Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Budzi sie z wrzaskiem w nocy???

Zwiń

X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Budzi sie z wrzaskiem w nocy???

    Witam,
    Moja mala bedzie miala w tym miesicau 2 latka i nie wiem o co chodzi,ale to juz kiedys bylo,ale sporadycznie,a teraz juz 3 noc z koleji budzi sie w srodku nocy z okropnym krzykiem,wlasciwie wrzaskiem,na dodatek nie da sie dotknac,jak chce ja przytulic to sie wyrywa,trwa to w zaleznosci od 4 do 18 minut,normalnie na nic niereaguje,jest przytomna bo sie jej pytam czy chce piciu,czy ja przytulic, ale to jeszcze ja bardziej pobudza do darcia,nie wiem co robic!Nie wiem czy ja cos boli,bo kladzie sie na poduszke,potem znow sie zrywa z wrzaskiem,potem w koncu usypia!Macie moze jakis pomysl co to moze byc?
    Powiem, ze w dzien nie ma zadnych jakis przezyc intensywnych czy cos takiego!

    Bede wdzieczna za jakiekolwiek wskazowki,
    Pozdrawiam
    Weronika

  • #2
    A ma wszystkie ząbki?

    Komentarz


    • #3
      Nie,jeszcze jej piatek brakuje, ale jak wychodzily jej wszystkie wczeniejsze, to tez dawala w dupe nocy,budzila sie, plakala, jednak nierobila takich histerii co teraz, dala sie przytulic,objac, a teraz jak sie ja dotknie to prezy sie i wrzeszczy jeszcze bardziej!Dobrze ze zna tylko pare slow, bo jeszcze sasiedzi by pomysleli ze cos dziecku robie!

      Komentarz


      • #4
        Moja tak miała. Pomagało całkowite wybudzenie i uśpienie od początku, ale łatwe to nie było. Minęło z wiekiem. Jak sięgam pamięcią to w podobnym wieku wtedy była...
        "Bo cały świat mówi o ewolucji, jeśli tylko spojrzeć nań przez właściwie okulary" M. Ryszkiewicz

        Komentarz


        • #5
          Zamieszczone przez weronika75 Zobacz posta
          Witam,
          Moja mala bedzie miala w tym miesicau 2 latka i nie wiem o co chodzi,ale to juz kiedys bylo,ale sporadycznie,a teraz juz 3 noc z koleji budzi sie w srodku nocy z okropnym krzykiem,wlasciwie wrzaskiem,na dodatek nie da sie dotknac,jak chce ja przytulic to sie wyrywa,trwa to w zaleznosci od 4 do 18 minut,normalnie na nic niereaguje,jest przytomna bo sie jej pytam czy chce piciu,czy ja przytulic, ale to jeszcze ja bardziej pobudza do darcia,nie wiem co robic!Nie wiem czy ja cos boli,bo kladzie sie na poduszke,potem znow sie zrywa z wrzaskiem,potem w koncu usypia!Macie moze jakis pomysl co to moze byc?
          Powiem, ze w dzien nie ma zadnych jakis przezyc intensywnych czy cos takiego!

          Bede wdzieczna za jakiekolwiek wskazowki,
          Pozdrawiam
          Weronika
          Moje podobnie - tylko u starszej wyglądało to tak, że budziła się tak przez ileś tam nocy z rzędu, a potem przeszło. Młody budzi się tak od czasu do czasu.
          Na starszą działało, jak się zaczynało coś opowiadać, śpiewać. Na młodego tylko butla z mlekiem radzi - ale też nie od razu, na początek potrafi butlą o scianę rzucić... Ostatnio zassał po 45 minutach ryku!
          Pozdrawiam,
          Anka i przychówek

