• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Boostrix Polio - macie jakieś doświadczenia?



oliweczka
04-05-10, 13:19
Dziś umawiałam się na mocno zaległe szczepienie Natalki (DTP i polio) i przy okazji babka od szczepień poinformowała mnie, że jest nowa szczepionka skojarzona przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi oraz dodatkowo polio (IPV).
Bazując na informacjach z Google i innych publikacjach, nie jestem generalnie za szczepionkami skojarzonymi - choć młodsza Amelka dostała już trzykrotnie prawdziwy rarytas, bombę 6w1 (Hexa).
Planowałam Natalkę zaszczepić Tripacel osobno i za jakiś miesiąc polio martwe wstrzykiwane (żywej doustnej nie chcę, pomimo tego, że mniej bólu).
Jestem ciekawa jak to jest z tą szczepionką.
Dotarłam do ulotki - Boostrix Polio zawiera znacznie mniej komponentów błoniczych, tężcowych i krztuścowych (niż Tripacel) oraz taką samą ilość wirusów polio, jak powszechny Imovax.
Zmniejszona ilość tych komponentów przemawia za, ale i tak pewności nie mam (i chyba już mieć nie będę).
Chciałam więc zapytać, czy któraś z mam słyszała coś na temat tej szczepionki?
Trochę się obawiam ze względu na to, że jest to swego rodzaju nowość w Polsce i do dziś o niej nie słyszałam.

Jakie macie doświadczenia po tradycyjnym szczepieniu 5-cio latków na DTP i polio?
Czy to żywe, doustne jest rzeczywiście tak zjadliwe, jak piszą? Że wymioty, biegunka, możliwość zarażenia innych dzieci...
Będę wdzięczna za wszelkie info.

Ulotka Boostrix:
http://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:TjTyCkeErmkJ:www.gsk.com.pl/DownloadProductResource.aspx%3FID%3D659+boostrix+p olio&hl=pl&gl=pl&pid=bl&srcid=ADGEEShh3q0Ej0qKtUjvI5rIgL8H3l39zAeM4bRzBK3C hZ5E9hOzcFr8eEcvYyLtSymfvDlPBXa9aU_H-m2P8IyUAgPJ0InPEjsqb3IfW1PSGcqRcMdhNIllNhZcyi_Zo8b VgDWBkzoe&sig=AHIEtbS3nPRj86_NghcrOOwaXrPabW1aZw

chilli
04-05-10, 15:30
ja szczepilam infanrix DTPa + imovax

jakos z miesiac temu.

oliweczka
04-05-10, 20:53
ja szczepilam infanrix DTPa + imovax

jakos z miesiac temu.
Magda, a czemu Infanrix? To Leona szczepiłaś, tak?
Tam w ulotce wyczytałam, że podaje się 3 dawki tej szczepionki - czy Leo miał to szczepienie jako uzupełniające, czy to była jedna z tych trzech dawek? Bo pamietam, że też miałaś spore zaległości w tej materii...
Jak Leo zniósł to szczepienie?

chilli
05-05-10, 07:13
wiktorie szczepilam

leon w dniu szczepienie na zoltaczke zaserwowal 37,2
kolejne podejscie jutro :Niepewny:

Vinga
05-05-10, 10:20
U nas szczepionka DTP i polio przeszły bezobjawowo...

A ja mam zgrzyt jak szczepić malucha... kupować skojarzone, czy lepiej tymi osobnymi... Starszaki szczepiłam skojarzonymi, ale teraz za dużo się różnych rzeczy naczytałam... ech...

paszulka
05-05-10, 11:25
Baśka dostanie polio w zastrzyku jako, że ja nie byłam szczepiona i istnieje ryzyko, ze mnie zarazi po szczepieniu.
Jeśli chodzi o nowości i wszelakie wynalazki to ja osobiście wolę jak zostaną potestowane dłużej....

oliweczka
05-05-10, 14:49
wiktorie szczepilam

leon w dniu szczepienie na zoltaczke zaserwowal 37,2
kolejne podejscie jutro :Niepewny:
Ten Infanrix jest płatny?
Dlaczego tym szczepiłaś, a nie np. Tripacelem?
Jak Wiki go zniosła?

oliweczka
05-05-10, 14:51
U nas szczepionka DTP i polio przeszły bezobjawowo...

A ja mam zgrzyt jak szczepić malucha... kupować skojarzone, czy lepiej tymi osobnymi... Starszaki szczepiłam skojarzonymi, ale teraz za dużo się różnych rzeczy naczytałam... ech...
Ja dziś szczepiłabym pojedynczymi i tylko niezbędne minimum. I w szpitalu nie dawałabym dziecka nikomu zaszczepić - a jeżeli juz, to wykupiłabym szczepionkę "bezpieczną", bez związku rtęci.

oliweczka
05-05-10, 14:55
Baśka dostanie polio w zastrzyku jako, że ja nie byłam szczepiona i istnieje ryzyko, ze mnie zarazi po szczepieniu.
Jeśli chodzi o nowości i wszelakie wynalazki to ja osobiście wolę jak zostaną potestowane dłużej....
A razem będziesza podawać polio, czy osobno? Ja mam w planach rozbić to szczepienie, ale kobieta od szczepień mnie zapewnia, że "dzieci dobrze znoszą".
Na 20 maja jestem zapisana prywatnie do lekarza w Specjalistycznej Poradni ds. Szczepień we Wrocławiu - jeżeli do tej pory nie zdecyduję, co robić, to pojadę chociażby po to, by z kimś bardziej kompetentnym porozmawiać.
Zęby zjem przez te cholerne szczepienia...

