• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : bardzo intymne pytanie



kjasja
17-01-03, 15:09
Witam
Własciwie nie powinnam zadawac tego pytania na tym forum, ale jestem tu caly czas z Wami, i interesuje mnie Wasz poglad, i jak jest z TYM u Was.
Czy Wasi mezowie czy partnerzy ogladaja strony erotyczne, czy tez porno filmy, czy tzw.'panienki"....czy tolerujecie to?Czy uwazacie ze to niepowinno sie zdarzyc.......
Pozdrawiam
papa

Helenka
17-01-03, 15:15
Nie widze w tym nic zlego, jak tego sie nie naduzywa....

Helenka - przyszla mamuska /images/forum/icons/laugh.gif
15. IV. 2003

agnet
17-01-03, 15:27
Moj maz sobie czasem oglada taki film na kompie, jak wchodze to sploszony go wylacza. kiedys mialam cos przeciwko, teraz juz nie mam. czasem sobie z nim poogladam i wtedy nabieramy ochotke na bara bara...... wiecie jak jest fajowo wtedy - podgladac jednym okiem taki filmik i kochac sie >>>>:-))))))))))))))

staram się o dzidzię czwarty miesiąc
<font color=blue>AGNIESZKA</font color=blue>

heksa
17-01-03, 15:46
Yeah, tez juz od kilku tygodni sie zbieram zeby zaproponowac cos takiego mezowi, ale nie moge sie przelamac. Nie to ze mialby cos przeciwko temu ale jakos sie wstydze. /images/forum/icons/blush.gif Pornoli mam w domu kilka, i na dodatek wszystkie sa moje. /images/forum/icons/blush.gif


Luiza
<font color=blue>termin 16-6-2003</font color=blue>
<a target="_blank" href=http://luizakg.tripod.com>http://luizakg.tripod.com</a>

Kinga25
17-01-03, 16:04
Nie lubię jak ogląda i kryje się z tym...jeśli chodzi o obrazki w necie, co do telewizji to jak ogląda to patrzę z nim i wszystko jest ok. Przeszkadzało mi to bardzo jak zaszłam w ciążę - byłam bardzo wściekła, bo mieliśmy zabronione bara, bara, a on tu sobie ogląda i byłam bardzo zła.
Pozdrawiam

polahola
17-01-03, 16:22
sama kupilam ostatnio "nowoczesny" film porno (na okladce byly laski podobne do spears i aquilera hehe). obejrzelismy do polowy...(/images/forum/icons/smile.gif)
nie mam nic przeciwko temu, jezeli nawet sam maz mialby ogladac. oczywisice bez przesady i najlepiej ze mna/images/forum/icons/smile.gif
trzeba byc bardzo wyrozumialym w ciazy i pamietac, ze mezczyzni maja inne potrzeby i inaczej patrza na sex. i nie ma to nic wspolnego ze zdrada czy fantazjami o "byciu" z inna kobieta. ja tez lubie patrzec na innych mezczyzn, mam takich nawet ulubionych/images/forum/icons/smile.gif i nie widze w tym nic zlego!


pola
/images/forum/icons/smile.gif adam jan 13.03.01
/images/forum/icons/smile.gif/images/forum/icons/smile.gif chyba maya & nina 02.04.03

agnes02
17-01-03, 19:02
Ja myślę, że kazdy facet lubi oglądać i ogląda gołe laski w necie , albo w TV. Faceci są przecież wzrokowcami. Myślę, że ten który mówi, że nie ogląda kłamie. Ja pracuję z dwoma facetami i wiem , że obydwaj oglądają. Mój mąż w domu przy mnie nigdy nie oglądał, ale w pracy na pewno.
Ja również lubię obejrzec czasem jakiś filmik i na prawdę wtedy nabieram sporej chęci..Raz nawet zbudziłam mojego w nocy, bo tak mi się chciało.

nelly
17-01-03, 19:57
To chyba normale!!
Moj mezus nie oglada pzy mnie,ale jestem pewna ze w pracy z kumplami napewno:))
Jakos mi to nie przeszkadza.Ja tez niekiedy lubie sobie popatrzec na takie filmy.Niekiedy mam ochote zaproponowac mu obejrzenie takiego filmiku razem,ale jakos trudno mi sie przelamac,
Poza tym lepiej niech oglada niz dotyka:)))))

Nelly i 34tyg.Synek

Lea
17-01-03, 20:10
Hihi ale temacik :-)

A u mnie to normalka... wolę wiedzieć, że to robi, niż by miał się kryć... czasami raczem coś skomentujemy albo się pośmiejemy. Albo nie tylko pośmiejemy ;-P Jasne, że to sa anonimowe panie i że nie ma o co być zazdrosnym... przynajmniej wg mnie... bo po czasie powinnam przecież zacząć cenzurowac filmy hihihi... czasami jak coś leci w telewizji to aż się dziwię, że on nie patrzy... czasami woli swoje gry... A czasami coś tam poogląda i nie ma z tego zadnej tajemnicy.

<font color=blue>Lea i dzieciątko - Agusiątko... z fiutkiem! (11.03.03)</font color=blue>

breskva
17-01-03, 20:20
agnes czyżbys była mężczyzną? ;-)) Uważam że kobiety są takimi samymi wzrokowcami jak faceci... Tylko nie wypada się przyznać...Taki stereotyp :-(
A poważnie--ja pornosów nie oglądam od kiedy uświadomiłam sobie (konkretnie po obejrzeniu filmu Boogie Nights) że robiąc to nakręcam popyt na swego rodzaju prostytucję --przecież w tych filmach ludzie uprawiają seks za pieniądze.
Wolę dobrze zagraną erotykę gdzie jednak nie są przekroczone pewne normy etyczne (np. film Kochanek podziałał na mnie o wiele silniej niż pornosy gdzie kobiety maja orgazm pochwowy po minucie stosunku...)

DOROTA27
18-01-03, 01:39
MOJ MEZUS SIE WOGOLE NIE CZAI I W DOMU PRZY MNIE SOBIE OGLADA...NIE ROBI TEGO NOTORYCZNIE ALE ZDARZA MU SIE...DLA MNIE NIE JEST TO NIC ZLEGO..A I SAMA CZASAMI ZNIMI SOBIE POOGLADAM......I SIE POSMIEJEMY...LUB NIE TYLKO.../?/
TO KWESTIA WZAJEMNEGO ZAUFANIA...TRAKTUJE TO TAK SAMO JAK OGLADANIE SIIE ZA DZIEWCZYNAMI NA ULICY..PRZEZ MEZA..OCZYWISCIE...
A CZY JEST ZAZDROSC ...CZASAMI...ALE CHODZI TU O UMIAR...BO I ZAZDROSC POTRZEBNA JEST W MILOSCI..TO TAKI PIEPRZYK
POZD

dorota...termin...1 czerwca!

WAsia
18-01-03, 08:38
A my mamy nawet taka małą kolekcje filmów XXX i razem oglądamy, czasem jako początek gry wstępnej, czasem żeby się pośmiać... To normalne. Wole tak niz żeby się z tym czaił i oglądał po kryjomu w pracy czy coś (a w pracy to mój facet tez ogląda z kolegą jak nie mają klientów:))

<font color=red> Asia i Michaś lub Oleńka (termin: 30.01.03) </font color=red> /images/forum/icons/smile.gif

Avocado
18-01-03, 14:02
Hi hi tak, a ja razem z nim... Porno nie lubimy, ale erotyki... z treścią... TAK

<font color=red>Asia i Julia (5 m-cy) http://foto.onet.pl/upload/1/48/_80490_n.jpg

kjasja
19-01-03, 11:39
Tak, uwazam ze kobiety sa rowniez wzrokowcami....wbrew mitom, ze nie, obserwujac i nawet z waszych wypowiedzi wynika ze sa.
pozdrawiam

