• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Lutniarze i Lutownice atakują cyce !!! <<< Luty 2013 >>>



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 [16] 17 18 19

Fasolada
28-10-13, 19:24
Ramzetka, a bez refundacji nie ma opcji?
kurcze, denerwuje sie Paula, ale juz wiemy, ze ona lubi trzymac w napieciu :D
dobr, podsumowanie, kto nie jest albo nie plnuje kolejnej ciazy? jest ktos taki?:D

0610paula
28-10-13, 19:28
dziewczyny jestem w szpitalu reszte napisze pozniej....

Aina
28-10-13, 19:45
o jeZu paula ...kciukam mam milion mysli napisz jak tylko bedziesz mogla

duzo silyyyy


ramzetka kciukam fluiduje

REA
28-10-13, 19:52
Oby to nie bylo to o czym mysle !!!
Kciuki Paula!


Ja nie jestem i nie planuje!! Za tydz mirena :)

Fasolada
28-10-13, 19:56
dziewczyny jestem w szpitalu reszte napisze pozniej....

o kurcze Paula! Kciuki!!!

basssia87
28-10-13, 19:58
Paula trzymam kciuki, napisz jak będziesz tylko mogła.

No to teraz już całkiem boję się jutrzejszej wizyty :Stres:

solaris
28-10-13, 20:00
Paula kciuki - serce mam w gardle - kciuki

Fasolada
28-10-13, 20:00
A, i oczywiscie Aina, wszystkiego najlepszego dla Olasia!!!!

Fasolada
28-10-13, 20:07
cholera, glupio mi, zesobie tak z Pauli zartowalysmy :((
ale kciuki, kciuki!!!

0610paula
28-10-13, 20:31
napisze tak z grupsza o co chodzi wiec z usg wynika ze jest to 11 tydzien ale lekarz ocenil ze plud zle sie rozwija i wyglada na duzo mlodszy i'' jego slowa niech sie pani przygotuje na wszystko''wiec nie jest za dobrze narazie kilka dni musze zostac pod stala opieka lekarzy czuje sie fatalnie przplakalam pul dnia.....jutro moja mama ma przyjechac zeby tesciowej pomuc przy dzieciach.....dzieki dziewczyny ze kciukacie.

Aina
28-10-13, 20:32
faso dxieki ja za zyczenia

ja zawsze planowalam trojke ale teraz kiedy maja wymaga wzmozonej opieki i rehabolitacji niv nie jrst juz tak proste i oczywiste mialam juz dwie myysli ze na mai koniec nie moge tego roboc olasiowi bo jeslu too cos genetycznego to jest ryzyko ze bedzie sie musial zajmowac rodzenstwem

ale zawsze pragnelam licznej rodziny choc teraz zwiazek z m jest chwiejny i nie chciala bym z piatka dzieci zostac sama ....a no i ja jestem pi dwuch cc wiec nie wiem co na to moja macica

bylk by bosko postawic majcie na nogi i przed 30 urodzic malenstwo

basssia87
28-10-13, 20:44
Paula nie wiem co napisać. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Trzymam kciuki i pisz jak coś się dowiesz :*:*:*

ramzetka
28-10-13, 20:44
Paula co u Was??????

Ramzetka zawsze to 50% !!!
A moge zapytac z jakiego powodu bylo in vitro?

rea in vitro z powodu nieplodnosci idiopatycznej..czyli nie wiadomo dlaczego nic nie wychodzilo, niby plemniczki malza ciut wolne, ale nie na tyle tragiczne zeby nie wychodzilo przez 6 lat..

ramzetka
28-10-13, 20:45
Ramzetka, a bez refundacji nie ma opcji?
kurcze, denerwuje sie Paula, ale juz wiemy, ze ona lubi trzymac w napieciu :D
dobr, podsumowanie, kto nie jest albo nie plnuje kolejnej ciazy? jest ktos taki?:D

Fasol nie stac mnie na leczenie po prostu, to koszt rzedu 5tys funtow,wiec poza moim zasiegiem..

ramzetka
28-10-13, 20:48
Paula :Przytulam: i trzymam kciuki ,mam nadzieje ze z malenstwem wszystko bedzie dobrze :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

nibylandia
28-10-13, 20:56
Paula kciuki zacisniete najmocniej jak sie da :Kciuki::Kciuki:

solaris
28-10-13, 20:57
Paula nie wiem co napisać, myślami jestem z tobą i mam nadzieję, że trzymanie kciuków coś pomoże.

REA
28-10-13, 21:03
Paula kciuki zA malenstwo!! Moze po prostu ciaza jest mlodsza??
Dawaj znac jak bedziesz cos wiedziala.
Trzymaj sie Kochana..


Aina kto wie, moze bedziesz miala 5 dzieci :) tego zycze :)

A mi smutno, tata w nocy wylatuje.. Pewnie znowu zobacze go za rok :(:(:(

basssia87
29-10-13, 08:08
MOJA BRATOWA URODZIŁA O 2.50. MAŁY MA 2750 GR I 55CM. DOSTAŁ 10 PKT

I mój "malutki" braciszek był przy całym porodzie, wspierał ją, trzymał za rękę. Przecinał pępowinę. Normalnie siedzę i łzy mi lecą

solaris
29-10-13, 08:21
MOJA BRATOWA URODZIŁA O 2.50. MAŁY MA 2750 GR I 55CM. DOSTAŁ 10 PKT

I mój "malutki" braciszek był przy całym porodzie, wspierał ją, trzymał za rękę. Przecinał pępowinę. Normalnie siedzę i łzy mi lecą

Wspaniałe wieści, wzruszające chwile.


Paula kochana cały czas myślę o Was, trzymam kciuki i mam nadzieję.


No i Basiu kciuki za wizytę. Do kogo do Leśniczaka? Na którą?

basssia87
29-10-13, 08:34
Sol, tak do Leśniczaka. W sumie nie jestem zapisana na dzisiaj, tylko na czwartek. Tak na 15.30 jedziemy

REA
29-10-13, 10:01
Basia kciukam za dobre wiesci.. Daj znac jak najszybciej..

Paula caly czas mysle o Was!!!

nibylandia
29-10-13, 10:21
Basia :Kciuki: Ja mam na 15

basssia87
29-10-13, 10:23
Nibylandia :Kciuki:

REA
29-10-13, 10:36
Oj sie dzieje na watku:)
Jak za dawnych czasow hihi

asia31
29-10-13, 11:35
Paula, :Kciuki:
Gratulacje, dla wszystkich brzuchatek. Trochę zazdroszczę, ale gdybym miała kolejne takie jak to pierwsze lub gorsze, to chyba bym sie wykończyła. Zreszta dowiedziałam sie wczoraj od ciotki o przesiądzie, ze jeżeli dZiecko powie pierwsze słowo baba to rodzice drugiego mieć nie bedą... Wiec mnie to nie grozi.
Mój Mendez ( pochodna mendy), raczkuje na całego i staje gdzie tylko może. Ja go sprowadzamy na ziemie, ale od razu sie denerwuje. Ponoć dobrze, by dużo raczkowaly, bo wtedy prawidłowo sie rozwijają.

basssia87
29-10-13, 11:49
No to u nas wg "przepowiedni" będzie syn. Bo podobno jak pierwsze słowo to tata, no to chce brata :)

basssia87
29-10-13, 17:26
Jestem po wizycie.

A więc nie wiadomo czy ciąża jest żywa czy martwa. Gin powiedział, że płód jest tak ułożony, że nie da się stwierdzić, serduszka nie dało się zbadać. Z usg wychodzi 7t 1d, czyli za mało. Chciał mnie położyć do szpitala, ale wyprosiłam, żeby póki co nie iść, tylko przyjechać do niego ponownie we czwartek na wizytę.

W pierwszej ciąży miałam taką sytuację, że dzieciątko zatrzymało się i już nie rosło, ciąża była martwa. I teraz jest troszkę za małe.

Boję się strasznie, ale co ma być to będzie. Popłakałam trochę, ale to niczego nie zmieni. Pozostaje mi czekać do czwartku. Niestety nastawiam się na najgorsze :(

nibylandia
29-10-13, 18:43
Paula, :Kciuki:
Gratulacje, dla wszystkich brzuchatek. Trochę zazdroszczę, ale gdybym miała kolejne takie jak to pierwsze lub gorsze, to chyba bym sie wykończyła. Zreszta dowiedziałam sie wczoraj od ciotki o przesiądzie, ze jeżeli dZiecko powie pierwsze słowo baba to rodzice drugiego mieć nie bedą... Wiec mnie to nie grozi.
Mój Mendez ( pochodna mendy), raczkuje na całego i staje gdzie tylko może. Ja go sprowadzamy na ziemie, ale od razu sie denerwuje. Ponoć dobrze, by dużo raczkowaly, bo wtedy prawidłowo sie rozwijają.

To w takim razie my tez juz nie powinnismy miec bo Maja pierwsze co to "baba" gadala. Bylo "a kto tam tak rozrabia?" -"baba" :D

Basia :Przytulam: trzymam nadal kciuki zeby wszystko bylo dobrze :Kciuki::Przytulam:

basssia87
29-10-13, 18:45
Nibylandia a jak Twoja wizyta???

nibylandia
29-10-13, 18:50
Moja w porzadku. Tetno maluszka idealne. Tylko jak zwykle mam malo zelaza. USG nie mialam wiec nic wiecej nie wiem, dopiero 3 grudnia USG i znow polozna.

REA
29-10-13, 18:54
Basia a moze bete zrob..
A wiek ciazy powinien byc wg suwaczka?? To tylko 5 dni. Jestes w stanie stwierdzic kiedy dokladnie mialas owulacje??

basssia87
29-10-13, 18:55
REA tak myślałam, ale poszłabym jutro, a wyniki miałabym pojutrze. A więc bez sensu, bo pojutrze już wizyta ponowna.

Nibylandia to super, że wszystko ok

basssia87
29-10-13, 18:56
Paula co u Ciebie?????????????????????????????

basssia87
29-10-13, 19:06
Kurcze tak sobie myślę, że jakby faktycznie było bardzo źle to by mnie bezdyskusyjnie położył do szpitala.

REA owulację miałam 18-19 wg moich obliczeń.

Gin mówił, że ta różnica w wieku ciąży jest na granicy błędu, że jest ok. Tylko ja mam wizję pierwszej ciąży przed oczami. No i z Julką dokładnie w tym czasie pięknie biło serducho

REA
29-10-13, 19:10
Basia nie trac nadzieji.. Wiem co czujesz, bo mialam identycznie w 2 ciazy..tez ciaza byla o tydzien za mala, ale serduszko slabiutko bilo..
I albo plod umieral i od tygodnia nie rosl, albo do zaplodnienia doszlo tydzien pozniej a serduszko dopiero zaczynalo prace..
Niestety u mnie byla ta pierwsza wersja:(

Ale u Ciebie jeszcze wszystko moze sie zdarzyc!!!

basssia87
29-10-13, 19:12
Nadzieja umiera ostatnia

REA
29-10-13, 19:13
Widzisz w Polsce klada do szpitala.. Ja 2 tyg chodzilam z martwym plodem zanim dostalam krwotoku..

REA
29-10-13, 19:14
Nadzieja umiera ostatnia

:Przytulam:

solaris
29-10-13, 19:20
Basiu - mam nadzieję, że w czwartek wszystko się wyjaśni i to pozytywnie. Bardzo współczuje nerwów. Bardzo. Chyba wszystkie się zmartwiłyśmy i zdenerwowałyśmy. Z całego serca zyczę Wam tej pozytywnej opcji.

Jakie to wszystko jest trudne. Jak często my kobiety musimy się nacierpieć, żeby cieszyć sie potem szczęściem.

REA
29-10-13, 19:27
Sol masz racje.. Ja mam coraz mniej znajomych, ktore nie przeszly tego co ja.. Smutne :(

solaris
29-10-13, 19:35
Tak sobie jeszcze myślę, ale sama napisałaś, że nadzieja umiera ostatnia.
Z tą owulacją to różnie bywa, potrafi naprawdę wywinąć numer. Czasami jest później niż nam się wydaja i oby tak było w Twoim przypadku

ramzetka
29-10-13, 21:25
Basia:Przytulam:,wspolczuje nerwów i stresu..trzymam kciuki żeby skończyło się na strachu, może po prostu owu się przesunela :Kciuki::Kciuki::Kciuki::Kciuki:

Aina
29-10-13, 22:07
brzuchatki moje kochane zdrowia i wytrwalosci

ja nie mam takich doswiadczen i w ciazy bylam tylko dwa razy wspolczuje wam ogromnie
ale chcialam naposac. ze mi testy owulacyjne nigdy nie ppkazywaly owulacji
a maja nie miesci sie w zadnych obliczeniach ani z owu ani z testu ani z okresu kazde usg wskazywalo cos innego
kiedy byliamy na ysg w ok 9 tyg nie bylo na usg nic tylko pecherzyk jak przy 4 tyg nie bylo mowy o serduszku pierwszy termin z tego usg mialam na 4 marzec
potem 28 luty potem 18 a wyjeta 13 szczerze nie wiem czy urodzila sie w terminie
straszino mnie ze nie rosnie i na niedlugo przed porodem miala wazyc 2 kga wazyla 2900 wiec czasem sie myla i oby tak bylo u was kuzynnce mowili ze dziecku rosnie glowa a cialo wcale i jest wielki zdrowy chlop
kciukam. ogromnie
zdarza sie ze los plata figle np wiotkosc majcyka ale takich scenariuszy eam nie zycze


ja dIs mam zajechana majcie cw i sama tez padam ok 6 bylam w domu a wysLam prsd 8 z przrwa na kawe w domu i zmiane bodow

olas znow kaszle wrry

jutro bal strachow a ja nie mam dla mlodego stroju

asia31
30-10-13, 09:53
Basiu, trzymaj sie i byle do wizyty.
U mnie początki ciąży tez nie były łatwe, bo zmagalam sie z krwiakiem. Niestety, moje doświadczenia są takie, ze to kobiety od początku musza walczyć o swoje pociechy. Lekarza mało interesowal początek ciąży i czekal co zrobi natura. Może to i zdrowe podejście... Ale mnie to wtedy mało interesowało i prowizorycznie udałam sie do innego lekarza, który przepisami mi duphaston, L4 i kazał sie oszczędzac. Wiec dbaj o siebie Basiu i włącz pozytywne myślenie:Przytulam:

Zu-zanka
30-10-13, 12:54
Oj, ile tu się wydarzyło ostatnio...

Paula, Basia mocno trzymam kciuki za Wasze maleństwa, bądźcie dobrej myśli!

Wszystkim brzuchatkom zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia dla Was i dzidziusiów!

Ja jeszcze nie dostałam miesiączki, czekam na nią cierpliwie, ale chyba się wybiorę do ginekologa.

Zu-zanka
31-10-13, 10:08
Dziewczyny jak u mnie jest cudnie za oknem, pięknie i słonecznie. Za to dzisiejszej nocy Idu dawała popis- popłakiwała, wiła się na łóżku, daje znać o sobie ząbkowanie. Może pod koniec listopada pojawi się kasownik tak jak u Kornela. Idalka staje na nóżki, czasami usadzić się nie da, bo nie zegnie nóg w kolankach. Przemieszczać jej się nie chce choć potrafi, ależ ona jest leniwa.

Rea jak Twoje ćwiczenia? Ja trzy razy w tygodniu biegam, trochę jeżdżę na rowerze, czasami poskaczę z Nelem przed xboxem.Efekty są fajne, mieszczę się w rurki :P

REA
31-10-13, 10:33
Zu wspolczuje zabkowania, przechodzilismy przez to w ubieglym tyg.
Zuza ja nie ruszylam tylka do cwiczen od ponad 3 miesiecy..
Teraz mam troche wiecej czasu, bo Colinek juz sie ladnie zabawi z Maja, a nawet drzemki ma dluzsze, ale co z tego jak mam lenia :/
Zawsze jakas wymowka.. A to siostra byla, teraz tata byl przez tydzien... Wczoraj bylam nakrecona na cwiczenia, ale stwierdzilam, ze nie warto bo w poniedzialek zakladam Mirene i nie oplacilo mi sie zaczynac.. A przy Mirenie z miesiac musze sobie odpuscic, zeby wkladka sie nie przemiescila..
Zu ale obiecuje, ze jak sie wezme to prlna para.. Tak jak kiedys!!

