Facebook
Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 40
  1. #1
    Dołączył
    May 2003
    Miasto
    Wrocław
    Posty
    1,468

    Domyślnie Czego byście na pewno NIE dały jeść rocznemu dziecku?

    Wczoraj jedliśmy kaszę gryczaną z indykiem i pieczarkami. Mały tak się wyrywał do naszego jedzenia, że nie sposób było zjeść. Dostał tylko kaszę z indykiem pokrojonym w małe kawałeczki.
    Dziś sytuacja się powtórzyła o tyle, że zjadł mi pół ogromnego gołąbka (bez kapusty, tylko farsz). Po kaszy i indyku gotowanych "po dorosłemu" nic mu nie było, teraz czekam, co będzie po gołąbku. Nie wiem, czy nie przeholowałam.

    Napiszcie czego NIE podałybyście takiemu dziecku, albo co podałyście myśląc, że może mu zaszkodzić, a nic mu nie było. Być może ja do tej pory byłam zbyt ostrożna, a dziecku brakowało takich jedzeniowych "mocnych wrażeń".

    Przydałby się taki spis tego, czego na pewno nie wolno, zakładając, że Staś nie jest alergikiem, ma tylko delikatną, późno objawioną skazę. Nie chcę dawać mu właśnie tych "zakazanych owoców", tylko chcę wiedzieć, czego na pewno muszę się wystrzegać. Ja na rzaie na pewno nie dałabym bigosu, grzybów. Ale jeszcze kilka dni wcześniej gołąbki też nie przyszłyby mi do głowy.

    PS. Żebyście widziały jak on to jadł!!!.


    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)<P ID="edit"><FONT class="small">Edited by basiogroszek on 2004/07/12 19:32.</FONT></P>
    REKLAMA
    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

  2. #2
    Dołączył
    Dec 2002
    Miasto
    wiecznie zielona wyspa
    Posty
    8,849

    Domyślnie Re: Czego byście na pewno NIE dały jeść rocznemu dziecku?

    a wiec tak - kasze i gryczana i jaglana i ryz mozna podawac bardzo wczesnie
    ja wiem ze kubamiał moze z 8 mies i juz zajadałsie kasza gryczana

    nie dałabym grzybów - bo nie daje sie ich dzieciom - a pieczarki to grzyby - i nawet teraz jak kuba ma juz ponad 2 lata to prawie mu ich nie daja
    gołabki tez juz jadł jak miał rok - tylko ze wegetarianskie - moje - bo wolałam mu nie dawac z kupnym miesem mielonym-bo niewieadomo co w nim jest:-)
    no u nas kuba nie je nic do tej pory z nabiału - bo jest alergikiem!!! wiec wszelkie mleka, jogurty , serki, masło....odpadaja - no ale tu juz alergia wchodzi w gre - a nie zalecenia dotyczace wieku i jedzenia.....

    ja miałam taką sciąge - taka ksiązeczke kiedy coo mozna podawac.....ale roczne dziecko moze juz duzo jesc - moze nie smazone - bo to ciezkostrawne - ale warto juz prowadzac powoli "normalne obiady" - bedzie wam latwiej gotowac jeden wspólny obiad - niz dziecku osobno;-)

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

  3. #3
    Dołączył
    Apr 2003
    Miasto
    Białystok
    Posty
    8,350

    Domyślnie Re: Czego byście na pewno NIE dały jeść rocznemu dziecku?

    Ja właściwie z każdego obiadu coś podaję Misiowi... Właśnie wczoraj zajadał się gołąbkiem... [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img] Na zdrowie... Odrobinę kapustki także dostał. Nawet bączków nie było... [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img]
    Czego bym nie dała? Grzybów - bo sama też nie przepadam..., "fastfoodów", ryby czy frytek ze smażalni, "gazowańców" (napojów gazowanych)... [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img]

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

  4. #4
    Dołączył
    May 2003
    Miasto
    Wrocław
    Posty
    1,468

    Domyślnie Re: Czego byście na pewno NIE dały jeść rocznemu dziecku?