chilli
06-05-10, 08:52
Ten Infanrix jest płatny?
Dlaczego tym szczepiłaś, a nie np. Tripacelem?
Jak Wiki go zniosła?

tak płatny - imovax tez

bo juz ja szczepilam infanrixem (2004/2005) i nie miala odczynow niepozadanych, wiec nie widziałam powodów dla wprowadzeniu nieznanej mi szczepionki.

dostala jednego dnia i infanrix i imovax - zostalam uprzedzona o mozliwosci opuchniecia reki- nic takiego nie nastapilo

paszulka
06-05-10, 09:20
A razem będziesza podawać polio, czy osobno? Ja mam w planach rozbić to szczepienie, ale kobieta od szczepień mnie zapewnia, że "dzieci dobrze znoszą".
Na 20 maja jestem zapisana prywatnie do lekarza w Specjalistycznej Poradni ds. Szczepień we Wrocławiu - jeżeli do tej pory nie zdecyduję, co robić, to pojadę chociażby po to, by z kimś bardziej kompetentnym porozmawiać.
Zęby zjem przez te cholerne szczepienia...

Raczej razem. Baśka dobrze znosiła szczepionki 5w1 do tej pory.
Zastanawia mnie tylko, że mam wpisane to polio w wieku 4 lat przez pediatrę do książeczki a w zestawieniach szczepień obowiązkowych stoi jak wół w wieku 6 lat.... coś się lekarce pomyliło chyba... na razie chyba mamy dwa lata bez kłuć...:Hmmm...:

kate24
07-05-10, 15:55
polio martwe dalismy- nie interesowało mnie co tam wpisza w karte bo standardowo daje sie zywe....

mlody ma nadal zalegle szczepienia obowiązkowe (błonnica tezec i ksztusiec pozatym odra swinka i rożyczka.....)i podobno ospa na nas czeka darmowa w przychodni(żywe to to wiec nie bede szczepić)

od wrzesnia mlody do przedszkola idzie i nie wiem czy szczepic czy nie(nikt mnie nie goni chocalergolog kazala zaszczepić bo z jego odpornościa nie najlepiej ale odkad szczepionek nie dostaje to mu sie odpornosc podniosla i nawet w normie jest-ponad rok to trwało....)
w czerwcu alergolog i cos na uodpornienie ma mlody dostac



ps. jakby mi sie trzecie przytrafiło to na porodówke ide z karteczką by nie szczepić a będac w ciąży szukam pediatry co mi od razu indywidualny tok szczepien w karte wpisze ;)

oliweczka
07-05-10, 22:15
tak płatny - imovax tez

bo juz ja szczepilam infanrixem (2004/2005) i nie miala odczynow niepozadanych, wiec nie widziałam powodów dla wprowadzeniu nieznanej mi szczepionki.

dostala jednego dnia i infanrix i imovax - zostalam uprzedzona o mozliwosci opuchniecia reki- nic takiego nie nastapilo
Natalka szczepiona była szczepionką DTaP firmy Aventis (Sanofi Pasteur), więc pewnie dlatego będzie miała Tripacel.
Infanrix chyba raczej jej nie mogę podać :Hmmm...:

chilli
07-05-10, 22:42
Natalka szczepiona była szczepionką DTaP firmy Aventis (Sanofi Pasteur)

pentaxim?

oliweczka
08-05-10, 23:45
pentaxim?
Prawdopodobnie.
Patrzyłam w jej kartę szczepień i zgadzają się daty podania DTaP, IPV i Hib.
A w rubryce "Producent" pisze Aventis.
Więc to chyba był Pentaxim...

chilli
09-05-10, 12:00
Prawdopodobnie.
Patrzyłam w jej kartę szczepień i zgadzają się daty podania DTaP, IPV i Hib.
A w rubryce "Producent" pisze Aventis.
Więc to chyba był Pentaxim...

to dobra szczepionka - immunolog mowila ze lepsza od infanrixu.

oliweczka
09-05-10, 20:59
to dobra szczepionka - immunolog mowila ze lepsza od infanrixu.
Ale teraz ją kobieta chce zaszczepić Tripacelem + Imovax. O Pentaximie nic nie wspominała.
Wtedy Natalka miałaby nadprogramowego Hiba, więc chyba raczej odpada :Hmmm...:
Namieszane mam w głowie jak nic :Stres:

oliweczka
09-05-10, 21:00
Na 20-go maja jestem umówiona we Wro w tym Specjalistycznym Punkcie Konsultacyjnym ds. Szczepień, czy jakoś tak. Odpłatnie, bo inaczej musiałabym czekać do lipca.
No i nie wiem... Może pojadę, może w końcu ktoś mi sprawę rozjaśni.

Mamroć
10-05-10, 18:18
W ub. czwartek szczepiliśmy Krzycha polio w zastrzyku.
Z zalecenia lekarza - wskazania astma.

Neo
12-05-10, 09:49
Oliweczka a po co wybierasz się do tej Poradni ds. szczepień?

oliweczka
12-05-10, 11:32
Oliweczka a po co wybierasz się do tej Poradni ds. szczepień?
Bo mam nadzieję, że ktoś się bardziej zna na sprawie, niż kobieta od szczepień, która urzęduje w mojej przychodni.
Po cichu liczę na jakąś alternatywną szczepionkę dla Amelki, zamiast Hexy.
Poza tym mam wiele pytań i wątpliwości - może coś mi sie rozjaśni.

Olinja
13-05-10, 13:18
Widze, że tu rozmawiacie o szczepieniach.
Załozyłam nowy temat ale chyba nie mam co sie spodziewc odpowiedzi.