Aina
31-10-13, 18:01
http://przedszkole1bedzin.edupage.org/photos/skin/clipart/DSC08197.JPG

REA
31-10-13, 20:26
U nas Halloween, niedawno wrocilismy do domu :)
47507

REA
31-10-13, 20:28
47508

REA
31-10-13, 20:29
Basia co u Was?????????????

basssia87
31-10-13, 20:44
Jestem

A więc jest bez zmian. Gin od razu szpital i prawdopodobnie zabieg. Pogadałam, że chce jeszcze poczekać, że chce bete zrobić od poniedziałku. A więc powiedział, że ok. I powiedział, że mogę bete zrobić dzisiaj i w sobote. Dzisiejszy wynik bety 49202

norma na 8-9 tydzień to 37500-218000

Pozostaje czekać do soboty

Gin fajnie się zachował, bo dzisiaj nie wziął kasy za wizytę a bierze przeważnie 100zł. No i te skierowania na bete dał mi na cito.

basssia87
31-10-13, 20:45
Rea cudne dzieciaczki. Też mieliśmy dzisiaj świętować Halloween, zrobić fajną dynie. Ale jakoś nie mieliśmy głowy do tego :(

REA
31-10-13, 20:49
Basia przeciez beta olbrzymia!!! W sobote na pewno bedzie wieksza :)

basssia87
31-10-13, 20:52
REA jakby była 200000 to by była olbrzymia. Póki co to jest w normie, a więc ciągle mam nadzieję, bo jak pisałam ta umiera ostatnia.

basssia87
31-10-13, 20:58
Ciekawe jak tam Paula???

Fasol może masz jakieś wieści?

Fasolada
31-10-13, 23:15
basssia- KCIUKI!!!
nie mam wiesci od Pauli :(
Luis od wczoraj wstaje,dzisiaj przeszedl pol pokoju pchajac karton po 3paku pampresow :)
ale sie wkur... n elektryka. nie dosc ze podniosl stawke o pare stowek to zaczal mi pyskowac. ze on sie nie bedzie spowiadal dlaczego tka kwota. oj, powiedzialam mu co o nim mysle. ale nic nie dotarlo :((

Aina
01-11-13, 07:05
basiu kciukam jak wszystkie mi beta nie przyrastala praqidlowo zaden tydzien sie nje zgadzal A jakims cudem majcie mam i tobie cudu tez zycze

paula mnie nie pokoi ale kiedy sie jest w trudnej sytuacji ciezko znalesc moment ba forum napewno wie ze kciukamy calym sercem szkoda jednak ze nie mamy do siebie tel

brzuchatki dajcie znac co u was

dla wszystkich aniolkow z forum


udanego weekendu czasu zadumy i poniekad okazji do spotkan z rodzina i bliskimi

ja w tym roku nie ide na cmentarze a plan mialam cala dobe na dwa wozki obskoczyc wszystko i czas z mezem na spacerze wykozystac na rozwianie wielu spraw
zostaje w domu olas ma lewostronne ostre zapalenie oskrzeli_bardzo duzo nam choruje

majcia po wizycie u kardio dosc dobrze otwor sie zmniejsza i kontrola w kwietniu
przepraszam ze ostatno mniej pisze ale od vojty padam . malo mnie w domu bo grafik peka w szwach a kiedy tyko cis napisze to moj tel zrzera posty

asia31
01-11-13, 09:41
My wczoraj mieliśmy wizytę u neurologa, ale sie zdziwiła, jak na jej pytanie czy pelza czy sie turla odpowiedziałam, ze raczkuje i wstaje:) była demonstracja i określiła rozwój Adasia na 9-10 miesięcy :D Wiec problem ze wzmożonym napięciem zażegnany.
A i pomogła mi w podjęciu decyzji, czy czszepic teraz na pneumo- nie szczepić:)
Zuz, kiedyś pisałas, ze Idalka mówi świadomie mama, dalej taka rozmowna?:)
Brawa dla Ludwika!
Basiu, dalej :Kciuki:
Macie " pchacze" dla dzieci? Neurolog mi o nich mówiła.

solaris
01-11-13, 15:57
Basiu - kciuki do sobotym mocno zaciśnięte.

O Pauli myślę i bardzo współczuję. Myslę,. że odezwie się jak będzie mogła i chciała. Kciuki za Ciebie kobieto!

Ewela śliczne te twoje potworki.

Aina zdrowia dla Olafa. Cudnie, że u Majki serduszko się zarasta - dobra wiadomość!

Fasol - Lui na pudzina rośnie, chodzić nie umie, a juz pcha ciężary. :)

Asia nie mamy żadnych chodzików i nie zamierzamy mieć

basssia87
01-11-13, 17:03
Asia my nie zamierzaliśmy kupować żadnych chodzików ani pachczy. Ale dostaliśmy coś takiego:
http://allegro.pl/skuter-2w1-jezdzik-pchacz-playskool-hasbro-i3605187859.html
no to mamy :)

REA
01-11-13, 17:18
My mamy pchacz.. Ale mlody sroednio zainteresowany :)

asia31
01-11-13, 19:31
Fajne to. Ale dobrze Rea, ze mi przypomnialas, moja pociecha wszystkim szybko sie nudzi. Wiec jak sie ktoś spyta co kupić, to będę miała odpowiedz.
Dzięki dziewczyny :)

Zu-zanka
01-11-13, 21:55
Basia kciuki zaciśnięte!

Asia, Idalia to mała pleciuga- ciągle "gada": mama, baba, dada, tata, nana, ne ne ne (zawsze x3 :P ). Wydaje okrzyki niemalże wojenne, czasami zaczyna śpiewanie po swojemu, mamy z nią ubaw :)

Nie wiem kto pytał o pchacze, ale odpowiadam, że mamy dwa po Kornelu, jeden z vTech-a, drugi z Chicco. Taki http://allegro.pl/grajacy-pchacz-2w1-chicco-65261-gdansk-i3615027718.html i taki http://allegro.pl/vtech-interaktywny-chodzik-gawedziarz-pchacz-pl-i3649219968.html. Oba fajne, Nelo bardzo lubił. Muszę je wygrzebać z piwnicy.

Aina zdrówka dla Olaska, śliczny z niego blondynek.

Rea, ja też tak miałam długo, ale w końcu się zmobilizowałam. Pisałaś o zakładaniu spirali, tak? Później nie ma ryzyka, że się przesunie jakoś? Dzieci śliczne :)

REA
01-11-13, 22:02
Zuza od 2 tyg siedze na necie i czytam o spirali. Ile kobiet, tyle opini.. Musze sama sie przekonac, inaczej sie nie dowiem.. Jest jakies ryzyko, ze sie przesunie, ale dlatego co jakis czas sa wizyty kontrolne u gina..

Fasolada
01-11-13, 22:58
Kto się nie boi zobaczyćć "diabełka"? :)
475224752347524

Zu-zanka
02-11-13, 00:13
aaaaaa słooodki i jak stoi!!

asia31
02-11-13, 09:44
Aż sie chce chwycić za policzki i zrobić " a ti ti bobasku":) przystojniacha
Pozazdrościłam Wam, wieczorem wrzuce mojego Mendeza.

solaris
02-11-13, 10:03
Śliczny czorcik

Basia kiedy wynik?

REA
02-11-13, 10:59
Sol jak tam przygotowania do imprezki? Wlosy przemalowalas?? Zdjecie prosze !! :)

REA
02-11-13, 14:46
Basia co tam??

asia31
02-11-13, 17:13
Przyjmuję zapisy na pierwsze randki:)

basssia87
02-11-13, 17:34
Jestem

czwartkowa beta 49202
dzisiejsza 51295

A więc przyrost nie wielki, chociaż babka w laboratorium powiedziała, że ładny jest przyrost

Dzwoniłam do swojego gina i powiedział, że przyrost powinien być 66% i że mam iść do szpitala na sprawdzenie (zabieg).

Znalazłam inna lekarkę. Powiedziała, żeby jeszcze w poniedziałek powtórzyć bete. Jakby zaczęła krwawić to wtedy automatycznie szpital. A jeżeli nie plamie ani nic to do poniedziałku mogę poczekać.

0610paula
02-11-13, 17:50
Czesc dziewczyny....chcialam Wam podziekowac za kciuki i mile slowa otuchy....
niesety nie udalo sie wczoraj wyszlam ze szpitala....

Basia kciuki zacisniete....

Aina
02-11-13, 20:06
slowami nie potrafie tego wyrazic paula calym sercem przytulam mysle ze zadne slowa nie sa na miejscu ... wspolczucie rowniez dla meza i dziadkow ... i wytrwalosci i bliskosci w zwiazku

basiu nadal ogromne kciuki

trudne to nasze kobiece zycie

REA
02-11-13, 20:53
Paula wspolczuje. :(:(:(

basssia87
02-11-13, 21:12
Paula przytulam mocniutko. Trzymajcie się.

solaris
03-11-13, 09:47
Paula nie wiem co napisać .... Bardzo mi przykro tule z całych sił

solaris
03-11-13, 09:50
Basiu kciuki nadal zaciśnięte.

asia31
03-11-13, 12:16
Paula, widocznie tak było zapisane.....
Basia, coś czuje, ze bedzie chłopak :)

Zu-zanka
03-11-13, 12:35
Paula tulę mocno i współczuję :*

Basia kciuki!

Asia, Adaś słodziak, dawaj numer :D

Aina
03-11-13, 19:33
rety zaparcia majci mnie dzis wykonczyly wiec stravh myslac jak ona sie z tym czuje:(

basssia87
03-11-13, 21:09
Napisał do mnie gin sms o 16:
- Dzień dobry. Kiedy chce Pani położyć się do szpitala?
- Dzień dobry. Jutro mam zamiar. Gdzie i na którą mam być?
- Na 9 rano w Bartoszycach. Ja będę we wtorek od rana.
- A to będę leżeć dłużej? Czy jak będzie źle, to jutro zabieg i do domu?\
- Zależy co zobaczymy

A więc idę jutro do szpitala.

Zu-zanka
03-11-13, 21:40
Oj :( Miejmy nadzieję, że ten szpital pomoże. Kto się zajmie Julią?

basssia87
03-11-13, 21:44
Zu mąż jest w połowie ojcowskiego. A nawet jakby nie był to jak ja jestem w szpitalu to jemu należy się wolne. Nie wiem jak to jest w przepisach konkretnie. Ale jakaś opieka na dzieci jest.

W rodzinie nikt nic nie wie

REA
03-11-13, 23:08
Napisał do mnie gin sms o 16:
- Dzień dobry. Kiedy chce Pani położyć się do szpitala?
- Dzień dobry. Jutro mam zamiar. Gdzie i na którą mam być?
- Na 9 rano w Bartoszycach. Ja będę we wtorek od rana.
- A to będę leżeć dłużej? Czy jak będzie źle, to jutro zabieg i do domu?\



- Zależy co zobaczymy






A więc idę jutro do szpitala.



Basiu trzymam kciuki, zeby jutro na ekranie pokazalo sie silne serduszko Waszej Kruszynki..
Powiedz mi, bedziesz miala dostep do neta?? Powiadomisz nas jakos ??

Zu-zanka
03-11-13, 23:50
No właśnie Basia, daj nam znać co z Wami. Masz mój nr możesz napisać smsa jakby co. Trzymam kciuki!

Aina
04-11-13, 04:37
basiu swierze kciuki daj znac
paula odezwij sie jaka znajdziesz sily

solaris
04-11-13, 06:21
Basienia i ja trzymam zaciśnięte kciuki z całych sił. Straszne nerwy. Niestety czasami człowiek nie ma wpływu na nic.

Fasolada
04-11-13, 08:53
Basia KCIUKI!!!!!!!!!!

Nie wiem czy ktoś mnie tu zrozumie, ale... musiałam dziś wstać o 7 :(

Zu-zanka
04-11-13, 09:18
Ja rozumiem- też lubię spać :) Dzisiaj właśnie odwołałam bieganie o 6, bo mnie córka w nocy wymęczyła.

Moja Idu od kilku dni przebudza się między 2 a 3 i jęczy. Zmieniam pieluszkę, daję cyca (zwykle nie chce), pomaga żel na dziąsła dopiero. Zmniejszyła się też ilość drzemek z 3 do 2, jedna jest w południe, druga między 16, a 17. O wiele lepiej nam się z tym funkcjonuje, wolę to niż te trzy drzemki.
Tymczasem szukam prezentu dla męża, w środę mamy 9 rocznicę.
Jak spędziłyście długi weekend?

asia31
04-11-13, 11:17
To nie masz za wiele czasu:)
Myślałam, ze popisze, ale mam alarm:/
Sol, co z ta fryzura?:)

nibylandia
04-11-13, 11:54
Paula tak mi przykro :Przytulam:
Basia kciukio nadal z calych sil zacisnite, czekam z niecierpliwoscia.

REA
04-11-13, 14:04
Mam wiadomosc od Basi :(
Niestety zle wiesci.
Basia jest po zabiegu, wieczorem wyjdzie do domu ..

Trzymaj sie jakos Kochana

:(

Fasolada
04-11-13, 14:10
Cholera...Basia tak mi przykro :((((( Tule mocno!!!

Zu-zanka
04-11-13, 14:13
:( :( :( Basia mocno tulę...

solaris
04-11-13, 14:27
:(:(:( Basiu nie umiem pocieszyć. Trzymaj się i czerp siłę i radość z tego kogo masz, czyli kochanej Julci.

asia31
04-11-13, 14:44
Cholerne życie.... Basiu, trzymaj sie!

basssia87
04-11-13, 18:59
Dzięki Dziewczyny

Jestem już w domku

I cieszę się z tego, że mam Julkę.

Następnym razem się uda

Aina
04-11-13, 19:39
basiu tule i dziekowac BOgu ze dal ci jule a pauli chlopakow niestety sporo kobiet spotyka takie nieszczescie ale jest swiatelko w tunelu ...obserwujac jak wiele z. forumem ma swoje aniolki ...a przed i po dzieci tu na ziemi...
ppwodzenia i wytrwalosci


dzis kuzynka meza urodzila ponoc ma duzy krwotok a o dziecku nic nie wiem jedynie chaotyczne informacje ze porod ciezki ze kwrwotok ze maly poowijany pepowina ze duzyy ze matka w ciezkim sfanie ze nie widziala dziecka ze nie znaja wagi ani apgara

nibylandia
04-11-13, 19:42
:(

ramzetka
04-11-13, 21:33
basia,paula strasznie mi przykro :Przytulam::Przytulam::Przytulam:

muzyka
05-11-13, 01:02
Basia, Paula bardzo Wam współczuję.

Biedne Aniołki (*)

Aina
05-11-13, 06:43
muzyka no wreszcie a nie tylko na fb latac

Zu-zanka
05-11-13, 09:01
Dziewczyny jakie to szczęście, że każda z nas ma choć jedno dziecko, niektóre kobiety mogą o tym tylko pomarzyć.

Muzyka ma dzisiaj urodziny, sto lat! :) A co Ty tak rzadko u nas bywasz?

REA
05-11-13, 09:58
100 lat Muzyka..

Zuza masz racje. To jakas choroba spoleczna XXI wieku..

A ja od wczoraj jestem posiadaczka Mireny.. Prosze o kciuki, zeby sie przyjela..
Zakladanie nic nie bolalo, troche brzuch @ pobolal. Dzisiaj nawet brzucha nie czuje..
Oby tak dalej !!

basssia87
05-11-13, 10:00
Muzyka 100 lat

REA
05-11-13, 10:07
Basia jak tam??

Dobrze pamietam, ze po zabiegu trzeba odczekac 6 miesiecy w staraniach?

basssia87
05-11-13, 10:12
REA po pierwszym razie pytaliśmy w szpitalu to lekarze mówili, że działać nawet w pierwszym cyklu. Że nie ma żadnych przeciwwskazań.

Za dwa tygodnie mam się zgłosić na kontrole do swojego (właśnie napisał mi sms) i wtedy dowiem się wszystkiego. Mam nadzieję, że pozwoli wcześniej się starać.

solaris
05-11-13, 10:27
Dziecie obiadem nakarmione, trzeba w teren ruszać.... a nie chce się jak jasna cholera :)

Wy swoim łapserdakom na idealna papkę mielicie, czy rozcieracie, czy widelcem. Jak to wygląda? Dajecie normalne jedzenie obiadowe, czy jeszcze gotujecie?

basssia87
05-11-13, 10:53
Sol Julka od kilku dni je normalne jedzenie nasze. Jeszcze mam kilka słoiczków to zje i koniec. Najlepiej jak wszystko jest w "normalnej" postaci. Tak jak my jemy. Żadne papki itp. 7 zębów ma, to niech ich używa :) gryzie ładnie. Wcina kanapki. Mleka nie chce. Zastanawiam się czy iść do pediatry się coś poradzić. Mleko wciskam jej przez sen, na noc. Nie ma innej opcji.

REA
05-11-13, 10:54
Sol ja jeszcze przewaznie na sloiczkach jade a tam juz ryz jest w calosci, makaron krotkie nitki.
Daje swoj rosol, to tylko widelcem rozbadzgam..

REA
05-11-13, 10:56
Moj tez je chlebek z maselkiem.. Ale do tego pije mleko, nawet 4-5 butli na dobe. No i kaszki na gesto wcina.

REA
05-11-13, 10:57
Basia no widzisz. Jak ja poronilam, to kazali czekac na samooczyszczenie, zeby nie ingerowac we mnie i zebym mogla szybciej wrocic do staran. Nawet od nowego cyklu.
Prosilam o zabieg ale mi go nie zrobili.

basssia87
05-11-13, 11:00
REA ja i pierwszym razem i teraz miałam zabieg. Żadnego czekania. Wczoraj jeszcze babka co robiła mi, to mówiła, że już jakiś stan zapalny zaczął się robić, że nie ciekawie mogło się to dla mnie skończyć jakbym jeszcze chodziła. Nie dopytywałam o szczegóły, bo to było od razu po.

REA
05-11-13, 11:33
Rozumiem..

muzyka
05-11-13, 12:37
Dziękuję za życzenia :Buziaki:

Nie odzywam się z braku czasu, M ciągle w pracy, ciągle ma służby, nocne strzelania, weekendy zawalone szkołą a wczoraj wyjechał na poligon na 4 tygodnie...
Ja jestem w trakcie przemeblowywania i reorganizacji mieszkania, wypierniczam niepotrzebne graty i przystosowuję mieszkanie dla raczkującego niemowlęcia.
Adaśko rośnie, nie choruje jak na razie. Chodziliśmy do Poradni Rehabilitacyjnej, lekarka skierowała go na dalsze ćwiczenia i laser z powodu kręczu. Natomiast ortopeda kręczu już nie widzi. I masz babo placek, dwie różne diagnozy ale skłaniam sie ku ortopedzie bo sama jako matka widzę poprawę. No i też miałam kręcz więc wiem jak on się objawia. Na laser na pewno Adaśka nie będę prowadzać bo nie jest on obojętny dla zdrowia i zleca się go chyba w bardziej zaawansowanych przypadkach. Na ćwiczenia u rehabilitanta pójdziemy bo to nie zaszkodzi, tym bardziej, że jeszcze tylko dwa razy i wizyta kontrolna u lekarki. Ortopeda chce teraz Adiego zobaczyć dwa miesiące po pierwszym wstaniu na nóżki. Poza tym urodziłam leniwca, raczkować mu się nie chce, obracać też, na czworakach wytrzymuje 10 minut i rycz, najchętniej by siedział jak stary. Na razie na czworakach pełza do tyłu. Ortopeda zabronił stawiania na nóżki, kazał stymulować do raczkowania.
Zmieniają się kulinarne upodobania, mleka nie chce pić więc zmieniłam mu na zbożowe mleczko Humana, jest pyszne i to jeszcze wypije, ale zwykłe MM już odrzuca. Kaszki chętnie je, owoce trochę mniej ale za to obiad pochłania, zaczęłam mu już gotować dwudaniowy obiad. Miksuję mu wszystko, bo jak się zdarzy większa gruda to zaraz haft. Ale ostatnio zauważyłam ,że zaczyna gryźć, w końcu po coś te zęby wyszły. Wcina chrupki, wafle, biszkopty.
Mamy już 8 zębów, wszystkie jedynki i dwójki.
Odchudzam się, ostatnio spadły mi 2 kg a od porodu odpadły 4 kg, czyli w końcu się rusza. Do marca planuję zrzucić jeszcze 10 kg, wracam wtedy do pracy.

Basiu mi po łyżeczkowaniu kazali czekać 3 cykle. Potem pół roku bo z histpatu wyszedł zaśniad groniasty. I po tym czasie zaszłam.

Zrobił mi się aft, drugi raz w życiu, jest strasznie upierdliwy, boli szczególnie jak jem coś słodkiego. Chyba mam jakieś niedobory przez tą dietę i może dlatego się zrobił. Płuczę nalewką z geranium i smaruję maścią, troszkę pomaga.

Zu-zanka
05-11-13, 17:01
Sol, my nadal jedziemy na słoiczkach. U Idalki zębow zero także nie ma czym gryźć, zupki z grudkami wypycha językiem, ale już nie blenduję ich na gładko, przecieram tylko.

Dziewczyny podajecie dzieciom już takie normalne solone rzeczy? Wydawało mi się, że to tak dopiero od roku mniej więcej się podaje, ale mogę mieć luki w pamięci. Od kiedy można dziecku dawać normalne domowe obiady?

Muzyka brawo za zrzucone kg! Moja siostra na afty stosowala Sachol, podobno bardzo pomaga. Moja Idu też taka leniwa, woli siedzieć na pupie albo jak się ją nosi ;)

Basia, a jogurty i mleczne kaszki lubi? Zawsze to jakaś porcja "mleka". Poradzić lekarki się nie zaszkodzi w sumie.

Zu-zanka
05-11-13, 17:13
Solaris, pytałaś kiedyś o usypianie Kornela, a ja zapomniałam odpisać. Właśnie mi to wpadło do głowy.
U nas było tak samo jak u Ciebie z Kajtem. Jako niemowlak zawsze spał i zasypiał bez problemu w swoim łóżeczku, po prostu siedzieliśmy ja albo mąż póki nie zasnął. Przed drugimi urodzinami przenieśliśmy go do łóżka z barierką i zasypianie zawsze poprzedzone było czytaniem bajek. Z góry określaliśmy ilość, bo spryciarz potem się licytował :P Potem wyłączalismy światło i siedzieliśmy obok póki nie zasnął, bez dotykania czy tym podobnych.
Długo nie chciał zostać po tym czytaniu bajek sam, trochę to trwało nim mu wytłumaczyliśmy, że tak jest fajniej, że tak "dorośle". Po tym jak urodziła mu się siostra wskoczył na zaszczytne miejsce starszego brata. Ciągle podkreślaliśmy, że on jest taki duży, taki mądry, że dzidziuś potrzebuje ciągle opieki, a on już jest taki samodzielny. Przyjmował do wiadomości, ale wciąż przy pytaniu czy zostanie sam mówił: jeszcze nie. Potem opowiadałam mu bajki stworzone przez siebie na potrzeby mojego dziecka. Opowiadałam o dzieciach, które same zasypiały, że po tym jak rodzice przeczytali bajkę wychodzili, ale nie wyłączali lampki, że dziecko mogło jeszcze pooglądać w łóżku książki i zasnąć jak się poczuje znużone. Spodobało mu się to, że będzie mógł jeszcze sobie przewertować książki w te i we wte i nikt nie będzie mu tego skracał. Któregoś dnia po kolejnej takiej opowieści powiedział, że chce spróbować. Po przeczytaniu bajki został sam obłożony książkami. Tego dnia raz wyszedł z pokoju niby do łazienki, ale myślę, że sprawdzić czy na pewno jesteśmy na swoim miejscu ;) Od tamtej pory zasypia sam i bardzo sobie to ceni. Oczywiście na każdym kroku podkreślaliśmy jaki jest wspaniały, samodzielny, jacy dumni jesteśmy. Pomogło :)

basssia87
05-11-13, 17:24
Zu Julka je nasze obiady. Gotujemy delikatniejsze, mniej przyprawione. Kaszek nie je żadnych, w ogóle nie chce. Natomiast jogurty uwielbia

Zu-zanka
06-11-13, 08:53
Hmm Basia, a próbowałaś kaszki z sokiem malinowym Bobovity? Albo tej z jogurtem Nestle? Mają bardzo dobry smak, może by jej posmakowały.

basssia87
06-11-13, 11:10
Zu tej z Bobovity chyba nie, chociaż już sama nie wiem. Tyle różnych smaków kupowałam. Właśnie próbowałam tych Nestle z jogurtem. Pomyślałam, że skoro jogurty lubi to może tą kaszkę też polubi. I skończyło się jak zwykle. Wylądowała w koszu.

M. się śmieje, że ona ma to po mnie, że tylko mięcho by jadła. A żadnych kaszek, zup mlecznych itp

Zu-zanka
06-11-13, 12:21
Tak też może być :) Basia a powiedz mi, bo Ty robisz przetwory więc może się orientujesz. Robiłam przeciery pomidorowe i skwaśniały :/ To samo z marchewką, którą robiła dla Idalii babcia. Wszystko pasteryzowane, słoiki i pokrywki szczelne.

solaris
06-11-13, 13:40
Tak też może być :) Basia a powiedz mi, bo Ty robisz przetwory więc może się orientujesz. Robiłam przeciery pomidorowe i skwaśniały :/ To samo z marchewką, którą robiła dla Idalii babcia. Wszystko pasteryzowane, słoiki i pokrywki szczelne.

Ja odnośnie przecierów, bo też robiłam. A pomidory blendowałaś, czy przecierałaś przez sito? Ja przecierałam - są ok, ale sąsiadka powiedziała, że kiedyś zblendowała i skwaśniały.

Róża rąbała dzisiaj bułkę z masłem czosnkowym. Baaardzo jej smakowało. Na kiszońca nawet się nie skrzywi. Ja jej dalej gotuje i miksuje (bo zębów nie ma), ale widzę , że raczej dziewczyna chętnie wszystko je: i kaszki i jogurty i takie dziwne , ostre, wystrzałowe smaki. Nie chcę mieć drugiego niejadka w domu :)

Aina
06-11-13, 18:23
dziewczyny sama nie wierze pamietacie jak pisalam ze skladam po 1zl kazdego dnia na meble do kuchni
bede sie smazyc w piekle maly dostal 70 zl na urodziny od cioci na dres i od sasiadki zatem schowalam te 7dych do tych klepakow policzylam i uzbieralo sie 200 zl z domowego budzetu dolozylam 50 i uwaga kupilan meble jezu kpniec odpadajacych drzwiczek i spalonevo blatu

mam wyrzuty sumienia bo nie mamy "majtek" a kupilam meble rety ale sie nieziemsko ciesze a to dzieki wam bi za namowa sol luub zu z uporem maniaka siedze i szukam ogloszen

hm

muzyka
06-11-13, 19:08
Basia polecam Ci przepis na budyń (kisiel), niedawno zrobiłam Adasiowi butelkę mleka i nie chciał, więc przelałam je do garnka, dodałam żółtko, mąkę ziemniaczaną i wyszedł budyń. Do tego owoce i wyszło coś tak pysznego, że z żalem czekałam na moment, kiedy Adaś w końcu zostawi mi jakieś ostatki ;)
http://www.osesek.pl/ksiazka-kucharska-dziecka/deserki/135-kisiel-mleczny-z-zoltkiem-po-6-miesiacu.html

basssia87
06-11-13, 20:29
Zu nie mam pojęcia czemu Ci się zepsuły przetwory. Jedyne do mi przychodzi do głowy, to że za krótko wekowane.

Mi się zepsuło 10 słoików buraczków. I najlepsze jest to, że to była partia od teściowej. Dostałam już potarkowane. Tylko do zrobienia i do słoików. Pytałam mame, to mówiła, że właśnie może za krótko wekowałam, albo soli nie dałam. I chyba właśnie nie dałam wtedy :)

A ja przetwory robiłam tak naprawdę pierwszy rok. Tyle co kiedyś w domu pomagałam. Uczymy się na błędach

basssia87
06-11-13, 20:30
Muzyka spróbuje ten budyń. Dzięki za przepis.

Nie przekonuje mnie gotowanie mm :/ ale wyjścia nie mam

Aina
06-11-13, 21:42
maja jada papki o ile cokplwiek je dzis ja glodzilam na cyckowym odwyku to wypila nieco wodu zjadla tarte jablko i kilka lyzek obiadku z ryba

i od jutra tak bede robic maksynalnie ograniczac cyca az polubi otwierac buzie bo nic niw je zaciska buzie i nie ma zmiluj

jeszcze nic nie dawalam z naszego stolu a z inna konsystencja sobie nie radzi jutto planuje daj zupke na mannie cos ala krupnik

olas w tym wieku jadam mix jarzyn rekami i fasolke szparagowa obowiazkoqo

zaparcia nas wykanczaja

miting vojty caly tydzien w szpitalu mamy tez na zmiane z nowa pania i studentami

olas dzis byl mega dokuczliwy i niegrzrczny musze mu jutto poswiiecic wiecej czasu

za tydzuen w piatek neurolog batdzo sie stresuje i notuje pytania chcialabum znac odpowiedz dlaczego i co dalej ....

czytalam dzis co niwco o zalozeniu konta w fundacji musze sie wglebic bo mozna zebrac 1%na rehabilotacje i turnus

muzyka zalegle sto lat

Fasolada
06-11-13, 21:52
hej,
dziewczyny ja sie zaraz nkryje kopytami.
M w pracy praktycznie 12h, do tego Niko bardzo przezywa nagly brak tatusia, nie rozumie co sie stalo ze na tak dlugo znika- chyba rozwod moge sobie wybic z glowy ;)
Poza tym budowa, rano o 7 bylam na budowie wpuscic ekipe, odebrac material. potem do domu, szybki prysznic zeby sie rozgrzac i do szpitala do cioci- siostry babci. ciocia ma fatalna sytuacje bo jest sama wlasciwie, synowi, wnuki w usa. nie ma nikogo, choc ma sporo przyjaciol, ale to tez w wiekszosci starsze osoby (choc i tak mlodsze od cioci, bo ciocia na 87lat). dlatego jestem wlasciwie jedyna osoba ktora pogada z lekarze, a m z pielegniarkami.
o 19 przyjechal transport plytek, autem 12t i zakopal sie w moim blotki. m m rozladowany telefon, napisal tylko Zakopal sie. Predko nie worce.
A ja lece na pysk. Wczorj mialam jechac na 7:30 w sprwie fuchy (pisalam Wam o niej) i nie dam rady :( pojedzie kolega z ktorym mam ja robic, ale on ma slabe zdolnosci prezentacyny (jego zdaniem, j w niego wierze- musze).
dzis jak bylam w szpitalu, dzikusy zostaly z babciami (tj moja mama i babcia). niby wszystko ok, ale pozniej bardzo sie do mnie przytulal, ciagle powtarzal, ze bardzo mnie kocha. takze ewidentnie przezywal rozlake. a, do tego jeszcze moja mama ledwo co moze pomoc przy dzikusach bo sama jest tydzien po operacji stopy. No jaja!!! wszystko na raz :(
co dz przetworow to ja osttnio robilam w 2011 zupli dla Nika i przeciery. wszystko bez soli, ale sloiczki wygotowane, ew wypieczone w piekarniku, aby zadna bakteria nie miala szans. i wekowalismy je 2krotnie. byly nawet z miesem, wszystko ok. nawet zostalo pare, moge sprobowac otworzyc, co sie stlo z nimi po 2latach.
Luis znow zaczal jesc zupy. wczoraj wpierniczyl jrzynowa z zoltkiem wielki talerz. bylo mu malo. a jedyne co mialam pod reka to nasza soczewica podsmazana z cebula, porem, marchewka i... boczkiem wedzonym.
dzisiaj natomiast siedzialam na podlodze, opierajac sie o nasze lozko i zapomnialam ze zostal tam talerz z paluszkami rybnymi Nika (dzis wszyscy jedlismy fast foody :((( ). nagle Luis zaczal stawac przy lozeczku, cos tam siegac, bylam pewna ze jakis klocek, albo inna zabawka. a tu slysze mlaskanie....
ehh...
a wczoraj jeszcze na snidanie zjadl... fakture :( poszlam tylko zrobic im owisanke na sniadanie. Luis byl w lozeczku, ale brat go poczestowal. az dzwonilam do lekarki...
oczywiscie nie wiem jaka faktura, za co i czy zaplcona czy nie :D

muzyka
06-11-13, 22:39
Tak się cieszyłam ze zjedzonego budyniu a kolację całą wyrzygał. Przebieranie, zmywanie, pranie i do tego nabawiłam się kontuzji kolana. Już od dawna mi strzelało a po porodzie już całkiem się pogorszyło, ostatnio miałam kilka sytuacji w których mnie zabolało i miałam uważać a dziś za szybko wstawałam z kucek i jak mi zgrzytnęło, myślałam, że z bólu nieba liznę i nie mogłam nogi wyprostować, przeraziłam się bo coś mi tam przeskakuje, spuchło, czerwone i staw piecze w środku, boli jak dotykam, nie wiem, jak ja teraz będę funkcjonować, M dopiero co wyjechał a tu jeszcze prawie 4 tygodnie bez niego :( O spacerach możemy już zapomnieć, na rączkach też go nie ponoszę.
Jeszcze wczoraj miał stan podgorączkowy, całą noc się wiercił, jęczał, w końcu nad ranem dałam mu mleko bo myślałam, że to może głód, ale jednak nie bo zjadł tylko 50 ml i o 4 się obudził, wzięłam go do siebie, leżeliśmy do 5, masowałam go, głaskałam po pleckach, główce ale dalej pojękiwał jakby go coś bolało, dałam mu czopek przeciwbólowy i po 15-20 minutach usnął... W nocy również miał stan podgorączkowy. Odsypialiśmy nockę do 9.30, pół dnia miał jeszcze podgorączkowy i dopiero późnym popołudniem w końcu spadło do 36,6. Jestem już tak zmęczona, że nie mam siły iść się myć.

Zu-zanka
06-11-13, 23:17
Aina super, że masz meble! Odpadło Ci jedno zmartwienie :) Za wizytę i opinię neurologa trzymam kciuki.

Sol, najpierw blendowałam, a potem jeszcze przecierałam by żadnych skórek nie było. Kurcze może soli tam trzeba było dodać? Ma to jakieś znaczenie?

Basia, Sol, Fasola pasteryzujecie w piekarniku czy w garnku z wodą?

Fasola masz wesoło :D Pomęczysz się, ale za to jak będzie pięknie w nowym domu :) Luis soczewicą z boczkiem i paluszkiem rybnym mnie powalił :D Kciuki za wystąpienie kolegi!

Muzyka może u Adasia rozwija się jakaś infekcja? Współczuję kontuzji, musi piekielnie boleć :( Oczywiście pójdziesz z tym do lekarza :>

U nas dzisiaj 9 rocznica :D tyle lat się z tym chłopem już prowadzam, szok :P

muzyka
06-11-13, 23:48
Zu to wszystkiego najlepszego! A to rocznica ślubu czy związku?

Do lekarza oczywiście pójdę, chyba w piątek bo najpierw mama musi znaleźć czas Adaśka przypilnować.

muzyka
07-11-13, 07:31
Ten mój ancymon w ogóle nie chce jeść, a ja dostanę nerwicy! Ostatni normalny posiłek zjadł wczoraj o 18.40, o 21.30 kaszkę wyrzygał, o 23 dałam mu mleko, nie tknął, spał na głodniaka, o 6.30 wypił 30 ml mleka. W nocy śpi tylko 8 godzin, idzie spać po 22 i już po 6 wyspany, spałby dłużej, gdyby po 6 normalnie zjadł mleko tak jak zawsze. I kolejna butelka mleka poszła do zlewu. On w ogóle nie prosi o jedzenie, ja je w niego ładuję i pilnuję pór karmień, on z głodu jęczy bardzo rzadko, przy karmieniu stęka. kwęka, muszę mu włączyć TV, dać zabawki, śpiewać, cuda. Niedługo chyba zwariuję, bo wszystko się kręci wokól jego jedzenia/niejedzenia a ja ciągle szukam nowych pomysłów aby tylko jadł. I tak już niedużo waży bo 8500 g. A ile ważą Wasze dzieciaczki?

Aina
07-11-13, 07:32
zu bardzo dziemuje w grudniu zapisalam wizyte do innej neurolog na konsultacje
wczoaj zanioslam wniosek na legitymacje i na zasilek pielevnacyjny 153 zl chyba wgpalcane od przyszlego tyg

zu a z meblemi jeszcze dluga przdprawa bo wieki nie byly uzywane j prowadbice nievchcca chodzic i w sumie mozna powiedziec ze bez blatu to znaczy jest tam jakks ale chhyba wymiarowo nie pasuje nie man zdjec na ten moment a i narazie na strych ida bo chcemy sciany odswierYc i nie wiem czy starczy stata farba ze sttychu potem musze sie uporac z odgracenieniem szacun dla muzyki za wyrzucanie
szaleje z radosci wyobrazcie sobie ze szafki gorne maja 95cm wysokosci to jakies niemieckie meble z mieszkania njezamieszkalego 10 lat malzenstwo teraz je kupilo i wypzedaja wszystko przydal by sie noqy blat bede jeszcze kombinowac pojade do praktike tam wywaja scinki potrzebny metrowy a drugi osiemdziesiatka zeby wyciqc dIure na gazowke a i meble sa czarne na polysk inne niz wszystkie:)

od stycznia nam nadzieje wychodzic na prosta wtedy powinnismy miec to swiadczenie pielegnacyjne a i coraz wieeksza wprawa mam do zycia za nieqiele

faso to ostro tam u was masz roboty szacun i kopnij mnie w d... jak ja bede narzekac

Aina
07-11-13, 07:33
zu najlepszego co kupilas mezowi

muzyka kciukasy za malego moze to tzrydniowka choc temp zs mala a moze zeby

solaris
07-11-13, 08:30
Aina - super Ci się udało :) Zuch baba!!!! Kciuki za wizytę. Kiedy wyniki genetycznych? A co dokładnie stwierdzono u Majki? Ja wierzę, ze malutkimi kroczkami będziecie szły do przodu. W końcu matka twardzielka to i córce nie w kaszę dmuchał :)

Zuzia ja przecier robiłam tak: naparzałam pomidory, obierałam ze skórki, przecierałam przez sito, gotowałam do odparowania wody i lekko soliłam wekowałam.

Fasol - piękny masz zapierdziel - przynajmniej czujesz, że żyjesz ;)

Muzyka - kochania zdrówka dla Ciebie i Adasia.

Ja muszę kupić barierkę na schody , bo misją mojego dziecka jest wspinaczka. Wczoraj na 3 wlazła (z asekuracją), ale dzisiaj ani się obejrzałam jak stała na jednym wołając swoim gardłowym ,,aghuuuu" i wywijając jedną ręką jak kowboi.

Zu-zanka
07-11-13, 09:36
Muzyka kurcze do piątku jeszcze sporo czasu :( U nas na szczęście z jedzeniem nie jest źle. Je małe porcje w porównaniu do zaleceń, ale zjada ze smakiem coraz więcej rzeczy. Nie tknie chrupek kukurydzianych, zachowuje się jakby ją obrzydzały haha. Wciąż jest drobna, trzy dni temu miała 8100 g, ale dziewczynka ma być drobna i filigranowa.

Aina super, że jesteś zadowolona z mebli i że się pomyślnie zaczęło układać. Dasz radę ze wszystkim :) Aina kupiłam mu spodnie, koszulę i torbę na notebooka i dokumenty.

Sol, ja to robiłam w sokowniku-pomidory na górze, na dole sok, który też zapasteryzowałam i świetnie się trzyma. Kurka soli nie dawałam, następnym razem będę mądrzejsza. Mnie by się też przydała barierka, ale dla psa, bo jak wychodzimy na dłużej to mi robi burdello w salonie, a nie mam drzwi :P Koleżanka ma fajną z mamas&papas chyba :)

Widziały ile teraz jest promocji na jedzenie dla niemowlaków i pieluchy?? W TESCO np. za 186 pieluszek Pampers płacimy 120 zł i jeszcze przy kasie dają za zakup bon na 30 zł na następne zakupy :D

Aina
07-11-13, 18:08
paula kochana jesli masz sily odezwij sie do nas ....
czy ktos pomaga ci przy frupkach jak nastek ? jak ty sie czujesz

Aina
07-11-13, 19:22
prosze o gratki bo ja pod niebo sie wznosze
.maja wlozyla stope do buzi ...hip hip hura hiphiphura.....

muzyka maja zjada trzy cztery lyzeczki po za tym tylko cyc zaciska buzie i nie cgce kompletnie niczego
wazy 7 kg

Aina
07-11-13, 19:28
sol neuriloga mamy za tydzien ibza miesiac
9.12pobranie krwi u genentyka
19,11 wyniki badania sluchu a dziis starali sie z tamtad do mnie dodzwonic nie wiem czemu
chodzimy na reh na vojty 3 razyvw tyg dwa razy na bobath co dwa tyg psycholog i pedagog i ja cwicze w domu cztery razy dziennie

mentalnie fajnie sie zachiwuje nie mam porownaia czy to aby zachowania na swoj wiek chetnie bawi siie z olafkiem
ale wciaz nie siedzi nie utrztmuje pozycji nie dzialaj a miesnie brzucha plecow klatki piersiowej klatka jest gleboko zapadnieta glowa na odgieciu w tyl rece jeszcxe sie nie wyprostowaly nie potrafi lykac grysc wydalac kupki na brzuchu wisi na klatce a miednica nogi rece i obrecz barkowa w powietrzu

muzyka
07-11-13, 20:22
Solaris masło czosnkowe, nieźle :) Ja się zastanawiam, czy Adaśkowi do gotującej się zupki nie dorzucić, żeby wywar trochę nim przeszedł... A kiszońca Różyczce dajesz w całości?

Aina super, że kupiliście meble :) Ja ostatnio choruję na remont i nowe drzwi w mieszkanie ale na razie mogę tylko pomarzyć. Może po Nowym Roku... Trzymam kciuki za wizytę u neurologa.

Basia mnie też zdziwiło to gotowanie MM ale w sumie to zagotowujesz na chwilę tylko jego część.

Fasola współczuję zamieszania. Ja tu narzekam na sajgon z jednym dzieckiem a co dopiero z dwoma.

Solaris a co to za pokemon w Twoim avatarku?

Weków nie robię bo mi nie wychodzą, nawet kiszone ogóry spieprzyłam więc za żadne słoiki się już nie biorę. Zupki Adaśkowi gotuję na 2-3 dni i stoją w lodówce w pojemniczkach, z masłem i rybą w środku.

Do ortopedy idę na wizytę prywatną dopiero 19 listopada :( Mam nadzieję, że wytrzymam do tego czasu.

Adam zjadł dziś pierwszy posiłek o 12.30, o 16 obiad, o 19 podeszłam z deserkiem ale buzia zamknięta na kłódkę. Zaraz idę go wykąpać (mam nadzieję, że kolano pozwoli), szybciej dostanie kolację i spać.

Sąsiedzi nade mną szaleją. Studenci niewyżyci, skaczą i biegają po suficie a mnie krew zalewa. Byłam u nich dwa razy po 22, raz wzywałam Policję. Mimo to ostatnio obudziły mnie ich hałasy, na zegarku była 4.15... a to była środa. Teraz czymś huknęli, stuknęłam parę razy w kaloryfer i na razie nie walą. Jakim to trzeba być głupkiem, żeby nie rozumieć czyichś próśb, nie szanować innych (szczególnie małego dziecka).

Fasolada
07-11-13, 21:59
hej Kochane
usiadlam...
zaraz sie przewroce, musze ywsuszyc wlosy i nie mam sil wstac.
mam juz plytki w salonie i kuchni :) niestety pietro wyglada koszmarnie, coraz gorzej (kontrast), bo nie ma regipsow na skosach. nie wiem kiedy to zrobimy. a nie chce do tego brac ekipy, bo zaloze sie ze folia im bedzie przeszkadzac i ja poprzerywaja ;/ byle by tylko zrobic nasza sypilnie i chociaz 1 pokoj chlopakow. musze sie zdecydowac na drzwi wewnetrzne i zamowic kuchnie...
rozwazamy tez pomysl zamkniecie na stale schodow i zmieszknia tylko na dole, bo juz widze dzikusy zrzucajace sie wzajemnie z nich ;(
m jest zachwycony nowa praca. zupelnie inny poziom niz poprzednia. technologiczne lata swietlne :) byle by sie tylko w niej utrzymal. bo jaak opowiada to zupelnie nie wiem czemu go zatrudnili :D
a moj dzien, na7:15 na budowe, potem do domu zrobic sniadania, znow na budowe, potem do skladu budowe. potem wyszedl problem z wylewka (k...wa!!!) i znow na budowe. potem do domu gotowac, le dzieciki poszly spac zanim mama sie wygrzebala (sa tylko o mlekach, owsianie i kanapkach). i znow n budowe. potem zaplcic wreszcie za przylacz. i nareszcie w domu :)
dobra, bo j tylko o sobiezg zlasowany, ze nie pamietam o czymi pisalyscie. sprobuje wygrzebac, jesli o czyms zapomnialam- wybaczcie
aina, GRATULLACJE!!! co do faktu, ze majci lubi sie bawic z Olafkiem, to nie wiem na jaki etap rozwoju to wskazuje. zdecydowanienieten co Ludwika. bo Luis...leje brata, ciagnie za wlosy, za koszulke. w ogole Luis to bedzie niezle ziolko. przeraza mnie to :/
muzyka, a jaka tempertaure mial Adas?
zuza- brak dnych
sol- brak danych
brak danych- brak danych

moni_ka
07-11-13, 22:10
prosze o gratki bo ja pod niebo sie wznosze
.maja wlozyla stope do buzi ...hip hip hura hiphiphura.....


:Hura!::Hura!::Hura!::Hura!:
małymi kroczkami do przodu :Kciuki:

Zu-zanka
07-11-13, 22:28
Aina gratulowałam na fb i gratuluję tutaj, brawo! :D U nas podobnie z tymi zabawami, bo Idalia uwielbia brata i patrzy jak zaczarowana gdy jest w pobliżu :)

Fasola ale masz jazdę :D Ale to fajnie, przynajmniej coś się dzieje :)

Muzyka faktycznie Adaś mało je, co na to Wasz pediatra? Dobre ma przyrosty?

muzyka
07-11-13, 22:50
Aina też widziałam na fb kamień milowy, gratki dla Majci :) Adaś raz włożył stopy do buzi ale nie zdążyłam sfotografować i więcej tego nie powtórzył :)

Fasola ostatnio miał 37,5 przez dwa dni ale już spadła do 36,6. Nie wiem, co to było, niech będzie, że zęby.

Zu Adam jest od początku na przedostatnim centylu, nasz pediatra i neonatolog nigdy nie powiedzieli, że za mało waży, tylko, że jest szczupły ale to dobrze. Obecnie waży 8600 i źle nie wygląda, czytaj: chudo. A jego jadłospis wyglądał do tej pory tak:
6.00 - 200 ml mleka na śpiocha
10.00 - 210 ml kaszy
14.00 - 200 g obiadu (czasem jeszcze 120 g zupki)
16.00 - jogurt
17.00 - deserek duży
przekąski typu wafelki, chrupki
około 18.30 - ok. 120 ml mleka na śpiocha
21.00 - 210 ml kaszy

A od jakiegoś tygodnia odrzuca mleko, popołudniami nie chce go widzieć, rankiem zmniejszał sobie porcje aż w końcu całkiem odmawia. Kaszki na mleku łyżeczką je ale butelka go nie interesuje. I teraz jakoś chociaż jedną porcję chcę mu przemycić, wczoraj zrobiłam mu ten budyń na MM i smakował. Przymierzam się do jajecznicy, coś muszę pokombinować, żeby nie odbiło się to na jego wadze.

Myślicie już o imprezie na roczek?

solaris
08-11-13, 08:55
Maja GRATAULACJE!!!! Chociaż moja pominęła etap wkładania nóżek do buzi - może ze 2 razy to zrobiła. No proszę Was, przecież damy nie będą lizać swoich obsierdłych syr ;)

Muzyka toż Adam ani mało nie je ani mało nie waży. Mało Waży Maja. Moja tez jak na 9,5 miesiąca te 8kg to żadna rewelka. Ale co okrąglutki jest - jest, a że nie nalany i grubaśny - dzieci są różne.

Fasol - przecież wiesz, że wykańczanie domu to ciągłe zapitalanie. A z tą górą to pomyśl przynajmniej do wiosny lub lata - bo czorty będą Ci na bank po schodach dawały - toż to największa atrakcja. Moją non stop muszę z nich ściągać , a te jak magnez działają.

Pogoda do bani. Pakuję się i smigam do rodziców.

Zu-zanka
08-11-13, 11:49
Muzyka moja Idalka w zyciu nie zjadla tyle co Adas, sporo tego. Skoro pediatra nie ma zastrzezen to sie nie zamartwiaj, dobrze wyglada. Poza tym szczuplejszym w zyciu jest latwiej :)

Sol u mnie pogoda jak rybie oko, ladnie, slonecznie. A Ty pojedziesz i znowu Cie kupe czasu nie bedzie Niedobroto :P

basssia87
08-11-13, 23:03
Zu ja pasteryzuje w wodzie.

Aina gratki dla Mai

Muzyka zdrowia życzę. Julka pije raz mleko. O 20 idzie spać. Budzi się 20.30-21 i zjada 210ml mleka no i dalej spać. Myślę, że jakbym dała jej jakąś kolacje to już by nie jadła mleka. Nie wiem co myśleć o tym

Co do jedzenia to ja chyba nawet nie będę pisać co Julka je. Wszystko oprócz fast food

Wczoraj wcinała golonke pieczoną :)

Aina
10-11-13, 21:56
maja nic nie jada postanowilam ja nieco glodzic by chetnie cokolwiek jadla i tylko tyle sobie narobilam ze dostalam okres o rzesz ku.... a bylo tak pieknie
nic nie je doslownie wiec faktycznie wasze maluchy jadaja duzo
martwievsie coraz mocniej bo chocby zjadala to zoltko a przecież. to takie wazne a ona niw chce nic jesc wczoraj zjadla kilka lyzeczke kalafiora i tyle dzis dwie lyzsczki groszku koniec nie ma mowy o jakies trzech posilkach juz od zmyslow odchodze i nie wiem co dalej

a i byc moze idzie drugi zab bo byla dzis okropnke markotna sikala z nia na rekach
i ciut pokasluje prosze o kckuki moze jej dzis bylo nieco zimno bo nie ma ubranek i ramionka jej wychodza we wtorek miedzy rrhabilitacja a zebrabienm postram sie wyjsc do jakiegos ciuszka ale widzialma ze dwa juz zlikwidowali zreszta niw mieli niemowlecej odziezy mama kupila jej czapke a mi udalo sie na strycchu wyszukac jeszcxe jakies po olasku
ramzetka zapominam odpisac kupilam miesiac temu za 6 zl kombinezon spiworek za 8 zl i byl ok a czy za miesiac bedziw nie wiem slodki taki puchaty mama mowi ze sprobujemy poten odciac dol i kurtke zrobimy mam jakies kombinezon po olasku jeszcze nie zmierzony ale musze ogolnie sporo kupic bo nie mam juz zadnych bodow pizam to najwazniejsze te bodziaki od ciebie juz male ale byly super bo malenkie pod szyja i zapinane bardzi nie lubie takich skrzydelkowych albo ja nie umiem ich uzytkowac bo mi sie zawsze ramiona dzieci odslaniaja
a czapki na maje dobre te w ktorych olas sie miesci wiec chyba faktycznie ta nasza glowa duza
wcxoraj odebralismy meble ale m nie ma wyrzynaki a blat musimy pocia wiec narazie sa na strychu i chhyba do dwuch szuglad prowadnice trzeba

ramzetka
11-11-13, 21:00
Aina jaki Majcia rozmiar nosi? A ten dresiak dobry?
Sorki że tak na szybko ale wykończona po pracy jestem..
Mamy trzeci zabek :Hura!: prawa górna jedynka :Hura!:

Zu-zanka
11-11-13, 22:54
Cześć Dziewczynki :)

Gratuluję wszystkim maluchom ząbków albo apetytu, u nas zębów brak, a apetyt nawet nawet ostatnio :) Właśnie szukam sobie co mogłabym jej gotować fajnego żeby zjadała ze smakiem. Mam kurka problem. Po tym jak byłam u rodziców przez 1,5 tygodnia spałam z Idalką w łóżku i od tamtej pory to jakieś 3 tygodnie już albo i 4 nie da się mały dzieć odłożyć do łóżeczka, to raz. A dwa, że po zaśnięciu na noc przed 21 po trafi się obudzić za pół godziny, 40 min. i potem tak jeszcze raz albo dwa razy. Kwęka, wije się po łóżku i szuka cycka. Głodna nie jest, dostaje przed snem kaszkę, a po kąpieli cyc jeszcze. Muszę przyjść, dać pierś, ssie przez minutę albo dwie i śpi. Nie wiem o co chodzi z tym wybudzaniem się, nigdy tak nie robiła. Jak myślicie o co chodzi? No i co robić by spała spokojnie.

Basia widziałam na tel wczoraj zdjęcie golonki, mniaaam sama bym taką zjadła :D Koniecznie napisz jak robisz, bo ja jeszcze nie piekłam w domu. Jak moja córka dorobi się zębów to też ją będę karmić treściwiej.

Aina, a to "głodzenie" wpłynęło jakoś na apetyt Mai? Zjadała później chętniej cokolwiek innego? Tak sobie myślę, że może jej nie smakuje to co jej dajesz? Idalia nie lubi właśnie ani kalafiora ani groszku, może to o to chodzi. Zrób jej jakiś dobry deserek, kombinuj z nowymi smakami, może po prostu coś innego jej podejdzie. U mnie nadal miesiączki brak, a do tego jeszcze nie byłam na kontroli.

Fasolada
11-11-13, 23:11
ja juz klade za przeproszeniem lage na zywienie chrzaszcza. nagotowalam sie dzisiaj i bleeee, nie dobre... i gapi mi sie w talerz jakby od tygodnia nic nie zjadl. skonczylo sie na tym, ze Luis na obiad zjadl 5pierogow ze szpinakiem. na kolacje pol kotleta schabowego (bez panierki), trzymjac go w lapie i ugryzajac po kawalku.

basssia87
11-11-13, 23:27
Fasola między innymi dlatego młoda je z nami.

Zu jutro napisze golonkę

Spadam spać

Zu-zanka
11-11-13, 23:28
Jestem wierną fanką apetytu Ludwika, coś ma po forumowej ciotce :D

basssia87
12-11-13, 08:48
A więc golonka.

Kupujemy tylną, bo jest więcej mięska. Na przedniej sama kość.

Gotujemy ją około 2 godziny w wodzie na wolnym ogniu. Do tego ziele angielskie, liść laurowy i dużo warzyw - włoszczyzna (marchew, por, seler, cebula, pietruszka itp). Jak golonka jest już mięciutka to nacieramy ją przyprawami, przeciśniętym czosnkiem. Na blaszkę i do piekarnika. Podlewamy na początku rosołem z gotowania i tak się piecze, aż się zarumieni. Pod koniec podlewamy piwkiem i na koniec delikatnie smarujemy skórkę miodem. Jest bardziej chrupiąca. Piecze się około godzinę.

Jest pyszna.

Ostatnio były mojego urodziny, znajomi wpadli. To między innymi zrobił dwie golonki. Nie zdążyłam się dobrze najeść i w sobotę robił jeszcze raz :)

A na tym wywarze co się golona gotuje to robimy flaczki

basssia87
12-11-13, 08:49
No i ewentualnie jak coś zostanie z golonki to resztę mięska skrajamy do flaczków. Bo najlepsza jest na gorąco. Jak już ostygnie to nie to samo

Zu-zanka
12-11-13, 11:09
CÓRKA MA PIERWSZEGO ZĄBKA! :D :Hura!:
Dzisiaj rano dojrzałam, ale być może był już w sobotę, bo wtedy właśnie płakała niemal bez przerwy przez 5h.

Ale pysznie brzmi ta golonka, uwielbiam, koniecznie muszę zrobić w tym tygodniu. A jak odróżnić golonkę tylnią od przedniej?- Może to głupie pytanie, ale nie mam pojęcia, nigdy nie kupowałam golonki.

basssia87
12-11-13, 11:11
Zu tylna jest większa. No i w masarni napewno Ci powiedzą. Chyba nawet są różne ceny.

Gratki ząbka!

solaris
12-11-13, 12:18
Zuzia gratki ząbka! Czy tylko moja stara krowa została bez zębów???????

Czy jakiś lutniak chodzi samodzielnie???? Może Erni, ale Paula się nie odzywa :(

Golonka - to nie jest żarcie dla mnie. O nie, ale staremu możę zrobię w tygodniu.

Zu-zanka
12-11-13, 12:49
Moja wstaje na nóżki jak tylko ma się czego przytrzymać, przypuszczam, że nudzi ją jej własna niemoc odnośnie raczkowania, przerabiałaby nóżkami chętnie gdyby ją prowadzać pod paszki.

Zu-zanka
12-11-13, 12:52
Dziewczyny, podzielcie się przepisami na dania, które bardzo lubicie. Może inni takich potraw nie znają, a fajnie byłoby spróbować czegoś nowego :)

Sol, golonka dla mnie jest pycha, ja lubię takie treściwe, chłopskie jadło :D

Ja często korzystam z tej stronki: www.smak-zdrowia.blogspot.com, takie niskokaloryczne rzeczy, ze zliczoną wartością kaloryczną. Słodkości stamtąd robię często.

nibylandia
12-11-13, 13:13
Sol Maja tez jeszcze nie ma ani jednego zabka.

nabawila sie za to zapalenia drog moczowych... wczoraj od rana 40 stopni goraczki... na pogotowiu z nia bylismy wieczorem bo lekarz nie odbieral tel :/ dzis jade z nia na kontrole do lekarza. Dostala antybiotyk.

Zu-zanka
12-11-13, 13:15
Oj biedna Maja, zdrówka dla niej! Napisz co powiedział lekarz. Nibylandia jak mniejszy dzidziuś? Jak Twoje samopoczucie?

nibylandia
12-11-13, 13:20
Szczerze to samopoczucie beznadziejne... ciagle siedze z Maja sama w domu m pozno wraca, ciagle praktycznie sie klocimy. Brzuch mnie boli ale nic na to nie poradze tym bardziej teraz jak Maja juz w ogole caly dzien na rekach chce byc. Od 3 dni nie czuje malego nie mam nawet kiedy do lekarza pojsc... ogolnie to dol totalny siedze i plakac mi sie chce ze jestem sama.

Teraz z Maja najlepiej nie wychodzic na dwor a ja mam psa z ktorym trzeba... nie wiem co mam robic. A ten zlewka bo mu szew jakis kurs jednodniowy zalatwil. ah szkoda gadac... Prosze go zeby wczesniej wrocil zebym odpoczela to on nie moze... wczesniej jakos mogl, teraz zachowuje sie jakby sam byl tam szefem...

Fasolada
12-11-13, 13:44
Gratulacje dla Idalki!!! my juz od dawna mamy 8 wielkich i baaaardzo ostrych zebow :) wyszly bezbolesnie. tj moze cos tam bolalo, ale nic nie mowil :D
Zrdowka dla Majci. Trzymaj sie dziewczyno i wciskaj chlopa pod buta. bo cos mu sie w d... poprzewracalo :/
my uwielbiamy golonko z kwestii smaku dlugo pieczone z anyzem. mniaaaaaam. bardzo szybki przepis (poza oczywiscie 3-4h pieczenia). poza tym ostatnio odkrywamy kuchnie lidla, i przepisy pascala bardzo nam smakuja. myszna jest szynka pieczona z zielona soczewica i boczkiem (Luis tez lubi :D). nie mam od soboty jajek :((( moze dzis mi baba przyniesie...

Aina
12-11-13, 22:58
zu gratki idali
maja ma jednego i jeden idzie
nibylandia trzymaj sie ja z m odkad pojawila sie maja mam ostre przeprawy i wniosek trzeba odpoqiwdnio nim.wstrzasac choc wiele mnie to kosztuej ale warto bo na jakis czas jest ok mam nadzieje ze sytuacja sie ustabilizuje ciezko jest chwilami ..
ale sytuacja zdrowotna.mai idzie do przodu ...finansowa ulozy sie jakos od stycznia a i tylko stres do roczku o ta genetyke i to wszystko w człowieku buzzuje
moze pogadaj z.m. moze jego w pewien sppsob to te przeroslo wiesz chlopy zawsze uciekaja w prace

faso mi dalas zagwozdke co ty na stacji paliw w swieto musialas kupic

REA
13-11-13, 00:01
Mleko mm :)

muzyka
13-11-13, 09:15
Nibylandia trzymaj się kochana, wiem, co czujesz bo u mnie też kiepsko między mną a M. Chyba nie jest za dobrze bo przed wyjazdem na poligon się w duchu cieszyłam a teraz, jak już wyjechał wcale za nim nie tęsknię i nie odliczam dni do jego powrotu. A od poniedziałku się do niego nie odzywam. W weekend przyjechał do domu i był dla mnie tylko ciężarem i źródłem nerwów. Jak w poniedziałek odjeżdżał to nawet go nie pożegnałam, nie mogłam się doczekać aż pojedzie. Nie wiem co to będzie, jak wróci. Ja już nie potrafię żyć z tym człowiekiem pod jednym dachem. Chcę mieć święty spokój i muszę coś wymyślić do końca listopada, czy się gdzieś wyprowadzić, czy on może coś wymyśli.

A my się kisimy w domu już drugi dzień, wczoraj bolało mnie mocno kolano a dziś wstałam z zamiarem wyjścia choć na krótki spacer, patrzę za okno a tam deszcz :/ Szkoda mi Adaśka, żeby odporność mu nie spadła ale przynajmniej porządnie wietrzę całe mieszkanie.

Co dziś porabiacie?

nibylandia
13-11-13, 11:54
To faktycznie nie ciekawie Muzyka Moj mial ostatnio sprawe w sadzie za falszywe oskarzenie adwokatka chciala dac mu 6 miesiecy ale skonczylo sie na karze pienieznej. Powiem tyle ze w glebi duszy chcialam zeby poszedl siedziec... do teraz czasem mysle "mogli go zamknac"

Bylam z Maja wczoraj u tego lekarza. Nie jest dobrze :( Pobrali jej krew lekarz powiedzial ze to juz nie jest zapalenie drog moczowych tylko GRUBA infekcja i ze juz przeszlo w gore na nerki... Jutro mamy kontrole, do tego czasu dawac mam jej antybiotyk i zbijac goraczke. USG nerek zrobia jej jak poczuje sie lepiej. Beczec mi sie chce a dla m tylko praca sie liczy. Dzis powiedzialam mu ze widze ze to sie nie zmieni bo cokolwiek dzieje sie w domu to praca wazniejsza, rozlaczyl sie...

nibylandia
13-11-13, 11:55
Mam wyzuty sumienia ze Majcia przezemnie jest chora ;( czy mogla jeszcze w jakis inny sposob zachorowac niz przy przewijaniu pieluszki???? Zawsze staralam sie byc ostrozna zeby nie dostalo sie tam jakies dziadostwo...

nibylandia
13-11-13, 12:07
Aina nim sie nie da wstrzasnac. uparty osiol z niego... on nie rozumie nie wie o co sie czepiam. ja zawsze zaczynam to moja wina on jest swiety. a jesli juz cos zrozumie to na jeden dzien. I szczerze tez juz sie zastanawialam czy nie wyjechac. Teraz gdyby Majcia nie zachorowala to bym dzwonila po tate i by mnie nie bylo.

Fasolada
13-11-13, 13:39
Dziewczyny bo takie rzeczy to sie zalatwia z facetem od pierwszej randki. Teraz rozmowy nic nie dadza. Po prostu sie na niego wypic, zostwic z dziecmi i uciec (do koleznki, rodziny, na basen).
U nas nie bylo problemu, bo to prosta kalkulacja. M pracuje zawodowo=zarabia, ale ja tez "zarabiam". wiec finansowo jest powiedzmy po rowno. Do tego ja caly dzien jak on jest w pracy zajmuje sie JEGO dziecmi. Dltego jak wraca, to ja siadam i ogladam na wspolnej, a on pierze, sprzta, gotuje, wstaje w nocy do dzieci. 12h (kiedy m jest w pracy) ja sie zajmuje domem, 12h on- jak os wyskrobie na sen, jego sukces. tak samo moim jest to ze moge teraz do Was napisac.
Ja mu robie uprzejmosc , ze siedze w domu z dziecmi. On jest mi za to wdzieczny.
Proste? Proste :P
nibylandia, niektorzy neistety tak maja, ze lapia swinstwa do przewodow moczowych... znami 2takie kobiety, o ktere absolutnie o brak higieny posadzic nie mozna.

nibylandia
13-11-13, 15:00
Zu Zazdroszcze Ci...

REA
13-11-13, 15:02
Fasola czy ja dobrze rozumiem?
W domu nie sprzatasz, nie gotujesz, nie pierzesz??
Nic a nic?

REA
13-11-13, 15:05
Nibylandia szkoda malutkiej, ze choruje :(
A sytuacja z mezem? Hmmm no coz..
Chyba on sam musi zrozumiec.. Ty nic na sile nie zrobisz, bo oboje zadusicie sie w tym zwiazku..
Wyjazd na jakis czas to dobry pomysl..moze Ci sie uda jak Majcia wyzdrowieje.

Aina
13-11-13, 17:30
faso masz racje ...jesteśmy winne tej sytuacji ...mnie dzis maz zirytowal oblednie i uswiadomilam mu to i owo i popoludniu spiewal inaczej ...natomiast ja nie myzsle o rospadzie zwiazku choc dala bym sobie rade ale nie w tym rzecz my staramy sie ratowac nasza rodzine i nie dla dzieci dla nas ponieważ mimo wszystko sie kochamy los nam sie nieco pokrecil i oboje czesto jestesmy poirytowabi zmeczeni ze ja bardziej owszem ale i on bo tyra non stop jak przejde na sqiadczenie to zrobi sie finansowo stabilniej bo co jak co bedIe to jakis staly dochod ...mam w planie stana an nogi pomalu pomalu ...mam cicha nadzieje ze przyszly rok bedzie miedzy nami normalniejszy ...jak BOg da bo wczesbiej genetyk

wracajac do nas samych ja nje mam sekundy dka siebie raz w zyciu bylan u fryzuera nic sobie nie kupuje nie mam obecnie koezanke nikt do mnie nie wpada itp jedyny kontakt ze swiatem to wy i rehabolitacja ...czasami jestem tym zmeczoana czasami bardziej brakuje mi pracy ponieważ dawal nie tyle niezaleznosc co dowartosciowabie wlasne

Fasolada
13-11-13, 19:06
Fasola czy ja dobrze rozumiem?
W domu nie sprzatasz, nie gotujesz, nie pierzesz??
Nic a nic?