    Wyczytałam w archiwum, że dziewczyny mielą kaszę gryczaną; jak teściowej powiedziałam, co mały jadł, to też napadła na mnie z ostrymi łuseczkami, które mogą uszkodzić jelita, ale ona moim zdaniem jest przewrażliwiona. Mięso w gołąbkach było mielone przez nas. Co prawda kupne, ale przynajmniej wiadomo, jak wygladało przed zmieleniem. I Staś w końcu nie dostał pieczarek... Więc mam nadzieję, że nie będzie źle.
    My na razie też uważamy z nabiałem. Ale mam nadzieję, że kiedyś się to skończy. Dzięki.


    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)
    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

  5. #5
    Dołączył
    May 2003
    Miasto
    Wrocław
    Posty
    1,468

    Domyślnie Re: Czego byście na pewno NIE dały jeść rocznemu dziecku?

    Nad rybą właśnie się zastanawiam, ale upieczoną w domu, w piekarniku, lub uduszoną. Podobno najzdrowsze są dalekomorskie...
    A grzyby uwielbiam..., szczególnie te leśne


    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)
    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

  6. #6
    Dołączył
    Dec 2002
    Posty
    22,207

    Domyślnie Re: Czego byście na pewno NIE dały jeść rocznemu dziecku?

    Rybe podajemy - morskie, pieczone w folii z warzywami, Mati bardzo lubi, do tego daje surówke z kiszonej kapusty drobno posiekaną, ziemniaki, masło, ciut jogurtu naturalnego, który dodaje do wiekszosci potraw obiadowych z ziemniakami.
    Nie podałabym generalnie jedzenia fastfoodowego, nie podaje nawet mojej pizzy, zreszta ja robię ją z grzybami, a ich nie podaję. Nie daję typowych słodyczy, unikam smażonego, ale w sumie podawałam nie raz, np. zdarzało się kawałek mielonego ze środka (nigdy nie kupuję gotowego mielonego, miele w domu, albo mielone jest na moich oczach w sklepie).
    Gołąbków bardzo dawno nie robiłam, a bigosu nie robię wcale, więc nie wiem... bigosu bym raczej nie dała, gołąbki pewnie na spróbowanie - całkiem możliwe. Mati czasami je gotowaną kapuste w zupie warzywnej i nic mu nie jest, choć daję jej w sumie niewiele. Potrawy z przecierem pomidorowym bardzo lubi.
    Gazowanych napojów oczywiście nie podaję, ale o takich rzeczach nawet bym nie pomyslała, bo nie bywają u mnie w domu (cola była raz w tym roku).

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

  7. #7
    Dołączył
    Mar 2003
    Posty
    11,979

    Domyślnie Re: Czego byście na pewno NIE dały jeść rocznemu d

    - grzybów
    - fasolki po bretońsku [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img]
    - smażeniny (poza jajecznicą i naleśniczkami) - szczególnie mielonych (to dlatego, że ich nie znoszę, nie znoszę nawet zapachu brrrr)
    - gulaszu wołowego (brrrr)
    - placków ziemniaczanych (to właściwie smażenina...)
    - napojów gazowanych
    - gotowanej kapusty (zjadła dopiero wczoraj - ma 17 miesięcy)
    - piwa (choć lubi)
    - halibuta z grilla (jesu, jakie to ciężkostrawne ))
    - czekolady
    - TATARA ([img]/images/forum/icons/wink.gif[/img][img]/images/forum/icons/wink.gif[/img][img]/images/forum/icons/wink.gif[/img])
    - ciastek z cukierni (dwukrotnie spożyłam salmonellę )
    - herbaty zwykłej (brrrrrrrr, ohyda ))
    To chyba tyle ))

    Beata i Ptysia (30.01.03)

  8. #8
    Dołączył
    May 2003
    Miasto
    Wrocław
    Posty
    1,468

    Domyślnie Re: Czego byście na pewno NIE dały jeść rocznemu dziecku?

    My też kupiliśmy czteropak Pepsi i jakoś nam nie wchodzi (czekamy na jakiś znajomych, może załatwią sprawę). Zapomnieliśmy o tym na roczku Stasia, pewnie by poszedł. W ogóle gazowane nie smakuje mi po ciąży.
    Ze słodyczy Staś je tylko puste rurki do bitej śmietany, ale więcej nakruszy niż zje. Wiem jednak, że gdybym tylko dała mu posmakować słodkości, to... (tak było z plackiem drożdżowym mojej mamy).
    Staś też ma na swoim koncie już schabowego obranego z panierki, ale pozwoliłam mu tylko na kawałeczek.
    Mateusz je już tylko z Wami, czy jeszcze gotujesz mu osobno?
    Ja próbuję Stasiowi dawać nasze jedzenie, bo w drugiej połowie sierpnia jedziemy na wakacje i chciałabym, żeby jadł z nami (wiadomo, że nie wszystko). Trochę ugotowanych przeze mnie zupek mogę wziąć, ale nie ma tam specjalnie warunków do przechowywania (podgrzać można w podgrzewaczu). Swoje pasteryzuję, ale wolę przechowywać w lodówce, a kupnych mały nie chce jeść. Z tymi moimi też jest zresztą różnie... Ale gdy widziałam ten apetyt przy gołąbkach i kaszy z indykiem, to zastanawiam się czy jeszcze jest sens katować go "specjalnymi" zupkami.


    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)
    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

  9. #9
    Dołączył
    May 2003
    Miasto
    Wrocław
    Posty
    1,468

    Domyślnie Re: Czego byście na pewno NIE dały jeść rocznemu d

    Podajesz już rzeczywiście ciężkostrawne potrawy (np. tego halibuta mniam, mniam)),
    A propos fasolki po bretońsku, co myślisz o bobie? Już się zastanawiałam, ale nie mam odwagi.


    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)
    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

  10. #10
    Dołączył
    Dec 2002
    Posty
    22,207

    Domyślnie Re: Czego byście na pewno NIE dały jeść rocznemu dziecku?

    W zasadzie nie gotuje mu osobno i nie robie słoiczków. Wiele rzeczy po prostu przystosowałam tak, że mozemy zjesc i my, i on. Poza tym odchudzałam sie, wiec na rękę było mi jedzenie tego, co Mati - bardzo czesto gotowałam wszelkie puplety i ja tez je jadłam, mąż czasami. Ale mój mąz nie jest wymagający kulinarnie, kiedy mu cos nie podchodzi moze zjesc paczke ryżu posypaną rodzynkami i polaną śmietaną ;-)
    Kurczaka czasami robie chłopakom ;-) razem - wtedy podsmażam mieso, a potem dusze (najczesciej robie tak udka - dziś były z ryżem i marchewką gotowaną). Dla Mateuszka robilam tez pierwsze swoje leniwe pierogi :-) no i przy okazji dla nas.
    Dosc czesto robie mu jajo sadzone (ale bez tłuszczu - choc czasami troche kapne) do ziemniaków i do tego ogórek lub inne warzywka, np. ugotowaną fasolke czy kalafior. Mati w ogole bardzo lubi jajka.
    Robie mu tez na sniadanie twarożek, przepada za nim.
    Co do słodyczy - to własnie czasami trafi sie kawałek ciasta drożdżowego, jak przyniesie babcia - nie czesciej niz raz na tydzien i raczej bez tych dodatków powierzchniowych ;-)
    Nie robilam mu jeszcze kakao, ale w sumie nie wiem, dlaczego ;-) smaku czekolady chyba za bardzo nie lubi, bo 2 razy miałBakusia czekoladowego i za każdym razem nie dojadł, a to z Bakusiami innych smaków nigdy sie nie zdarza (Bakusie to tez domena babci :-) ).
    Poza tym u nas ukochane są banany i truskawki, ale te drugie u Was chyba jeszcze nie? Z truskawkami posypanymi Bebikiem robie Mtiemu takie naleśnikowe placuszki bez oleju. Przepada za nimi.

    Lea i Mateuszek (14.03.03)
    REKLAMA

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •