• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : COS NA UODPORNIENIE



Strony : [1] 2

młoda mama
29-12-09, 13:17
Witam.
Od kiedy moja pociecha poszła do przedszkola to cały czas choruje teraz w grudniu lezał w szpitalu na rotawirusa i adenowirusa a 2 dni po wyjsciu złapał zapalenie oskrzeli nie wiem co robic czy posyłać go w styczniu do przedszkola czy jeszcze zostawić w domu.
Proszę powiedzcie co dać mu na uodpornienie żeby nie łapał wszystkich bakterii wokół siebie.

Meva
29-12-09, 13:22
Witam.
Od kiedy moja pociecha poszła do przedszkola to cały czas choruje teraz w grudniu lezał w szpitalu na rotawirusa i adenowirusa a 2 dni po wyjsciu złapał zapalenie oskrzeli nie wiem co robic czy posyłać go w styczniu do przedszkola czy jeszcze zostawić w domu.
Proszę powiedzcie co dać mu na uodpornienie żeby nie łapał wszystkich bakterii wokół siebie.

Ja polecam rybomunyl, ale to głownie na infekcje drog oddechowych...u nas sie sprawdzil:)

młoda mama
29-12-09, 13:28
Dzięki za odpowiedź będę musiała spróbować:-))

annia
29-12-09, 14:34
Ja polecam rybomunyl, ale to głownie na infekcje drog oddechowych...u nas sie sprawdzil:)
Mój 3 latek jest w trakcie kuracji Rybomunylem no zobaczymy jakie będą efekty o ile będą...
ale trochę długo ta kuracja trwa bo aż 6 m-c ( w saszetkach).

morena
29-12-09, 21:47
Witam.
Od kiedy moja pociecha poszła do przedszkola to cały czas choruje teraz w grudniu lezał w szpitalu na rotawirusa i adenowirusa a 2 dni po wyjsciu złapał zapalenie oskrzeli nie wiem co robic czy posyłać go w styczniu do przedszkola czy jeszcze zostawić w domu.
Proszę powiedzcie co dać mu na uodpornienie żeby nie łapał wszystkich bakterii wokół siebie.
teraz nie posyłać do przedszkola przez co najmniej 2 tygodnie po chorobie - o ile to możliwe
dobrze odżywiać - więcej mięsa (przez choroby bardzo spada poziom żelaza), podtykać owoce - kiwi, mandarynki, banany - parę razy w ciągu dnia
codziennie spacery - bez przegrzewania, czyli nie ubierać jak na Syberię
pozwalać dziecku wysypiać się do woli
wprowadzić ustabilizowany tryb dnia
i tyle ;)

byle do wiosny, w przyszłym roku powinno być lepiej :)

PS. ja w żadne farmakologiczne "uodparniacze" nie wierzę, ale to tylko moje zdanie - próbować możesz :)

lilavati
29-12-09, 21:53
PS. ja w żadne farmakologiczne "uodparniacze" nie wierzę, ale to tylko moje zdanie - próbować możesz :)

To tak jak ja
A na rynku cała masa tego: Broncho- Vaxom , Ribomunyl , Luivac , IRS ? 19 , Polyvaccinum itd.

polecam zwięzłą broszurkę http://www.unipharm.pl/artykuly/wzmocnienie_odpornosci/EL_szczepienia.pdf

Figa
29-12-09, 22:08
To tak jak ja
I ja.

Przychylam sie do opinii Moreny :)

Bib
30-12-09, 21:05
Spojrz na to z innej strony, jak teraz odchoruje to za rok moze byc tylko lepiej. Moje dzieciaki przechorowaly ponad rok w zyciu przedszkolnym, a teraz pol przedszkola nie ma a oni zdrowi. nawet sie grypa nie zarazili jak moj maz lezal.
Ja tez radze zastosowac sie do propozycji moreny, ja w farmakologie juz nie wierze, bo sie nic nie sprawdzilo. Za to pochlaniamy ogromne ilosci owocow.

ulaluki
30-12-09, 21:12
Spojrz na to z innej strony, jak teraz odchoruje to za rok moze byc tylko lepiej. Moje dzieciaki przechorowaly ponad rok w zyciu przedszkolnym, a teraz pol przedszkola nie ma a oni zdrowi. nawet sie grypa nie zarazili jak moj maz lezal.
Ja tez radze zastosowac sie do propozycji moreny, ja w farmakologie juz nie wierze, bo sie nic nie sprawdzilo. Za to pochlaniamy ogromne ilosci owocow.

Ja też tak myślę, na podstawie własnych doświadczeń.

Wychorowaliśmy się dużo, w przypływie bezsilności podawałam imunit, guzik pomógł, a koszt dosyć duży.

Po tragicznym, ubiegłym roku, teraz luzik.:)

MONIKACHORZÓW
31-12-09, 19:42
minie z czasem:)
kazda choroba uodparnia.
ja stosuje co roku u marcina esberitox.nie wiem czy pomaga -czy nie -ale podaje ,w każdym razie nie szkodzi:)
w tym sezonie esberitox dostawał 2 m-ce i przeszlismy na aflubin.profilaktycznie 2-3 r dz 6 kropelek a jak widze ze katar go bierze to zwiększam do 6 razy i -tfu tfu- po kilku dniach samo mija...
ale co sie wychorował w pierwszym roku przedszkola to jego.... zdrówka zycze....

DOKI
01-01-10, 14:40
My na Esberitox-ie. Działa. Polecam.

agnessa
01-01-10, 15:15
u nas 2 lata chorowania w przedszkolu, głównie anginy. Ribomunyl nie dal efektu, od roku tran od prawie roku imunit z przerwami.... nie wiem czy to to, czy się uodporniła,ale od maja bez antybiotyku, nie zmogła jej grypa w przedszkolu, co jakiś czas ma 2-3 dniowe podwyzszone temperatury. Ja jestem pod wrazeniem, bo od lipca opuściła w przedszkolu parę dni, do tej pory po parę dni w miesiący bywała....
odporność przychodzi z czasem, swoje trzeba odchorować...
aczkolwiek młodszy, mimo, że w pierwszym roku jego życia siostra co chwilę była chora, on załapał od niej tylko ospę....

vivian
02-01-10, 13:36
polecam broncho-vaxom
plus ceruvit lub immunoaron
na apetyt i spadek żelaza kinder-biovital płyn

egipcjanka
03-01-10, 22:07
My na Esberitox-ie. Działa. Polecam.

A ile tego esberitoxu dajesz? Nam rok temu lekarz zalecił 2 x dziennie po 10 kropel. Działało :) Masz podobną dawkę?

MONIKACHORZÓW
04-01-10, 19:15
A ile tego esberitoxu dajesz? Nam rok temu lekarz zalecił 2 x dziennie po 10 kropel. Działało :) Masz podobną dawkę?

pytanie wprawdzie nie było do mnie -ale napisze od siebie -kupiłam raz w kroplach i było to paskudne .potem, kupiłam w tabletkach i od tego czasu młody sobie to ssie sam i się nawet dopomina -smak tabletek bez porówniania lepszy niz krople.dawałam 3-4 r dz po jednej do ssania.jak kupiłam w tańszej aptece paczke 100 tabl to nawet ekonomicznie wychodziło.

magda2109
04-01-10, 21:55
Ja zaczęłam mojemu starszakowi podawać tran norweski, zobaczymy:)

egipcjanka
05-01-10, 00:06
pytanie wprawdzie nie było do mnie -ale napisze od siebie -kupiłam raz w kroplach i było to paskudne .potem, kupiłam w tabletkach i od tego czasu młody sobie to ssie sam i się nawet dopomina -smak tabletek bez porówniania lepszy niz krople.dawałam 3-4 r dz po jednej do ssania.jak kupiłam w tańszej aptece paczke 100 tabl to nawet ekonomicznie wychodziło.

Dzięki na info, nawet nie wiedziałam, że esberitox jest też w tabletkach, muszę wypróbować. Ale najpierw wykończę te krople, mały na szczęście jakoś je znosi, ale żeby je uwielbiał to nie powiem. Najważniejsze, że nam pomagały.

gacka
05-01-10, 00:35
Orientujecie się, czy ten Esberitox jest na receptę?

MONIKACHORZÓW
05-01-10, 19:08
Orientujecie się, czy ten Esberitox jest na receptę?

zawsze kupowałam bez recepty:)

ewike
05-01-10, 20:11
Orientujecie się, czy ten Esberitox jest na receptę?

wszystkie 2x kupowałam na receptę :Hmmm...:

ciachola
06-01-10, 06:17
wszystkie 2x kupowałam na receptę :Hmmm...:

Ja kupiłam tabl. bez recepty a w kroplach farmaceutka chciała recepte. Ale mam aptekę w ktrorej i jedno i drugie bez recepty. Ponoc w kroplach jest inne stezenie. Ale nie sprawdzalam.

egipcjanka
06-01-10, 17:39
zawsze kupowałam bez recepty:)

Ode mnie też nigdy nie chcieli recepty, a kupowałam w różnych aptekach., tyle że zawsze krople. Tabletek jeszcze nie mieliśmy.

lukrecyjka
08-01-10, 13:22
Ja ostatnio widziałam w aptece lizaki na odporność Rutimal. Fajna sprawa, bo cieżko mojemu maluszkowi wypić syropek czy coś w tym stylu, nie mówiąc o tabletkach do ssania. Normalnie przeżywam wtedy koszmar. A lizaki On uwielbia, zatem kupuje Mu te lizaki a On nieświadomie myśli, że to zwykłe lizaki:) W smaku też są dobre i nie są drogie.

Karolina
08-01-10, 18:50
Kiedys podawałam broncho-vaxom, teraz podaje preparat ziołowy echinacea - dla nas z lepszym skutkiem.

morena
08-01-10, 20:35
Ja ostatnio widziałam w aptece lizaki na odporność Rutimal. Fajna sprawa, bo cieżko mojemu maluszkowi wypić syropek czy coś w tym stylu, nie mówiąc o tabletkach do ssania. Normalnie przeżywam wtedy koszmar. A lizaki On uwielbia, zatem kupuje Mu te lizaki a On nieświadomie myśli, że to zwykłe lizaki:) W smaku też są dobre i nie są drogie.
bardzo mnie denerwowała reklama radiowa tych lizaków, jak to dziecko lamentowało, że wszystkie tabletki i syropki są bleee, a mamusia ochoczo w zamian za to lizaka dawała, bo to też ten niby-lek, tyko że w przyjaznej dziecku formie... :Niepewny: Moje słuchając reklamy ochoczo przytakiwały i już niedaleka droga była do tego, by odmówiły antybiotyku w formie syropu i zażądały lizaka...
Ja rozumiem, że producent chce zareklamować jakąś tam swoja nowość, ale - kurde - nie tak, by stwierdzać, że leki w innej formie są bleeee...

sole
09-01-10, 17:12
JA daje kinder biovital plyn - bo nie chce jesc miesa, warzyw owocow wiec w zimie daje.
Tran - w zimie
Imunit - od konca pazdziernika codziennie.

Esberitox u nas nie dzialal.

lukrecyjka
13-01-10, 13:28
bardzo mnie denerwowała reklama radiowa tych lizaków, jak to dziecko lamentowało, że wszystkie tabletki i syropki są bleee, a mamusia ochoczo w zamian za to lizaka dawała, bo to też ten niby-lek, tyko że w przyjaznej dziecku formie... :Niepewny: Moje słuchając reklamy ochoczo przytakiwały i już niedaleka droga była do tego, by odmówiły antybiotyku w formie syropu i zażądały lizaka...
Ja rozumiem, że producent chce zareklamować jakąś tam swoja nowość, ale - kurde - nie tak, by stwierdzać, że leki w innej formie są bleeee...

Szczerze mówiąc tej reklamy nie widziałam, ja kupiłam dwa lizaki i w ten sposób zachęciłam dziecko do wzięcia antybiotyku mówiąc, że po tym dostanie lizaka i przy okazji ma witaminy w nim, których już wtedy mu nie w tabletkach podawałam. Mały chętnie wypił antybiotyk z kwaśną miną i dziś już jest dużo lepiej a lizak to tylko taki dodatek.

m.ania
13-01-10, 13:29
Ja polecam Biostyminę. To naturalny lek na bazie aloesu, w formie ampułek do picia. Wypróbowałam na sobie jako dziecko, a potem już jako dorosła. Na mnie zadziałała rewelacyjnie. Jako dziecko miałam ciągle nawracające zapalenia oskrzeli (średnio raz na 2 miesiące!). Jako dorosła - problemy z zapaleniem krtani (kilka razy w roku).
http://www.domzdrowia.pl/66961,biostymina-plyn-doustny-10-x-1-ml.html

arpka
17-01-10, 18:46
Lizaczki rutimal C bardzo przypadły do gustu mojemu maluszkowi, nawet mój mąż ostatnio widziałam podkradł mu jednego :Śmiech:, kiedys podawałam biowital, ale wiadomo dziecku szybko wszystko się nudzi i ostatnio zaczął marudzic kiedy mu go podawalam...lizaki maja bardzo przyjemny smak no bo i skład jest palce lizać : miód, dzika róża. Dobrze że w swoim składzie mają też czosnek, bo dzięki temu udaje mi się troche go przemycić - na surowo nie ma szans :-)

sawage
17-01-10, 20:36
Ja przerabiałam i tran i rybomunyl, i esberitox, i masę innych specyfików, i nic nie pomogło. Również wycięcie migdałków, w pierwszym roku nie dało efektów. Syn chorował przez całe przedszkole. W końcu przerzuciłam się na budowanie odporności. Dziecko zapisałam na basen, obniżyłam temperaturę w mieszkaniu, częste wietrzenie pomieszczeń. Jak tylko dzieciaki zaczynają kichać smarowanie nóg i pleców spirytusem, skarpety na noc na nogi. Jak kaszel - bańki. I odpukać jakoś ciągniemy bez chemii.

scarlet
17-01-10, 22:03
Starsza córka brała Ribomunyl i chorowała. Teraz mały bierze Lymhomyosat.

Angel82
18-01-10, 12:54
Mój synek ma 3 latka.Ostatnio trochę chorował na gardło, więc postanowiłam wzmocnić jego odporność. Od tygodnia Mateusz pije 5 ml tranu Lysi (owocowy) i 5 ml Bioaron C. Mam zamiar podawać te syropy do końca zimy.
Mam nadzieję, że pomogą i jego odporność sie wzmocni ;)

Afendico
20-01-10, 21:18
A ja chciałabym zaczerpnąć więcej informacji o tych lizakach Rutimal.

Mam niespełna 4-letnią córkę, która można powiedzieć przekornie "ma alergie na wszelakie leki". Przy okazji, gdy zaczyna chorować podanie jej leku graniczy z cudem, gdyż przeważnie wszystko wypluwa. Nie pomogły nawet małe oszustwa, dosłownie nic. Ostatnio, gdy się rozchorowała i miała gorączke 39,2 stopnie, lekarka przepisała jej zastrzyki :(

Teraz, poza multisanostolem chciałabym dodatkowo podawać jej te lizaki. Myślę, że mogłaby się na to nabrać, wszak lizak jest słodki i wg. niej, nie jest to żadne lekarstwo.
Czy te lizaki są sprzedawane wyłącznie w aptekach? Na sztuki, czy można zakupić całe opakowanie? No i czy jest jakaś dolna i górna granica wieku w ich stosowaniu?

Olusia
21-01-10, 12:10
Ja mojemu 3,5 letniemu smykowi daję zwykły tran. Po jednej kapsułce dziennie. Bierze od roku i jak na razie zdarzyły nam się 2-3 infekcje. Dodać wypada, że właściwie od urodzenia dużo chorował, średnio raz na dwa miesiące i kończyło się zazwyczaj antybiotykiem.
Jak widzę, że na coś się zanosi, to zwiększam tran do 2 kapsułek i dodatkowo daję vit C. A i od miesiąca daję żelki wibowit.

figa1980
21-01-10, 12:10
Wejdź sobie do apteki internetowej i tam wszystko sobie poczytasz np apteka doz i tam jest coś takiego jak encyklopedia leków. Z tego co wiem to kupuje się te lizaki w opakowaniach po 10 lub 30 sztuk. A te lizaki mają dwie opcje na odporność lub na ból gardła.

mama5000
21-01-10, 14:27
Jest wiele sposobów na wzmocnienie odporności- spacery, basen( zaczynamy na niego chodzić już wiosna a nie wtedy kiedy robi się zimno), stawianie "zimnych" baniek. Ja podaje jeszcze synkowi Immulinę i w ogóle nie choruje

arpka
21-01-10, 18:46
A ja chciałabym zaczerpnąć więcej informacji o tych lizakach Rutimal.

Mam niespełna 4-letnią córkę, która można powiedzieć przekornie "ma alergie na wszelakie leki". Przy okazji, gdy zaczyna chorować podanie jej leku graniczy z cudem, gdyż przeważnie wszystko wypluwa. Nie pomogły nawet małe oszustwa, dosłownie nic. Ostatnio, gdy się rozchorowała i miała gorączke 39,2 stopnie, lekarka przepisała jej zastrzyki :(

Teraz, poza multisanostolem chciałabym dodatkowo podawać jej te lizaki. Myślę, że mogłaby się na to nabrać, wszak lizak jest słodki i wg. niej, nie jest to żadne lekarstwo.
Czy te lizaki są sprzedawane wyłącznie w aptekach? Na sztuki, czy można zakupić całe opakowanie? No i czy jest jakaś dolna i górna granica wieku w ich stosowaniu?

Afendico ja kupuję lizaczki na sztuki ok 90 groszy :-), nie widziałam ich w sklepie - narazie :-), kupuję w mojej osiedlowej aptece, ale widziałam też w innych tych przy marketach...co do granicy wieku to pytałam sie farmaceutce i napewno można podawac bez przeszkód dzieciom od 4 roku zycia - górna granica nieznana :-), mój mąż też je podjada - sa zdrowe więc mu nie bronię :-)

figa1980
22-01-10, 11:41
O 90 groszy, to wychodzi taniej niż paczka 10 lizaków kupiona w doz. Zresztą w doz widziałam że można tylko kupić paczki po 10 lub 30 lizaków.
A mąż niech dzieciom nie podjada, niedobry tatuś ;) z tej samej serii na odporność są też tabletki na dla dorosłych.

moniap
24-01-10, 15:14
Kubuś też ma 3.5 latka i w tym tygodniu chce mu kupic te lizaki rutimal czy wiecie może ile kosztuje to wieksze opakowanie????

punkcik
24-01-10, 17:51
U nas Ribomunyl działa cuda. Chłopcy zdrowi. Oczywiście częste spacery też są. No i oba przypadki wszystkożerne są ;)

arpka
25-01-10, 07:13
Kubuś też ma 3.5 latka i w tym tygodniu chce mu kupic te lizaki rutimal czy wiecie może ile kosztuje to wieksze opakowanie????

Ja spotkałam się z opakowaniem w którym było 10szt. kosztowało tak około 9 zł - czyli wychodzi 90gr za lizaczka...tylko pamiętaj że są dwa rodzaje lizaczków- na odporność i na garedłko :-)...oba przetestowane przez moją pociechę tą dużą i ta małą :-)

moniap
25-01-10, 18:19
I jak pozytywna ocene??? testowania Rutimalu??? A ile twoja starsze pociecha ma lat??? Zastanawiam się do ilu można podawać te lizaki???

Kocica
25-01-10, 20:41
Dzieciaki siostry od niedawna dostaja suplmenty multitabs immuno kid, tak jej polecil lekarz, maja smak owocowy, wiec mysla, ze to cukiereczki :), mam nadzieje, ze w ten sposob wzmacniana jest ich odpornosc, bo zawsze mi ich szkoda jak choruja, na razie jest ok!, ale zobaczmy jak przyjdzie odwilz i wirusy sie uaktywnia :(

moniap
26-01-10, 18:23
A to jak przychodzi odwilż to wirusy są bardziej aktywni??? TO znaczy przypuszczam że jak jest bardzo zimno to mniej jest wirusów. A to pewnie podobna zasada jak lizaków Rutimal ważne żeby dzieci chciały brać a przy okazji pomagają. A wiesz może jaki skład jest tego suplementu?? I ile kosztuje???

Kocica
27-01-10, 10:14
Mroz wybija bakterie, wirusy, nawet robaki - sasiadka zawsze sie cieszy jak jest mroz i dlugo trzyma, bo jej ladniej jablka w sadzie rosna, nie maja tyle robactwa :), a immuno kid to zestaw wielu witamin, mineralow, A,C,D,E,B1,B2,B6,B12, żelazo, cynk, jod, niacyna, itd, najwazniejsze, ze dzieci to lubia :)

Kocica
27-01-10, 10:17
Nie dotyczalam :), koszt to ok 30 zl za opakowanie (30 tab)

Figa
27-01-10, 10:29
Wszystkie cukiereczki, lizaczki i inne smakołyki rzekomo wzmacniające
to syf chemiczny - tak uważa doskonały pediatra,
który zmył mi głowę za kinderbiovital w żelkach
i mądrym podejściem i radami wyprowadził moje dziecko z chorób.
Obecna średnia to jedna gorączkowa infekcja rocznie.

Kocica
27-01-10, 10:37
Wczoraj w jakims programie porannym byla wlasnei mowa o suplementach i tam wypowiadali sie specjalisci, lekarze, wg nich z pewnoscia one nie szkodza dzieciom ani doroslym i bez obaw mozna je podawac, tylko trzeba je podawac rozwaznie i wg zalecen na opakowaniach, poza tym to nie ma byc lekarstwo na chorobe, a tylko wspomagacz na uodpornienie orgaznimu przed infekacjami

Figa
27-01-10, 10:43
Wczoraj w jakims programie porannym byla wlasnei mowa o suplementach i tam wypowiadali sie specjalisci, lekarze, wg nich z pewnoscia one nie szkodza dzieciom ani doroslym i bez obaw mozna je podawac, tylko trzeba je podawac rozwaznie i wg zalecen na opakowaniach, poza tym to nie ma byc lekarstwo na chorobe, a tylko wspomagacz na uodpornienie orgaznimu przed infekacjami
Pozwolę sobie jednak pozostać przy swoim zdaniu,
wyrobionym na podstawie reakcji dobrego pediatry na wieść,
że daję te żelki dzieciakowi :Hyhy:

Kocica
27-01-10, 10:56
Hm siostra tez konsultowala to pediatra, w koncu to pani doktor podpowiedziala jej to rozwiazanie, no ale tak jak piszesz, kazdy ma prawo do wlasnego zdania, a masz jakis sposob na zapobieganie chorobskom?, bo wiadomo, ze lepiej zapobiegac niz leczyc

Figa
27-01-10, 11:06
Hm siostra tez konsultowala to pediatra, w koncu to pani doktor podpowiedziala jej to rozwiazanie, no ale tak jak piszesz, kazdy ma prawo do wlasnego zdania, a masz jakis sposob na zapobieganie chorobskom?, bo wiadomo, ze lepiej zapobiegac niz leczyc
Wychodzienie często na dwór niezaleznie od pogody,
zbilansowana dieta, ograniczenie mleka i pszenicy (tej jemy zdecydowanie za dużo i co delikatniejsze organizmy kiepsko sobie z tym radzą),
unikanie gmerania przy odporności dziecka.

Jak dzieciak przechoruje swoje,
i jeśli oczywiście choroby nie są skutkiem np. nierozpoznanej alergii lub innego schorzenia,
to powinien się całkiem nieźle uodpornić po przechorowaniu ilus pierwszych infekcji.
Tego przechorowania uniknąć się moim zdaniem nie da ;)

A te wszystkie apteczne majonezy
to imo wyciąganie kasy od rodziców, którzy w zamian dostają przekonanie, że "coś" robią
zamiast stać i patrzeć jak młode choruje.

Nie żebym się sama tego ustrzegła,
ale z perspektywy czasu nabrałam przekonania,
że dokładnie właśnie tak to działa :)

Kocica
27-01-10, 11:22
Myslalam, ze zasypiesz mnie jakimis babcinymi sposobami :), a tu po prostu zdrowy styl zycia :) - oby tak dalej i duzo zdrowka!, ja jednak pozostane przy witaminkach, to jest moja karta przetargowa z dzieciakami hihi

Figa
27-01-10, 11:25
Myslalam, ze zasypiesz mnie jakimis babcinymi sposobami :), a tu po prostu zdrowy styl zycia :) - oby tak dalej i duzo zdrowka!, ja jednak pozostane przy witaminkach, to jest moja karta przetargowa z dzieciakami hihi
Aaaaa, widzisz,
o babcinym sposobie zapomniałam :Hyhy:
Daję dziecku czosnek sprasowany w tabsy
codziennie rano 2 sztuki :Hyhy:

moniap
27-01-10, 11:32
TO macie szczęście że macie dobrych pediatrów nie żebym miała jakiegoś konowała ale niby przepisze leki nic sama od siebie nie tłumaczy. Jak poprosiłam ja o coś żeby wzmocnić odporność dała syrop na alergię. TO wole sama coś kombinować niestety nie potrafię sama zbilansować dobrze diety a na pewno nie tak jak powinna być. Dlatego to co uważam daje Kubie warzywa owoce a dodatkowo chce mu kopic właśnie Rutimal lizaki.

Kocica
27-01-10, 11:45
moniap: Lizaki z pewnoscia nie zaszkodza :), ale dobrze miec dobrego pediatre, ktoremu bedziesz mogla zaufac, moze trzeba zmienic lekarza?, i wez przyklad z Figi (duzo ruchu na swiezym powietrzu i zbilansowana dieta)

Figa: sprasowany czosnek - rozumiem, ze w tabletkach (jako sumplement)?

kołysanka
27-01-10, 13:04
Mój synek ma 3 latka.Ostatnio trochę chorował na gardło, więc postanowiłam wzmocnić jego odporność. Od tygodnia Mateusz pije 5 ml tranu Lysi (owocowy) i 5 ml Bioaron C. Mam zamiar podawać te syropy do końca zimy.
Mam nadzieję, że pomogą i jego odporność sie wzmocni ;)

Ostrożnie z Bioaronem - przeczytaj na ulotce, że należy stosować 14 dni. Lepiej nie przedobrzyć, bo tam jest bardzo dużo sachrozy - nie pamiętam niestety szczegółów, ale ktoś mi o tym mówił w kontekście nabawienia się cukrzycy. Nie wiem czy to mozliwe, ale lepiej po 14 dniach zrobić przerwę.
Swoją drogą u nas bioaron C stosowaliśmy już kilkakrotnie, ale nie widziałam nigdy wielkich efektów.


Hm siostra tez konsultowala to pediatra, w koncu to pani doktor podpowiedziala jej to rozwiazanie (...)

:( idąc do pediatry trzeba wziąć pod uwagę to, że niestety firmy farmaceutyczne podpowiadają pediatrom co mają oferować rodzicom... Wg mnie tylko niektórzy lekarze zastanawiają się ile w tym jest reklamy, a ile rzeczywistego dobra dla pacjentów. Czy zamiast tych likazów o smaku miodu i dzikiej róży nie można poprostu zaparzyć dziecku herbatę z dizkiej róży i posłodzić ją miodem?
Ja jestem - tak jak kilka tu osób - za minimalizowaniem chemii w lekarstwach czy suplementach dla dzieci.



Nasze sposoby tzn. ostatnio wzmacniamy dzieci tak:
- spacery Szczególnie jak jest sam początek choroby, to jak sie dobrze dziecko przewietrzy, to czasem choroba sie cofa.
- tran (norweski akurat)
- jak coś zaczyna się dziać to syrop z 2 cebul + 1 ząbek czosnku + miód i/lub cukier (tego czosnku w tych proporcjach i w tym towarzystwie praktycznie nie czuć)
- herbata z pokrzywy - polecam! - uzupełnia braki żelaza, wzmacnia (2 łyżeczki zioła pokrzywy zalać szklanka wrzątku, pozostawić 10 minut do naciągnięcia, odcedzić i gotowe). Czytałam też, że należy pić w szczególności w trakcie infekcji dróg oddechowych w tym zapalenie oskrzeli czy płuc, a także przy grypie;
- płukanie gardła Septosanem (zioła do zaparzania w saszetkach)
i tak jakoś walczymy i jakos udaje się bez antybiotyków póki co ...
Aha - i jesteśmy w trakcie kuracji Ribomunylem, ale przyznam, że każda dawka wiąże się ze stanem "przedchorobowym", więc wtedy włączamy syrop z cebuli itp., żeby się nie dać. :Kciuki:

Afendico
27-01-10, 14:51
TO macie szczęście że macie dobrych pediatrów nie żebym miała jakiegoś konowała ale niby przepisze leki nic sama od siebie nie tłumaczy. Jak poprosiłam ja o coś żeby wzmocnić odporność dała syrop na alergię. TO wole sama coś kombinować niestety nie potrafię sama zbilansować dobrze diety a na pewno nie tak jak powinna być. Dlatego to co uważam daje Kubie warzywa owoce a dodatkowo chce mu kopic właśnie Rutimal lizaki.



Powiem Ci, że co do lekarzy, to najczęściej tak jest, że trzeba ich ciągnąć za język, bo sami od siebie zazwyczaj niewiele mówią... ja w ogóle zastanawiam się, czy nie przerzucić się na prywatne kliniki... fakt, że trzeba płacić, ale bynajmniej jest większe zainteresowanie pacjentem :)

A co do wzmacniania odporności... wiele osób już to powiedziało, że jednymi z lepszych są naturalne sposoby, czyli herbata z cytryną, sok malinowy, miód, czosnek - chociaż ten ma sporą grupę przeciwników :) A co do lizaków, to myślę, że od czasu do czasu można je podawać, aczkolwiek nie można zapominać o regularnej higienie jamy ustnej dziecka

beamama
27-01-10, 15:04
Dawno takiej nagonki nie czytałam :Hyhy:

Figa, ja również będę trzymać się z daleka, szczególnie od "cudownych" lizaków :Fiu fiu:

Usianka
27-01-10, 15:11
Dawno takiej nagonki nie czytałam :Hyhy:

Figa, ja również będę trzymać się z daleka, szczególnie od "cudownych" lizaków :Fiu fiu:

zgadzam sie

tazmanka
27-01-10, 18:12
Wszystkie cukiereczki, lizaczki i inne smakołyki rzekomo wzmacniające
to syf chemiczny - tak uważa doskonały pediatra,
który zmył mi głowę za kinderbiovital w żelkach
i mądrym podejściem i radami wyprowadził moje dziecko z chorób.
Obecna średnia to jedna gorączkowa infekcja rocznie.

prawda prawda prawda
żadnych 'lizaczków' :Nie nie:

morena
27-01-10, 18:30
A te wszystkie apteczne majonezy
to imo wyciąganie kasy od rodziców, którzy w zamian dostają przekonanie, że "coś" robią
zamiast stać i patrzeć jak młode choruje.

Nie żebym się sama tego ustrzegła,
ale z perspektywy czasu nabrałam przekonania,
że dokładnie właśnie tak to działa :)

amen :)

w ogóle mam wrażenie (może mylne), że tu jakaś ukryta reklama tych lizaków ma miejsce :Hmmm...:

beamama
27-01-10, 18:34
amen :)

w ogóle mam wrażenie (może mylne), że tu jakaś ukryta reklama tych lizaków ma miejsce :Hmmm...:

Tiaaa, ukryta :Hyhy:

morena
27-01-10, 18:35
Tiaaa, ukryta :Hyhy:
no przynajmniej nie opłacona ;)

tazmanka
27-01-10, 19:16
amen :)

w ogóle mam wrażenie (może mylne), że tu jakaś ukryta reklama tych lizaków ma miejsce :Hmmm...:

tak, szczególnie te osoby z mała ilością postów na koncie- jakoś tak się w tym wątku nagminnie udzielają.

arpka
28-01-10, 07:13
Czytam i zazdroszczę niektórym z was, szczególnie tazmance - bo dziecku ciężko przetłumaczyć że niezdrowe jest pochlanianie w dużych ilościach słodyczy...dzieci mają własny pogląd na te sprawy :-) tak jak nastolatki które ubierają sie tak jakby wcale nie mialy nerek...a lizaczki Rutimal chyba nie są aż tak złe, koleżanki mama jest pediatrą i uważa, że każdy produkt podawany z umiarem nie zaszkodzi...spodobał jej sie pomysł dotarcia do dzieci w najprostszy sposób - przez słodycze kóre wiadomo lubią najbardzej- moje dziecko dostaje lizaczka dziennie, uwielbia ja a ja ciesze sie że chcociaż troche łyknie witaminek i czosnku - którego normalnie nie ruszy, a który jest rewelacyjnym strażnikiem przed wiruskami

arpka
28-01-10, 07:49
A to jak przychodzi odwilż to wirusy są bardziej aktywni??? TO znaczy przypuszczam że jak jest bardzo zimno to mniej jest wirusów. A to pewnie podobna zasada jak lizaków Rutimal ważne żeby dzieci chciały brać a przy okazji pomagają. A wiesz może jaki skład jest tego suplementu?? I ile kosztuje???

My ostatnio z koleżanką zastanawiałyśmy sie czy te jak my je nazywamy "przecinki" znikną :-), lato w ich towarzystwie to masakra :-)...pytanie nie było byc może do mnie ale mogę ci odpowiedzieć ponieważ lizaczki rutimal kupuje na potęgę moim dzieciom :-)...

Masz w nich "mnogo"

Szałwi, która łagodzi podrażnienia i sprzyja ochronie gardła.

Prawoślazu który działa łagodząco, a zawarte w nim surowce skutecznie osłaniają ściany gardła i jamy ustnej.

Malin, miód ui cytryny , które działają wspomagająco na układ odpornościowy

Witamini C która aktywizuje nasz system odpornościowy.

Koszt jednego lizaczka to około 90gr, można kupić na sztuki bądx w opakowaniu po 10szt.

kołysanka
28-01-10, 09:13
amen :)

w ogóle mam wrażenie (może mylne), że tu jakaś ukryta reklama tych lizaków ma miejsce :Hmmm...:


tak, szczególnie te osoby z mała ilością postów na koncie- jakoś tak się w tym wątku nagminnie udzielają.


(...) lizaczki rutimal kupuje na potęgę moim dzieciom :-)... (...)


A dajesz im też cos innego, czy tylko te lizaczki :Radocha:

{przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać..}

beamama
28-01-10, 09:21
Jak widać, drodzy zwolennicy pysznych i cudownych lizaczków, taka nachalna i nielegalna (:Fiu fiu:) reklama daje skutek odwrotny :Cwaniak:

Figa
28-01-10, 09:27
Czytam i zazdroszczę niektórym z was, szczególnie tazmance - bo dziecku ciężko przetłumaczyć że niezdrowe jest pochlanianie w dużych ilościach słodyczy...dzieci mają własny pogląd na te sprawy :-)
Nie zazdrośc tylko ustal zasady w swoim domu :Hyhy:

Zawsze wydawało mi się,
że to rodzice decydują ile słodyczy dzieci jedzą :Hmmm...:
Moje na ten przykład jada słodycze tylko w soboty,
bardzo na ten dzień czeka i jest to chyba najważniejszy dzień tygodnia :Fiu fiu:
Staram się pilnować, żeby jadłą słodycze maksymalnie pozbawione chemii,
najczęściej czekoladę.


Grzebnęłam w sieci,
te lizaki zawierają rutozyd,
ja tam fachowcem nie jestem, ale znalazłam też taki tekst

http://www.iripz.pl/ftp/3_48.pdf

No i cóż,
teraz jest dość jasne, że te lizaczki nie powinny być podawane dzieciom bez konsultacji z lekarzem,
szczególnie wtedy, kiedy dziecko przyjmuje jakieś leki.
Czyli nieprawdą jest, że te lizaki na pewno nie zaszkodzą.

kołysanka
28-01-10, 10:15
Nie zazdrośc tylko ustal zasady w swoim domu :Hyhy:

Zawsze wydawało mi się,
że to rodzice decydują ile słodyczy dzieci jedzą :Hmmm...:
Moje na ten przykład jada słodycze tylko w soboty,
bardzo na ten dzień czeka i jest to chyba najważniejszy dzień tygodnia :Fiu fiu:
Staram się pilnować, żeby jadłą słodycze maksymalnie pozbawione chemii,
najczęściej czekoladę.


Grzebnęłam w sieci,
te lizaki zawierają rutozyd,
ja tam fachowcem nie jestem, ale znalazłam też taki tekst

http://www.iripz.pl/ftp/3_48.pdf

No i cóż,
teraz jest dość jasne, że te lizaczki nie powinny być podawane dzieciom bez konsultacji z lekarzem,
szczególnie wtedy, kiedy dziecko przyjmuje jakieś leki.
Czyli nieprawdą jest, że te lizaki na pewno nie zaszkodzą.

No Figa - jesteś niesamowita! Bardzo fajny artykuł!

kołysanka
28-01-10, 10:21
Jeszcze raz czytam ten artykuł i teraz wyłapałam takie coś:

"Jednak do najbardziej niebezpiecznych interakcji należy oddziaływanie rutozydu
i kwasu askorbinowego z sulfonamidami oraz antybiotykami aminoglikozydowymi. (...)"

Nie znam sie na tym jakie są antybiotyki, ale wniosek prosty: lizaczek nie może być nagrodą za antybiotyk...

Kocica
28-01-10, 12:10
Czyli wniosek z tego, ze do wszystkich srodkow farmaceutycznych trzeba podchodzc bardzo ostroznie :Niepewny:

Figa: a z tymi zasadami jest najczesniej tak, ze nawet jak rodzice cos ustala, to dziadkowie i tak to zburza :), ale chyba trzeba dac im troche przyjemnosci :)

lukrecyjka
28-01-10, 12:21
Też się ze zgodzę, że te lizaczki powinny być brane pod kontrolą lekarza. Jednak z tego co słyszałam od koleżanek, które są pediatrami, one są fajnym rozwiązaniem dla dzieci, które wypluwają syropy czy tabletki.

Figa
28-01-10, 14:03
Czyli wniosek z tego, ze do wszystkich srodkow farmaceutycznych trzeba podchodzc bardzo ostroznie :Niepewny:

Figa: a z tymi zasadami jest najczesniej tak, ze nawet jak rodzice cos ustala, to dziadkowie i tak to zburza :), ale chyba trzeba dac im troche przyjemnosci :)
To lepiej dać czekoladę niż lek, moim zdaniem.

lilavati
28-01-10, 14:16
To lepiej dać czekoladę niż lek, moim zdaniem.
Najlepiej gorzką:Hyhy:
Gorzki lek najlepiej leczy...:Fiu fiu:

kołysanka
28-01-10, 15:19
(...) Staram się pilnować, żeby jadłą słodycze maksymalnie pozbawione chemii, najczęściej czekoladę. (...)

Czy ze słodyczy czekolada rzeczywiście ma najmniej chemii? Byłaby to bardzo dobra wiadomość :) Mniam :)

moniap
28-01-10, 15:58
Tak się zastanawiam dlaczego pisaniem o czymś konkretnym musi być zawsze reklamą??? Powiem wam że tak jak kupiłam psa z hodowli i kobieta od której kupiłam wkleiła sobie zdjęcie już dużego psa oczywiście moje zdjęcie na naszej klasie i co mam powiedzieć ze reklamuje sobie hodowle jakie psy wyrastają ???? Albo że mówicie czosnek maliny miód (ja oczywiście to popieram) ale może któraś z was ma pasiekę pszczół i reklamuje w ten sposób miód chyba można tak w nieskończoność dawać przesadne przykłady. Ja akurat wspomniałam o lizakach ale czy zbrodnią byłoby jak zapytam jaki najlepiej miód kupić i wy mi powiecie??

kołysanka
28-01-10, 17:20
moniap - ja myślę, że to nie było akurat do Ciebie :)

kołysanka
28-01-10, 17:25
A teraz na wesoło :Wow!:
Moj mąż przywiózł dzieci z przedszkola, po drodze miał wstąpić do apteki. Otwieram drzwi, patrzę: obie córeczki mają po lizaczku w buzi!
- Czy to z apteki? a jak się nazywają?
:Śmiech: no chyba wiadomo jak :Śmiech:
Dzieci zadowolone! a ja zaskoczona, że mąż taki na czasie i kupuje to co na forum jest omawiane! Czyżby podczytywał... :Nie nie:
haha - i tak się kończy dyskusja o "lizaczkach"...

morena
28-01-10, 17:33
Też się ze zgodzę, że te lizaczki powinny być brane pod kontrolą lekarza. Jednak z tego co słyszałam od koleżanek, które są pediatrami, one są fajnym rozwiązaniem dla dzieci, które wypluwają syropy czy tabletki.

ja się z tym nie zgadzam - lek to obowiązek i przymus, lizak to słodycz i przyjemność i nie uważam, że powinno się to mieszać.

moniap
28-01-10, 20:53
To mąż zrobił Ci niespodziankę :Wow!:Może poczytał co pisałąś he he.

lukrecyjka
30-01-10, 10:20
ja się z tym nie zgadzam - lek to obowiązek i przymus, lizak to słodycz i przyjemność i nie uważam, że powinno się to mieszać.

A co wtedy kiedy masz także cukierki np. z witaminą A i C, czy też żelki z witaminami i innymi mikroelementami. Często nawet o tym nie wiedząc, nie czytając składu produktu podajemy to dzieciom. Ja akurat nie widzę nic złego, gdy łączy się słodycze z lekiem (chociażby lizaki, żelki), bo witamina, to w końcu też lek. Moniu tutaj nawet napisałabyś nazwę np. jakieś czekolady i też pewnie by uznali za reklamę. Czasem to przecież oczywiste, że podaje się nazwę. Nie przejmuj się Moniu.

Co do gorzkiej czekolady nie zawsze ona jest zdrowa, bo nie zawsze czarna czekolada jest naturalnie barwiona. Skład czekolady ustalają sami producenci, używając sztucznych barwników, przez co czekolada ma mniej cennych związków. A konsumenci nie mają o tym pojęcia, bo nie ma odpowiedniej informacji na opakowaniu.

Afendico
30-01-10, 18:13
Prawdę powiedziawszy jeżeli chodzi o czekoladę, to rzeczywiście gorzka czekolada jest najzdrowsza i posiada w swoim składzie m.in. magnez, żelazo, cynk, potas, wapno, szereg witamin (m.in. A, E, B6, B12), fenyloetyloaminę (występującą również w ludzkim mózgu), naturalne roślinne przeciwutleniacze (polifenole), kofeinę, anandamid (neuroprzekaźnik) i teobrominę (m.in. obniża ciśnienie, wzmacnia naczynia krwionośne).

Z drugiej jednak strony te wszystkie Marsjanki, żelki, cukierki Nimm2, czy omawiane tutaj lizaki Rutimal musiały i powstały w konkretnym celu. Mają za zadanie dostarczyć organizmowi dziecka chociaż część tych potrzebnych i drogocennych składników.
Akurat na tym forum, z tego co zdążyłam zauważyć znajdują się można powiedzieć wzorowe mamy, które dbają o prawidłowy rozwój swoich dzieci i żywią je jak tylko mogą najlepiej. Ale nie zapominajmy o zatrważającej liczbie matek, które delikatnie mówiąc mają w nosie swoje dzieci i ich potrzeby. To wlaśnie takie dzieciaczki powinny chociaż korzystać z takich aptecznych słodyczy z bogatym składem (pod warunkiem, że taka "mamusia" je im kupi).

morena
30-01-10, 20:48
Z drugiej jednak strony te wszystkie Marsjanki, żelki, cukierki Nimm2, czy omawiane tutaj lizaki Rutimal musiały i powstały w konkretnym celu. Mają za zadanie dostarczyć organizmowi dziecka chociaż część tych potrzebnych i drogocennych składników.


mają przede wszystkim za zadanie dostarczyć zysków ich producentom ;)


[Jeny, ile w tym wątku owo zarejestrowanych osób wychwalających te pseudo-wzmacniacze-odporności :Wow!: Coraz bardziej podejrzane to się robi :Hyhy:]

lilavati
30-01-10, 20:50
[Jeny, ile w tym wątku owo zarejestrowanych osób wychwalających te pseudo-wzmacniacze-odporności :Wow!: Coraz bardziej podejrzane to się robi :Hyhy:]
Ech Morena co Ty taka podejrzliwa, toż to atrakcyjność tego wątku tak nowych userów przyciąga:Hyhy:

morena
30-01-10, 20:52
Ech Morena co Ty taka podejrzliwa, toż to atrakcyjność tego wątku tak nowych userów przyciąga:Hyhy:
noo, dopiero teraz doczytałam, że cukierki nimm2 to ta sama liga wzmacniaczy odporności ;)
No dobra, odwołuję te podejrzenia, sama widzę, że można się tu wiele nowego dowiedzieć ;)

Vievioorka
31-01-10, 02:53
Kiedys podawałam broncho-vaxom, teraz podaje preparat ziołowy echinacea - dla nas z lepszym skutkiem.

Mysia prawie cały zeszły rok przechorowała (były takie miesiące, że była tylko 3 dni w przedszkolu:Boje się:)
Dostała na początku Bronchovaxom i wyglądało to tak jakby właśnie ten lek całkowicie rozłożył system immunologiczny :Wstyd:
Przy okazji piła tran i brała esberitox. Nic nie działało.
W kwietniu zaliczyła sanatorium. Wróciła oczywiście stamtąd chora ale lekarka powiedziała, że teraz skończy chorobę i będzie dobrze.
Kazała brać Iskial (tran ale w kapsułkach) i 3 x 10 kropli Echinacei. I o dziwo wszystko się potwierdziło.
Po choróbsku wróciła do przedszkola i przez prawie 2 ostatnie miesiące roku szkolnego dziecko nie opuściło ani jednego dnia w przedszkolu :Wow!:

W wakacje zrobiliśmy sobie prawie miesiąc przerwy w zażywaniu i od połowy sierpnia wróciliśmy do Iskialu i Echinacei.
No i jest naprawdę świetnie, od września zaliczyliśmy tylko jedno przeziębienie i obyło się bez antybiotyku.

Tak więc polecam kombinację Iskial+Echinacea :D

Pasiasta
01-02-10, 12:40
Tak się śmiejecie z lizaczków - a my w przedszkolu mieliśmy takiego jednego mega lizaka - było to bryła soli. Wszyscy to lizaliśmy by sprawdzić czy na prawdę słone - w ten sposób powstała swoista szczepionka ze ślin połowy przedszkola - i nikt nie chorował:Hyhy:


Któraś tu gdzieś dawno temu pisała o Rybomunylu, że działa, chciała bym zgłębić temat - kiedy była zauważalna różnica??? My teraz kończymy pierwszą serię [nie wiem czy mają być dalsze, czy to się tylko raz bierze i finito, czy raz w roku się serie powtarza].

gostom
27-06-10, 20:34
Omegamed, biostymina, jeżówka wąskolistna,jeżówka purpurowa, tran.

moniap
28-06-10, 11:21
Kuba idzie od września do przedszkola i własnie obawiam się tych chorób bo chodził juz i wiecznie chorował fakt że to był śląsk i wogóle tam częściej chorował a tu od marca ani razu . Juz myślę o tym bo on od września do przedszkola ja od października do pracy i nie bardzo mogę co chwila wolne

Velveta
05-10-10, 20:45
Podajecie swoim przedszkolakom coś na odporność?
mój Wiktor już 3 rok chodzi do tego typu instytucji, najpierw 2 lata żłobek a teraz pierwszy rok przedszkole. Mam wrażenie, i mam nadzieję że jest to prawidłowe wrażenie ze jego odporność jest już silniejsza ale mimo tego zamierzam coś kupić, coś podawać. latem nie ma problemu z witaminami bo sa owoce etc. ale w tym okresie jesienno-zimowym gorzej. a tym bardziej gorzej z odpornością.
co stosujecie? co polecacie?

morena
05-10-10, 20:49
Podajecie swoim przedszkolakom coś na odporność?
mój Wiktor już 3 rok chodzi do tego typu instytucji, najpierw 2 lata żłobek a teraz pierwszy rok przedszkole. Mam wrażenie, i mam nadzieję że jest to prawidłowe wrażenie ze jego odporność jest już silniejsza ale mimo tego zamierzam coś kupić, coś podawać. latem nie ma problemu z witaminami bo sa owoce etc. ale w tym okresie jesienno-zimowym gorzej. a tym bardziej gorzej z odpornością.
co stosujecie? co polecacie?
od zeszłego roku nic się nie zmieniło, więc kopiuję swoją wypowiedź z tego wątku :)

dobrze odżywiać - więcej mięsa (przez choroby bardzo spada poziom żelaza), podtykać owoce - kiwi, mandarynki, banany - parę razy w ciągu dnia
codziennie spacery - bez przegrzewania, czyli nie ubierać jak na Syberię
pozwalać dziecku wysypiać się do woli
wprowadzić ustabilizowany tryb dnia
i tyle

:)

figa1980
06-10-10, 18:58
Ja tam jestem za tranem, stara sprawdzona metoda. Dla dzieci w syropku tran norweski o smaku cytrynowym a ja biorę tranvit+czosnek, czyli czosnek i tran w jednym.

Arla29
10-10-10, 16:40
Ja u siebie rutianecee i tran z rekina Preventic dla mnie, od dawna nie chorowałam. :)
Dla małego ostatnio dostałam immunaron z witaminami, dobre bo słodkie i z samych zdrowych elementów. No i duużo ruchu, a teraz pogoda sprzyja to tym bardziej hartujemy się wzajemnie.:)

Velveta
11-10-10, 23:52
A czy wasze dzieci chodzą do przedszkola?

ja myślę aby kupić syrop Marsjanki bobaski właśnie z minerałami i immunactiv. typowo na odporność. syrop napewno wypije, bo nie wiem czy żelki by mu odpowiadały.

ahimsa
12-10-10, 07:26
od zeszłego roku nic się nie zmieniło, więc kopiuję swoją wypowiedź z tego wątku :)

dobrze odżywiać - więcej mięsa (przez choroby bardzo spada poziom żelaza), podtykać owoce - kiwi, mandarynki, banany - parę razy w ciągu dnia
codziennie spacery - bez przegrzewania, czyli nie ubierać jak na Syberię
pozwalać dziecku wysypiać się do woli
wprowadzić ustabilizowany tryb dnia
i tyle

:)

Dokładnie to plus ja dodaję jeszcze tran;)

Bep
12-10-10, 12:38
od zeszłego roku nic się nie zmieniło, więc kopiuję swoją wypowiedź z tego wątku :)

dobrze odżywiać - więcej mięsa (przez choroby bardzo spada poziom żelaza), podtykać owoce - kiwi, mandarynki, banany - parę razy w ciągu dnia
codziennie spacery - bez przegrzewania, czyli nie ubierać jak na Syberię
pozwalać dziecku wysypiać się do woli
wprowadzić ustabilizowany tryb dnia
i tyle

:)
O!! Z ust mi to wyjęłaś :D
Chociaż ja wspomagam jeszcze, przy jakiś większych przeziębieniach, kitem pszczelim.
Gdy mi Mama 2 lata temu sugerowała to się śmiałam i Szy chorował non stop, prawie 9 m-cy był na antybiotykach :Boje się:z małymi przerwami.
Przy eM jestem mądrzejsza. Póltora m-ca za nami, 2 różne placówki i na przeziębieniach się kończy. W tym czasie Szy był już po 2 kuracjach różnymi antybiotykami :Fiu fiu:

koczkodan
12-10-10, 15:54
Dokładnie to plus ja dodaję jeszcze tran;)


Tran jak najbardziej, ale ten norweski z wątroby dorsza z gala. Dla dzieci małych 1-3 latków wystarczy 1-2 krople dziennie takiego tranu. Najlepiej wybrać cytrynowy, bo ze zwyklym to może być różnie :) Ewentualnie dla starszaków może być tran w kapsułkach - przynajmniej nie będą się krzywić :)

janeczka29
19-10-10, 13:40
podbijam temat i mam pytanie: czy ktoś podawał dziecku na odporność Kidabion? słyszałam, że to działa podobnie jak tran, tylko chyba w smaku lepsze. moje dziecko tranu nie znosi - nie da rady, zebym go jej podała :Niepewny: a odporność też ma nieciekawą, bo już druga infekcja od początku roku szkolnego.

ahimsa
20-10-10, 19:41
Tran jak najbardziej, ale ten norweski z wątroby dorsza z gala. Dla dzieci małych 1-3 latków wystarczy 1-2 krople dziennie takiego tranu. Najlepiej wybrać cytrynowy, bo ze zwyklym to może być różnie :) Ewentualnie dla starszaków może być tran w kapsułkach - przynajmniej nie będą się krzywić :)

Akurat na odporność to jest tran z rekina;) z dorsza na koncentrację itd.
Był tu ciekawy wątek o tranach;)

ahimsa
20-10-10, 19:43
podbijam temat i mam pytanie: czy ktoś podawał dziecku na odporność Kidabion? słyszałam, że to działa podobnie jak tran, tylko chyba w smaku lepsze. moje dziecko tranu nie znosi - nie da rady, zebym go jej podała :Niepewny: a odporność też ma nieciekawą, bo już druga infekcja od początku roku szkolnego.

Dawałam-ale na wzmocnienie. Daj może w kapsułce tran?

Angel82
21-10-10, 12:31
ja codziennie Mateuszowi podaje wit. C w kropelkach + Immunaron + Omega-3 junior (Lysi)

lukrecyjka
21-10-10, 14:54
Ja też podaje synkowi Omega 3 (Gal) i witaminę C ale to doraźnie. Witaminę wolę podawać w naturze:) Sama zaś biorę Tranvit i żadne z nas nie choruje.

janeczka29
21-10-10, 21:16
Dawałam-ale na wzmocnienie. Daj może w kapsułce tran?

eeee, tran w kapsułce to nie za bardzo, bo też ciężko u nas z tabletkami. no w każdym razie kupiłam ten Kidabion w syropku i dzisiaj wieczorem podałam pierwszy raz - smakowało, więc to już połowa sukcesu :Hura!: zresztą, komu by nie smakowało, jak to taki pomarańczowy syropek jest. mam nadzieję, że wzmocni się moje dziecko dzięki temu :)

ortho
22-10-10, 09:40
Ja podaję Kidabion w kapsułkach. Zdecydowałam się, bo to połączenie witamin z kwasami Omega 3. A ponadto te kapsułki nie zawierają cukru.

Meva
22-10-10, 09:53
Ja mojej corce n apoczatku wrzesnia zafudowalam kuracje bioaronem C. I (odpukac) -ani jednej infekcji mimo, ze polowa grupy zasmarkana.

Bioaron to wyciag z aloesu, ktory ma wlasciwosci uodparniajace.

ahimsa
22-10-10, 12:20
U nas Bioaron C nie działał kompletnie:(

Pasiasta
22-10-10, 12:28
U nas Bioaron C nie działał kompletnie:(
U nas też nie:Niepewny:

paszulka
22-10-10, 13:15
U nas też nie......bo Baśka do ust go nie weźmie.:Fiu fiu:

Mi&Ma
22-10-10, 13:26
podbijam temat i mam pytanie: czy ktoś podawał dziecku na odporność Kidabion? słyszałam, że to działa podobnie jak tran, tylko chyba w smaku lepsze. moje dziecko tranu nie znosi - nie da rady, zebym go jej podała :Niepewny: a odporność też ma nieciekawą, bo już druga infekcja od początku roku szkolnego.
Ja też daję, starszak brał w tamtym roku, więc teraz też kupiłam bo przynajmniej wiem że weźmie, młody tez się strasznie domagał ( bo brat jest wyrocznią i młody krok w krok robi to samo :) ) więc daje mu pół łyżeczki( bo on ma dopiero 2 latka a preparat od 3 lat ) i zobaczymy może akurat wzmocni go trochę, bo od 4 tygodni nie możemy wyleczyć zapalenia oskrzeli :(

Mi&Ma
22-10-10, 13:27
U nas też nie:Niepewny:
u nas chyba też nie młody wypił dużą butle i raczej lipa :(

koczkodan
25-10-10, 15:08
Akurat na odporność to jest tran z rekina;) z dorsza na koncentrację itd.
Był tu ciekawy wątek o tranach;)

Zgadzam się z Tobą, ale nie w 100%, ponieważ tran z rekina oprócz wzmacniania układu immunologicznego wykazuje przede wszystkim działanie wzmacniające - w okresie przesilenia organizmu, dużego stresu, długich godzin intensywnej pracy czy nadmiernego zmęczenia - są to problemy osób dorosłych, a nie dzieci. Dlatego napisałam o tranie z dorsza, bo ten także wzmacnia odporność, a do tego wpływa na wzrost kości, zębów i prawidłowy proces widzenia. Uważam, że lepszy jest dla dzieciaków właśnie tran z dorsza...

btw. kapsułki żelowo-tranowe są łatwe do połknięcia i naprawdę maleńkie. Myślę, że da sobie z nimi radę nawet 3-4 letnie dziecko.

moniap
25-10-10, 17:39
tran jest dobry choć ja wypróbowałam syrop który przepisała doktorka Bioaron C jest dobry w smaku do tego już w własnej inicjatywy Vibovit w zelkach i powiem wam że tak jak kuba chodził do przedszkola tydzień a dwa był chory tak teraz już trzeci tydzien zaczął chodzić do przedszkola bez choroby.

arpka
29-10-10, 21:50
Moja mama zawsze wmuszała we mnie tran :-) Przyrzekłam sobie wtedy będąc jeszcze dzieckiem że nigdy moim dzieciom nie podam tranu...no i słowa nie doczymałam. Bo teraz jako 30 latka wiem że może i tranik śmierdzi ale na wzmocnienie odporności organizmu jest najlepszy :-) Mój patent to tranvit z czosnkiem i witaminkami - taka mieszanka gala - na krążenie, na mózg, na kości, na wzrok, na odproność, wzmacniająco bo z domieszką czosnku. Taki miks :-)

koczkodan
22-11-10, 18:18
Arpko, na pewno nie jesteś osamotniona w kwestii wmuszania tranu przez rodziców ? też to kiedyś przerabiałam jak byłam mała i przyznam, że nie cierpiałam tego posmaku. Podobnie jak ty też zarzekałam się, że jak będę mięć dzieci to nie podam im tego paskudztwa. Z biegiem lat moje obietnice poszły w niepamięć. Dobrze, że ?postęp? poszedł naprzód i zamiast picia tranu można go połykać, a do tego są przecież różne smaki. Sama kupuje tran z rekina Gala i spożywa go cała moja rodzina :Kciuki:

Velveta
02-12-10, 13:19
Ja z podawaniem tranu nie mam żadnych problemów. Podaję jedną łyżeczkę dziennie a do tego Marsjanki, 2-3 dziennie. w formie żelków wybrałam. w sumie to mój syn wybrał... a ja przytaknęłam :D

fufa
03-12-10, 22:42
Mój synek poszedł do przedszkola rok temu. Do końca stycznia choróbsko za choróbskiem. 2dni w przedszkolu 3 tygodnie w domu i za każdym razem antybiotyk. Brał Bronchovacsom, tran, immunaron C. Od lutego na zalecenie lekarza przestał chodzić do przedszkola i w międzyczasie wziął Polyvaccinę w 10 bolących i nieprzyjemnych zastrzykach . W sierpniu przed powrotem do przedszkola dostał Polyvaccinum ale w kroplach do nosa. Od września znowu infekcje powróciły ale tym razem pierwsza- katar, kaszel suchy, mokry, gorączka-bez antybiotyku; druga- katar, kaszel suchy, mokry bez gorączki bez antybiotyku; trzecia - kaszel suchy ale antybiotyk był ponieważ pojawiły się czopy na migdałach. Lekarka zaleciła wizytę u laryngologa z podejrzeniem 3migdała (chrapanie w nocy, zatkany nos,oddychanie buzią). Laryngolog stwierdził, że migdał jest w porządku natomiast wszystko wskazuje na alergię, przepisał zyrtec i sterydy na zatkany nos. Podejrzewam, że alergię spowodowała Polyvaccina w kroplach, która zamiast uodparniać tylko podrażniła błonę ślusową nosa. Myślę, że najlepszym sposobem na uodpornienie jest urozmaicona dieta,spacery i przechorowanie pierwszego roku. Ze środków aptecznych synek bierze tylko PREVENTAN JUNIOR, który jest polecany dla alergików ponieważ pomaga leczyć alergię a poprzez zawartość aminokwasów,oligopeptydów,lipidów podnosi odporność będąc alternatywą dla lizatów bakteryjnych. :Nie nie:

lukrecyjka
13-12-10, 12:37
Ja niestety mam w domu tadka- niejadka, wiec ciężko dietę mu urozmaicić. A i też w przedszkolu chorował non stop. Z polecenia pediatry zaczęłam mu podawać tran w kapsułkach (Gal) i jest znaczna poprawa. Owszem spacery też sobie organizujemy tak często jak to jest możliwe.

kalinka001
09-01-11, 20:03
Moja Kasia zażywa syrop Immunaron C i nie mogę narzekać. Już się tak nie martwię o nią. Widzę, że od czasu jak go przyjmuje, nie choruje aż tak często, infekcje są krótsze, łatwiej wraca do zdrowia.

medeja
10-01-11, 00:11
czy ktos podawal Ribomunyl-jak ze skutecznością i skutkami ubocznymi ( czytalam na innym forum, ze dawal u dziecka objawy jak przy przeziebieniu)?

ahimsa
10-01-11, 13:41
czy ktos podawal Ribomunyl-jak ze skutecznością i skutkami ubocznymi ( czytalam na innym forum, ze dawal u dziecka objawy jak przy przeziebieniu)?

Nam wydaje się, że pomogło! Mati miał tak ponad 3 lata jak to dostał i chorować przestał....teraz chyba na wiosnę zacznę kurację u obu bo ten sezon to do d...mamy.
I nie było żadnych skutków ubocznych-ale dziecko musi być zdrowe wtedy.

scarlet
10-01-11, 15:20
czy ktos podawal Ribomunyl-jak ze skutecznością i skutkami ubocznymi ( czytalam na innym forum, ze dawal u dziecka objawy jak przy przeziebieniu)?

U nas tak było. Co dawałam dawke comiesięczną to córcia mi chorowała.

Mamroć
10-01-11, 16:20
U nas tak było. Co dawałam dawke comiesięczną to córcia mi chorowała.

U nas było tak samo jak u Ciebie Scarlet - Kuba mi strasznie chorował podczas kuracji Ribomunylem.
Lekarz odstawił i choroby mineły jak reką odjął.

scarlet
10-01-11, 16:35
U nas było tak samo jak u Ciebie Scarlet - Kuba mi strasznie chorował podczas kuracji Ribomunylem.
Lekarz odstawił i choroby mineły jak reką odjął.

U nas to samo. Lekarka kazała dawać nawet jak córcia miałą gorączke. Z ostatniej dawki już się wyłamałam. Córcia przestała chorować po odstawieniu specyfiku. Potem dawałam Bioaron C, ale raczej niewiele pomógł.

jaiza
10-01-11, 19:07
czy ktos podawal Ribomunyl-jak ze skutecznością i skutkami ubocznymi ( czytalam na innym forum, ze dawal u dziecka objawy jak przy przeziebieniu)?

Ja podawałam Zoi przez 5 miesięcy. Nie miała po nim żadnych niepożądanych objawów, ale też nie było poprawy jeśli chodzi o częstotliwość chorowania. Być moze miał z tym coś wspólnego fakt, że Zoja najprawdopodobniej jest alergiczką i małą odporność na infekcje jest właśnie wynikiem alergii.
Brała też zastrzyki uodporniające - histaglobulinę, bez efektów :(

A tak w temacie uodpowrnienia: lekarz przepisał Mili Lymphomyosot, preparat homeopatyczny w kroplach. Trudno mi coś na ten temat powiedzieć, bo wycofują z aptek, ale jutro mają skądś to sprowadzić do naszej apteki - wypróbujemy, zobaczymy.

Pasiasta
11-01-11, 13:07
U nas było tak samo jak u Ciebie Scarlet - Kuba mi strasznie chorował podczas kuracji Ribomunylem.
Lekarz odstawił i choroby mineły jak reką odjął.
U nas choroby są niezależne od Ribomunylu.

Bociek
11-01-11, 22:52
czy ktos podawal Ribomunyl-jak ze skutecznością i skutkami ubocznymi ( czytalam na innym forum, ze dawal u dziecka objawy jak przy przeziebieniu)?

U nas pomógł, przynajmniej takie mam wrażenie. Jedna uwaga - kurację zaczeliśmy z początkiem lata, więc zanim zaczął się sezon chorobowy córka była już po kilku seriach. Wg mnie rozpoczęcie kuracji. w okresie gdy dookoła panoszą się wirusy jest nieco ryzykowne - organizm musi sobie poradzić z tym co się dzieje dookoła i z tym co podasz dziecku doustnie a to czasami jest za wiele i choroba gotowa

ahimsa
15-01-11, 10:43
U nas pomógł, przynajmniej takie mam wrażenie. Jedna uwaga - kurację zaczeliśmy z początkiem lata, więc zanim zaczął się sezon chorobowy córka była już po kilku seriach. Wg mnie rozpoczęcie kuracji. w okresie gdy dookoła panoszą się wirusy jest nieco ryzykowne - organizm musi sobie poradzić z tym co się dzieje dookoła i z tym co podasz dziecku doustnie a to czasami jest za wiele i choroba gotowa

Dokładnie! dlatego tę kurację zaczyna się np. w maju- tak przed sezonem chorobowym.

ferta
17-05-11, 15:42
A ja polecam preparat [edytowano]. moze byc w kapsulkach lub w formie miodzik (zreszta wtedy tak sie nazywa), ma wtedy pyszny smak (moje pociechy lubia porzeczkowy, jest jeszcze pomarańczowy) i dzieci chetnie go jedza.
Naprawdę poprawia odporność, wokół wszystkie dzieci choruja a moje zdrowe jak ryby.:)polecam!!!!

maskota
26-08-11, 13:55
Moja mała dostaje syropek przeciw właśnie przeziębieniom itp.. mam nadzieję że pomoże.. na razie dopukać zdrowa jest :)

Olusia
07-09-11, 10:05
4 dni przedszkola za nami i.... Patryk dziś został w domu. Kicha i kaszle :( Dawałam mu od 2 miesięcy tran, do tego jakieś witaminki dla dzieci. Nie pomogło. Mówi, że jest taki jeden chłopczyk co ciągle kicha.

Nie mam pojęcia jak przetrwamy przedszkole...

agniese
08-09-11, 18:51
My dokładnie to samo. Od wczoraj mały w domku:( ma strasznie zawalony nos, ale na szczęście bez kaszelku:) ruszyłam z tym co się dało do ataku i zobaczymy na ile obejdzie się bez lekarza:) mam nadzieję, że do poniedziałku damy rade:)

medeja
08-09-11, 19:33
testujemy Ribomunyl, ale za wczesnie zeby cos powiedziec o jego skutecznosci.
Chetnie dowiem sie Waszych opinii.

Pasiasta
09-09-11, 10:17
My aktualnie dajemy drugi rok Ribomunyl - nie nastawiam się na cud, choć może i działa - bo mała choruje tylko raz w miesiącu a nie dwa:Niepewny:
U starszego dziecka - poprawa, ale przypisuję to bardziej dojrzałemu układowi immunologicznemu.

blanka80
14-09-11, 21:46
U nas Bioaron też nie działa :(
Starsza córcia przechorowała połowę przedszkola. W zeszłym roku poszła do szkoły, chorowała tylko raz i skończyło się na tygodniowym pobycie w domu. Wielki sukces :D Mam nadzieję, że z młodszą za rok będzie podobnie...

mar_lene
15-09-11, 08:53
my właśnie jesteśmy w trakcie kuracji groprinosine, na razie jest dobrze i mam nadzieje, że uda nam się przetrwać zimę bez chorowania.

angelina.6
17-09-11, 20:16
Mój co prawda dotychczas w swoim życiu krótkim chorował 2 razy i nie łapie wszystkiego od wszystkich, ale dodatkowo od pół roku podaję mu immuline w syropie za namową koleżanek, których dzieci nie chorują w przedszkolach. I faktycznie nieraz zauważałam, że gdy bierze go katar, zwiększałam dawkę (zgodnie z ulotką) i nic mu sie nie rozwijało. Teraz w przedszkolu dużo dzieci już było chorych, a on ODPUKAĆ trzyma się. Zobaczymy co będzie dalej.

WerBla
17-09-11, 22:11
kurcze jak zobaczyłam cene to oczy mi wyskoczyły z orbit...a chociaz pomaga to za taką cene :Hmmm...:

alice82
18-09-11, 07:31
no sprawdziłam cena super ehhhh
my dajemy BIOaron ja w ogóle jakoś nie wierze w cudowną moc tych syropów tabletek na odporność
daję bo niby bioaron wzmaga apetyt mhmmmm coś w tym musi być bo sporo zjada :Hyhy:

angelina.6
18-09-11, 08:03
Wielu osobom pomaga :) może dlatego że wspomaga wrodzona odporność, a to ponoć lepsze niż takie sztuczne podnoszenie. Dużo tez czytałam w necie zanim podałam i rzeczywiście ludzie chwalą zarówno tą w płynie jak i w tabletkach dla dorosłych więc postanowiłam spróbować. Ceny są przeróżne. U mnie w niektórych aptekach syrop kosztuje 54zł a w innych 69zł. Także trzeba znaleźć ta najtańszą. Mojemu podaje 5 ml dziennie więc starcza mu to na 1,5 miesiąca.
Po jesieni/zimie w przedszkolu będę mogła więcej napisać :)

Tu jest przedstawione jak pomaga/działa immulina a jak inne immunosuplementy http://www.phytomedica.pl/pdf/immulina_info.pdf .

mar_lene
18-09-11, 15:49
moje dziecko za nic nie wypije syropu, dlatego jeśli już muszę dać lek to szukam takiego który da się rozpuścić w wodzie, soku itd, żeby jakoś go przemycić. Zresztą rozmawiałam o syropach ze znajomą farmaceutką i mówiła mi, że jeśli nie trzeba to lepiej ich unikać bo są sztucznie słodzone i mogą powodować alergie.

angelina.6
18-09-11, 16:09
moje dziecko za nic nie wypije syropu, dlatego jeśli już muszę dać lek to szukam takiego który da się rozpuścić w wodzie, soku itd, żeby jakoś go przemycić. Zresztą rozmawiałam o syropach ze znajomą farmaceutką i mówiła mi, że jeśli nie trzeba to lepiej ich unikać bo są sztucznie słodzone i mogą powodować alergie.

To nie jest syrop tylko w postaci syropu. Dodaje się do picia. Ma smak czarnej porzeczki i nie ma cukru..to naturalny a nie sztuczny produkt.

kasiulkawpk
18-09-11, 20:08
no sprawdziłam cena super ehhhh
my dajemy BIOaron ja w ogóle jakoś nie wierze w cudowną moc tych syropów tabletek na odporność
daję bo niby bioaron wzmaga apetyt mhmmmm coś w tym musi być bo sporo zjada :Hyhy:

na moje dziecię niestety nie podziałało :(


może powinnam dłużej czekać na efekty?!
:Hmmm...:

mar_lene
19-09-11, 09:40
Angelino - a myślałam, że to zwykły syrop, z tego co wyczytałam to jest witamina C+sok z aronii+aloes, czyli w gruncie rzeczy mogę dziecko dać witaminę C, sok z aronii pewnie też się gdzieś znajdzie a widziałam też sok z aloesu w sklepie.

angelina.6
20-09-11, 13:29
Angelino - a myślałam, że to zwykły syrop, z tego co wyczytałam to jest witamina C+sok z aronii+aloes, czyli w gruncie rzeczy mogę dziecko dać witaminę C, sok z aronii pewnie też się gdzieś znajdzie a widziałam też sok z aloesu w sklepie.

to jest z mikroalg - sinic, a nie aronii i aloesu..

mar_lene
21-09-11, 09:24
to miał być bioaron? Bo znalazłam na necie, że to syrop z aronii, aloesu. Może nie tego szukałam?

jaśminka82
21-09-11, 19:52
Witam,
Ja już sie tyle naczytałam o tych wszystkich witaminach i suplementach, że mnie głowa rozbolała. Też jestem za tranem, ale z racji smaku zastanawiam się, czy mój czterolatek będzie chciał łykać kapsułki, są przecież bezsmakowe.

Diodka
21-09-11, 21:06
Mój 3 i pół latek nie połknie tabletki a prędzej rozgryzie, ale jak poczuje niesmaczny smak to ciężko będzie go przekonać :) A może jakieś preparaty z kawasami Omega 3, miałyście z tym jakieś doświadczenie?

Mi&Ma
22-09-11, 14:21
moje chłopaki ( 3 l i 6 l ) piją kidabion bez problemu i wykrzywiania
Mój 3 i pół latek nie połknie tabletki a prędzej rozgryzie, ale jak poczuje niesmaczny smak to ciężko będzie go przekonać :) A może jakieś preparaty z kawasami Omega 3, miałyście z tym jakieś doświadczenie?

Efcia2004
26-09-11, 19:25
moje chłopaki ( 3 l i 6 l ) piją kidabion bez problemu i wykrzywiania

U nas króluje tran Mollersa

weruton
26-09-11, 23:09
Moja trzylatka przyzwyczajona jest do syropków więc omegi 3 na pewno nie połknie w kapsułce. Daje jej płynną wersje z witaminą E. Moja koleżanka też doceniła ten suplement. Daje swojej córce i póki co jest dobrze, ale i tak trzeba suplementować się długo, żeby osiągnąć zamierzony efekt.

Diodka
26-09-11, 23:43
A co podajesz swojej małej? Jest tego dużo i trudno na jakiś się zdecydować :) Najlepiej jak ktoś podpowie i doradzi już wypróbowany :)

morena
27-09-11, 08:00
A co podajesz swojej małej? Jest tego dużo i trudno na jakiś się zdecydować :) Najlepiej jak ktoś podpowie i doradzi już wypróbowany :)
na pewno ktoś się znajdzie ;)

mar_lene
27-09-11, 11:00
jeśli chodzi o lek, który my stosujemy to rozpuszcza się go w wodzie lub soku lub herbatce, nie ma smaku i dziecko na pewno nic nie wyczuje podejrzanego - moje przynajmniej nie poczuło.

agatom
27-09-11, 11:36
U nas króluje tran Mollersa

u nas też :) o smaku cytrynowym. do tego 5 kropelek cebionu daję :)

mar_lene
28-09-11, 09:21
mam pytanie co do tego tranu - on nie śmierdzi? Dziecko będzie chciało to pić?

agatom
28-09-11, 12:02
mam pytanie co do tego tranu - on nie śmierdzi? Dziecko będzie chciało to pić?

ja tam nie czuję, żeby coś śmierdziało.. pachnie.. cytrynowo :Hyhy: no i jak to tran jest tłusty ;)
mój synek chętnie pije..

kasiulkawpk
28-09-11, 18:00
dzisiaj w ddtvn doktorek powiedział że te wszystkie preparaty z wit C to placebo :(....czosnek żeby działał trzeba by główkę dziennie....
a najlepsza wit D- aktywna czyli ze słońca :)

i zasada 3 razy S
szczepienia, spacery i słońce?
chyba tak?

Efcia2004
29-09-11, 21:17
ja tam nie czuję, żeby coś śmierdziało.. pachnie.. cytrynowo :Hyhy: no i jak to tran jest tłusty ;)
mój synek chętnie pije..

Moje dzieci jak zaczęły pić tran po dłuższej przerwie wiosenno-letniej stwierdziły: hm tłuste to.
Ale stwierdziły że skoro to olej z ryby to musi być tłusty jak to z olejami bywa i piją bez protestu. Teraz mamy owocowy ale kupuję na zmianę z cytrynowym.

strega
02-10-11, 07:42
My tez dajemy naszej dwójce Moolers tran owocowy i jak na razie odpukac nic sie nie przypałętało.

Efcia2004
03-10-11, 09:48
Mój co prawda dotychczas w swoim życiu krótkim chorował 2 razy i nie łapie wszystkiego od wszystkich, ale dodatkowo od pół roku podaję mu immuline w syropie za namową koleżanek, których dzieci nie chorują w przedszkolach. I faktycznie nieraz zauważałam, że gdy bierze go katar, zwiększałam dawkę (zgodnie z ulotką) i nic mu sie nie rozwijało. Teraz w przedszkolu dużo dzieci już było chorych, a on ODPUKAĆ trzyma się. Zobaczymy co będzie dalej.

Mojej koleżanki syn - tegoroczny przedszkoly debiutant zaczął kurację immulina w sierpniu. I dopiero w ostatnich dniach września zalapał lekkie przeziębienie. A same wiecie jak to jest jak dziecko zaczyna przedszkole i nie miało wcześniej styczności z grupa dzieci na codzień.
Na niego akurat ten preparat zadziałał.

KKryska
03-10-11, 09:54
Jak już coś się zaczyna dziać ( kaszelek, katar) to proponuję podawać maluchom [edycja], działa na wirusy, wiec może stanowić doskonałą alternatywę dla antybiotyków podawanych przez lekarzy" na wszystko". Mojego wyleczyła 1 buteleczka w dwa dni :)

beamama
03-10-11, 12:06
Jak już coś się zaczyna dziać ( kaszelek, katar) to proponuję podawać maluchom [edycja], działa na wirusy, wiec może stanowić doskonałą alternatywę dla antybiotyków podawanych przez lekarzy" na wszystko". Mojego wyleczyła 1 buteleczka w dwa dni :)

1 buteleczka w dwa dni, no, no, i to zwykły czarny bez z wit C, gratuluję.

Diodka
03-10-11, 19:18
Moje dzieci nie wezmą czosnku do ust, mleka z miodem tez nie lubią. Nas kaszelek robię syrop z cebuli bo ten akurat im smakuje :) Ale i tak wspomagająco stosuję prepartaty witaminowe dostępne w aptece.

weruton
03-10-11, 20:11
A co podajesz swojej małej? Jest tego dużo i trudno na jakiś się zdecydować :) Najlepiej jak ktoś podpowie i doradzi już wypróbowany :)

Śmiało próbuj, będziesz zadowolona. To jest syrop [edysja nazwy specyfiku] ale są też kapsułki. Na ulotce będziesz miała rozpisane dawkowanie tzw. dawki wysycające i podtrzymujące. Zdrówka życzę :)

ferta
04-10-11, 12:37
Właśnie jestem w trakcie leczenie córci z przeziębienia. Na szczęście zwykły kaszel, katar i niewysoka gorączka. Znajoma poleciła mi Sambucol, syrop z czarnego bzu. Dałam go Julci przy pierwszych objawach i muszę powiedzieć,że całkiem nieźle się spisuje. Trzy dni temu wszystko się zaczęło a dzisiaj już jest prawie bez kataru, jedynie jeszcze pokaszluje. Chyba zadziałało. Oczywiście nie obyło się beż rutinoscorbinu i chleba z czosnkiem.
Jeśli chodzi o sposób na choróbska, to przy pierwszych objawach nie posyłam dzieci do przedszkola ani szkoły. Nawet niewinne przeziębienie "przechodzone" może u młodszych roziwinąć się w coś poważniejszego. Także lepiej zostawić dziecko na 2-3 dni w domu niż później męczyć się przez tydzień lub dwa i faszerować lekami.

jaśminka82
10-10-11, 15:11
Trzeba dbać o maluchy ale bez przesady, bo pójdzie w drugą stronę.
Też zacznę podawać [edycja nazwy], do zimy niedaleko, a ma być sroga, wolę się zabezpieczyć.

Diodka
10-10-11, 18:36
Już niejedna osoba pisze o tym [edycja nazwy specyfiku], pani w aptece go chwaliłam, mówiła, że dużo mam wybiera ten syrop i ja tez go dzisiaj kupiłam no i zobaczymy :)

mar_lene
19-10-11, 15:31
kupiłam tran ale nie chce pić :/ (chyba będę musiała sama wypić całą buteleczkę - pewnie przez ta tłustość), wiele osób poleca też miód to na kanapce trochę przemycę :D

ankaa83
26-10-11, 10:24
Ja tez podaje tran i mała pije .. Może w smaku nie jest bombowy ale dobrze że pomaga

mamamonia
26-10-11, 11:30
a my małym dajemy tran i multi sanostol ( witaminki) ale na nie chyba nic nie działa.

mar_lene
26-10-11, 12:00
mamamonia - co to znaczy, że na nie nie działa? Dzieci Ci dalej chorują? bo nie wiem czy ten tran coś daje czy nie

mamamonia
26-10-11, 12:06
mamamonia - co to znaczy, że na nie nie działa? Dzieci Ci dalej chorują? bo nie wiem czy ten tran coś daje czy nie

to jeszcze zależy od dziecka.
Szczerze mówiąc warto podawać dziecku tran dlatego też ja go podaję.
A u mnie no cóż ciężki przypadek jak zaczęły chorować 24 sierpnia do do tej pory coś jest z małymi przerwami. tz. we wrześniu były 5 dni w przedszkolu a w październiku około 10 spoko.

Ale i tak warto podawać tran.
Moje to indywidualny przypadek potwierdzający regułę:)

Olusia
26-10-11, 13:42
Patryk tran brał przeszło rok. Od początku roku tylko raz chorował. Za to od kiedy poszedł do przedszkola to we wrześniu - chory 11 dni, w październiku - 16.
Nasza lekarka stwierdziła, że jeśli w listopadzie znów zachoruje i będzie musiał brać antybiotyk, przepisze mu coś na odporność.

mamamonia
26-10-11, 13:48
jak pani coś przepiszą innego na uodpornienie to bardzo proszę napisać mi na priv nazwę.

Olusia
26-10-11, 18:48
jak pani coś przepiszą innego na uodpornienie to bardzo proszę napisać mi na priv nazwę.Ok, nie ma sprawy. Sama mam już dość chorowania. Jakaś masakra.
I nie "pani" ;) Proszę na "ty" :D

Redyna
26-10-11, 18:53
Patryk tran brał przeszło rok. Od początku roku tylko raz chorował. Za to od kiedy poszedł do przedszkola to we wrześniu - chory 11 dni, w październiku - 16.
Nasza lekarka stwierdziła, że jeśli w listopadzie znów zachoruje i będzie musiał brać antybiotyk, przepisze mu coś na odporność.

U nas podobnie, Miki nie chorował od roku, wystarczył tydzień w przedszkolu
i zapalenie zatok się przyplątało,
lekarka poleciła Immunit, ale jeszcze nie bierze, teraz antybiotyk :(

mamamonia
26-10-11, 19:13
to chyba my tu najbardziej chorowaliśmy??
wrzesień a nawet koniec sierpnia i wrzesień 2 pobyty w szpitalu do tego cały czas antybiotyk bez 5 dni na szczęście październik bez szpitali ale już antybiotyk był.

Marzy mi się coś dobrego na uodpornienie ale na początek alergolog i pulmonolog. na szczęście wizyta 2 listopada więc może coś się wyjaśni.

Pasiasta
27-10-11, 09:01
U naszej pierworodnej Ribomunly się [chyba] sprawdził i regularny tran, druga sztuka oporna na uodparnianie;)


przepisze mu coś na odporność.
ja też poproszę o info.



to chyba my tu najbardziej chorowaliśmy??
wrzesień a nawet koniec sierpnia i wrzesień 2 pobyty w szpitalu do tego cały czas antybiotyk bez 5 dni na szczęście październik bez szpitali ale już antybiotyk był.
My też zaliczyliśmy szpital po tygodniu w przedszkolu, tam lekarze zasugerowali byśmy wypisali z przedszkola, wypisaliśmy:Niepewny:

mamamonia
27-10-11, 09:53
U naszej pierworodnej Ribomunly się [chyba] sprawdził i regularny tran, druga sztuka oporna na uodparnianie;)


ja też poproszę o info.



My też zaliczyliśmy szpital po tygodniu w przedszkolu, tam lekarze zasugerowali byśmy wypisali z przedszkola, wypisaliśmy:Niepewny:

A ja tego chcę ominąć!!

Małe fajnie się bawią i super rozwijają. do tej pory nie chciały mówić a teraz coraz więcej.

Lubią bawić się z innymi dziećmi. do przedszkola same z chęcią chodzą nie ma płaczu.

a z drugiej strony nie chciałam bym ich zabierać z przedszkola bo nadejdzie czas że dziecko będzie musiało iść do zerówki i do szkoły a w tedy już nic nie pomrze.

Mam cichą nadzieje że teraz się wychorują i w końcu im przejdzie i będzie dobrze.
Jak mi to jedna lekarka wytłumaczyła :
każde dziecko ma swoją florę bakteryjną spotykają się wszystkie w 1 miejscu i do póki nie będą wszystkie dzieci miały tej samej flory będą chorować ale po czasie w końcu się przystosują i uodpornią. może stracą 3 mc w przedszkolu ale mam nadzieje że później będzie już lepiej.

no oby było tylko lepiej:)

mar_lene
27-10-11, 12:39
a ten Ribomunly to w jakiej formie jest? Syrop czy tabletki?

salsa-salsa
27-10-11, 14:59
ja mam dziwną metodę na "poprawianie" odporności,od początku starałam się by mój syn miał kontakt z chorymi :Strach: i mi nie choruje w ogóle,ciekawe co będzie jak pójdzie do przedszkola

de
30-10-11, 20:33
Żłobek i przedszkole to czas kiedy maluchy zaczynaą chorować - co zupełnie normalne gdyż ich system odpornościowy nie jest jeszcze rozbudowany i do rodziców nalezy pomoc w jego rozwijaniu. Polecam wszelkie "wzmacniacze" w naturalnej postaci jak np woda z miodem, sok z malin, herbata z cytryną i ostatnio bardzo popularny Tran.

Pozdrawiam

pyshotka
30-10-11, 22:39
od siebie dodam jeszcze dużo spacerów, aktywności na świeży powietrzu bez względu na pogodę - to też hartuje nasze pociechy

bakaj24
04-11-11, 11:37
a ten Ribomunly to w jakiej formie jest? Syrop czy tabletki?

o ile jeszcze kojarzę to były to saszetki u nas sie sprawdził rewelacja

Pasiasta
04-11-11, 12:26
o ile jeszcze kojarzę to były to saszetki u nas sie sprawdził rewelacja
Tabletki i saszetki.

Agneska
04-11-11, 13:25
My też zaliczyliśmy szpital po tygodniu w przedszkolu, tam lekarze zasugerowali byśmy wypisali z przedszkola, wypisaliśmy:Niepewny:
Ja to przerabiałam...4 lata temu, ze żłoba zabrałam, bo też szpital. Ale do p-la chodziła w masakryczną kratkę: pół na pół może.

A ja tego chcę ominąć!!

Małe fajnie się bawią i super rozwijają. do tej pory nie chciały mówić a teraz coraz więcej.

Lubią bawić się z innymi dziećmi. do przedszkola same z chęcią chodzą nie ma płaczu.

a z drugiej strony nie chciałam bym ich zabierać z przedszkola bo nadejdzie czas że dziecko będzie musiało iść do zerówki i do szkoły a w tedy już nic nie pomrze.Mam cichą nadzieje że teraz się wychorują i w końcu im przejdzie i będzie dobrze.
Jak mi to jedna lekarka wytłumaczyła :
każde dziecko ma swoją florę bakteryjną spotykają się wszystkie w 1 miejscu i do póki nie będą wszystkie dzieci miały tej samej flory będą chorować ale po czasie w końcu się przystosują i uodpornią. może stracą 3 mc w przedszkolu ale mam nadzieje że później będzie już lepiej.

no oby było tylko lepiej:)

U nas się sprawdziło: wychorowała się przez 3 lata i jest lepiej. W razie czego można uderzyć do por. immunologicznej, przynajmniej zbadają, czy wszystko ok i czy jest szansa na zbudowanie odporności.
Ja polecam Poliwakcynę, sama brałam i Młodej dajemy, jest w kropelkach do nosa i w :Strach: zastrzykach. Chyba przez 3 lata co pół roku, na receptę.
A tak wogóle, to czosnek z miodem jest super. No, coś u nas zadziałało.:Hura!:

Pasiasta
04-11-11, 14:28
Ja to przerabiałam...4 lata temu, ze żłoba zabrałam, bo też szpital. Ale do p-la chodziła w masakryczną kratkę: pół na pół może.

U nas nie było odwrotu, musimy dziecko na prostą wyprowadzić, najpierw operacje, potem sanatorium - liczę że wszystko razem spowoduje, że mała przestanie być ciągle chora:Niepewny:

martita82
06-11-11, 14:33
Żłobek i przedszkole to czas kiedy maluchy zaczynaą chorować - co zupełnie normalne gdyż ich system odpornościowy nie jest jeszcze rozbudowany i do rodziców nalezy pomoc w jego rozwijaniu. Polecam wszelkie "wzmacniacze" w naturalnej postaci jak np woda z miodem, sok z malin, herbata z cytryną i ostatnio bardzo popularny Tran.

Pozdrawiam

popieram całkowicie, ja mam "trójeczkę" i zawsze trzymam się tych metod, a tran obowiązkowo w okresie jesienno-zimowym.

DOKI
06-11-11, 17:18
My po przechorowanej ubieglej jesieni i zimie (kazdy katar konczyl sie antybiotykiem) dostalismy wiosną broncho-vaxom, pozniej Isoprinosine i jest spokoj (OPUKAC), nawet kataru nie było. A balam sie co bedzie jak Marta zacznie opuszczac szkołe.

magdus_z
06-11-11, 18:30
Mój 3 latek jest w trakcie kuracji Rybomunylem no zobaczymy jakie będą efekty o ile będą...
ale trochę długo ta kuracja trwa bo aż 6 m-c ( w saszetkach).

ja na wiele na Twoim miejscu bym nie liczyła, moje dziecko brało Rybomunylen i dzieci moich 3 koleżanek też, u żadnego z dzieci nie było poprawy:(

Pasiasta
07-11-11, 09:01
My po przechorowanej ubieglej jesieni i zimie (kazdy katar konczyl sie antybiotykiem) dostalismy wiosną broncho-vaxom, pozniej Isoprinosine i jest spokoj (OPUKAC), nawet kataru nie było. A balam sie co bedzie jak Marta zacznie opuszczac szkołe.
O to jest coś co teraz W. bierze. A to drugie to jak braliście, zaraz po kuracji tym pierwszym?

Olusia
07-11-11, 10:34
A czy komuś pomógł zwykły sok z aloesu, taki dostępny w aptece?

Moje dzieciaki znów podziębione :Boje się: No ja już po prostu zwariuję jak się znów pochorują. Zrobiłam syrop z cebuli. Ale dziś wpadła mi w ręce ulotka z jakiejś apteki i tam był właśnie ten sok z aloesu. Zastanawiam się czy by to coś dało, zanim sięgniemy po jakieś droższe specyfiki.

Pasiasta
07-11-11, 10:41
Nie wiem jak aloes, ale zgłębiałam kiedyś intensywnie temat Alveo - i wyszło że to ew. drogie placebo.
Za to zanim zrobiła nam się taki bałagan jak mamy teraz - już niemal kupowałam balsam kapucyński.

morena
07-11-11, 13:12
A czy komuś pomógł zwykły sok z aloesu, taki dostępny w aptece?

Moje dzieciaki znów podziębione :Boje się: No ja już po prostu zwariuję jak się znów pochorują. Zrobiłam syrop z cebuli. Ale dziś wpadła mi w ręce ulotka z jakiejś apteki i tam był właśnie ten sok z aloesu. Zastanawiam się czy by to coś dało, zanim sięgniemy po jakieś droższe specyfiki.
od kilku lat stosujemy zasadę: jak coś jest suplementem diety to na pewno nie działa :) I nie kupujemy, nigdy.

* * *
I tak ogólnie jeszcze napiszę - zastanawiam się, czemu nikt nie wierzy w te najprostsze metody na wzmocnienie odporności, o których pisałam na początku tego wątku? :) Ta wiara w moc tabletek i syropków (oczywiście odpowiednio drogich ;)) jest nieracjonalna, ale pozwala zarobić tym, co te syropki produkują :)

Czy kogoś naprawdę wyleczył bądź poprawił jakość życia jakiś suplemet diety??

Redyna
07-11-11, 14:06
Isoprinosine to lek przeciwwirusowy, lekarka przepisuje mojemu
Mikołajowi na początku infekcji, gdy nie ma zapalenia,
czasami pomaga, ale, gdy jest wspierany inhalacjami np. z pulmicortu,
sam lek pomagał na krótko, po kilku dniach zawsze był nawrót kataru,
a nawet zapalenie zatok się przypałętało.

Zgadzam się poniekąd z Moreną,
te syropki, odpowiednio reklamowane nie są chyba
najskuteczniejsze...

Dziunka_Angelo
07-11-11, 15:28
Polecam Bioaron C

lidka37
07-11-11, 18:59
a moze po prostu duzo witaminy c (moj syn uwielbia kwaskowaty smak i sam krzyczy ze chce witaminy :oooo ) plus mleko z miodem i do łozka? mieszkamy z mama no i stare dobre sposoby. plus na dwa dni nie idziemy do przedszkola i jest ok. jedno co mnie zastanawia to to, ze coraz wiecej matek w przedszkolu opowiada ze zaszczepilo juz swoje dzieciaki, do tej pory mialam taki rozsadny stosunek ale teraz jak one wszystkie po kolei szczepia to moze ja tez bym poszla? pieniadze niewielkie, a moze bede pewna ze wojtek nie zachoruje? co myslicie?

morena
07-11-11, 19:33
a moze po prostu duzo witaminy c (moj syn uwielbia kwaskowaty smak i sam krzyczy ze chce witaminy :oooo ) plus mleko z miodem i do łozka? mieszkamy z mama no i stare dobre sposoby. plus na dwa dni nie idziemy do przedszkola i jest ok. jedno co mnie zastanawia to to, ze coraz wiecej matek w przedszkolu opowiada ze zaszczepilo juz swoje dzieciaki, do tej pory mialam taki rozsadny stosunek ale teraz jak one wszystkie po kolei szczepia to moze ja tez bym poszla? pieniadze niewielkie, a moze bede pewna ze wojtek nie zachoruje? co myslicie?
chcesz zareklamować szczepionkę na grypę? ;)

lidka37
07-11-11, 20:12
@morena nie nie nie, absolutnie.. tylko glupieje juz

Olusia
07-11-11, 21:58
Polecam Bioaron CPatryk wypił dwie butelki. Guzik to dało.

Pasiasta
08-11-11, 07:41
a moze po prostu duzo witaminy c (moj syn uwielbia kwaskowaty smak i sam krzyczy ze chce witaminy :oooo ) plus mleko z miodem i do łozka?
WitaC też można przedawkować;) a pozostała mieszanka dla niektórych dzieci jest niedozwolona;)


chcesz zareklamować szczepionkę na grypę? ;)
:Hyhy:


Patryk wypił dwie butelki. Guzik to dało.
U nas też pudło.

Mi&Ma
08-11-11, 08:09
u nas też raczej nie było po nim rewelacji, teraz biora novorutinC junior (chyba tak się to nazywa-tabletki do ssania )
Patryk wypił dwie butelki. Guzik to dało.

morena
08-11-11, 09:20
u nas też raczej nie było po nim rewelacji, teraz biora novorutinC junior (chyba tak się to nazywa-tabletki do ssania )
w jakim celu podajesz te specyfiki dzieciom, skoro sama stwierdziłaś, że nie działają?

[przepraszam, to nie jest żaden atak na Ciebie, po prostu nie mogę zrozumieć dlaczego tak wielu ludzi wierzy w cudowną moc sprawczą "witamin i minerałów" zawartych w tabletkach, skoro ŻADNE badania naukowe nie potwierdzają ich skuteczności - zresztą nawet nie były w stosunku do nich robione, bo te specyfiki to nie leki, a jedynie tzw. suplementy diety]

Mi&Ma
08-11-11, 09:49
tak samo jak nie ma potwierdzenia naukowego, ze mleko z miodem, herbata z cytryną czy sok malinowy pomagają
poza tym chłopaki póki co nie opuścili od września ani jednego dnia w szkole i przedszkolu-więc też jest to dośc dobrym argumentem podawania tzw. suplementu diety
w jakim celu podajesz te specyfiki dzieciom, skoro sama stwierdziłaś, że nie działają?

[przepraszam, to nie jest żaden atak na Ciebie, po prostu nie mogę zrozumieć dlaczego tak wielu ludzi wierzy w cudowną moc sprawczą "witamin i minerałów" zawartych w tabletkach, skoro ŻADNE badania naukowe nie potwierdzają ich skuteczności - zresztą nawet nie były w stosunku do nich robione, bo te specyfiki to nie leki, a jedynie tzw. suplementy diety]

Olusia
08-11-11, 09:57
U mnie znów kicha. Patryk wczoraj miał tylko katar, dziś kaszle bardzo mokro. Idziemy do przychodni. Zbankrutuję...

morena
08-11-11, 10:02
tak samo jak nie ma potwierdzenia naukowego, ze mleko z miodem, herbata z cytryną czy sok malinowy pomagają
poza tym chłopaki póki co nie opuścili od września ani jednego dnia w szkole i przedszkolu-więc też jest to dośc dobrym argumentem podawania tzw. suplementu diety
no tak, tylko mleko z miodem jest znacznie tańsze ;)

a z tym nieopuszczaniem dni - moje też od kilku lat nie chorują wcale, a nie biorą nic - czy to jest dobrym argumentem przeciw suplementom? ;)

Mi&Ma
08-11-11, 10:16
rozmawiamy o odporności czy oszczędności :Hmmm...:, a dobry miód też nie kosztuje 2 zł
no tak, tylko mleko z miodem jest znacznie tańsze ;)

a z tym nieopuszczaniem dni - moje też od kilku lat nie chorują wcale, a nie biorą nic - czy to jest dobrym argumentem przeciw suplementom? ;)

morena
08-11-11, 10:24
rozmawiamy o odporności czy oszczędności :Hmmm...:,
o naciąganiu ludzi przez firmy produkujące te specyfiki - czyli o kompletnie zbędnych wydatkach (moim zdaniem oczywiście, rozumiem, że masz inny pogląd na ten temat - ok, przyjmuję do wiadomości :))

tomeh
08-11-11, 12:24
Bym polecał stosowanie tranu co dziennie, bardzo wzmacnia - lepiej niż witamina C

Pasiasta
08-11-11, 12:32
U mnie znów kicha. Patryk wczoraj miał tylko katar, dziś kaszle bardzo mokro. Idziemy do przychodni. Zbankrutuję...
Zdrowia!!!


rozmawiamy o odporności czy oszczędności :Hmmm...:, a dobry miód też nie kosztuje 2 zł
Dokładnie!

A poza tym jak pisałam wcześniej - nie wszystkie dzieci mogą przyjmować takie środki naturalne 'powszechnie uznawane jako wspomagające odporność'.

Olusia
08-11-11, 18:30
Co do miodu to nie wiem czy wszystkie działają tak samo. Moja mama sama robi miód z mleczy.

Patryk znów dostał antybiotyk. To już 5 w ciągu 2 miesięcy.
Doktorka powiedziała, że jak wyleczymy Patryka to proponuje zaszczepić go przeciwko grypie. Dodatkowo zaleca saszetki Rybomunyl.

mama80
08-11-11, 18:51
Bym polecał stosowanie tranu co dziennie, bardzo wzmacnia - lepiej niż witamina C

Co do tranu to akurat na moje dziecie nie działa, bierze codziennie od dłuzszego czasu ale katary, infekcje jakos i tak dopadają...

mama80
08-11-11, 18:53
Moja mama sama robi miód z mleczy.

Olusia a możesz napisać przepis?:)
I nie potrzeba do wyrobu tego miodu pszczółek?;):D

Zdrówka dla Patryka!!!

mama80
08-11-11, 18:56
A poza tym jak pisałam wcześniej - nie wszystkie dzieci mogą przyjmować takie środki naturalne 'powszechnie uznawane jako wspomagające odporność'.

Podpiszę się. Moja po miodzie dostaje reakcji uczuleniowej.

Olusia
08-11-11, 19:10
Olusia a możesz napisać przepis?:)
I nie potrzeba do wyrobu tego miodu pszczółek?;):D

Zdrówka dla Patryka!!!Mama pszczółek nie potrzebuje, sama daje sobie radę :Śmiech: Przepis wezmę od mamy przy okazji jak u niej będę. Pamiętam tylko, że zbiera (chyba) czerwcowe mlecze, tylko główki kwiatów, żółte i dobrze rozwinięte. Rozkłada je na słońcu na jakiś czas. Potem myje, czyści i gotuje. A co dalej to nie wiem :) Ale wiem jak się kończy: mama przepyszny miodek przywozi mi w słoiczkach :Śmiech:

mama80
08-11-11, 19:21
Mama pszczółek nie potrzebuje, sama daje sobie radę:Śmiech:, mama przepyszny miodek przywozi mi w słoiczkach :Śmiech:

Prawdziwa "Pszczółka" z Twej Mamy:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

Kochana, w takim razie będę czekała na przepisik:Wow!: Bo mleczy to u moich rodziców w czerwcu dostatek:D
I ten miodek z mleczy wpływa pozytywnie na odporność? Czy ma jakieś jeszcze działania?:)

Redyna
08-11-11, 20:44
Również robię miód z mleczy,
jest dobry na infekcje gardła, gdyż nie wysusza gardła, jak zwykły miód.

Najważniejsze żeby kwiaty były z odpowiednich, nieskażonych terenów.

Redyna
08-11-11, 20:49
Patryk znów dostał antybiotyk. To już 5 w ciągu 2 miesięcy.
Doktorka powiedziała, że jak wyleczymy Patryka to proponuje zaszczepić go przeciwko grypie. Dodatkowo zaleca saszetki Rybomunyl.

Ja bym zmieniła lekarza,
to mnie starej babie lekarz wypisując
antybiotyk sprawdza, kiedy był podany ostatni raz,
miał opory wypisując go teraz, bo poprzedni jadłam w lutym...

Tak serio, to nie boisz się wyjałowienia organizmu u dziecia?
Jak on znosi taką antybiotykoterapię? Jak brzuch, jelita?
Pytam, bo mój choćby pił potrójne dawki probiotyków,
to i tak ma problemy żołądkowo-jelitowe.

Olusia
08-11-11, 22:48
Ja bym zmieniła lekarza,
to mnie starej babie lekarz wypisując
antybiotyk sprawdza, kiedy był podany ostatni raz,
miał opory wypisując go teraz, bo poprzedni jadłam w lutym...

Tak serio, to nie boisz się wyjałowienia organizmu u dziecia?
Jak on znosi taką antybiotykoterapię? Jak brzuch, jelita?
Pytam, bo mój choćby pił potrójne dawki probiotyków,
to i tak ma problemy żołądkowo-jelitowe.

A jakie mam inne wyjście? Za każdym razem leczenie zaczynamy od syropów. Po kilku dniach stan na tyle się pogarsza, że bez antybiotyku się nie da. Czym leczone są twoje dzieci?
Z brzuchem problemów nie ma. Łyka Lakcid.

Doktorka dziś też miała ogromne opory ale Patryk ma zmiany osłuchowe. Co innego mogła zapisać?

Patryk od prawie dwóch lat łyka tran. Od ok 2 tygodni dostaje Lacidolac Junior. Dopóki nie poszedł do przedszkola chorował bardzo rzadko. I szybko się leczył. Zazwyczaj bez antybiotyku.

Agneska
09-11-11, 13:42
Isoprinosine to lek przeciwwirusowy, lekarka przepisuje mojemu
Mikołajowi na początku infekcji, gdy nie ma zapalenia,
czasami pomaga, ale, gdy jest wspierany inhalacjami np. z pulmicortu,
sam lek pomagał na krótko, po kilku dniach zawsze był nawrót kataru,
a nawet zapalenie zatok się przypałętało.

Zgadzam się poniekąd z Moreną,
te syropki, odpowiednio reklamowane nie są chyba
najskuteczniejsze...

Nie jestem pewna, trzebaby to sprawdzić u lekarza, ale chyba można to brać na zasadzie szczepionki, w okresie bez infekcji. Ja tak miałam przepisywany Groprinosin - to chyba odpowiednik dla dorosłych. Ale inhalacje z Pul. też sobie chwalę, w sumie lepsza nieduża dawka sterydu niż od razu antybiol. Córka przynajmniej nie dostawała zap. oskrzeli przy każdym katarku=antybiotyk i teraz nie pamiętam kiedy ostatnio inhalowałam: chyba ponad pół roku temu:Wow!:

Olusia
09-11-11, 13:53
Ja tak miałam przepisywany Groprinosin - to chyba odpowiednik dla dorosłych.:Hmmm...: Dziś lekarka przepisała to Milence. Daję jej 1/4 tabletki 3x dziennie.

Redyna
09-11-11, 17:25
A jakie mam inne wyjście? Za każdym razem leczenie zaczynamy od syropów. Po kilku dniach stan na tyle się pogarsza, że bez antybiotyku się nie da. Czym leczone są twoje dzieci?
Z brzuchem problemów nie ma. Łyka Lakcid.

Doktorka dziś też miała ogromne opory ale Patryk ma zmiany osłuchowe. Co innego mogła zapisać?

Patryk od prawie dwóch lat łyka tran. Od ok 2 tygodni dostaje Lacidolac Junior. Dopóki nie poszedł do przedszkola chorował bardzo rzadko. I szybko się leczył. Zazwyczaj bez antybiotyku.

U nas doskonale sprawdzają się inhalacje (pulmicort), Miki świetnie na nie reaguje,
zazwyczaj po 7 -10 dniach nie ma śladu infekcji, a problemy z katarem
miał od zawsze i potem schodziło na krtań i pojawiał się kaszel;

Chodzimy do rewelacyjnego laryngologa, facet przepisuje syropy i krople
robione, do nosa coś z azotanem srebra na odkażanie - działa fantastycznie.

Olusia
09-11-11, 17:49
U nas doskonale sprawdzają się inhalacje (pulmicort), Możesz wyjaśnić? Co to za lek, czy na receptę i jak te inhalacje robić? Ja mam taką tubę do wziewów, ale nie wiem czy się nadaje.

mamamonia
09-11-11, 18:00
pulmicort są to leki na receptę. Przeważnie na chorobę przewlekłą i jest to steryd. moje córki biorą w inhalacji z nebulizatora.

Przy częstych infekcjach dróg oddechowych jak najbardziej wskazany. wiem też że jest wziewny.


Tuba - podaje się przez nią leki w spreju do wdychania do płuc.
Nebulizator jest to maszyna na prąd pod wpływem powietrza lek jest wentylowany do oskrzeli i płuc.

jak się podaje w zależności od lekarza. ale dla początkujących pewnie 2x1 ml tj 0,125 jed rano i wieczorem.

przeważnie miesza się go z 1-2ml soli fizjologicznej.

Redyna
09-11-11, 18:11
my zainwestowaliśmy w nebulizator - na allegro za 160zł,
ale zanim kupiliśmy jeździliśmy dwa razy dziennie do przychodni,

pulmicort to steryd, działa na zapalenie oskrzeli, krtani, płuc,
jest drogi i trzeba dopilnować żeby lekarz przepisał jako
choroba przewlekła, wtedy kosztuje grosze,
jest a ampułkach po 5 ml, bywało, że mój Mikołaj inhalował
2 razy dziennie po całej ampułce, ostatnio (w maju) brał połowę
w połączeniu z 2,5 ml soli fizjologicznej,

innym razem inhalował się mucosolvanem - 20 kropli leku i 20 kropli soli,
czasami podawane miał leki na zmianę, przy czym mucosolvan tylko do
godz. 16, a pulmocort rano i przed snem,

dodatkowo można wspomagać inhalacją z samej soli, oczyszcza, nawilża...

Nie można jednak przesadzić, trzeba dobrego lekarza, który przepisze
lek dopasowany do dziecka, bo pamiętam Mikołaj dostał chrypy
po inhalacjach, bo były za długo podawane i podrażniły gardło.

Grunt to dobry specjalista.

Obydwa leki są na receptę.

Redyna
09-11-11, 18:17
Dodam jeszcze, że mój Mikołaj bierze na stałe syrop antyhistaminowy - xyzal
lub aerius i do nosa flixonase,
widzę zdecydowaną różnicę, nie charczy, nie ma chrypy.

Olusia
09-11-11, 21:16
Dzięki, popytam lekarki w poniedziałek. Mamy kontrolę.

Mi&Ma
10-11-11, 07:47
u nas młody bierze od 2 tyg wziewy i kaszel minął , za to teraz dostał chrype ( może mu się gardło wysusza od tych wziewów :Hmmm...:), może go właśnie poinhalować :Niepewny:

Olusia
10-11-11, 12:46
u nas młody bierze od 2 tyg wziewy i kaszel minął A z czego te wziewy? Znaczy jaki lek konkretnie?


Dziś rano czytała artykuł na temat wzmacniania odporności: http://www.rodzice.pl/przedszkolak/zdrowie/Naturalna-odpornosc-lepsza-niz-szczepionka.html

weruton
11-11-11, 10:50
Ja znowu słyszałam, że na kaszel dobrze robi syrop z czarnego bzu, szybko mija. A profilaktycznie całkiem dobrze się sprawdza syrop z omegą3 Vitamarin Junior.

Redyna
11-11-11, 12:46
Dziś rano czytała artykuł na temat wzmacniania odporności: http://www.rodzice.pl/przedszkolak/zdrowie/Naturalna-odpornosc-lepsza-niz-szczepionka.html

Mam podobne zdanie na ten temat,

koncerny farmaceutyczne robią ludziom wodę z mózgu,
nie pamiętam, aby kiedyś, chodząc do podstawówki,
dzieci tak chorowały jak teraz,

wszystko, co naturalne zżera chemia,

ale ostatnio byłam w szoku, kupiłam dziecku żelki i przeczytałam
skład na opakowaniu, pomijam wszystkie konserwanty,
na końcu pojawiła się informacja, że jedzenie tego produktu
wywołuje u mniejszych dzieci nadpobudliwość i nerwowość,

normalnie, kto dopuszcza na rynek takie paskudztwo,
a może producent jako jeden z nielicznych umieścił rzetelną
informację na opakowaniu???

Dziecko żelków nie dostało, choć nie mam pewności,
że w innych paczkach, w innych produktach jest "czysto"
od takich rewelacji...

Olusia
11-11-11, 14:33
ale ostatnio byłam w szoku, kupiłam dziecku żelki i przeczytałam
skład na opakowaniu, pomijam wszystkie konserwanty,
na końcu pojawiła się informacja, że jedzenie tego produktu
wywołuje u mniejszych dzieci nadpobudliwość i nerwowośćPatryk dostał jakiś czas temu takie orenżadki w proszku do rozpuszczenia w wodzie. Identyczne ostrzeżenie, że powodują nadpobudliwość :Boje się:

Diodka
11-11-11, 15:26
Dlatego właśnie warto czytać ulotki czy też skład na opakowaniu. Mój starszy syn zawsze wynajduje jakieś witaminki w różnych postaciach ale jeszcze nie spotkałam się z tymi o których piszecie. A teraz podaję kwasy omega3 w składzie tylko i wyłącznie oleje z sardeli i tuńczyka, olej słonecznikowy i wit. E, bez barwników i subst. słodzących.

Olusia
17-11-11, 12:44
Po dzisiejszej wizycie Patryk i Milena osłuchowo czyści. Nadal utrzymuje się kaszel.
Patryk dostał Esberitox N, niby ma mu podnieść odporność.
Milena ma Biostyminę.
Patryk dodatkowo zostaje jeszcze tydzień w domu (w przedszkolu życzą sobie zaświadczenie od lekarza).

Macie doświadczenia z Esberitox N?

Mi&Ma
21-11-11, 08:19
Patryk dostał jakiś czas temu takie orenżadki w proszku do rozpuszczenia w wodzie. Identyczne ostrzeżenie, że powodują nadpobudliwość :Boje się:
taaaa, młodemu lekarz przepisał ten Actitri ( chyba tak sie pisze ) chłopak nie spał po nocach, a w dzień to normalnie ADHD, masakra , więc wzięłam ulotkę do ręki i się lekko przeraziłam(stany niepokoju, nadpobudliwość , przyspieszenie rytmu serca, stany lękowe itd. )

Mi&Ma
21-11-11, 08:21
to jest flixotide podawane przez tubę
A z czego te wziewy? Znaczy jaki lek konkretnie?


Dziś rano czytała artykuł na temat wzmacniania odporności: http://www.rodzice.pl/przedszkolak/zdrowie/Naturalna-odpornosc-lepsza-niz-szczepionka.html

mar_lene
24-11-11, 11:41
a słyszałyście, że jakieś dzieci po lizakach ze sklepiku szkolnego zaczęły wariować :/, podobno te lizaki były z Chin i miały własnie jakieś substancje pobudzające :/.
Co do miodu - to właśnie słyszałam, że może wywołać alergie u dzieci więc też trzeba uważać

Mi&Ma
25-11-11, 14:58
to były jakieś żelki, tak załatwiłam temat sklepiku szkolnego, bo młody zaczynał smucic żeby chodzic do sklepiku rano a tu w TV informacja o żelkach i tem,at zakończony bo: w sklepicha szkolnych sprzedają niezdrowe żelki :Fiu fiu:
a słyszałyście, że jakieś dzieci po lizakach ze sklepiku szkolnego zaczęły wariować :/, podobno te lizaki były z Chin i miały własnie jakieś substancje pobudzające :/.
Co do miodu - to właśnie słyszałam, że może wywołać alergie u dzieci więc też trzeba uważać

mar_lene
30-11-11, 09:20
w tych sklepikach to więcej niezdrowych niż zdrowych rzeczy :/

Olusia
30-11-11, 10:03
Powtórzę pytanie:

Macie doświadczenia z Esberitox N? Ktoś zna ten lek? Stosował?

mamamonia
30-11-11, 10:08
przykro mi ja niestety nie stosowałam tego.

Mi&Ma
30-11-11, 10:27
niestety nie mieliśmy, a słyszałyście o NEOSINE na odpornośc i przeciwwizrusowe ??????
Powtórzę pytanie:

Macie doświadczenia z Esberitox N? Ktoś zna ten lek? Stosował?

Pasiasta
30-11-11, 12:18
Powtórzę pytanie:

Macie doświadczenia z Esberitox N? Ktoś zna ten lek? Stosował?
Znam, D. kiedyś dostawała - równie dobrze mogła dostawać witaC;)


niestety nie mieliśmy, a słyszałyście o NEOSINE na odpornośc i przeciwwizrusowe ??????
Też to znam, W. dostała jak pokasływała, ale nic nie dało, rozwinęło się zapalenie płuc.

Olusia
30-11-11, 13:12
No to kiepsko.

Dziś się dowiedziałam, że chrzestna kupiła Patrykowi i Milenie na Mikołaja Sanostol.
Też nie wiem czy dobry.

Zarówno Patryk jak i Milena znów chorzy :( Ale lekarza na razie nie odwiedziliśmy. Dostają syropy, wziewy. Patryk chodzi do przedszkola. Ale szokło mnie jedno. Miałam wyrzuty, że puszczam Patryka z kaszlem i katarem. Tymczasem ok 50% dzieci w przedszkolu kaszle i kicha...

Mi&Ma
30-11-11, 13:28
No właśnie o was myslałam ,ale doczytałam że te migdałki to jerdnak nie dziś.....
co do syropów to starszak dostał to z dipherganem na początek zapalenia krtani i obeszło sie bez silniejszych dodatków, zostało mi troch e i myślę czy młodego nie podleczyć, bo jest po antybiotyku ale jakiś taki jeszcze lekko pokaszlujący :Hmmm...:, bo juz mam dość lekarzy, jeszcze teraz sama piszczę jak mysz, chyba zapalenie krtani mi sie szykuje :(
Znam, D. kiedyś dostawała - równie dobrze mogła dostawać witaC;)


Też to znam, W. dostała jak pokasływała, ale nic nie dało, rozwinęło się zapalenie płuc.

mar_lene
01-12-11, 09:44
ja słyszałam o neosine, że to odpowiednik groprinosine - lek wzmacniający odporność i przeciwwirusowy

Gneska
07-12-11, 21:35
Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która swoim dzieciaczkom podaje Sambucol kids- wyciąg z czarnego bzu. Ona sobie chwali.

jaśminka82
08-12-11, 12:39
U mnie nie ma jakiegoś wielkiego problemu z domowymi sposobami na przeziębienia, zawsze coś tam przemycę, ale nawet lekarz mi ostatnio powiedział, że najlepiej suplementować na zimę, wiosnę i jesień. Leków póki co na odporność nie podawałam, i póki nie muszę, to się obejdę.

mar_lene
08-12-11, 13:43
jaśminka - zazdroszczę! Mam nadzieję, że moje dziecko się "wyrobi" i już nie będzie musiało brać leków