Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Matematyka, kl III. ;)

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Matematyka, kl III. ;)

    Może ktoś wytłumaczy mi, dlaczego uczy się dzieciaki nielogicznego myślenia?

    Zadanie:
    Basia i Zosia mają razem 45 zł.
    Zosia ma o 15 zł mniej niż Basia.
    Ile ma Basia, a ile Zosia?

    Odp.45-15=30, Zosia ma15, a Basia 30. - wg. nauczycielki mojego syna oraz koleżanki matematyczki

    Nowe Już w Szkole, ćw. do Matematyki, str 93, zad. 42.


    Love actually

  • #2
    Edytuję, bo zczaiłam bezsens rozwiązania tego zadania.
    Moi uczniowie zrobili by tak:
    45zł - 15 zł=30zł
    30 zł : 2=15 zł kwota Zosi
    15 zł+15zł=30zł
    To jest dobry sposób dla mniejszych dzieci
    Drugi:
    x-wiek Zosi
    x+15-wiek Basi
    równanie x+x+15=45

    Wiem, że zadanie jest latwe, można generalnie zgadnąć rozwiązanie, ale podaję ogólnie sposoby rozwiązań tego typu zadań
    Ostatnio edytowany przez ulaluki; [ARG:4 UNDEFINED].
    Moi chłopcy '05, '06

    Komentarz


    • #3
      Ula, pierwsze rozwiązanie nie jest takie oczywiste, jeśli tylko zmienisz dane, powychodzą ułamki w dzieleniu - jeszcze nie poziom trzecioklasistów obecnie.
      Drugie - również nie znają tego typu równań
      Ja robiłam równaniem z dwiema niewiadomymi - jeszcze lepiej
      Matematyczka wczesnoszkolna wyjaśniała mi, że to trzeba odjąć i specjalnie są liczby 15, 30 i 45 właśnie dlatego, żeby wyszło, że to jest poziom trzeciaków, ale kurde - przecież to nielogiczne

      Love actually

      Komentarz


      • #4
        Bea, ja w ogóle widzę w kl. III (Razem w szkole) coraz więcej takich zadań, które ja bym rozwiązywała za pomocą równań z co najmniej jedna niewiadomą, a dzieci na tym poziomie w zasadzie powinny je rozwiązać metodą prób i błędów.
        I mam wątpliwości. Bo z jednej strony widzę mojego syna (II kl), który całkiem nie znając równań z niewiadomą świetnie sobie radzi operując tymi liczbami sprawnie w pamięci, a z drugiej córkę (w kl. III), dla której jest to niezwykle trudne. A do tego w tego typu zadaniach nie można podać jakiegoś konkretnego sensownego równania jako rozwiązanie, bo to, które napisałaś jest w oczywisty sposób błędne.
        Chyba się przejdę do naszej nauczycielki. Było takie zadanie z gruszkami śliwkami i jabłkami (ładny układ równań z trzema niewiadomymi się dało ułożyć ) jak Zu była na zwolnieniu. Niech mi wyjaśni jak trzecioklasistka powinna to zrobić.
        "Bo cały świat mówi o ewolucji, jeśli tylko spojrzeć nań przez właściwie okulary" M. Ryszkiewicz

        Komentarz


        • #5
          Zamieszczone przez beamama Zobacz posta
          Matematyczka wczesnoszkolna wyjaśniała mi, że to trzeba odjąć i specjalnie są liczby 15, 30 i 45 właśnie dlatego, żeby wyszło, że to jest poziom trzeciaków, ale kurde - przecież to nielogiczne
          Też takiego czegoś nie lubię.
          Potem dziecko dostanie podobne zadanie z innymi danymi i co?
          Poza tym to nie jest nielogiczne. To jest błędne!
          "Bo cały świat mówi o ewolucji, jeśli tylko spojrzeć nań przez właściwie okulary" M. Ryszkiewicz

          Komentarz


          • #6
            Zamieszczone przez kas Zobacz posta
            Bea, ja w ogóle widzę w kl. III (Razem w szkole) coraz więcej takich zadań, które ja bym rozwiązywała za pomocą równań z co najmniej jedna niewiadomą, a dzieci na tym poziomie w zasadzie powinny je rozwiązać metodą prób i błędów.
            I mam wątpliwości. Bo z jednej strony widzę mojego syna (II kl), który całkiem nie znając równań z niewiadomą świetnie sobie radzi operując tymi liczbami sprawnie w pamięci, a z drugiej córkę (w kl. III), dla której jest to niezwykle trudne. A do tego w tego typu zadaniach nie można podać jakiegoś konkretnego sensownego równania jako rozwiązanie, bo to, które napisałaś jest w oczywisty sposób błędne.
            Chyba się przejdę do naszej nauczycielki. Było takie zadanie z gruszkami śliwkami i jabłkami (ładny układ równań z trzema niewiadomymi się dało ułożyć ) jak Zu była na zwolnieniu. Niech mi wyjaśni jak trzecioklasistka powinna to zrobić.
            Kas a nie da się czegoś na podstawie treści zaobserwować by zagadnie na starcie uprościć?
            Nie było to zadanie typu "Gruszka i 4 jabłka razem ważą 68 dag.Jabłko i gruszka razem ważą 29 dag.Oblicz ,ile waży jabłko a ile gruszka. " - Klucha je kiedyś tutaj opisywała
            Jeśli chcesz- znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz- znajdziesz powód

