• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : dziecko z niewyraźną mową...



Dorotka85
10-03-11, 17:35
Syn znajomej bardzo niewyraźnie mówi,czy takie dziecko może zostać skierowane do szkoły specjalnej ? dziecko ma 6 lat i na przykład ja rozumiem 50% z tego co mówi,wydaje się też lekko opóźniony,niestety matka nawet nie poszła z nim do jakiegoś specjalisty,chyba nie wiedzi problemu... :Hmmm...:
co do tego opóźnienia nie wiem czy dobrze podpisuję to pod to stwierdzenie,ale chłopiec moczył się do 5 roku,rysuje jak mój 1,5 roczny syn-nie jest to zrozumiałe,kolorując w kolorowance wyjeżdża poza krawędzie np.tak:
http://img703.imageshack.us/img703/7899/60791729.jpg (http://img703.imageshack.us/i/60791729.jpg/)
czasami nie wie co się do niego mówi np.pozbieraj zabawki,siadaj,podaj,zgaś światło-to patrzy jakby nie słyszał tego i się uśmiecha
nie wie ile ma lat,ale potrafi się sam ubrać,powiedzieć jak się nazywa,je sam oczywiście,potrafi się sam umyć,obecnie jak chce siku to mówi "mamo chce siku" a ona mu odpowiada "to idź" i idzie...ostatnio jak była u mnie koleżanka i zbierali się do wyjścia to musiała powiedzieć dziecku "ubieraj się" "załóż kurtkę" tak jakby sam nie wiedział co należy zrobić...
co o tym sądzicie,jaki lekarz specjalista by musiał takie dziecko zobaczyć o ile jest to konieczne ?

aborka
10-03-11, 17:44
ja bym koniecznie zbadała słuch. czyli tympanometrai i wizyta u dobrego laryngologa. jak sei okaze ze tu jest dobrze to do logopedy. mysle ze i tak w szkole by go skierowali na badania np przy bilansie 6 latka.

teraz problemy ze słuchem sa bardzo częste. dzieci maja przerost migdałów któy uposledza wentylacje ucha srodkowego. w uszach zbiera sie płyn i dzieci niedosłyszą. do tego z migdałem sie gorzej oddycha. dzieci w nocy chrapią, moczą sie, sa rozkojarzone, niegrzeczne, nie reaguja na polecenia, mówia podniesionym głosem i gardłowo (jakby kluske w gardle miały). przez długotrwałe chrapanie moga byc niedotlenione i przez to nieco wolniej sie rozwijać - sa zmęczone w dzień i gorzej reaguja. Ja to wiem bo mój synek miał wycinany migdał w wieku lat 4 a córeczka w wieku lat 3. Ona mówiła niewyraznie. on mówił dobrze ale nie słuchał, moczył sie i był bardzo niespokojny.

Cukierkova
10-03-11, 19:40
co o tym sądzicie,jaki lekarz specjalista by musiał takie dziecko zobaczyć o ile jest to konieczne ?

najpierw laryngolog i badanie sluchu.jesli sluch ok to niech znajoma dostanie kopa w tylek i do poradni psychologiczno-pedagogicznej z dzieckiem. z tamtąd dalej skierują pom obserwacji i koniecznie logopeda.ja niewiem jak mozna nie zauwazyc ze wlasne dziecko jest tak opoznione z mową.. do przedszkola chlopiec chodzi..?

mama80
10-03-11, 20:33
Poszłabym z dzieckiem jaknajszybciej do laryngologa a potem do poradni psychologiczno-pedagogicznej (psycholog, pedagog, logopeda). Gdzieś bowiem tkwi problem.

GorącaKawa
11-03-11, 02:19
Muszę to napisać....
Niech jego rodzice idą najpierw do swojego specjalisty.....


Szkoda słów.

Qr Chuck
11-03-11, 10:33
chodzi do przedszkola?

Ja bym nie kwalifikowała od razu do szkoły specjalnej, raczej jak dziewczyny piszą - badanie słuchu, laryngolog, logopeda...

Olusia
11-03-11, 12:11
Ja sobie tak jeszcze myślę...
Że się moczył - wiele dzieci się moczy, nawet 5 latki.
Że kolorować nie potrafi - a może nie chce? Patryk jak chce to potrafi ślicznie pokolorować, ale jak mu się nie chce to nabazgrze tak jak na tym twoim przykładzie.
Nie słucha poleceń - synek kuzynki słyszy dobrze, ale nie wykonuje poleceń, które mu się nie podobają lub na które nie ma ochoty (taki przekorny dzieciak).
Ubieranie się - Patryk też czasem potrzebuje takiego przypomnienia, że najpierw majty, potem skarpetki, koszulka itp.

Oczywiście w przypadku dziecka o którym piszesz wizyta u specjalisty jest konieczna. Dobrze sprawdzić czy maluch słyszy.
Ale nie wysyłałabym dziecka od razu do szkoły specjalnej ;)

Pasiasta
11-03-11, 14:55
A kto pójdzie z tym dzieckiem do lekarza / lekarzy tudzież innych mądrych? Rodzice czy ktoś go zatarga wbrew ich woli?

Qr Chuck
11-03-11, 15:35
A kto pójdzie z tym dzieckiem do lekarza / lekarzy tudzież innych mądrych? Rodzice czy ktoś go zatarga wbrew ich woli?

w najgorszym razie zbada go logopeda w szkole.