          Komentarz


          • #6
            Moja mała też tak czasami ma, tyle tylko że to z reguły po bardziej wyczerpującym dniu, w którym cos się działo, ktoś nowy przyszedł do nas, albo coś przeżywała. Inny powód - zmęczenie. Jeśli za krótko w dzień śpi a potem pobiega pobawi się i jest bardzo zmęczona to w nocy płacze. Pomaga szeptanie ciiiiiii, podanie ulubionej zabawki, przytulenie na siedząco albo podanie picia. A czasami zapalenie światła, żeby zobaczyła gdzie jest. Wówczas kładzie się dalej i zasypia spokojnie.
            -------------------------
            Aga, Natusia(27.03.2007) i Gosia (12.05.2010)

            Komentarz


            • #7
              Zamieszczone przez weronika75 Zobacz posta
              Witam,
              Moja mala bedzie miala w tym miesicau 2 latka i nie wiem o co chodzi,ale to juz kiedys bylo,ale sporadycznie,a teraz juz 3 noc z koleji budzi sie w srodku nocy z okropnym krzykiem,wlasciwie wrzaskiem,na dodatek nie da sie dotknac,jak chce ja przytulic to sie wyrywa,trwa to w zaleznosci od 4 do 18 minut,normalnie na nic niereaguje,jest przytomna bo sie jej pytam czy chce piciu,czy ja przytulic, ale to jeszcze ja bardziej pobudza do darcia,nie wiem co robic!Nie wiem czy ja cos boli,bo kladzie sie na poduszke,potem znow sie zrywa z wrzaskiem,potem w koncu usypia!Macie moze jakis pomysl co to moze byc?
              Powiem, ze w dzien nie ma zadnych jakis przezyc intensywnych czy cos takiego!

              Bede wdzieczna za jakiekolwiek wskazowki,
              Pozdrawiam
              Weronika
              odpieluszona jest?

              moj syn tez tak mial. budzil sie, wrzeszczal, nie dal dotknac, nic na niego nie dzialalo. w koncu po 2-20 min padal na twarz i zasypial. po kilku razach zauwazylam wrzeszczy dopki nie zrobi duzo siusiu (potrafil przesikac pieluche) i zaraz potem zasypial.
              syn ma wade ukladu moczowego, ale dzieki temu mamy kontakt z dobrym urologiem i wiemy ciut wiecej na ten temat. otoz Pani doktor uswiadomila mi, ze zbyt pozno i za bardzo poje mlodego. powiedziala ze dzieci, ktore duzo pija wieczorem i nie zdaza tego wysikac przed zasnieciem i juz nie sikaja przez sen budza sie dlatego ze boli je przepelniony pecherz. i boli bardzo, a ten bol sprawia ze nie potrafia sie wysikac. i dotyczy to rowniez zdrowych dzieci.
              dlatego mam absolutny zakaz pojenia mlodego wieczorem! zwlaszcza bardzo moczopednym mlekiem od czasu gdy ostatnie piciu (herbatke) dostaje na 2-3 godziny przed snem nie mamy zadnych problemow z nocnym budzeniem

              nie wiem czy dotyczy to Twojego dziecka, ale jesli nie jest odpieluszona to obserwuj, a jesli jest to moze moj wywod pomoze kiedys komus innemu
              pozdr.

              Komentarz


              • #8
                może to przez wiele wrażeń w ciągu dnia. Dzieci wtedy przeżywają we śnie przygody które miały i często odreagowują płaczem w nocy
                bezradność

                Komentarz


                • #9
                  Zamieszczone przez garcia Zobacz posta
                  odpieluszona jest?

                  moj syn tez tak mial. budzil sie, wrzeszczal, nie dal dotknac, nic na niego nie dzialalo. w koncu po 2-20 min padal na twarz i zasypial. po kilku razach zauwazylam wrzeszczy dopki nie zrobi duzo siusiu (potrafil przesikac pieluche) i zaraz potem zasypial.
                  syn ma wade ukladu moczowego, ale dzieki temu mamy kontakt z dobrym urologiem i wiemy ciut wiecej na ten temat. otoz Pani doktor uswiadomila mi, ze zbyt pozno i za bardzo poje mlodego. powiedziala ze dzieci, ktore duzo pija wieczorem i nie zdaza tego wysikac przed zasnieciem i juz nie sikaja przez sen budza sie dlatego ze boli je przepelniony pecherz. i boli bardzo, a ten bol sprawia ze nie potrafia sie wysikac. i dotyczy to rowniez zdrowych dzieci.
                  dlatego mam absolutny zakaz pojenia mlodego wieczorem! zwlaszcza bardzo moczopednym mlekiem od czasu gdy ostatnie piciu (herbatke) dostaje na 2-3 godziny przed snem nie mamy zadnych problemow z nocnym budzeniem

