Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

co na apetyt?

Zwiń

X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • co na apetyt?

    pewnie gdzieś było...

    co można podać 1,5-roczniakowi na poprawę apetytu?

    macie jakieś doświadczenia?
    co pomogło?
    k

  • #2
    bioaron c 2,5ml
    [url]
    "MÓW MĄDRZE DO GŁUPCA A NAZWIE CIĘ IDIOTĄ"-EURYPIDES

    Komentarz


    • #3
      w niewielkim stopniu, ale jednak pomagał bioaron c
      na ulotce jest napisane, że dla starszych dzieci, ale moja lekarka twierdzi, że spokojnie można dawać i roczniakowi

      Komentarz


      • #4
        Zamieszczone przez becia84 Zobacz posta
        bioaron c 2,5ml
        stosowałaś?
        pomogło?
        k

        Komentarz


        • #5
          Zamieszczone przez kasiex Zobacz posta
          stosowałaś?
          pomogło?
          jestem w trakcie i nawet jakos zjada
          [url]
          "MÓW MĄDRZE DO GŁUPCA A NAZWIE CIĘ IDIOTĄ"-EURYPIDES

          Komentarz


          • #6
            Zamieszczone przez becia84 Zobacz posta
            jestem w trakcie i nawet jakos zjada
            k

            Komentarz


            • #7
              Witajcie.
              ja odradzam podawania dziecku czego kolwiek na apetyt.
              Raczej polecam dac rano sniadanie, nie zje trudno trzeba wytlumaczyc że jak nie zje śniadnia to do obiadu nic nie dostanie po czym wyjsc na spacer zeby dziecko sie wylatało i zmeczyło (a wiadomo że powietrze wzmaga apetyt) nastepnie kiedy jest pora obiadu dac obiad jak nie zje to nie zmuszac ale powiedziec ze do kolacji nic nie zje i takze mozna z dzieckiem wyjsc na dwor a nastepnie w porze kolacji dac kolacje, nie podawac miedzy posiłkami żadnych zapychaczy (nie dawac zadnych ciasteczek,chrupków, gestych soków najlepiej czysta woda) dziecko je tyle ile potrzebuje, jedno może jeść non-stop a inne raz na 2 dni.
              Tylko naprawdę nie polecam a wrecz odradzam zapychanie niejadka słodyczami bo to nie pomoże a pogorszy sprawę.
              Gwarantuje że dziecko zacznie jeść i to ze smakiem

              Komentarz


              • #8
                Zamieszczone przez jagusagus Zobacz posta
                Witajcie.
                ja odradzam podawania dziecku czego kolwiek na apetyt.
                Raczej polecam dac rano sniadanie, nie zje trudno trzeba wytlumaczyc że jak nie zje śniadnia to do obiadu nic nie dostanie po czym wyjsc na spacer zeby dziecko sie wylatało i zmeczyło (a wiadomo że powietrze wzmaga apetyt) nastepnie kiedy jest pora obiadu dac obiad jak nie zje to nie zmuszac ale powiedziec ze do kolacji nic nie zje i takze mozna z dzieckiem wyjsc na dwor a nastepnie w porze kolacji dac kolacje, nie podawac miedzy posiłkami żadnych zapychaczy (nie dawac zadnych ciasteczek,chrupków, gestych soków najlepiej czysta woda) dziecko je tyle ile potrzebuje, jedno może jeść non-stop a inne raz na 2 dni.
                Tylko naprawdę nie polecam a wrecz odradzam zapychanie niejadka słodyczami bo to nie pomoże a pogorszy sprawę.
                Gwarantuje że dziecko zacznie jeść i to ze smakiem
                roczniakowi?
                [url]
                "MÓW MĄDRZE DO GŁUPCA A NAZWIE CIĘ IDIOTĄ"-EURYPIDES

                Komentarz


                • #9
                  roczne dziecko jest mądrzejsze niz nam sie wydaje. więc naprawde zrozumie
                  a dając krople czy proszki to co nam to da??
                  ja tak robiłam jak moja ćorcia nie chciała jest posiłku głownego (a nie miała roku) to jej mowiłam ze jak nie zjesz to nic nie dostaniesz. szybko zrozumiała o co chodzi i wiedziała juz ze jak nie zje wtedy kiedy jest czas to nie dostanie nic co lubi czyli np chrupków kukurydzianych czy paluszków (nie mowie tu ze ma zjesc cały obiad ale przynajmniej czesc obiadu). i teraz nie mam problemów.
                  jak nie chce jesc to jej mowię ze jak nie zjesz to nie dostaniesz nic słodkiego i je.
                  Tak więc polecam przynajmniej spróbowac zamiast dawać lekarstwa

