• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Autyzm, Zespół Aspergera, ADHD, Dyspraksja i inne kwiatki:)



Strony : 1 2 3 [4]

78676465478
12-07-13, 12:26
Zapisałam sie kurs I stopnia z SI :Wow!: , czy któraś mieszka w Lublinie??:Fiu fiu:

betrisa
12-07-13, 13:24
oo super, sama bym się zapisała tylko brak kasy i czasu. Ale fajna, potrzebna sprawa. Może za jakiś czas, przydałoby mi się przekwalifikować. Choć jestem rozbita trochę z drogą życiową zawodową;) Zazdroszczę.

78676465478
12-07-13, 16:01
no kasa nie mała 1200 zł za pare godzin, ale mam już jakiś certyfikat i mogę prowadzić zajęcia. Tylko jeszcze nocleg muszę załatwić. Ale to w przyszłym roku, bo jestem na liscie rezerwowej- na razi rusza kurs za pare dni, kolejny za rok...

78676465478
14-07-13, 11:55
Dziewczyny- ja znowu do was z prośbą w sprawie pisanego projektu...Podsunęłyście pomysł z grupą wsparcia dla rodziców. W tym temacie wpisałam spotkania z dietetykiem, który specjalizuje się w autyźmie i z lekarzem, ale nie psychiatrą, ale takim ogólnym, który bedzie radził jakie badania trzeba dzieciom robić, czyli też specjalizujacy się w tego typu zaburzeniach. Zależy nam na specjaliście, ale też z super podejściem do rodziców, dziecka- jeśli macie kogos takie, z drugiego konca Polski- napiszcie mi na privat- może uda mi się wejść w współpracę z ta osobą, nawet w formie kontaktów telefonicznych.
Nasze dzieci jeźdzą tylko do psychiatry i tyle. Nie mamy ani dietetyka, ani lekarza, którzy pokieruje "nowych" rodziców.
Mam czas na napisanie projektu do 25 lipca..wiec niewiele...:)

goooosia
15-07-13, 20:03
Badd Kasa za kurs SI nie jest az taka duza.na pewno szybko sie zwroci;) my za godzine zajec placimy 80zl,ale to jedne z najlepiej wydanych pieniedzy,nie zaluje ani zlotowki ktora przez te 1,5roku wydalam na SI.
A dla zainteresowanych terapia Tomatisa to zdecydowalismy sie i w sierpniu idziemy na 1 etap. Bardzo intensywny etap bo codziennie z wylaczeniem jedynie niedziel,przez 15 dni idziemy na 2-godzinne sluchania. Pokladam i w tej terapii wielkie nadzieje(zwlaszcza zwazywszy na jej cene:((() i mam nadzieje ze sie nie rozczaruje.

78676465478
15-07-13, 20:11
To jest coś jak Auricula? Bo też są słuchawki itp.
A SI- jak bedę ta metodą pracować to tylko w ramach zajeć w szkole, nie prywatnie- nie potrafiłabym ściagać kasy od rodziców.

annaxa
17-07-13, 16:42
Hej dziewczyny co tu taka cisza???
przyleciałam wam cos opowiedziec
Amela:mamo przepraszam ze cie tak na koniec zdenerwowalam,bardzo przepraszam
juz tak nie bede,nie bede sie tak zachowywala jak Alek,a Alek to moj kolega ze szkoły,ktory mowi na mnie dupek,mamooo Alek to taka świnia
...sie uśmiałam że myslałam ze do wc nie zdarze:):Śmiech:

annaxa
17-07-13, 16:44
To jest coś jak Auricula? Bo też są słuchawki itp.
A SI- jak bedę ta metodą pracować to tylko w ramach zajeć w szkole, nie prywatnie- nie potrafiłabym ściagać kasy od rodziców.

a ja wiem czy parzec na to kategorjami sciagania kasy od rodzicow??:Hmmm...:
chyba nie koniecznie
to piekne ze pomagasz ile mozesz za darmo dzieciom i ich rodzicom
jednak napewno znajda sie i tacy ktorzy chetnie zapłaca,potrzebni sa tacy jak ty:)
a jesli wszstko za darmo bedziesz robila...to wybacz skonczysz pod mostem hehehe
przeciez tez inwestujesz w kursy i czas i pieniadze

annaxa
17-07-13, 16:45
oo super, sama bym się zapisała tylko brak kasy i czasu. Ale fajna, potrzebna sprawa. Może za jakiś czas, przydałoby mi się przekwalifikować. Choć jestem rozbita trochę z drogą życiową zawodową;) Zazdroszczę.

czemu rozbita??
nie wiesz co dalej bys chciała robic??

betrisa
17-07-13, 20:04
A no rozbita, bo pracuję w edukacji, a przez moją pasję zaprzestałam dokształty. Tak to pewnie bym już nie wiem ile podyplomówek i innych takich miała. No ale wciągnęła mnie fotografia i tu chętnie bym się dokształciła. Nie mogę jednak porzucić tamtej stałej pracy bo bym poszła z torbami ;) Tylko,że z drugiej strony czuję,że coś powinnam zrobić czy w tą czy we wtą no i jestem w kropce. Choć teraz jak dzieciaki małe, z Krystianem teraz trzeba dużo pracować i mu poświęcać i z kasą nie za różowo, to i tak nico zrobić mogę:)

annaxa
23-07-13, 21:01
A no rozbita, bo pracuję w edukacji, a przez moją pasję zaprzestałam dokształty. Tak to pewnie bym już nie wiem ile podyplomówek i innych takich miała. No ale wciągnęła mnie fotografia i tu chętnie bym się dokształciła. Nie mogę jednak porzucić tamtej stałej pracy bo bym poszła z torbami ;) Tylko,że z drugiej strony czuję,że coś powinnam zrobić czy w tą czy we wtą no i jestem w kropce. Choć teraz jak dzieciaki małe, z Krystianem teraz trzeba dużo pracować i mu poświęcać i z kasą nie za różowo, to i tak nico zrobić mogę:)

oj tak to własnie jest
moj maz jest w podobnej sytuacji:)
niby ma juz dosyc,chciałby cos zmienic,a troche szkoda umowy na stałe,praca na miejscu,dojezdzac nie musi...aaa nie wazne
co tam beatrise u ciebie???
jak synek??
noi ogolnie co u was wszystkich!!

betrisa
24-07-13, 21:10
Annaxa u nas nic ciekawego. Wakacje w domu, mamy w prawdzie na miejscu morze i inne atrakcje ale to nie to samo co gdzieś wyjechać. przyczyna, roboty dużo ale kasy jakoś ciągle brakuje. Nic o czym warto się rozpisywać zatem.
Moje łobuzy broją i tyle. Powoli trzeba zakupić wyprawkę do 1 klasy, wydatki, wydatki i strach jak to moje dziecko sobie da radę.

A jak tam u was wakacyjne plany jakieś? pewnie tak bo mało nas tu.

annaxa
25-07-13, 17:24
Annaxa u nas nic ciekawego. Wakacje w domu, mamy w prawdzie na miejscu morze i inne atrakcje ale to nie to samo co gdzieś wyjechać. przyczyna, roboty dużo ale kasy jakoś ciągle brakuje. Nic o czym warto się rozpisywać zatem.
Moje łobuzy broją i tyle. Powoli trzeba zakupić wyprawkę do 1 klasy, wydatki, wydatki i strach jak to moje dziecko sobie da radę.

A jak tam u was wakacyjne plany jakieś? pewnie tak bo mało nas tu.

a ty znowu po nocach sie szwendasz;)
hehe zartuje:)
oj dziewczyny ciezko mi ...dostalam skierowanie do szpitala:(
musze zostawic moje skarby!!!
cholera tak mi przykro
aj tam nic mi ostatnio nie wychodzi,wszystko jest nie tak
lato a ''u nas słonca nie ma'':(

betrisa
25-07-13, 21:22
i znów nocą jestem;) tylko teraz mam spokój i mogę zdjęcia obrabiać. U nas też słońca nie ma, ja dziś z bólem do dentysty musiałam

A co się dzieje,że idziesz do szpitala? Ale co zrobić jak trzeba. Kiedy?

annaxa
25-07-13, 22:18
i znów nocą jestem;) tylko teraz mam spokój i mogę zdjęcia obrabiać. U nas też słońca nie ma, ja dziś z bólem do dentysty musiałam

A co się dzieje,że idziesz do szpitala? Ale co zrobić jak trzeba. Kiedy?

hehehe i ja:)
spac nie moge,patrze na moje skarby
jutro z rana wyjezdzam jak jeszcze beda spały:)
...ostre obustrone zapalenie przydatkow/jajnikow
bol nie z tej ziemi

betrisa
25-07-13, 23:15
oj powodzenia, trzymaj się! Wracaj szybko, bo nie mam z kim pisać:)

Cukierkova
27-07-13, 06:45
Hejka.

Betrisa mnie tez czeka zakup ksiązek. Wyprawka w sumie tez. dla Oskara tylko kilka rzeczy bo we wrzesniu ma byc skladka dla nauczycielki i ona sama bedzie kredki, farby i takie tam rzeczy kupowac. Wygodniej tak rodzicom..

Ale dla F musze sama ksiązki kupić.I wszystko inne co brakuje. Mam nadzieje ze w 500 zł sie wyrobie.


mialam jechac z chlopakami do tesciow na mazury. Ze wsi na wies.Ale pogoda byla kiepska wiec darowalam sobie.
Moze w tym co bedzie tygodniu pojade.

betrisa
28-07-13, 19:26
a kto jest dzisiaj ugotowany? ja na pewno.

Olinja
01-08-13, 21:31
Dawno mnie nie było. Ale praca, koniec roku i urlop to jakoś zleciało.
Czytam Was i to raz się cieszę, raz myślę co napisać.
Dobrze, że tak aktywnie szukacie pomocy dla Waszych dzieci. Co do orzeczeń spotkałam się raczej z wydawanymi na rok,w tych orzeczeniach macie stwierdzony stopień upośledzenia? Jeżeli tak to jest normalne, że to tylko na rok, za rok powtarza się badania, często ku załamaniu rodziców stopień ten jest zmieniany na wyższy. Nie wynika to jednak z cofania się dziecka, które poczyniło w ciągu roku kolosalne postępy, ale z norm jakie przyjmuje się do wieku a jakimi ocenia się dzieci. Często się z tym spotykam i tłumaczę to rodzicom bo są zdezorientowali, przecież po terapiach ich dziecko poszło do przodu a tu nagle taka informacja.

Piszcie jak najwięcej o tym jakie programy macie dla dzieci, bardzo chętnie o tym poczytam, jakie ćwiczenia, jakie wskazówki do domu.
Jutro napisze więcej. Dzisiaj już padam.

annaxa
02-08-13, 12:08
Dawno mnie nie było. Ale praca, koniec roku i urlop to jakoś zleciało.
Czytam Was i to raz się cieszę, raz myślę co napisać.
Dobrze, że tak aktywnie szukacie pomocy dla Waszych dzieci. Co do orzeczeń spotkałam się raczej z wydawanymi na rok,w tych orzeczeniach macie stwierdzony stopień upośledzenia? Jeżeli tak to jest normalne, że to tylko na rok, za rok powtarza się badania, często ku załamaniu rodziców stopień ten jest zmieniany na wyższy. Nie wynika to jednak z cofania się dziecka, które poczyniło w ciągu roku kolosalne postępy, ale z norm jakie przyjmuje się do wieku a jakimi ocenia się dzieci. Często się z tym spotykam i tłumaczę to rodzicom bo są zdezorientowali, przecież po terapiach ich dziecko poszło do przodu a tu nagle taka informacja.

Piszcie jak najwięcej o tym jakie programy macie dla dzieci, bardzo chętnie o tym poczytam, jakie ćwiczenia, jakie wskazówki do domu.
Jutro napisze więcej. Dzisiaj już padam.

Olinja dawno cie nie bylo i ciesze sie ze jestes:)
ja mam na wakacjie zalecone;
-masaz Wilbarger
-masaz fakturami 3xdziennie oraz rozpoznawanieich faktur
-zajecia na duzej piłce
-tory przeszkod
-stanie na jednej nodze,bo Amela jakos odwrotnie to robi zamiast noga podciagnieta do tylu,Amela kladzie stope na kolanie(z przodu)
-czołganie bo tez nie bardzo jej wychodzi,wcale nie pracuje nogami tylko samymi rekami...:Hmmm...:wyglada to tak jakby nogi miala niesprawne,a przeciez tak nie jest
-chodzenie po lini prostej,cwiczenie rownowagi
-w pozycji na brzuchu przybijanie piatek,odbijanie balona
-w pozycji na plecach jednoczesnie podnoszenie głowy i nog w strone mostka
-noszenie ciezkich rzeczy
-regularne cwiczenie wmacniajace takie jak przysiady,taczka itp
-zabawa roznorodnymi formami plastycznymi,takimi jak plastelina,w celu cwiczenia dłoni
-angazowanie dziecka w czynnosci domowe,takie jak zamiatanie,wycieranie kurzy itp
-mocne masowanie przed i po kapieli,scisłe owijanie recznikiem i mocne uciskanie
-głeboki nacisk i cwiczenia palcow
-głeboki nacisl na tułow,konczyny i czubek główy
-aktywnosci z głebokim uaciskiem przed szczotkowaniem zebow np przeplukiwanie ust woda,masaz gumowa szczotka

noi tyle...w wakacjie jestesmy zdani tylko na siebie

Olinja
02-08-13, 12:19
Dobre ćwiczenia. Widzę, że bogaty zestaw, to dobrze :)
Dobrze byłoby gdybyś przed ćwiczeniami, za nim je zaczniecie mogła Młodą pobujać w ruchu liniowym. Czyli przód --> tył na jakiejś huśtawce. To bardzo ważne w SI.

A jak robisz masaż Wilbarger?
Pytam bo właśnie niedawno w Polsce wyszło na jaw, że uczono terapeutów źle, Ktoś tam coś źle przetłumaczył i w tej chwili to odkręcają.

annaxa
02-08-13, 12:43
Dobre ćwiczenia. Widzę, że bogaty zestaw, to dobrze :)
Dobrze byłoby gdybyś przed ćwiczeniami, za nim je zaczniecie mogła Młodą pobujać w ruchu liniowym. Czyli przód --> tył na jakiejś huśtawce. To bardzo ważne w SI.

A jak robisz masaż Wilbarger?
Pytam bo właśnie niedawno w Polsce wyszło na jaw, że uczono terapeutów źle, Ktoś tam coś źle przetłumaczył i w tej chwili to odkręcają.

hmm:Hmmm...: szczotkuje rownymi i zdecydowanymi ruchami z gory na doł i do gory(czyli jakby dwa ruchy )
na gole ciałko nie przekraczajac granicy krotkich spodenek i krotkiej bluzki
1.najpierw jedna reka do okoła konczyny bez czesci wewnetrznej czesci dłoni
2.dlon 5 sekwencji
3. plecy 5 sekwecji oraz ruchem zygzakowatym i to robie nie wiem czy dobrze,,,z gory na dol,od razu w gore i na dol zygzakiem i tak piec razy
4.druga reka tak jak pierwsza
5.druga dłon
6.nogi,uda i łydki tylko z przodu do gory i na doł
7.stopy od strony zew. do gory i na dol 5razy
8.stopy wew.od piet do palcow 5razy
z przytrzymaniem stopy reka by nie łaskotało
nie szczotkuje głowykarku,klatki pierszowej,brzucha,okolic pachwin,oraz uszkodzonych fragmetow skory
noi potem dociski stawow:)tez mam opisac???
tutaj mam problem z dociskiem na klatke,boje sie...to ma wygladac tak ze jedna dłon na plecy druga na klatke i ucisnac trzy razy

Olinja
02-08-13, 13:02
To robisz go dobrze, właśnie tak jak powinien być robiony.
Uciska się głównie stawy, taka jest idea by pobudzić receptory czucia głębokiego, klatkę uciskam głownie przy pomocy piłki rehabilitacyjnej, tu nie ważne czy z wypustkami czy bez. Dziecko leży na materacu ręce i nogi na bok, a ja masuję od dłoni, stóp do góry każdą kończynę oraz klatkę ale tylko w leżeniu na brzuchu. czyli jadę po plecach. Kładę się na dziecku na tej piłce lub robię "kanapkę" czyli materac --> dziecko --> materac --> ja. Ja się kołyszę, zmieniając miejsca ucisku. Głowa dziecka tez dobrze jak sie załapie ale oczywiście musi ono oddychać a głowa nie może być w centralnej części materacy i nacisku. Jak mam dwójkę dzieci na zajęciach lub więcej to one są wkładem tejże kanapki.

betrisa
02-08-13, 13:40
olihja my nie mamy upośledzenia i raczej go nie będzie. Inteligenia generalnie przeciętna ale matematyczne uzdolnienia powyżej przeciętnej. Zaniża mu tą inteligencje to wszystko co będzie niezbędne w czytaniu i pisaniu:( plus problemy ze skupieniem uwagi i tak się w sumie kształtuje bo nieharmonijny rozwój.
No ale świadomość orzeczenia na rok powoduje,że to nad nami będzie wisieć i nie wiem kiedy trzeba zacząć załatwiać na następny czy od wrzesnia już czy później. Psychiatra naciska o diagnozowanie na aspergera ale ja tego nie widzę (prędzej zwyczajne ADHD + być może dysleksja) Mam problem bo na samą nadpobudliwosć nie dają orzeczeń od kilku lat i jak pójde go diagnozować to mi powiedzą,że nie ma aspergera i nie dostanie. Nie wiem czy wtedy mogę w tej poradni co jest teraz złożyć po prostu o przedłużenie i czy dostanie. Ma na tzw. zagrożenie niedostosowaniem społecznym bo jego rejonowa poradnia nie może diagnozować aspergera i tylko na to mogła, ale nie byli jacyś chętni. Długo chodziłam z tym, mały tam chodziła na zajęcia, badania itd. i psycholog też tak za bardzo nie widzi aspergera. (Według niej mam wrażenie to nasza niekonsekwencja i jego problemy emocjonalne i tyle)Mi tam rybka na co byle miał ta pomoc bo tego potrzebuje. Ale ma w orzeczeniu napisane że wskazana diagnoza w kierunku aspergera to chyba i tak muszę sie tam pokulać żeby nie było,że rodzić nie chce pomóc dziecku.

Olinja
02-08-13, 14:38
Jestem zdania, że zawsze warto sprawdzić. Jeżeli psychiatra uważa, że cos tam jest na rzeczy, zdiagnozowałabym. Najwyżej zostanie asperger wykluczony. Dla poradni czy placówek terapeutycznych ważne jest każde badanie. Dla terapeutów SI oczywiście też, węecej informacji. Pytanie na ile dziecko daje radę bo zbyt dużo badań, niektóre mają podobne zadania, ćwiczenia, może spowodować, że dziecko poza zmęczeniem, nauczy się ich w końcu i wyniki takie będą niemiarodajne. Ale to piszę bardziej ogólnie bo akurat diagnozy na aspergera są inne.

Poza tym chyba, tak sadzę, łatwiej będzie Ci otrzymać pomoc kiedy dziecko będzie, brzydko mówiąc "zaszufladkowane" z punktu widzenia systemu. Wiem, brzmi okropnie ale musimy się nauczyć w tym funkcjonować.

annaxa
02-08-13, 16:36
Ja rowniez jestez za diagnozowaniem
diagnoza napewno niczego nie zmienia na gorsze,poniewaz szybciej dostaje pomoc jakiej potrzebuje
ja wiem ze nie jest łatwo,ja do tej pory mam przeswity ze nasza diagnoza jest pomyłka,a innym placze bo w glowie tylko słysze moje dziecko jest autystyczne!!!matko jak to mozliwe!!!dlaczego!!!
ale ciesze sie ze wiem,ciesze sie ze trafilam na wspaniala pania psycholog,ktora jako pierwsza powiedziala ze cos jest nie tak,pamietam jak ja i maz w tedy zareagowalismy hehe ja smialam sie w duchu a moj maz dostal takiego nerwa ze glowa mala...po prostu nawet nam sie nie smilo ze nasze dziecko ma az takie problemy,ze moze byc tak zdiagnozowana

annaxa
02-08-13, 16:39
To robisz go dobrze, właśnie tak jak powinien być robiony.
Uciska się głównie stawy, taka jest idea by pobudzić receptory czucia głębokiego, klatkę uciskam głownie przy pomocy piłki rehabilitacyjnej, tu nie ważne czy z wypustkami czy bez. Dziecko leży na materacu ręce i nogi na bok, a ja masuję od dłoni, stóp do góry każdą kończynę oraz klatkę ale tylko w leżeniu na brzuchu. czyli jadę po plecach. Kładę się na dziecku na tej piłce lub robię "kanapkę" czyli materac --> dziecko --> materac --> ja. Ja się kołyszę, zmieniając miejsca ucisku. Głowa dziecka tez dobrze jak sie załapie ale oczywiście musi ono oddychać a głowa nie może być w centralnej części materacy i nacisku. Jak mam dwójkę dzieci na zajęciach lub więcej to one są wkładem tejże kanapki.

Olinja czyli mowisz zeby te uciski robic piłka lepiej???
my mamy taka z cyckami do skakania...wiesz jaka:)
chcialam kupic ta duza,ale nie mam gdzie trzymac:Hmmm...: gdyby mozna ja bylo pompowac jakos szybko do kazdego cwiczenia,a nastepnie spuszczac powietrze:Hmmm...:
moze przeczytas to jakis wynalazca:Śmiech:

Cukierkova
02-08-13, 18:09
Olinja nasz plan cwiczen to

Stymulacja czuciowa ciala
Pelzanie
Cwiczenia rownowazne
Chodzenie po fakturach
Cwiczenia naprzemienne dynamiczne
Cwiczenia stop
Szczotkowanie
Pelzanie
Jezyki
Rozna rodzaje chodu
Taczka
Cwizczenia z pilka
Stymulacja twarzy
Stymulacja jamy ustnej



Dodatkow czytanie globalne i elementy W.Sherborne

;

Zalecone cwiczenia najlepiej jakbysmy wykonywali raz dziennie,ale nie zawsze sienam udaje.nie tyle co chlopcy nie chca. Ja padam na twarz.

Olinja
02-08-13, 19:52
Olinja czyli mowisz zeby te uciski robic piłka lepiej???
my mamy taka z cyckami do skakania...wiesz jaka:)
chcialam kupic ta duza,ale nie mam gdzie trzymac:Hmmm...: gdyby mozna ja bylo pompowac jakos szybko do kazdego cwiczenia,a nastepnie spuszczac powietrze:Hmmm...:
moze przeczytas to jakis wynalazca:Śmiech:


Taka z cyckami też może być, choć ja wolę te większe bo mają swoja wagę i spokojnie się na nich kładę, a mała nie jestem :).
Osobiście unikam ucisków punktowych na klatkę, u dzieci, ze względu na serduszko no i wg mnie dużo mniejszą skuteczność docisku. Wolę piłkę i klienta na materacu. Mam w bezpieczny sposób uciski na wszystkie powierzchnie stawowe klatki.




Olinja nasz plan cwiczen to

Stymulacja czuciowa ciala
Pelzanie
Cwiczenia rownowazne
Chodzenie po fakturach
Cwiczenia naprzemienne dynamiczne
Cwiczenia stop
Szczotkowanie
Pelzanie
Jezyki
Rozna rodzaje chodu
Taczka
Cwizczenia z pilka
Stymulacja twarzy
Stymulacja jamy ustnej



Dodatkow czytanie globalne i elementy W.Sherborne

;

Zalecone cwiczenia najlepiej jakbysmy wykonywali raz dziennie,ale nie zawsze sienam udaje.nie tyle co chlopcy nie chca. Ja padam na twarz.

Tak samo, w miarę możliwości przed każdymi ćwiczeniami bujaj dziecko w ruchu liniowym. To baza do każdego ćwiczenia SI. Inaczej to tylko ćwiczenia sensoryczne ale nie terapia.

annaxa
03-08-13, 08:01
no widzisz Olinja,jak sie pojawilas zaraz cennych informacji dostarczylas:)

powiem wam dziewczyny ze u nas pjawil sie problem z bucikami,chodzi o to ze Amela uwielbia chodzic w bucikach załozonych nie na ta noge i najlepeiej jak by byly ciasne...notorycznie wraca do szfki gdzie odłozylam jej stare puciki i ciagle chcialaby w nich chodzic
myslicie ze chodzi o to ze ona lubi uciskanie stop???
z ubraniem tez mamy problem,Amela w te upaly chodzi w dlugich spodniach,dlugiej bluzce i na to jeszcze sukienka...po prostu jak jakis szaleniec wyglada i nie da sobie przetlumaczyc ze powinna sie rozebrac...moj maz powiedzial ze moze projektanka mody zostanie bo zawsze wyglada orginalnie,po swojemu,inaczej:Śmiech:
jak leci do basenu to oczywiscie sie robierze,a potem znow swierza partia ciuchow na siebie:Niepewny:

Olinja
03-08-13, 17:39
no widzisz Olinja,jak sie pojawilas zaraz cennych informacji dostarczylas:)

powiem wam dziewczyny ze u nas pjawil sie problem z bucikami,chodzi o to ze Amela uwielbia chodzic w bucikach załozonych nie na ta noge i najlepeiej jak by byly ciasne...notorycznie wraca do szfki gdzie odłozylam jej stare puciki i ciagle chcialaby w nich chodzic
myslicie ze chodzi o to ze ona lubi uciskanie stop???
z ubraniem tez mamy problem,Amela w te upaly chodzi w dlugich spodniach,dlugiej bluzce i na to jeszcze sukienka...po prostu jak jakis szaleniec wyglada i nie da sobie przetlumaczyc ze powinna sie rozebrac...moj maz powiedzial ze moze projektanka mody zostanie bo zawsze wyglada orginalnie,po swojemu,inaczej:Śmiech:
jak leci do basenu to oczywiscie sie robierze,a potem znow swierza partia ciuchow na siebie:Niepewny:

Tak, zdecydowanie szuka docisku.

Proponowano Wam kołdry obciążeniowe?
Kamizelki? Czy takie obciążniki na nadgarstki i kostki stóp?

Jak nie to proponowałabym skontaktować sie z Waszym terapeutą i wprowadzić to do zestawu.
Kołdra na noc powinna być lżejsza niż taka do zawijania w dzień.

annaxa
03-08-13, 18:28
Tak, zdecydowanie szuka docisku.

Proponowano Wam kołdry obciążeniowe?
Kamizelki? Czy takie obciążniki na nadgarstki i kostki stóp?

Jak nie to proponowałabym skontaktować sie z Waszym terapeutą i wprowadzić to do zestawu.
Kołdra na noc powinna być lżejsza niż taka do zawijania w dzień.

na zajeciach miała Amela dociski taka kołdra
teraz kazali mi ja mocno owijac recznikiem po kapieli,ale nie wiem czy to ma takie same zastosowanie co kołdra:Hmmm...:
a moze mi podpowiesz co zrobic ze stopami,jak pomoc Ameli???

Olinja
03-08-13, 20:41
Kołdrę dajesz na całą noc. Albo w ciągu dnia kładziesz na dłuższy czas, pewnie, że można tylko przez chwilę w trakcie ćwiczeń ale w niektórych przypadkach warto dać dłuższy ten czas. Takie kołdry można w necie kupić. Ale najpierw lepiej żeby terapeuta podał Ci jak ma być ciężka.

Na stopki, szczerze, możliwości nie jest dużo. Bo za ciasne buty zdrowe nie są tak samo skarpetki. Rób dużo tych ucisków stawów palców i śródstopia. Może te ciężarki na stopy by pomogły. Dałabym jeszcze takie ćwiczenia:
- dziecko siedzi na krześle, kanapie, piłka leży na wyciągniętych nogach, dziecko ja albo trzyma jak da radę albo odrzuca do ciebie, stoisz naprzeciw
- jeżyki, wszelkiego rodzaju i chodzenie na nich
- dajesz młodej na nogi zimowe buty, ciężkie, dajesz coś ciężkiego na nie i może sobie tak siedzieć (nie wiem jak to wytrzyma w upały), może zawijać w recznik ale tak, żeby krążeie było ok
- masaż silnym strumieniem wody na stopy o ile nie ma łaskotek powinna wytrzymac


Pomyślę, bo teraz tak piszę na gorąco.

annaxa
04-08-13, 09:43
Kołdrę dajesz na całą noc. Albo w ciągu dnia kładziesz na dłuższy czas, pewnie, że można tylko przez chwilę w trakcie ćwiczeń ale w niektórych przypadkach warto dać dłuższy ten czas. Takie kołdry można w necie kupić. Ale najpierw lepiej żeby terapeuta podał Ci jak ma być ciężka.

Na stopki, szczerze, możliwości nie jest dużo. Bo za ciasne buty zdrowe nie są tak samo skarpetki. Rób dużo tych ucisków stawów palców i śródstopia. Może te ciężarki na stopy by pomogły. Dałabym jeszcze takie ćwiczenia:
- dziecko siedzi na krześle, kanapie, piłka leży na wyciągniętych nogach, dziecko ja albo trzyma jak da radę albo odrzuca do ciebie, stoisz naprzeciw
- jeżyki, wszelkiego rodzaju i chodzenie na nich
- dajesz młodej na nogi zimowe buty, ciężkie, dajesz coś ciężkiego na nie i może sobie tak siedzieć (nie wiem jak to wytrzyma w upały), może zawijać w recznik ale tak, żeby krążeie było ok
- masaż silnym strumieniem wody na stopy o ile nie ma łaskotek powinna wytrzymac


Pomyślę, bo teraz tak piszę na gorąco.

o widzisz ,dziekuje ci bardzo...z zimowymi butami sobie poradzi jak bedzie trzeba,bo i teraz wciska na stopy zimowe grube skarpety młodszej siostry,za ciasne oczywiscie;)

annaxa
05-08-13, 10:19
Czesc kobietki:)
okropny dzis dzienseeeennnny bardzo
zjadlabym uszek z miesem i barszczem,ale kto to by teraz robil:Fiu fiu:


aaaa bo mialam zapytac a nie o bardzczu pisac...kto wie czemu sluzu szczotkowanie???
jakiej poprawy po szczotkowaniu moge sie spodziewac/albo jaka wy poprawe zauwazylyscie u swoich dzieci??

Olinja
05-08-13, 20:24
Czesc kobietki:)
aaaa bo mialam zapytac a nie o bardzczu pisac...kto wie czemu sluzu szczotkowanie???
jakiej poprawy po szczotkowaniu moge sie spodziewac/albo jaka wy poprawe zauwazylyscie u swoich dzieci??

Mowa o masażu Wilbarger?
Jeżeli tak to masaż ten ma na celu głównie wyciszyć układ nerwowy, nauczyć go reakcji na dotyk, odczulić (dotykowo). Na przykład dzieci niedotykalskie zazwyczaj skracają dystans a nawet znajdują przyjemnosc w przytuleniu.

annaxa
05-08-13, 20:44
tak o Wilbarger:)
a czy ten masaz pomoze na odruchy obronne???
nie wiem jak na to fachowo mowicie

oj powiem wam ze zdołowało mnie dzis to moje dziecko:(
nie wiem czy wspominalam ,ze Amela ciagle z kims gada,przy czym macha raczkami,prowadzi przedszkole,pilnuje dzieci,rodziela je ,i nie polozy sie dopoki nie dopilnuje az po kazde przyjdzie rodzic...dzis uslyszlam jak rozmawia z tata (naprawde nie z wymyslonym)
A-fajnie tato,robisz ogorki hihihi,badz grzeczny bo my jestesmy w telewizji patrzy na nas
M-kto???
A-no nie wiesz dziewczynka Małgosia taka czarna,siedzi w domku i nas oglada

ja juz nie wiem czy ja przesadzam???czy ona tak ma wybujała wyobraznie???
moze faktycznie ona jakos tak kolorowiej opowiada,bo nie potrafi tak jak my:Hmmm...:
ostatnio tez powiedziala ze kiedys kolezanka w przedszkolu zamienila sie w kaktus i ja bolalo:Fiu fiu:

betrisa
07-08-13, 13:01
ciężko powiedzieć, w końcu to małe dziecko, może ona po prostiu tak fantazjuje teraz i jej minie. Też nie ma co wymyślać, obserwować ale bo ja wiem, trudno tak doradzić.

Wy mówicie o butach. Mój Krystian to tak ma,że mu wszystko za ciasne. Buty sobie obluzowuje, w sklepie wszystko go uciska i często muszę się godzić żeby chodził w za dużych a to raczej dla jego stup średnio, zwłaszcza,że ma koślawość pięt.

Olinja
07-08-13, 13:23
tak o Wilbarger:)
a czy ten masaz pomoze na odruchy obronne???
nie wiem jak na to fachowo mowicie

Jeżeli ma przetrwałe odruchy toniczne (z tych obronnych) to jak najbardziej. Oczywiście razem z innymi zadaniami, które będą uczyć jej organizm, że już ich nie potrzebuje, pomogą jej przejść do końca etap ich wyłączenia.


oj powiem wam ze zdołowało mnie dzis to moje dziecko:(
nie wiem czy wspominalam ,ze Amela ciagle z kims gada,przy czym macha raczkami,prowadzi przedszkole,pilnuje dzieci,rodziela je ,i nie polozy sie dopoki nie dopilnuje az po kazde przyjdzie rodzic...dzis uslyszlam jak rozmawia z tata (naprawde nie z wymyslonym)
A-fajnie tato,robisz ogorki hihihi,badz grzeczny bo my jestesmy w telewizji patrzy na nas
M-kto???
A-no nie wiesz dziewczynka Małgosia taka czarna,siedzi w domku i nas oglada

ja juz nie wiem czy ja przesadzam???czy ona tak ma wybujała wyobraznie???
moze faktycznie ona jakos tak kolorowiej opowiada,bo nie potrafi tak jak my:Hmmm...:
ostatnio tez powiedziala ze kiedys kolezanka w przedszkolu zamienila sie w kaktus i ja bolalo:Fiu fiu:

Wiesz co, takie projekcje, osób trzecich do zabawy, są dość częste u dzieci i wcale nie muszą oznaczać czegoś złego. Jeżeli masz wątpliwości to może staraj się gdzieś tam przy okazji wpleść rozmowę na temat tego, że są to postacie wymyślone, nie istnieją, że ty i tata nie widzicie ich bo ich nie ma. Na pewno nie tak prostu z buta ale może warto.

Jak czytam to co piszesz to przed oczyma mam "Małego Księcia".

annaxa
07-08-13, 21:20
Jeżeli ma przetrwałe odruchy toniczne (z tych obronnych) to jak najbardziej. Oczywiście razem z innymi zadaniami, które będą uczyć jej organizm, że już ich nie potrzebuje, pomogą jej przejść do końca etap ich wyłączenia.



Wiesz co, takie projekcje, osób trzecich do zabawy, są dość częste u dzieci i wcale nie muszą oznaczać czegoś złego. Jeżeli masz wątpliwości to może staraj się gdzieś tam przy okazji wpleść rozmowę na temat tego, że są to postacie wymyślone, nie istnieją, że ty i tata nie widzicie ich bo ich nie ma. Na pewno nie tak prostu z buta ale może warto.

Jak czytam to co piszesz to przed oczyma mam "Małego Księcia".

Wiesz ja jej czasem mowie ze jej kolezanka nieistnieje,ze ona jest postacia tylko z bajki a wsrod nas tej postaci nie ma,Amela denerwuje sie jak jej tak mowie...zglaszlam to wszystko do psychologa i psychatry,ale niestety twierdza ze w jej wieku to typowe zachowania,ze dopiero za jakis czas bedzie mozna dokladniej sie temu przyjrzec jak nie bedzie mijało

co do "Małego Księcia'',masz na mysli ze Amela jest przez nas nierozumiana???

Olinja
10-08-13, 18:00
Wiesz ja jej czasem mowie ze jej kolezanka nieistnieje,ze ona jest postacia tylko z bajki a wsrod nas tej postaci nie ma,Amela denerwuje sie jak jej tak mowie...zglaszlam to wszystko do psychologa i psychatry,ale niestety twierdza ze w jej wieku to typowe zachowania,ze dopiero za jakis czas bedzie mozna dokladniej sie temu przyjrzec jak nie bedzie mijało Też myślę, że to jak na razie jest kwestia wieku ale jasne, że trzeba mieć to na oku.
co do "Małego Księcia'',masz na mysli ze Amela jest przez nas nierozumiana??? Nie no skąd? Nie mam podstaw by taki wniosek wysnuwać. Bardziej patrzyłam na jej świat, na to jak mocno go sobie rozwinęła.

beamama
10-08-13, 22:06
Wpadłam do Was z zapytaniem.
Moja siostra ma autystycznego synka, 5latka obecnie, z chlopczykiem jest dobry kontakt, wszystko mówi, jest prowadzony metoda krakowska.
Obserwuje go od kilku dni, bo właśnie jestem u siostry, powiedzcie mi, czy takie zachowanie jest jakaś norma dla dzieci autystycznych, maluch specjalnie, ewidentnie na złość, kilkadziesiąt razy dziennie robi to, czego mu nie wolno, patrzy, czy ktoś dorosły widzi i z premedytacją np przewróci rower, usiłuje wejść na maskę samochodu, sypie sobie piasek na głowę, wyrzuca za ogrodzenie co mu wpadnie w ręce, mówiąc przy tym to czego mu nie wolno, np bierze łopatke, nabiera piasku wysypuje sobie na głowę i mówi: nie wolno sypac piasku, popycha stojący rower i mówi: nie wolno przywracać roweru itp itd długo by wymieniać. Żadne kary nie skutkują, siostra mówi, ze czasami robi to wszystko specjalnie, żeby np w kącie stać, stoi w kącie i się śmieje.....Widzę, ze siostra po prostu przestała już reagować, bo NIC nie skutkuje, prośby, groźby, głos łagodny, głos podniesiony, calutki dzień ktoś za nim chodzi i pilniuje, by nic złego nie robił, jak już zrobi, bo nie zdąży się podbiec, odciaga się go na bok i tyle.
Jak do niego dotrzeć? On doskonale wie, czego robić mu nie wolno, po co on to wszystko robi? Kiedyś pilnowalam go na podwórku, jak tylko wyszliśmy, przeleciał kilkanaście takich miejsc, gdzie zawsze broi pilnie patrząc, czy ja widzę, co zamierza zrobić.

annaxa
10-08-13, 22:34
Wpadłam do Was z zapytaniem.
Moja siostra ma autystycznego synka, 5latka obecnie, z chlopczykiem jest dobry kontakt, wszystko mówi, jest prowadzony metoda krakowska.
Obserwuje go od kilku dni, bo właśnie jestem u siostry, powiedzcie mi, czy takie zachowanie jest jakaś norma dla dzieci autystycznych, maluch specjalnie, ewidentnie na złość, kilkadziesiąt razy dziennie robi to, czego mu nie wolno, patrzy, czy ktoś dorosły widzi i z premedytacją np przewróci rower, usiłuje wejść na maskę samochodu, sypie sobie piasek na głowę, wyrzuca za ogrodzenie co mu wpadnie w ręce, mówiąc przy tym to czego mu nie wolno, np bierze łopatke, nabiera piasku wysypuje sobie na głowę i mówi: nie wolno sypac piasku, popycha stojący rower i mówi: nie wolno przywracać roweru itp itd długo by wymieniać. Żadne kary nie skutkują, siostra mówi, ze czasami robi to wszystko specjalnie, żeby np w kącie stać, stoi w kącie i się śmieje.....Widzę, ze siostra po prostu przestała już reagować, bo NIC nie skutkuje, prośby, groźby, głos łagodny, głos podniesiony, calutki dzień ktoś za nim chodzi i pilniuje, by nic złego nie robił, jak już zrobi, bo nie zdąży się podbiec, odciaga się go na bok i tyle.
Jak do niego dotrzeć? On doskonale wie, czego robić mu nie wolno, po co on to wszystko robi? Kiedyś pilnowalam go na podwórku, jak tylko wyszliśmy, przeleciał kilkanaście takich miejsc, gdzie zawsze broi pilnie patrząc, czy ja widzę, co zamierza zrobić.

:Hmmm...: podobnie bylo z moja Amela
złoscilam sie bardzo bo wygladalo to tak jak by mi robila na złosc
ale zrozumialam ze ona mnie przez to zachowanie woła!!!czegos chce,a nie wie jak to wyrazic
potrzebowala mojej uwagi a przez negatywne zachowanie skupiala moja cała uwage
najgoresze co moze byc to krzyczec,karac w takich sytuacjiach,kiedys mi jedna Pani powiedziala zebym potrzasnela Amela...nigdy tego nie zrobilam,po prostu nie mogla bym
staralam sie odwrocic jej uwage,pokazalam ze nie tylko na negatywne emocje reaguje
Nie wiem ...wydaje mi sie ze moja Amela nakrecala sie jak widziala ze sie złoszcze,jak mowilam ''tak nie wolno'' itp
smiala sie,wyraznie ja to bawilo...do tej pory ma takie zachowania,ale mniej!!

annaxa
11-08-13, 09:21
...co jeszcze moge podpowiedzec
mozecie sprobowac mojej metody ja w czesie takich zachowan,probowalam odwrocic uwage Ameli od jej frustracji
a wiec przyklaskiwalam jej mowiac,np na waszym przykladzie...super zrozumialas!tak sypanie pachem na glowe jest zle!wiesz dlaczego???bo teraz masz brudna glowke,albo ...masz racjie nie wolno przewracac roweru bo sie poobija,bedzie zepsuty
zawsze opisuje Ameli co ona czuje w danym momencie...typu...Amelko jestes,zła,to normalne!!!mama tez sie złosci!!!i wiesz jak wtedy robie,noi pokazujesz rozne minki,opisujac co oznaczaja,co wtedy czujesz...po to wlasnie by nie tylko odwrocic uwage ale i nauczyc dziecko co oznacza nasza mimika,bo przeciez z odczytywaniem mimiki autysci maja na ogol najwiesze problemy:)

78676465478
13-08-13, 16:42
Podpowiedzcie mi, jakie książki, ćwiczenia kupić do zajęć. Na jakich pracują terapeuci z Waszymi dziećmi?

Octavia27
13-08-13, 21:27
Dziękuje za zaproszenie do waszego grona .
Może zacznę od początku 2004 rok Czerwiec córcia urodziła się przez CC dostała po urodzeniu 10 punktów wydawało by się że wszystko ok Koniec sierpnia początek Września tego samego roku pobyt na Oddziale Neurologiczno -Infekcyjnym powód napady bezdechu ulewania diagnoza Refluks Żołądkowo -Przełykowy ,Cytomegalia,asymetria Lewostronna z zaznaczeniem na prawą stronę .Pocżątkowo kontrole poradnie Neurologiczna,Kardiologiczna ,Hematologiczna ,Zaburzeń Odżywiania . Z biegiem lat Neurologiczna ,Neurochirurgiczna,Gastroenterologiczna,Genetyczna ,Chorób Metabolicznych od 2011 Psychiatra powód Zaburzenia Emocjonalne z Napadamia Autoagresji leczona Prolanem obecnie otrzymuje tylko Memotropil i Kidabion .Nowy psycholog i nowa opinia że córka ma cechy dziecka Autystycznego tylko z tej rozmowy jako laik nie zrozumiałam

Octavia27
14-08-13, 07:19
Zapomniałam wspomnieć że córka nauczanie indywidualne ma od 2011 roku pierwsze takie orzeczenie wypisała nam Psychiatra po tym jak córka zaczęła nam się kaleczyć w opinii w Poradni jest że Zuzia ma Upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim ,Dysharmonia Rozwojowa. W Sierpniu tego roku po konsultacji z nowym Psychologiem dowiedziałam się że córka ma właśnie cechy dziecka Autystycznego i tu zaczynają się schody bo nie bardzo wiem co to oznacza dla małej zaleceniem Psychologa jest Terapia Integracji Sensorycznej dwie dodatkowe konsultacje z Psychiatrą I Neurologiem córka w Poradni Psychologiczno -Pedagogicznej była badana chyba 4 razy i nik wcześniej mi nie mówił że coś podejrzewa.

annaxa
14-08-13, 08:08
Zapomniałam wspomnieć że córka nauczanie indywidualne ma od 2011 roku pierwsze takie orzeczenie wypisała nam Psychiatra po tym jak córka zaczęła nam się kaleczyć w opinii w Poradni jest że Zuzia ma Upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim ,Dysharmonia Rozwojowa. W Sierpniu tego roku po konsultacji z nowym Psychologiem dowiedziałam się że córka ma właśnie cechy dziecka Autystycznego i tu zaczynają się schody bo nie bardzo wiem co to oznacza dla małej zaleceniem Psychologa jest Terapia Integracji Sensorycznej dwie dodatkowe konsultacje z Psychiatrą I Neurologiem córka w Poradni Psychologiczno -Pedagogicznej była badana chyba 4 razy i nik wcześniej mi nie mówił że coś podejrzewa.

oj to naprzezywalas sie z cora i nabiegalas od samego poczatku
wspołczuje,zwłaszcza ze ma takie powazne autoagresje-straszne
opowiedz jak sobie z tym wszystkim radzisz?jak sie czujesz
na avatarze widze trzy osoby:) masz dwoje dzieci???

co do integracji sensorycznej,to proponuje bys sie troche wrocila i poczytala zwłaszcza posty olinji
i chyba jeszcze jedna dziewczyna ładnie to wszystko opisywala,odpowiadala na pytania...takze poczytaj sobie :)
noi zagladaj do nas...widze ze juz jakis czas jestes na naszym forum,tylko malenko piszesz:)

Octavia27
14-08-13, 08:54
Trochę to dziwne bo we Wrześniu 2011 córka poszła do 1 klasy miała duże problemy z pisaniem liter, cyfr pomimo problemów z nauka chętnie chodziła do szkoły tak koło Listopada zauważyłam że córcia wyrwała sobie z głowy duży pęk włosów jak zapytałam dlaczego tak zrobiła tłumaczyła że nie mogła rozczesać włosów ale taka sytuacja powtarzała się parę razy któregoś wieczoru podczas odrabiania lekcji musiałam wyjść do synów do drugiego pokoju jak już wróciłam widziałam że Zuzia ma na rączce chusteczkę higieniczną przyciśniętą do dłoni zapytałam co się stało okazało się że wbiła sobie ołówek w wewnętrzną część dłoni zapytana dlaczego i czy ją nie bolało odparła że była zdenerwowana i że jej nie bolało po tym udałam się do Psychiatry byliśmy z mężem w szoku że może się okaleczać dostała Pramolan 50 mg 2 razy na dobe po 1 tabletce ale nie pomogło w trakcie brania leków wyrwała sobie zęba 5 albo 6 i to też w stanie silnego wzburzenia dawka zwiększona do 3 tabletek efekt zerowy potem samo minęło i jak dotąd odpukać nic sobie nie zrobiła .

Octavia27
14-08-13, 09:01
Nie powiem żeby było lekko napady histerii awantura o każdą rzecz przełożoną w inne miejsce ,problemy z jedzeniem je tylko serki ,jogurty,bułki,warzywa,owoce mięso tylko skórka w kurczaka czy panierka z kotleta a w szkolnej stołówce wszystko bez względu na to co to jest unika imprez szkolnych ,rodzinnych szybko ją nudzą nie bierze w nich udziału jak gdzieś jedziemy to góra 2 godziny bo zaraz chce wracać do domu nie lubi być przytulana jeśli tego wyraźnie nie chce tylko do mnie i do babci lgnie jak ktoś che ją przytulić broni się ,zasypia przy tech samych bajkach nie zmiennie .

betrisa
14-08-13, 12:56
Co do integracji to ja mam cosik takiego, dwie części. Dobre dla mnie, bo mogłam sobie poczytać o co w tym wszystkim chodzi, ćwiczenia też są nawet sporo.


http://merlin.pl/Terapia-integracji-sensorycznej-zeszyt-1_Bozenna-Odowska-Szlachcic/browse/product/1,790439.html

Octavia27
14-08-13, 19:58
Wspomniałaś o moim Awatarze na zdjęciu jest moja kochana trójeczka 9 letnia Zuzia 7 letni Dawid i5 letni Maciej

betrisa
15-08-13, 11:11
Fajne masz dzieciaczki.Ja trochę zazdroszczę ludziom, którzy mają 3 dzieci, sama bym chciała ale dla mnie to jednak za ciężko. Dwójki nie mogę ogarnąć;) Na moim awatarze jest moja łapka i mojego starszego, kiedyś zrobiłam zdjęcie jak mnie mały złapał za rękę taki był malusi wtedy.

Octavia27
15-08-13, 13:46
Fakt z trójką dzieciaczków lekko nie jest ale dajemy rade:)

Olinja
15-08-13, 20:09
Podpowiedzcie mi, jakie książki, ćwiczenia kupić do zajęć. Na jakich pracują terapeuci z Waszymi dziećmi?

Polecam, nie tylko Tobie ale Wam wszystkim tą książkę "Co tam się dzieje?" (http://lubimyczytac.pl/ksiazka/113394/co-tam-sie-dzieje)


...wbiła sobie ołówek w wewnętrzną część dłoni zapytana dlaczego i czy ją nie bolało odparła że była zdenerwowana i że jej nie bolało po tym udałam się do Psychiatry byliśmy z mężem w szoku że może się okaleczać dostała Pramolan 50 mg 2 razy na dobe po 1 tabletce ale nie pomogło w trakcie brania leków wyrwała sobie zęba 5 albo 6 i to też w stanie silnego wzburzenia dawka zwiększona do 3 tabletek efekt zerowy potem samo minęło i jak dotąd odpukać nic sobie nie zrobiła .

Nie wiem czy to dobra droga ale wydaje mi się, ze Córka ma albo zniesione czucie bólu albo próg ma bardzo wysoki i poszukuje w momentach wzburzenia tego odczucia. Może w tym kierunku spróbujcie poszukać, jeżeli ma zaleconą Terapię SI to jak najbardziej diagnoza wykaże co się dzieje z układami sensorycznymi.


Co do integracji to ja mam cosik takiego, dwie części. Dobre dla mnie, bo mogłam sobie poczytać o co w tym wszystkim chodzi, ćwiczenia też są nawet sporo.

http://merlin.pl/Terapia-integracji-sensorycznej-zeszyt-1_Bozenna-Odowska-Szlachcic/browse/product/1,790439.html

Nie znam tych zeszytów jak i autorki. Trudno mi cokolwiek o nich powiedzieć.

Octavia27
15-08-13, 20:13
W sumie u córci to wygląda tak boi się panicznie pobierania krwi ale jak sama się kaleczyła to nie bała się tego właśnie nie jestem w stanie zrozumieć

Olinja
15-08-13, 20:59
Czy wg Ciebie używa bólu świadomie?
Czy to jest efekt nieświadomego działania przy emocjach?

annaxa
16-08-13, 13:12
Olinja a ja mam pytanie dotyczace szczotkowania
czy jezeli szczotkowanie zostanie przerwane to wplywa to jakos negatywnie?
powiemj ci na moim przykladzie
szczotkowalam Amele,potem lezalam w szpitalu i przez czas mojej nieobecnosci nie mial kto tego za mnie robic
potem znowu zaczelam szczotkowac...

Octavia27
16-08-13, 20:10
Wydaje mi się że ona to robi nieświadomie i wątpię żeby robiła to specjalnie tym bardziej że po jednym z takich epizodów zapytałam jej dlaczego tak zrobiła mówiła że była zdenerwowana.

Olinja
16-08-13, 20:58
Olinja a ja mam pytanie dotyczace szczotkowania
czy jezeli szczotkowanie zostanie przerwane to wplywa to jakos negatywnie?
powiemj ci na moim przykladzie
szczotkowalam Amele,potem lezalam w szpitalu i przez czas mojej nieobecnosci nie mial kto tego za mnie robic
potem znowu zaczelam szczotkowac...

Celem szczotkowania jak i każdego zadania SI jest nauczenie układu nerwowego prawidłowego rozpoznawania i reagowania na bodźce. Tutaj systematyczność jest bardzo ważna ale kiedy jest jak u Ciebie to przecież nic nie zrobisz. Po prostu myślę, że dobrze byłoby o ten czas przedłużyć szczotkowanie.


Wydaje mi się że ona to robi nieświadomie i wątpię żeby robiła to specjalnie tym bardziej że po jednym z takich epizodów zapytałam jej dlaczego tak zrobiła mówiła że była zdenerwowana.

Czyli mogę się domyślić, że chodzi o reakcje na emocje. Szuka prawdopodobnie czegoś silnego co pozwoli jej na "wyłączenie" obecnego nieprzyjemnego bodźca jakim jest stresowa sytuacja. To tylko moje domysły, nie znam dziecka.
Na pewno warto zrobić diagnozę SI a terapeuta będzie mógł Wam więcej powiedzieć.

Octavia27
17-08-13, 07:06
Coraz trudniej jest nam w sytuacjach kiedy córka wybucha złością płacze histerycznie ,potrafi przewrócić pokój w poszukiwaniu jakiejś rzeczy ale najgorsze jest to że nagminnie bije jednego z synów w ciągu jednego dnia wyszarpała go za szyję a po godzinie uderzyła rolkami w buzie twierdziła że syn jej nie słuchał nie mam już pomysłu jak sobie w tych momentach radzić córcia sprawia wrażenie że nic się nie stało a że małemu leciała krew z rozbitej buzi to jej stwierdzenie " mógł mnie posłuchać "

annaxa
17-08-13, 09:34
Coraz trudniej jest nam w sytuacjach kiedy córka wybucha złością płacze histerycznie ,potrafi przewrócić pokój w poszukiwaniu jakiejś rzeczy ale najgorsze jest to że nagminnie bije jednego z synów w ciągu jednego dnia wyszarpała go za szyję a po godzinie uderzyła rolkami w buzie twierdziła że syn jej nie słuchał nie mam już pomysłu jak sobie w tych momentach radzić córcia sprawia wrażenie że nic się nie stało a że małemu leciała krew z rozbitej buzi to jej stwierdzenie " mógł mnie posłuchać "

to straszne co piszesz i zupełnie nie wiem jak sama bym sie zachowala w takich sytuacjiach
wy ja bijecie?moze ona powiela wasze zachowania???....mysli sobie jesli jestem niegrzeczna to dostaje!tak trzeba i bach brata po głowie
przepraszam za bezposrednosc,ale warto najpierw przyjzec sie sobie
noi coz...ja bym nie popuscila,nie pozwolila bym bic!
stosowalabym kary,nie wiem moze np...ze ma siedziec przez 10 min w kacie,uspokoic sie i nastepnie przeprosic
nie dawalabym sie zbywac powiedzeniem,ze brat sam jest sobie winny!!!
olewajac jej słowa utwierdzasz ja w przekonaniu ze ona ma racjie
a tak przeciez nie jest!

Octavia27
17-08-13, 12:08
Nie stosuje kar cielesnych sama byłam bita i nie powielam błędu moich rodziców kary jakie stosuje to zakaz korzystania z komputera ,nie może wyjść na dwór ,nie dostaje słodyczy jedyne co mi pozostaje to tłumaczyć ale i to już przestało działać owszem ona się uspokoi a i tak za wszelką cenę chce osiągnąć np wyjście na dwór pomimo że ma wyraźny zakaz jeśli ja jej nie pozwalam idzie to taty bo liczy że on ją puści .

salsa-salsa
17-08-13, 23:12
Cześć dziewczyny długo mnie tu nie było bo musiałam naprostować swojego dzieciaka,co do bicia mamy to za sobą i tylko w przypływie dużej złości syn potrafi uderzyć ale zawsze jest kara.Kiedyś lał ile wlezie,testowaliśmy z oddawaniem ale bił jeszcze częściej więc zaprzestaliśmy z tą metodą bo gdy np.coś mi spadło on potrafił podejść i mi przywalić mówiąc "co ty zrobiłaś" wykorzystywał bicie do wyrażania niezadowolenia,no ale teraz mamy z tym spokój.
Agresja tez zmalała o dziwo po wprowadzeniu kilku zasad jeśli chodzi o żywienie.
O jednym się przekonałam,życie z autystycznym dzieckiem nie jest łatwe ale wymaga mega wielkiej konsekwencji,mój czasami powie że pójdzie do taty,słyszy na to "to idź tata powie Ci to samo co ja"
Nie ma bata,dzieciak czy zdrowy czy nie na głowę mi nie wejdzie :Śmiech:

betrisa
18-08-13, 18:54
dorośli biją swoje dzieci z bezsilności, tak mi się wydaje. No i sami w większości dostawaliśmy lanie za coś tam w dzieciństwie, potem baliśmy się,że dostaniemy i np. staraliśmy się nie robić tego co rodzicom nie pasowało. Tyle,że to było zastraszanie, jakby na to nie patrzeć. Nasze "lepsze" w tym wypadku zachownie było dla rodziców, a nie dlatego,że chcieliśmy to dla siebie zrobić np. przynieść 5 czy coś. Co by nie powiedzieć, wzorce wychowawcze większość z nas nie ma za dobre i potem tym trudniej nam samym z naszymi dziećmi.
Bicie może tylko nerwicę wywołać, nic dobrego. Ja mam problem z konsekwencją i chyba nigdy do końca nie uda mi się być ale staram się załatwiać jak najwięcej tłumaczeniem i spokojem. W końcu dziecko coraz starsze i po jakimś czasie widzę,że to jakoś dociera choć długo to trwa.

Octavia27
18-08-13, 19:35
Niestety ja również nie jestem zbyt konsekwentna w stosunku do swoich dzieci .Na swoim przykładzie wiem do czego doprowadza bicie dziecka za wszystko dlatego nie jestem za karami cielesnymi tłumacze swoim dzieciom choć przeważają momenty że to co mówię nie dociera do nich kompletnie .Mam pytanie jak u was jest czy dzieci mają jakiś regulamin np dotyczący sposobu zachowania w domu system kar i nagród takie mieliśmy zalecenie od psychologa podpowiedzcie jak to jest u was.

Olinja
18-08-13, 21:59
Coraz trudniej jest nam w sytuacjach kiedy córka wybucha złością płacze histerycznie ,potrafi przewrócić pokój w poszukiwaniu jakiejś rzeczy ale najgorsze jest to że nagminnie bije jednego z synów w ciągu jednego dnia wyszarpała go za szyję a po godzinie uderzyła rolkami w buzie twierdziła że syn jej nie słuchał nie mam już pomysłu jak sobie w tych momentach radzić córcia sprawia wrażenie że nic się nie stało a że małemu leciała krew z rozbitej buzi to jej stwierdzenie " mógł mnie posłuchać "

Żelazna konsekwencja i nieuchronność kary oraz oczywiście jasne zasady, najlepiej widoczne. Czyli system kar i nagród np na tablicy, kartonie, plusy i minusy oraz jasno określone nagrody i kary. Tu nie ma wyjątku, poza tym, że kary i nagrody dostosowujemy do możliwości dziecka.

Nie wiem jakie panują u Was zwyczaje ale nie pozwoliłabym na "mógł mnie posłuchać". Nie ma takiej opcji by rodzeństwo wymuszało na sobie coś. Jestem uczulona na manipulacje wiec tu zapewne działałbym konkretnie. Trudno mi cokolwiek radzić bo nie znam zupełnie Was ani dzieci. Na pewno starałabym się pracować nad poskromieniem agresji poprzez dojście jej źródeł. Oprócz tych oczywistych jak chęć dominacji to gdzieś być może są ukryte inne potrzeby, które nie są realizowane.

Jeżeli szuka jakiejś rzeczy i nie może jej znaleźć to dobrze byłoby pokazać jej, że jak będzie miała porządek a rzeczy będą miały swoje miejsce nie będzie miała tych problemów. Rozmawiać i tłumaczyć do bólu.

salsa-salsa
19-08-13, 08:20
Niestety ja również nie jestem zbyt konsekwentna w stosunku do swoich dzieci .Na swoim przykładzie wiem do czego doprowadza bicie dziecka za wszystko dlatego nie jestem za karami cielesnymi tłumacze swoim dzieciom choć przeważają momenty że to co mówię nie dociera do nich kompletnie .Mam pytanie jak u was jest czy dzieci mają jakiś regulamin np dotyczący sposobu zachowania w domu system kar i nagród takie mieliśmy zalecenie od psychologa podpowiedzcie jak to jest u was.

no wiesz ja jestem konsekwentna od zawsze i bunt się pojawia,zawsze młody próbuje w ten sam sposób krzyk,pisk i histeria,mam nadzieję że w końcu da spokój bo ja się trzymam twardo,nie ulegam i jak postanowię tak musi być a jego reakcja jest zawsze taka sama,pomimo że wie że nie popuszczę,lepiej mu krzyczeć niż to zaakceptować :Hmmm...:

Octavia27
19-08-13, 08:49
Ostatnio syn próbował udowodnić nam że będzie tak jak on chce ku mojemu zdziwieniu mieliśmy fukncjonariuszy policji w domu bo sąsiedzi zgłosili że dzieci bijemy a on poprostu krzyczał ze złości

annaxa
20-08-13, 07:16
Ostatnio syn próbował udowodnić nam że będzie tak jak on chce ku mojemu zdziwieniu mieliśmy fukncjonariuszy policji w domu bo sąsiedzi zgłosili że dzieci bijemy a on poprostu krzyczał ze złości

ooooo matko!!!!
no ja przyznaje ze chyba az tak jak wy ,konsekwetna nie jestem
stosuje cos w rodzaju kompromisu
rozmawiam i probuje dojsc do momentu kiedy oboje bedziemy zadowoleni
nie twierdze ze wasza metoda jest zła,nie krytykuje jej,tylko...po prostu nie znioslabym dłuzej jak by dziecko darło sie w niebogłosy
staram sie uspokoic,dziecko,przekonac ze nic sie złoego nie dzieje,noi przy okazji wytłumczyc co za emocjie mu towarzysza i wtedy rozmawiac,wytlumaczyc ze dobrze,zrobimy jak ty chcesz ale dopiero jak zjesz,czy co tam od dziecka oczekuje

annaxa
20-08-13, 07:26
maaaatko dziewczyny!!!
troche sie boje,rozpoczecia roku,nie wiem jak to rozegrac,by byc na dwoch rozpoczeciach roku na raz:Śmiech:
Wsciekła tez jestem bo zapisalam Amele do płatnej zerowki,bo mowili ze tam bedzie miala lepsza opieke,wiecej pań,ze beda skupiac sie na jej mocnych stronach,pracowac nad jej pewnoscia siebie...noi ogolnie ze bedzie super
teraz cholera dowaiaduje sie ze jednak te panie to na zmiane beda...przed obiadem po jednej ,a dwie jakby na druga zmiane przychodza...a po obiedzie to mojej Ameli nie bedzie,tak jak z przedszkola maksymalnie do 14tej(i tez rzadko tak długo) siedziala i koniec
wiec zastanawiam sie czy dobrze zrobiłam,mogłabym jej na to konto np wiecej integracji sensorycznej wykupic,bo na wczesnym wspomaganiu mało mamy:Hmmm...: lub jakas rechabilitacjie
mała dobrze sobie radzi ze skuipaniem sie,z siedzeniem w jednym miejscu,nie jest rozwrzeszczana
wiec mysle sobie ze poradziła by sobie na'' lekcji'',a jak czegos by tam nie zrobiła to podejrzewam ze nie tylko ona jedna,a ja w domu mogłabym z nia nadrabiac,tlumaczyc i pracowac nad tym czego by np nie rozumiała
no nie iwem co myslicie???

Octavia27
20-08-13, 07:27
My w sumie jesteśmy z mężem na etapie że staramy się być jednogłośni jak dzieciaki mają kare to żadne z nas przed wyznaczonym czasem jej nie zdejmuje ani nie ujmuje nic z kary.Zawsze patrzyliśmy na zachowanie córki przez pryzmat choroby ale właśnie przez to że mieliśmy takie podejście to i chłopcom popuściliśmy a teraz mamy tego konsekwencje

Olinja
20-08-13, 10:50
maaaatko dziewczyny!!!
wiec zastanawiam sie czy dobrze zrobiłam,mogłabym jej na to konto np wiecej integracji sensorycznej wykupic,bo na wczesnym wspomaganiu mało mamy:Hmmm...: lub jakas rechabilitacjie
mała dobrze sobie radzi ze skuipaniem sie,z siedzeniem w jednym miejscu,nie jest rozwrzeszczana
wiec mysle sobie ze poradziła by sobie na'' lekcji'',a jak czegos by tam nie zrobiła to podejrzewam ze nie tylko ona jedna,a ja w domu mogłabym z nia nadrabiac,tlumaczyc i pracowac nad tym czego by np nie rozumiała
no nie iwem co myslicie???

A ile macie SI?
Jeżeli masz możliwość dołączyć rehabilitacje to jak najbardziej.

betrisa
20-08-13, 11:00
oj ja też się obawiam tego nowego roku szkolnego. Dzieciaki będą w dwóch różnych miejscach. Ewa w prawdzie blisko mojej paracy i też babcia jest ale jeszcze kwestia ustalenia mojego planu. Wiadomo na rano chcą mieć wszyscy, mamay zmiany 7-12, 11-16, 12-17. Ta 7 to dla nas też cieżko będzie dojechać ale na 12 to do 17 nie mogę pracować bo jak odbiorę starszaka, jak tam świetlica też do 17. Nie chcę żeby siedział w świetlicy do końca bo wtedy na pewno będzie się działo w szkole. Powinnam go zabierać jak szybko się da. Ale średnio mogę liczyć na dobrą wolę koleżanek, każdy patrzy na siebie.

annaxa
20-08-13, 20:20
A ile macie SI?
Jeżeli masz możliwość dołączyć rehabilitacje to jak najbardziej.

tylko raz w tygodniu
a rechabilitacjie bym chciała bo Amela baaardzo mało ruchliwa...była przez długi okres czasu
teraz nieco sie to poprawiło,od kiedy dowiedziłam sie ze nie powinnam jej pozwalac tak ''leniuchować''
dobrze ze polubiła aktywnosc,ze porafi sie nia cieszyc
jednak lata zrobiły swoje,ruchy sa nieco niezgrabne,teraz zaczeły ja łapac skurcze,nie wiem czy to z powodu wiekszej aktywnosci??:Hmmm...:,nawet jak sie czołga nie uzywa nog,rece tez osłabione
aaaa fizjoterapełta u nas teraz jest,podobno mozna nawet jakies darmowe wizyty załatwic:Hmmm...:
to mniej wiecej to samo co rechabilitant???

78676465478
21-08-13, 17:10
Dziewczyny- mam prowadzić z dziećmi komunikację społeczną i polecono mi książkę "Ja i mój świat. Historyjki społeczne". Podobno super jest. Do tego poszukałam sobie puzzle z tej serii- też wyglądają na fajne do zajęć z komunikacji, wiec polecam do domu.

ANNAXA- rodzice z mojej klasy mają kogoś, kto im do domu przychodzi za darmo w ramach świadczeń opiekuńczych. Maja dodatkowe zajecia z moim uczniem i jakąś rehabilitację.Tylko nie wiem gdzie to załatwiali, niestety.

Olinja
21-08-13, 21:39
tylko raz w tygodniu
a rechabilitacjie bym chciała bo Amela baaardzo mało ruchliwa...była przez długi okres czasu
teraz nieco sie to poprawiło,od kiedy dowiedziłam sie ze nie powinnam jej pozwalac tak ''leniuchować''
dobrze ze polubiła aktywnosc,ze porafi sie nia cieszyc
jednak lata zrobiły swoje,ruchy sa nieco niezgrabne,teraz zaczeły ja łapac skurcze,nie wiem czy to z powodu wiekszej aktywnosci??:Hmmm...:,nawet jak sie czołga nie uzywa nog,rece tez osłabione
aaaa fizjoterapełta u nas teraz jest,podobno mozna nawet jakies darmowe wizyty załatwic:Hmmm...:
to mniej wiecej to samo co rechabilitant???

Ruch w terapii jest niezbędny to jasne. Skurcze mogą mieć różne przyczyny warto sprawdzić czy np nie jest to skutek np niedoboru magnezu. Można zawsze spróbować podawać jej przez jakiś czas (najlepiej żeby zdecydował o tym lekarz) magnez z vit B6. Możesz jej robić galaretki i kisiel. Galaretki najlepsze dla mięśni i chrząstek to te z mięsa, np z nóżek.

Fizjoterapeuta nie musi być Rehabilitantem i odwrotnie, to dwie różne rzeczy. Ale Jak dobrze trafisz to Terapeuta SI może być i fizjoterapeutą i rehabilitantem :)

Tak czy inaczej bierz co możesz, czyli fizjoterapeuta też jest dobry.

annaxa
22-08-13, 07:22
Ruch w terapii jest niezbędny to jasne. Skurcze mogą mieć różne przyczyny warto sprawdzić czy np nie jest to skutek np niedoboru magnezu. Można zawsze spróbować podawać jej przez jakiś czas (najlepiej żeby zdecydował o tym lekarz) magnez z vit B6. Możesz jej robić galaretki i kisiel. Galaretki najlepsze dla mięśni i chrząstek to te z mięsa, np z nóżek.

Fizjoterapeuta nie musi być Rehabilitantem i odwrotnie, to dwie różne rzeczy. Ale Jak dobrze trafisz to Terapeuta SI może być i fizjoterapeutą i rehabilitantem :)

Tak czy inaczej bierz co możesz, czyli fizjoterapeuta też jest dobry.

własnie czekamy na wyniki badan w tym kierunku
ale chyba dostaniemy je na nastepnej wizycie w instytucie,czyli w pazdzierniku
kurcze na wszystko trzeba czekac
z drugiej strony,moze idobrze,bo jak by tak wszystkie,badania,wzystkie wyniki tak ''na raz'' były to bysmy na zakretach nie wyrobili
a wiec fizjoterapełta...musze poleciec do przychodni i poptyac

annaxa
23-08-13, 16:39
Hej dziewczyny:)
dzis dostalam telefon ze szkoły zeby dostarczyc papiery o potrzebie wczesnego wspomagania Amelki
mamy dostac kilka godzin zajec dodatkowych w ramach szkoly :Hura!: w zaleznosci od potrzeb:Wow!:
ide od razu za ciosem i poprosze o dodatkowe cwiczenia,wzmacniajace...oj super ciesze sie
chociaz troche uciechy w tym całym stresie szkolnym:)
oj i powiem wam ze Amela jakas taka kontaktowa sie zrobiła
zadaje mi mnustwo pytan:Strach:(w sesie szok)
jakby nadrabiała te wszystkie lata :Taniec:!!! tak chce mi sie tanczyc ze szczescia...tak lubie jak ona taka jest:)!!!
wiem ze to nie potrwa długo ,bo nie wiem jak wasze dzieciaczki,ale ona ma takie okresy raz gorszy,raz lepszy na zmiane!!!
wiec ciesze sie!!! nawet do szkoly chce isc,jakby podswiadomie mowiła ''mamo nie martw sie ja chce do ludzi,bedzie ok:),poradze sobie''
:Płacz: eh wzruszylam sie!!! jestem z niej taka dumna!!

betrisa
23-08-13, 21:31
super annaxa! Jak najwięcej pozytywnych myśli!

salsa-salsa
24-08-13, 18:12
tylko raz w tygodniu
a rechabilitacjie bym chciała bo Amela baaardzo mało ruchliwa...była przez długi okres czasu
teraz nieco sie to poprawiło,od kiedy dowiedziłam sie ze nie powinnam jej pozwalac tak ''leniuchować''
dobrze ze polubiła aktywnosc,ze porafi sie nia cieszyc
jednak lata zrobiły swoje,ruchy sa nieco niezgrabne,teraz zaczeły ja łapac skurcze,nie wiem czy to z powodu wiekszej aktywnosci??:Hmmm...:,nawet jak sie czołga nie uzywa nog,rece tez osłabione
aaaa fizjoterapełta u nas teraz jest,podobno mozna nawet jakies darmowe wizyty załatwic:Hmmm...:
to mniej wiecej to samo co rechabilitant???

my z SI narazie zrezygnowaliśmy bo zaburzenia SI,uwaga! były wywołane u Nas alergiami :Strach:niemożliwe a jednak,po wycofaniu alergenów nadwrażliwość na ciepło i dotyk zaczęły się cofać :Strach:
A tak to muzykoterapia,terapia behawioralna,logopeda bo mój ma dyslalie ekspresywną i opóźnienie mowy czynnej i biernej

annaxa
24-08-13, 19:21
my z SI narazie zrezygnowaliśmy bo zaburzenia SI,uwaga! były wywołane u Nas alergiami :Strach:niemożliwe a jednak,po wycofaniu alergenów nadwrażliwość na ciepło i dotyk zaczęły się cofać :Strach:
A tak to muzykoterapia,terapia behawioralna,logopeda bo mój ma dyslalie ekspresywną i opóźnienie mowy czynnej i biernej

dobrze ze wiecej dzieci nie masz bo bys na zakretach nie wyrobiła(bo masz tylko jedno dziecko prawda????)

annaxa
26-08-13, 10:51
Coś nam dziewczyny poznikały:Hmmm...:
beatrise,cukierkowa,gooosia agadra,octawia27 jesli kogos pominelam to z gory sory:)
piszcie co u was,co u dzieciaczkow!!!

betrisa
26-08-13, 18:43
u mnie wielki lęk, co to będzie w szkole. Odstawiliśmy na trochę leki żeby zobaczyć czy one faktycznie działają i chyba jednak tak, bo wrzaskliwy się zrobił strasznie, krzyczy o wszystko, więc wracamy chyba do nich. W czwartek mamy wizytę u psychiatry, zobaczymy co mu zapisze i co poradzi z dalszym działaniem diagnostycznym.
Kupiliśmy synkowi też biurko, wiadomo, w końcu do szkoły idzie i wiercił nam dziurę kiedy złożymy. Mówimy mu, że trzeba najpierw posprzątać, przygotować mu pokój itd. 6 rano Krystian wpada nam do sypialni ze słowami: posprzątałem pokój to montujemy biurko?:)
On do szkoły jest na razie pozytywnie nastawiony.

Cukierkova
27-08-13, 06:16
Hej :)

Betrisa Krystian patrze tez w goracej wodzie kąpany jak Filip.
jeszcze tylko kilka dni i szkola. F juz chodzi podjarany, doczekac sie nie moze. a mnie przeraza ilosc materialu do nauki.I nie podejscie Filipa. Moje zmeczenie, moje bycie samą ze wszystkim. Do tego cwiczenia, wyjazdy na si.
Do tego dojrzewa mi chyba chlopak. przynajmniej raz dziennie slysze "nie traktuj mnie jak dziecko". jak nie z ust F to z O.
F do tego jakis sie chyba bardziej obrazalski zrobił i wrazliwy. coś nie tak Oskar powie i ten juz placze. No strasznie mi sie to nie podoba. zjedzą go w tej szkole.
A i z Oskarem problemy sie zaczynają. Pyskowanie. czasami to serio serio mam ochote wyjsc i zostawić to wszystko w grom.


dziś z mezem mamy swoje swieto. 8 rocznica.. a on nadal ani razu dobrze pobity nie był :D

annaxa
27-08-13, 07:25
u mnie wielki lęk, co to będzie w szkole. Odstawiliśmy na trochę leki żeby zobaczyć czy one faktycznie działają i chyba jednak tak, bo wrzaskliwy się zrobił strasznie, krzyczy o wszystko, więc wracamy chyba do nich. W czwartek mamy wizytę u psychiatry, zobaczymy co mu zapisze i co poradzi z dalszym działaniem diagnostycznym.
Kupiliśmy synkowi też biurko, wiadomo, w końcu do szkoły idzie i wiercił nam dziurę kiedy złożymy. Mówimy mu, że trzeba najpierw posprzątać, przygotować mu pokój itd. 6 rano Krystian wpada nam do sypialni ze słowami: posprzątałem pokój to montujemy biurko?:)

On do szkoły jest na razie pozytywnie nastawiony.
i co faktycznie posprzatal???
kochany sie doczekac nie mogl

Hej :)

Betrisa Krystian patrze tez w goracej wodzie kąpany jak Filip.
jeszcze tylko kilka dni i szkola. F juz chodzi podjarany, doczekac sie nie moze. a mnie przeraza ilosc materialu do nauki.I nie podejscie Filipa. Moje zmeczenie, moje bycie samą ze wszystkim. Do tego cwiczenia, wyjazdy na si.
Do tego dojrzewa mi chyba chlopak. przynajmniej raz dziennie slysze "nie traktuj mnie jak dziecko". jak nie z ust F to z O.
F do tego jakis sie chyba bardziej obrazalski zrobił i wrazliwy. coś nie tak Oskar powie i ten juz placze. No strasznie mi sie to nie podoba. zjedzą go w tej szkole.
A i z Oskarem problemy sie zaczynają. Pyskowanie. czasami to serio serio mam ochote wyjsc i zostawić to wszystko w grom.


dziś z mezem mamy swoje swieto. 8 rocznica.. a on nadal ani razu dobrze pobity nie był :D

gratulacjie!!!
my 10ta melismy w maju,a ponad 13cie jak sie znamy:)
PS a coto znaczy ze popity nie byl???ze sie jeszcze nie upił???

Cukierkova
27-08-13, 12:57
i co faktycznie posprzatal???
kochany sie doczekac nie mogl


gratulacjie!!!
my 10ta melismy w maju,a ponad 13cie jak sie znamy:)
PS a coto znaczy ze popity nie byl???ze sie jeszcze nie upił???

dziekuje :0


z błędem napisalam. :D mialo byc pobity :D

betrisa
28-08-13, 18:30
mój też strasznie wrażliwy na wszystko co siostra powie, tylko,że on krzyczy wtedy. Poza tym maschizy typu,ze Ewa usiadła ne jego krzesło przy biurku i awantura,że teraz nieładnie mu pachniało chciał myś, zabrał je nawet do łazienki, albo wystarczy,że dotknie jego butelki z piciem, wrzask,że mu piła, opluła czy coś itd.. masakra. W szkole jak ktoś mu coś ruszy i on zacznie go kopać za to to nie będzie fajnie. Obawiam się jakiś takich sytuacji

annaxa
28-08-13, 19:53
mój też strasznie wrażliwy na wszystko co siostra powie, tylko,że on krzyczy wtedy. Poza tym maschizy typu,ze Ewa usiadła ne jego krzesło przy biurku i awantura,że teraz nieładnie mu pachniało chciał myś, zabrał je nawet do łazienki, albo wystarczy,że dotknie jego butelki z piciem, wrzask,że mu piła, opluła czy coś itd.. masakra. W szkole jak ktoś mu coś ruszy i on zacznie go kopać za to to nie będzie fajnie. Obawiam się jakiś takich sytuacji

oooo to u nas podobnie
jak Amela sie bawi nie wono jej ruszyc ani jednej zabawki ktora sobie ustawila
bo drze sie niemilosiernie i ciezko ja uspokoic
albo np babia Ameli powiedziala na platki z mlekiem groszki to tez byl powid do awantury,bo to nie groszki tylko platki i powiedz jej mamo!!!bo ona zle mowi!!
kiedys powiedzialam do niej KWIATUSZKUto tez sie darła ze ona nie jest kwiatuszkiem tylko Calineczka:Śmiech:
kurcze to nie jest smieszne...bo naprawde z byle czego jest czasem awantura
co mnie jeszcze niepokoi ze Amela sie od kazdego uwaza za gorsza,wszystkiego wszystkim zazdrosci
ostatnio kolezanka zerwala swojej corce z garba bluzke bo Amela tak rozpaczala ze chce taka:Wstyd:
noi masakra sie coraz wieksza robi na miescie
Amela sie wszystkiego boi...o matko ,musze leciec,bo teraz tez rozpacza ze dziewczynka z bajki ma ladniejsze wlosy od niej i jest wieksza od niej

betrisa
28-08-13, 20:05
no cóż lekko nie jest.Jutro mamy wizytę u psychiatry, zobaczymy jak nas dalej poikieruje

Cukierkova
28-08-13, 22:01
betrisa Filip tez tak ma ze Oskarowi nie pozwala dotknac swojej rzeczy, bo opluje, oslini, zarazi itd.. Ostatnio stwierdzil ze Oskarowi trzeba pokoj dobudowac, bo lozka za blisko stoją i bakterie przechodzą. no oblęd.

Zabawek ktorymi sie aktualnie bawi to nigdy nie bylo mozna ruszyc.Teraz to lajcik bbo gdy konczy zabawe upomnniany zbiera bajzel, a kiedyś?? mialo tak stac nawet kilka dni.. nie bylo mozna ruszyc, bo awantura taka ze wszyscy sąsiedzi slyszali.

co do tego placzu jeszcze.. dziś myslalam ze z siebie wyjde i stane obok. Godzine jeczał, na przemian z placzem bo jego zdaniem za wczesnie od kuzynki wyszlismy. syn kuzynki z F w klasie sie ucz i oni jak zrosnieci. Jasiek w domu miauczal swojej mamie ze on do Filipa chce, a Filip mi. zadne tlumaczenia ze 3 godziny dxziennie to chyba wystarczy im czasu na zabawe ze jutro pojdziemy albo oni do nas. I tak wył.

Nazywac Filipa inaczej niz po imieniu moge tylko ja. Ktoś inny sprobuje to awantura z placzem ze on przeciez Filip ma na imie a nie kotek, skarb, czy inny jakis. tlumacze zeby raz upomnial ze np nie lubi jak sie do niego inaczej zwraca ale nie plakał. Ze zyc mu nie dadzą w szkole jak zobaczą ze on taki miekki jest..
No ale tlumaczyc to ja sobie moge..

z O zaczynają sie problemy.. pyskuje, zdarza sie ze na zlosc robi,smieje sie w oczy z tego, I uwielbia draznic Filipa.. a ten znowu jakiejs alergii dostal wiekszej na brata. teraz leje go nawet za to ze Oskar jest w domu.

annaxa
29-08-13, 07:31
betrisa Filip tez tak ma ze Oskarowi nie pozwala dotknac swojej rzeczy, bo opluje, oslini, zarazi itd.. Ostatnio stwierdzil ze Oskarowi trzeba pokoj dobudowac, bo lozka za blisko stoją i bakterie przechodzą. no oblęd.

Zabawek ktorymi sie aktualnie bawi to nigdy nie bylo mozna ruszyc.Teraz to lajcik bbo gdy konczy zabawe upomnniany zbiera bajzel, a kiedyś?? mialo tak stac nawet kilka dni.. nie bylo mozna ruszyc, bo awantura taka ze wszyscy sąsiedzi slyszali.

co do tego placzu jeszcze.. dziś myslalam ze z siebie wyjde i stane obok. Godzine jeczał, na przemian z placzem bo jego zdaniem za wczesnie od kuzynki wyszlismy. syn kuzynki z F w klasie sie ucz i oni jak zrosnieci. Jasiek w domu miauczal swojej mamie ze on do Filipa chce, a Filip mi. zadne tlumaczenia ze 3 godziny dxziennie to chyba wystarczy im czasu na zabawe ze jutro pojdziemy albo oni do nas. I tak wył.

Nazywac Filipa inaczej niz po imieniu moge tylko ja. Ktoś inny sprobuje to awantura z placzem ze on przeciez Filip ma na imie a nie kotek, skarb, czy inny jakis. tlumacze zeby raz upomnial ze np nie lubi jak sie do niego inaczej zwraca ale nie plakał. Ze zyc mu nie dadzą w szkole jak zobaczą ze on taki miekki jest..
No ale tlumaczyc to ja sobie moge..

z O zaczynają sie problemy.. pyskuje, zdarza sie ze na zlosc robi,smieje sie w oczy z tego, I uwielbia draznic Filipa.. a ten znowu jakiejs alergii dostal wiekszej na brata. teraz leje go nawet za to ze Oskar jest w domu.

oooo dobrze tu napisalas,moj Alan tez uwielbia dokuczac Ameli
bo wie ze przez byle powod sie denerwoje
a potem z kolei ja jestem wkurzona,bo co ja rusza/drazni
przeciez potem na mnie spada uspakajanie jej:Foch:

Cukierkova
29-08-13, 09:10
[/B]

oooo dobrze tu napisalas,moj Alan tez uwielbia dokuczac Ameli
bo wie ze przez byle powod sie denerwoje
a potem z kolei ja jestem wkurzona,bo co ja rusza/drazni
przeciez potem na mnie spada uspakajanie jej:Foch:


no wlasnie.. Czasami mam wrazenie ze on nie tyle Filipowi chce dokuczyc a Mi.

annaxa
29-08-13, 16:03
no wlasnie.. Czasami mam wrazenie ze on nie tyle Filipowi chce dokuczyc a Mi.

a mnie z kolei wydaje sie ze moj Alan uwaza sie za lepszego
ciagle by tylko sie przechwalal ze on jest lepszy w tym czy owym a ona placze
nie wiem:(
nie akceptuje jej czy co???co on chce osiagnac???
jak z nim rozmawiam to mowi ze nie chcial zdenerwowac Amelki,ze ja kocha i sie to wiecej nie powtorzy...do nastepnego razu:(
kurde mam stresa,bo dowiedzialam sie co to za nauczycielka bedzie uczyla Amele
ciagle tylko nazeka ze jest zmeczona noi raz widzialam ja w akcji na korytarzu jak darła morde na dziecko bo upadlo mu jablko...a to taki maluch byl,stal bidny nad tym jabłkiem i nie wiedzial podnosci czy nie,aa ona na niego ,,co stoisz podnoś to biegiem''
kuuuuuuurde!!!!!jak pech to pech,oby nie bylo tak zle jak mysle

Cukierkova
29-08-13, 16:26
Mojej kuzynki syn tez taki przechwalający sie.
Ze on to czy tamto umie, ze on sie na wszystkim zna, ze lepiej od Filipa robi to czy tamto, ze tu i tu pojedzie.. Tylko ze w tym "naszym " przypadku widze ze J zazdrosci Filipowi wielu rzeczy. Chociazby tych wyjazdów.Ze F jak nie na wakacje to na weekend jedzie gdzies, ze byl w Warszawie, w Toruniu, Gdansku,nad morzem 2 tygodnie, ze zabieram go do sali zabaw, czy nawet na rajd po plachach zabaw. A J niestety nie jezdzi nigdzie bo raz ze rodzice czasu nie mają, 2 nawet chyba nie probują go miec dla dzieci.

a co do nauczycielki.. ja bym na zapas powiedziala ze nie toleruje tego jak obca osoba krzyczy na moje dziecko. nie wazne z jakiego powodu. I ze jak sie dowiem ze taki incydent mial miejsce to moge być bardzo nieprzyjemna.I ze dziecko mi na pewno powie czy ktoś sie na nie drze, czy szarpie czy cokolwiek innego robi..

I codziennie po szkole bym wypytywala czy przypadkiem ktoś mu nie ublizal, czy pani nie krzyczala itd...

annaxa
29-08-13, 17:38
no cóż lekko nie jest.Jutro mamy wizytę u psychiatry, zobaczymy jak nas dalej poikieruje
beatrise i jak po wizycie???
co tam sie ciekawego dowiedzialas???

Mojej kuzynki syn tez taki przechwalający sie.
Ze on to czy tamto umie, ze on sie na wszystkim zna, ze lepiej od Filipa robi to czy tamto, ze tu i tu pojedzie.. Tylko ze w tym "naszym " przypadku widze ze J zazdrosci Filipowi wielu rzeczy. Chociazby tych wyjazdów.Ze F jak nie na wakacje to na weekend jedzie gdzies, ze byl w Warszawie, w Toruniu, Gdansku,nad morzem 2 tygodnie, ze zabieram go do sali zabaw, czy nawet na rajd po plachach zabaw. A J niestety nie jezdzi nigdzie bo raz ze rodzice czasu nie mają, 2 nawet chyba nie probują go miec dla dzieci.

a co do nauczycielki.. ja bym na zapas powiedziala ze nie toleruje tego jak obca osoba krzyczy na moje dziecko. nie wazne z jakiego powodu. I ze jak sie dowiem ze taki incydent mial miejsce to moge być bardzo nieprzyjemna.I ze dziecko mi na pewno powie czy ktoś sie na nie drze, czy szarpie czy cokolwiek innego robi..

I codziennie po szkole bym wypytywala czy przypadkiem ktoś mu nie ublizal, czy pani nie krzyczala itd...

kurcze co do nauczycielki to nie wiem jak bedzie jestem negatywnie nastawiona i naprawde mam cykora:(
a co do naszych dzieciakow to kurde ile by sie czlowiek nie staral,tlumaczyl to i tak jest zle
ja mam czasem wrazenie ze im wiecej sie staram tym one bardziej mnie wykorzystuja,w sesie biora mnie na litosc bo wiedza ze miekka jestem

betrisa
29-08-13, 18:40
no nie no, kto jak kto ale nauczycielka powinna trzymać nerwy na wodzy. naszego krystiana to przedszkolanka niestety ale biła i ciagnęła za włosy. Zdecydowanie za łagodnie zareagowaliśmy, no ale ją zwolnili po cichu.
A u nas nic nowego. Poszłam też do poradni gdzie diagnozują aspergera. Powiedzieli mi żeby w październiku zadzwonić i umówić się na pierwsze konsultacje. Jak nie zdiagnozują aspergera, choć psychiatra jest święcie przekonana że to to, to mogę wystąpić w starej poradni o przedłużenie.

annaxa
29-08-13, 21:05
dziewczyny a ja mam takie pytanie
czy nasze dzieci juz zawsze beda inne???
spotkaliscie dorosłego człowieka ze spektrum autyzmu po ktorym byscie nie poznały przypadłosci???
powiem wam ze czasem jakos tak normalnie do tego wszystkiego podchodze a innym czuje sie jak bym dopiero co usłyszala diagnoze
jest mi ciezko
i zastanawiam sie jaka Amela bedzie
jak sobie poradzi teraz w szkole,ona chce sie bawic z dziecmi,ale one jakos jej unikaja,bo nie chca sie bawic wylacznie na jej zazadach,słuchac wymuszen z jej strony:(
czesto słysze''ona sie z nami nie bawi''
to boli!!!
wiec tym bardziej bym chciala wiedziec czy tak bedzie cały czas,czy juz zawsze kazdy ja bedzie odtracał???
parzyl jak na dziwadło???

beatrise dobrze ze zdrobicie wreszcie diagnoze
powodzenia!

Cukierkova
30-08-13, 06:04
Annaxa Filip tez sie bawic nie umial Był w wieku Amelii szedł do p-la i byl dramat. Bo on nie rozumial dlaczego dzieci z nim nie chcą sie bawić a one wlasnie nie rozumialy dlaczego Filip nie potrafi bawić sie tak jak one.
Mialam to szczescie ze moja mama w p-lu uczyla w F grupie. I ona i ja tlumaczyluysmy Filipowi, niektorym kolegom ( z mamami ktorych sie bardziej kumplowalam, ze moglam bez problemu wytlumaczyc na czym polega innosc Filipa a one nie patrzyly na mnie jakbym gwalcila dziecko ).Za kazdym razem calą droge do p-la wertowalam z nim ze jak chce sie bawić to niech pyta dzieci czy moze dolączyc, w co sie bawią, na czym polega zabawa, itd.. ale tez ze jak np zaczynają z kolegami bawic sie w cos nowego to tez bawili sie na jego zasadach.Zeby nie zawsze sie na wszystko zgadzal, ze czasami moze być tak jak on chce.

No i zaczelo dzialac.
Teraz Po F nie widac autyzmu, czy czekolwiek innego co by moglo sklaniac do podejrzen ze rozni sie od typowego 8 latka.

U mojej kuzynki na wakacje bylo jej kuzynostwo. Jakie bylo ich zdziwienie jak przypadkiem im sie wygadalam ze F orzeczenie ma, ze autyzm itd.w sumie to i w instytucie powiedzieli ze F albo jest zdrowy a orzeczenie mam za oplatą albo tak dobrze wyprowadzony.I ze w doroslym zyciu po chorobie sladu nie bedzie.
Doroslych autystów nie znam.albo znam a niewiem ze autyzm mają.

Matko dziewczyny jeszcze weekend i rok szkolny. Jak ja sie ciesze.. przynajmniej pol dnia cisza bedzie.
A jutro mamy wesele :) mam 6 sukienek i mam problem w ktorej isc.. ale chyba juz zdecydowalam sie na 1.. chyba ze zmienie zdanie hahha.

annaxa
30-08-13, 07:47
Annaxa Filip tez sie bawic nie umial Był w wieku Amelii szedł do p-la i byl dramat. Bo on nie rozumial dlaczego dzieci z nim nie chcą sie bawić a one wlasnie nie rozumialy dlaczego Filip nie potrafi bawić sie tak jak one.
Mialam to szczescie ze moja mama w p-lu uczyla w F grupie. I ona i ja tlumaczyluysmy Filipowi, niektorym kolegom ( z mamami ktorych sie bardziej kumplowalam, ze moglam bez problemu wytlumaczyc na czym polega innosc Filipa a one nie patrzyly na mnie jakbym gwalcila dziecko ).Za kazdym razem calą droge do p-la wertowalam z nim ze jak chce sie bawić to niech pyta dzieci czy moze dolączyc, w co sie bawią, na czym polega zabawa, itd.. ale tez ze jak np zaczynają z kolegami bawic sie w cos nowego to tez bawili sie na jego zasadach.Zeby nie zawsze sie na wszystko zgadzal, ze czasami moze być tak jak on chce.

No i zaczelo dzialac.
Teraz Po F nie widac autyzmu, czy czekolwiek innego co by moglo sklaniac do podejrzen ze rozni sie od typowego 8 latka.

U mojej kuzynki na wakacje bylo jej kuzynostwo. Jakie bylo ich zdziwienie jak przypadkiem im sie wygadalam ze F orzeczenie ma, ze autyzm itd.w sumie to i w instytucie powiedzieli ze F albo jest zdrowy a orzeczenie mam za oplatą albo tak dobrze wyprowadzony.I ze w doroslym zyciu po chorobie sladu nie bedzie.
Doroslych autystów nie znam.albo znam a niewiem ze autyzm mają.

Matko dziewczyny jeszcze weekend i rok szkolny. Jak ja sie ciesze.. przynajmniej pol dnia cisza bedzie.
A jutro mamy wesele :) mam 6 sukienek i mam problem w ktorej isc.. ale chyba juz zdecydowalam sie na 1.. chyba ze zmienie zdanie hahha.

cukierkova powiem ci ze pocieszylas mnie,ranny ptaku
ja dopiero co oko otworzylam a ty juz od 7dmej szalejesz hehehe

powiem ci ze po mojej Ameli tez nie widac ze ma autyzm
nie jest ''uciazliwa dla'' oka dla przypadkowych przechodniow,czy dla osob ktorzy rozmawiaja z nia ,sa uprzejmi ...ona jest do tego przyzwyczajona i zachowuje sie jak kazda inna urocza ,grzeczna dziewczynka
problem jest przy blizszym kontakcie
i szczerze jak bym tak sie zastanowila to gdyby nie to ze mala nie lubi zmian,noi ta zabawa o ktorej teraz rozmawiamy,trzepotanie raczkami,noi fiksacjie/paplanie ''bez sensu'' o tym co tak jej w glowie siedzi...to poza tym chyba wszystko jest ok:Hmmm...:
byly u mnie ostatnio dziewczyny z forum i jedna ktora przygladala sie bardziej Ameli tez mowila ze nie widac po niej autyzmu...padaczki tez nie widac,a jest...

aaaa i pewnie troche dziwnie wyglada na ulicy bo zatyka uszy na widok psa czy wiekszych/głosniejszychg samochodow
kiedys tez bylismy na poczcie i te pieczatki nieszczesne ja przestraszyly,a jedna ta na poczcie mowi do mnie co pani zrobila dziecku ze tak sie boi!!nosz ku... ale mnie wkur...

betrisa
30-08-13, 16:25
ja myślę,że chodzą sobie tacy niezdiagnozowani dorośli iżyją normalnie a otoczenie po prostu się oswaja,że ten typ tak ma. Najwięcej pewnie aspergerów, czasem myślę,że mój małżonek jest aspergerem, bo jest tak mało elastyczny,że mnie szlak czasem bierze.
ten typ dobrze się sprawdza jako programista, siedzi w tych swoich szlaczkach i spoko.

Ja się wcale nie cieszę szkołą, raz że sama wracam do roboty i już jest mi na myśl niedobrze, dwa jak to moje dziecko się odnajdzie. Ciekawe,że w ogóle się nie martwię córą jak jej będzie w nowym przedszkolu. To dziwne ale mam wewnętrze przekonanie,że ta sobie wszędzie da radę, jest taka rezolutna i towrazyska i zaraz sobie znajduje dzieci do zabawy i zarządza;) Choć chyba skupiając sie na synu jej za dużo odpuszczam i pozwalam.

Octavia27
30-08-13, 20:19
U nas jak na razie spokój czekamy na decyzje w spawie nauczania indywidualnego oraz czekamy na termin terapii sensorycznej pozostanie nam tylko zakup książek ale póki co nie mamy konkretnie podanych z jakich będzie korzystać

annaxa
31-08-13, 07:16
ja myślę,że chodzą sobie tacy niezdiagnozowani dorośli iżyją normalnie a otoczenie po prostu się oswaja,że ten typ tak ma. Najwięcej pewnie aspergerów, czasem myślę,że mój małżonek jest aspergerem, bo jest tak mało elastyczny,że mnie szlak czasem bierze.
ten typ dobrze się sprawdza jako programista, siedzi w tych swoich szlaczkach i spoko.

Ja się wcale nie cieszę szkołą, raz że sama wracam do roboty i już jest mi na myśl niedobrze, dwa jak to moje dziecko się odnajdzie. Ciekawe,że w ogóle się nie martwię córą jak jej będzie w nowym przedszkolu. To dziwne ale mam wewnętrze przekonanie,że ta sobie wszędzie da radę, jest taka rezolutna i towrazyska i zaraz sobie znajduje dzieci do zabawy i zarządza;) Choć chyba skupiając sie na synu jej za dużo odpuszczam i pozwalam.
:Śmiech::Śmiech:
ja mojemu tez wytykam autyzm
bo tez jakis dziwny jest
jak sie na cos nastawi to msi byc tak i juz
a jak juz naprawde musimu zmienic plany to złyyyy!!
ale mu nie popuszczam jak trzeba cos warzniejszego to trzeba i mu tlumcze,czego sie denerwuje,ze tak bedzie lepiej itp
niestety nie da sobie przedlumczyc,dopiero jak mu przejdzie powtarza dokladnie to samo co ja mu powiedzialam:roll::Śmiech:
aaaa siebie nie podejrzewasz???:Hyhy:

U nas jak na razie spokój czekamy na decyzje w spawie nauczania indywidualnego oraz czekamy na termin terapii sensorycznej pozostanie nam tylko zakup książek ale póki co nie mamy konkretnie podanych z jakich będzie korzystać
octavia dobrze ze cos sie dzieje
fajnie ze załatwiłas integracjie,nie wiesz ile bedziecie mieli godzin w miesiacu???
ja tez jestem ciekawa ile dadza nam w tym roku:Hmmm...:

Octavia27
31-08-13, 07:29
Przyznają 6 godzin z tym że ja mam dobry układ ze szkołą i córka może przebywać na zajęciach z klasą tyle ile uda jej się wytrzymać czasem jest to 5 godzin w jednym dniu czasem 3 jest jej ciężko usiedzieć.

betrisa
01-09-13, 18:28
annaxa, no co ty siebie;)? Nigdy w życiu! Z resztą psychiatra jak byłam z synem, to coś takiego powiedziała,że ja prawidłowo nawiązuje relacje ale mąż?.. I wypytywała go czy miał w dzieciństwie kolegów itd.. Oczywiście on się oburzał potem już jak wyszliśmy,że czego ona od niego chce!!! ;) Ja zawsze byłam nerwowa ale nigdy nie tak żeby mieć problemy z nauką czy wysiedzeniem w ławce. Już jak poszłam do 1 klasy umiałam i lubiłam czytać i pisać, mąż jest za to dyslektyk i też umysł bardzo ścisły. Jakby tak patrzyć dziedzicznie to nerwus jest pewnie troche po mnie, a taki ciężki jeżeli chodzi o te zachowania sztywne to po mężu.

Jak wasze i dzieci emocje w związku z jutrzejszym powrotem?

ja już chcę wakacji;) żeby ten rok minął. W zeszłym zaczęły mi normalnie chyba z nerwów włosy siwieć.

Cukierkova
01-09-13, 19:06
Hejka.

Annaxa, Betrisa ja tez u swego chlopa podejrzewam ze nie wszystko z nim ok :D nadpobudliwy jest bardzo. A czepia sie do F ze ten jakby mial baterie w zadku. Nerwus gorszy niz ja, a ja to ponoć wulkan chodzący.

Jak okazalo sie ze F ma autyzm, zaczelam stosowac rady psychologa odnosnie informowania mlodego co gdzie o ktorej.. ze ma plan dnia ( prezy okazji i Ł i ja i Oskar ) to i Ł zdrowszy jakis. No jak wie co kiedy ma zrobić, co po czym ma być to wyciszony taki..

Jak kiedys psycholozka do Ł sama powiedziala ze on powinien coś ze swoimi nerwami zrobić ( bywa ze nie potrafi sam sie uspokoic jak npchlopcy wymykają mu sie spod kontroli ) to sie na mnie obrazil bo ja go nie obronilam.



My po weselu. fajnie bylo, F wytrzymal do 2 w nocy. Oskar skonczyl sie ok 22.30.
nogi mi tak bolą, ze czuje jak mi piety pulsują. I zmeczona okrutnie jestem, spalam az 4 godziny.


a co do jutrzejszego dnia. F zadowolony, bo w koncu codziennie bedzie widzial sie z kolegami.i F nawet szkole lubi..

annaxa
02-09-13, 06:34
Hejka.

Annaxa, Betrisa ja tez u swego chlopa podejrzewam ze nie wszystko z nim ok :D nadpobudliwy jest bardzo. A czepia sie do F ze ten jakby mial baterie w zadku. Nerwus gorszy niz ja, a ja to ponoć wulkan chodzący.

Jak okazalo sie ze F ma autyzm, zaczelam stosowac rady psychologa odnosnie informowania mlodego co gdzie o ktorej.. ze ma plan dnia ( prezy okazji i Ł i ja i Oskar ) to i Ł zdrowszy jakis. No jak wie co kiedy ma zrobić, co po czym ma być to wyciszony taki..

Jak kiedys psycholozka do Ł sama powiedziala ze on powinien coś ze swoimi nerwami zrobić ( bywa ze nie potrafi sam sie uspokoic jak npchlopcy wymykają mu sie spod kontroli ) to sie na mnie obrazil bo ja go nie obronilam.



My po weselu. fajnie bylo, F wytrzymal do 2 w nocy. Oskar skonczyl sie ok 22.30.
nogi mi tak bolą, ze czuje jak mi piety pulsują. I zmeczona okrutnie jestem, spalam az 4 godziny.


a co do jutrzejszego dnia. F zadowolony, bo w koncu codziennie bedzie widzial sie z kolegami.i F nawet szkole lubi..

:Wow!:
super!!!!
a moje dzieci tez chca isc,zwlaszcza Alan bo za Kaja z klasy zatesknil:Hyhy:
a Amela mowi ze bedzie tesknic,ze lubi w domu...ale sie cieszy,nie jest najgorzej:)

annaxa
02-09-13, 06:40
Przyznają 6 godzin z tym że ja mam dobry układ ze szkołą i córka może przebywać na zajęciach z klasą tyle ile uda jej się wytrzymać czasem jest to 5 godzin w jednym dniu czasem 3 jest jej ciężko usiedzieć.
:Hmmm...:
piszesz o zajeciach w szkole???ze moze sobie posiedziec???
a integracjie sesoryczna zalatwialas prywatnie???
coza za duza zeby na wczesne wspomaganie chodzila:Hmmm...:

annaxa, no co ty siebie;)? Nigdy w życiu! Z resztą psychiatra jak byłam z synem, to coś takiego powiedziała,że ja prawidłowo nawiązuje relacje ale mąż?.. I wypytywała go czy miał w dzieciństwie kolegów itd.. Oczywiście on się oburzał potem już jak wyszliśmy,że czego ona od niego chce!!! ;) Ja zawsze byłam nerwowa ale nigdy nie tak żeby mieć problemy z nauką czy wysiedzeniem w ławce. Już jak poszłam do 1 klasy umiałam i lubiłam czytać i pisać, mąż jest za to dyslektyk i też umysł bardzo ścisły. Jakby tak patrzyć dziedzicznie to nerwus jest pewnie troche po mnie, a taki ciężki jeżeli chodzi o te zachowania sztywne to po mężu.

Jak wasze i dzieci emocje w związku z jutrzejszym powrotem?

ja już chcę wakacji;) żeby ten rok minął. W zeszłym zaczęły mi normalnie chyba z nerwów włosy siwieć.

ja niestety i siebie podejrzewam:Śmiech:
raczej napewno cos nie tak bylo ze mna w dziecinstwie
zawsze bylam bardzo ''niesmiala'',słabsza,zamknieta co prowokowalo dzieci do zaczepek
towarzyska to tez za bardzo nie bylam
mialam problemy z jedzeniem itp sprawy
ale coz poradzilam sobie chociaz mi nikt nie pomogl...Amela jest w lepszej sytuacji

Cukierkova
02-09-13, 15:09
heja

F chcial dziś isc sam na rozpoczęcie roku. Bo z mamą to male dzieci chodzą i byl bardzo zawiedziony ze z nim jdnak poszlam.
Ma nową panią wspomagającą.Bo tamta za 2 m-ce rodzi.Obecna z przygotowaniem do autystów, kojarzy F ze szkoly.. moja mama ją w zerowce uczyla.. mysle ze zle nie bedzie.


O zaprowadzony rano do p-la kazal mi juz isc. Ze on plakac niema zamiaru, tylko czeka na Klaudie ( koezanke ) i bedzie mocno zajety. Ja mu do nieczego potrzebna nie jestem. No i poszlam.. co bede dziecku obciach robić :)


Jutro juz mam zebranie u Oskara, za 2 tygodnie u Filipa.

betrisa
02-09-13, 15:41
my też po debiucie podwójnym. W szkole Krystian taki zalękniony trochę, a potem odreagował wrzaskami oczywiście. Nasza córa, jak ją poszliśmy odebrać z przedszkola oczywiście pretensje- a czemu tak szybko, ja chciałam być bardzo długo;)
No cóż, byle tylko nie reagował tak ciągle krzykiem, moze wspomagająca jakoś go będzie wyciszać, mam nadzieję.

annaxa
03-09-13, 08:55
hej:)
ja juz jestem padnieta i mam dosyc szkoły:Śmiech:
ale dziwnie w domu tak cicho!!!

betrisa
03-09-13, 21:08
ja też mam dość jak nam przyszło stado takich maluszków, co to nie wiedzą ani jak się nazywają ani podstawowych rzeczy i tylko co drugie ryk,że do mamy... Masakra. Przedszkole przyszło do szkoły, a tu nie ma warunków tak naprawdę. Przynajmniej u nas. Minie trochę zanim te sierotki się odnajdą w tym wszystkim.

Cukierkova
04-09-13, 04:44
hellol


a ja tam lubie wrzesien, lubie rok szkolny. Narazie odpoczywam po wakacjach :D

Betrisa u nas w p-lu tez ryk. najmlodsza grupa daje koncert. ale to 3 latki.. chociaz i u Oskara w grupie ktoś tam poplakiwał, a O biedny niewiedzial co ma zrobićto zapytal pani czy on moze poplakac z nimi.

Wczoraj bylo zebranie w p-lu.

I musze do szkoly jechac. Sie przypomniec.. Wczoraj zeby nie moja mama F by do autokaru nie poszedł. Na swietlicy został. Niewiem jakim cudem, czy on niewidzialny, gdzie wspomagająca w tym czasie byla.

betrisa
05-09-13, 18:14
jak tam u was? U nas dzisiaj lepiej. Rano Krystian nie chciał iść do szkoły ale po lekcjach babka powiedziała,żeby się nie martwić, bo grafomotorycznie to cała klasa jest kiepska, więc nie odstaje jakoś szczególnie. No ale faktycznie stwierdziła,że ciężko u niego z chęcią do robienia, bo poprostu w ogóle nie wierzy,że da radę się nauczyć tego rysowania, takich graficznych rzeczy- to jego największy problem.Poza tym dostał dodatkowe godz. rewalidacji. Dzisiaj też w lepszym humorze po szkole.

Cukierkova
05-09-13, 19:49
u nas ok.

F jeszcze "problemów" nie sprawia. dziś bylam w szkole, na rozmowie co ma miec na indywidoalnych zajciach. Ja mowilam co ma miec.Jakos w tym roku to ja mam ochote dyktowac nauczycielom co mają robić z F :D Do szkoly F checią chodzi. On ją lubi!!! Ciekawe ile jeszcze czasu te lubienie bedzie trwalo ?/ no ale oby jak najdluzej.

Obecnie ja delektuje sie ciszą. uwielbiam te chwile kiedy nikt za mną nie lazi, nikt do mnie trajkocze, kiedy moge zatesknić za tymi szogunami.

Jutro w koncu na SI jedziemy.

annaxa
06-09-13, 09:34
a u nas nie bardzo:Foch:
bo okazalo sie ze jednak nie bedziemy mieli w szkole zadnych dodatkowych zajec,ze to podobno od pierwszej klasy mozna dostac tak???
wiecie cos na ten temat???
pani pedagog prosila bym zadzwonila do PPP i zapytala...ale zdaje mi sie ze jesli dostalismy orzeczenie o potrzebie wczesnego wspomagania,to orzeczenie o potrzebie wczesnego krzetałacenia dosteje sie własnie kiedy dziecko idzie do szkoly


co do wczesnego
to si mamy tylko raz w tygodniu i zamiast logopedy dostalismy psychologa
zaczynamy od poniedzialku
aaa Pani ktora uczy Amelke w szkole nie jest taka straszna jak myslalam
a w recz przeciwnie złota z niej kobieta-naprawde!!!
oby tylko tak zostało

Cukierkova
06-09-13, 19:47
Filip mial i wczesne wspomaganie i ksztalcenie specjalne. Dopiero jak poszedł do 1 klasy wspomaganie mu zabrali, tzn nie dostal kolejnego bo ono jest dla przedszkolaków.
Tak wiec zasowaj do pppp wypelnić wniosek i wyprosić o jak najszybsze ustalenie wizyty z zaznaczenie ze to na tydzien temu potrzebne jest.

Olinja
06-09-13, 19:57
my z SI narazie zrezygnowaliśmy bo zaburzenia SI,uwaga! były wywołane u Nas alergiami :Strach:niemożliwe a jednak,po wycofaniu alergenów nadwrażliwość na ciepło i dotyk zaczęły się cofać :Strach:
A tak to muzykoterapia,terapia behawioralna,logopeda bo mój ma dyslalie ekspresywną i opóźnienie mowy czynnej i biernej

Czy ktoś: terapeuta, lekarz tak stwierdził? Generalnie alergia daje nadpobudliwość i może powodować nad lub podwrażliwości w różnych układach sensorycznych, również odbija swoje na układzie nerwowym. Trzeba leczyć alergię ale za jakiś czas warto powtórzyć diagnozę SI. Nie sądzę by rezygnacja jeżeli mieliście zdiagnozowane konkretne odchylenia było dobrym pomysłem.

Mam dzieci, które są alergikami, alergia jest leczona, dzieci te potrzebują właściwiej stymulacji bo właśnie alergia wszystko rozwala.

Octavia27
07-09-13, 10:09
U nas gonitwy za nauczaniem ciąg dalszy jesteśmy po badaniach w PPP i cierpliwie czekamy na decyzje póki co Zuzia ma jeszcze orzeczenie o kształceniu specjalnym zajęcia w szkole podobają się małej chętnie wstaje na zajęcia jest pogodna .Po za tym znamy już wyniki z Rezonansu Magnetycznego no i te już nie są takie zadowalające zlecono nam markery nowotworowe czekamy jeszcze na Konsultacje z Neurochirurgiem.

annaxa
11-09-13, 10:22
Hej dziewczyny
ale wciekla jestem od poniedzialku
na wczesnym maja ograniczone srodki na dzieci i polaczyli je w pary,
kuuurde!!!!
na zajeciach z psychologiem no to jeszcze super,bo Amelka i jej autystyczna kolzanka z zajec,napewno skozystaja,naucza sie jak wspopracowac razem,ze trzeba czasem czekac na swoja kolei itp
ale na integracji sensorycznej!!!
no to byla porazka
Amelka grzeczniejsza,mniej skupiala na sobie uwage niz rozchasana Zosia
w konsekwencji mniej skorzystala z tych 45minutowych zajec :(

annaxa
12-09-13, 08:23
opowiam wam cos
co dzien Amela przychodzila do domu po szkole opowiaala ze ja Julka poszczypala i znow i znow i znow
w koncu sie wkurzylam i skoro pani uwagi nie dzialaja postanowilam do niej pojsc
bo jak to co dzien ja ktos szczypal bedzie???
a ona mi potem w domu Jowi szczypie
no wiem tlumacze pani w czym problem,ona na mnie wielkie oczy
i mowii do mnie;
-ja bym z chcecia upomniala Julke,tylko problem w tym ze my nie mamy w klasie Julki



opowiedzialam mojemy G.przez telefon dobra minute sie do mnie nie odzywal,tak go zatkalo

betrisa
12-09-13, 20:22
no tak, pewnie cię to martwi. Nie dziwię się. Hm nie wiem co tu doradzić.
A u mnie codzienne męczarnie z praca domową. Mój dzieć nie ma ochoty jej robić i zanim wreszcie wszystko zrobi to mija kilka godzin. A to proste rzeczy, wiadomo grafomotoryka przed pisaniem. A w szkole generalnie widać,że jest zaopiekowany.

Cukierkova
13-09-13, 06:09
heja.

Z tego co piszecie to ja mam lajcik z F. Wymyslonych kolegów niema, U niego raczej w drugą strone jest schiz.. bywalo tak ze chcial lac Oskara bo ten jak sie bawil to z wymyslonym kolegą. np autami, oba poruszane Oskara reką no ale przeciez skoro jednym autem jezdzi Oskar to drugim kto?? Do F nie docieralo ze to tylko zabawa. powoli zaczyna to akceptowac.. a nawet kilka razy sam sie tak bawił.


z lekcjami problemu niema. F lubi je odrabiac, robi to zaraz po przyjsciu ze szkoly, nie ma jeku, placzy czy fochów ze niechce. W tamtym roku byl jek jak bylo duzo czytania. haaa.. byla nawet awantura i krzyk i wszystko inne ( bardziej z mojej strony bo mi nerwy wysiadaly ). no ale teraz narazie jest luz.

dziś na SI jedziemy, ja wczoraj @ dostalam czuje sie jakb mnie ktoś skopał. boli mnnie wszystko, nawet na wmioty rwie. no koszmar. do tego pogoda jak w horrorze. niewiem jak jak ten wyjazd przezyje.

annaxa
13-09-13, 11:01
heja.