marlena2906
19-01-10, 17:00
Czesć dziewczyny,jak sobie to wszystko czytam to wydaje mi się ze ja jestem jakaś nie normalna.Zacznę od początku.Kiedy się poznaliśmy to wiadomo ze było fajnie jak wszędzie ale póżniej zaczeło się to wszystko walić.Jesteśmy już ze sobą 4,5roku i ten sex między nami jest słaby,niewiem czy to przeze mnie,czy z jego winy!!!Jeszcze dwa lata temu potrafiłam razem z nim oglądać te filmy i pózniej fajnie razem się bawić ale coś się zmieniło,i teraz mam do niego cały czas pretesje jak chce to oglądać sam.Może to miało znaczenie ze jak był na "kacu"to potrafił wychodzić z domu do garażu i tam miał schowane jakies gazetki z gołymi pannami.I w końcu wydało mi się to podejrzane dlaczego on tam wychodzi i wraca taki zadowolony,no i wiadomo była wielka awantura,ja się popłakałam ze robi to bezemnie i było mi bardzo przykro i czułam się taka brzydka(a jestem dość atrakcyjna),zaczął się tłumaczyć ze on musi,ze to chodzi tylko o rozładowanie(o tak zwane wypróżnienie się ze to nie zdrada).No i pogodziłam się z nim obiecał ze nigdy tego juz nie zrobi(bo jeszcze wczesniej kiedy ze mną nie był to chodził przez 5lat z taką dziewczyną co mu bardzo rzadko dawała a zdradzić jej nie chciał więc sam się zaspakajał),no i wiem ze tego nie robi,ale teraz chodzi o te filmy także jak znowu był na tym "kacu" to tym razem robił to sam ale na filmach ja leżałam w łóżku a on sobie włączał jakiś sprośny filmik i sobie sam robił dobrze.Przykro mi jakoś było ze mnie wogóle nie potrzebuje.Jak to robi to zawsze się tłumaczy ze on tak musi ze to chodzi tylko o szybkie rozładowanie się bo jak jest na "kacu",to musie nie chce tak męczyć ze mną.A teraz to już po kryjomu to robi jak np.się kąpie w łazience bo wie ze ja mu na to nie pozwalam albo jak pozwole to mu pózniej robie wyrzuty z tego powodu ze oglądał przy mnie.Ja już mam obsesje na punkcie tych filmów sama mogę oglądać ale z nim to ja niewiem nie potrafie bo myśle sobie ze podobają mu się te kobiety tam i wogóle,wiem jednak ze bym chciała zeby to było normalne,abym się tak nie zachowywała,abym potrafiła z nim oglądać.Nawet mam tak czasami ze jak pójdę do pracy bo narazie nie pracuje ze on to będzie robił codziennie i sam,i będzie szczęśliwy.Tyle razy z tego powodu potafiliśmy się pokłócić.On mi mówi ze musi raz na jakiś czas to oglądać bo by zwarjował,ze wszyscy to oglądają.Ale najbardziej mnie to boli ze lubi sam sobie to robić.Dziewczyny poradzcie mi coś niewiem co mam robić na[prawdę niewiem.Bardzo się obydwoje kochamy ale ten sex jest do dupy.I potrafimy sobie różnie juz ubliżać i się wyzywać.Chyba jest coraz gorzej.Co robić.

gosia 1983
19-01-10, 22:05
Witam
Własciwie nie powinnam zadawac tego pytania na tym forum, ale jestem tu caly czas z Wami, i interesuje mnie Wasz poglad, i jak jest z TYM u Was.
Czy Wasi mezowie czy partnerzy ogladaja strony erotyczne, czy tez porno filmy, czy tzw.'panienki"....czy tolerujecie to?Czy uwazacie ze to niepowinno sie zdarzyc.......
Pozdrawiam
papa

to u nich normalne ;) mój ma takie filmiki na komputerze, niestety chłopak ze mną sobie ich nie poogląda, mało interesujące jak dla mnie ;) ja jak to ładnie ujęłaś toleruję, nie przeszkadza mi to.