                  nie wiem czy dotyczy to Twojego dziecka, ale jesli nie jest odpieluszona to obserwuj, a jesli jest to moze moj wywod pomoze kiedys komus innemu
                  pozdr.
                  A wiesz ze to moze byc ta przyczyna! Mala nie dosc ze nosi pieluhze,pije przed snem, to jeszcze popija w czasie nocy i to dosc duzo.Nie pije w ogole mleka,ale za to ogromne ilosci soku ( w nocy rozcienczam go z woda niegazowana),ale i tak wypija dosc duzo,bo czasem i 3 butelki po 250ml, a siku robi w nocy jak wsciekla,bo klade ja przed 22 i potem zmieniam pieluche minimum 2 razy,czasem i 3 razy!
                  A myslisz, ze takie picie jest bardzo niezdrowe na uklad moczowy? (pomijajac oczywsicie zly wplyw na zeby).Nie mam pojecia jak ja oduczyc picia w nocy,(macie jakies sposoby na to?) a zaczela tak duzo pic odkad przestala ssac smoczka.

                  Z gory dziekuje za rady,
                  Pozdrawiam
                  Weronika

                  Komentarz


                  • #10
                    Zamieszczone przez weronika75 Zobacz posta
                    A wiesz ze to moze byc ta przyczyna! Mala nie dosc ze nosi pieluhze,pije przed snem, to jeszcze popija w czasie nocy i to dosc duzo.Nie pije w ogole mleka,ale za to ogromne ilosci soku ( w nocy rozcienczam go z woda niegazowana),ale i tak wypija dosc duzo,bo czasem i 3 butelki po 250ml, a siku robi w nocy jak wsciekla,bo klade ja przed 22 i potem zmieniam pieluche minimum 2 razy,czasem i 3 razy!
                    A myslisz, ze takie picie jest bardzo niezdrowe na uklad moczowy? (pomijajac oczywsicie zly wplyw na zeby).Nie mam pojecia jak ja oduczyc picia w nocy,(macie jakies sposoby na to?) a zaczela tak duzo pic odkad przestala ssac smoczka.

                    Z gory dziekuje za rady,
                    Pozdrawiam
                    Weronika
                    wydaje mi sie ze koniecznie powinnas to zmienic. przede wszystkim ze wzgledu na mala, ale rowniez dla siebie, bo kiedy Ty spisz jak albo latasz z butla albo z pielucha?
                    zdaje sobie sprawe, ze na pewno nie bedzie to latwe....ale jeszcze 4 miesiace temu wydawalo mi sie niemozliwoscia, aby mlody zasnal bez butli mleka, a tymczasem najpierw bez problemow zastapilam je herbatka, a teraz jak pisalam pije po raz ostatni ok godz 17 moze zacznij jej najpierw ograniczac to picie np. do 150 pozniej do 100 ml jednorazowej dawki. a pozniej postaraj sie zrobic tak aby nie pila wcale w nocy?

                    z tego co tlumaczyla mi nasza urolog to obecnie sa takie tendencje, ze poza scisle okreslonymi przypadkami, wogole powinno sie pic jak najmniej. a przed i w trakcie snu - wogole. ze nocne picie (jak i jedzenie zreszta) bardzo obciaza organizm, a w tym wypadku uklad moczowy.
                    przykladowo moj syn do godziny 15 moze pic do woli (bo wypoci, wybiega), a po 15 maxymalnie dwa razy po 200ml (ostatnie picie najpozniej godzine przed snam) ale tylko wody, soku, herbaty (wlicza sie tu rowniez kisiel lub galaretka, bo to w gruncie rzeczy sama woda tylko pod inna postacia)
                    i autentycznie widze efekty. nie budzi sie z placzem w nocy. rano czesto sie zdarza, ze wstaje z sucha pielucha. musimy sie jeszcze odpieluszyc, ale to juz osobna historia

