Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

pochwa w czasie porodu

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • pochwa w czasie porodu

    Do dziewczyn które rodziły fizjologicznie. Czy pochwa w czasie porodu też w jakiś sposób się rozszerza? czy tak jak stawy, czy szyjka macicy? bo jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić...


  • #2
    Re: pochwa w czasie porodu

    Myslisz, ze te dziewczyny to widzialy albo jakos odczuwaly odrebnie? ;-)

    Pozwole sobie powiedziec, choc mialam cesarke, ze nie wyobrazam sobie, zeby sie nie rozszerzala, bo inaczej przeciez by sie rozerwala, prawda...?
    Lepiej sobie nie wyobrażać ;-)

    Mateuszek (2 lata)
    Feeling good

    Komentarz


    • #3
      Re: pochwa w czasie porodu

      nie chcę straszyć ale się właśnie rozrywa (bleee, właśnie sobie to wyobraziłam) albo jest nacinana. pochwa jest elastyczna i się naciąga pod wpływem główki dziecka, czasem takiego naciagnięcia nie wytrzymuje i wtedy pęka, tak jest w większości przypadków, kiedys dziewczyny podawały sposoby na to aby uniknąć nacięcia krocza (masaże itp.) ale o skuteczności nie wiem bo nie zdąrzyłam wypróbować

      Komentarz


      • #4
        Re: pochwa w czasie porodu

        Myślałam że pochwa, to nie krocze...

        Mateuszek (2 lata)
        Feeling good

        Komentarz


        • #5
          Re: pochwa w czasie porodu

          Pochwa tez moze peknac Mi pekla szyjka, kawalek w pochwie, a krocze to mi nacieli.

          Zuza 27m i Kubuś 7m
          Zuzia 21.04.03 i Kubuś 12.12.04

          Komentarz


          • #6
            Re: pochwa w czasie porodu

            Może..może pęknąć ( tez miałam "przyjemność" tego doświadczyć...



            Aga z Szymkiem (24.03.1999) i Julcią (12.06.2004) [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img] !

            Komentarz


            • #7
              Re: pochwa w czasie porodu

              Oczywiscie, ze moze, ale generalnie powinna sie rozciągnac i nie jest tym samym co krocze ;-)
              Nie pisalam, ze nie peka ;-)

              Raczej sie zdziwilam, ze mialaby byc nacinana... chyba faktycznie tylko o krocze chodzi, czy pochwe sie nacina, jak napisal ktos powyzej?

              Mateuszek (2 lata)
              Feeling good

              Komentarz


              • #8
                Re: pochwa w czasie porodu

                to fatalnie, myślałam ,że jednak hormony tak działają, że się rozszerzy...a jak ktoś ma bardzo ciasno, to co? rozerwanie murowane, nie?
                moja koleżanka miała 7 szwów na zewnątrz i 7 w środku, była nacinana, a ona nigdy nie miała takich problemów jak ciasność...
                ale to rozerwanie może być niebezpieczne, bo jak jest bardzo ciasno, to poważnie się porwie...tak mi się przynajmniej wydaje...

                Komentarz


                • #9
                  Re: pochwa w czasie porodu

                  nie liczyłam na to, że dziewczyny jakoś to odczuły, myślałam, ze może ktoś się tym interesował przed porodem, coś czytał, pytał lekarza itp....

                  Komentarz


                  • #10
                    Re: pochwa w czasie porodu

                    No tak, ale pytalas, kto rodzil fizjologicznie ;-)
                    Pytanie, czytanie i interesowanie się moze dotyczyc kazdego ;-)

                    Ale masz racje, jest to troche niewyobrazalne, jak zreszta wiele spraw w naturze :-)