                  Komentarz


                  • #10
                    Zamieszczone przez jagusagus Zobacz posta
                    roczne dziecko jest mądrzejsze niz nam sie wydaje. więc naprawde zrozumie
                    a dając krople czy proszki to co nam to da??
                    ja tak robiłam jak moja ćorcia nie chciała jest posiłku głownego (a nie miała roku) to jej mowiłam ze jak nie zjesz to nic nie dostaniesz. szybko zrozumiała o co chodzi i wiedziała juz ze jak nie zje wtedy kiedy jest czas to nie dostanie nic co lubi czyli np chrupków kukurydzianych czy paluszków (nie mowie tu ze ma zjesc cały obiad ale przynajmniej czesc obiadu). i teraz nie mam problemów.
                    jak nie chce jesc to jej mowię ze jak nie zjesz to nie dostaniesz nic słodkiego i je.
                    Tak więc polecam przynajmniej spróbowac zamiast dawać lekarstwa
                    no mojej to na rękę jak jej "obiecam" ze jak nie zje to nic innego nie dostanie
                    ona zyje miloscia do matki i powietrzem
                    [url]
                    "MÓW MĄDRZE DO GŁUPCA A NAZWIE CIĘ IDIOTĄ"-EURYPIDES

                    Komentarz


                    • #11
                      hehehe ż mi powietrze i miłośc nie wystarcza do życia
                      ale naprawde polecam spróbować,u nas podziałało u moich kolezanek też podziałało a naprawde jest to lepsze dla zdrowia dziecka niz krople
                      A z drugiej strony lepiej żeby dziecko jadło mało niz za dużo

                      Komentarz


                      • #12
                        ogórki kiszone
                        sok z ogórków kiszonych
                        zupe ogórkową
                        kapuste kiszoną
                        kapuśniak na kwaśno (z kapusty kiszonej ofkors)

                        o ile dziecku podejdą kwasne smaki
                        Emilce podeszły odkryła te dobroci okolo 14-15 miesiąca zycia - od tamtej pory łatwiej ją ubrac niz nakarmić

                        o regularnosci posilków i szlabanie na podjadanie głupot nie pisze, bo to raczej oczywiste
                        U&E&M

                        Komentarz


                        • #13
                          ja też uważam, ze nie ma potrzeby stosowania "pobudzaczy" apetytu, dziecko sie nie zagłodziwidocznie ma mniejsze potrzeby, my też mamy różne apetyty, raz wcinamy co 10min a czasem nie jemy przez pół dnia, z dziecmi jest tak samo.

                          zgadzam sie co do stałych pór posiłków i ograniczeniu a jeszcze lepiej wyeliminowaniu słodyczy;Hela do 2iego roku zycia(czyli do lipca)prawie nie jadła słodyczy i nie było problemów z jedzeniem, teraz częściej coś wciagnie słodkiego na rzecz posiłku-więc słodycze NIE

                          nie martwcie się, maluch sam reguluje sobie ilość dostarczanych kalorii, nie zmuszajcie dzieci do jedzenia, ja pamiętam zasypianie nad owsianką, masakra

                          Komentarz


                          • #14
                            U nas egzemplarz z jedzeniem gorzej niż oporny
                            Cały dzień woda zero chrupków zero słodyczy itp na noc butla kaszki i tak potrafi z 3 miesiące ciągnąc no czasem ogórek kiszony albo pomidor
                            Po owym czasie tydzień je normalnie i od nowa polka ludowa

                            Komentarz


                            • #15
                              Zamieszczone przez jagusagus Zobacz posta
                              Witajcie.
                              ja odradzam podawania dziecku czego kolwiek na apetyt.
                              Raczej polecam dac rano sniadanie, nie zje trudno trzeba wytlumaczyc że jak nie zje śniadnia to do obiadu nic nie dostanie po czym wyjsc na spacer zeby dziecko sie wylatało i zmeczyło (a wiadomo że powietrze wzmaga apetyt) nastepnie kiedy jest pora obiadu dac obiad jak nie zje to nie zmuszac ale powiedziec ze do kolacji nic nie zje i takze mozna z dzieckiem wyjsc na dwor a nastepnie w porze kolacji dac kolacje, nie podawac miedzy posiłkami żadnych zapychaczy (nie dawac zadnych ciasteczek,chrupków, gestych soków najlepiej czysta woda) dziecko je tyle ile potrzebuje, jedno może jeść non-stop a inne raz na 2 dni.
                              Tylko naprawdę nie polecam a wrecz odradzam zapychanie niejadka słodyczami bo to nie pomoże a pogorszy sprawę.
                              Gwarantuje że dziecko zacznie jeść i to ze smakiem
                              hmm u nas taka postawa sie nie sprawdzała a ja włosy rwałam z głowy....był prawie przeźroczysty. Poprawiło się po peritolu i innych wynalazkach

                              Pozdr
                              Anita i Filip ur.25.09.03 i Jaś 11.01.08

                              Komentarz


                              Pracuję...
                              X