Ale wydaje mi się, że i tak warto matce coś jednak zasugerować...

ciapa
11-03-11, 15:38
Zdecydowanie do psychologa
Jak matka teraz nie pójdzie
To w szkole ją przycisną

Ja bym ją zachecała, można podkręcić trochę rozwój w ramach wczesnego wspomagana, polecam udac się do poradni psychologiczno-pedagogicznej


O umieszczeniu w szkole specjalnej decydują rodzice, nikt ich zmusic nie może
Nawet dzieci z umiarkowanym up maja prawo do chodzenia do szkoły masowej


Niemniej jednaj ja rodzicom polecam szkołę specjalną, ta u mnie w miescie jest super, super fachowcy i w ogóle dziecko ma dobrze

aborka
11-03-11, 15:46
no a co z przedszkolem - chyab 6 latek musi chodzic do zerówki albo przedszkola. robia tam padania gotowosci szkolnej i jak cos jest nie tak to wyłapia i skierują do specjalisty

kas
11-03-11, 15:56
Ja sobie tak jeszcze myślę...
Że się moczył - wiele dzieci się moczy, nawet 5 latki.
Że kolorować nie potrafi - a może nie chce? Patryk jak chce to potrafi ślicznie pokolorować, ale jak mu się nie chce to nabazgrze tak jak na tym twoim przykładzie.
Nie słucha poleceń - synek kuzynki słyszy dobrze, ale nie wykonuje poleceń, które mu się nie podobają lub na które nie ma ochoty (taki przekorny dzieciak).
Ubieranie się - Patryk też czasem potrzebuje takiego przypomnienia, że najpierw majty, potem skarpetki, koszulka itp.

Oczywiście w przypadku dziecka o którym piszesz wizyta u specjalisty jest konieczna. Dobrze sprawdzić czy maluch słyszy.
Ale nie wysyłałabym dziecka od razu do szkoły specjalnej ;)

Jesli dziecko się tylko moczy, albo tylko nie koloruje, albo tylko niewyraźnie mówi, czy też tylko ma kłopoty z samoobsługą to nie jest to niepokojące. Jesli się te wszystkie rzeczy pojawią na raz to trudno nie doszukiwać się jakiegos rodzaju zaburzenia.
Sześciolatek powinien byc objęty edukacją przedszkolną? Co przedszkole na to?

Dorotka85
11-03-11, 16:32
chłopiec chodzi do zerówki,dziwi mnie że nic nie mówią o tym,a może powiedzieli tylko rodzice olali... :Hmmm...: nie wiem

Olusia rozumiem to co piszesz,ale w Twojej wypowiedzi widzę że Twoje dziecko czasami nie lubi jak mu się coś karze,ale po synu znajomej tego nie widzę,nie jest buntownikiem jakimś,co do rysowania to widzisz Twój Patryk jak chce to ładnie potrafi malować a jak nie to bylejak-jak każdy człowiek,jak sie coś chce to się potrafi ;)
ale on ciągle tak maluje,to wygląda tak jakby nigdy nie miał kredki w ręce,może za mało dzieci w swoim życiu widziałam,ale i tak wydaje mi się,że coś jest z tym dzieckiem nie tak.Może właśnie winą jest ten niedosłuch...teraz wiem więcej na ten temat,więc mogę jakoś porozmawiać ze znajomą,bo szkoda dziecka,pójdzie do szkoły i dzieci się będą śmiały,bo wiadomo jakie dzieci potrafią być czasami,zamknie się w sobie i to tylko pogorszy wszystko

Dorotka85
12-03-11, 09:29
mam nowe wieści,jej syn ma przerośnięty 3 migdałek,miała kiedyś termin do specjalisty,który jej przeleciał i już nie poszła zapisać na kolejny,ale wg mnie to jest okropne,bo to diecko odkąd pamiętam mówi niewyraźnie,więc jakieś 3-4 lata na pewno:Niepewny:

aborka
12-03-11, 10:26
mam nowe wieści,jej syn ma przerośnięty 3 migdałek,miała kiedyś termin do specjalisty,który jej przeleciał i już nie poszła zapisać na kolejny,ale wg mnie to jest okropne,bo to diecko odkąd pamiętam mówi niewyraźnie,więc jakieś 3-4 lata na pewno:Niepewny:
fajnie...

u córka mojej niani wykryto niedosłuch jak miałąm 12 lat - na badaniu przesiewowym. okazało sie ze dziewczyna miala wielki migdał i nie słyszała na jedno ucho. ona tego nie zauwazyła - przyzwyczaiła się. Było ryzyko powaznej utraty słuchu. do tego miała bardzo krzywe zęby - laryngolog od razu jak ja zobaczyła to nakrzycała na rodziców ze nic z tym nie zrobili - ze te zeby to od tego migdałka. bo spi sie z otwarta buzią i one tak rosną...

MONIKACHORZÓW
13-03-11, 18:29
synek kuzynki męża ma 4 latka i mówi strasznie niewyraźnie.dosłownie jakby miał w buzi za duzo śliny ,slini się przy okazji.ja osobiście rozumiem co 5 słowo a chłopczyk na prawde duzo mówi .mieszkaja na wsi,mały nie chodzi do przedszkola,nie ma kontaktu z rówieśnikami więc nie choruje za często a co za tym idzie pediatry nie odwiedza.kuzynka nie ma pojęcia że jest coś takiego jak bilans 2/4 latka bo nigdy nie była. ostatnio nie wytrzymałam i zapytałam czy poruszała kiedys temat wymowy z lekarzem bo moim zdaniem 4ro latki powinny mówic juz zrozumiale,a ona mi na to że od 1,5 roku nie byli u lekarza i przy okazji zapyta ale u nich we wsi i tak nie ma logopedy więc nie miałaby z nim gdzie pójśc.......
ehhhh szkoda dziecka bo czas leci i czym później tym trudniej wyćwiczyc poprawną wymowę....