• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Prezenty dla 3-latka



scarlet
09-11-09, 21:26
Na pewno samochód, ale co jeszcze? Myślałam o dużej hulajnodze, duży rowerek? Kurcze nie mam już pomysłów? W grudniu są urodzinki małego, potem mikołajki i jeszcze potrzebne 4 prezenty na gwiazdke. HELP!

Martowska
09-11-09, 21:28
A moze coś z lego duplo? Mają czaderską straż pożarną, policję,
lub jakiś garaż wadera, ulice składane toże wader ;)

Anka.
09-11-09, 21:35
Na pewno samochód, ale co jeszcze? Myślałam o dużej hulajnodze, duży rowerek? Kurcze nie mam już pomysłów? W grudniu są urodzinki małego, potem mikołajki i jeszcze potrzebne 4 prezenty na gwiazdke. HELP!

Moze jakies gry planszowe. Mój trzylatek uwielbia. W grzybobranie może grac bez przerwy.

Angel82
10-11-09, 08:19
Może kolorowanki z samochodami, puzlle, coś edukacyjnego - może elementarz ;) coś z ubrania, książka - bajki.

scarlet
10-11-09, 08:30
Dzięki za propozycje. Z kilku skorzystam.
Mój synuś to straszny maniak komputerowy, więc pewnie jeszcze gry na kompa. Tylko co? Na pewno coś z angielskim, ale jeszcze muszą być samochody. Znacie fajną gre z samochodami?
Z córcią nie ma problemu, bo ona już w wakacje pisze listy do Mikołaja :Wow!:

Olusia
11-11-09, 21:02
Mój smyk ma 3,5 roku. Rodzina zbiera zamówienia na prezenty gwiazdkowe i młody dostanie coś z tej listy: kolejkę i tory, klocki plastikowe, zabawkowego laptopa, takie klocki drewniane z literkami i cyferkami, puzzle, małe organy, modelinę i takie maszynki do wyciskania różnych kształtów, tablicę i kredę. Patryk dopiero niedawno polubił malowanie więc pewnie jakieś kolorowanki też dostanie. Ale bardziej interesują go książeczki z prostymi zadaniami typu połącz w pary, znajdź identyczne przedmioty itp.

kama28
12-11-09, 18:38
Dzięki za propozycje. Z kilku skorzystam.
Mój synuś to straszny maniak komputerowy, więc pewnie jeszcze gry na kompa. Tylko co? Na pewno coś z angielskim, ale jeszcze muszą być samochody. Znacie fajną gre z samochodami?
Z córcią nie ma problemu, bo ona już w wakacje pisze listy do Mikołaja :Wow!:

trzylatek?!
miałam napisać że duplo ma świetne rzeczy, ale przeżywam właśnie szok, że trzylatek może być maniakiem komputerowym i że chcesz mu kupić gry.

ulaluki
12-11-09, 18:42
Są fajne gry edukacyjne w internecie.


Ja zdecydowanie jestem za klockami lego, są niezniszczalne(to podstawowy atut w naszej rodzinie):) i dzieci ładnie się bawią nimi, często wracają do nich.

Avocado
12-11-09, 19:20
trzylatek?!
miałam napisać że duplo ma świetne rzeczy, ale przeżywam właśnie szok, że trzylatek może być maniakiem komputerowym i że chcesz mu kupić gry.
I ja... tym bardziej, że sama mam 3-latkę...

Ja w tym roku zastanawiam się nad duplo/lego, jakimś zestawem ciastoliny, książeczkami edukacyjnymi, grami planszowymi, drewnianymi instrumentami muzycznymi... ech trudny wybór, bo chcę kupić coś fajnego i przemyślanego... może ktoś jeszcze coś podpowie?

Bratek
12-11-09, 20:18
a myślałam, ze tylko ja sie zdziwiłam
nie wyobrażam sobie 3-latka przy komputerze
nawet mój 7- latek spędza tylko czas na tym co zadane z informatyki

a wracając do tematu- też obstawiam Lego
własnie obkupiłam 7 dzieci z rodziny na Gwiazdkę
dla mnie to uniwersalny prezent

Avocado
12-11-09, 21:08
nawet mój 7- latek spędza tylko czas na tym co zadane z informatyki
U mnie (też 7-latka) gra w gry godzinę w sobotę i godzinę w niedzielę - no czasem się ugniemy i wydłużymy czas;). Każdy robi jak lubi:).

EwkaM
12-11-09, 21:27
U mnie (też 7-latka) gra w gry godzinę w sobotę i godzinę w niedzielę - no czasem się ugniemy i wydłużymy czas;). Każdy robi jak lubi:).
u mnie identycznie - ale też czas ma podzielony (2 x po pół godziny, rano - w okolicach śniadania i po południu)
no chyba że chory i nie chodzi do szkoły - wtedy też mała dyspensa :Niepewny:

Asik.
12-11-09, 21:28
Mojej prawie 5-cio latki komp prawie wcale nie interesuje.
Jak usiądzie raz na 2 tygodnie na pół godz. to maks.

Avocado
12-11-09, 21:33
no chyba że chory i nie chodzi do szkoły - wtedy też mała dyspensa :Niepewny:
No ale wtedy to można, a nawet trzeba;).

Bratek
12-11-09, 21:45
mój pewnie też by załapał bakcyla ale młodsze mu nie pozwalają

fafikowa
12-11-09, 22:57
Zastanawiam się nad lego lub playmobil lub może domek dla lalek. Nadia napisała list do Mikołaja (narysowała znaczy), więc to już mam częściowo z głowy - ma być cyt. ' sukienka różowa taka i cukierki', wiem że chciałaby bardzo też ciastolinę. W sumie podobnie jak u Ciebie, trzy okazje do obdarowania dziecka - urodziny, mikołajki i święta. W gry póki co gra via internet, ale nie pozwalam na zbyt wiele, bo uważam że za młoda trochę, żeby psuć oczęta przed kompem.

fafikowa
12-11-09, 23:13
Tak sobie jeszcze przypomniałam - N. ostatnio choruje na hot wheelsy dzięki reklamie na minimini:Hyhy: - dla chłopaka jak znalazł. Te autokolorowańce + garaż. Swoją drogą, lalki tak bardzo nie przykuwają jej uwagi:Fiu fiu:.

kama28
12-11-09, 23:14
I ja... tym bardziej, że sama mam 3-latkę...

Ja w tym roku zastanawiam się nad duplo/lego, jakimś zestawem ciastoliny, książeczkami edukacyjnymi, grami planszowymi, drewnianymi instrumentami muzycznymi... ech trudny wybór, bo chcę kupić coś fajnego i przemyślanego... może ktoś jeszcze coś podpowie?

myślę, że to same fajne propozycje,
jeśli nie macie to świetną zabawką na długo jest zestaw plastikowych naczynek,mikrofon, puzzle
tak naprawdę największy błysk w oku mojej trzylatki widzę, kiedy dostaje malowankę z zadaniami za jakieś 6zł i póki nie rozumie wartości pieniądza - takich prezentów będę się trzymać ;-)

smoki
13-11-09, 07:52
U mnie maniakiem komputerowym jest 7-latek a 5-latek jest "na doczepkę" :)

W każdą sobotę i niedziele maja komputer na spółkę na godzinę max półtorej.


A co do prezentu dla 3-latka to polecam lego-duplo ale nie zestaw tematyczny tylko konstrukcyjny (czyli bardzo dużo zwykłych klocków) + podkładka do budowania.

scarlet
13-11-09, 08:49
Tak polecacie to duplo, że pewnie coś kupie.

Pewnie zaraz na mnie nakrzyczycie, ale dzieci mają kompa w swoim pokoju i sporo grają, szczególnie synek, bo córcia ma różne zajęcia i jest kretywna. Wiem, że to niedobrze i że jestem wygodnicka, ale nie zawsze mam czas, żeby się nim zająć. Jeżeli usłyszy, że nie będzie dzisiaj komputera od razu robi się grzeczny, jest to dobrze działająca kara. Staram się ograniczać jak mogę, ale ten maniak tylko przyjdzie z przedszkola od wejścia krzyczy, że on gra pierwszy i leci odpalać kompa. Jest zaciętym wielbicielem formuły 1, więc i gra i fanatycznie ogląda wyścigi, bawi się głównie autami, jak to chłopak. Na pewno gre dostanie, bo już sobie zamówił, ale szukam jeszcze czegoś ciekawego, co by go oderwało od komputera. Orócz tego ma też gry edukacyjne: literki, liczenie, angielski, muzyczny program to grania ze słuchu, konstrukcujny i inne.

AniaB983
13-11-09, 10:24
A ja własnie kupiłam synkowi ( 3 latka) prezent na Mikołaja w postaci elektrinocznej gry planszowej.
Coś fantastycznego dla dzieci, które uwielbiaja "główkować" łączyć w pary, szukać przeciwieńst, itp.
Gra polega na wykonaniu jakiegoś polecenia, jeżeli jest prawidłowo wykonane zapala się duże czerwone światełko.

scarlet
13-11-09, 10:47
A ja własnie kupiłam synkowi ( 3 latka) prezent na Mikołaja w postaci elektrinocznej gry planszowej.
Coś fantastycznego dla dzieci, które uwielbiaja "główkować" łączyć w pary, szukać przeciwieńst, itp.
Gra polega na wykonaniu jakiegoś polecenia, jeżeli jest prawidłowo wykonane zapala się duże czerwone światełko.

Mamy już taką gre. Zgdzam się, że fajnie uczy, ale u nas już zupełnie przerobiona i za nudna :Strach:.

kama28
13-11-09, 22:59
A ja własnie kupiłam synkowi ( 3 latka) prezent na Mikołaja w postaci elektrinocznej gry planszowej.
Coś fantastycznego dla dzieci, które uwielbiaja "główkować" łączyć w pary, szukać przeciwieńst, itp.
Gra polega na wykonaniu jakiegoś polecenia, jeżeli jest prawidłowo wykonane zapala się duże czerwone światełko.

daj linka do niej, sama taka miałam wieki temu, świetna sprawa

kama28
13-11-09, 23:08
Tak polecacie to duplo, że pewnie coś kupie.