Mój 5 latek ma miec szczepienie na Odre/Swinke/Rózyczke. Był szczepiony w odpowiednim wieku (przeciagnełam o pol roku) MMRII.
Pytanie mam.
Mam wybór miedzy Priorixem a MMRII.
Która szczepionke wybrac?
I czy w ogóle moge wybrac (nie konsuktowałam sie z lekarzem) czy nei powinien byc szczepiony te sama MMRII?

oliweczka
13-05-10, 14:32
Widze, że tu rozmawiacie o szczepieniach.
Załozyłam nowy temat ale chyba nie mam co sie spodziewc odpowiedzi.

Mój 5 latek ma miec szczepienie na Odre/Swinke/Rózyczke. Był szczepiony w odpowiednim wieku (przeciagnełam o pol roku) MMRII.
Pytanie mam.
Mam wybór miedzy Priorixem a MMRII.
Która szczepionke wybrac?
I czy w ogóle moge wybrac (nie konsuktowałam sie z lekarzem) czy nei powinien byc szczepiony te sama MMRII?
Ale na 5 lat nie ma chyba szczepienia MMR?...
Wg. kalendarza 13 mc, a później bodajże na 9-10 lat.
Czy się mylę?...
Natalka moja ma duże opóźnienie i ostatnie szczepienie miała przed wylotem ze Stanów, w wieku 3,3 roku (jakieś pneumo i żółtaczkę A).
Na 5 lat miała dostać DTaP + OPV (polio żywe, doustne) - teraz ma 6 lat i właśnie przed nami te 2 szczepienia.
O MMR w tym wieku nie słyszałam :Hmmm...:

Olinja
13-05-10, 14:50
Ale na 5 lat nie ma chyba szczepienia MMR?...
Wg. kalendarza 13 mc, a później bodajże na 9-10 lat.
Czy się mylę?...
Natalka moja ma duże opóźnienie i ostatnie szczepienie miała przed wylotem ze Stanów, w wieku 3,3 roku (jakieś pneumo i żółtaczkę A).
Na 5 lat miała dostać DTaP + OPV (polio żywe, doustne) - teraz ma 6 lat i właśnie przed nami te 2 szczepienia.
O MMR w tym wieku nie słyszałam :Hmmm...:
szukam kalendarza szczepien, sa rózne jak widze
ale faktycznie to przypominajace ejst pozniej

a w 6 roku niby ma byc: Błonica, tężec, krztusiec (tzw. Di-Per-Te ? podskórnie), Choroba Heinego-Medina (doustnie)
No dobra ale dzwoniono do nas z przychodni w dzien 5 urodzin ze mamy sie zgłosic na szczepienie. Poniewaz to byłą jeszcze stara przychodnia to nawwet nei pytałam na co. Bo itak musiałam załatwic przeniesienie karty szczepien.
Sie zakreciłam.
Przy okazji sie dowiem o co chodzi i które to szczepienie.

Olinja
13-05-10, 15:42
I co oliweczko zdecydowałas juz jaka szczepionka zaszczepisz?

kalcz
13-05-10, 20:25
no my jesteśmy na świeżo po szczepieniu boostrix polio (GlaxoSmithKline)
... zdecydowana byłam na polio w zastrzyku,

... tą mi poleciła lekarka,
zdecydowało 1 kłucie.

oliweczka
13-05-10, 20:31
szukam kalendarza szczepien, sa rózne jak widze
ale faktycznie to przypominajace ejst pozniej

a w 6 roku niby ma byc: Błonica, tężec, krztusiec (tzw. Di-Per-Te ? podskórnie), Choroba Heinego-Medina (doustnie)
No dobra ale dzwoniono do nas z przychodni w dzien 5 urodzin ze mamy sie zgłosic na szczepienie. Poniewaz to byłą jeszcze stara przychodnia to nawwet nei pytałam na co. Bo itak musiałam załatwic przeniesienie karty szczepien.
Sie zakreciłam.
Przy okazji sie dowiem o co chodzi i które to szczepienie.
Olinjo, jestem przekonana, że zaszła jakas pomyłka w Waszym przypadku.
MMR jest w 10 r. życia wg nowego kalendarza (czyli po skończonych 9 latach).
Tu jest dość fajny kalendarz, zerknij sobie:
http://www.szczepienia.pl/kalendarz_szczepien/Kalendarz.aspx

I tak wychodzi, że trzeba się na każdym kroku pilnować - Tobie kazali zaszczepić dziecko po 5 roku, nelly synkowi zaserwowali rota, kiedy już się nie podaje...

Myślę, że na razie możesz być spokojna o MMR - nie powinni Cię nękać przynajmniej przez 4 kolejne lata :)
Ale skonsultuj to z lekarzem, a w razie czego pokaż im ten kalendarz szczepień.
Wiem, że kiedyś MMR przypominająca była na 7 lat, ale to było przed zmianami.
Tak czy siak - dopytaj i upewnij się.

oliweczka
13-05-10, 20:33
no my jesteśmy na świeżo po szczepieniu boostrix polio (GlaxoSmithKline)
... zdecydowana byłam na polio w zastrzyku,

... tą mi poleciła lekarka,
zdecydowało 1 kłucie.
I jak?
Czytałam, że po Boostrix częściej wystepowały jakieś puchnięcia ręki, swędzenie, jakieś gorsze samopoczucie. Ale to wiadomo, że zależy od dziecka.
Mam nadzieję, że sensacji żadnych nie było.

oliweczka
13-05-10, 20:36
I co oliweczko zdecydowałas juz jaka szczepionka zaszczepisz?
Raczej to nie będzie Boostrix.
Zaszczepię chyba Tripacelem raz, a za jakiś czas polio w zastrzyku.
Jutro miało być szczepienie, ale pójdę tylko pogadać z lekarzem i z kobietą od szczepień, by coś mi konkretniej zasugerowali innego.
Myślałam o tym Infanrixie, co szpilka szczepiła, ale Natka miała chyba Pentaxim wcześniej, więc nie jestem pewna.
A 20 maja mam wizytę w Przychodni Specjalistycznej i mam nadzieję, że coś w końcu mi się w łepetynie rozjaśni (choć szczerze wątpię).

A tak wracając do Ciebie - dobrze, że napisałaś tego posta na forum...
Później mogłabyś niepotrzebnie gryźć pięści ze strachu.

kalcz
13-05-10, 20:38
I jak?
Czytałam, że po Boostrix częściej wystepowały jakieś puchnięcia ręki, swędzenie, jakieś gorsze samopoczucie. Ale to wiadomo, że zależy od dziecka.
Mam nadzieję, że sensacji żadnych nie było.

narazie ok,
(zachowanie w normie ;))
rączka nie spuchnięta, nie swędząca
samopoczucie jak zwykle :)

zależało mi aby odwlec tą szczepionkę jak najdłużej,
nie wiem czy dobrze zrobiłam bo szczepionka dość nowa na rynku (choć niby od 2005 roku...ale to i tak dość krótko :Hmmm...:)
ale tak jak napisałam wcześniej - jedno kłucie zdecydowało...

Jasiek nigdy nie reagował po szczepieniach,
mam nadzieję, że i teraz też tak będzie,
ale to tak naprawdę dowiem się za kilka dni.

Olinja
13-05-10, 21:40
Raczej to nie będzie Boostrix.
Zaszczepię chyba Tripacelem raz, a za jakiś czas polio w zastrzyku.
Jutro miało być szczepienie, ale pójdę tylko pogadać z lekarzem i z kobietą od szczepień, by coś mi konkretniej zasugerowali innego.
Myślałam o tym Infanrixie, co szpilka szczepiła, ale Natka miała chyba Pentaxim wcześniej, więc nie jestem pewna.
A 20 maja mam wizytę w Przychodni Specjalistycznej i mam nadzieję, że coś w końcu mi się w łepetynie rozjaśni (choć szczerze wątpię).

A tak wracając do Ciebie - dobrze, że napisałaś tego posta na forum...
Później mogłabyś niepotrzebnie gryźć pięści ze strachu.
Mysle, że w nowej przychodni powiedzieliby mi, że zaszła pomyłka i tak zamierzałam najpierw pojsc do pediatry i wypytac dokładnie poczym oczywiscie sprawdzic :)
Ja moge sie mylic ale wolalabym by punkt szczepien wiedział co ma podac mojemu dziecku i kiedy.
Dlatego na pewno za nim bym zaszczepila to bym była u lekarza.
Sprawdziłam w kilku kalendarzach i wychodzi w wiekszosci ze w 6 roku zycia Błonnica, tezec , polio - cały ten zestaw.
Dlatego bede sledzic Twój watek :)

kalcz
14-05-10, 21:05
30 godzin po szczepieniu,

Jasiek ma zaczerwienione i lekko spuchnięte miejsce po szczepieniu (co nigdy wsześniej nie miało miejsca) ale nie bolesne,
lekko twardawe.

poza tym innych negatywnych objawów narazie nie ma...

oliweczka
14-05-10, 21:12
30 godzin po szczepieniu,

Jasiek ma zaczerwienione i lekko spuchnięte miejsce po szczepieniu (co nigdy wsześniej nie miało miejsca) ale nie bolesne,
lekko twardawe.

poza tym innych negatywnych objawów narazie nie ma...
Dzięki, czekałam na wiadomości.
Na jakimś forum amerykańskim bodajże jedna z forumek gazety doczytała się właśnie takich objawów, jak obrzęk w miejscu wkłucia, a nawet silnie bolące ramię przez okres nawet 2 tyg. :Strach:
Ale miejmy nadzieję, że będzie ok.
Ja chyba jednak podam Tripacel i za jakiś czas Imovax - choć lekarka dziś patrzyła na mnie jak na stukniętą i stwierdziła, że chyba trochę przesadzam...
Informuj na bieżąco, jeśli możesz.

kalcz
15-05-10, 21:38
Dzięki, czekałam na wiadomości.
Na jakimś forum amerykańskim bodajże jedna z forumek gazety doczytała się właśnie takich objawów, jak obrzęk w miejscu wkłucia, a nawet silnie bolące ramię przez okres nawet 2 tyg. :Strach:
Ale miejmy nadzieję, że będzie ok.
Ja chyba jednak podam Tripacel i za jakiś czas Imovax - choć lekarka dziś patrzyła na mnie jak na stukniętą i stwierdziła, że chyba trochę przesadzam...
Informuj na bieżąco, jeśli możesz.

no właśnie obrzęk jest,
jakieś 2 cm średnicy zaczerwienienia i zgrubienia,
ale rączka nie boli,

narazie innych objawów nie ma,
najważniejsze, że samopoczucie bez zmian.

patiki
25-08-10, 03:02
no właśnie obrzęk jest,
jakieś 2 cm średnicy zaczerwienienia i zgrubienia,
ale rączka nie boli,

narazie innych objawów nie ma,
najważniejsze, że samopoczucie bez zmian.

Witam serdecznie :)

właśnie przeczesywałam internet w poszukiwaniu informacji o reakcji po szczepieniu Boostrixem. Dzisiaj szczepiłam swoją 8 latkę (mooocno zaległe szczepienie) i bardzo narzeka na ból ramienia. Miejsce wkłucia twarde i trochę ciepłe, więc się martwię...
Kalcz, jak Twój synek długo odczuwał jakieś dolegliwości po tym szczepieniu? Będę wdzięczna za info, bo moja córcia to lekki histeryk i nie jestem pewna czy przesadza czy to faktycznie aż tak mocno ją boli :Niepewny:

Olinja
07-09-10, 12:36
Nadszedl ten dzien.
Juz musimy isc na to szczepienie.
Powiedzcie mi czy szczepienie zywa doustna szczepionka (Polio) jest bezpieczne?
Ponoc wiekszosc dzieci znosi ja dobrze.

Czy lepiej wziac te w zastrzyku?

eilish
07-09-10, 17:56
Nadszedl ten dzien.
Juz musimy isc na to szczepienie.
Powiedzcie mi czy szczepienie zywa doustna szczepionka (Polio) jest bezpieczne?
Ponoc wiekszosc dzieci znosi ja dobrze.

Czy lepiej wziac te w zastrzyku?


OPV jest bardziej skuteczna niż IPV - poza ogólną, daje też odporność na poziomie przewodu pokarmowego, pobudzając wytwarzanie przeciwciał klasy IgA (wirusem polio zarażamy się drogą pokarmową), no i ponoć odporność po OPV utrzymuje się dłużej.

Generalnie szczepienie formą doustną jest bezpieczne, zdarzają się jednak (b.b. rzadkie) przypadki rozwinięcia pełnej postaci choroby.
A, dziecko zaszczepione OPV przez jakiś czas po szczepieniu może zarazić wirusem osoby ze swojego otoczenia, które szczepione wcześniej nie były.

Ja osobiście wybrałabym IPV.

Olinja
07-09-10, 20:01
OPV jest bardziej skuteczna niż IPV - poza ogólną, daje też odporność na poziomie przewodu pokarmowego, pobudzając wytwarzanie przeciwciał klasy IgA (wirusem polio zarażamy się drogą pokarmową), no i ponoć odporność po OPV utrzymuje się dłużej.

Generalnie szczepienie formą doustną jest bezpieczne, zdarzają się jednak (b.b. rzadkie) przypadki rozwinięcia pełnej postaci choroby.
A, dziecko zaszczepione OPV przez jakiś czas po szczepieniu może zarazić wirusem osoby ze swojego otoczenia, które szczepione wcześniej nie były.

Ja osobiście wybrałabym IPV.
Chyba jednak wybioe te doustna.
I tak jak piszesz musze sie meza zapytac czy byl szczepiony.

oliweczka
09-09-10, 21:47
Olinja, jesteście już po szczepieniu?
Ja się umówiłam z Natalką na jutro na nieszczęsny Tripacel i dygam jak cholera :Stres:
Nie wiem, czy w ogóle tam jutro dotrę...
O Amelce muszę też pomyśleć i już mam podwójnego stresa - o nią bardziej się boję, niż o starszą. Mela ma spoooore zaległości i znacznie więcej ukłuć na horyzoncie :(

Olinja
09-09-10, 22:50
Olinja, jesteście już po szczepieniu?
Ja się umówiłam z Natalką na jutro na nieszczęsny Tripacel i dygam jak cholera :Stres:
Nie wiem, czy w ogóle tam jutro dotrę...
O Amelce muszę też pomyśleć i już mam podwójnego stresa - o nią bardziej się boję, niż o starszą. Mela ma spoooore zaległości i znacznie więcej ukłuć na horyzoncie :(
W Poniedziałek idziemy.

Cały czas mam taki hmmm niepokoj.
Czy dobrze robie.
Ide i szczepie tym co jest.
Czyli zastrzyk i doustnie.

oliweczka
10-09-10, 20:14
Zaszczepiłam dziś Natalkę Tripacelem.
Dowiedziałam się przy okazji, że jeśli chcę Imovax zamiast doustnego polio, to powienien mi odpowiedni lekarz wypisać stosowne oświadczenie.
K***a...
Przecież nie dalej, jak ze 2 mce temu ta sama pinda, znaczy się babka mówiła przekonująco, że nie ma problemu, doktor wypisze bez żadnych "ale". Sama doktorka również przytknęła, że skoro tak nalegam, to nie ma problemu i zamienimy ten OPV na IPV jak przyjdzie odpowiedni czas...
No i dziś surprise.
Ale nie dam się, skoro mówiły tak, to tak będzie - na razie się tym nie martwię, bo za szybko nie zamierzam Natalki znów szczepić. Prawdopodobnie najwcześniej za 1,5 mca.
W sprawie Amelki wywalczyłam to, że będzie mogła ominąć nieszczęsną dawkę wzwB, których ma już o 1 za dużo, a powinna - wg. lekarzy dostać jeszcze jedną.
Nie rozumiem tego trochę... Naciskają z jednej strony strasznie, by wszystko im się w papierkach zgadzało - że skoro Hexa szczepiona, to musi jeszcze raz dostać to wszystko, co Hexa zawiera.
Ja im mówię, że przecież to nie woda w tej strzykawce jest, że konserwanty i inne śmieci, zatem różnicy rzeczywiście nie robi, czy dziecko dostanie 3 czy 5 dawek tego syfu?...
Natalka zaszczepiona więc Tripacelem - zobaczymy jutro, jak będzie wyglądała ręka. Na razie wydaje się wszystko ok.

Olinja
15-09-10, 00:14
My odwołalismy z powodu infekcji

gacka
28-09-10, 21:03
Zaszczepiłam dziś Natalkę Tripacelem.
Dowiedziałam się przy okazji, że jeśli chcę Imovax zamiast doustnego polio, to powienien mi odpowiedni lekarz wypisać stosowne oświadczenie.
K***a...
Przecież nie dalej, jak ze 2 mce temu ta sama pinda, znaczy się babka mówiła przekonująco, że nie ma problemu, doktor wypisze bez żadnych "ale". Sama doktorka również przytknęła, że skoro tak nalegam, to nie ma problemu i zamienimy ten OPV na IPV jak przyjdzie odpowiedni czas...
No i dziś surprise.
Ale nie dam się, skoro mówiły tak, to tak będzie - na razie się tym nie martwię, bo za szybko nie zamierzam Natalki znów szczepić. Prawdopodobnie najwcześniej za 1,5 mca.
W sprawie Amelki wywalczyłam to, że będzie mogła ominąć nieszczęsną dawkę wzwB, których ma już o 1 za dużo, a powinna - wg. lekarzy dostać jeszcze jedną.
Nie rozumiem tego trochę... Naciskają z jednej strony strasznie, by wszystko im się w papierkach zgadzało - że skoro Hexa szczepiona, to musi jeszcze raz dostać to wszystko, co Hexa zawiera.
Ja im mówię, że przecież to nie woda w tej strzykawce jest, że konserwanty i inne śmieci, zatem różnicy rzeczywiście nie robi, czy dziecko dostanie 3 czy 5 dawek tego syfu?...
Natalka zaszczepiona więc Tripacelem - zobaczymy jutro, jak będzie wyglądała ręka. Na razie wydaje się wszystko ok.

Oliweczko - dopiero doczytałam Twojego posta - jazdę podobną do Twojej miałam jakoś w marcu w przychodni jak poinformowałam Panią doktor, że nie chcę szczepić doustnym polio tylko w zastrzyku. Kazała mi udać się do punktu konsultacyjnego ds szczepień po zgodę na zamianę tych szczepionek, bo standardowo jest doustna, a jak chce Imovax to muszę mieć zgodę konsultantki.
I jak po szczepieniu Tripacelem?
Ja mam umówione szczepienie na jutro (ewentualnie w czwartek).
Już jestem nastawiona na Tripacel choć wcześniej Jula dostawała Infanrix.
Dziś mieliśmy wizytę lekarza, bo Jula po przeziębieniu kaszle, ale doktorek nie widzi przeciwwskazań do szczepienia - gardło ok, osłuchowo ok, mam jej włączyć Bioparox do nocha, bo jej wydzielina po gardle spływa i wywołuje kaszel. Mam dylemat, czy ją szczepić w takich okolicznościach?
Doktorek twierdzi, że to szczepienie może paradoksalnie kaszel wyleczyć. Nie podałam jeszcze tego Bioparoxu, bo nie zapytałam, czy przed szczepieniem mam już go włączyć czy raczej włączyć po szczepieniu? Jak myślicie?

oliweczka
28-09-10, 22:31
Oliweczko - dopiero doczytałam Twojego posta - jazdę podobną do Twojej miałam jakoś w marcu w przychodni jak poinformowałam Panią doktor, że nie chcę szczepić doustnym polio tylko w zastrzyku. Kazała mi udać się do punktu konsultacyjnego ds szczepień po zgodę na zamianę tych szczepionek, bo standardowo jest doustna, a jak chce Imovax to muszę mieć zgodę konsultantki.
I jak po szczepieniu Tripacelem?
Ja mam umówione szczepienie na jutro (ewentualnie w czwartek).
Już jestem nastawiona na Tripacel choć wcześniej Jula dostawała Infanrix.
Dziś mieliśmy wizytę lekarza, bo Jula po przeziębieniu kaszle, ale doktorek nie widzi przeciwwskazań do szczepienia - gardło ok, osłuchowo ok, mam jej włączyć Bioparox do nocha, bo jej wydzielina po gardle spływa i wywołuje kaszel. Mam dylemat, czy ją szczepić w takich okolicznościach?
Doktorek twierdzi, że to szczepienie może paradoksalnie kaszel wyleczyć. Nie podałam jeszcze tego Bioparoxu, bo nie zapytałam, czy przed szczepieniem mam już go włączyć czy raczej włączyć po szczepieniu? Jak myślicie?
Nie zaszczepiłabym w takim wypadku.
Nie daj sobie wmówić, że kaszel, czy katar nie są przeciwskazaniem do szczepienia - organizm ma być zdrowy, by móc walczyć z potencjalnym wrogiem.
Co się odwlecze, to nie uciecze, nie martw się. My mamy potężne obsuwy w szczepieniach, a różnica tygdnia, czy dwóch to żadna różnica.
Po Tripacelu u nas był spokój. Ręka troszkę bolała na drugi dzień, ale tylko wtedy, gdy zapytałam o to Natalkę, sama nie narzekała.
Temp. nie było i wszystko było normalnie, jak co dzień.
Zdaję sobie sprawę, że cokolwiek niepożądanego może zdarzyć się nawet kilka tyg. po szczepieniu (chociażby choróbsko jakieś może się przyplątać), ale po samym fakcie nie było sensacji.
Amelce przesunęłam znów szczepienie. Już 2 tyg. zwłoki mam od daty umówienia się w przychodni. Na razie ma katar, nie chciałam ryzykować.

oliweczka
28-09-10, 22:34
A propos Bioparoxu - szczepienie przesuń na spokojnie, a Bioparox włącz teraz i wylecz dobrze dziecko.

gacka
28-09-10, 22:59
Mnie już termin goni - szczepienie mam przesunięte ponad rok, za chwilkę już nie będę mogła zaszczepić w ogóle, bo Jula za stara będzie.
Okres nie sprzyja szczepieniom, bo wiadomo - o głupi kaszel czy katar nietrudno teraz. Mieli szczepić pod koniec czerwca - pora świetna, ale nie było polio doustnego dlatego przełożyli szczepienie na wrzesień.
No i mam zagadkę. Jutro podjadę do przychodni z zaleceniami naszego doktorka i pogadam choć szczerze mówiąc mam mieszane uczucia, bo przychodnia statystki musi podawać, w papierach porządek mieć, my i tak się ślizgamy już nieźle i krzywo na nas patrzą więc byle kaszel przeszkodą dla nich nie będzie, bo będą chcieli mieć sprawę zamkniętą.
Czy u Ciebie w przychodni sama się umawiasz na termin szczepienia czy to przychodnia zbiera grupę i szczepi w wyznaczonym terminie?

oliweczka
29-09-10, 09:44
Mnie już termin goni - szczepienie mam przesunięte ponad rok, za chwilkę już nie będę mogła zaszczepić w ogóle, bo Jula za stara będzie.
Okres nie sprzyja szczepieniom, bo wiadomo - o głupi kaszel czy katar nietrudno teraz. Mieli szczepić pod koniec czerwca - pora świetna, ale nie było polio doustnego dlatego przełożyli szczepienie na wrzesień.
No i mam zagadkę. Jutro podjadę do przychodni z zaleceniami naszego doktorka i pogadam choć szczerze mówiąc mam mieszane uczucia, bo przychodnia statystki musi podawać, w papierach porządek mieć, my i tak się ślizgamy już nieźle i krzywo na nas patrzą więc byle kaszel przeszkodą dla nich nie będzie, bo będą chcieli mieć sprawę zamkniętą.
Czy u Ciebie w przychodni sama się umawiasz na termin szczepienia czy to przychodnia zbiera grupę i szczepi w wyznaczonym terminie?
U mnie w przychodni to patrzą na mnie wilkiem - kiedy się w ogóle pojawię. Bo raczej się często nie pokazuję.
Kiedy chciałam ostatnio omówić szczegóły szczepienia Natalki z pielęgniarką, która szczepi, ona odpowiedziała, że się już ze mną nie umawia bo wie, że i tak nie przyjdę na to szczepienie.
Miała niezłą minę, kiedy jednak przyszłam.
Przychodnia mnie informowała o grupowym szczepieniu tylko w wypadku gruźlicy - że ma jedno, czy dwoje dzieci maleńkich do zaszczepienia BCG.
Nie stawiłam się dwukrotnie i w końcu poinformowałam kobietę, że jeżeli w ogóle zaszczepię gruźlicę, to będzie to na sam koniec.
O ile dobrze pamiętam, krztuśca (jednego z komponentów DTP) szczepi się do ukończenia 7. roku życia. Julka Twoja chyba z wiosny 2004, tak? Coś mi tak świta...
Masz więc jeszcze sporo czasu :)
I naprawdę nie przejmuj się, że "przychodnia krzywo na Ciebie patrzy".
Niech patrzy.
To Twoje dziecko i masz prawo odmówić szczepienia, jeśli czujesz, że tak powinnaś zrobić (bo córka jest chora na przykład).
Papierki i statystyki to najmniej istotna rzecz i w ogóle na to nie patrz.
Jeszcze raz podtrzymuję swoje wcześniejsze zdanie - nie zaszczepiłabym teraz.

gacka
29-09-10, 23:17
Już podjęłam decyzję - nie szczepię.
Dzięki Oliweczko za pomoc w podjęciu decyzji.
A Jula faktycznie prawie wiosenna i z 2004 roku - marcowa panna:-)

oliweczka
01-10-10, 07:55
Już podjęłam decyzję - nie szczepię.
Dzięki Oliweczko za pomoc w podjęciu decyzji.
A Jula faktycznie prawie wiosenna i z 2004 roku - marcowa panna:-)
:)
Powodzenia w "nierównym" temacie szczepień ;)

gacka
01-10-10, 21:37
No i potwierdziłam się w decyzji, że to szczepienie nie mogło się odbyć - Jula przytachała ze szkoły kolejnego wirusa - mamy powtórkę kichania, kataru, zatkanego nosa i pewnie niebawem kaszlu więc pewnie dziad siedział w niej już wczoraj, a wczoraj miało być szczepienie (miałam do wyboru środę lub czwartek).
Coś czuję, że zaszczepimy się w okolicach wiosny:Boje się:
Dziś usłyszałam mega historię - dziecko 13 miesięcy, przeszło jakąś chorobę w czasie której podawany był antybiotyk. Skończyło brać w środę, w piątek lekarz podał szczepionkę odra/świnka/różyczka. Od tej środy dziecko z temperaturą 40 stopni.
Nie rozumiem działań lekarza, matce też się dziwię:Hmmm...:

oliweczka
02-10-10, 09:04
Dziś usłyszałam mega historię - dziecko 13 miesięcy, przeszło jakąś chorobę w czasie której podawany był antybiotyk. Skończyło brać w środę, w piątek lekarz podał szczepionkę odra/świnka/różyczka. Od tej środy dziecko z temperaturą 40 stopni.
Nie rozumiem działań lekarza, matce też się dziwię:Hmmm...:
Bo lekarzowi nie zależy na tym, czy dziecko jest całkowicie zdrowe, czy odporność ma wystarczającą na przyjęcie takiego mega strzału, jakim jest MMR. Lekarz mysli o tym, by mu się w papierkach wszystko zgadzało, by móc coś wyraportowac do Sanepidu później, jakieś konkrety.
A mama po prostu pewnych rzeczy nie wie, nie doczytała, lub nie dosłyszała.
Albo i nie chciała dosłyszeć...
Dlatego tak lekarze się wściekają, jak przychodzi delikwentka nieco bardziej z tematem obeznana - w mniemaniu niektórych "mądra inaczej" ;)
A Twoja córeczka ma jeszcze czas, nie przejmuj się wiosną :)

gacka
02-10-10, 11:36
Dokładnie jest tak jak piszesz Oliweczko.
To jest przerażające - ważniejsze statystyki niż zdrowie ludzkie, które to po takiej akcji może nadawać się do przewlekłego leczenia, wydawania kupy kasy NFZ-u i takie tak, ale najważniejsze są statystyki.
Pisałam już kiedyś jak mnie lekarka w przychodni potraktowała, gdy mówiłam, że chcę Imovax podać - stwierdziła, że przychodnia to nie koncert życzeń, a ja wymyślam - jasne, że wymyślam, bo w przeciwieństwie do tej pani mi zależy na zdrowiu mojego dziecka.
Kiedyś pielęgniarka też mnie powaliła - dzwoni do mnie, że jest szczepienie. Mówię, że Jula kaszle więc obawiam się, że do szczepienia się nie nadaje, na co słyszę, że mam podejść, bo może pani doktor wyrazi zgodę na szczepienie. Musiałam pigule wytłumaczyć, że to nie pani doktor będzie decydować tylko ja. Obraziła się.
A ten przypadek, o którym wczoraj pisałam - potwierdza tylko to, co napisałaś.
Mama dziecka raczej ma tendencję do szczepienia wszystkim, co na rynku jest - pompuje kasę firmom farmaceutycznym, mam wrażenie, że działa na zasadzie - im więcej tym lepiej. Tym razem zabrakło jej chyba rozsądku i trzeźwego spojrzenia na sytuację. A cierpi dziecko.

oliweczka
02-10-10, 19:54
Dokładnie jest tak jak piszesz Oliweczko.
To jest przerażające - ważniejsze statystyki niż zdrowie ludzkie, które to po takiej akcji może nadawać się do przewlekłego leczenia, wydawania kupy kasy NFZ-u i takie tak, ale najważniejsze są statystyki.
Pisałam już kiedyś jak mnie lekarka w przychodni potraktowała, gdy mówiłam, że chcę Imovax podać - stwierdziła, że przychodnia to nie koncert życzeń, a ja wymyślam - jasne, że wymyślam, bo w przeciwieństwie do tej pani mi zależy na zdrowiu mojego dziecka.
Kiedyś pielęgniarka też mnie powaliła - dzwoni do mnie, że jest szczepienie. Mówię, że Jula kaszle więc obawiam się, że do szczepienia się nie nadaje, na co słyszę, że mam podejść, bo może pani doktor wyrazi zgodę na szczepienie. Musiałam pigule wytłumaczyć, że to nie pani doktor będzie decydować tylko ja. Obraziła się.
A ten przypadek, o którym wczoraj pisałam - potwierdza tylko to, co napisałaś.
Mama dziecka raczej ma tendencję do szczepienia wszystkim, co na rynku jest - pompuje kasę firmom farmaceutycznym, mam wrażenie, że działa na zasadzie - im więcej tym lepiej. Tym razem zabrakło jej chyba rozsądku i trzeźwego spojrzenia na sytuację. A cierpi dziecko.
Jeżeli pompuje w dziecko wszystko, co dostępne i zalecane, to raczej trzeźwo na sytuację nie patrzy.
Ja 7 lat wstecz też nie patrzyłam - bo nic nie wiedziałam. Natalka naładowana chemią co wizytę lekarską praktycznie - wszystkie obowiązkowe w obowiązkowym terminie plus nieobowiązkowe - meningokoki, pneumokoki, ospa, nawet wzwA, jak wracaliśmy do Polski.
Na drugi dzień po przylocie wylądowaliśmy na Izbie Przyjęć w szpitalu z zapaleniem ucha. I się zaczęło - uszy kilka razy w ciagu zimy, niezliczona ilość katarów, kaszlu i zapalenia spojówek.
Pokrywało się to z pójściem do przedszkola, a swoje w przedszkolu dziecko odchorować musi.
Amelka też szczepiona, głownie skojarzonymi bombami 6w1. Plus oczywiście szpitalny Hepavax z rtęcią...
Później przyszedł czas na refleksję nad MMR i od tego się zaczęło.
Ześwirowałam.
Po nocach studiowałam Internet i oczy coraz szerzej mi się otwierały. Czytałam i "za" i "przeciw", nie chciałam zupełnie rezygnować ze szczepień, ale zdobyć wiedzę jak szczepić mądrze.
I staram się wcielać to w życie. Na razie skutecznie (bo choć Sanepid mam na karku, to jeszcze sprawy w sądzie nie ma), choć patrzą na mnie jak na wyrodną matkę.
Przede wszystkim - nie szczepić dzieci z infekcjami, gorączkami itp.
Po przebytych chorobach dać dziecku czas na odbudowanie odporności, poważnie zachwianej chociażby przez antybiotyki - czyli przynajmniej miesiąc odczekać - kalendarza szczepień do góry nogami to nie wywróci, bez obaw.
Przed szczepieniem podawać duże ilości wit. C i tranu.
Po szczepieniu zakupiłam granulki homeopatyczne z Boirona na odtrucie organizmu - dawałam Natalce.
Rozdzielać szczepienia, starać się szczepić pojedyńczymi, nie skojarzonymi.
Starać się wydłużyć czas między szczepieniami do min. 6 tygodni.

Prof. Majewska napisała mi kiedyś, bym kierowała się swoją matczyną intuicją.
A jak mi intuicja podpowiada, że "nie", to jest "nie".
I kropka.
I niech się w przychodni krzywo patrzą ;)