                    zycze powodzenia i pozdrawiam

                    Komentarz


                    • #11
                      Zamieszczone przez garcia Zobacz posta
                      wydaje mi sie ze koniecznie powinnas to zmienic. przede wszystkim ze wzgledu na mala, ale rowniez dla siebie, bo kiedy Ty spisz jak albo latasz z butla albo z pielucha?
                      zdaje sobie sprawe, ze na pewno nie bedzie to latwe....ale jeszcze 4 miesiace temu wydawalo mi sie niemozliwoscia, aby mlody zasnal bez butli mleka, a tymczasem najpierw bez problemow zastapilam je herbatka, a teraz jak pisalam pije po raz ostatni ok godz 17 moze zacznij jej najpierw ograniczac to picie np. do 150 pozniej do 100 ml jednorazowej dawki. a pozniej postaraj sie zrobic tak aby nie pila wcale w nocy?

                      z tego co tlumaczyla mi nasza urolog to obecnie sa takie tendencje, ze poza scisle okreslonymi przypadkami, wogole powinno sie pic jak najmniej. a przed i w trakcie snu - wogole. ze nocne picie (jak i jedzenie zreszta) bardzo obciaza organizm, a w tym wypadku uklad moczowy.
                      przykladowo moj syn do godziny 15 moze pic do woli (bo wypoci, wybiega), a po 15 maxymalnie dwa razy po 200ml (ostatnie picie najpozniej godzine przed snam) ale tylko wody, soku, herbaty (wlicza sie tu rowniez kisiel lub galaretka, bo to w gruncie rzeczy sama woda tylko pod inna postacia)
                      i autentycznie widze efekty. nie budzi sie z placzem w nocy. rano czesto sie zdarza, ze wstaje z sucha pielucha. musimy sie jeszcze odpieluszyc, ale to juz osobna historia

                      zycze powodzenia i pozdrawiam
                      Tak zgadza sie,ja w nocy tez mam przerabane,czasem ledwo na oczy patrze,bo raz podaje butelke,raz ja napelniam a w miedzy czasie zmieniam pampersa!
                      A z tym oduczaniem picia to nie jest teraz takie proste,tez bym chciala,w ciagu ostatnich 3 tygodni odzwyczailam ja w ogole od smoczka ( a to byla tragedia,ona w dzien niechciala go w ogole puscic,a w nocy jak jej tylko wypadl to sie przebudzala i musialam jej od razu wsadzic,wiec teraz podejrzewam zamienila to na picie,tylko nie wiem na co teraz picie zamiec!!!)
                      W kazdy badz razie dziekuje
                      Weronika

                      Komentarz


                      • #12
                        Zamieszczone przez weronika75 Zobacz posta
                        Witam,
                        Moja mala bedzie miala w tym miesicau 2 latka i nie wiem o co chodzi,ale to juz kiedys bylo,ale sporadycznie,a teraz juz 3 noc z koleji budzi sie w srodku nocy z okropnym krzykiem,wlasciwie wrzaskiem,na dodatek nie da sie dotknac,jak chce ja przytulic to sie wyrywa,trwa to w zaleznosci od 4 do 18 minut,normalnie na nic niereaguje,jest przytomna bo sie jej pytam czy chce piciu,czy ja przytulic, ale to jeszcze ja bardziej pobudza do darcia,nie wiem co robic!Nie wiem czy ja cos boli,bo kladzie sie na poduszke,potem znow sie zrywa z wrzaskiem,potem w koncu usypia!Macie moze jakis pomysl co to moze byc?
                        Powiem, ze w dzien nie ma zadnych jakis przezyc intensywnych czy cos takiego!