Minka
20-01-10, 11:14
Czesć dziewczyny,jak sobie to wszystko czytam to wydaje mi się ze ja jestem jakaś nie normalna.Zacznę od początku.Kiedy się poznaliśmy to wiadomo ze było fajnie jak wszędzie ale póżniej zaczeło się to wszystko walić.Jesteśmy już ze sobą 4,5roku i ten sex między nami jest słaby,niewiem czy to przeze mnie,czy z jego winy!!!Jeszcze dwa lata temu potrafiłam razem z nim oglądać te filmy i pózniej fajnie razem się bawić ale coś się zmieniło,i teraz mam do niego cały czas pretesje jak chce to oglądać sam.Może to miało znaczenie ze jak był na "kacu"to potrafił wychodzić z domu do garażu i tam miał schowane jakies gazetki z gołymi pannami.I w końcu wydało mi się to podejrzane dlaczego on tam wychodzi i wraca taki zadowolony,no i wiadomo była wielka awantura,ja się popłakałam ze robi to bezemnie i było mi bardzo przykro i czułam się taka brzydka(a jestem dość atrakcyjna),zaczął się tłumaczyć ze on musi,ze to chodzi tylko o rozładowanie(o tak zwane wypróżnienie się ze to nie zdrada).No i pogodziłam się z nim obiecał ze nigdy tego juz nie zrobi(bo jeszcze wczesniej kiedy ze mną nie był to chodził przez 5lat z taką dziewczyną co mu bardzo rzadko dawała a zdradzić jej nie chciał więc sam się zaspakajał),no i wiem ze tego nie robi,ale teraz chodzi o te filmy także jak znowu był na tym "kacu" to tym razem robił to sam ale na filmach ja leżałam w łóżku a on sobie włączał jakiś sprośny filmik i sobie sam robił dobrze.Przykro mi jakoś było ze mnie wogóle nie potrzebuje.Jak to robi to zawsze się tłumaczy ze on tak musi ze to chodzi tylko o szybkie rozładowanie się bo jak jest na "kacu",to musie nie chce tak męczyć ze mną.A teraz to już po kryjomu to robi jak np.się kąpie w łazience bo wie ze ja mu na to nie pozwalam albo jak pozwole to mu pózniej robie wyrzuty z tego powodu ze oglądał przy mnie.Ja już mam obsesje na punkcie tych filmów sama mogę oglądać ale z nim to ja niewiem nie potrafie bo myśle sobie ze podobają mu się te kobiety tam i wogóle,wiem jednak ze bym chciała zeby to było normalne,abym się tak nie zachowywała,abym potrafiła z nim oglądać.Nawet mam tak czasami ze jak pójdę do pracy bo narazie nie pracuje ze on to będzie robił codziennie i sam,i będzie szczęśliwy.Tyle razy z tego powodu potafiliśmy się pokłócić.On mi mówi ze musi raz na jakiś czas to oglądać bo by zwarjował,ze wszyscy to oglądają.Ale najbardziej mnie to boli ze lubi sam sobie to robić.Dziewczyny poradzcie mi coś niewiem co mam robić na[prawdę niewiem.Bardzo się obydwoje kochamy ale ten sex jest do dupy.I potrafimy sobie różnie juz ubliżać i się wyzywać.Chyba jest coraz gorzej.Co robić.

Wiesz co, mnie zastanawia - czemu on tak często jest na kacu? Co do masturbacji, faktycznie to dziwne, że, jak mówi musi. Nie chcę wyjść na jakąś naiwną, ale mój mąż chyba tak nie "działa". Czasem oglądaliśmy razem filmiki jako gra wstępna, ale jakoś nie zauważyłam, żeby sam oglądał. Za to ja czasem oglądam facetów:-).