            Komentarz


            • #7
              Zamieszczone przez beamama Zobacz posta
              Może ktoś wytłumaczy mi, dlaczego uczy się dzieciaki nielogicznego myślenia?

              Zadanie:
              Basia i Zosia mają razem 45 zł.
              Zosia ma o 15 zł mniej niż Basia.
              Ile ma Basia, a ile Zosia?

              Odp.45-15=30, Zosia ma15, a Basia 30. - wg. nauczycielki mojego syna oraz koleżanki matematyczki

              Nowe Już w Szkole, ćw. do Matematyki, str 93, zad. 42.

              Matko! Bea! DRAMAT
              Jako umysł prawie ścisły jestem zdegustowana, oburzona i w ogóle.
              Tu nie ma żadnego myślenia... I ogólnie zdanie jest zrobione źle Choć wynik zgadza się. TRAGEDIA!
              Chyba się cieszę, że moje dziecko korzysta z innego podręcznika.
              Mój fą pak :

              Komentarz


              • #8
                Zamieszczone przez beamama Zobacz posta
                Może ktoś wytłumaczy mi, dlaczego uczy się dzieciaki nielogicznego myślenia?

                Zadanie:
                Basia i Zosia mają razem 45 zł.
                Zosia ma o 15 zł mniej niż Basia.
                Ile ma Basia, a ile Zosia?

                Odp.45-15=30, Zosia ma15, a Basia 30. - wg. nauczycielki mojego syna oraz koleżanki matematyczki

                Nowe Już w Szkole, ćw. do Matematyki, str 93, zad. 42.

                Mnie się wydaje, że takie rozwiązanie jest ok - jest bardzo sprytne, jedynie sprawdzenie wymaga czy rzeczywiscie to 30zł jest o 15zł wiekszą kwotą

                Takie "zauważmy, że" są fajnymi wprawkami dla małych główek

                Matkowi też ostatnio chwilę zajęło nim wpadł na rozwiązanie wydawało by się banalnego ale nie standardowego zadania - jakoś tak leciało - dwóch ojców i dwóch synów wybrało się na grzyby, każdy z nich znalazł po jednym grzybie, razem znaleźli trzy grzybki, jak to możliwe?
                Jeśli chcesz- znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz- znajdziesz powód

                Komentarz


                • #9
                  Zamieszczone przez beamama Zobacz posta
                  Ula, pierwsze rozwiązanie nie jest takie oczywiste, jeśli tylko zmienisz dane, powychodzą ułamki w dzieleniu - jeszcze nie poziom trzecioklasistów obecnie.
                  Drugie - również nie znają tego typu równań
                  Ja robiłam równaniem z dwiema niewiadomymi - jeszcze lepiej
                  Matematyczka wczesnoszkolna wyjaśniała mi, że to trzeba odjąć i specjalnie są liczby 15, 30 i 45 właśnie dlatego, żeby wyszło, że to jest poziom trzeciaków, ale kurde - przecież to nielogiczne
                  Nie ma w klasie kwot np 2 zł 50 gr?
                  Takie tylko wyjdą, a możne też dawac w zadaniach liczby parzyste.
                  Moi chłopcy '05, '06

                  Komentarz


                  • #10
                    Zamieszczone przez lilavati Zobacz posta

                    Matkowi też ostatnio chwilę zajęło nim wpadł na rozwiązanie wydawało by się banalnego ale nie standardowego zadania - jakoś tak leciało - dwóch ojców i dwóch synów wybrało się na grzyby, każdy z nich znalazł po jednym grzybie, razem znaleźli trzy grzybki, jak to możliwe?
                    Mój Niko nie mógł tego zadania za chiny zrozumieć i upierał się przy tym że jeden syn to kompletna sierota i wpadał na same muchomory... Dopiero musiałam mu obrazowo wytłumaczyć że jednak jest to możliwe...