Z tego co piszecie to ja mam lajcik z F. Wymyslonych kolegów niema, U niego raczej w drugą strone jest schiz.. bywalo tak ze chcial lac Oskara bo ten jak sie bawil to z wymyslonym kolegą. np autami, oba poruszane Oskara reką no ale przeciez skoro jednym autem jezdzi Oskar to drugim kto?? Do F nie docieralo ze to tylko zabawa. powoli zaczyna to akceptowac.. a nawet kilka razy sam sie tak bawił.


z lekcjami problemu niema. F lubi je odrabiac, robi to zaraz po przyjsciu ze szkoly, nie ma jeku, placzy czy fochów ze niechce. W tamtym roku byl jek jak bylo duzo czytania. haaa.. byla nawet awantura i krzyk i wszystko inne ( bardziej z mojej strony bo mi nerwy wysiadaly ). no ale teraz narazie jest luz.

dziś na SI jedziemy, ja wczoraj @ dostalam czuje sie jakb mnie ktoś skopał. boli mnnie wszystko, nawet na wmioty rwie. no koszmar. do tego pogoda jak w horrorze. niewiem jak jak ten wyjazd przezyje.

hehehe z @ faktycznie koszmar i ja ostatnio mam...a moze i dłuzej niz ostatnio:Hmmm...::Śmiech:
tez skopana,sponiewierana,bez sil...

betrisa
13-09-13, 18:34
ja za to chora, lecę na lekach ale mi lepiej. Mój ma problemy z motoryką stąd ta niechęć do robienia. No i ja też nie zawsze mam nerwy na wodzy. Ile przecież można wszystko próbować obrócić w zabawę. Dzisiaj miał matematyczne rzeczy więc lepiej poszło.

Cukierkova
13-09-13, 18:53
betrisa nie jestes sama z tymi slabymi nerwami.
Ja sie czasami sobie dziwie ze lysa nie chodze po odrabianiu lekcji z F, po tlumaczeniu wielu rzeczy.


wykorkuje.tyle krwi ze mnie dziś uszlo ze dziwie sie skąd to tyle tego??

I na spacerze bylam z chlopakami. lalo jak cholera.. no ale chcieli. tzn O chcial.. F trzeba ostatnio silą, wyciągac, pogrozić troche. A i wtedy jest jek ze mu ciezko, ze zimno, ze on do Jasia chce, ze bajka.

annaxa
21-09-13, 15:26
http://www.wsp.krakow.pl/konspekt/konspekt5/koss.html

annaxa
23-10-13, 18:14
U nas gonitwy za nauczaniem ciąg dalszy jesteśmy po badaniach w PPP i cierpliwie czekamy na decyzje póki co Zuzia ma jeszcze orzeczenie o kształceniu specjalnym zajęcia w szkole podobają się małej chętnie wstaje na zajęcia jest pogodna .Po za tym znamy już wyniki z Rezonansu Magnetycznego no i te już nie są takie zadowalające zlecono nam markery nowotworowe czekamy jeszcze na Konsultacje z Neurochirurgiem.

Octavia noi co z tymi markerami???
jestescie juz po czy jeszcze czekacie???

annaxa
23-10-13, 18:16
Hej dziewczyny:)
cos nam watek spadl w dol za bardzo to go ratuje:)
poszcie koniecznie co u was???
cukierkova chcialam ci z całego serca podziekowac,ze podpowiedzialas mi ze nalezy sie nauczanie specjalne mojej Ameli
jest juz po komisji i czekamy na orzeczenie:)
jestem dobrej mysli ibardzo sie ciesze:)

Octavia27
23-10-13, 18:26
Witam tak u nas markery wyszły w normie jesteśmy po konsultacji Neurochirurgicznej i tu mamy info że torbiel nie wymaga interwencji Neurochirurga to dla nas bardzo dobra wiadomość jednak dostaliśmy tym samym zalecenie żeby z córką pójść na konsultacje do ortopedy z nogą lewą bo w dalszym ciągu jest ona przykrótka

annaxa
23-10-13, 18:42
Witam tak u nas markery wyszły w normie jesteśmy po konsultacji Neurochirurgicznej i tu mamy info że torbiel nie wymaga interwencji Neurochirurga to dla nas bardzo dobra wiadomość jednak dostaliśmy tym samym zalecenie żeby z córką pójść na konsultacje do ortopedy z nogą lewą bo w dalszym ciągu jest ona przykrótka

kurcze,wazne ze najgorsze za wami
a co z ta naoga????
corka kuleje tak??? i czym zajmie sie ortopeda???
przepraszam za glupie pytania,ale nie orientuje sie zupelnie w temcie

annaxa
23-10-13, 18:48
Coraz trudniej jest nam w sytuacjach kiedy córka wybucha złością płacze histerycznie ,potrafi przewrócić pokój w poszukiwaniu jakiejś rzeczy ale najgorsze jest to że nagminnie bije jednego z synów w ciągu jednego dnia wyszarpała go za szyję a po godzinie uderzyła rolkami w buzie twierdziła że syn jej nie słuchał nie mam już pomysłu jak sobie w tych momentach radzić córcia sprawia wrażenie że nic się nie stało a że małemu leciała krew z rozbitej buzi to jej stwierdzenie " mógł mnie posłuchać "

octavia cofnelam sie troszke by sobie ciebie przypomniec i natrafilam na ciewkawego posta
powiem ci ze moja Amela tak robi:(
ostatnio udezyla kolzanke bo ta nie potrafla grac w gre tak jak jej Amela kazala
i tez potem dziki ryk i skarzyla ze to byla wina Natalki nie jej
i zupelnie nie potrafi zrozumiec ze nie powinna sie tak zachowywac,ze jest winna w tej sytuacji
czula sie przeze mnie skrzywdzona i powiedziala ze Natalka jest glupia nie umie grac i nie bedzie juz jej przyjaciołaka:Strach:

Octavia27
23-10-13, 19:22
Zuzia ma lewą nogę krótszą o 1cm panewki stawowe nie wchodzą pod właściwym kątem na swoje miejsce lekarze nazywają to "chód gołębi" przez to że ma jedną nogę krótszą skrzywił się kręgosłup .Ortopeda zajmuje się leczeniem oraz diagnozowaniem wszelkich chorób oraz urazów, które w jakiś sposób powiązane są z narządami ruchu jak mała chodzi to lewa noga ucieka jej do wewnątrz jest to widoczne ale jak ktoś się przyjrzy. Moja Zuzia robi tak do tej pory z tym że u nas może się wyjaśni dlaczego tak się zachowuje psycholog podejżewa że Zuzia ma cechy dziecka Autystycznego na obecną chwile otrzymuje leki na uspokojenie ale w dalszym ciągu sytuacje że ciężko jest mi z nią się porozumieć .

Cukierkova
24-10-13, 04:52
Hej dziewczyny:)
cos nam watek spadl w dol za bardzo to go ratuje:)
poszcie koniecznie co u was???
cukierkova chcialam ci z całego serca podziekowac,ze podpowiedzialas mi ze nalezy sie nauczanie specjalne mojej Ameli
jest juz po komisji i czekamy na orzeczenie:)
jestem dobrej mysli ibardzo sie ciesze:)

eee no nie ma za co. :)


co u nas? cvhyba narazie wszystko ok.. czasami F coś odwali idiotycznego w w szkole, zupelnie nie rozumie ze czasami ktoś "kaze" mu coś zrobić, nie temu ze to ma być smieszne tylko durnia z niego chcą zrobić. A on latwowierny jest.. kolega coś powie , F wykonuje..
tlumacze czego niemas prawa robic... ale nie przewidze wszystkiego.
Na SI staramy sie jezdzić co tydzien, za 3 tygodnie jedziemy do Torunia. w planach jest podroz przez stolyce, bo O chce do Zoo jechac, tygrysy zobaczyc. No i wiewiorki w Łazienkach :)

Do tego F troche od jakiegoś czasu pobudzony jest. Niewiem czy to wina leków jakie bierze, czy pogoda go tak nakreca, ale bywają ciezkie dni.

betrisa
25-10-13, 21:00
hej dziewczyny! U nas nie jest źle w tej pierwszej klasie. Dwie panie to jednak dla mojego rozwiązanie dobre. jest pilnowany, Robi co każą z buntem mniejszym lub większym ale dają radę. Niestety z kolegami za fajnie nie jest, nie może sobie znaleźć kolegi, no i zapalił się na zajęcia dodatkowe różne i z wszystkich zrezygnował, bo niestety nie chce się dopasować do zasad tam panujących i zbyt łatwo się poddaje. Męczymy się z pisaniem, rysowaniem ale cała klasa jest dość słaba, więc dużo czasu poświęcają na szlaczki itd. ta pierwsza klasa w tej szkole to jak przedłużona zerówka. Zaczynam się obawiać jak oni potem ten program nadrobią, bo widzę jak wygląda sprawa w pierwszej klasie w mojej szkole. No nic, w mojej szkole to pewnie by był palacz, histeria i masakra.Dla niego to tempo jest dobre. ich pani spokojnie mówi,że przecież mają 3 lata żeby się nauczyć dobrze pisać i czytać;) taka to szkoła. Pomału do przodu.W listopadzie ruszamy z diagnozowaniem dalszym, pierwsza wizyta, na razie tylko ze mną już umówiona. Tyle u mnie.

annaxa
06-11-13, 10:41
Witam tak u nas markery wyszły w normie jesteśmy po konsultacji Neurochirurgicznej i tu mamy info że torbiel nie wymaga interwencji Neurochirurga to dla nas bardzo dobra wiadomość jednak dostaliśmy tym samym zalecenie żeby z córką pójść na konsultacje do ortopedy z nogą lewą bo w dalszym ciągu jest ona przykrótka


eee no nie ma za co. :)


co u nas? cvhyba narazie wszystko ok.. czasami F coś odwali idiotycznego w w szkole, zupelnie nie rozumie ze czasami ktoś "kaze" mu coś zrobić, nie temu ze to ma być smieszne tylko durnia z niego chcą zrobić. A on latwowierny jest.. kolega coś powie , F wykonuje..
tlumacze czego niemas prawa robic... ale nie przewidze wszystkiego.
Na SI staramy sie jezdzić co tydzien, za 3 tygodnie jedziemy do Torunia. w planach jest podroz przez stolyce, bo O chce do Zoo jechac, tygrysy zobaczyc. No i wiewiorki w Łazienkach :)

Do tego F troche od jakiegoś czasu pobudzony jest. Niewiem czy to wina leków jakie bierze, czy pogoda go tak nakreca, ale bywają ciezkie dni.


hej dziewczyny! U nas nie jest źle w tej pierwszej klasie. Dwie panie to jednak dla mojego rozwiązanie dobre. jest pilnowany, Robi co każą z buntem mniejszym lub większym ale dają radę. Niestety z kolegami za fajnie nie jest, nie może sobie znaleźć kolegi, no i zapalił się na zajęcia dodatkowe różne i z wszystkich zrezygnował, bo niestety nie chce się dopasować do zasad tam panujących i zbyt łatwo się poddaje. Męczymy się z pisaniem, rysowaniem ale cała klasa jest dość słaba, więc dużo czasu poświęcają na szlaczki itd. ta pierwsza klasa w tej szkole to jak przedłużona zerówka. Zaczynam się obawiać jak oni potem ten program nadrobią, bo widzę jak wygląda sprawa w pierwszej klasie w mojej szkole. No nic, w mojej szkole to pewnie by był palacz, histeria i masakra.Dla niego to tempo jest dobre. ich pani spokojnie mówi,że przecież mają 3 lata żeby się nauczyć dobrze pisać i czytać;) taka to szkoła. Pomału do przodu.W listopadzie ruszamy z diagnozowaniem dalszym, pierwsza wizyta, na razie tylko ze mną już umówiona. Tyle u mnie.
kurcze jak fajnie was widziec:)
ja wczoraj złozylam w szkole orzecxzenie o potrzebie wczesnego kształcenia
ciekawe co z tego wyjdzie,co Amelka dostanie:)
piszcie czesciej!!!

annaxa
06-11-13, 10:45
powiem wam ze ostatnio na integracji sensorycznej,dowiedzialam sie ze Amele robi niesamowicie duze postepy
ze niektore dzieci potrzebuja lat pracy co ona osiaglnela w pare miesiec:)
cieszesie bardzo
podobno z Amelka bylo tak,ze ona potrzebowala jakiegos bodzca
ze czegos jej brakowalo
a jak to dostala na sali integrayjnej to po prostu postepy polecialy falowo
jestem mega zadowolona:)

ale jak to w zyciu jak z jednego sie cieszyc co innego ci sie nie układa
ale narazie bedesie skupiala na pozytywach bo one daja mi sily by walczyc z tymi trudniejszymi problemami:)

Octavia27
06-11-13, 19:01
Jesteśmy po wizycie u Ortopedy lekarz stwierdził że mała ma tylko o 2 mm krótszą nogę czyli że wszystko zaczyna się wyrównywać dostaliśmy zalecenia żeby siadała jak najczęściej po turecku i ćwiczenia wykonywała takie jak w profilaktyce płaskostopia najbardziej odpowiada jej chodzenie na palcach.

annaxa
07-11-13, 18:22
Jesteśmy po wizycie u Ortopedy lekarz stwierdził że mała ma tylko o 2 mm krótszą nogę czyli że wszystko zaczyna się wyrównywać dostaliśmy zalecenia żeby siadała jak najczęściej po turecku i ćwiczenia wykonywała takie jak w profilaktyce płaskostopia najbardziej odpowiada jej chodzenie na palcach.

oooo matko!!!!! no to super wiesci!!!
był centymetr,a jest dwa mm
no cos niesamowitego
2mm to zadna roznica:)
brawo!!!

agadra
28-01-14, 13:11
Hej dziewczyny:)
cos nam watek spadl w dol za bardzo to go ratuje:)
poszcie koniecznie co u was???
cukierkova chcialam ci z całego serca podziekowac,ze podpowiedzialas mi ze nalezy sie nauczanie specjalne mojej Ameli
jest juz po komisji i czekamy na orzeczenie:)
jestem dobrej mysli ibardzo sie ciesze:)

Po dlugiej dlugiej przerwie witam wszystkie Forumki.
U nas choroby. Alek zachorowal pare miesiecy temu na rzadka chorobe Kawasaki. Leczymy do dzisiaj, bylismy w szpitalu. Adas na taka sytuacje zareagowal pogorszeniem objawow I przybylo mu mase nowych tikow( znowu martwie sie ze moze to Tourette). W szkole radzi sobie dobrze. Pani pomaga mu w lekcjach, w domu ciezko mu sie skupic na lekcjach.
W miedzyczasie Alek tez trafil pod lupe specjalistow bo w bilansie dwulatka wypadl na granicy normy. 5 tego lutego idziemy do tej samej doctor co badala Adasia. Czekamy tez na kursy dla rodzicow, mialy byc po swietach I jakos sie nic nie dzieje w tej sprawie.
Pozdrawiam!! Mam nadzieje ze u Was wszystko gra:)

betrisa
28-01-14, 20:04
no cześć, to mieliście przejścia, współczuję.Oby tylko teraz lepiej było.No i dużo zdrówka!

U nas ferie teraz, musieliśmy trochę ponadrabiać, bo mój mały skreślał to co pani zaznaczała jako pracę domową. Ćwiczymy w domu pisanie literek ale jak by co najmniej parzył go ołówek, albo pisanie sprawiało ból, więc ciężko...Ale i tak dużo luzu ma, nie katuję go aż tak, bo i tak niewiele jestem w stanie wyegzekwować. Czyli u nas powoli do przodu.

agadra
28-01-14, 22:37
no cześć, to mieliście przejścia, współczuję.Oby tylko teraz lepiej było.No i dużo zdrówka!

U nas ferie teraz, musieliśmy trochę ponadrabiać, bo mój mały skreślał to co pani zaznaczała jako pracę domową. Ćwiczymy w domu pisanie literek ale jak by co najmniej parzył go ołówek, albo pisanie sprawiało ból, więc ciężko...Ale i tak dużo luzu ma, nie katuję go aż tak, bo i tak niewiele jestem w stanie wyegzekwować. Czyli u nas powoli do przodu.

U nas pisanie też jak krew z nosa. Znalazłam takie fajne długopisy specjalne a mozna też kupic nakładkę na ołówek żeby wyćwiczyć chwytanie. Oprócz tego całą masę ćwiczeń do uzupełniania, szlaczki nie szlaczki:) Trochę ostatnio to zaniedbalismy:Wstyd:ale czasu nie mialam i jakos sie teraz tak rozleniwilam.

Mama_Dawidka
29-01-14, 11:26
Juz jakis czas temu chcialam tu cos napisac, bo było - jest podejrzenie u nas o ZA. Jednak diagnozy nie zdecydował sie nikt postawic, a teraz po wizycie w Katowicach pani psycholog stwierdzial, ze objawy zupelnie nie pasuja do ZA.
Wiec jestem w kropce czy to sa zaburzenia czy tez błedy wychowawcze :Niepewny:

betrisa
30-01-14, 08:37
Mamo Dawidka, to większość ma ten problem. Często specjalistom łatwiej nam wcisnąć,że to nasza wina. A tak generalnie to każdy popełnia błędy, nawet psychologowie niejednokrotnie nie mogą ogarnąć swoich własnych dzieci. Pytanie tylko, czy jak dziecko w jakimś stopniu jest inne od dzieci to może to być spowodowane tylko naszymi błędami? Wątpię. Wtedy cała masa dziwnych, czy problemowych dzieci by biegała, bo każdy z nas nie tak jak trzeba czasem się zachowa. Ile dzieciaków chowa się samymi sobie, bo rodzice nie mają czasu, zapracowani, czy zajęci, teraz taka rzeczywistość i jakoś normalnie te dzieci funkcjonują. Nie jest do końca tak,że jak problemowe dziecko to problemy w domu. Pewnie,że tak najłatwiej podsumować. Wiem jak to jest, bo pracuje w szkole i jak coś to zaraz gadają, staram się z tym walczyć i nie oceniać zaraz rodziców, bo to na prawdę nie tak. Nie obwiniaj się, masz w domu indywidualistę. Będzie dobrze, ja wierzę,że takie inne dzieci wyrastają na bardzo mądrych i osiągających sukcesy w życiu dorosłych:) Tylko trzeba im pomóc, teraz jest ciężko, z czasem to się zmieni. Z wiekiem pewne problemy znikają, emocjonalnie dziecko dojrzewa. Trzeba być dobrej myśli, choć czasem trudno, wiem jak to jest.

Mama_Dawidka
30-01-14, 11:19
dziekuje betriso, to bardzo budujące co napisałas. Faktem jest, ze syn jest bardzo mądrym i inteligentnym chłopcem, ale czasem robi rakie rzeczy, ze rece opadaja :Niepewny:

Faktycznie pewnych rzeczy nawet przy błedach wychowawczych nie da sie dziecka nauczyc czy przekazac. Np. nieadekwatne zachowanie do sytuacji. Tutaj sa braki w intuicji, która błędnie podpowiada jaka ma byc reakcja.

Cukierkova
31-01-14, 19:28
Hej.


My nadal jezdzimy z F na SI, dodatkow doszla nam logopedia. wystaralam sie o dodatkowe pieniądze dla F z roznych fundacji i szalejemy. bez tego nie byloby nas stac na rehabilitacje prywatną, a na NFZ czeka sie do logopedy np ok 5 m-cy.

do tego doszla logopedia z O. ma gorszą wade wymowy niz Filipa opoznienie.

No i Filip jest badany pod kątem adhd.Zobaczymy co wyjdzie. Ale mam nadzieje ze nawet jesli to nie ADHD to cos nowego zasugerują.. zeby go wyciszyc.

