• Szukaj w
Platforma Facebook
Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
  1. #1
    Dołączył
    May 2004
    Posty
    7

    Domyślnie krwawienie po USG

    Cześć Dziewczyny !

    Z przeogromnym smutkiem muszę szukać pomocy w tym wątku forum ((((((( Ale błagam o każdą opinię i odpowiedź !!!!!!!!!

    Jeszcze do wczorajszego dnia byłam w ciąży !!!!
    Wiedziałam o tym od tygodnia - na podstawie testu ciążowego i z powodu całodziennych mdlości (trwających również od tygodnia). Wczoraj przez cały dzienn bylo mi trochę słabo a na wieczór dostałam delikatnego różowawego plamienia. Bardzo się przestraszyłam i poszłam do ginekologa, któremu powiedzialam o młodej ciąży (wiedziałam że jest to ok. 4-5 tyg) i o plamieniu. Doktor bez zastanowienia zrobił mi USG dopochwowe (bo przez brzuch jego zdaniem nic nie było by widać) i zobaczył na nim pęcherzyk żóltkowy ale nie zobaczył zarodka, przy czym powiedzial, że to normalne, bo w tak wczesnej ciąży moze jeszcze być niewidoczny. Powiedział, że mam traktować swój stan jak normalna zdrową ciążę i zrobic kontrolne badanie za tydzień. Jeśli chodzi o plamienie, to na sondzie prawie nie było śladu. Uspokojona wróciłam do domu, ale po jakiejś godzince poszłam do ubikacji i .... dostałam prawdziwego krwawienia - natychmiast zadzwoniłam na izbę przyjęć szpitala położniczego, gdzie rozmawiała z lekarzem i on powiedział, że nie są w stanie uratować ciąży i zapobiec krawawieniu, natomiast, że może to byc zwykła miesiączka, której skutki mogą być dwojakie - ciąża może się zachować lub może być poronienie , że mogę przyjechać i ponownie wykonać USG, aby sprawdzić czy pęcherzyk został w macicy. Jesli nie, to zrobią mi zabieg łyżeczkowania !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dopiero op dalszych pytaniach powiedział, ze jeśli krwotok nie jest duży i nie zagraza memu życie, to nie będą łyżeczkować i że mogę pozostac w domu i czekać na rozwój wypadkó, skontaktowac się z lekazem prowadzącym ciąże i td. Zrobiłam to ostatnie - mianowicie zostałam w domu bo krwawienie było podobne do zwykłej miesiączki, zupełnie bezboleśne no i nie chciałam znów robić USG - zwłaszcza, że ten doktor również powiedział, że to krwawienie mogło być spowodowane właśnie poprzez USG dopochwowe !!!!!!!!!!!!!!! Po nocy krwawienie samoistnie ustało, pobolewa mnie jednak trochę GÓRA brzucha (nie dół) - coś jak kolki, nadal mam mdłości. Stąd moje pytania:
    1/ Czy pierwszy gin, nie powinien mi był robić USG dopochwowe wiedząc o młodej ciąży i plamieniu ???? przewidując możliwość spowodowania krwawienia ????
    2/ Czy jeśli poroniłam, to przez jaki czas jeszcze będę miała mdłości i czy jeśli je mam, to może jednak nie doszło do poronienia ??????
    3/ czy mam robić za tydizen to USG kontrolne i jak - dopochwowo, czy przez brzuch ??????
    4/ czy gin, który robił mi USG nie powinien mi zalecić zastrzyków z progesteronu z powodu plamienia (zalecił mi tylko nospę 3x1 tab) ???

    Kochane, proszę o opinie, odpowiedzi i rady ! Odchodzę od zmysłów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    załamana Natkaxxxy


    REKLAMA
    [obrazek]http://l[/obrazek]

  2. #2
    Dołączył
    Apr 2004
    Posty
    129

    Domyślnie Re: krwawienie po USG

    Natka

    Jest mi bardzo przykro, że Ciebie to spotkało. Wiem Co czujesz teraz gdyż sama przeszłam poronienie. Jestes teraz w szoku, bo nie wiesz co Cię czeka, nie ufasz lekarzowi i jednocześnie potrzebujesz jego pomocy.

