• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Wzmożone napięcie mięśni a dalszy rozwój



malina132
09-02-11, 18:07
Witam,mam synka 9 miesięcznego,który w 3 miesiąca życia miał stwierdzone wzmożone napięcie mięśni i asymetrię lewostronną.Przez 3 miesiące był rehabilitowany metodą Vojta,która mu pomogła i została zakończona.Od prawie miesiąca synkowi wróciło bardzo duże odginanie się do tyłu.:Boje się:Niestety przez to nie może spac w nocy po 30 min jak zaśnie budzi się z wielkim płaczem rzucają nogami i rękoma na różne strony.Kiedy biorę go na ręce zaczyna się przynajmniej dziesięciominutowa ta sama scena odginanie głowy, nóg,rąk do tyłu tworząc tzw.rogal.Nie jest głodny bo odwraca głowę od piersi,ma sucho,jest 21C w pokoju,odpowiednia wilgotnośc,jest bujany,noszony na rękach i nic.Rehabilitantka i neurolog mówią że to mija z wiekiem,ale ja widzę ze właśnie im jest starszy tym gorzej z nim.Ogólnie synek jest wesołym dzieckiem,raczkuje,próbuje stawc na nóżki, ma już 2 ząbki,natomiast ze spaniem jest koszmar co niecałą godzinę budzi się z płaczem z powodu odginania do tyłu.
Dlatego mam pytanie czy ktoś ma dziecko starsze ponad 2 lata u którego też kiedyś stwierdzono WNM.Chciałabym się dowiedziec czy naprawdę mija to z wiekiem,i jak się wasze dzieci rozwijają?pozdrawiam

scarlet
11-02-11, 19:49
Witam,mam synka 9 miesięcznego,który w 3 miesiąca życia miał stwierdzone wzmożone napięcie mięśni i asymetrię lewostronną.Przez 3 miesiące był rehabilitowany metodą Vojta,która mu pomogła i została zakończona.Od prawie miesiąca synkowi wróciło bardzo duże odginanie się do tyłu.:Boje się:Niestety przez to nie może spac w nocy po 30 min jak zaśnie budzi się z wielkim płaczem rzucają nogami i rękoma na różne strony.Kiedy biorę go na ręce zaczyna się przynajmniej dziesięciominutowa ta sama scena odginanie głowy, nóg,rąk do tyłu tworząc tzw.rogal.Nie jest głodny bo odwraca głowę od piersi,ma sucho,jest 21C w pokoju,odpowiednia wilgotnośc,jest bujany,noszony na rękach i nic.Rehabilitantka i neurolog mówią że to mija z wiekiem,ale ja widzę ze właśnie im jest starszy tym gorzej z nim.Ogólnie synek jest wesołym dzieckiem,raczkuje,próbuje stawc na nóżki, ma już 2 ząbki,natomiast ze spaniem jest koszmar co niecałą godzinę budzi się z płaczem z powodu odginania do tyłu.
Dlatego mam pytanie czy ktoś ma dziecko starsze ponad 2 lata u którego też kiedyś stwierdzono WNM.Chciałabym się dowiedziec czy naprawdę mija to z wiekiem,i jak się wasze dzieci rozwijają?pozdrawiam

IMO mija z wiekiem, ale są przypadki, że może się pogłębić. Moja starsza wyginała się w rogal, zaciskała piąstki. Jak się zezłościła to był rzut do tyłu i rogalik. U nas nikt tego w pore nie wyłapał, teraz wiem, że to było WNM. Dzisiaj nie ma po tym śladu.

gotka
12-02-11, 22:12
Chciałabym się dowiedziec czy naprawdę mija to z wiekiem,i jak się wasze dzieci rozwijają?pozdrawiam

specjalistą nie jestem..ale z tego co wiem, to nie mija..a może sie pogłębić..:Niepewny:

9 m-cy to już duży chłopczyk..nie rozumiem takiego podejścia lekarza.."mija z wiekiem"..moja Majka jak się urodziła..też miała tendencję do odginania się w jedną stronę..ja już sie brałam za ćwiczenia..polazłam do dr rahabilitacji..Mała miała niecałe 2 m-ce..i wówczas rzeczywiście usłyszałam, ze to minie..ale powinno do 3 m-ca góra..jeśli po tym okresie nie halo..to wówczas reahabilitacja..u nas się unormowało..a i tak troszkę sie rehabilitowałyśmy..ale ja z tych za bardzo świadomych;)..u nas odginanie było kwestią "płodowych przyzwyczajeń"..