guga0827
20-01-10, 11:53
Czesć dziewczyny,jak sobie to wszystko czytam to wydaje mi się ze ja jestem jakaś nie normalna.Zacznę od początku.Kiedy się poznaliśmy to wiadomo ze było fajnie jak wszędzie ale póżniej zaczeło się to wszystko walić.Jesteśmy już ze sobą 4,5roku i ten sex między nami jest słaby,niewiem czy to przeze mnie,czy z jego winy!!!Jeszcze dwa lata temu potrafiłam razem z nim oglądać te filmy i pózniej fajnie razem się bawić ale coś się zmieniło,i teraz mam do niego cały czas pretesje jak chce to oglądać sam.Może to miało znaczenie ze jak był na "kacu"to potrafił wychodzić z domu do garażu i tam miał schowane jakies gazetki z gołymi pannami.I w końcu wydało mi się to podejrzane dlaczego on tam wychodzi i wraca taki zadowolony,no i wiadomo była wielka awantura,ja się popłakałam ze robi to bezemnie i było mi bardzo przykro i czułam się taka brzydka(a jestem dość atrakcyjna),zaczął się tłumaczyć ze on musi,ze to chodzi tylko o rozładowanie(o tak zwane wypróżnienie się ze to nie zdrada).No i pogodziłam się z nim obiecał ze nigdy tego juz nie zrobi(bo jeszcze wczesniej kiedy ze mną nie był to chodził przez 5lat z taką dziewczyną co mu bardzo rzadko dawała a zdradzić jej nie chciał więc sam się zaspakajał),no i wiem ze tego nie robi,ale teraz chodzi o te filmy także jak znowu był na tym "kacu" to tym razem robił to sam ale na filmach ja leżałam w łóżku a on sobie włączał jakiś sprośny filmik i sobie sam robił dobrze.Przykro mi jakoś było ze mnie wogóle nie potrzebuje.Jak to robi to zawsze się tłumaczy ze on tak musi ze to chodzi tylko o szybkie rozładowanie się bo jak jest na "kacu",to musie nie chce tak męczyć ze mną.A teraz to już po kryjomu to robi jak np.się kąpie w łazience bo wie ze ja mu na to nie pozwalam albo jak pozwole to mu pózniej robie wyrzuty z tego powodu ze oglądał przy mnie.Ja już mam obsesje na punkcie tych filmów sama mogę oglądać ale z nim to ja niewiem nie potrafie bo myśle sobie ze podobają mu się te kobiety tam i wogóle,wiem jednak ze bym chciała zeby to było normalne,abym się tak nie zachowywała,abym potrafiła z nim oglądać.Nawet mam tak czasami ze jak pójdę do pracy bo narazie nie pracuje ze on to będzie robił codziennie i sam,i będzie szczęśliwy.Tyle razy z tego powodu potafiliśmy się pokłócić.On mi mówi ze musi raz na jakiś czas to oglądać bo by zwarjował,ze wszyscy to oglądają.Ale najbardziej mnie to boli ze lubi sam sobie to robić.Dziewczyny poradzcie mi coś niewiem co mam robić na[prawdę niewiem.Bardzo się obydwoje kochamy ale ten sex jest do dupy.I potrafimy sobie różnie juz ubliżać i się wyzywać.Chyba jest coraz gorzej.Co robić.
Moim zdaniem powinniście udac się do seksuologa bo jego zachowanie jest co najmniej dziwne.A jeśli nie będzie chciał to warto pójśc samemu i to skonsultowac.Na pewno jest to jakaś choroba,którą trzeba leczyc.Życzę powodzenia.

Kasiejka
20-01-10, 11:55
Jesteśmy oboje z mężem katolikami, nie oglądamy z założenia dla szanowania siebie i innych, mamy swój własny seks.

swiki
20-01-10, 12:15
Jesteśmy oboje z mężem katolikami, nie oglądamy z założenia dla szanowania siebie i innych, mamy swój własny seks.

Tez jestesmy katolikami i nie rozumie co to ma ze soba wspolnego. Szanujemy sie i kochamy a filmy...czasem w ramach jakiejs gry wstepnej badz urozmaicenia takze obejrzymy i naprawde nie widze nic w tym zlego ani nie uwazam zeby to bylo jakos z religia i katolicyzmem sprzeczne....

A co do ogladania filmow przez mojego meza samemu - to wiem ze nie oglada beze mnie (no chyba ze leci cos w tv to gdzies tam moze, ale filmow na kompie badz na dvd sam nie oglada) co do wlasnie hm..."ulzenia sobie" czy tez "kacyka" czy jak to jeszcze Twoj facet nazywa - to moj maz tez potrzebuje czesciej niz ja ale ja jestem w to wmieszana 9nie ma sytuacji ze on sam ;))

marlena2906
20-01-10, 12:47
Tez jestesmy katolikami i nie rozumie co to ma ze soba wspolnego. Szanujemy sie i kochamy a filmy...czasem w ramach jakiejs gry wstepnej badz urozmaicenia takze obejrzymy i naprawde nie widze nic w tym zlego ani nie uwazam zeby to bylo jakos z religia i katolicyzmem sprzeczne....

A co do ogladania filmow przez mojego meza samemu - to wiem ze nie oglada beze mnie (no chyba ze leci cos w tv to gdzies tam moze, ale filmow na kompie badz na dvd sam nie oglada) co do wlasnie hm..."ulzenia sobie" czy tez "kacyka" czy jak to jeszcze Twoj facet nazywa - to moj maz tez potrzebuje czesciej niz ja ale ja jestem w to wmieszana 9nie ma sytuacji ze on sam ;))

No widzisz Ty nie musisz się o nic martwić,ze jak np.wyjdziesz to Twój chłopak zaraz wykorzysta ten moment i będzie sobie używał,a w ostaniej kłótni mi zakomunikował ze on sie nie zmieni,Ze jak bym do sciany mówiła to wszystko,ja bym też tak chciała razem oglądać i mu wierzyć ze jak ja wyjde to on tego nie będzie robił.