    W prawdzie nie posiadam wiedzy medycznej,( gdyż dopiero od miesiąca interesuję sie tym tematem) jednak trudno mi uwierzyć w to, że by badanie USG mogło spowodowac poronienie.Nie sądzę aby to było mozliwe.

    Nie ma teraz sensu zastanawianie sie nad tym co lekarz powinien był zrobić tydzien temu. Najważniejsze jest teraz to co możesz jeszcze zrobić i z tego co piszesz to masz jeszcze szansę, że wszysko będzie dobrze.

    Wiem, że teraz powinnas sie przede wszystkim uspokoić i zdaję sobie sprawę, że sama nie potrafiłam tego zrobić, pomimo, że wszyscy mi mówili że muszę - jednak w naszym to jest jedna z niewielu rzeczy którą musisz zrobić i na którą możesz mieć wpływ.

    Może spróbuj skontaktowac sie z innym lekarzem, chociaż taka wędrówka od lekarza do lekarza jest też bardzo stresująca. Ważne jest tez aby cały czas był przy Tobie ktoś komu ufasz. Musisz byc teraz tez przygotowana na stwierdzenia typu "wiekszośc tak wszesnych ciąży kończy sie poronieniem" - wg mnie to straszne, że w ten sposób próbuja nas uspokajać - ale to rzeczywistość.

    Trzymaj się

    Agata




    <P ID="edit"><FONT class="small">Edited by aagata32 on 2004/05/23 08:50.</FONT></P>

  3. #3
    Dołączył
    Dec 2002
    Posty
    902

    Domyślnie Re: krwawienie po USG

    Witaj,
    wiem, że jesteś bardzo zdenerwowana ale może lepiej wytrzymaj i zostaw siły dla maluszka - bo wszystko może się jeszcze zdarzyć (ja bym nie traciła nadziei). Nie jestem lekarzem, ale trochę już miałam problemów z ciążą (i poprzednią, którą straciłam i obecną) i może uda mi się jakoś pomóc.

    1) Nie sądzę by usg dopochwowe miało tu jakieś znaczenie (że spowodowało poronienie); ja miałam wykonywane przy bardzo obfitym (sorry, ale dosłownie lało się ze mnie jak z kranu). Teraz wszystko jest bardzo delikatne i wrażliwe; to mogły być nawet pękające naczynka (co często się trafia). Czasami po badaniu ew. po usg we wczesnej ciąży mogą pojawić się właśnie takie cudeńka.
    2) Ja bym dała jeszcze szansę tej ciąży - oczywiście usg kontrolne ale później, bo 5 tyg. to nic nie zobaczysz.
    3) Na tym etapie ciąży to miałam tylko dopochwowe, niezależnie od tego, czy plamiłam, czy krwawiłam (a było trochę tego). Oczywiście informuj leparza prowadzącego o tych zmianach po usg - może zadecyduje by poczekać z usg trochę dłużej.
    4) Co do zastrzyków i brania leków...tu bywa róznie, najczęściej czeka się, aż na usg pojawi się pęcherzyk (choć nie zawsze, ale przy pierwszej ciąży tak często bywa). Lekarze często są przeciwni podawaniu leków, jak ciąża nie została jednoznacznie potwierdzona, tzn. nic nie widać w macicy, (nie mówię tu o skomplikowanych przypadkach, czy też kilkukrotnych poronieniach). Wiesz, no-spa podawana jest często dla "uspokojenia" macicy (np. przy krwawieniach). Dobrze też robi leżenie i odpoczynek.