                    Nie stawialabym wnioskow, ze ktos ma ciasno wiec mu popeka.
                    Ja mam ciasno - na ile mozna wierzyc osobom, ktore sie najwiecej naoglądały, czyli ginekologom (badalo mnie juz chyba kilkunastu, m/w co 2 stwierdza, ze ciasno, a zaden nie straszyl, ze popekam, takze w trakcie porodu nie mieli takich obaw; wg mnie trudno to przewidziec; moze wielkosc dziecka cos podpowiada, ale po usg jest tylko orientacyjna przeciez, a elastycznosci pochwy nikt nie mierzy).
                    Kiedys gdy bylam w poczekalni u gina, wychodzila od niego mama kolezanki, osoba strasza. I powiedziala, ze gin ją pytal, czy rodzila naturalnie, bo ma tak ciasno, jakby nie rodzila... hm... czyli jednak wszystkim sie rozszerza na trwale potem? No nie wiem... Ale jednak pochwa jest elastyczna, a w czasie skurczów i w ogole porodu nasz organizm przegoyowuje sie jednak na ekstremalne przezycia. Czytalam wiele opisow porodow (czytam prawie wszystkie, a na forum jestem od prawie 3 lat), i mysle, ze rzadko ktora mama pisze, ze popękała w srodku. Choc sie to zdarza.

                    Mateuszek (2 lata)
                    Feeling good

                    Komentarz


                    • #11
                      Re: pochwa w czasie porodu

                      Wszystko zależy od elastyczności i sprężystości mięśni szyjki macicy, pochwy i krocza. To czy jest ciasno czy nie ma niewielkie znaczenie. Ważna jest też wielkość dziecka i szerokość miednicy. Pęknięcia częściej zdażają się wtedy gdy lekarz pomaga wypchnąć dziecko kładąc sie np kobiecie na brzuchu. Moja koleżanka jest bardzo wąska w biodrach i lekarze zastanawiali sie czy nie zrobić jej cesarki ale wkońcu urodziła sama bez problemu tylko z malutkim nacięciem (4 szwy). Drugie dziecko miała mniejsze ale lekarz jej pomagał i w efekcie wszystko jej pękło, szyjka macicy, pochwa, krocze, odbyt i ma rozerwaną cewkę moczową, była szyta warstwowo. Jak mi to opowiedziała to stwierdziłam ze wolałabym mieć cesarkę bez znieczulenia niż rodzić tak jak ona.
                      Nie panikujcie, będzie dobrze.
                      Aga Dawidek i Natalka

                      [obrazek]http://foto.onet.pl/upload/7/98/_522976_n.jpg[/obrazek]

                      Komentarz


                      • #12
                        Re: pochwa w czasie porodu

                        [zielona]ja popękałam w środku, i z tego co mówił lekarz wywnioskowałam że to jest normalne i zarza się często, nie przejełam się tym i nie zgłębiałam tematu, moja lekarka od razu powiedziała że 2 tygodnie po porodzie mam przyjść na ściągnięcie szwów wewnętrznych, więc chyba od razu założyła że popękam i będę miała szwy w środku. może lekarze po prostu o tym głośno nie mówią? swoją droga nie chciałabym przed porodem wiedziec że będę miała szwy aż po szyjkę, ze strachu pewnie bym do dziś nie urodziła, taką mam bujną wyobraźnię [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img]
                        pozdrwaiamy
                        ps nacinane jest oczywiście krocze

                        Komentarz


                        • #13
                          Re: pochwa w czasie porodu

                          Też mi się wydawało, że nacina się "tylko" krocze i jakoś nie zastanawiałam się gdzie to krocze się kończy... Ale 3 miesiące po porodzie zaczęłam plamić i bolało mnie podczas stosunku (było podejrzenie, że cos nie tak z szyjką) ale okazało się że to "tyko" rozpuszczalny szew po nacięciu "krocza" się nie rozpuścił i miałam ropnia. Wnioskuję z tego, że byłam jednak ciachnieta dość głęboko...

                          Pozdrawiam,
                          Anka i Aśka (29.04.04)
                          Pozdrawiam,
                          Anka i przychówek

                          Komentarz

                          Pracuję...
                          X