Minka
20-01-10, 15:01
No widzisz Ty nie musisz się o nic martwić,ze jak np.wyjdziesz to Twój chłopak zaraz wykorzysta ten moment i będzie sobie używał,a w ostaniej kłótni mi zakomunikował ze on sie nie zmieni,Ze jak bym do sciany mówiła to wszystko,ja bym też tak chciała razem oglądać i mu wierzyć ze jak ja wyjde to on tego nie będzie robił.

Trochę, jakby Cię nie szanował? A czy te kłótnie Wasze są tylko o seks, czy może problem tkwi głębiej? Z tego, co piszesz, to tak między Wami nie za fajnie jest...

moniaa30
21-01-10, 13:30
Czesć dziewczyny,jak sobie to wszystko czytam to wydaje mi się ze ja jestem jakaś nie normalna.Zacznę od początku.Kiedy się poznaliśmy to wiadomo ze było fajnie jak wszędzie ale póżniej zaczeło się to wszystko walić.Jesteśmy już ze sobą 4,5roku i ten sex między nami jest słaby,niewiem czy to przeze mnie,czy z jego winy!!!Jeszcze dwa lata temu potrafiłam razem z nim oglądać te filmy i pózniej fajnie razem się bawić ale coś się zmieniło,i teraz mam do niego cały czas pretesje jak chce to oglądać sam.Może to miało znaczenie ze jak był na "kacu"to potrafił wychodzić z domu do garażu i tam miał schowane jakies gazetki z gołymi pannami.I w końcu wydało mi się to podejrzane dlaczego on tam wychodzi i wraca taki zadowolony,no i wiadomo była wielka awantura,ja się popłakałam ze robi to bezemnie i było mi bardzo przykro i czułam się taka brzydka(a jestem dość atrakcyjna),zaczął się tłumaczyć ze on musi,ze to chodzi tylko o rozładowanie(o tak zwane wypróżnienie się ze to nie zdrada).No i pogodziłam się z nim obiecał ze nigdy tego juz nie zrobi(bo jeszcze wczesniej kiedy ze mną nie był to chodził przez 5lat z taką dziewczyną co mu bardzo rzadko dawała a zdradzić jej nie chciał więc sam się zaspakajał),no i wiem ze tego nie robi,ale teraz chodzi o te filmy także jak znowu był na tym "kacu" to tym razem robił to sam ale na filmach ja leżałam w łóżku a on sobie włączał jakiś sprośny filmik i sobie sam robił dobrze.Przykro mi jakoś było ze mnie wogóle nie potrzebuje.Jak to robi to zawsze się tłumaczy ze on tak musi ze to chodzi tylko o szybkie rozładowanie się bo jak jest na "kacu",to musie nie chce tak męczyć ze mną.A teraz to już po kryjomu to robi jak np.się kąpie w łazience bo wie ze ja mu na to nie pozwalam albo jak pozwole to mu pózniej robie wyrzuty z tego powodu ze oglądał przy mnie.Ja już mam obsesje na punkcie tych filmów sama mogę oglądać ale z nim to ja niewiem nie potrafie bo myśle sobie ze podobają mu się te kobiety tam i wogóle,wiem jednak ze bym chciała zeby to było normalne,abym się tak nie zachowywała,abym potrafiła z nim oglądać.Nawet mam tak czasami ze jak pójdę do pracy bo narazie nie pracuje ze on to będzie robił codziennie i sam,i będzie szczęśliwy.Tyle razy z tego powodu potafiliśmy się pokłócić.On mi mówi ze musi raz na jakiś czas to oglądać bo by zwarjował,ze wszyscy to oglądają.Ale najbardziej mnie to boli ze lubi sam sobie to robić.Dziewczyny poradzcie mi coś niewiem co mam robić na[prawdę niewiem.Bardzo się obydwoje kochamy ale ten sex jest do dupy.I potrafimy sobie różnie juz ubliżać i się wyzywać.Chyba jest coraz gorzej.Co robić.