Pewnie zaraz na mnie nakrzyczycie, ale dzieci mają kompa w swoim pokoju i sporo grają, szczególnie synek, bo córcia ma różne zajęcia i jest kretywna. Wiem, że to niedobrze i że jestem wygodnicka, ale nie zawsze mam czas, żeby się nim zająć. Jeżeli usłyszy, że nie będzie dzisiaj komputera od razu robi się grzeczny, jest to dobrze działająca kara. Staram się ograniczać jak mogę, ale ten maniak tylko przyjdzie z przedszkola od wejścia krzyczy, że on gra pierwszy i leci odpalać kompa. Jest zaciętym wielbicielem formuły 1, więc i gra i fanatycznie ogląda wyścigi, bawi się głównie autami, jak to chłopak. Na pewno gre dostanie, bo już sobie zamówił, ale szukam jeszcze czegoś ciekawego, co by go oderwało od komputera. Orócz tego ma też gry edukacyjne: literki, liczenie, angielski, muzyczny program to grania ze słuchu, konstrukcujny i inne.

uwaga krzyczę!
;-)))
wiem że nie masz czasu, by ciągle się zajmować małym, ale są jeszcze inne sposoby chyba. gdy ja potrzebuję czasu, pozwalam swojej 3latce np bawić się ubraniami z mojej szafy albo daję jej kosz z rajstopami i ona jest w niebie i nie ma dziecka. każdy dzieć ma takie coś, czym chciałoby się bawić, a najczęściej nikt mu nie pozwala, i to jest właśnie taki as w rękawie dla rodzica ;-)))
ostatecznie puszczam jej bajki, głównie misia uszatka
sorry, ale gra komputerowa dla 3latka to dla mnie porażka, a tym jego gonieniem do kompa zaraz po wejściu do domu to bym się martwiła. piszę poważnie, bardzo się przejęłam ;-)

ulaluki
14-11-09, 07:51
daj linka do niej, sama taka miałam wieki temu, świetna sprawa

Są w internecie, całe mnóstwo takich gier rozwijających, dopasowujących cienie do kształtów, nazywanie kolorów, literek, np na wp dla dzieci.
Aczkolwiek dla moich trzylatków to za trudne, oni nie potrafią posługiwać się komputerem.
A Konrad natomiast korzysta z tego.

morena
14-11-09, 07:56
tym jego gonieniem do kompa zaraz po wejściu do domu to bym się martwiła. piszę poważnie, bardzo się przejęłam ;-)
mój tak goni do telewizora - rano ledwie oczy otworzy stoi przy moim łóżku i pyta: "mama, rybka nie śpi?"
Po powrocie do domu bywa, że nie zdąży się rozebrać, a już tv włącza :Stres:

pewnie, że mi się to nie podoba i często zaraz sama go wyłączam - no ale fakt jest faktem, ma taki odruch bezwarunkowy ;)

kama28
14-11-09, 09:00
Są w internecie, całe mnóstwo takich gier rozwijających, dopasowujących cienie do kształtów, nazywanie kolorów, literek, np na wp dla dzieci.
Aczkolwiek dla moich trzylatków to za trudne, oni nie potrafią posługiwać się komputerem.
A Konrad natomiast korzysta z tego.

oj, ale to chyba nie o komputerową chodzi tym razem, tylko elektroniczną
ja miałam kiedyś taką, w której były pytania i odpowiedzi, należało połączyć odpowiednio jedno z drugim za pomocą takich końcówek na kablu, jeśli zrobiło się to prawidłowo zapalała się lampka - prawdziwa żaróweczka. świetna zabawa. zrozumiałam że o takie coś chodziło ;-)
do gier komputerowych, nawet bardzo edukacyjnych (edukować można się na różne sposoby, komputer to zbyt wiele skutków ubocznych ;-) nie zamierzam posadzić dziecka przed 6-7 r.ż.

EwkaM
14-11-09, 09:09
mój tak goni do telewizora - rano ledwie oczy otworzy stoi przy moim łóżku i pyta: "mama, rybka nie śpi?"
Po powrocie do domu bywa, że nie zdąży się rozebrać, a już tv włącza :Stres:

pewnie, że mi się to nie podoba i często zaraz sama go wyłączam - no ale fakt jest faktem, ma taki odruch bezwarunkowy ;)
mój też
ale jeszcze nd tymi odruchami panuję :Hyhy:

ulaluki
14-11-09, 09:28
oj, ale to chyba nie o komputerową chodzi tym razem, tylko elektroniczną
ja miałam kiedyś taką, w której były pytania i odpowiedzi, należało połączyć odpowiednio jedno z drugim za pomocą takich końcówek na kablu, jeśli zrobiło się to prawidłowo zapalała się lampka - prawdziwa żaróweczka. świetna zabawa. zrozumiałam że o takie coś chodziło ;-)
do gier komputerowych, nawet bardzo edukacyjnych (edukować można się na różne sposoby, komputer to zbyt wiele skutków ubocznych ;-) nie zamierzam posadzić dziecka przed 6-7 r.ż.

No tak, doczytałam.:)

Ja nie zabraniam Konradowi korzystania z komputera. Ograniczam, ale pozwalam.

A powiedz mi, o jakie skutki uboczne ci chodzi. Wzrok to wiem, uzależnienie też wiem.
Jeśli dziecko, czy to dorosły korzysta niewiele, to te powyższe skutki uboczne raczej nie wystąpią.
A'propos wzroku, to nasza okulistka zabrania uczyć się dziecku czytać do 5,6 lat. Bo na pewno będzie miało zepsuty wzrok.

Oczywiście nie jestem zwolenniczką nagminnego użytkowania komputera, rodzicom też to szkodzi, aczkolwiek odrobina kompa dziecku nie zaszkodzi.
Rozumiem jednak rodziców, którzy są przeciwnikami komp dla dziecka.

Każdy wychowuje wedle swoich preferencji:)

kama28
14-11-09, 09:52
No tak, doczytałam.:)

Ja nie zabraniam Konradowi korzystania z komputera. Ograniczam, ale pozwalam.

A powiedz mi, o jakie skutki uboczne ci chodzi. Wzrok to wiem, uzależnienie też wiem.
Jeśli dziecko, czy to dorosły korzysta niewiele, to te powyższe skutki uboczne raczej nie wystąpią.
A'propos wzroku, to nasza okulistka zabrania uczyć się dziecku czytać do 5,6 lat. Bo na pewno będzie miało zepsuty wzrok.

Oczywiście nie jestem zwolenniczką nagminnego użytkowania komputera, rodzicom też to szkodzi, aczkolwiek odrobina kompa dziecku nie zaszkodzi.
Rozumiem jednak rodziców, którzy są przeciwnikami komp dla dziecka.

Każdy wychowuje wedle swoich preferencji:)

jasne, że każdy pod własną strzechą robi tak jak wg niego jest dobrze ;-)

nie mysl, że mam zamiar wychować dwoje dzieci zupełnie bez komputera w tym skomputeryzowanym świecie ;-) to nawet niemożliwe już, trzeba by wyjechać w puszczę amazońską ;-)))
oczywiście, że muszą to wszystko połapać, ale 3 latek to strasznie słaby odbiorca wirtualnej rzeczywistości, łatwo się uzależnia, przestaje odróżniać to co witrualne właśnie od rzeczywistości, do gry na kompie nie potrzebuje towarzystwa, nie musi się z nikim komunikować, odzywać, czasem niestety nie musi także myśleć. to oczywiście przy grach mniej edukacyjnych. do tego szkoda oczu i młodego kręgosłupa.
nie chcę demonizować, ale zauważcie jak bardzo zmieniły się relacje między młodymi ludźmi od kiedy upowszechniły się komputery, ipody i inne urządzenia, które nas bawią, a do których nie potrzebujemy towarzystwa innych ludzi! mnie to czasem przeraża, że dzieci potrafią po szkole rozmawiac na komunikatorach, zamiast do siebie przyjść! często widzę taki obrazek, że nawet w swoim towarzystwie wolą pograć na komórce (każdy swojej oczywiście) niż pogadać, pograć w coś, wyciągnąć rowery.
wiem, wiem, nie jest tak w przypadku wszystkich, ale jest taka tendencja, i ona mnie martwi, stąd ten post ;-)
scarlet nie gniewaj się, że twoje niewinne pytanie dało okazję do ujścia moim poglądom i emocjom na ten temat ;-)))

p.s. oglądałyście odcinek "świat wg dziecka", w którym 10 latek był uzależniony od kompa?

ulaluki
14-11-09, 10:12
jasne, że każdy pod własną strzechą robi tak jak wg niego jest dobrze ;-)

nie mysl, że mam zamiar wychować dwoje dzieci zupełnie bez komputera w tym skomputeryzowanym świecie ;-) to nawet niemożliwe już, trzeba by wyjechać w puszczę amazońską ;-)))
oczywiście, że muszą to wszystko połapać, ale 3 latek to strasznie słaby odbiorca wirtualnej rzeczywistości, łatwo się uzależnia, przestaje odróżniać to co witrualne właśnie od rzeczywistości, do gry na kompie nie potrzebuje towarzystwa, nie musi się z nikim komunikować, odzywać, czasem niestety nie musi także myśleć. to oczywiście przy grach mniej edukacyjnych. do tego szkoda oczu i młodego kręgosłupa.
nie chcę demonizować, ale zauważcie jak bardzo zmieniły się relacje między młodymi ludźmi od kiedy upowszechniły się komputery, ipody i inne urządzenia, które nas bawią, a do których nie potrzebujemy towarzystwa innych ludzi! mnie to czasem przeraża, że dzieci potrafią po szkole rozmawiac na komunikatorach, zamiast do siebie przyjść! często widzę taki obrazek, że nawet w swoim towarzystwie wolą pograć na komórce (każdy swojej oczywiście) niż pogadać, pograć w coś, wyciągnąć rowery.
wiem, wiem, nie jest tak w przypadku wszystkich, ale jest taka tendencja, i ona mnie martwi, stąd ten post ;-)
scarlet nie gniewaj się, że twoje niewinne pytanie dało okazję do ujścia moim poglądom i emocjom na ten temat ;-)))

p.s. oglądałyście odcinek "świat wg dziecka", w którym 10 latek był uzależniony od kompa?

Ja o tym wszystkim wiem, powiem więcej uczę młodzieży o tym.:) Nie jest tak źle z tą młodzieżą, ankietę im robiłam, aż tak dużo nie korzystają z tego internetu, oczywiście są osoby któe za duzo spędzają przed kompem, ale nie jest ich tak dużo. No i na szczęście rodzice często nad tym czuwają.

Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba mądrze z dobrodziejstw korzystać.
Nie chcę jakiegos wieku wyszczegołniać, moi chłopcy, wszyscy, jako trzylatkowie nie ciągnęło ich do kompa, nie korzystali. Nie dawałam.

Teraz Konradek korzysta, wyłącznie z edukacyjnych. No i oczywiście pod kontrolę i krótko. No bo kiedy ja bym na forum pisała...;):)

kama28
14-11-09, 10:24
Ja o tym wszystkim wiem, powiem więcej uczę młodzieży o tym.:) Nie jest tak źle z tą młodzieżą, ankietę im robiłam, aż tak dużo nie korzystają z tego internetu, oczywiście są osoby któe za duzo spędzają przed kompem, ale nie jest ich tak dużo. No i na szczęście rodzice często nad tym czuwają.

Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba mądrze z dobrodziejstw korzystać.
Nie chcę jakiegos wieku wyszczegołniać, moi chłopcy, wszyscy, jako trzylatkowie nie ciągnęło ich do kompa, nie korzystali. Nie dawałam.

Teraz Konradek korzysta, wyłącznie z edukacyjnych. No i oczywiście pod kontrolę i krótko. No bo kiedy ja bym na forum pisała...;):)



właśnie!

co do młodzieży, to ja jej w żadnym razie nie przekreślam, z resztą nie jej wina, że w koło tyle ułatwiaczy. "dużo" "nie dużo" to pojęcia względne, musisz przyznać że tendencja jest i będzie. widzę to także w swojej pracy, w bibliotece, młodzi ludzie nie umieją szukać informacji!!! oni chcą ją mieć, pani bibliotekarka ma być jak google! szukanie w katalogu kartkowym urasta do rangi zdobycia Mont Everestu, a przeglądanie słowników i encyklopedii to błądzenie w labiryncie. jestem młodą osobą, ale widzę te zmiany bardzo wyraźnie. chciałabym to choć trochę odroczyć w czasie, bo kijem rzeki nie zawrócę ;-)))

aborka
14-11-09, 10:43
siedzenia przed komuterem nie unikniemy. ja sam nieco uzalezniona jestem i jak moge dzieciom odmówic jak ja siedze.....


ale

ale.......

- na pewno nie sadzałabym 3 latka bo to za wczesnie (oczywiscie moje siedziało bo go babcia nałogowiec sadzała... ale tu duzo do gadania nie miałam....mogałam rzucic prace i sama z nim siedziec. Ja w domu ograniczam jak moge. Bartek sam gra mało. ale zdaza sie ze gra z tatą - znaczy tata gra w przygodówke a on siedzi mu na kolanach. no i tez bardzo jest wtedy grzeczny, bardzo mu zależy.....No ale Barek ma 6 lat....

- nie kupowałabym gier komputerowych NAPEWNO. w koncu to ty masz decydowac czym sie dziecko zajmuje. Ma dopiero 3 lata, jeszcze sie ze 100 razy zdązy od komuptera uzaleznic. Ale jak mu kupisz gre to sama go tam pchasz. Kup gry planszowe i sama z nim pograj..... Z trzylatkiem cięzko, bo te gry dla rodzica są nudne. ale to inwestycja w przyszłosc. żeby potem twoje dziecko potrafiło zając sie jakkolwiek bez bajki i kompa.....

Moje dzieki babci (bajkowo komputerowej ) zaczelo sie samo bawic dopiero ok 5,5 rż........

Ja swoim po przedszkolu bajke puszczam jak jestem w wyjątkowo złej formie (chora, PMS itp) . oglądaja dobranocke. W gre Bartek gra dopiero jak tata wróci. Ale co drugi dzien są u mojej mamy i wtedy bajki do bólu..........Ja to im puszczam z płyt, wybrane, często po angielsku. A bacia rombanke z kablówki........

kama28
14-11-09, 11:00
siedzenia przed komuterem nie unikniemy. ja sam nieco uzalezniona jestem i jak moge dzieciom odmówic jak ja siedze.....


ale

ale.......

- na pewno nie sadzałabym 3 latka bo to za wczesnie (oczywiscie moje siedziało bo go babcia nałogowiec sadzała... ale tu duzo do gadania nie miałam....mogałam rzucic prace i sama z nim siedziec. Ja w domu ograniczam jak moge. Bartek sam gra mało. ale zdaza sie ze gra z tatą - znaczy tata gra w przygodówke a on siedzi mu na kolanach. no i tez bardzo jest wtedy grzeczny, bardzo mu zależy.....No ale Barek ma 6 lat....

- nie kupowałabym gier komputerowych NAPEWNO. w koncu to ty masz decydowac czym sie dziecko zajmuje. Ma dopiero 3 lata, jeszcze sie ze 100 razy zdązy od komuptera uzaleznic. Ale jak mu kupisz gre to sama go tam pchasz. Kup gry planszowe i sama z nim pograj..... Z trzylatkiem cięzko, bo te gry dla rodzica są nudne. ale to inwestycja w przyszłosc. żeby potem twoje dziecko potrafiło zając sie jakkolwiek bez bajki i kompa.....

Moje dzieki babci (bajkowo komputerowej ) zaczelo sie samo bawic dopiero ok 5,5 rż........

Ja swoim po przedszkolu bajke puszczam jak jestem w wyjątkowo złej formie (chora, PMS itp) . oglądaja dobranocke. W gre Bartek gra dopiero jak tata wróci. Ale co drugi dzien są u mojej mamy i wtedy bajki do bólu..........Ja to im puszczam z płyt, wybrane, często po angielsku. A bacia rombanke z kablówki........

hehehehee dobry tekst
z resztą się bardzo zgadzam oczywiście ;-)

Avocado
14-11-09, 11:13
A powiedz mi, o jakie skutki uboczne ci chodzi.
Wady postawy, kręgosłupa... tak sądzę.
Ja też nie jestem przeciwniczką kompa, moje starsze dziecko ma nawet swojego laptopa, ale... namiętne granie 3-latka to dla mnie przesada. Z resztą... moja 3-latka nie wykazuje żadnego zainteresowania komputerem, może dlatego tak mówię?;)

ulaluki
14-11-09, 11:22
hehehehee dobry tekst
z resztą się bardzo zgadzam oczywiście ;-)

Kama, pod Tobą piszę, ale nie do Ciebie tym razem:)
(myszkę mam zepsutą więć mam pewne utrudnienia;))

Aborka, powiedz mi, czym się różni to że twojemu dziecku babcia pozwala odlądać bajki/grać na kompie, a synkowi scarlet też? Efekt ten sam, te skutki uboczne o których piszecie.

Twoja wygoda i wygoda scarlet, w inny sposób oczywiście.
Ty robisz to, ze wzgledów oszczędnościowych, scarlet z racji tego, że ma trójkę dzieci, w tym jedno niemowlę.


Ja tez najbardziej jestem przeciwna kupowaniu gier trzylatkowi,rozwijaniu złych nawyków.
Tyle, że ja też z wygodnictwa a czasem z musu, stosuję różne półśrdki, których nie powinno byc w wychowaniu

nelly
14-11-09, 11:24
a myślałam, ze tylko ja sie zdziwiłam
nie wyobrażam sobie 3-latka przy komputerze
nawet mój 7- latek spędza tylko czas na tym co zadane z informatyki

a wracając do tematu- też obstawiam Lego
własnie obkupiłam 7 dzieci z rodziny na Gwiazdkę
dla mnie to uniwersalny prezent
ja tez sie zdziwilam,a myslalam ze to ja taka dziwna;)

Bo moj 6 latek dopiero co dopuszczany do kompa i to zadko, o nalogu nawet mowic nie moge.
A tez chcilam pisac LEGO I LEGO I LEGO:)

nelly
14-11-09, 11:29
A moj 6 latek uwielbia komputer a dokladniej allegro:) przeglada Bionicle albo strone Lego.com i tam sa instrukcje i on je oglada....a potem z tego co ma stara sie zbudowac Bionicle:Wow!::Wow!:a z mezem jestesmy w szoku z jego kreatywnosci bo umie pieknie zastepowac klocki.

ulaluki
14-11-09, 11:30
Wady postawy, kręgosłupa... tak sądzę.
Ja też nie jestem przeciwniczką kompa, moje starsze dziecko ma nawet swojego laptopa, ale... namiętne granie 3-latka to dla mnie przesada. Z resztą... moja 3-latka nie wykazuje żadnego zainteresowania komputerem, może dlatego tak mówię?;)

Wady kręgosłupa masz rację, nabywa się, przy długim siedzeniu przed kompem.

Namietne granie oczywiscie nie, generalnie wszystko trzeba z umiarem.

Ja tylko chcę powiedzieć, że odrobina komputera dziecku nie zaszkodzi, ja nie mam kompletnie zdolności plastycznych, wyobraźni, a są fajne kolorowanki w necie, czasem wydrukuję wszystkim, a czasem Konrad robi na kompie.

Fakt, on ma 4,5 lat.
U mnie jest też inaczej, bo ja samo dużo używam komp, przygotowuję się do zajęć, na forum bywam, dzieci to widzą, pewnie szybciej lapią bakcyla.

Moi w wieku 3 lat też nie zainteresowani, jak już pisałam.

Ale Olek jest bardziej rozwinięty niż inne dzieci.

nelly
14-11-09, 11:31
Ula dla mnei 3 latek przy kompie to troche chore sie robi, tez uczysz w gim. ja mam kilku nalogowcow, ankiety ktore robilismy sa o d...rozbic bo uczniowie kiedys sami mi powiedzieli ze 'sciemniaja" na nich bo nauczyciele znaja ich charakter pisma i po co maja robic sobie problemy pozniej.

A skoro Scarletowy synek juz teraz wiekszosc czasu spedza przy kompie bo mama nie ma czasu, to moze scarlet powinna sie zastanowic jak da radde sobie pozniej, jak mlody pojdzie do szkoly, jak wtedy znajdzie czas by go odciagnac?

EwkaM
14-11-09, 11:33
A moj 6 latek uwielbia komputer a dokladniej allegro:) przeglada Bionicle albo strone Lego.com i tam sa instrukcje i on je oglada....a potem z tego co ma stara sie zbudowac Bionicle:Wow!::Wow!:a z mezem jestesmy w szoku z jego kreatywnosci bo umie pieknie zastepowac klocki.
a budujecie lego na kompie ?

potem mozna zestaw stworzony zamówić jako produkt specjalny :Fiu fiu:

ulaluki
14-11-09, 11:37
Ula dla mnei 3 latek przy kompie to troche chore sie robi, tez uczysz w gim. ja mam kilku nalogowcow, ankiety ktore robilismy sa o d...rozbic bo uczniowie kiedys sami mi powiedzieli ze 'sciemniaja" na nich bo nauczyciele znaja ich charakter pisma i po co maja robic sobie problemy pozniej.

A skoro Scarletowy synek juz teraz wiekszosc czasu spedza przy kompie bo mama nie ma czasu, to moze scarlet powinna sie zastanowic jak da radde sobie pozniej, jak mlody pojdzie do szkoly, jak wtedy znajdzie czas by go odciagnac?

Pytania zamknięte w ankietach stosuję, bez pytań otwartych, więc pisma nie ma tam dzieciakó. Pierwsze klasy jeszcze tak nie kłamią:)

Nelka, ja jestem przeciwna jakimkolwiek nałogom, temu też.
Przede wszystkim jestem za tym, żeby rodzic rządził a nie dziecko:)

Tylko też jakoś nie bardzo mi się widzi ocenianie innych mam.

nelly
14-11-09, 11:38
a budujecie lego na kompie ?

potem mozna zestaw stworzony zamówić jako produkt specjalny :Fiu fiu:
taaaa, sciagnelam ten program:)
fajny jest...tzn. mlody tak mowi, bo mnie to nie kreci:)

nelly
14-11-09, 11:40
Pytania zamknięte w ankietach stosuję, bez pytań otwartych, więc pisma nie ma tam dzieciakó. Pierwsze klasy jeszcze tak nie kłamią:)

Nelka, ja jestem przeciwna jakimkolwiek nałogom, temu też.
Przede wszystkim jestem za tym, żeby rodzic rządził a nie dziecko:)

Tylko też jakoś nie bardzo mi się widzi ocenianie innych mam.
oczywiscie nie oceniam, ale chodzi o to ze nie ktorzy nie widza jak moze byc pozniej, a sama mam sasiadke ktorej syn ma 5 lat i jest nalogowym komputerowcem bo mama nie miala czasu, nawet nie wiesz co tam sie dzieje:(
dlatego bede zawsze uczulala na kompy i inne nalogi, zwlaszcza wtedy kiedy jeszcze mozna zapanowac nad dzieckiem, bo to 3 latek a nie 15 latek np.

ulaluki
14-11-09, 11:49
oczywiscie nie oceniam, ale chodzi o to ze nie ktorzy nie widza jak moze byc pozniej, a sama mam sasiadke ktorej syn ma 5 lat i jest nalogowym komputerowcem bo mama nie miala czasu, nawet nie wiesz co tam sie dzieje:(
dlatego bede zawsze uczulala na kompy i inne nalogi, zwlaszcza wtedy kiedy jeszcze mozna zapanowac nad dzieckiem, bo to 3 latek a nie 15 latek np.

Tu masz rację.

Tak jak pisałam, probelm zaczyna sie gdy dziecko i matka tracą kontrolę.

Tylko, że zamiast ukazywania nas jako idealnych matek, warto rzeczowo napisać skutki nadmiernego siedzenia przy komp.

nelly
14-11-09, 11:51
Tu masz rację.

Tak jak pisałam, probelm zaczyna sie gdy dziecko i matka tracą kontrolę.

Tylko, że zamiast ukazywania nas jako idealnych matek, warto rzeczowo napisać skutki nadmiernego siedzenia przy komp.
no to napisalam 5 latek trafil do psychologa, a matka ma problemy z opieka spoleczna, bo dziecko zaczelo byc bardzo agresywne....koszmar.

a ja jak wszyscy na forum wiedza idealna nei jestem.
wogole pisze do ciebie priva od kilku dni i co koncze, to ktos sie budzi,albo przychodzi i nie wysylam:)

ulaluki
14-11-09, 11:56
.

a ja jak wszyscy na forum wiedza idealna nei jestem.
wogole pisze do ciebie priva od kilku dni i co koncze, to ktos sie budzi,albo przychodzi i nie wysylam:)
Pisz częściami:)

smoki
14-11-09, 13:04
a budujecie lego na kompie ?

potem mozna zestaw stworzony zamówić jako produkt specjalny :Fiu fiu:

Dawaj link:Wow!:

Toffika
14-11-09, 14:42
mój tak goni do telewizora - rano ledwie oczy otworzy stoi przy moim łóżku i pyta: "mama, rybka nie śpi?"
Po powrocie do domu bywa, że nie zdąży się rozebrać, a już tv włącza :Stres:

pewnie, że mi się to nie podoba i często zaraz sama go wyłączam - no ale fakt jest faktem, ma taki odruch bezwarunkowy ;)

u mnie niestety jest to samo... :(

Avocado
14-11-09, 17:12
Tylko, że zamiast ukazywania nas jako idealnych matek
Oj do idealnej matki to mi daaaaleko ;).

ciachola
14-11-09, 19:20
A ja mam nadzieje, że jestem wystarczająco dobrą matką :D

Chłopcy nie znają komputera. Bajki uwielbiają. I mógliby przez cały dzień siedzieć przed TV.

Anka.
15-11-09, 11:44
Mój 3 latek gra na komputerze i nie widze w tym nic złego:Niepewny:. Gra w gry edukacjne - głównie po angielsku - i bardzo duzo sie uczy dzięki temu.
Zawsze jak gra siedze koło niego i kontroluje co robi. Podobnie jak Scarlet mam w domu niemowle i nie zawsze moge moge sie z nim bawic w inny sposób.
Poza komputerem buduje z duplo, uwielbia gry planszowe, bardzo dużo mu czytamy. Jak ma do wyboru bajke albo gre to zazwyczaj wybiera granie.
Dlaczego granie jest gorsze niż oglądanie bajek?:Hmmm...:

aborka
15-11-09, 11:57
Mój 3 latek gra na komputerze i nie widze w tym nic złego:Niepewny:. Gra w gry edukacjne - głównie po angielsku - i bardzo duzo sie uczy dzięki temu.
Zawsze jak gra siedze koło niego i kontroluje co robi. Podobnie jak Scarlet mam w domu niemowle i nie zawsze moge moge sie z nim bawic w inny sposób.
Poza komputerem buduje z duplo, uwielbia gry planszowe, bardzo dużo mu czytamy. Jak ma do wyboru bajke albo gre to zazwyczaj wybiera granie.
Dlaczego granie jest gorsze niż oglądanie bajek?:Hmmm...:

nie jest gorsze.... jak dla mnie tak samo złe....:Hyhy:

scarlet
15-11-09, 12:18
Olek grał już zanim skonczył 2 latka, więc on ma nieźle obcykany komputer. Jednak martwie się, żeby to nie przerodziło się w obsesje. Komputer dużo uczy, trzeba myśleć a bajki tylko bezczynnie się ogląda.

Masz racje Olek jest lepiej rozwinięty od rówieśników i to wszechstronnie, ale o tym nie zamierzam się rozpisywać z wiadomych powodów :Boje się:
Napisze tylko, że inteligencje ma na poziomie 6-latka :Kciuki:
Dumna jestem z nigo jak paw!:Hura!:

scarlet
15-11-09, 12:58
Tu masz rację.

Tak jak pisałam, probelm zaczyna sie gdy dziecko i matka tracą kontrolę.

Tylko, że zamiast ukazywania nas jako idealnych matek, warto rzeczowo napisać skutki nadmiernego siedzenia przy komp.

Zdaje sobie sprawe i próbuje ograniczać. Dzisiaj sam zostawił komuter na rzecz budowania z siostrą domków z puzli :)

scarlet
15-11-09, 13:02
Ja swojego synka nie sadzałam, tylko jak siostra starsza grała, to on siedział i patrzył. Kiedyś ona poszła do łazienki a on za myszke i okazało się, że umie grać! Od razu, znał na pamięć całą gre i świetnie mu szło. Byliśmy w szoku!

scarlet
15-11-09, 13:07
Ja się przyznaje bez bicia, że jest to moje wygodnictwo. Nie zawsze mam czas i nie zawsze mam siłe, bo mnie n boli głowa i nie mam siły się awanturować z małym o komuter. Jednak staram się odciągać go od kompa. Zdaza się czasami, że musze stoczyć bój o wyjście na dwór, ale wychodzimy codziennie na 2-3 godzinki, oprócz tego większość dnia spędza w przedszkolu i na zajęciach, oraz zabawach z siostrą.

dąbro7
15-11-09, 13:41
trzylatek?!
miałam napisać że duplo ma świetne rzeczy, ale przeżywam właśnie szok, że trzylatek może być maniakiem komputerowym i że chcesz mu kupić gry.

moja niespełna trzylatka umie tylko płytkę z bajką włożyć i na to też nie pozwalam
z doświadczenia wiem (opiekowałam się kiedyś dzieciaki) że obsługę komputera dzieci łapią w mig więc uważam, że na to mamy jeszcze czas, a potem jak dziecko załapie, że komputerek taki fajniutki to weź i wytłumacz, że nawlekanie jarzębiny i robienie koralików dla misi też jest cool:Fiu fiu:

dąbro7
15-11-09, 13:51
Olek grał już zanim skonczył 2 latka, więc on ma nieźle obcykany komputer. Jednak martwie się, żeby to nie przerodziło się w obsesje. Komputer dużo uczy, trzeba myśleć a bajki tylko bezczynnie się ogląda.

Masz racje Olek jest lepiej rozwinięty od rówieśników i to wszechstronnie, ale o tym nie zamierzam się rozpisywać z wiadomych powodów :Boje się:
Napisze tylko, że inteligencje ma na poziomie 6-latka :Kciuki:
Dumna jestem z nigo jak paw!:Hura!:

Rozumiem, że się cieszysz, że mały umie klikać myszką i stąd wnioskujesz, że taki inteligentny:Fiu fiu: no to ci powiem ku przestrodze, że opiekowałam się kiedyś trójką chłopców i najstarszy był maniakiem komputera, grał w wieku niespełna czterech lat w gry batalistyczne, gdzie musiał np. ochronić fort przed całą wrogą armią, jego tatuś też pękał z dumy i jak dziecko poszło do szkoły to się okazało, że konieczne są zajęcia wyrównawcze i dużo, dużo pracy rodziców i mojej z każdym zadaniem domowym jakie przynosił ze szkoły

a w gry grał nadal znakomicie

kama28
15-11-09, 14:42
Rozumiem, że się cieszysz, że mały umie klikać myszką i stąd wnioskujesz, że taki inteligentny:Fiu fiu: no to ci powiem ku przestrodze, że opiekowałam się kiedyś trójką chłopców i najstarszy był maniakiem komputera, grał w wieku niespełna czterech lat w gry batalistyczne, gdzie musiał np. ochronić fort przed całą wrogą armią, jego tatuś też pękał z dumy i jak dziecko poszło do szkoły to się okazało, że konieczne są zajęcia wyrównawcze i dużo, dużo pracy rodziców i mojej z każdym zadaniem domowym jakie przynosił ze szkoły

a w gry grał nadal znakomicie

możliwe, że synek scarlet jest naprawdę bardzo dobrze rozwinięty pod względem intelektualnym, może mieć większy zasób wiedzy jak na 3latka. myślę jednak że to co najistotniejsze to inteligencja emocjonalna i społeczna, a one nie rozwijają się podczas gry na komputerze czy bezlimitowanego oglądania tv. do tego potrzebni są prawdziwi ludzie ;-)

scarlet
15-11-09, 17:26
możliwe, że synek scarlet jest naprawdę bardzo dobrze rozwinięty pod względem intelektualnym, może mieć większy zasób wiedzy jak na 3latka. myślę jednak że to co najistotniejsze to inteligencja emocjonalna i społeczna, a one nie rozwijają się podczas gry na komputerze czy bezlimitowanego oglądania tv. do tego potrzebni są prawdziwi ludzie ;-)

Zgadzam się z tobą i rzeczywiście mieliśmy problem, bo mały nie bawił się z rówieśnikami i tolerował tylko starsze dzieci. W tej chwili jest już ok i ładnie uczestniczy zajęciach przedszkolnych i bawi się z kolegami.

scarlet
15-11-09, 17:45
Akurat z tego, że umie klikać myszką i umie grać najmniej się ciesze.

scarlet
15-11-09, 17:47
Mały zazyczył sobie rolki :)
Myśleliśmy też o większym hyba o 16' bo 20'' jeszcze za duża.

Bratek
15-11-09, 18:58
Masz racje Olek jest lepiej rozwinięty od rówieśników i to wszechstronnie, ale o tym nie zamierzam się rozpisywać z wiadomych powodów :Boje się:
Napisze tylko, że inteligencje ma na poziomie 6-latka :Kciuki:
Dumna jestem z nigo jak paw!:Hura!:

nie mogę sie powstrzymać
ale
mówiłam, ze długo nie bedziemy czekać na takie teksty:Fiu fiu:

a w woli ścisłości- kto sprawdzał jego inteligencję?

scarlet
15-11-09, 19:19
nie mogę sie powstrzymać
ale
mówiłam, ze długo nie bedziemy czekać na takie teksty:Fiu fiu:

a w woli ścisłości- kto sprawdzał jego inteligencję?

A widzisz, bo dałam się sprowokować a miałam na tym forum tego nie pisać.
Cofam swoją wypowiedź. Napiszę tak, że panie przedszkolanki i dyrka często mi opowiadają co mały dziś zrobił i jaki to on mądry. Lepiej brzmi?

ulaluki
15-11-09, 19:21
A widzisz, bo dałam się sprowokować a miałam na tym forum tego nie pisać.
Cofam swoją wypowiedź. Napiszę tak, że panie przedszkolanki i dyrka często mi opowiadają co mały dziś zrobił i jaki to on mądry. Lepiej brzmi?

A ja pytam zupełnie niezłośliwie, a jakie umiejętności Olka świadczą, że jest na poziomie 6-latkA? Co potrafi?

Bratek
15-11-09, 19:32
podpiszę się pod pytaniem Ulaluki
bo nadal nie mam odpowiedzi

scarlet
15-11-09, 19:44
A ja pytam zupełnie niezłośliwie, a jakie umiejętności Olka świadczą, że jest na poziomie 6-latkA? Co potrafi?

Wybacz, ale nie chce wdawać się w rozmowę, bo znając życie napiszecie mi o mojej wybujełej wyobraźni. Jak będe miała filmik, to wrzuce.

Bratek
15-11-09, 19:48
tu nie chodzi o dyskusje
pytamy konkretnie- na jakiej podstawie piszesz, ze ma inteligencje na poziomie 6-latka?
bo jesli stwierdził to specjalista to tylko pogratulować
bo samemu to raczej trudno obiektywnie stwierdzić

scarlet
15-11-09, 19:50
tu nie chodzi o dyskusje
pytamy konkretnie- na jakiej podstawie piszesz, ze ma inteligencje na poziomie 6-latka?
bo jesli stwierdził to specjalista to tylko pogratulować
bo samemu to raczej trudno obiektywnie stwierdzić

Tak, specjalista i to dwukrotnie.
Jedyne czym moge się pochwalić to rowerek, bo innych rzeczy nie widać na zdjęciach.

http://www.scarletgallery.republika.pl/forum/rowerek.jpg

Bratek
15-11-09, 19:59
ok, nie będę ciągnąć tej rozmowy
jak specjalista to gartuluje

tylko nie wiem co rowerek ma wspólnego z inteligencja

nelly
15-11-09, 20:04
A widzisz, bo dałam się sprowokować a miałam na tym forum tego nie pisać.
Cofam swoją wypowiedź. Napiszę tak, że panie przedszkolanki i dyrka często mi opowiadają co mały dziś zrobił i jaki to on mądry. Lepiej brzmi?
scarlet, zlituj sie!

ulaluki
15-11-09, 20:05
Wybacz, ale nie chce wdawać się w rozmowę, bo znając życie napiszecie mi o mojej wybujełej wyobraźni. Jak będe miała filmik, to wrzuce.

Nie, nie miałam na celu coś kwestionować. Ot tak, zapytałam z ciekawosci.

Naprwadę bez żadnych podtekstów

nelly
15-11-09, 20:06
Wybacz, ale nie chce wdawać się w rozmowę, bo znając życie napiszecie mi o mojej wybujełej wyobraźni. Jak będe miała filmik, to wrzuce.
ale ula napisala co swiadczy o jego inteligencji jako 6 latka!
A ty z rowerkiem!
To przeciez nie swiadczy o inteligencji dziecka.
Ja moge napisac ze moj 6 latek jets bardzo dobrze rozwiniety,ale na ile lat to nie wiem.Jest madrym chlopcem i tyle.
Scarlet zlituj sie!!!!!!

scarlet
15-11-09, 20:07
ok, nie będę ciągnąć tej rozmowy
jak specjalista to gartuluje

tylko nie wiem co rowerek ma wspólnego z inteligencja

dziękuje
Z inteligencją nic, ale pisałam o tym, że jest wszechstronnie lepiej rozwinięty. To jest fotka z czerwca. Widziałaś kiedyś 2,5 latka na 2 kołowym rowerku, bo ja nie?

scarlet
15-11-09, 20:09
A ja wiem na ile, bo mi psycholog powiedział.
A rowerek świadczy o ogólnym dobrym rozwoju ruchowym.
Dajmy już spokój, co?

Bratek
15-11-09, 20:13
z przyjemnością Ci odpowiem, ze widziałam!
dam juz spkój bo nie tego dotyczy temat postu

aborka
15-11-09, 20:19
ale ula napisala co swiadczy o jego inteligencji jako 6 latka!
A ty z rowerkiem!
To przeciez nie swiadczy o inteligencji dziecka.
Ja moge napisac ze moj 6 latek jets bardzo dobrze rozwiniety,ale na ile lat to nie wiem.Jest madrym chlopcem i tyle.
Scarlet zlituj sie!!!!!!

tu sie niezgodze. moze nie do konca o inteligencji ale o komunikacji miedzy półkulami. Jesli umie utrzyma równowage na rowerze to prawdopodobnie lepiej u niego jest z koordynacją ruchów - rysowaniem, pisaniem itp.


Oczywiscie to tez podobno zalezy od tego jak sie uczy jeżdzic. jak rodzic to umie to moze i malucha nauczyc. nie wiem jak sie synek scarlet nauczył

nelly
15-11-09, 20:26
tu sie niezgodze. moze nie do konca o inteligencji ale o komunikacji miedzy półkulami. Jesli umie utrzyma równowage na rowerze to prawdopodobnie lepiej u niego jest z koordynacją ruchów - rysowaniem, pisaniem itp.


Oczywiscie to tez podobno zalezy od tego jak sie uczy jeżdzic. jak rodzic to umie to moze i malucha nauczyc. nie wiem jak sie synek scarlet nauczył
no ja wiem:)
moj tez umie, ale nie lubi jezdzic:)

ale za to pieknie rysuje od 2 roku zycia, wspaniale pisze, buduje lego i to budowle przestrzenne, wygral w przedszkolu kilka konkursow w budowaniu i rysowaniu, i ku radosci matki zna sie na mapie-bo ja sie znam:Foch:

aborka
15-11-09, 20:35
no ja wiem:)
moj tez umie, ale nie lubi jezdzic:)

ale za to pieknie rysuje od 2 roku zycia, wspaniale pisze, buduje lego i to budowle przestrzenne, wygral w przedszkolu kilka konkursow w budowaniu i rysowaniu, i ku radosci matki zna sie na mapie-bo ja sie znam:Foch:

a moj tez jeżdzi na rowerze, i rysuje, z lego buduje proste konsterukcje z prostych klocków, żadnych konkursów nie wygrywa (albo to ukrywa). Na mape sie nie zna
















i ma 6 lat :Wow!:

A ALka ma 3,5 i nie pedałuje tylko sie pchac karze...... albo ma zły rower albo to z lenistwa

scarlet
15-11-09, 20:36
tu sie niezgodze. moze nie do konca o inteligencji ale o komunikacji miedzy półkulami. Jesli umie utrzyma równowage na rowerze to prawdopodobnie lepiej u niego jest z koordynacją ruchów - rysowaniem, pisaniem itp.


Oczywiscie to tez podobno zalezy od tego jak sie uczy jeżdzic. jak rodzic to umie to moze i malucha nauczyc. nie wiem jak sie synek scarlet nauczył

Kazał sobie odkręcić kółka, bo chciał tak jak siostra i cały dzień się rzewracał na trawie, nastęnego dnia wsiadł i pojechał.

nelly
15-11-09, 20:38
a moj tez jeżdzi na rowerze, i rysuje, z lego buduje proste konsterukcje z prostych klocków, żadnych konkursów nie wygrywa (albo to ukrywa). Na mape sie nie zna
















i ma 6 lat :Wow!:

A ALka ma 3,5 i nie pedałuje tylko sie pchac karze...... albo ma zły rower albo to z lenistwa
wiesz, moj umie jezdzic na rowerze, ale mu sie nie chce, bo woli biegac!!!!!!!!!
A do tego jego SENSEi od aikido powiedzial,ze mlody wspaniale rozwiniety ruchowo, my wielkie oczy bo tego nie widzimy, a sie okazalo ze mlody owsem rozwiniety,ale rower go nie kreci za to sztuki walki i bieganie.

Anka.
15-11-09, 21:19
dziękuje
Z inteligencją nic, ale pisałam o tym, że jest wszechstronnie lepiej rozwinięty. To jest fotka z czerwca. Widziałaś kiedyś 2,5 latka na 2 kołowym rowerku, bo ja nie?

U mnie w bloku taki jest:Hyhy:

Anka.
15-11-09, 21:24
A wracajac to głównego tematu to w Smyku są takie pojazdy do składania : "Build and Play". Bardzo fajna rzecz.
http://www.smyk.com/img_products/Miniatury210/3294_1.jpg

rena12
15-11-09, 21:25
czytam, czytam i zazapartym tchem czekam która znowu której dokopie
bo jak ktoś niedajborze chce się tu czymś pochwaliś to w ł,,,, ją odrazu niech cicho siedzi
nie tylko na tym wątku ale na wilu innych też tak jest
tragedia:Strach::Strach::Strach::Strach:

kaktus...
15-11-09, 21:29
U mnie w bloku taki jest:Hyhy:


pewnie, ze bywa, ale nie zmienia to faktu, że jest to umiejętność zdecydowanie ponadprzeciętna u 2.5 latka

ulaluki
15-11-09, 21:32
A wracajac to głównego tematu to w Smyku są takie pojazdy do składania : "Build and Play". Bardzo fajna rzecz.
http://www.smyk.com/img_products/Miniatury210/3294_1.jpg

Fajna rzecz, tez sie na to kiedys mierzylam. Jednak lego wtedy wybralam

Bratek
15-11-09, 21:40
czytam, czytam i zazapartym tchem czekam która znowu której dokopie
bo jak ktoś niedajborze chce się tu czymś pochwaliś to w ł,,,, ją odrazu niech cicho siedzi
nie tylko na tym wątku ale na wilu innych też tak jest
tragedia:Strach::Strach::Strach::Strach:

tu nie chodzi o dokopanie
mozna sie chwalić
każdy z nas jest przecież dumny ze swoich dzieci
ale cały czas chodzi o sposób, w jaki to robimy
nie wiem, czy wiesz o czym piszę
nie mam zamiaru tłumaczyć
zainteresowani wiedzą
poza tym nikt nikomu nie dokopał
ja Scarlet pogratulowałam kiedy sie dowiedziałam na jakiej podstawie chwali i ocenia ponadprzecietność swojego synka

EwkaM
15-11-09, 21:40
czytam, czytam i zazapartym tchem czekam która znowu której dokopie
bo jak ktoś niedajborze chce się tu czymś pochwaliś to w ł,,,, ją odrazu niech cicho siedzi
nie tylko na tym wątku ale na wilu innych też tak jest
tragedia:Strach::Strach::Strach::Strach:
za dokładnie nie czytasz :Niepewny:

Bratek
15-11-09, 21:41
Fajna rzecz, tez sie na to kiedys mierzylam. Jednak lego wtedy wybralam


fajna sprawa, rzeczywiście, te pojazdy
jak mat miał 2 latka i byl w szpitalu
ktoś mnie tym poratował
skręcał i rozkręcał
i czas mijał....

kama28
15-11-09, 22:15
dziękuje
Z inteligencją nic, ale pisałam o tym, że jest wszechstronnie lepiej rozwinięty. To jest fotka z czerwca. Widziałaś kiedyś 2,5 latka na 2 kołowym rowerku, bo ja nie?

ja nie widziałam, świetnie! poważnie gratuluję!
pewnie męczy cię ta dyskusja bo jesteś jakby jedna po tamtej stronie, ale nie przejmuj się, ważne żeby każdy mógł wyrazić swoje zdanie i czegoś się nauczyć, i my i ty, bo po to tu jesteśmy, nie? ;-)
my, że komputer może wspomagać rozwój malucha, szczególnie bardzo utalentowanego
a ty, że może trzeba jednak bardzo kontrolować trzylatka, który bardzo kocha komputer, by ta miłość nie stała się toksyczna ;-)
albo jakoś tak ;-)

Anka.
15-11-09, 22:23
moja niespełna trzylatka umie tylko płytkę z bajką włożyć i na to też nie pozwalam
z doświadczenia wiem (opiekowałam się kiedyś dzieciaki) że obsługę komputera dzieci łapią w mig więc uważam, że na to mamy jeszcze czas, a potem jak dziecko załapie, że komputerek taki fajniutki to weź i wytłumacz, że nawlekanie jarzębiny i robienie koralików dla misi też jest cool:Fiu fiu:

To chyba nie do końca tak jest. Kuba może grac i komputer nie jest dla niego czyms nadzwyczajnym. Jak ma wybor robienie ludków z kasztanów albo granie na komputerze to wybiera ludki.

rena12
16-11-09, 07:27
bo to nie ma co przeginać
komputery wdarły się w nasze zycie niewiadomo kiedy i chyba z niego sobie nie pójdą
jak mama zaproponuje coś fajnego do roboty to i dzieć grał nie bedzie a jak zagra w 1-2 gry dziennie też nic się nie stanie
trzeba znaleźć złoty środek w tym wszystkim

aborka
16-11-09, 08:12
pewnie, ze bywa, ale nie zmienia to faktu, że jest to umiejętność zdecydowanie ponadprzeciętna u 2.5 latka

dokładnie.

Ja znam dzicko co sie nauczyło jak miało 3,5 - taka sama metodą- siostra umiała i ten sie uparł. Mama go w końcu posadziła na rower bez kółek, pchneła i mówi jedź. była pewnia ze sie wywali - a ten pojechał. Nie umiał ruszac - i sama widziałam ja sie uczył. Troche płakał bo sie wywalał co chwila (w krzeki, na krawężnik) ale nie pozwalał mamie pomagac. Jak raz mu rower przytrzymała to sie wsciekł. A w tym czasie ja uczyłam mojego rozchiteryzowanego 5,5 latka , który wpadał w panike i histerie i wył. zero ambicji:Hyhy:

co do nauki to są metody uczace jazdy na rowerze. ale jak dziecko samo próbuje to znaczy że jest bardzo ruchowo rozwiniete

kiara
17-11-09, 21:11
Scarlet synek mojej siostry ciotecznej jezdzil rowerem na 2 kolach w podobnym wieku co twoj syn.. I nie uczyl sie dlugo, a wlasciwie to wcale - biegl z rowerem, w pewnym momencie wskoczyl na niego i pojechal...


A gra komputerowa dla 3 letniego maniaka komputerowego ( !!! ) to raczej kiepski pomysl.
Powiem wiecej - komputer wynioslabym do piwnicy na jakis czas

scarlet
19-11-09, 21:19
U nas na osiedlu był jeden jeżdżący trzylatek i tyle. Zdolne te dzieciaki.

Olek ma wiele takich swoich obsesji. Np. musi zawsze umyć ząbki po słodyczach, zawsze na spacer musi brać coś z kółkami, na spacerku czyta na głos tablice rjestracyjne samochodów i bezustannie coś nadaje,trudno się przedrzeć :Hyhy:. Może coś co by go wyciszyło? Może te kolcki kupie?

Jaga
20-11-09, 08:37
U nas na osiedlu był jeden jeżdżący trzylatek i tyle. Zdolne te dzieciaki.

Olek ma wiele takich swoich obsesji. Np. musi zawsze umyć ząbki po słodyczach, zawsze na spacer musi brać coś z kółkami, na spacerku czyta na głos tablice rjestracyjne samochodów i bezustannie coś nadaje,trudno się przedrzeć :Hyhy:. Może coś co by go wyciszyło? Może te kolcki kupie?

Na wyciszenie to chyba tylko tabletki nasenne :Hyhy:
W każdym razie na mojego 3-latka pewnie nic innego by nie zadziałało.
A klocki nie wyciszają go wcale - ostatnio ma fioła na punkcie lego city i technic - wyciągnął stare klocki taty i buduje samochody. Gada przy tym okropnie dużo - jego dywagacje o pojemności silnika, ilości koni itp. wprowadzają nas w ataki śmiechu, ale są i męczące dla ucha.

scarlet
20-11-09, 09:45
Na wyciszenie to chyba tylko tabletki nasenne :Hyhy:
W każdym razie na mojego 3-latka pewnie nic innego by nie zadziałało.
A klocki nie wyciszają go wcale - ostatnio ma fioła na punkcie lego city i technic - wyciągnął stare klocki taty i buduje samochody. Gada przy tym okropnie dużo - jego dywagacje o pojemności silnika, ilości koni itp. wprowadzają nas w ataki śmiechu, ale są i męczące dla ucha.

Olek też jest bardzo chałaśliwy, buzia mu się nie zamyka, no ewentualnie na bajce.

Karolina
20-11-09, 14:56
A moze coś z lego duplo? Mają czaderską straż pożarną, policję,
lub jakiś garaż wadera, ulice składane toże wader ;)

Ja tez chcialam zaproponowac lego duplo.

Jaga
20-11-09, 16:27
Mojemu 3-latkowi duplo już się znudziło :Niepewny: On twierdzi, że będzie mechanikiem samochodowym i tylko auta chce składać. Te z duplo są bardzo proste i radochy już z tego nie ma. Ostatnio kupiliśmy mu zestaw z City i to był strzał w 10. Dostał też Mosaic - też rewelacja! Sam potrafi siedzieć i składać bardzo długo. A z drugiej strony to też fajna zabawa dla całej rodziny.

kama28
20-11-09, 22:33
Dostał też Mosaic - też rewelacja! Sam potrafi siedzieć i składać bardzo długo. A z drugiej strony to też fajna zabawa dla całej rodziny.

tak, to świetna sprawa, tylko jak w domu jest niemowlak to odpada raczej ;-)

Jaga
21-11-09, 08:08
tak, to świetna sprawa, tylko jak w domu jest niemowlak to odpada raczej ;-)

No tak, o starszym pomyślałam, a o najmłodszym nie.

bocian201
21-11-09, 08:41
Dzięki za propozycje. Z kilku skorzystam.
Mój synuś to straszny maniak komputerowy, więc pewnie jeszcze gry na kompa. Tylko co? Na pewno coś z angielskim, ale jeszcze muszą być samochody. Znacie fajną gre z samochodami?
Z córcią nie ma problemu, bo ona już w wakacje pisze listy do Mikołaja :Wow!:

Trzylatek maniakiem komputerowym:Strach:ja jestem przerażona

kama28
21-11-09, 09:36
Trzylatek maniakiem komputerowym:Strach:ja jestem przerażona

hej! juz przerobiłyśmy ze scarlet ten temat ;-)))

MONIKACHORZÓW
21-11-09, 12:34
Tak sobie jeszcze przypomniałam - N. ostatnio choruje na hot wheelsy dzięki reklamie na minimini:Hyhy: -.

mój młody dostał z 2 lata temu takie pseudo -hot weels.... tor z autkami...bawił sie tym raptem z 3 razy po pół godz i to wszystko....dla niego -niewypał....raz ze zajmuje duzo miejsca,rozłozone u niego w pokoju uniemozliwiało przemieszczanie sie ...dwa,nie bardzo umiał sam sie tym bawic,autka wypadały z torów a on sie wkurzał.potem była wojna ze nie pozwoli tego zdemontowac a bawic sie tez nie chciał... całe szczęście (wredna matka ze mnie) jedno autko sie zepsuło i pod pretekstem naprawy cała zabawka została schowana w szafie i tam do dzis leżakuje....
teraz uwaznie sie przyglądam zabawkom przed kupnem pod kątem miejsca ile zajmuje:)
mamy tez tory drewnianne i to jest super:)

scarlet
09-12-09, 08:43
Zrezygnowałam z tej kierownicy dla synka, jednak tata poszedł i kupił :Boje się:
Jak dostał kierownice, grał całe dnie, nie chciał wychodzić na dwór, tak się emocjonował wyścigami, że dostawał wypieków, gorączki a serce mu waliło okropnie, więc ustaliliśmy, że mały gra tylko w weekandy. Teraz się opanował i nie włacza gier w tygodniu a w weekand też będziemy go odciągać, żeby nie grał cały dzień. Musi iść na długi spacer, często też wyjeżdżamy.
Oto mój mały wariat :)

http://www.scarletgallery.republika.pl/forum/dsc_3020.jpg

kama28
09-12-09, 20:53
Przystojny ten wariat ;-)
Jeśli oprócz łikendowych emocji przy kierownicy będzie długi spacer z rodzicami to powinno być ok, nie?
;-)

scarlet
10-12-09, 07:57
Przystojny ten wariat ;-)
Jeśli oprócz łikendowych emocji przy kierownicy będzie długi spacer z rodzicami to powinno być ok, nie?
;-)

Mam nadzieje :)

Qr Chuck
10-12-09, 08:24
Tak polecacie to duplo, że pewnie coś kupie.

.

Jeśli nie ma innych klocków to duplo będzie dobre... Ale... Mój 2,5 latek ostatnio zabrał się za "zwykłe" lego (kupione starszej siostrze :Fiu fiu:) - fakt, że te najmniejsze klocki jeszcze mu trudno, ale z większymi całkiem dobrze sobie radzi. Może jednak takie? Na pewno będzie dłużej "żyło" ;)

kama28
10-12-09, 22:25
Jeśli nie ma innych klocków to duplo będzie dobre... Ale... Mój 2,5 latek ostatnio zabrał się za "zwykłe" lego (kupione starszej siostrze :Fiu fiu:) - fakt, że te najmniejsze klocki jeszcze mu trudno, ale z większymi całkiem dobrze sobie radzi. Może jednak takie? Na pewno będzie dłużej "żyło" ;)

pewnie masz rację, ale (chyba się powtórzę w tym wątku) jak jest w domu jeszcze niemowlak, to po pierwsze małe elementy są niebezpieczne, po drugie duplo i tak jeszcze dla kogoś się przyda, nawet jesli ten 3 latek nie wiele sie nim pobawi, to młodsza siostra odziedziczy ;-)

Qr Chuck
11-12-09, 08:40
pewnie masz rację, ale (chyba się powtórzę w tym wątku) jak jest w domu jeszcze niemowlak, to po pierwsze małe elementy są niebezpieczne, po drugie duplo i tak jeszcze dla kogoś się przyda, nawet jesli ten 3 latek nie wiele sie nim pobawi, to młodsza siostra odziedziczy ;-)

Może i tak, ale ja też miałam sytuację, ze w domu była 3,5 latka i niemowlę. Mieszkaliśmy wtedy na 36 m i jakos dało się tak urządzić, żeby młody nie dobierał się do zabawek siostry. A i starsza nauczyła się pewnej samodyscypliny w układaniu zabawek :)

Bep
13-12-09, 21:13
Może i tak, ale ja też miałam sytuację, ze w domu była 3,5 latka i niemowlę. Mieszkaliśmy wtedy na 36 m i jakos dało się tak urządzić, żeby młody nie dobierał się do zabawek siostry. A i starsza nauczyła się pewnej samodyscypliny w układaniu zabawek :)
O! U nas było podobnie :D Tylko merataż większy. Dopóki eM nie nauczył się ściągać klocków z komody... Ale teraz mimo, że roznosi i cuduje to ich nie je :Fiu fiu: do paszczy pacha, ale nie połyka. Nawet nie pilnujemy Go jak miesza w małych lego... Chociaż nie ukrywam, że wolę jak obaj tłuką się o duplo:Hyhy: Wtedy widzę kiedy robi się naprawdę gorąco :Boje się:

rena12
14-12-09, 08:57
nasza ola nie wkłada klocków do dzioba za to z uporem maniaka pakuje do niego kredki woskowe - co to sobie ubzdurało? że to paluszki czy co?
w szkodę lezie mackowi ile tylko może tzn przeszkadza mu w zabawie wszelkiej - ale on z tych super cierpliwych i tylko czasami ją trzaśnie - każdy ma jakieś granice cierpliwości
póki co obmyslam jakie drzwi mu zamontować do pokoju

Gablysia.
15-12-09, 22:22
Rena, wszystkie dzieci mają taki etap, ze kredki woskowe jedzą, zamiast nimi malować. :)
Twoja Ola jest naprawde malutka, dzieci wcinają kredki woskowe tak do 2 roku życia :)
Masz przed sobą jeszcze rok jedzenia kredek. Potem zacznie ich używać do innych celów.

Wchodze na ten wątek w poszukiwaniu inspiracji na zakupy choinkowe dla moich ludków. Podsuńcie dziewczyny jeszcze jakieś pomysły :)

kama28
15-12-09, 22:53
Wchodze na ten wątek w poszukiwaniu inspiracji na zakupy choinkowe dla moich ludków. Podsuńcie dziewczyny jeszcze jakieś pomysły :)

zaraz posypią sie propozycje duplo i lego ;-)))

Bep
16-12-09, 06:09
To ja poproszę o propozycje prezentów dla 3 latka uzdolnionego plastycznie... Myślalam o takim projektorze do rysowania albo lightboxie. Bo dostanie tablicę do rysowania. No i poszukuję fajnych zestawów kredek, flamastrów, farb... Może macie coś godnego polecenia?

rena12
16-12-09, 08:26
zaraz posypią sie propozycje duplo i lego ;-)))

nie drwic z klocków
ponoc bardzo dobrze wpływaja na rozwój dzieciaka

jak byłam na studiach i nie byłam w stanie czegos tam pijąć co miało byc w przestrzeni - jakiejś "bryły" to człowiek prowadzący zajęcia bezczelnie zapytał: klockami sie bawiła?
klocki potrzebne i basta

EwkaM
16-12-09, 09:15
To ja poproszę o propozycje prezentów dla 3 latka uzdolnionego plastycznie... Myślalam o takim projektorze do rysowania albo lightboxie. Bo dostanie tablicę do rysowania. No i poszukuję fajnych zestawów kredek, flamastrów, farb... Może macie coś godnego polecenia?
ciastoplasto :Hyhy:

http://www.ciastoplasto.pl/

Qr Chuck
16-12-09, 10:59
To ja poproszę o propozycje prezentów dla 3 latka uzdolnionego plastycznie... Myślalam o takim projektorze do rysowania albo lightboxie. Bo dostanie tablicę do rysowania. No i poszukuję fajnych zestawów kredek, flamastrów, farb... Może macie coś godnego polecenia?

Wg mnie jeśli kredki to tylko BAMBINO :Fiu fiu:
Wybór opakowań i zestawów - łogromny :)

Ja ostatnio w Empiku wypatrzyłam takie książeczki z szablonami - każda kartka to inny szablon, można podłożyć kartkę i odrysowywać - z grubej tektury, wygląda solidnie - już czeka spakowana dla mojego "plastyka" :)

Gablysia.
16-12-09, 16:32
Ostatnio w lidlu widziałam taki projektor do odrysowywania. Nie był drogi, bo tylko 50 zlotych, to może być ciekawa zabawka.
Dla uzdolnionych plastycznie, może farbki do malowania paluszkami, albo misia do malowania. Można na nim malować różne wzorki, a jak sie znudzi, wyprać i malować od nowa.
Klocków mamy wbród, może to nie LEGO, ale rózne inne. Najlepiej sie sprawdzają zwykłe drewniane klocki.
Prosze o inspiracje :) hi hi. Albo kopniaka w tyłek, bo moje dzieci tak wiele zabawek mają, że nie sposób się bawić wszystkim, a ja mam brak pomysłów, bo im więcej lalek, tym mniej nimi zabawy, im więcej aut, tym bardziej odstawione na bok. Nie ma co jak jedna konkretna zabawka i duzo uciechy.
Pamiętam wątek - przeboje waszych dzieci. Ale to dotyczyło maluszków, gdzie królował garnuszek na klocuszek i piłki.
Może napiszecie, jakie macie przeboje swoich 3 latków?

aborka
16-12-09, 16:45
Ostatnio w lidlu widziałam taki projektor do odrysowywania. Nie był drogi, bo tylko 50 zlotych, to może być ciekawa zabawka.
Dla uzdolnionych plastycznie, może farbki do malowania paluszkami, albo misia do malowania. Można na nim malować różne wzorki, a jak sie znudzi, wyprać i malować od nowa.
Klocków mamy wbród, może to nie LEGO, ale rózne inne. Najlepiej sie sprawdzają zwykłe drewniane klocki.
Prosze o inspiracje :) hi hi. Albo kopniaka w tyłek, bo moje dzieci tak wiele zabawek mają, że nie sposób się bawić wszystkim, a ja mam brak pomysłów, bo im więcej lalek, tym mniej nimi zabawy, im więcej aut, tym bardziej odstawione na bok. Nie ma co jak jedna konkretna zabawka i duzo uciechy.
Pamiętam wątek - przeboje waszych dzieci. Ale to dotyczyło maluszków, gdzie królował garnuszek na klocuszek i piłki.
Może napiszecie, jakie macie przeboje swoich 3 latków?

co do projektora - kupilismy taki spidermana na przecenie i jest to gówno nad gównami... moze w kompletnej ciemnosci cos sie narysuje. za słabo swieci.

co do zabawek - Akurat moja 3 latka bawi sie wszystkim. jej wystarcza figurka z jajka i sie zajmie 30 min. Ostatnio dostała taki zestaw - dwie płaskie drewniane laleczki, 3 kredki, klej, brokaty i nalkejane koraliki. (nie wygllądało na drogie) Bardzo długo sie tym bawiła. laleczki kolorowała, mazała brokatami. potem tymi koralikami ozdabiała lalki i zrobone przez nas z masy solnej gwiazdki. Wczoraj pomalowała tez glinianego pomidora ( przedszkolnej twórczosci). do tego wystarczył klej, brokaty i te koraliki-cekinki. No ale ona bawi sie wszystkim. w przeciwieństwie do swojego 6 letniego brata :)
No i oczywiscie ciastolina. mysle ze ta lodziarnia by była hitem ale amm co innego w planach wiec kupie innym razem.

teraz dostanie - orszak slubny playmobil, z karocą i końmi, ksiązeczki o Martynce (3 szt), jakies inne ksiązeczki i pizamke Barbie. Mało, ale bedzie sie bawic jeszcze tym co dostanie Bartek .

morena
16-12-09, 18:46
Może napiszecie, jakie macie przeboje swoich 3 latków?
disneyowska pościel, dla córki z księżniczką czy jakąś tam Barbie, cała różowa ;), dla synka z Zygzakiem :) - wiem, że to będzie szał
Poza tym wiertarka Playskool - mojemu na pewno się spodoba. Młoda dostanie kucyka Pony, takiego co niby chory i trzeba go leczyć :Hyhy:

Na dziś - mój 3-latek lubi się bawić torem składanym z Wadera (tylko to dużo miejsca zajmuje) i układać puzzle. I duży samochód ciężarowy Wader jest hitem, jeździ nim po całym mieszkaniu, wożąc mniejsze samochodziki jako towar ;)
Córka nieco starsza od Twoich dzieci, ale lalek i tak nie lubi, u niej sprawdzają się wszelkie puzzle, układanki, kolorowanki, gry planszowe, ciastolina...

aborka
16-12-09, 19:17
disneyowska pościel, dla córki z księżniczką czy jakąś tam Barbie, cała różowa ;), dla synka z Zygzakiem :) - wiem, że to będzie szał
Poza tym wiertarka Playskool - mojemu na pewno się spodoba. Młoda dostanie kucyka Pony, takiego co niby chory i trzeba go leczyć :Hyhy:

Na dziś - mój 3-latek lubi się bawić torem składanym z Wadera (tylko to dużo miejsca zajmuje) i układać puzzle. I duży samochód ciężarowy Wader jest hitem, jeździ nim po całym mieszkaniu, wożąc mniejsze samochodziki jako towar ;)
Córka nieco starsza od Twoich dzieci, ale lalek i tak nie lubi, u niej sprawdzają się wszelkie puzzle, układanki, kolorowanki, gry planszowe, ciastolina...

konik co go leczyc trzeba był rok temu i posciel tez. oba HITY nad Hitami :). Alka miała wtedy 2.5. Do tego jeszcze była kuchnia i garnuszki

Gablysia.
16-12-09, 21:22
U nas jest pewien maly problem z zabawkami do których trzeba cierpliwości i uwagi. Ze względu na podobieństwo rozwoju i ten sam wiek. Mocno sobie przeszkadzają w takich zabawach i nieustanne kłótnie toczą.
Myślę bardzo o lalce barbi, ale zastanawiam się, czy moja Melcia nie jest jeszcze za głupiutka na to.
Ja wam powiem jakie sa u nas hity.
Klocki drewniane, klocki tradycyjne, lalka dzidziuś Natalia z pieskiem do tego wózek i samochody jeździki. Lubią się bawić zestawami z Little People, zaczełam im kupować to jak skończyli rok dzisiaj mamy już je troche rozbudowane (farma, stajnia dla koni, domek, lotnisko, samolot i dodatki auta, rowerki itd). Bawili sie tym i wtedy i do dziś lubią się tym bawić, ale okropny bałagan przy tym robią. Olaf ma dość sporo aut, ale nimi jakoś się specjalnie nie bawi.
Ja w ogóle mam wielki problem z porządkiem w pokoju u nich. NIe potrafię zorganizować żanego sposobu na rozsądną segregacje tych zabawek i ich ilość zawalająca pokój jest nie do wytrzymania. Trzymamy zabawki w skrzyniach, staram sie je segregować, kupuje pudełka, mniejsze i większe, ale i tak ciągle uważam, ze to nie to. POkój swój mają ogromny 25 m kw. miejsca niby dużo, ale ciągle tam mają masakryczny nieporządek.

Wiem, ze nie wolno, ale możecie mi przyblizyć jakoś tego konika którego trzeba leczyć? Może nie linkiem, ale nazwą, coś co pozwoli mi go znaleźć na allegro.

ulaluki
16-12-09, 21:28
A moje bliźnaiki praktycznie wcale nie bawią się zabawkami, czasem książeczki czytają.
Arturek to mógłby przesiedzieć cały dzień na kolanach, a Alek biegać, przezywać, czasem bić się z Konradem:)
Może trochę klocki lego...

Gablysia.
16-12-09, 21:46
Na swoich czy na twoich kolanach? :D

morena
16-12-09, 21:48
Wiem, ze nie wolno, ale możecie mi przyblizyć jakoś tego konika którego trzeba leczyć? Może nie linkiem, ale nazwą, coś co pozwoli mi go znaleźć na allegro.
nazywa się "kucyk pony różyczka", znajdziesz bez problemu
ceny na allegro dość wysokie, mnie się udało kupić na promocji w tesco za 80 zł.

Ja mam tylko jeden sposób a porządek u dzieci - WYRZUCANIE zabawek, które się jakoś tam uszkodziły, stoją nie używane jakiś czas czy nie budzą w ogóle zainteresowania. Reszta w pudłach z IKEI, posegregowana tak:
1- klocki lego
2 - duplo + inne plastikowe klocki
3- klocki drewniane
4- tor samochodowy z wadera
5- pozostałe drobne zabawki synka (samochody głównie)
6- pozostałe drobne zabawki córki (lalki, kucyki etc)
DO tego na półce książeczki i gry i to w zasadzie tyle z ich zabawek :) Sporo ostatnio oddałam do żłobka lub wyrzuciłam (m.in. kuchnię, bujak, trochę lalek,samochód barbie).

A, lalka barbie chyba lepsza dla trochę starszych dziewczynek - tak 5-7-letnich.

Gablysia.
16-12-09, 22:26
Tylko w samych pudłach to trzymasz, czy wkładasz te pudła gdzieś, np. do regałów, czy szafek.?

Ja mam bardziej drobiazgowo posegregowane. Farbki do malowania osobno, mały lekarz osobno, kucyki osobno, lalki osobno, każdy rodzaj klocków osobno, pluszaki osobno, np jak mam pluszaki z jednej serii to one też sa osobno. Robie tak ponieważ zauważyłam,ze jak dzieci mają szukać w pudle czegoś do pary, czy kompletu, nie bawią sie tym.
Wiem, ze niektórzy rodzice wrzucają wszystkie drobiazgi do jednej skrzyni i tam jest jeden wielki misz masz i dzieci jakoś sobie radzą. U nas żadne by sie niczym nie bawiło, ganialiby jak wściekli po domu szukając guza.



PS. Świetnie wygląda ta różyczka. Napewno więcej zabawy niż z barbi której Melcia nie potrafi nawet ubrać.

kama28
16-12-09, 22:39
teraz dostanie - orszak slubny playmobil, z karocą i końmi, ksiązeczki o Martynce (3 szt), jakies inne ksiązeczki i pizamke Barbie. Mało, ale bedzie sie bawic jeszcze tym co dostanie Bartek .

dlaczego uważasz, że to mało?
wydaje mi się, że to sporo niespodzianek jak na 3latkę.

Bep
17-12-09, 06:27
teraz dostanie - orszak slubny playmobil, z karocą i końmi, ksiązeczki o Martynce (3 szt), jakies inne ksiązeczki i pizamke Barbie. Mało, ale bedzie sie bawic jeszcze tym co dostanie Bartek .
Wow! Ile prezentów... :Strach: Będzie w stanie się ze wszystkiego cieszyć? W końcu to małe dziecko. Moi dostaną po jednym prezencie - składka od całej rodziny i rodziców. To świetny sposób, żeby byli zodowoleni. W zeszlym roku Szy dostał chyba ze 3 "duże" prezent: legox2 (chyba), bajkoczytacz, laptop edukacyjny. Obłęd w ciapki. Nie wiedział co robić, czym się bawić. W tym roku dostaną chyba - każdy - duże pudło lego. To jedyna zabawka, którą się bawią, która ciągle budzi emocje i rozwija kreatywność. Mat składa ładnie duplo, Szy , z małych, składa sam to co jest w instrukcji - pod okiem kogoś dorosłego, a potem się ładnie bawi. Jak widzi lego to normalnie oczy MU z orbit wychodzą. Próbowaliśmy Go zainteresować czymś innym - nie da rady. Duplo służy do zabawy z Małym - wtedy budują (a właściwie Duży buduje) niesamowite budowle przestrzenne, figurki, dinozaury, ptaki. A małe wykorzystuje potem do zabawy. Remizą bawił się pięknie przez długi czas. Do tej pory to jedna z ulubionych zabawek :) Także u nas monotematycznie - niestety nie z wyboru ;)

morena
17-12-09, 16:32
Tylko w samych pudłach to trzymasz, czy wkładasz te pudła gdzieś, np. do regałów, czy szafek.?

większość trzymam na regałach (dwóch), klocki drewniane tylko stoją na podłodze. Pokój nie jest za duży, a że dwójka w im musi się zmieścić, to staram się minimalizować ilość rzeczy na podlodze, bo to one tworzą wrażenie bałaganu.

aborka
17-12-09, 16:39
Wow! Ile prezentów... :Strach: Będzie w stanie się ze wszystkiego cieszyć? W końcu to małe dziecko. Moi dostaną po jednym prezencie - składka od całej rodziny i rodziców. To świetny sposób, żeby byli zodowoleni.

no wiec karoca (z orszakiem) jest skałdkowa od babci i cioci, od drugiej babci ksiązeczki a ja kupiłam pizamke :) (w ramach redukcji ilosci). Ale ona akurat sie wszystkim cieszy i bawi. w zasdzie bedzię jeden prezent -zabawka (plus tajemnicze cos od meza z pracy - rok temu tem konik do leczenia).

a co ja poradze ze u mnie na wigili bedzie 17 osób? do tega beda siostrzency i oni tez dostaną kilka prezentów. wiec ja ne moge zrobic tak ze oni po kilka paczek a moje po jednej. do tego tesciowa i siostra meza maja "wysokie budżety". Kasia chciała po ok 150 na dziecko przeznaczyc !!! i tak zredukowałam te sume o połowe

Gablysia.
17-12-09, 17:59
paczek a moje po jednej. do tego tesciowa i siostra meza maja "wysokie budżety".

Bardzo fajne hasło :)
Nasze dzieci też dostaną więcej prezentów, bo kazdy sie rwie do kupowania.
Na urodziny mamy tyle gości i tyle prezentów, że ja sie potem zastanawiam, gdzie to wszystko dać :) a dzieci dopiero po kilku dniach zaskakują co do czego służy.

Ja już dzisiaj nie wytrzymałam i wyciągnęłam męza po regał do IKEI.:) Kupilismy świetny regał, który może być regałem, regałem z szafkami, szafkami, szafkami z szufladami i szufladami z regałem. Bardzo mi się podoba. I w końcu mogę powiedziec, ze jest naprawdę poukładane. I parapety mam wolne, ulala :D

aborka
17-12-09, 18:09
Tylko w samych pudłach to trzymasz, czy wkładasz te pudła gdzieś, np. do regałów, czy szafek.?

Ja mam bardziej drobiazgowo posegregowane. Farbki do malowania osobno, mały lekarz osobno, kucyki osobno, lalki osobno, każdy rodzaj klocków osobno, pluszaki osobno, np jak mam pluszaki z jednej serii to one też sa osobno. Robie tak ponieważ zauważyłam,ze jak dzieci mają szukać w pudle czegoś do pary, czy kompletu, nie bawią sie tym.
Wiem, ze niektórzy rodzice wrzucają wszystkie drobiazgi do jednej skrzyni i tam jest jeden wielki misz masz i dzieci jakoś sobie radzą. U nas żadne by sie niczym nie bawiło, ganialiby jak wściekli po domu szukając guza.



PS. Świetnie wygląda ta różyczka. Napewno więcej zabawy niż z barbi której Melcia nie potrafi nawet ubrać.
tylko ten kon cały czas gada - to moje serduszko, dziękuje ze wytarłes mi nosek, kocham cie.... jak sie go dotyka. do spana sie nei nadaje :)

Bep
17-12-09, 18:22
no wiec karoca (z orszakiem) jest skałdkowa od babci i cioci, od drugiej babci ksiązeczki a ja kupiłam pizamke :) (w ramach redukcji ilosci). Ale ona akurat sie wszystkim cieszy i bawi. w zasdzie bedzię jeden prezent -zabawka (plus tajemnicze cos od meza z pracy - rok temu tem konik do leczenia).

a co ja poradze ze u mnie na wigili bedzie 17 osób? do tega beda siostrzency i oni tez dostaną kilka prezentów. wiec ja ne moge zrobic tak ze oni po kilka paczek a moje po jednej. do tego tesciowa i siostra meza maja "wysokie budżety". Kasia chciała po ok 150 na dziecko przeznaczyc !!! i tak zredukowałam te sume o połowe
Wow! Nie zazdroszczę sytuacji :( Nie dość, że budżet wysoki to jeszcze po kilka prezentów... Mając taką sytuację - wybrnęłaś z niej rewelacyjnie :Hura!:
A jeszcze a propos tego lightboxa. Macie może takie COŚ?? (http://www.allegro.pl/item856820907_bb_lightbox_kubus_tablica_disney_skl ep_cobi.html)

aborka
17-12-09, 18:43
dlaczego uważasz, że to mało?
wydaje mi się, że to sporo niespodzianek jak na 3latkę.
mało bo w sumie jedna zabawka (ta karoca playmobil ) . nie wiem na ile 3 latka uzna ze pizamka i ksiązeczka są zabawką......

co do ilosci zabawek - moje dzieci maja mase....... Ja jak widac sie bardzo do tego nie przykładam (dwie pizamki na gwiazdke :) ). Ale jak mają urodziny, gwiazdke to dostaja od babć, chrzesnych. Do tego częsc moja mama kupiła na allegro w ilosciach hurtowych.....Troche mam po mojej siostrze.....
Ja kupuje puzzle, gry i ksiązeczki (tez spoto używanych). w zasadzie bez okazji to dostaja pierdołki małe.
Zabawki mają w swoich pokojach ale tez troche na dole. raz na jakis czas to segreguje.....cały dzien mi schodzi. taki mam plan na poniedziłałek.....
Nie wiem skąd my to mamy ale mamy, nie wiem jakbym sie w bloku pomiesiciła

Ja wielbie zabawki typu dinozaur w jajku bo jest to atrakcja a na koniec zostanie z niej 5 cm dinozaur, który wyląduje w pudle z figurkami. A po zeszłorocznych urodzinach mam wielką skrzynke torów hotweels, zajmuje mase miejsca.

Gablysia.
17-12-09, 21:12
tylko ten kon cały czas gada - to moje serduszko, dziękuje ze wytarłes mi nosek, kocham cie.... jak sie go dotyka. do spana sie nei nadaje :)

Hi hi. Tak samo jak laleczka Natalia z misiem, której sie włącza w nocy wycie i ryczy jak wściekła koło dzieciaka. Takim sposobem plastikowy dzidziuś budzi mnie nieplastikową mamę i musze wstawać do trzeciego "dziecka" zeby go uciszyć.

A skąd wiadomo, ze konik ma katar? Jakieś gile mu z nosa wychodzą, czy mówi o tym? Serduszka można naprawde posłuchać, czy konik tylko o tym wspomina? Czy jest różnica między chorym konikiem i wyleczonym konikiem? Wizualno- głosowa....?

chilli
17-12-09, 21:38
leon dostal takie w przedszkolu http://www.allegro.pl/item848541447_interaktywny_kask_policyjny_kierowni ca_playskool.html


hit

aborka
18-12-09, 08:03
Hi hi. Tak samo jak laleczka Natalia z misiem, której sie włącza w nocy wycie i ryczy jak wściekła koło dzieciaka. Takim sposobem plastikowy dzidziuś budzi mnie nieplastikową mamę i musze wstawać do trzeciego "dziecka" zeby go uciszyć.

A skąd wiadomo, ze konik ma katar? Jakieś gile mu z nosa wychodzą, czy mówi o tym? Serduszka można naprawde posłuchać, czy konik tylko o tym wspomina? Czy jest różnica między chorym konikiem i wyleczonym konikiem? Wizualno- głosowa....?
on ma kilka punktów na ciele i jak sie dotknie to gada po kolei. na kazdy punkt ma kilka tekstów - np na serduszko to jest bicie serca i teks "to moje serduszko" a jak dotkniesz drugi raz to mówi "kocham cie"... i tak w koło Macieju..... U nas to było od męza pracy. Potem żałowałąm ze ja cokolwiek kupowałam bo to by wystarczyło.

nesta
28-11-10, 17:17
bardzo dobrym pomyslem, ktory znam z autopsji sa gry edukacyjne a jest ich cale zatrzesienie
duzy wybor ma polskie [usunięto reklamę], mamy kilka ukladanek dla kilkulatkow i planujemy cos zakupic wlasnie w tym temacie
pozatym moze jakies ksiazeczki z naklejkami
pozdrawiam :)