Hm... wiec tak:
gotuje hobbistycznie, bo lubie gotowac, piec. ale nigdy sama- zawsze z m. tzn on obiera wszystkie warzywa, kroi. ja tak jak szef kuchni. srednio rz w tygodniu. i nigdy (prawie nigdy) dwa razy nie gotuje tego samego. gotuje za to dla dzieciakow.
nie piore
sprzatam czasami ale tylko w skali makro ;) tzn poukladam rzeczy, pozbieram zabawki, ale szmaty nie dotykam.
prasuje ja :)

solaris
13-11-13, 19:11
Zdrówka dla Nibylandiowej Majki - to chyba nie od przewijania, cholera wie od czego, nie obwiniaj się.
o zakończyć
Dziewczyny nie zazdroszczę sytuacji z mężami. Nie wiem co poradzić: albo trzeba to ułożyć ( a pamiętajcie , że w życiu dziecka obecność ojca jest bardzo ważna), albo zakończyć i zacząć życie od nowa - ale to żadna rada.

Fasol Ty to się ustawiłaś. Ale masz rację, chłopa trzeba tresować od początku i nie popuszczać, bo nie odzyskasz tego. Rzadko kiedy trafi się taki domowy egzemplarz. Oni sa z innej planety

muzyka
13-11-13, 21:47
Nibylandia nie obwiniaj się, jeszcze tego potrzeba, żebyś się załamała. Niektórzy mają skłonności do infekcji układu moczowego i może Majeczka do nich należy. Zdrówka Wam życzę :* a Ty kiedy idziesz do gina?

Nie miałabym sumienia po pracy zaganiać M do roboty w mieszkaniu. Oczywiście nie wolno we wszystkim ich wyręczać, ale jakiś odpoczynek po pracy każdemu się należy. Nawet, jak wrócę do pracy i popołudniami będę padnięta to i tak będziemy się dzielić obowiązkami. Nie należę do cierpiętnic unoszących na swoich barkach cały dom i hodujących w domu nieroba-kanapowca. Poza tym Adam jest grzecznym dzieckiem, sam się bawi i praktycznie nie płacze więc spokojnie za dnia mam czas poogarniać w domu, ugotować i nawet wyjść na spacer.

Ależ mnie dziś Adaś wkurza. Cały dzień, od rana każdy posiłek je po połowie kaszki pół, obiadku 2/3, deserku 2/3 i na kolację mniej niż pół kaszki. Trzęsę się nad nim, tracę cierpliwość, zadręczam się, poszukuję nowych przepisów a ten co? Trochę poje i jak buzię zaciśnie to nie ma zmiłuj. I bez TV czy zabawki nawet tej połowy nie zje.

muzyka
13-11-13, 21:51
Wszystkiego najlepszego dla Majci :Buziaki:

Fasolada
13-11-13, 21:59
zaraz, zaraz muzyka...
po pierwsze ja go nie zaganiam! przyklad z dzisiaj, m wrocil z pracy i pyta: i jak, ciezko bylo? bardzo jestes zmeczona czy dasz rade ich polozyc spac, zebym mogl pojechac na budowe?
po drugie to ja nie leze do gory tylkiem, a ogarniecie 2wymaga pelnego skupienia. bawia sie razem, ale wtedy bron boze nie mozna nawet wzroku odworcic :D
po trzecie moj m (podobnie jak ja w swojej zawodowej) w pracy odpoczywa :) sama nigdy nie wrocilam z pracy zmeczona :)

Sol, wlasnie sek w tym, ze oni sa z tej samej planety, tylko im mamusie i tatusiowie do glowy nwbijli, ze domem zajmowac sie ma kobieta. i skoro ta kobieta tez tak uwaza, to co sie beda wychylac :)

0610paula
13-11-13, 23:14
Hey dziewczyny.....
Sol nie Erni jeszcze nie chodzi oststani wdrapal sie na kanape i wyrywa Kajtowi bulke....
ogolenie wsyztsko z bobasami wporzadku jedza dosc duzo,spia praktycznie cala noc budza sie miedzy 5 a 6 wypija toche mleka i spia jeszcze do 7.30-8.30 zalezy.....i Erni polubial kompiel pod prysznicem tak mu sie z podobalao ze jak wode zakrecam to wyje a Kajtek sie bojii niby tacy sami a calkiem inni.....
Nibylandia zdrowka dla Majki.....i dbaj o siebie nie denerwuj sie musisz troche potrzasnac m zeby Ci pomagal bo przeciez tak nie mozna....
Zuza gratulacje zabka....
Aina fajnie ze Maja robi postepy.....oby tak dalej....
Fasol masz racje kiedys bylo tak ze kobieta to ''house manager''i wszytko ma robic sama ale teraz sie czasy zmienily i facet powinien pomagac i przy obowiazkach domowych i przy dzieciach.....nie wyobrazam sobie zeby ja robila wszytko w domu sama i opiekowala sie dziecmi w tym Nastka odprowadzac do szkoly a m tylko do pracy za wygodnie by mu bylo.....

Zu-zanka
13-11-13, 23:23
Nibylandia dbaj o siebie mimo wszystko, dla siebie, dla dzieci. Pamiętaj, że nic nie trwa wiecznie, dzieci w oka mgnieniu rosną, zajmują się sobą będziesz mieć jeszcze czas dla siebie. A co do męża, faceci często uciekają w pracę żeby mieć święty spokój od dzieci, rodziny, problemów. Wyjazd do rodziny pewnie dobrze by Ci zrobił, jeśli masz możliwość to jedź, naładujesz akumulatory.

muzyka
13-11-13, 23:24
Fasolku odebrałaś to zbyt osobiście :Fiu fiu:

nie komentowałam tu Ciebie bo przecież nie znam dokładnie Waszej sytuacji a wiadomo, każda rodzina funkcjonuje na własnych zasadach. I nie śmiałabym nawet twierdzić, że nic nie robisz za dnia bo przy dwójce jest to nawet niemożliwe. Ja staram się znaleźć złoty środek, żeby ani jedna ani druga strona nie byla zbyt przepracowana ani nie miała za mało roboty ;) Ja mam pracę męczącą psychicznie, M psychicznie i fizycznie a po pracy jesteśmy delikatnie mówiąc sflaczali. Dopóki nie było Adasia większość naszych popołudnio-wieczorów polegała na leżeniu przed TV, drzemaniem między obiadem a kolacją. Od czasu do czasu - wiadomo, gdzieś się wyszło ale to raczej w weekendy, jeśli akurat nie było zjazdu w szkole. Wiem, jak się czuje M bo i dojazdy do pracy ma męczące i w pracy mobbing, zapierdziel, wyścig szczurów, koledzy głównie cisną z siebie nawzajem szyderę i sobie dowalają, atmosfera do dupy. Dalej nie będę wymieniać, ogólnie wraca zmęczony. Jednak nie usprawiedliwia go to do tego stopnia, że nie musi spędzać czasu z dzieckiem czy porobić czegoś w domu. Uprzedzam go już jak to będzie od marca, czyli po moim powrocie do pracy, ja zmęczona i niewyspana, on zmęczony i niewyspany i będzie jeszcze weselej niż teraz, bo Adaś może będzie już chodził.

Do tego dowiedziałam się, że likwidują szpital, w którym pracuję. Moja komórka niby ma być zachowana ale ludzi mają poprzenosić do innych działów albo jednostek. Nie wiem, czy mnie też przeniosą i kiedy ma to nastąpić. Nie lubię takiej niepewności.

Nibylandia ja nawet ostatnio myślałam o wyjeździe z Adaśkiem, żeby odciąć się od męża na jakiś czas ale nie mam do kogo pojechać. Do rodziny nie bo zaraz będzie gadanie. Myślałam o domu samotnej matki lub o klasztorze. Wiem, że do klasztorów przyjmują zbłąkane dusze a korzyść byłaby podwójna, bo dodatkowo bym się wyciszyła, może bardziej uduchowiła...

Fasolada
13-11-13, 23:38
no, odebralam to do siebie ;) ale tak czy inaczej stwierdzam, ze kobiety same decyduja sie na taki los biorac odpowiedzialnosc za cla czarna robote n siebie. u nas sa calkowicie odworcone role ;) wiec pisze z perspektywy faceta- gdyby m nie pomagal tyle (choc a naszym przypadku to slowo slabo pasuje), to pewnie bym tyrala dzien i noc.

muzyka, w klasztorze sa zimne podlogi- jak tam adas bedzie raczkowal ;)
a jak u Was finansowo? moze tydzien-dwa na cyprze? tani jest stosunkowo, a ladnie, cieplo.
paula, Ty sie dziewczyno odzywaj czesciej ;) fajnie masz z frupkami. ja sie dziwie jak moi sa tk diametralnie rozni, a co dopiero gdyby identycznie wygladli :D

nibylandia
14-11-13, 10:31
Muzyka termin mam na 3 grudnia.
A wiesz ze tez myslalam o tym domu samotnej matki? Do rodziny jak pojade to bron boze nie moge wspomniec ze cos u nas nie tak bo zaraz bede najezdzac na m a ja juz tego sluchac nie moge (moj tata przedewszystkim), jaki to on niedobry i w ogole.
Problem w tym poza choroba Majci ze sie przeprowadzamy, mieszkanie mamy do konca grudnia wymowione i srednio teraz wyjechac, jeszcze nic nie zalatwione. Juz nawet myslalam zeby zostawic go z tym samego tak bylam na niego zla. Nic zobaczymy jak to sie ulozy.

Zu-zanka
14-11-13, 10:39
Paula pisz częściej co u Was, jak się masz?

Muzyka ten klasztor to mogłoby być ciekawe doświadczenie jednak miałabym pewne opory, bo o ile sama bym pojechała się wyciszyć o tyle z niemowlakiem sobie tego tam nie wyobrażam.

Basia robiłam wczoraj golonkę z Twojego przepisu, była pyszna :D Następnym razem tylko mocniej posolę wodę, bo zrobiłam mało słoną.

Idzia od wczoraj je zupki gotowane przeze mnie i nawet jej smakowało. Zupki z dużych słoików tych po 6 miesiącu to jakaś masakra, niedobre, a fe. Ja dzisiaj po porannym bieganiu na nogach od 6 rano, a za oknem cudowna pogoda, gdyby nie niska temperatura to wyglądając za okno można by pomyśleć, że jest wiosna :D

muzyka
14-11-13, 14:15
Mamusie, czy na forum jest jakiś dzieciaczek, który nie obraca się z plecków na brzuszek i odwrotnie?

solaris
14-11-13, 15:28
Mamusie, czy na forum jest jakiś dzieciaczek, który nie obraca się z plecków na brzuszek i odwrotnie?

Chyba nie?A czemu pytasz?

Ja podobnie jak Muzyka. mój ma ciężką pracę, ja siedzę w domu wiec robię. Posiedzi przy dzieciach, w weekend odkurzy, czy trawę obkosi. A zresztą posprzątać to ja wolę sama. Tak jak Zu, co jak w ciązy lezała i jak wstała to do sprzątania ruszyła:)

Gdzie u Was dobra pogoda? U nas ciemno, mgłą, mżawka.

Paula jak samopoczucie?

muzyka
14-11-13, 16:16
Pytam bo mój tego nie robi :( nie raczkuje, nie siada. Ale brak obrotów najbardziej mnie martwi na tym etapie. Zapisałam nas do pediatry na piątek za tydzień, niech daje skierowanie do neurologa i do dietetyka przy okazji, bo jego jedzenie ostatnio to jakaś pomyłka...

solaris
14-11-13, 16:25
Pytam bo mój tego nie robi :( nie raczkuje, nie siada. Ale brak obrotów najbardziej mnie martwi na tym etapie. Zapisałam nas do pediatry na piątek za tydzień, niech daje skierowanie do neurologa i do dietetyka przy okazji, bo jego jedzenie ostatnio to jakaś pomyłka...

A do jakiej pediatry chodzisz? Chodziłas na rehabilitację i co mówili? Ja nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się , żę dziecko w tym wieku może nie siedzieć, nie raczkować, ale przekręca powinno się. Moim zdaniem koniecznie do neurologa i to chyba ze wskazaniem na pilne - będziesz musiala jakoś w kolejkę pewnie się wkręcić, bo pod koniec roku nigdzie pewnie nie ma miejsca. Albo prywatnie.
To Adam tylko leży na plecach lub brzuchu? A posadzony na kolanach siedzi?

solaris
14-11-13, 16:30
Ulubioną zabwką Róży jest gumowy wąż, który wygląda jak prawdziwy - taki zaskroniec. Stoi i trzyma go w buzi, a ten zwisa, jak kot ze zdechłą myszą :)

muzyka
14-11-13, 16:48
Solaris jesteśmy zapisani do Adamusa na Pieczewie, ale chcę go zmienić. Polecono mi inną pediatrę-dermatolog, była kiedyś u nas na wizycie domowej tylko że nie przyjmuje na NFZ, jedynie w poradni dermatologicznej.
Adam obraca się na boczki ale nie dalej. Na brzuchu muszę go kłaść, przybiera wtedy pozycję na czworakach, buja tyłkiem w przód i tył i przesuwa się powoli do tyłu. Ale to jak ma dobry humor, bo często nie chce przebywać w tej pozycji, kłądzie się na płasko i ryczy. Do rehabilitantki idziemy 6 grudnia a do lekarki 13 grudnia. Jakoś obydwie mnie nie przekonują, za to wierzę mojemu ortopedzie, który twierdzi, że z Adaśkiem jest wszystko ok. Ale ciocia M, która jest rehabilitantką zaleca nam wizytę właśnie u neurologa, najlepiej przeszkolonego z Vojty i w Olsztynie przyjmuje jakaś babcia.
Adam podczas porodu miał niedotlenienie średnie, dostał 6 pkt Apgar. Powikłaniem po tym może być uszkodzenie układu nerwowego, wolniejszy rozwój. Po urodzeniu robili mu usg głowy i wszystko było ok ale skierowali do neonatologa. Chodzimy do neonatologa na kontrole i nie stwierdziła u Adaśka zaburzeń.
Do tego dochodzi jeszcze dysplazja stawów biodrowych i unieruchomienie Adaśka przez 4 miesiące. Wtedy, kiedy inne dzieci ćwiczyły obroty i pełzanie, on leżał i nie mógł ruszać nogami i tułowiem. No ale minęły już 3 miesiące odkąd zrzuciliśmy szelki i powinien już coś nadrobić. Jedyne, co od tamtej pory robi to na czworakach pełza do tyłu, siedzi pewnie bez podparcia parę minut, z pozycji siedzącej czasem poleci do przodu na czworaka. Obrócił się tylko parę razy przy maksymalnej stymulacji. Rehabilitantka cały czas mi ciśnie, żebym ćwiczyła z nim te obroty bo on MUSI się obracać i koniec. Ale czy każdy musi się rozwijać książkowo? Niektóre dzieciaczki pomijają raczkowanie itp. a moja daleka znajoma mówiła, że jej dziecko się nie obracało, raczkowało, zaczęło chodzić ale z obrotami kiepściutko.
I jeszcze jego apetyt. Dziś rano zjadł dość ładnie kaszkę, obiadu odmówił całkowicie, zrobiłam mu kaszkę i zjadł 100 ml. I to wszystko, co dziś zjadł. Ugotowałam mu brokuła i zaraz dostanie w całości, spróbujemy BLW.

Zu-zanka
14-11-13, 16:50
Dziewczyny ja to lubię sobie posprzątać, gotować uwielbiam. To głupie założenie, ale naprawdę nikt nie zrobi tego lepiej niż ja, a ja lubię mieć porządek, po swojemu wszystko. Jak Tomek gotuje to mam potem tyle bałaganu, że wolę by tego nie robił. Jestem szczęśliwa gdy mogę wypchnąć towarzystwo z tatusiem, a ja mogę wypucować każdy kąt w spokoju, o tak :D

Muzyka moja potrafi to robić, ale wielokrotnie pisałam, że za często z tego nie korzysta, bo jakaś taka leniwa jest. Natomiast siedząc potrafi się przerzucić na brzuszek albo wspinać po mnie, gdy ma się czego złapać wstaje, ale nie raczkuje. Mnie też martwi jej opieszałość stąd idę z nią do poradni rehabilitacyjnej pod koniec listopada żeby ktoś to ocenił.

Sol, u nas najlepiej sprawdzają się "zabawki" nie do zabawy typu: pilot, kable, ładowarki i inne takie, darcie gazety :D Chcę foto Róży z wężem :D Pogoda u nas była cudowna, w Rzeszowie :)

Byliśmy na spacerze, w drodze powrotnej Idalia zaczęła płakać tak samo jak w sobotę, nie do utulenia :/ Niosłam ją na rękach, Nelo pchał wózek, a ona płakała jakby ją kto obdzierał ze skóry. Wróciliśmy do domu, dostała cyca i śpi. To chyba kolejny atak ząbkowania, w sobotę wyglądało tak samo :(

solaris
14-11-13, 17:09
Dziewczyny ja to lubię sobie posprzątać, gotować uwielbiam. To głupie założenie, ale naprawdę nikt nie zrobi tego lepiej niż ja, a ja lubię mieć porządek, po swojemu wszystko. Jak Tomek gotuje to mam potem tyle bałaganu, że wolę by tego nie robił. Jestem szczęśliwa gdy mogę wypchnąć towarzystwo z tatusiem, a ja mogę wypucować każdy kąt w spokoju, o tak :D
:(

Wyjęłaś mi to z mojej głowy :)

No właśnie Muzyka coś tak kojarzyłam, że on robi pozycję do raczkowania. Więc nie leży biernie, coś tam sobie ćwiczy. Faktycznie miał sporo wstrzymanego ruchu. Może faktycznie etap przekręcania uznał za zbędny, a samo to mu jakoś przyjdzie jak będzie chciał usiąść. No ale wizyta u neurologa wskazana.
Mówisz o dermatologu pediatrze Ścianie, czy innym?

Zu-zanka
14-11-13, 17:15
Haha jakie my zgodne Sol :P

muzyka
14-11-13, 18:39
Zuzia również zgadzam się z Tobą, sama lepiej zrobię większość rzeczy, przykładowo - takie odkurzanie, M zawsze tylko przelatuje odkrytą przestrzeń, odsunąć graty, szafki, to już za ciężkie.

Solaris - Przybyszewska, polecił mi ją znajomy lekarz.

Wrzucam filmik z niedawnego jedzenia brokuła:
http://www.youtube.com/watch?v=KFle_J3OX4k&feature=youtu.be

Zu-zanka
14-11-13, 18:51
Nie wczytuje mi filmiku, zacięło i koniec :(

Zu-zanka
15-11-13, 10:09
Pogoda :Hura!:

Jak tam dziewczyniska, gdzie jesteście, czemu tu taka cisza? :>
My jedziemy dzisiaj na weekend do rodziców.

Sol, Muzyka jak tam Wasze diety/ćwiczenia?

nibylandia
15-11-13, 10:13
Muzyka coreczka mojej siostry tez sie tak dlugo nie obracala i wszystko bylo ok, lekarz w ogole nie panikowal i powiedzial ze nie ma sie czym martwic. Ale oczywiscie sprawdz to lepiej.
Z Maja tez mam problemy z jedzeniem... Chce tylko mleko i koniec, jak juz zacznie cos lepiej jesc np pol obiadku to zachoruje i znow od poczatku wszystko sie zaczyna :( Przeciez dziecko w tym wieku juz potrzebuje wiecej niz mleko?

Zu Ja tez bym chetnie sobie posprzatala kazdy kat sama jak by m chcial lub mial czas zabrac ta Majcie chociaz na ten spacer, nie o to chodzi. Ja tez wole sprzatnac sama bo robie to dokladniej. Z Maja czasem naprawde nie mam kiedy a etraz jak jest chora to nawet jak pranie wieszam to na raty bo mi sie drze ze sie nia nie zajmuje... :(

Bylismy wczoraj na kontroli, z Maja juz lepiej troche. Lekarz powiedzial ze sie bardzo o nia martwil, ze wyniki we wtorek byly tak wysokie ze do ksiegi rekordow by morzna bylo je zapisac.... wczoraj juz troszke lepiej podal mi normy i wyniki Maji to faktycznie masakr, na 10 normy ona miala we wrorek 700 :Strach: wczoraj 170,no i nie goraczkuje od dwoch dni. Dzis jeszcze mamy oddac mocz ale cos mi do tego woreczka nic wleciec nie chce...

Aina
15-11-13, 19:00
przepraszam trzy razy zjadlo mi posta zatem na sztbko skrot myslowy a potem postaram sie wpasc
maja od poniedziallu do srody idzie na oddzial niemowlecy

solaris
15-11-13, 19:07
przepraszam trzy razy zjadlo mi posta zatem na sztbko skrot myslowy a potem postaram sie wpasc
maja od poniedziallu do srody idzie na oddzial niemowlecy

pisz tu szybko czemu? na badania? obserwcję?
kto z młodym zostanie?

solaris
15-11-13, 19:10
Nibylandia to dobrze, że się poprawiło. A swoją drogą, jak miała takie wyniki to sie dziwię,że do szpitala nie położyli. Tekst lekarza:,,martwiłem się o nią'' to chyba jakieś nieporozumienie.

solaris
15-11-13, 19:11
Zu ja nie wiem gdzie Ty mieszkasz? Na Haiti, że taka pogoda? U nas ciągle szaro, smutno, ciemno, mgliście - dno.

Zu-zanka
16-11-13, 00:59
Nibylandia to faktycznie bylo kiepsko, dobrze, ze juz lepiej. Kurcze ja tak jak Sol dziwie sie czemu lekarz nie skierowal Mai do szpitala, tak by bylo dla niej bezpieczniej wydaje mi sie. Wiesz, mi tez Idalia czasami jeczy i robie rozne rzeczy na raty, to minie, zobaczysz :)

Aina pisz tu szybko o co chodzi :>


Sol jest pieknie, sloneczko, multum stokrotek, tylko temperatura niska, 8 st.

nibylandia
17-11-13, 19:11
Tylko ze w szpitalu na pogotowiu bylismy i to oni nas odeslali z antybiotykiem do domu i do lekarza i to jeszcze w ciagu tygodnia a nie na drugi dzien, dobrze z eposzlam odrazu.

A teraz mamy nowy problem, znow bylismy wczoraj na pogotowiu... grozilo nam zatrzymanie w szpitalu. Maja ma zapalenie oskrzeli.... inhalowac musimy. Tylko ze nie wiem kiedy ona miala to zalapac, jeszcze w czwartek bylismy u lekarza na kontroli zwiazanej z nerkami to ja przesluchal i wszystko bylo ok a w sobote oddychac nie mogla juz...

Ja juz nie wiem co sie z nia dzieje ;( a nazekalam jak miala zwykle przeziebienie...

solaris
17-11-13, 20:14
Tylko ze w szpitalu na pogotowiu bylismy i to oni nas odeslali z antybiotykiem do domu i do lekarza i to jeszcze w ciagu tygodnia a nie na drugi dzien, dobrze z eposzlam odrazu.

A teraz mamy nowy problem, znow bylismy wczoraj na pogotowiu... grozilo nam zatrzymanie w szpitalu. Maja ma zapalenie oskrzeli.... inhalowac musimy. Tylko ze nie wiem kiedy ona miala to zalapac, jeszcze w czwartek bylismy u lekarza na kontroli zwiazanej z nerkami to ja przesluchal i wszystko bylo ok a w sobote oddychac nie mogla juz...

Ja juz nie wiem co sie z nia dzieje ;( a nazekalam jak miala zwykle przeziebienie...

O żesz! Zdrówka dla dziewczynki. nie martw się, szybko wyjdzie na prostą - inhalacje pomogą. Może w czwartek lekarz nie za dobrze osłuchał, albo dopiero sie rozwijało. A skoro ma duszności to uwierz mi sytuacja może się zmienić w ciągu godziny - niby nic ,a za chwilę ledwo oddycha.

Aina do cholery napisz coś, bo się martwię!

REA
17-11-13, 20:26
Tylko ze w szpitalu na pogotowiu bylismy i to oni nas odeslali z antybiotykiem do domu i do lekarza i to jeszcze w ciagu tygodnia a nie na drugi dzien, dobrze z eposzlam odrazu.

A teraz mamy nowy problem, znow bylismy wczoraj na pogotowiu... grozilo nam zatrzymanie w szpitalu. Maja ma zapalenie oskrzeli.... inhalowac musimy. Tylko ze nie wiem kiedy ona miala to zalapac, jeszcze w czwartek bylismy u lekarza na kontroli zwiazanej z nerkami to ja przesluchal i wszystko bylo ok a w sobote oddychac nie mogla juz...

Ja juz nie wiem co sie z nia dzieje ;( a nazekalam jak miala zwykle przeziebienie...


Zdrowka dla malenkiej!!!!

muzyka
17-11-13, 23:46
Nibylandia i Aina, zdrówka dla Was wszystkich !

Jak weekend Wam minął? Bo mi dość miło, w piątek po południu, siedzę z Adasiem w domu, ktoś puka do drzwi, otwieram a tam M z kwiatami :Strach: ostatnio kwiaty dał mi na narodziny Adasia. Nie powiem, że mile mnie zaskoczył i fajnie spędziliśmy cały weekend. Ja się pochorowałam, gorączka i ból gardła, dziś cały dzień Adasiem zajmował się M i moja mama, położyła go spać i dopiero poszłą, także pomoc wielka, mam nadzieję, że jutro będę już jakoś funkcjonować bo znów zostajemy sami, M dziś wrócił na poligon a mama dopiero po południu wpadnie.

Zu-zanka
18-11-13, 12:58
Muzyka, ale miło Cię mąż zaskoczył :) Widzisz jest w nim jeszcze ten facet, którego pokochałaś, postarał się czyli mu zależy :) Zdrowia Ci życzę!

Dla Majki zdrówka dużo, faktycznie czepiają się jej te choróbska często :(

Aina miałaś się odezwać :>

A ja zła jestem, tel mi nie działa. Nie łapie zasięgu, prawdopodobnie karta sim mi padła i muszę iść wymienić, ale to jak córka z drzemki wstanie. Za to pogoda niezmiennie piękna! Słońce tak daje, że musiałam w salonie okna pozasłaniać.

muzyka
18-11-13, 23:34
Zu dzięki, na szczęście gorączka spadła ale gardło mnie okropnie boli :( nic nie pomaga. Płuczę Septosanem, psikam Tantum Verde, piję syrop i ciągle chodzę w szaliku. Wolałabym uniknąć antybiotyku...
Jak to karta sim padła? Ja swoją mam już chyba z 10 lat ale czasem zasięg traci i chwilę szuka.

Jutro jadę do ortopedy z tym kolanem. Przez tyle czasu doszło do siebie i prawie mnie nie boli, w dalszym ciągu jednak nie mogę go całkiem zgiąć. Lepiej niech lekarz to obejrzy.

REA
19-11-13, 10:59
Ma ktos wiesci od Ainy?
Fasol moze Ty?

Fasolada
19-11-13, 11:19
wrrr, pewnie, ze mam wiescie od Ainy. pisala do mnie na fb zebym Wam napisala ze ma jakis problem z forum i nie moze dodawac postow. ale oczywiscie... wiecie ze ja mam trociny w glowie.
wczoraj mialy isc do szpitala. ale nie wiadomo co z tego wyjdzie bo Aina przeziebiona :/
mieli miec robiony rezonans, tak powiedzial pierwszy lekarz. drugi przesunal im termin na grudzien. poza tym wszystkie mozliwe badania, tj krwi, usg bioderek i cos jeszcze.
maja byc w szpitalu 3dni.

Aina
19-11-13, 13:22
dzieki faso
udali mi sie polaczyc z netem
zatem jesteśmy w szpitalu
do jutra
rezonans i owszem przesuneli na grudzien a to bylo w zasadzie jedyne wskazanie do szpitala obled
kicham i prtcham ale nas przyjeli
wczoraj pobierali krew z glowki i dzis tez w speawie tego pocenia dzis wyslali nas na usg uwaga glowg jak maja miala juz chyba 4 i uwaga brzucha a miala miec biodra niestety nie zrobili i co. naszym przykurczem
jesteśmy tu tez z powodu foczenia o ktorym juz nieraz pisalam i neurolog jest tym przejety a tu patrza na mnie jak na idiotke jak o tym mowia nikt nie zaglada do sali i ogolnie personel niechetny
zalozyli mai rano woreczek na mocz przy bobieraniu krwi i kazali mi nie zmieniac pielucvy by sie nje wylalp po trzech godz pytam kiedy wreszcie zdejma to babka z rykiem ze mam wyrzucic ...wrry
a na konsultacji reh babka nasza wszystkim oburzona rzucila haslem ze mnie zna i o co chodzi po czym stwierdzila. ze majcia jest okazem zdrowi na co pytam czemu foczy nie siedzie nie staje i nie ciagnie glowy w trakcji jak taka zdrowa to zamilkla
a reh nie mamy q tym czasie bo nasze babki chore
sale sa dwu osobowe nie mozna nosa wychylic wszyscy maja rotawirusa a nas polpzyli do sali ktora godzine wcxesniej byla izolatka
przyjecie mialysmy o 9 a sale danp nam o 13.30

moni_ka
19-11-13, 20:40
Aina :Przytulam: cholera człowieka bierze jak czyta o służbie zdrowia
trzymajcie się dziewczyny dzielnie

Zu-zanka
20-11-13, 11:52
Aina można się wściec, doprawdy. Zdrowia, zdrowia i siły dla Was! Informuj nas co u Was w miarę możliwości.

Znowu będę przynudzać :P jak żyję nie widziałam takiej pogody pod koniec listopada, 14 stopni i cudownie grzejące słoneczko, no pięknie jest :)

Wczoraj dojrzałam przebijającą się drugą, dolną jedyneczkę. Tylko czekać aż wyjdzie :)

REA
20-11-13, 12:03
Aina zdrowka.

Zuza a u nas zimno. Wczoraj snieg spadl, ale utrzymal sie do popoludnia.
Pierwszy raz szybciej mamy zime niz w Pl..
Ale oczywiscie zycze jak najdluzej takiej pogody :)

Gratuluje zabeczkow..
U nas maluch zakatarzony. Juz 2 nocka zawalona. Chidze na rzesach

muzyka
20-11-13, 18:06
Aina ten szpital to jakaś porażka. Czy oni zamierzają się Wami zająć jak trzeba?

Zu gratuluję ząbka.

REA współczuję choroby, zdrówka dla Was.

Byłam wczoraj u ortopedy. Nieźle sobie załatwiłam to kolano, mam pękniętą i naderwaną łękotkę. Na usg wyglądała jak zżarta przez mole. Dostałam skierowanie na 20 dni rehabilitacji, ortezę i receptę na jakies leki. Ta rehabilitacja utrudni mi życie bo będę na jej czas musiała mieszkać u teściów :/

Adaś od wczoraj bije rekordy niejedzenia. Wczoraj zjadł śniadanie, po 9 godzinach wypił mleko i przed snem zjadł budyń. Dziś rankiem wypił 170 ml mleka, o 11 zjadł kaszę i dopiero o 17.30 wypił 200 ml mleka. W piątek idziemy do pediatry bo martwi mnie to już nie na żarty :(

Fasolada
20-11-13, 21:42
muzyka, luis mial taki etap. spokojnie.
teraz jest problem z zoltkiem. nie bedzie jadl. wczoraj rano juz sie wkurzylam i probowlam mu wcisnac miedzy zeby. bez szans. ale... brat jadl jajko i pol zoltka upadlo mu na podloge. ani sie nie obejrzala- sprintem podraczkowal i zjadl. potem probowlam mu dac jeszcze od siebie. nie ma szans. ludu je teraz niemalze wylacznie kradzione. to jakis obled jak im zrobie kanapki. daje na podlodze, jeden na jednym koncu, drugi na drugi. ale kazdy chce jesc z tlerz brata. odpychaja sie od koryta jak prosiaki. a chleb to jakis najwiekszy przysmak swiata. dzis niko znalazl caly nierozpakowany bochenek w kuchni i zrobili sobie uczte. na oko to chyba po 5kromek zjedli :D

muzyka
20-11-13, 22:48
Fasola ja żółtko przemycam w budyniu, bo gotowanie na twardo i dodawanie do czegoś zaczęło mnie już męczyć no i zapominałam czasem.
Mówisz, że to etap. Mam nadzieję, bo osiwieję. Jakoś bardzo się tym jego gorszym apetytem przejmuję, chyba muszę wyluzować. W piątek idziemy do pediatry, ciekawa jestem ,co mi doradzi.