Przyznam, ze brzmi nieciekawie. NIestety w dorosłym życiu seks w związku partnerskim odgrywa istotna rolę - jak jest ok i ludzie są dobrani pod względem to nie ma problemu, jesli na tym polu pojawiają się trudności to może sie to odbic na innych płaszczyznach życia i prowadzić do strasznych napęć spięć i kłótni o błahostki i poważniejsze sprawy - tak ja myślę. Pomimo, że jestem z moim mężem 10 lat - wiem ze to nie jest aż tak długo - ale juz kawałek - to wiem, że stronę intymną związku trzeba pielęgnować - z czasem albo czasem po prostu musimy włożyc w to więcej wysiłku - ale uważam że warto - to procentuje - należy unikać rutyny i dbac o siebie nawzajem a czasami nawet spełniac albo poprosic o spełnienie jaichś zachcianek (jeśli takie się pojawią).
Co do filmików - nie mam nic przeciwko. A mężowi nie zabraniałabym.
Zapytaj swego mężczyznę czy może ma jakies fantazje, w których mogłabyś sie wcielic dla niego w jakąś rolę - nie włączy ciebie do swoich ręcznych igraszek - może tak na początek - powiedz, że możesz być dla niego natchnieniem?

marlena2906
21-01-10, 16:18
Trochę, jakby Cię nie szanował? A czy te kłótnie Wasze są tylko o seks, czy może problem tkwi głębiej? Z tego, co piszesz, to tak między Wami nie za fajnie jest...

no wiesz ja to chyba za bardzo zazdrosna o niego jestem jak np.jesteśmy gdzieś w towarzystwie to pozniej w domu się czepiam do niego ze za długo rozmawiał z jakąś tam dziewczyną.Bo on ma taki charakter jakby to określić macho,lubi być w centrum zainteresowania,i lubi zwracać na siebie uwagę.Drazni mnie to trochę,ze on taki jest.A ogólnie to niemamy problemów jak się kłócimy to właśnie przeważnie chodzi o sex.Ja mam chyba większe potrzeby od niego.On mi raz powiedział ze jakby miał się ze mna codziennie kochać to bym mu szybciej się znudziła.A wogóle to wszystko jest skoplikowane wiem ze ja i on musimy się zmienić.I ja muszę przestać mieć do niego pretensje ze czasami sobie popatrzy na filmiki bo ja też lubię czasami spojrzeć nie ukrywam tylko najbardziej właśnie mnie to denerwuje ze on czasami potrafi mi powidzieć ze ja mu do niczego nie jestem potrzebna ze on woli sam to sobie zrobić.Ze on już tak ma i tyle!!!!!!!!Dziękuję za zainteresowanie moim problemem.Pozdrawaim.

marlena2906
21-01-10, 16:22
Przyznam, ze brzmi nieciekawie. NIestety w dorosłym życiu seks w związku partnerskim odgrywa istotna rolę - jak jest ok i ludzie są dobrani pod względem to nie ma problemu, jesli na tym polu pojawiają się trudności to może sie to odbic na innych płaszczyznach życia i prowadzić do strasznych napęć spięć i kłótni o błahostki i poważniejsze sprawy - tak ja myślę. Pomimo, że jestem z moim mężem 10 lat - wiem ze to nie jest aż tak długo - ale juz kawałek - to wiem, że stronę intymną związku trzeba pielęgnować - z czasem albo czasem po prostu musimy włożyc w to więcej wysiłku - ale uważam że warto - to procentuje - należy unikać rutyny i dbac o siebie nawzajem a czasami nawet spełniac albo poprosic o spełnienie jaichś zachcianek (jeśli takie się pojawią).
Co do filmików - nie mam nic przeciwko. A mężowi nie zabraniałabym.
Zapytaj swego mężczyznę czy może ma jakies fantazje, w których mogłabyś sie wcielic dla niego w jakąś rolę - nie włączy ciebie do swoich ręcznych igraszek - może tak na początek - powiedz, że możesz być dla niego natchnieniem?

No tak tylko ze ja jak on to przy mnie właczał to zaczełam mu robić wyrzuty i teraz robi to pokryjomu sam.Ale nawet jak się kłóciliśmy i nieraz pojechałam do siebie do domu to on sam się zadawalał i był szczęsliwy,ze może w spokoju to oglądać i ja mu wtedy do niczego nie byłam potrzebna.Boli mnie właśnie ten fakt jak mi dogryza czasami ze swietnie sobie da rade bezemnie.Dziękuję za poradę i pozdrawiam.