78676465478
10-02-14, 08:14
Dziewczyny- poradźcie mi...
Chce zrobić szkolenie z SI. Wspominałam,że zapisałam sie jakoś w kwietniu rok temu na liste rezerwową i udało sie - w październiku mam I stopień. Wczoraj od razu wpisałam sie na listę rezerwową na 2015 rok na II stopień...Ale zaczynam sie zastanawiać, czy warto wydać te 5 tys..plus noclegi we Wrocławiu i Lublinie.( w sumie miesiac).
Myślałam,że w ten sposób dorobię sobie, ale przecież musiałabym mieć całe zaplecze do takich zajęć, miejsce...
Czy dobrze robie? Dla mnie to ogromnie dużo pieniedzy...

AGAHUM2
10-02-14, 08:18
Diagnoza to bardzo płynna sprawa i lekarze w zależności od doświadczenia diagnozują raz tak a raz inaczej. Mamy też do czynienia też z sytuacją, gdy w trakcie badania dziecko ma zły lub też dobry dzień, a zadarza się tak często, prawda? I to też może mieć wpływ na opinię lekarza. Może też i stą? sceptycyzm medyka, bo widzi coś innego. A już super kwiatkiem jest Zespół orzekania o niepełnosprawności - tutaj to już loteria. Dla mnie horror.

AGAHUM2
10-02-14, 08:23
Dziewczyny- poradźcie mi...
Chce zrobić szkolenie z SI. Wspominałam,że zapisałam sie jakoś w kwietniu rok temu na liste rezerwową i udało sie - w październiku mam I stopień. Wczoraj od razu wpisałam sie na listę rezerwową na 2015 rok na II stopień...Ale zaczynam sie zastanawiać, czy warto wydać te 5 tys..plus noclegi we Wrocławiu i Lublinie.( w sumie miesiac).
Myślałam,że w ten sposób dorobię sobie, ale przecież musiałabym mieć całe zaplecze do takich zajęć, miejsce...
Czy dobrze robie? Dla mnie to ogromnie dużo pieniedzy...

A nie lepiej spróbować metody ABA?

78676465478
10-02-14, 08:36
Takie szkolenie faktycznie 350 zł a nie 5 tys, ale na to mogę isć zawsze....a SI jest szkoleniem z ok 200 godzinami
a to, co proponujesz:
https://www.promykslonca.pl/pl/wrocaw/71-terapia-behawioralna-dzieci-z-autyzmem

AGAHUM2
10-02-14, 09:50
Takie szkolenie faktycznie 350 zł a nie 5 tys, ale na to mogę isć zawsze....a SI jest szkoleniem z ok 200 godzinami
a to, co proponujesz:
https://www.promykslonca.pl/pl/wrocaw/71-terapia-behawioralna-dzieci-z-autyzmem

Musisz wybrać jedną droge ponieważ ABA nie zaleca SI jako równoległej metody. Po prostu gryza się one.
ABA jest metodą najbliżej naturalnej ścieżki uczenia sie dziecka i ma ugruntowaną pozycję naukową. To stymulowanie autystycznego dziecka i utrwalanie tak naprawdę zachowań to moim zdaniem nie jest to.
Może dla zobrazowania przykład wychowawzy:
To jest ABA, metoda znana i sprawdzona na każdym z nas: "Jeżeli chcesz dostać deser najpierw musisz odrobić lekcję" -

ABA + protokół dietetyczny=sukces gwarantowany.

78676465478
10-02-14, 09:55
Wiem, pracuje z dziećmi autystycznymi 10 lat...ale u nas bardziej sprawdza sie właśnie SI...rodzice z tego są zadowoleni, dlatego myślałam,żeby isć w tym kierunku bardziej. Im prowadzić zajęcia w ramach rewalidacji w szkole a dodatkowo prywatnie pracować w poradni. A wiadomo,że dla dziecka szuka sie najlepszej metody- jedno pójdzie na SI , drugie na ABA A że mam w grupie dzieci z normą i z upośledzeniem umiarkowanym muszę znać rożne metody.

AGAHUM2
10-02-14, 10:01
Jeżeli myśli się o poważnej terapii (a nawet o powrocie do zdrowia) to tylko wzór jaki podałam wyżej.Tutaj pierwsza czesc rownania:

http://www.cheeseslave.com/autism-recovery-with-the-gaps-diet-one-mothers-story/

a tutaj druga:

http://www.pstb.org/

78676465478
10-02-14, 10:07
Kraków- to blisko- dzięki...popatrze, czy nie szkolą terapeutów ;)


i jest :)
Dzieki za pomoc- czekam na maila zwrotnego i zapisuje sie na szkolenie III stopniowe :)

jefke
19-02-14, 10:44
Witam :)

Zajrzałam na wątek z ciekawości zawodowej...
Jestem pedagogiem specjalnym w przedszkolu integracyjnym, też oligofrenopedagogiem i świeżo po SI I stopnia. Wiem, że problemy dzieci ze spektrum są ogromne, ale i ogromne są problemy ich rodziców, którzy szukają pomocy, gdzie tylko mogą.
Nie prześledziłam dokładnie całego wątku, więc nie wiem dokładnie o czym piszecie, ale pamiętajcie o możliwości Wczesnego wspomagania, które przysługuje do 8h miesięcznie ( u nas każde dziecko dostaje 8h, ale jest wiele placówek które dają mniej, więc warto poszukać i się poorientować). Do tego gminy, miasta, czyli GOPSy i MOPSy organizują Specjalistyczne usługi opiekuńcze, płatne w zależności od dochodów. Wiem, że z tym jest ciężko, byłam pierwszym terapeutą w moim meście, który takie zajęcia prowadził w domu u dziecka z autyzmem, walczyliśmy 2 lata o to, żeby gmina się tym zajęła i się udało. Pracowałam z chłopcem po 10h tygodniowo, przez prawie 4 lata, czyli naprawdę intensywna terapia. Ale niestety czasami trzeba się przebijać przez biurokrację...

Widzę, że temat SI też się pojawił. Ja tak jak pisałam ukończyłam dopiero I stopień, więc nie jestem terapeutą, ale czekam na kurs II stopnia, niestety swoje w kolejce trzeba odczekać. Nie jestem fanatykiem tej metody, ale przekonujące dla mnie jest jej podłoże neurologiczne i to, że wiele działań pokrywa się z tym, co proponują inne metody pracy z dzieckiem (W. Sherborne, Metoda Dobrego Startu), także na pewno może pomóc, ale niestety też zaszkodzić, jeśli prowadzi ją ktoś źle przygotowany, szczególnie u dziecka z zaburzeniami w rozwoju.

BADD ja właśnie we Wrocławiu robiłam SI. U mnie w okolicy, bo nie mieszkam w samym Wrocławiu, jest ogromne zainteresowanie tą metodą wśród rodziców. Diagnoza kosztuje 250zł, a godzina terapii 80zł, a rodziców kolejka... Ale niestety - to dopiero po II stopniu. Sprzętu całego nie trzeba od razu kupować, wystarczy jedna, dwie platformy certyfikowane, a reszta, czyli jakieś drobiazgi "zwykłe", typu makarony z Decathlonu, czy różne gadżety ze sklepu Tiger, Rossmann... My u siebie w przedszkolu będziemy tworzyli etat terapeuty SI, bo jest tak duże zapotrzebowanie. Ale musiałabyś się zorientować jak to wygląda w Twojej okolicy.

jefke
19-02-14, 10:47
U nas pisanie też jak krew z nosa. Znalazłam takie fajne długopisy specjalne a mozna też kupic nakładkę na ołówek żeby wyćwiczyć chwytanie. Oprócz tego całą masę ćwiczeń do uzupełniania, szlaczki nie szlaczki:) Trochę ostatnio to zaniedbalismy:Wstyd:ale czasu nie mialam i jakos sie teraz tak rozleniwilam.

Dla ułatwienia można dziecku na palec mały i serdeczny założyć gumkę frotkę, wtedy pozostałe trzy palce łatwiej się układają na pisadle. Do tego nakładka :)

78676465478
19-02-14, 13:16
Ja pracuje w szkole i u nas mamy tylko 2 klasy specjalne liczące 4 osoby. W mieście jeden specjalista od SI. A właśnie udało mi sie teraz dostać na I stopień SI do Krakowa...rusza 1 marca..Mamy 2 spotkania sobota- niedziela. A w trzeci weekend behawioralna metoda :) Więc marzec mam pracowity...a zaraz początkiem kwietnia Sherborne. Na razie mam Knilla i II st Makatona.

A nie wiesz, czy po II stopniu można stawiać diagnozę? Umiesz i możesz diagnozować, czy od razu dostajesz dziecko po diagnozie? W klasie mam dużo rzeczy kupionych do SI, bo akurat miałam takiego sponsora, który dawał pieniadze na wyposażenie, wiec skorzystałam myślac o wczesnym wspomaganiu. Jutro chę poruszyc jeszcze raz ta propozycję z dyrektorem. Może uda się od września ruszyć z tym.

jefke
20-02-14, 07:17
Ja pracuje w szkole i u nas mamy tylko 2 klasy specjalne liczące 4 osoby. W mieście jeden specjalista od SI. A właśnie udało mi sie teraz dostać na I stopień SI do Krakowa...rusza 1 marca..Mamy 2 spotkania sobota- niedziela. A w trzeci weekend behawioralna metoda :) Więc marzec mam pracowity...a zaraz początkiem kwietnia Sherborne. Na razie mam Knilla i II st Makatona.

A nie wiesz, czy po II stopniu można stawiać diagnozę? Umiesz i możesz diagnozować, czy od razu dostajesz dziecko po diagnozie? W klasie mam dużo rzeczy kupionych do SI, bo akurat miałam takiego sponsora, który dawał pieniadze na wyposażenie, wiec skorzystałam myślac o wczesnym wspomaganiu. Jutro chę poruszyc jeszcze raz ta propozycję z dyrektorem. Może uda się od września ruszyć z tym.

To krótkie masz to szkolenie SI, może ktoś inny organizuje, ja miałam 4 dni od 9.00-18.00, w sumie 48h. Jak dostajesz dziecko jako terapeuta SI po II stopniu, to musisz je zdiagnozować. Masz wtedy uprawnienia do wykorzystania Południowokalifornijskich Testów Integracji Sensorycznej (nie wiem, czy trzeba to kupić samemu, czy się dostaje). Behawioralną metodę też u nas dziewczyny mają (my mamy w p-lu grupę dla autystów i jedną grupę specjalną, która od września też będzie już grupą dla autystów). A Sherborne to moja ukochana metoda :)
Fajnie, że macie takiego rodzica, ma pieniążki i chęci, żeby pomóc :)

78676465478
20-02-14, 15:51
U nas też wyjdzie dużo godzin..bo sobota- 10 godzin, niedziela- 10 godzin i w kolejny weekend to samo- wyjdzie 40 godzin. I st SI. Szkolenia SI robi jedna i ta sama instutucja, więc musi sie zgadzać godzinowo i tematycznie.

A sponsor- to nie rodzic, ale osoba z zewnątrz :)



I mamy wczesne wspomaganie :)



Doczytałam za to,że zeby byc terapeuta behawioralnym trzeba dużo kursów dodatkowych, praktyk, czyli wyjazdy do Krakowa...wiec nie wiem po co robią kurs z tej metody, jak i tak nie masz w pełni uprawnień.

jefke
21-02-14, 11:49
To źle doczytałam z tym I stopniem :) właśnie trochę się dziwiłam, bo przecież PSTSI wszystko organizuje tak samo :)

A co do behawioralnej, to u nas dziewczyny I stopień robiły, ale zrezygnowały, bo właśnie potem jeszcze trzeba chyba 4 jakieś stopnie, czy szkolenia skończyć, do tego jakiś staż, więc dużo zachodu, a w sumie w grupie ciężko by im było stosować metodę tak stricte. A wiadomo, ze generalnie jakieś techniki behawioralne się używa, bez kursu ;P

78676465478
25-02-14, 21:02
Właśnie patrzyłam na regulamin przyznania stopnia terapeuty BEHAW.i u mnie bedzie problem....Nie chodzi o szkolenia, ale o praktyki- przecież nie będę przez miesiac codziennie jeździć do Krakowa bo strace kupe kasy na to.
http://www.pstb.org/regulamin.htm

Mnie dotyczy ścieżka II, bo tylko najblizej mam Kraków na szkolenie ...Jeśli w regulaminie jest napisane,że staż jest płatny, to ja mam za niego jeszcze zapłacić, czy mi będą jakieś drobne kwoty płacić?



Staże są odpłatne. Wysokość opłat ustalana jest przez dany ośrodek współpracujący, w którym staż się odbywa.

jefke
26-02-14, 11:45
Właśnie patrzyłam na regulamin przyznania stopnia terapeuty BEHAW.i u mnie bedzie problem....Nie chodzi o szkolenia, ale o praktyki- przecież nie będę przez miesiac codziennie jeździć do Krakowa bo strace kupe kasy na to.
http://www.pstb.org/regulamin.htm

Mnie dotyczy ścieżka II, bo tylko najblizej mam Kraków na szkolenie ...Jeśli w regulaminie jest napisane,że staż jest płatny, to ja mam za niego jeszcze zapłacić, czy mi będą jakieś drobne kwoty płacić?



Staże są odpłatne. Wysokość opłat ustalana jest przez dany ośrodek współpracujący, w którym staż się odbywa.


hmm.. myślę, że raczej to Ty musisz im zapłacić

78676465478
03-03-14, 14:28
Jestem po pierwszych 2 dniach szkolenia z SI - wow, ale masakra. Cieżki kierunek, ale bardzo fajny. W ten weekend kolejne 20 godzin i koniec. A udało mi sie i 28 czerwca idę na II stopień też do Krakowa- 16 dni. Pewnie behawioralną musze przełożyć, bo finanse nie puszczą. Muszę teraz zapłacic 1500 zł zaliczkę, a dopiero 1200 płaciłam za I stopień.

jefke
04-03-14, 16:50
Jestem po pierwszych 2 dniach szkolenia z SI - wow, ale masakra. Cieżki kierunek, ale bardzo fajny. W ten weekend kolejne 20 godzin i koniec. A udało mi sie i 28 czerwca idę na II stopień też do Krakowa- 16 dni. Pewnie behawioralną musze przełożyć, bo finanse nie puszczą. Muszę teraz zapłacic 1500 zł zaliczkę, a dopiero 1200 płaciłam za I stopień.

Napisz proszę, jak można się dostać na II stopień jeszcze w tym roku?? Masz jakiś nr tel, namiary? Fakt, SI ma dużą podbudowę neurologiczną, więc teoria powala ;P

78676465478
04-03-14, 19:09
Nie masz szans na ten rok, dopiero przyszły i to nawet nie jestem pewna. Mnie sie udało, bo dziewczyna, która była zapisana na ten rok jest w ciaży i rodzi w kwietniu, dlatego chciała sie zamienić....akurat na szkoleniu siedzi przede mna i wspomniała,że bedzie jej ciężko, wiec załapałam temat i sie zamieniłyśmy. Miała jeszcze wysłać oficjalnie maila i do dziś czekałam, ale wysłała, wiec wpłacam kase i czekam.
Napisz do nich
http://www.gadulalogopedzi.pl/oferta.php

i powiedz,że jak sie zwolni miejsce to ze ty bardzo chcesz na czerwiec, może ci sie uda jak mi z I stopniem.

jefke
05-03-14, 14:55
Nie masz szans na ten rok, dopiero przyszły i to nawet nie jestem pewna. Mnie sie udało, bo dziewczyna, która była zapisana na ten rok jest w ciaży i rodzi w kwietniu, dlatego chciała sie zamienić....akurat na szkoleniu siedzi przede mna i wspomniała,że bedzie jej ciężko, wiec załapałam temat i sie zamieniłyśmy. Miała jeszcze wysłać oficjalnie maila i do dziś czekałam, ale wysłała, wiec wpłacam kase i czekam.
Napisz do nich
http://www.gadulalogopedzi.pl/oferta.php

i powiedz,że jak sie zwolni miejsce to ze ty bardzo chcesz na czerwiec, może ci sie uda jak mi z I stopniem.

Dzięki.
A dlaczego akurat do nich mam pisać?

78676465478
05-03-14, 16:38
Bo to oni organizują. Przyjeżdzają panie z Radomia i Warszawy- te co szkolą we Wrocławiu...Ale Gaduła organizuje szkolenie.


Mam pytanie. Co roku zmienia sie nazewnictwo autyzmu, tzn nazywanie dzieci.....ostatnio kazali mówić : dzieci chore na autyzm...ale podobno już sie tak nie mówi, czyli jak?

78676465478
11-03-14, 12:40
https://todlamniewazne.pl/inicjatywa,901,wspolymi-silami.html to moja inicjatywa i proszę o codzienne głosy....

annaxa
21-03-14, 11:05
Bo to oni organizują. Przyjeżdzają panie z Radomia i Warszawy- te co szkolą we Wrocławiu...Ale Gaduła organizuje szkolenie.


Mam pytanie. Co roku zmienia sie nazewnictwo autyzmu, tzn nazywanie dzieci.....ostatnio kazali mówić : dzieci chore na autyzm...ale podobno już sie tak nie mówi, czyli jak?

BADD(**) wydaje mi sie ze,mowi sie dzieci autystyczne,dotkniete autyzmem
bo autyzm to nie choroba,to przypadłosc

annaxa
21-03-14, 11:06
https://todlamniewazne.pl/inicjatywa,901,wspolymi-silami.html to moja inicjatywa i proszę o codzienne głosy....

zagłosowane:)

annaxa
21-03-14, 11:10
i przy okazji:)
moze komus sie przyda:)
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/nowa-metoda-leczenia-autyzmu,10978.html

jefke
21-03-14, 11:52
Zagłosowane również :)

Ja się najczęściej spotykam z nazewnictwem: dzieci z autyzmem.

78676465478
21-03-14, 20:20
dzięki za głosy- marne szanse, bo tydzień do końca, ale trzeba próbować...ja głosuje codziennie :)

betrisa
22-03-14, 11:51
też zagłosowałam

78676465478
27-03-14, 09:37
:)


dziewczyny- jest fajna stronka do pomocy SI ..
http://sklep.e-si.pl/pl/1-home

ceny znośne, więc polecam. sama przymierzam się do zakupy...ale czekam na decyzje Fundacji, czy mi da pieniadze na to, a ja jako wolontariusz odpracuję :)

betrisa
05-04-14, 10:18
świetna ta strona, coś bym kupiła żeby w wakacje się bawić z moimi dzieciakami, tylko wybór duży i co tu wybrać.....

Radocha888
08-04-14, 13:59
Wszystkie mamy jesteście fantastyczne. Wiem sama ile wysiłku i poświeceń trzeba włożyć w wychowywanie dzieciaczków z tego typu problemami. Trzymam za was wszystkie kciuki.:Kciuki:

Magnolia :)
25-04-14, 21:11
świetna ta strona, coś bym kupiła żeby w wakacje się bawić z moimi dzieciakami, tylko wybór duży i co tu wybrać.....
kupiłam pare rzeczy, więc mogę Wam polecić:
świecące paluszki- zakładasz dziecku, puszczasz bańki ( dotykowe bańki- nie pekają od razu) i dziecko ma łapać na zmianę prawą i lewą ręką. Te paluszki kup 10 sztuk,żeby dziecko miało na każdym palcu po jednym

zabawka zręcznościowa żaba- też fajna rzecz

myszki i gołda- zręcznościowa, ale i uczy cierpliwości i precyzji.

Mam jeszcze żele i masy, ale to malutkie opakowania, więc jeszcze nie otwierałam.