..ja bym zmieniła lekarza..rehabilitanta..po co np. ma dziecko mieć problemy z trzymaniem ołówka np., z nadmiernym naciskiem na kartkkę..to takie baaaaaaaardzo banalne przykłady..

malina132
15-02-11, 09:16
Dziękuję za odpowiedzi, szczerze mówiąc byłam już u 3 neurologów rzekomo najlepszych w Bydgoszczy,i mówią to samo "Minie z wiekiem".Sama nie wiem co jeszcze mogę zrobic,zapisałam się z synkiem na rehabilitacje metodą bobatha.Pani rehabilitantka mówi że rzeczywiście są napięcia i to spore ale nie mam się tym przejmowac bo to minie:Niepewny: Widzę że próbuje z synkiem cwiczyc ale jak dla mnie nie ma to sensu on płaczę,ucieka jej podczas cwiczeń,ona zmusza go do raczkowania,chodziarz synek to potrafi.Nie wiem czy nie nabija mnie w butelkę,żeby tylko wyciągnąc z nas pieniądze.I jak tu dziecko ma byc zdrowe,człowiek chodzi od lekarza do lekarza wydaje niemałą kasę,a każdy z lekarzy popatrzy,poobraca i wyda diagnozę"No napięcie jest,ale to minie,nosic przodem,nie bokiem,robic masaż schantala i to wszystko za 6 miesięcy do kontroli".Tylko usiąśc i płakac!!!!!

WerBla
15-02-11, 09:21
nie popuszczaj lekarzom, skoro rehabilitant twierdzi, że ma spore napięcie to samo nie minie, jak odpuścisz to dzieciaczek może miec w przyszłości problemy z postawą i innymi rzeczami

achatinka
20-02-11, 20:54
Witam,mam synka 9 miesięcznego,który w 3 miesiąca życia miał stwierdzone wzmożone napięcie mięśni i asymetrię lewostronną.Przez 3 miesiące był rehabilitowany metodą Vojta,która mu pomogła i została zakończona.Od prawie miesiąca synkowi wróciło bardzo duże odginanie się do tyłu.:Boje się:Niestety przez to nie może spac w nocy po 30 min jak zaśnie budzi się z wielkim płaczem rzucają nogami i rękoma na różne strony.Kiedy biorę go na ręce zaczyna się przynajmniej dziesięciominutowa ta sama scena odginanie głowy, nóg,rąk do tyłu tworząc tzw.rogal.Nie jest głodny bo odwraca głowę od piersi,ma sucho,jest 21C w pokoju,odpowiednia wilgotnośc,jest bujany,noszony na rękach i nic.Rehabilitantka i neurolog mówią że to mija z wiekiem,ale ja widzę ze właśnie im jest starszy tym gorzej z nim.Ogólnie synek jest wesołym dzieckiem,raczkuje,próbuje stawc na nóżki, ma już 2 ząbki,natomiast ze spaniem jest koszmar co niecałą godzinę budzi się z płaczem z powodu odginania do tyłu.
Dlatego mam pytanie czy ktoś ma dziecko starsze ponad 2 lata u którego też kiedyś stwierdzono WNM.Chciałabym się dowiedziec czy naprawdę mija to z wiekiem,i jak się wasze dzieci rozwijają?pozdrawiam

Czy synek jest przy tym pobudzony,nerwowy?Bo to wygląda jak tzw łuk histeryczny.Moja córka miała osłabione napięcie jakby na początku,na roczek siadała,wstawała,też późno zaczęła chodzić. A do tego nerwus do potęgi...I jak się zezłościła,to albo na rękach albo kładła się na podłodze i machała rękami i nogami i wyginała się właśnie do tyłu...najpierw głowa,potem normalnie rogalik..do tyłu.Robiłaś może synkowi EEG??? Ja w centrum spotykałam się z różnymi mamami.Lekarzem nie jestem ale wzmożone napięcie to słyszalam od dwóch mam.U jednego dziecka z lekkim porażeniem mózgowym u drugiego.... epilepsja.... chociaż bez typowych napadów.Postaraj się o EEG.To badanie może wiele wyjaśnić.Albo rezonans.Moja córka miała oba badania i oba wykazały niestety nieprawidłowości. Rehabilitowana byla.Teraz ma 6 lat,ma hipo i dogotrapię,zajęcia z logopedą i pedagogiem. I to wyginanie właśnie znów wróciło.Nie codziennie ale często dosyć.

malina132
28-02-11, 10:40
ACHATINKA to teraz mnie nastraszyłaś.Mój synek rzeczywiście wygina się w łuk przy napadzie tzw.szału,albo zaciska pięści i robi się cały czerwony na twarzy. Jeżeli z mężem zrobimy coś nie po jego myśli to potrafi rzucic się twarzą na ziemię i uderzyc nią o podłogę.Boimy się że w końcu zrobi sobie krzywdę.Szczerze mówiąc,myślałam że to po prostu chimery z powodu rozpieszczenia naszego.Dodam że mały już próbuje stawiac piersze kroki,ładnie siedzi,potrafi robic kosi łapki,papa,a kuku,jeżeli coś mu sie nie podoba macha głową przecząco,natomiast jeszcze nic nie mówi tylko raz powiedział mama i baba a teraz tylko aaaaaaaaaa,eeeeeeeeee pppphhhh itp.
USG główki ma miec pod koniec marca wtedy się okaże czy wszystko ok.:Hmmm...:Sama już nie wiem co z tym robic niby wszystko ok mądre,sprawne dziecko,a jednak strasznie nerwowe,histeryczne no i te jego wyginania się,kurcze to jest straszne!!!:Strach:

achatinka
28-02-11, 10:49
ACHATINKA to teraz mnie nastraszyłaś.Mój synek rzeczywiście wygina się w łuk przy napadzie tzw.szału,albo zaciska pięści i robi się cały czerwony na twarzy. Jeżeli z mężem zrobimy coś nie po jego myśli to potrafi rzucic się twarzą na ziemię i uderzyc nią o podłogę.Boimy się że w końcu zrobi sobie krzywdę.Szczerze mówiąc,myślałam że to po prostu chimery z powodu rozpieszczenia naszego.Dodam że mały już próbuje stawiac piersze kroki,ładnie siedzi,potrafi robic kosi łapki,papa,a kuku,jeżeli coś mu sie nie podoba macha głową przecząco,natomiast jeszcze nic nie mówi tylko raz powiedział mama i baba a teraz tylko aaaaaaaaaa,eeeeeeeeee pppphhhh itp.
USG główki ma miec pod koniec marca wtedy się okaże czy wszystko ok.:Hmmm...:Sama już nie wiem co z tym robic niby wszystko ok mądre,sprawne dziecko,a jednak strasznie nerwowe,histeryczne no i te jego wyginania się,kurcze to jest straszne!!!:Strach:

Postaraj sie o skierowanie do neurologa,odwiedź tez psychologa i psychiatrę dziecięcego.Powiedz mu o tych napadach złości i tym wyginani. Twój synek zachowuje się identycznie jak moja Ewa.Ktoś zasugerował mi zespół Aspergera czy jakoś tak.....ale u mnie o tyle gorzej,że Ewa nie została zdiagnozowana:(

malina132
01-03-11, 18:48
Jak już prędzej pisałam niedługo idę z synkiem na usg głowy.W połowie marca ma wizytę u neurologa,więc jeszcze raz opowiem jej o dziwnych objawach synka.Najgorsze jest to że wszyscy bagatelizują moje niepokoje począwszy od rodziny zakończywszy na lekarzach.Może w końcu znajdę takiego specjalistę który nam pomoże,oby.Pozdrawiam

achatinka
01-03-11, 18:53
Ja bym Ci radziła jednak do tego załatwić psychiatrę dziecięcego i psychologa..Tak już jest,że nieźle trzeba się nachodzić...znam to z doświadczenia.