Zu-zanka
20-11-13, 23:06
Muzyka moja Idusia też tak ma ostatnio, że nie chce jeść, ale odpuściłam. Czekam na rozwój sytuacji, bo wcześniej też tak miała, że chwilowy brak apetytu, a potem znowu chętnie jadła. Ząbek jeszcze w dziąsełku, widać kreseczkę, ale dziękuję :)

Fasola moja też lubi chleb i zabiera bratu gdy tylko jest w pobliżu :D Żółtko od jakiegoś czasu podaję, uwaga... w soczku, rozgniatam, mieszam z soczkiem i wypija, inaczej nie przechodzi.

Zu-zanka
20-11-13, 23:44
Aaaa i nie odniosłam się do Twojego kolana: O MA-TKO! Straszliwie Ci współczuję :( Oczywiście jest to uraz do "odkręcenia"?

Aina
21-11-13, 06:49
hey jestem dzieki

trudno powiedziec co w szpitalu ogolnie wypisali nas nie znam zadnych wynikow ma byc jeszcze konsultacja psychologa w piatek a wypis w przyszlym tyg

za miesiac prosze kciuki bo wracamy od 16-18 grudnia na rezonans
na ktory uwaga musze miec nowe skierowanie od neurologa a nie mam szans na termin wizyty

jutro wizyta u dr rehabilitacji w poniedziaelk ocenila majcie na 2stopieb zaburzen a byl 3
posadzila ja na sekunde i siedziala a trzy tyg temu zaliczyla twarz

wiztyta z po wynik abr przepadla najblizszy termin luty

w kuchni meble prawie stoja praawie bo sa stare i nieco sie rozlatuja lub bardzi musimy kupic w castoamie coniektore prowadnice a no i blat by sie przgdal tylko drogie wszedzie poluje na zlew moze by na starociach.mieli jakis za 30 zl

maja nadal nie jada pozacycem nic nadal buzi nie chce otworzyc jutro ugotuje jarzyne w slupkach moze w takiej formie sie zainteresuje w szpitalu ,,kazali" dwa dni nie karmic to sie przekona

muzyka
21-11-13, 08:39
Aina jak czytam o tych procedurach medycznych to aż się wierzyć nie chce, widać sami "konkretni" ludzie tam pracują. Możesz iść do innego szpitala?

Zu w takim razie oby nasze dzieci jak najszybciej wyszły z niejadkowego etapu.
Żółtko w soczku podajesz na surowo?
Co do kolana to ortopeda powiedział, że pęknięcie nie jest na tyle duże, żeby mnie operować, brrr aż mnie wtedy zmroziło. Teraz muszę potrójnie uważać, żeby nigdy do żadnego zabiegu nie doszło ;) A nad tą rehabilitacją to coraz bardziej się zastanawiam czy iść, albo może spytam, czy by mi jej nie skrócili... Bo tyle czasu siedzieć u teściów? Korzyść dla kolana ale dla psychiki niewątpliwa szkoda...

Zu-zanka
21-11-13, 09:22
Aina nasuwa mi się taka powszechna myśl, że "jest dobrze jak jest dobrze". No a jak już jest coś nie tak i trzeba do tego dojść, a potem dziecku pomóc to się zaczynają schody :(

Muzyka ugotowane żółtko rozcieram z soczkiem, wypija bez szemrania. Trochę kijowo z tym pobytem u teściów, ale w takiej sytuacji chyba lepiej się zastosować do zaleceń, bo ew. operacja nie brzmi zachęcająco. Muzyka robię sobie ostatnio fajne desery na bazie jogurtu naturalnego, np. kakaowy albo kawowy, mmm pyszne są. A Ty miałaś się dzielić fajnymi przepisami :>

Rozpływałam się wczoraj jaka moja córka jest grzeczna, jak się ładnie bawi, jaka radosna i... rano w okolicach 6 (zwykle wstajemy między 8 a 9) dziewczę zaczęło jęczeć. I jęczała tak do momentu aż matka wstała, bo wcześniej tatuś wstawał sprzątać kuchnię rano i zabrał córkę ze sobą, ale raczej miała to w głębokim poważaniu. Pomogło wstanie matki, przebranie się z piżam i wędrówka do salonu uffff. Ząbek idzie- Idka jest wybitnie niejęcząca.
Tymczasem za oknem szaro, ponuro i chyba zacznie padać- taka odmiana, będę sobie czytać, czytać i czytać.

muzyka
21-11-13, 11:07
Zuzia w moim przypadku doktor na pewno nie wyśle mnie na operację i rehabilitacja tu niczego nie zmieni. Kiedyś chodziłam na rehabilitację kręgosłupa, miałam prawie takie same zabiegi jak teraz mi zlecił i poprawa była na krótko, teraz kręgosłup znów boli jak zawsze. Pójdę na tę rehabilitację ale postaram się ją skrócić.
Możesz mi podesłać przepis na koktajl kawowy? Ja się niczym nie dzielę bo w sumie nie ma czym, teraz skupiłam się na dogadzaniu mojemu małemu niejadkowi :)

muzyka
21-11-13, 11:10
W sumie to niedawno wymyśliłam fastfooda, który bardzo smakował mojemu M:
usmażyłam na patelni cebulę z pieczarkami, ugotowałam makaron, zrobiłam sos serowy z torebki, wymieszałam cebulę i pieczarki z makaronem, zalałam sosem, posypałam pietruchą i gotowe. Takie szybkie, niezbyt zdrowe ale smaczne.

Zu-zanka
21-11-13, 12:07
Ja z kolei nie lubię sosów z torebki, sama robię. Powoli zmieniam nawyki żywieniowe z korzyścią dla siebie i dla reszty rodziny i staram się wykluczać wszelką chemię. Niedługo chcę wrócić do pieczenia chleba, bo odkąd zaszłam w ciążę to nie piekłam ani razu, a przepisów mam sporo i na chleb i na bagietki nawet.
A ten konkretny jogurt robię tak: jogurt naturalny zott 400 ml (wg mnie najlepszy smakowo), łyżeczka albo 1,5 prawdziwego kakao, miód do nadania słodkości i esencja z kawy (w możliwie najmniejszej ilości wody rozpuszczać łyżeczkę albo dwie kawy rozpuszczalnej) i dolewasz do jogurtu aż do momentu gdy osiągniesz pożądany smak- ja lubię gdy kawy jest mniej, każdy musi zrobić pod siebie. Osobiście lubię też bez dodatku kawy, pyszny jest.
Patrycja mam jeszcze kilka fajnych pomysłów na dania/desery więc jeśli chcesz to kiedyś w wolnym czasie podrzucę Ci coś na pw na fb :)

A dzisiaj na obiad robię schab pieczony z przepisu, który polecała Fasola :)

muzyka
21-11-13, 12:38
Ja też unikam chemii, chleb pieczemy sami już od dwóch lat, zakupy staramy się robić jak najczęściej na rynku u sprawdzonych rolników. Kosmetyki też powoli wymieniam, prawie wszystko, co jest w Rossmanie itp. to okropna chemia.
Ja dziś na obiad mam zupę burakową z eko buraków z ogródka teściów. Unikam nabiału tzn. mleka, czasem zjem serek wiejski czy jogurt w postaci dodatku do sosu itp. Ostatnio natknęłam się na książkę, w której są przepisy jak zrobić swój ser i inne przetwory mleczne, bo te sklepowe są bardzo niskiej jakości. Polecam artykuł: http://biznes.newsweek.pl/w-newsweeku--chemia-w-gebie,102010,1,1.html


Wkurza mnie już ta pogoda, wczoraj wyszłam z Adasiem i od razu zaczęło padać, więc z powrotem do domu a dziś patrzę, że słonko wychodzi, wyprysznicowałam się, umyłam głowę, posprzątałam w chacie, patrzę przez okno a tam znów chmury :( jak dziś znowu będę szykować siebie i dziecko pół godziny po to, żeby wyjść na minutę i zaraz wracać to się załamię ;)

Fasolada
21-11-13, 18:53
marzy mi sie takie cos
http://allegro.pl/fisher-price-park-pileczkowy-ballapalooza-kurier-i3696867396.html
co sadzicie? drogie troche :/ ale chyba fajne...

Zu-zanka
21-11-13, 22:50
Muzyka ja co do kosmetyków to niczym się nie pochwalę, wciąż jestem na etapie poszukiwania tych "swoich" i testuję przeróżne. Wiesz, ja uwielbiam mleko i wszystko co z mleka, chora jestem gdy nie mam w domu co najmniej jednej butelki.

Fasola fajne! Myślę, że Mikołaj mógłby się skusić, chłopakom by się spodobało :)

muzyka
22-11-13, 00:59
Faso bierz to póki jest, aukcja trwa jeszcze 18 godzin :)

Zu ja też ciągle poszukuję kosmetyków dla siebie, niedawno odkryłam firmę Lavera, bazują na naturalnych składnikach, nie podrażniają i pięknie pachną. Zamówiłam sobie trzy rzeczy przez internet i jestem zachwycona.

muzyka
22-11-13, 09:08
Wstyd się przyznać, ale odwołałam dzisiejszą wizytę u pediatry z powodu... mojego kaca :Wstyd: No to Adaś może być dumny z mamusi :(

Zu-zanka
22-11-13, 09:40
Dzień dobry! :D

Oj Muzyka, dałaś czadu :P A co to za impreza była i czemu nas nie zapraszasz się pytam? :D

muzyka
22-11-13, 11:34
Dałam czadu i to wino było jakieś trefne. Wczoraj odwiedziły mnie koleżanki z tej okazji, że M nie ma. Właśnie, M miał dziś przyjechać na weekend ale nie chcą go puścić.
Całe szczęście, że moje niemowlę jest dziś bardzo grzeczne i bawi się samo, bo ja do niczego się nie nadaję :P

Zu-zanka
22-11-13, 12:08
Moje niemowlę z kolei dzisiaj wyjątkowo jakieś takie niegrzeczne, pogoda czy jakie licho :)

Tak mi się dzisiaj nic nie chce, szok...

Fasolada
22-11-13, 15:27
muzyka wstydz sie!!! ja gdybym miala takie rzeczy odwolywac z powodu kaca to bym chyba nigdy z domu nie wyszla :D
a tak serio to musze Was przestrzec przed piciem alkoholu majac dziecko pod opieka!!!! kolega mial duuuuuze problemy. kolega ledwo co pijacy, zona podobnie, pewnie gora 2kieliszki wina, byla w domu imprezka, dzieci sie bawily z dziecmi znajomych i... nagle chyba 7latek biegajac przewrocil sie i rozcial luk brwoiowy. mieli cholerne problemy, dozor kuratorski itd. ZAWSZE musi byc 1osoba trzezwa w domu (na szczescie mam na dole dziadkow ;) ).

Zu-zanka
22-11-13, 16:17
Oj Fasol masz rację, myślałam o tym kiedyś właśnie, że jak to dobrze, że ja z tych niepijących :P Tzn. dla dzieci i dla mojego chłopa dobrze, dla mnie średnio :P

Kijowe mam samopoczucie dzisiaj :/

REA
22-11-13, 21:14
U nas nigdy nie pijemy we dwoje..
Zawsze musi byc ktos trzezwy, zeby w razie W mogl jechac na pogotowie czy do apteki...

Zu-zanka
22-11-13, 22:57
Rea co u Was? :)

muzyka
23-11-13, 10:29
Fasola haha :)

Co porabiacie? U nas angielska pogoda. Adaś godzinę po wstaniu znów poszedł spać. M wczoraj przyjechał, dziś na 8 do szkoły, po szkole przyjedzie na chwilę i wraca tam, skąd przybył. W piątek wróci do domu na dobre. A ja właśnie zamówiłam sobie do domu zakupy z Rastu i czekam na dostawę.

REA
23-11-13, 14:16
Zuza nic ciekawego :)

Mały jeszcze troche zakatarzony, ale juz lepiej spi w nocy :)
dzisiaj spal od 23 do 8 rano ciagiem...tylko, ze u nas w lozku :/
wzielam go do siebie, zeby przysnal po mleczku i mialam go odniesc, ale obudzilismy sie rano..

ja mam zapalenie ścięgna w lewej ręce,,, upierdliwe cholerstwo, bo przeszkadza w najprostrzych czynnosciach..mam tabletki przeciwzapalne i masc..jak przez tydzien nie przejdzie to zastrzyki..

szukam jakiegos prostego przepisu na ciasto, ktore zawsze wychodzi ale nic nie moge znalezc, tzn mam obawy, ze nie podołam :)

muzyka, co to za sklep? co sprzedaja?

REA
23-11-13, 14:18
czuje, ze jestem przemeczona, dzisiaj rano mialam zawroty glowy, ze po scianach chodzilam..juz mi lepiej...

od kilku tygodni mysle nad ucieczka z domu..
chcialabym pobyc tak sama ze soba chociaz przez weekend..
jak powiedzialam K. to mnie wysmial, ze ja bym dzieci i jego zostawila hhah..on nie wiem co mi siedzi w glowie :Fiu fiu:

Zu-zanka
23-11-13, 23:22
Rea ja ostatnio też jakaś śnięta chodziłam. To zapalenie ścięgna pewnie bardzo bolesne, współczuję :( Co się stało, że Ci tak rękę zaatakowało?
Odnośnie spania z dzieckiem, moja córka się rozgościła na dobre choć spać z niemowlakiem nie chciałam tak teraz to lubię. Wszystko przez to, że karmienie na leżąco i ona zalicza zjazd, gdy próbowałam przenosić wrzask! Zresztą jestem na etapie kupowania łóżeczka więc i tak do kosza jej już nie położę, bo siada sama.
Wiesz, ja też miewam ochotę na wyjazd bez mojej trzody, ale wtedy zostawiam Tomka z dziećmi i idę na miasto, na zakupy, pomaga.
Jakie ciasto chciałabyś zrobić? Przepisów mam mnóstwo, również takie, których zepsuć się nie da, wychodzą zawsze. Określ na co masz ochotę :)

Muzyka wygooglowałam właśnie co to za sklep i już wiem :D Ja mieszkam w centrum, wszystko mam pod nosem, ale też myślę nad zamawianiem zakupów przez internet choć spożywki jeszcze nie zamawiałam. I wreszcie miałabym to co chcę, a nie to co Tomkowi się wydawało, że chciałam by kupił :D :D :D

REA
23-11-13, 23:36
Zuza zakupy juz nie ciesza. U nas takie tlumy w miescie jakby Swieta mialy byc w nastepny weekend. Na parkingach brak wolnych miejsc ...
A reka bolala od dawna. Pewnie naciagnelam sciegno, a ze nie oszczedzalam to zapalenie sie zrobilo..
No ale jak oszczedzac przy 2 dzieci i calym domu na glowie..

Marzy mi sie wyjazd nad ocean, wynajecie b&b i przelezenie 3 dni w lozku z ksiazka w reku.. I spacery na plazy... Szum wody... Mmmmmm
Marzenie..


A ciasto
Hmmm nie wiem.. Takie zeby Mai smakowalo :) moze z galaretka i owocami??? Ale biszkop raczej mi opadnie :)

Aina
24-11-13, 06:31
ahoj jestem ale wlasnie sie cos slabo czuje i na twarz padam

mialam wiele sparaw i jak zawsze niw pamietam
w piatek bylysmy u tej pasycholog i majcia zle przeszla badanie ...wiekszosc zadan bula typpwa dla dzidcka siedzacego tzn ppznajacego swiat. z takiej pozycji
np 1,pplecenie wyjmij klocek z miski
2 wloz klocek (negatywny)
3,pokaz oko.nos wlosy itp(negatywny)
4,podniesienie tabletkibz blatu (negatywny chwyt cala dlonia )
5,ogladanie ksiazki (nwwgatywny-nie postrzega ilustracji a ksiazke jako przedmiot)
6,wyjmij kolo z deski ksztaltoq negatywny
7 zrob brawo ( niewiedziec czemu negatywny)
8 zrob papa
9'reakcjia na lustro
10, chwyt kolockow na dwie rece
11, kolko na sznurku polozone na stole (negatyqnie chwyta za kolo a nie za sznurek)
12daj ( negatywny)
o nie pamietam reszty

oj jak nnie brzuvv

solaris
24-11-13, 16:45
Aina daj spokój z tymi testami i się nie przejmuj , bo te testy to gruba przesada:
Róża nie zrobi żadnego z tych punktów oprócz chwytu: tu faktycznie ma dokładny pensetowy. Nie wykona żadnego polecania, nie pokaże nic, nie zaklaska, nie zrobi papa, nie powie wierszyka ;) Ja ją tego nie uczę, bo po co? A książkę traktuje jak gryzak - na dziąsła i ammm.... głodna wiedzy ?

REA
24-11-13, 18:08
Dokladnie tak samo u nas..
Aina malo ktory 9miesieczniak to potrAfi...