                    Komentarz


                    • #11
                      Zamieszczone przez lilavati Zobacz posta
                      Mnie się wydaje, że takie rozwiązanie jest ok - jest bardzo sprytne, jedynie sprawdzenie wymaga czy rzeczywiscie to 30zł jest o 15zł wiekszą kwotą

                      Takie "zauważmy, że" są fajnymi wprawkami dla małych główek

                      Matkowi też ostatnio chwilę zajęło nim wpadł na rozwiązanie wydawało by się banalnego ale nie standardowego zadania - jakoś tak leciało - dwóch ojców i dwóch synów wybrało się na grzyby, każdy z nich znalazł po jednym grzybie, razem znaleźli trzy grzybki, jak to możliwe?
                      Ale jak sprytne?
                      A jakby razem miały 44 zł?

                      Love actually

                      Komentarz


                      • #12
                        Zamieszczone przez beamama Zobacz posta
                        Ale jak sprytne?
                        A jakby razem miały 44 zł?
                        dzieciom możesz to wyjaśnić tak:
                        dzielisz kwote na pół i rysujesz dwa zbiory (kreseczkami) potem pokolei przenosisz z jednego zbioru "kreseczkę" do drugiego - każde przeniesienie zwiększa różnicę pomiędzy zbiorami o 2... czyli w przypadku różnicy 15 zł krórą trzeba osiągnąć w pewnym momencie musisz przenieść 1/2 kreski ..jeśli wyjściowa liczba jest parzysta w wyniku będą ułamki, jeśli nieparzysta to każda z otrzymanych liczb bedzie całkowita

                        np w przypadku z pierwszego postu - każdy zbiór ma 22,5 kreski , do przeniesienia jest 7,5 kreski (2*7,5 = 15) czyli zbiory mają ostatecznie 30 i 15 kresek

                        w przypadku gdy mamy 44 zł zbiory mają po 22 kreski, przenieść trzeba znowu 7,5 czyli zbiory mają 29,5 i 14,5 elementów

                        nie wiem czy słownie wyjaśniłam to dość obrazowo.... polecam narysować to sobie

                        takie zadanie wcale nie wymaga liczenia na układach równań - zasada jest jedna dzielisz całość żeby było po równo i tak przenosisz elementy zbioru by otrzymać zadaną zależność.... dzieciom najlepiej narysować, albo rozwiązać to na cukierkach

                        a zadanie o którym mowa było pewnie z "sową" i oznacza zadanie dla dzieci zdolniejszych - nie każde MUSI je rozwiązać, trzeba się troszkę wykazać... u nas jest dla chętnych...

                        a podręcznik "Nowe już w szkole" uważam za bardzo udany, m. in. z powodu zadań tego typu - niestandardowych, gdzie czasem intuicyjnie dzieci radzą sobie znacznie lepiej niż dorośli... może dlatego, że nie są obarczone (jeszcze) "koniecznością" liczenia w ukłądach równań jaką wpaja się w starszych klasach i na studiach....

                        Komentarz


                        • #13
                          Finia - fajny pomysł z tymi kreskami .
                          "Bo cały świat mówi o ewolucji, jeśli tylko spojrzeć nań przez właściwie okulary" M. Ryszkiewicz

                          Komentarz


                          • #14
                            Zamieszczone przez kas Zobacz posta
                            Finia - fajny pomysł z tymi kreskami .
                            Bo w tego rodzaju zadaniach nie chodzi tak naprawdę o rozpisanie działania, ale o pomysł jak poradzić sobie z problemem postawionym w zadaniu. Podobne zadania daje się przedszkolakom kiedy bada się ich zdolność szkolną... np: masz 8 kredek podziel je tak zeby z prawej strony było ich o 2 mniej niż z lewej. dziecko ma kredki przed sobą i ma wykombinować co zrobić - córa miała takie zadanie przy diagnozie psychologa w zeszłym roku. W trzeciej klasie trudnosć jest większa bo zbiory są większe - zasada jest ta sama.

                            Komentarz


                            • #15
                              widzę, że potraficie dzieciom utrudniać

                              przykład 44 zł, żeby nie było za prosto różnica to te 15 zł;

                              jedno z dzieci ma o 15 zł więcej; gdyby nie te 15 zł, to dzieci miałby po tyle samo pieniędzy; a więc najpierw od całości odejmujemy tę wartość, która jest różnicą, a pozostałą kwotę dzielimy na pół;

                              44 zł - 15 zł = 29 zł
                              29 zł : 2 = 14 zł 50 gr - a wiec tyle ma jedno dziecko, a drugie ma więcej o te 15 zł, więc:

                              14 zł 50 gr + 15 zł = 29 zł 50gr - tyle ma drugie dziecko


                              zasada - odejmujemy najpierw różnicę, dzielimy na dwa resztę; potem różnicę dodajemy jednemu z dzieci;

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X