                        Bede wdzieczna za jakiekolwiek wskazowki,
                        Pozdrawiam
                        Weronika
                        jakbym czytała o swoim dziecku...tez nie wiem co robić.Przyszło to nagle(już przesypiała noce).Przeraża mnie to rzucanie na podłogę i histeryczny płacz(jakby oszalała).tez nie da sie dotknąć,nie reaguje na pytania albo wręcz jeszcze bardziej się rzuca.Wyglada to naprawdę masakrycznie.U nas trwa już drugi tydzień.Zawsze między 23 a 1 w nocy.Jak znajdziesz rozwiązanie to podziel się nim proszę.

                        Komentarz


                        • #13
                          Zamieszczone przez weronika75 Zobacz posta
                          A wiesz ze to moze byc ta przyczyna! Mala nie dosc ze nosi pieluhze,pije przed snem, to jeszcze popija w czasie nocy i to dosc duzo.Nie pije w ogole mleka,ale za to ogromne ilosci soku ( w nocy rozcienczam go z woda niegazowana),ale i tak wypija dosc duzo,bo czasem i 3 butelki po 250ml, a siku robi w nocy jak wsciekla,bo klade ja przed 22 i potem zmieniam pieluche minimum 2 razy,czasem i 3 razy!
                          A myslisz, ze takie picie jest bardzo niezdrowe na uklad moczowy? (pomijajac oczywsicie zly wplyw na zeby).Nie mam pojecia jak ja oduczyc picia w nocy,(macie jakies sposoby na to?) a zaczela tak duzo pic odkad przestala ssac smoczka.

                          Z gory dziekuje za rady,
                          Pozdrawiam
                          Weronika
                          Moze Mala odreagowuje w ten sposob brak smoczka w nocy??
                          Mam nadzieje,ze to nie jakies koszmary senne,ktore tez moga "dac popalic"
                          Moj Syn (wtedy skonczyl 6 lat) zaczal budzic sie w nocy moze nie z krzykiem ale z placzem. Szybko sie zorientowalam,ze kiedy placze nie jest swiadomy,robi to przez sen i tez nie pozwala mi sie przytulic. Nie mowiac juz o uspokojeniu.. Mowi cos wtedy przez sen,ale ciezko go zrozumiec.Musze go wybudzac,bo inaczej sie nie uspokoi.Ostatnio jego nocne placze przeszly w lunatykowanie.
                          Numer z ostatnieg razu.
                          Godzina 11 wieczorem.dzieci spia,a my siedzimy z sasiadami przed domem. W pewnym momecie slysze taki cichy placz za zywopoltem. Zerwalam sie na rowne nogi,bo znam juz ten palacz na pamiec i widze Szymona spacerujacego po uliczce dojazdowej do garazy.Okazuje sie ,ze dziecko wstalo lozka,otwozylo sobie tylne dzwi domu (byly zamkniete na zamek) i wyszlo sobie na spacer po okolicy. Od tej pory nie wychodze z domu po zasnieciu dzieci.
                          Taki stan trwa z przerwami od jakiegos pol roku i mam nadzieje,ze z tego wyrosnie,bo zaczynam sie o niego bac.
                          Pozdrawiam Irena
                          Ostatnio edytowany przez irena; [ARG:4 UNDEFINED]. Powód: za sybko "enter "

                          Komentarz


                          • #14
                            W tym wieku pojawiaja sie lęki nocne- u nas nieco wcześniej sie zaczęły ale ryk trwał do godziny nawet...nie dał sie przytulić, zabawić, nic. Musieliśmy czekać....

                            Komentarz


                            • #15
                              u nas takie akcje zdarzały się w okolicach 1,5 roczku, teraz od kilku mc spokój -odpukać... synek wrzeszczał, szalał, wyrywał się -nie wiedziałam co robić, jak by go coś opentało, nie dawał się przytulić, nie reagował... trwało to dość długo ok pól h, czasami dłużej... musiałam go wybudzić, czasami zapalłam światło a potem żmudne usypianie w małżeńskim łóżku... masakra.

                              Komentarz


                              Pracuję...
                              X