• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : U ortopedy



dagra
23-09-02, 15:43
Bylismy dzis u ortopedy,powiedzial,ze dziecko wlasciwie caly dzien powinno lezec na brzuchu,zeby prawidlowo rozwijal sie jego uklad ruchowy...teraz tatus tak sie przejal,ze szkoli dziecko,a Maly tak placze ze mi za chwile serce peknie albo szlag mnie trafi!!!On tego nie lubi,a lekarz kazal go przetrzymac dwa dni i twierdzi ze pozniej bedzie lepiej...chlopy to chyba maja serce z kamienia!buuuu

Dagmara

pluto
23-09-02, 17:01
Naprawdę się coś dzieje czy to po prostu ortopeda sadysta?
Julka

julka

dagra
23-09-02, 17:28
To niestety najlepszy ortopeda w Toruniu...autorytet i obawaiam sie ze wie co mowi...Twierdzi,ze to naturalna pozycja dla dziecka uklada wowczas nozki natzw "zabke" i probuje raczkowac.Dzieki temu szybciej potrafi sztywno trzymac glowke,ma silniejsze raczki i szybciej,pewniej zaczyna chodzic,generalnie to ponoc najlepsze co mozna dla dziecka zrobic.Kazal tez nosic malego okrakiem,na biodrze,co pomagabioderkom prawidlowo sie ksztaltowac...

Dagmara

czarna
23-09-02, 18:53
i obawiam sie ze ma racje.......tylko nie przesadzaj wystarczo trz godziny dziennie ale faktycznie za nie dlugo sie przezwyczaji.....wiec nie martw sie
pozdrawiam
asia

dagra
23-09-02, 19:43
jak ja to przezyje...moj synus...buuu

Dagmara

pluto
23-09-02, 20:28
A mój jest na brzuszku kilka minut dziennie....mało?
Julka

julka

dagra
23-09-02, 20:39
nasz ortopeda powiedzial tak:Dziecko powinno byc kladzione na brzuch raz dziennie-rano a wieczorem z powrotem na plecki:))) To taki zart lekarski!Jak stwierdzil to oczywiscie przesada,ale kilka godzin(!)powinno-conajmniej.A jak mu zameldowalam ze on nie chce i placze,to powiedzial ze w tym wieku to raczej mama powinna miec wiecej do powiedzenia i mama powinna lepiej wiedziec co dla dziecka jest lepsze...ale uwierz mi ,ze serce mi peka jak slysze jak on rozpacza jak go tata meczy na brzuszku i nie moge,ja jakas nienormalna chyba jestem.:(((

Dagmara

ankalenka
24-09-02, 08:43
Dagra, a jak sie nazywa ten ortopeda w Toruniu? przypadkiem może Dziewulski?
A.

pluto
24-09-02, 09:11
No ale powiedz, czy Małemu coś się dzieje, czy lekarz stwierdził, że wszystkie dzieci powinny tak długo leżeć na brzuszku? Dzieci moich kolezanek prawie wogole nie leżały na brzuszku i nic się nie stało.......a mają po 4 latka, wcześnie zaczęły chodzić itd........kręgosłupy mają ok...
Ja swojego synka męczę kilka minut dziennie.......
Julka

julka

Gaba
24-09-02, 10:46
Marysia lezy w sumie moze z pol godziny dziennie a i tak ladnie juz trzyma glowke i nawet potrafi sie przekrecic z brzuszka na plecki jak ma humor, uwazam ze facet przesadza

renia
24-09-02, 10:53
Moja Ania nie lezala dlugo na brzuszku,tez moze pol godzinki dziennie, bo tego nie lubila. Szybko zaczela siedziec i raczkowac, a teraz juz ladnie chodzi. Chyba bym nie zniosla, gdybym miala patrzec, jak dziecko sie niepotrzebnie meczy.
Pozdrawiam
Renia

IzabelaK
24-09-02, 12:31
A moja córcia najdłużej wytrzymuje 25 min. na brzuszku. I to jak się ją zagaduje, lub też jej się zaśnie w międzyczasie.... Nie mam serca jej dręczyć. I nie bardzo chce podnosić główkę. Natomiast jak ją trzymam na rękach, to całkiem sztywno główkę trzyma. Oczywiście, trochę jeszcze jej leci. Ale ogólnie jest ok.


Iza

dagra
24-09-02, 19:01
dokladnie,a skad wiesz?

Dagmara

dagra
24-09-02, 19:03
Z malym wszystko w najlepszym porzadku,to dotyczy wszystkich dzieci...Nasz mial dzis tresury ciag dalszy,ale fakt,ze bylo juz lepiej,dluzej wytrzymywal i juz nie ryczal az tak jak wczoraj...cos tam Ci lekarze jednak wiedza:)))

Dagmara

ankalenka
25-09-02, 09:57
bo to ojciec mojego szwagra. szwagier też jest ortopedą, tylko że w w-wie. rzeczywiście, obaj są dobrzy. mogę Cię tylko zapewnić, że z tym kładzeniem na brzuszek na tak długo to jest tak jak z dążeniem do ideału - nigdy się go nie osiągnie. warto przyzwyczaić dziecko do leżenia na brzuszku, ale jeśli płacze, 3 minuty wystarczą. jeśli będziesz go kłaść parę razy dziennie na parę minut, to się przyzwyczai i później będzie lubił tę pozycję, a o to tak naprawdę chodzi. więc nie katuj się płaczem dziecka za długo - nawet te kilka parominutowych "serii" dziennie to jest coś, potem będzie coraz lepiej.
pozdrawiam,
Anka.