    Trzymaj się, poczekaj spokojnie na kolejną wizytę i nie szalej z lekarzami.....jeśli są problemy, to w takich sytuacjach trzeba czekać (trochę za wcześnie na rokowanie...no, chyba że krwawienie będzie się pojawiać, to może trzeba jeszcze raz jechać do szpitala) - takie jest moje zdanie.

    pozdrawiam serdecznie,

    <font color=green>Kasia i majowo - czerwcowa Zosia<font color=green> [img]/images/forum/icons/cool.gif[/img]
    [zielony]Kasia i Zosia (06.06.04)[zielony] [cool]

  4. #4

    Domyślnie Re: krwawienie po USG

    Moim zdaniem to trzeba iść szybko do lekarz , albo do szpitala. USG dopochwowo robi się bo wtedy jest lepiej wszystko widać . Niesądze żeby to badanie spowodowało poronienie. Ja w poprzedniej ciąży też krwawiłam w 5tc i nie poroniłam , pojechałam do lekarza przepisał mi duphaston i nospe i przeszło. Trzeba powtórzyć usg bo może jest tam fasolka i zacząć brać progesteron na podtrzymanie. Ja bym pojechała do innego lekarza. Oni czasami tak traktują wczesną ciążę jakby jej nie było. Pozdrawiam i czekam na wiadomości.

    maża i najwspanialszy synek na świecie KACPEREK ur. 18.01.2005. g 9.20

  5. #5
    Dołączył
    May 2004
    Posty
    7

    Domyślnie Re: krwawienie po USG

    Dziewczyny, z całego serca dziękuję za odpowiedzi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Za to, że nie pozostałyście obojętne )) NIestety u mnie nadal nic nie wiadomo poza tym, że udało mi się skonsultować z moim zaufanym lekarzem-gin. i faktycznie potwierdził, iż USG nie mogło spowodować krwawienia i że zawsze robi sie w razie jakichś problemów USG dopochwowe we wczesnej ciązy !!! - przynajmniej wyrzuty sumienia mam z głowy (bo myślałam że tym USG przyczyniłam sie do krwawienia). Powiedział też że na tym etapie nic nie można zaradzić i że trzeba czekać tydzień od krwawienia a potem zrobić kontrolne USg - więc idę w czwartek !!!! Do tej pory jedna wielka niewiadoma !!!!!!!!!!!!! ((((
    Krwawienie jak pisałam trwało 1 wieczór przez następne dwa dni miałam minimalne brązowe resztki śluzu a dziś już zupełnie nic - to że krwawienie nie było obfite i długie zdaniem mojego lekarza daje nadzieję !!!!!!!! No i to że ciągle mam mdłości i to niemałe !!!!!!! - to dobry znak (mimo że moje samopoczucie z tego powodu jest do niczego, ciągle mi niedobrze od rana do wieczora, a nie tylko rano, codzień rano boję sie obudzić bez tych mdłości - bo daja mi nadzieje). No i pomaga mi na nie tylko kiszony ogórek lub kapucha - gin. powiedział, żebym na wszelki wypadek nie robiła sobie nadziei, bo obiawy ciążowe niestety mogą sie utrzymywać jakby inercyjnie, albo, że ciąża może być zachowana, ale nieprawidłowa i stąd krwawienie - staram sie o tym pamiętać, żeby znów nie musieć przeżywać tego potwornego bólu straty - świadomie wmawiam sobie, że już raczej nic z tego nie będzie (a w duchu nade wszystko pragnę zobaczyć w czwartek zdrową fasolkę - to już będzie 6 tydz. więc musi ją być widać, bo jak nie, no to ......).
    Proszę o modlitwę w mojej (naszej) intencji .
    Pozdrawiam do czwartku
    Napiszę po wizycie

    Natkaxxxy

    [obrazek]http://l[/obrazek]

  6. #6
    Dołączył
    Feb 2004
    Miasto
    Częstochowa
    Posty
    95

    Domyślnie Re: krwawienie po USG

    Hej ściskam cię mocno i modlę się żeby wszystko było ok. Ciesz się ze krwawienie ustało to dobry znak. Swietnie znam to paniczne uczucie strachu i zarazem bezradności. Mnie się nie udało utrzymac ciąży, poszła bardzo wcześnie bo w 4 tygodniu ale i tak było mi bardzo ciężko...Ale tobie napewno się uda i wszystko będzie oki. W kazdym razie życze tego z całego serca :-)))))))
    Buziaki
    Magda

    REKLAMA

    [obrazek]http://preg.fertilityfriend.com/pregticker/44a4a/preg.png/images/obrazek.gif[/obrazek]

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •