• Szukaj w
Platforma Facebook
Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
  1. #1
    Dołączył
    Jan 2004
    Miasto
    NL
    Posty
    1,293

    Domyślnie Lozysko przodujace - co to?

    Spotykam sie z tym terminem, wiec chce wiedziec co oznacza, jak i na ktorym etapie ciazy sie to rozpoznaje? Napiszcie prosze.

    Z gory dzieki
    Bramka

    REKLAMA
    [obrazek]http://eurobabes.blox.pl/resource/070802Podpis.jpg[/obrazek]

  2. #2

    Domyślnie Re: Lozysko przodujace - co to?

    lozysko przoduje, kiedy znajduje sie blisko "wyjscia". w razie porodu najpierw urodziloby sie wlasnie lozysko, a potem dziecko. jest to dlatego niebezpieczne. bo gdyby sie tak stalo, to dziecko mogloby sie zadusic, bo nie otrzymywalo by tlenu ani z lozyska ani juz z tego swiata. dlatego kobitki z takim lozyskiem maja cc. lozysko przodujace widac na USG. jesli takie jest lekarz od razu o tym mowi.

    Maja + Adaś (19.05.2004)
    MAJA i DZIECI: Adaś (19 maj 2004) i Idusia (31 październik 2007)

  3. #3
    Dołączył
    Jan 2004
    Miasto
    NL
    Posty
    1,293

    Domyślnie Re: Lozysko przodujace - co to?

    No wlasnie, tyle mniej wiecej wiem, co napisalas, ale czy jest inna metoda zidentyfikowania lozyska przodujacego niz usg i na jakim etapie ciazy sie to robi? U nas w NL nie robi sie usg jesli nie ma ku temu wskazan, a jakie moga byc wskazania w przypadku lozyska przodujacego? To takie zamkniete kolo - nie zrobia mi usg jesli nie ma wskazan a nie ma wskazan jesli nie ma usg... W przyszlym tygodniu mam wizyte u poloznej i chce ja o to zapytac, ale za cholere nie wiem jak po holendersku jest "lozysko przodujace" (moze ktoras holenderska mama wie?) i chce jej to wytlumaczyc opisowo.

    Pozdrawiam
    Brmka

    [obrazek]http://eurobabes.blox.pl/resource/070802Podpis.jpg[/obrazek]

  4. #4
    Dołączył
    Mar 2004
    Miasto
    berlin-szczecin
    Posty
    513

    Domyślnie Re: Lozysko przodujace - co to?

    witajcie!
    jesli chodzi o lozysko przodujace (wreszcie wiem jak to sie nazywa po polsku) to moglabym wiele powiedziec, bo ostatnio spedzilam tydzien czasu w szpitalu podczas naszego urlopu w chorwacji z tego wlasnie powodu ( o tym wiecej w innym poscie innym razem, bo wlasnie sie przeprowadzamy i mam mnooostwo spraw na glowie i tak tylko tu zagladnelam, i oczywscie musialam odpowiedziec na ten post!).
    jesli sie dobrze orientuje to mowimy tu o placenta preavia, ktora wlasnie dokladnie oznacza takie ulozenie sie lozyska jak mowilyscie.
    jednak pierwszym objawem na to sa krwawienia- albo raczej brunatne plamienia.
    ja wlasnie takich dostalam po tygodniu pobytu w chorwacji i ginekolog miejscowy zbadal mnie na usg i wyslal do szpitala z diagnoza placenta preavia.
    doktorek byl starszym panem z mnoswtem tytulow, ale widocznie nie znal sie na badaniu usg- bo placenta preavia raczej sie nie okresli usg brzusznym- najlepiej dopochwowym- bo przez brzuszny baaardzo ciezko to zidentyfikowac, i wystawil mi najgorsza diagnoze odpowiadajaca symptomom (plamienia).
    okazalo sie jednak w szpitalu (po wielu kryzysowych chwilach) ze z moim lozyskiem wszystko jest ok, a krwawienia ..? nie wiadomo.
    dopiero po powrocie do berlina, moja lekarka wytlumaczyla mi, ze na etapie 6 tego miesiaca, raczej wsystko jeszcze moze sie zmienic, nawet jesli lozysko byloby opuszczone i blokowaloby wejscie- bo do porodu jeszcze duzo czasu. a krwawienia pewnie mialam z szyjki, co sie czasem zdarza, i dopiero po waginalnym usg wykluczyla na 100% jakiekolwiek nieprawidlowosci lozyska.
    generalnie lozysko moze sie i obnizyc i troche przemiescic na bardzo roznym etapie ciazy - nie jest to niczym specjalnie uwarunkowane- po prostu jest to przypadek jeden na 200, i tak czasem bywa. jesli jednak do porodu jest troche czasu to istnieje szansa na "podreperowanie"lozyska - dostaje sie odpowiednie leki i byc moze lozysko przemiesci sie po raz kolejny, tak aby nie blokowac wyjscia dziecku... rzadko to sie jednak zdarza
    to tyle co wiem
    jak slysze placenta preavia to mi ciary przechodza, bo ten tydzien w chorwackim szpitalu to byl dla mnie koszmar- a raczej koszary, bo nawet nie wolno nam bylo pokoju opuscic ... kiedys to opisze jak bede miala wiecej czasu.
    ale powiedz bramko dlaczego cie to interesuje ? masz jakies obawy?
    jesli nie masz zadnych krawien lub plamien to nie bardzo masz sie czyms przejmowac
    mam nadzieje ze wszytsko u ciebie przebiega bezproblemowo
    pozdrawiam serdeczenie
    ania i Tygrysek


    [obrazek]http://foto.onet.pl/upload/15/62/_458112_n.jpg[/obrazek]Ania+Gordan Dorian (05.10.2004)

  5. #5
    Dołączył
    Jan 2004
    Miasto
    NL
    Posty
    1,293

    Domyślnie Re: Lozysko przodujace - co to?

    Nie mam zadnych objawow, ciaze jak narazie przechodze wysmienicie, czuje sie znakomicie i nic mi nie dolega. Przez dwa dni po powrocie z wakacji mialam odrobine spuchniete nogi od kolan, ale tlumacze to sobie dlugim siedzeniem podczas podrozy najpierw w autobusie, potem na lotnisku i w samolocie, a potem w samochodzie ( w sumie 10 godzin), teraz juz przeszlo.
    Pytam, bo chce wiedziec, tak na wszelki wypadek, bo sie spotkalam z tym terminem i nie wiedzialam jak sie rozpoznaje i co tak naprawde oznacza. Teraz juz wiem, dzieki za odpowiedz. Zycze duzo zdrowka!

    Pozdrawiam
    Bramka

    REKLAMA
    [obrazek]http://eurobabes.blox.pl/resource/070802Podpis.jpg[/obrazek]

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •