• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : 6 latki w zerówce bez możliwośći czytania i pisania



KasiaLublin
27-05-09, 08:17
Wiecie że teraz w zerówkach nie będzie nauki czytania i pisania..?
http://fakty.interia.pl/raport/szesciolatki_do_szkoly/news/6-latki-nie-naucza-sie-czytac-i-pisac,1299841
Pozdrawiam Kasia i ...
http://foto.xpress.com.pl/kubusio.jpg
Dominik 16.12.1996/Kubuś 24.07.2003

MONIKACHORZÓW
27-05-09, 08:21
Wiecie że teraz w zerówkach nie będzie nauki czytania i pisania..?
http://fakty.interia.pl/raport/szesciolatki_do_szkoly/news/6-latki-nie-naucza-sie-czytac-i-pisac,1299841
Pozdrawiam Kasia i ...
http://foto.xpress.com.pl/kubusio.jpg
Dominik 16.12.1996/Kubuś 24.07.2003


"tajne komplety" buhahaha.
czyli nauka czytania i pisanie zejdzie do podziemia....
szkoda słów.....

ewik75
27-05-09, 08:52
[QUOTE=KasiaLublin;1978843]Wiecie że teraz w zerówkach nie będzie nauki czytania i pisania..?


u nas pani w przedszkolu powiedziała, że oficjalnie dzieci od września będą się tylko bawiły a nieoficjalnie zaczynają "tajne nauczanie '' :)

EwkaM
27-05-09, 09:42
u nas pani w przedszkolu powiedziała, że oficjalnie dzieci od września będą się tylko bawiły a nieoficjalnie zaczynają "tajne nauczanie '' :)
ciekawa jestem jak będzie wyglądała zerówka w szkole :Fiu fiu:


mniej więcej w lutym/marcu przedszkole dostało wytyczne, żeby nie realizować programu do końca - oczywiscie z góry wytyczne zostały ''olane'' :Śmiech:

grazyna_z
27-05-09, 20:26
Ja byłam w przedszkolu na zebraniu i przedstawiono nam nową podstawę programową dla 6latków. Mi się podobała, jej głowne cele to zabawa i ruch, rozwijanie zdolności.
Nauka czytania zacznie się w I klasie, materiał tej klasy jest bardzo odchudzony w stosunku do tego co jest obecnie. Liczenie w sposób namacalny, tj palce, cukierki , kamyki, nie abstrakcyjna tabliczka mnożenia (ta bedzie dużo później)

grazyna_z
27-05-09, 20:28
u nas pani w przedszkolu powiedziała, że oficjalnie dzieci od września będą się tylko bawiły a nieoficjalnie zaczynają "tajne nauczanie '' :)

U nas oficjalnie i nieoficjalnie będą się bawiły.
Bardzo się z tego ciesze:Hura!::Hura!::Hura!:

Dora
27-05-09, 21:51
A u nas panie poinformowały, że minimum programowe swoją drogą, a jeśli dziecko będzie bardzo zdolne i będzie się rozwijać, to przecież będą mu pomagać, a nie przeszkadzać.
Zresztą - prawdę powiedziawszy - mnie to jakoś strasznie nie boli, bo Kasia czyta i pisze już mniej więcej od 1,5 roku - teraz nosi książki do przedszkola (grupa 5-latków) i czyta swoim koleżankom. :) Trochę odciąża panie ;)

vieshack
27-05-09, 22:19
U nas oficjalnie i nieoficjalnie będą się bawiły.
Bardzo się z tego ciesze:Hura!::Hura!::Hura!:

u nas tak samo
i też mnie to cieszy bardzo :Fiu fiu:

Elza29
28-05-09, 15:02
No nie wiem czy to jest powod do radosci, do tej pory zerowka miala obowiazek przygotowac dzieci do nauki czytania i pisania a nie bylo obowiazku ze konczac zerowke maja juz to umiec. U nas tak tez bylo ze dzieci chetne do pisania i czytania "pracowaly" przy stolikach a dzieci mniej zainteresowane- pojedyncze przypadki, bawily sie na drugim koncu sali. Ostatnio rozmawialam z 8 latkiem i z ciekawoscie pytalam czego go ucza w szkole to juz maja tabliczke mnozenia :Strach: Lepiej chyba zeby dzieci material mialy rozlozony na wiecej lat i pomalu sie wszystkiego uczyly i wchodzily w swiat obowiazkow niz jak nagle zaczna nauczyciele od nich "cudow" wymagac ogromem materialu. Co sie odwlecze to nie uciecze a dzieci nie trzeba zmuszac do uczenia sie czytania bo juz trzylatki sa zaciekawione literkami i chetnie je poznaja a nauka czytania nie musi polegac na kilkugodzinnym siedzeniu na tylku przy stolikach tylko mozna sie uczyc bawiac sie. Przeciez nasze dzieci ciagle przyswajaja nowa wiedze i napewno nie sa tym pokrzywdzone.

Jaga
28-05-09, 15:33
ciekawa jestem jak będzie wyglądała zerówka w szkole :Fiu fiu:


Przecież nie będzie już zerówek w szkołach....

EwkaM
28-05-09, 16:16
Przecież nie będzie już zerówek w szkołach....
na razie są

vieshack
28-05-09, 18:02
elza, terazprogram pierwszej klasy też ma być inny, faktyczna nauka czytania/ pisania ma się zacząć dopiero w pierwszej klasie, nie będzie tak jak do tej pory kiedy to dzieciaki z zerówki przychodziły już z tymi umiejętnościami.

jak dla mnie to jest ok, szkoła zaczyna się w pierwszej klasie

Elza29
28-05-09, 18:30
elza, terazprogram pierwszej klasy też ma być inny, faktyczna nauka czytania/ pisania ma się zacząć dopiero w pierwszej klasie, nie będzie tak jak do tej pory kiedy to dzieciaki z zerówki przychodziły już z tymi umiejętnościami.

jak dla mnie to jest ok, szkoła zaczyna się w pierwszej klasie

Czyli "zerowkowy" program jest dany do pierwszej klasy ale napewno poszerzony bo dzieci nie beda sie caly rok uczyc samych literek, tym samym druga i kazda kolejna klasa bedzie miala ciut poszerzony program aby nadrobic "zerowke" bo nie wierze ze program zostanie zmniejszony. To oznacza dla naszych dzieci nagla zmiane z zupelnie beztroskiego zycia przedszkolaka na pierwszoklasiste od ktorego nagle bedzie sie wymagac skupiania uwagi, kilkugodzinnego siedzenia na dupce i nagle z zabaw na dywanie posadzi sie je w lawkach. Moim zdaniem "nauka" w zerowce byla dobrym, lagodnym przygotowaniem dzieci do wspolpracy z nauczycielem juz jakims wprowadzeniem w swiat nauki. Przeciez nauka literek i czytania naprawde nie jest niczym strasznym. W pierwszej klasie dzieci maja byc uczone od podstaw czytania pisania a rok pozniej tabliczki mnozenia ?! :Strach: Niezle tempo !

Elza29
28-05-09, 18:48
elza, terazprogram pierwszej klasy też ma być inny, faktyczna nauka czytania/ pisania ma się zacząć dopiero w pierwszej klasie, nie będzie tak jak do tej pory kiedy to dzieciaki z zerówki przychodziły już z tymi umiejętnościami.

jak dla mnie to jest ok, szkoła zaczyna się w pierwszej klasie

Dla mnie tez byloby ok ale program nauczania w szkole podstawowej i gimnazjum jest juz i tak przeladowany a oni jeszcze dolozyli nauke czytania a nie sadze ze kosztem innych wiadomosci ktore "wyrzucili" z programu w tej czy tez innej klasie. Poki co moja corka chodzi do średniakow a juz sa zaznajamiani z literkami, np dzisiaj robili jakies szlaczki na narysowanej rybce i literce R i nie sadze ze przedszkolakom dzieje sie jakas krzywda gdy maja kolorowac, wyklejac czy tez malowac R jak Rybka zamiast kolejnej "ksiezniczki". Mnie problem nauki czytania i tak juz nie dotyczy bo corka juz czyta plynnie i z pelnym zrozumieniem tekstu ale wkurza mnie dodatkowe dokladanie czegokolwiek do programu nauczania w szkole podstawowej bo nie wierze ze jest to kosztem czegos innego.

grazyna_z
28-05-09, 22:30
Czyli "zerowkowy" program jest dany do pierwszej klasy ale napewno poszerzony bo dzieci nie beda sie caly rok uczyc samych literek, tym samym druga i kazda kolejna klasa bedzie miala ciut poszerzony program aby nadrobic "zerowke" bo nie wierze ze program zostanie zmniejszony. To oznacza dla naszych dzieci nagla zmiane z zupelnie beztroskiego zycia przedszkolaka na pierwszoklasiste od ktorego nagle bedzie sie wymagac skupiania uwagi, kilkugodzinnego siedzenia na dupce i nagle z zabaw na dywanie posadzi sie je w lawkach. Moim zdaniem "nauka" w zerowce byla dobrym, lagodnym przygotowaniem dzieci do wspolpracy z nauczycielem juz jakims wprowadzeniem w swiat nauki. Przeciez nauka literek i czytania naprawde nie jest niczym strasznym. W pierwszej klasie dzieci maja byc uczone od podstaw czytania pisania a rok pozniej tabliczki mnozenia ?! :Strach: Niezle tempo !

Z tego co nam mówiono program klas 1-3 jest znacznie zmieniony w stosunku do tego co było do tej pory, tzn odchudzony.


Najbardziej podoba mi się punkt:
3) dochodzenie do rozumienia, a nie tylko do pamięciowego opanowania przekazywanych treści


Do poczytania.

www.ceo.org.pl/binary/file.action?id=74251

grazyna_z
28-05-09, 22:35
Dla mnie tez byloby ok ale program nauczania w szkole podstawowej i gimnazjum jest juz i tak przeladowany a oni jeszcze dolozyli nauke czytania a nie sadze ze kosztem innych wiadomosci ktore "wyrzucili" z programu w tej czy tez innej klasie. Poki co moja corka chodzi do średniakow a juz sa zaznajamiani z literkami, np dzisiaj robili jakies szlaczki na narysowanej rybce i literce R i nie sadze ze przedszkolakom dzieje sie jakas krzywda gdy maja kolorowac, wyklejac czy tez malowac R jak Rybka zamiast kolejnej "ksiezniczki". Mnie problem nauki czytania i tak juz nie dotyczy bo corka juz czyta plynnie i z pelnym zrozumieniem tekstu ale wkurza mnie dodatkowe dokladanie czegokolwiek do programu nauczania w szkole podstawowej bo nie wierze ze jest to kosztem czegos innego.

Ty o podstawie programowej w polskiej szkole piszesz ?

Myszka23
29-05-09, 08:21
Czyli "zerowkowy" program jest dany do pierwszej klasy ale napewno poszerzony bo dzieci nie beda sie caly rok uczyc samych literek, tym samym druga i kazda kolejna klasa bedzie miala ciut poszerzony program aby nadrobic "zerowke" bo nie wierze ze program zostanie zmniejszony. To oznacza dla naszych dzieci nagla zmiane z zupelnie beztroskiego zycia przedszkolaka na pierwszoklasiste od ktorego nagle bedzie sie wymagac skupiania uwagi, kilkugodzinnego siedzenia na dupce i nagle z zabaw na dywanie posadzi sie je w lawkach. Moim zdaniem "nauka" w zerowce byla dobrym, lagodnym przygotowaniem dzieci do wspolpracy z nauczycielem juz jakims wprowadzeniem w swiat nauki. Przeciez nauka literek i czytania naprawde nie jest niczym strasznym. W pierwszej klasie dzieci maja byc uczone od podstaw czytania pisania a rok pozniej tabliczki mnozenia ?! :Strach: Niezle tempo !

Nie wyobrażam sobie, żeby w 2 i 3 klasie program miał być jeszcze bardziej poszerzony. Wiecie, ile juz teraz jest nauki??? Moim zdaniem, powinno zostac tak, jak jest.

Elza29
29-05-09, 09:16
Z tego co nam mówiono program klas 1-3 jest znacznie zmieniony w stosunku do tego co było do tej pory, tzn odchudzony.


Najbardziej podoba mi się punkt:
3) dochodzenie do rozumienia, a nie tylko do pamięciowego opanowania przekazywanych treści


Do poczytania.

www.ceo.org.pl/binary/file.action?id=74251

Poczytalam i wszystko ladnie wyglada ale jak bedzie w praktyce to sie okaze.
Program klas 1-3 zostal odchudzony ale myslisz ze niektore "pozycje" wykreslono czy przeniesiono do wyzszych klas? Ja jestem przekonana ze przeniesiono a to tylko tak ladnie wyglada aby rodzice nie bali sie puszczac do szkoly swoich pieciolatkow tylko co bedzie w kolejnych klasach?
Pisze o programie nauczania w polskich szkolach.

Vinga
29-05-09, 11:11
Od razu uprzedzam, że nie czytałam żadnych podstaw itp... mam tylko taką luźną refleksję...
miałam coś innego napisać, ale za długa epistoła mi wyszła, więc tylko krótko to, do czego zmierzam...
podobno mamy przeładowany program w podstawówce i w gimnazjum, podobno teraz lepiej uczą, bo ze zrozumieniem a nie pamięciówkę, a na uczelniach wyższych wykładowcy alarmują, że młodzież przychodzi z bardzo małymi umiejętnościami...
gdzie się to wszystko psuje?

Elza29
29-05-09, 18:22
Nie mam jeszcze dziecka w szkole podstawowej wiec moje zdanie na temat nauczania jest oparte na opowiesciach innych mam, na tym co przeczytam i uslysze mam nadzieje ze jak dziecie zostanie uczniem to bede mile zaskoczona ;).
Pewna polonistka liceum ostatnio mi powiedziala ze teraz daje za jakas tam wiedze bdb gdy jeszcze pare lat temu za ta sama wiedze mozna bylo dostac tylko dostateczny wiec faktycznie wychodzi na to ze poziom zostal obnizony ona twierdzila ze spowodowane jest to tym ze dzieci w pierwszych klasach szkoly podstawowej sa traktowane bardzo ulgowo, brak ocen tylko jakies znaczki, brak zadan domowych itp. a nie pamietam w ktorej klasie ale nagle pojawiaja sie nowe przedmioty, oceny, zadania, klasowki i dzieci nie sa w stanie nagle sprostac wszystkim stawianym im wymaganiom ani przyswojeniu calej wiedzy przewidzianej w programie nauczania i stad niby obinzony poziom inaczej wszystkie dzieciaki bylyby z ocenami miernymi. Jezeli faktycznie tak jest dzieci zostana jeszcze bardziej poszkodowane gdy im sie zabierze rok zerowkowej "nauki" bo dojdzie wiecej materialu na nastepne klasy no chyba ze przerobienie materialu z zerowki nie przewiduja w rok tylko w kilka miesiecy? tygodni? Wykreslili cos innego z programu aby miec miejsce na nauke czytania, pisania? Jakos nie wydaje mi sie i nie jestem przekonana co do ich pomyslu.

grazyna_z
29-05-09, 21:27
Od razu uprzedzam, że nie czytałam żadnych podstaw itp... mam tylko taką luźną refleksję...
miałam coś innego napisać, ale za długa epistoła mi wyszła, więc tylko krótko to, do czego zmierzam...
podobno mamy przeładowany program w podstawówce i w gimnazjum, podobno teraz lepiej uczą, bo ze zrozumieniem a nie pamięciówkę, a na uczelniach wyższych wykładowcy alarmują, że młodzież przychodzi z bardzo małymi umiejętnościami...
gdzie się to wszystko psuje?

Ha no właśnie gdzie ???
Pani metodyk, która prowadziła z nami spotkanie stwierdziła, że dzieci już w przdszkolu są przestymulowane, bo..... zajęcia muzyczne, sportowe, plastyczne, języki, szachy......dodatkowo płatne i wciśnięte między zajęcia przedszkolne( tego oczekują rodzice, a przedszkola w czasach gdy walczyły o dzieci wprowadziły i tak zostało). Często po południu rodzice ciągną jeszcze dzieciaki na masę zajęć, bo to jest modne. W moim przedszkolu jedna mamuśka dumna chwaliła się że dziecko odbiera o 16, a o 19 lub później ściągają do domu,tak przez cały tydzień , bo balet, basen, zespół wokalny i język. Mama dumna bo tyle poświęcenia z jej strony, czuje się dobrą matką, tylko biedne to dziecko. Nie neguję wszystkich tych zajęć, tylko uważam że trzeba zachować umiar .
U nas w przedszkolu, wszystkie dodatkowe płatne zajęcia zostaną przeniesione na popołudnie, w ciągu dnia panie nie miały czasu realizować programu tylko dzieliły i wysyłały dzieci na...angielski, szachy, tańce, instrumenty, basen...... Dzieci mają sie bawić, rozwijać fizycznie (2/5 czasu na dworze) realizować stary dobry sprawdzony program przedszkolny.
Jak będzie w szkole zobaczymy, tam pracują też ludzie, którzy przez wiele lat przyzwyczaili się do gonienia z materiałem i zdaję sobie sprawę, że im też będzie ciężko się przestawić. Ponoć poznanie, dotknięcie doświadczenie w tym wieku jest najważniejsze i procentuje w przyszłości. Czy to prawda , zobaczymy gdy nasze dzieci będą miały po naście lat.
Mi jednak nowości się podobają i cieszę się że moje dziecko będzie miało o połowę lżejszy tornister od zeszłorocznego pierwszaka. Tak, tak coś takiego słyszałam, a czy to prawda, powiem za rok:Wow!:

grazyna_z
29-05-09, 21:35
Poczytalam i wszystko ladnie wyglada ale jak bedzie w praktyce to sie okaze.
Program klas 1-3 zostal odchudzony ale myslisz ze niektore "pozycje" wykreslono czy przeniesiono do wyzszych klas? Ja jestem przekonana ze przeniesiono a to tylko tak ladnie wyglada aby rodzice nie bali sie puszczac do szkoly swoich pieciolatkow tylko co bedzie w kolejnych klasach?
Pisze o programie nauczania w polskich szkolach.

Założenia są fajne, a co z tego wyjdzie czas pokaze. Myślę że przniesiono część rzeczy na później, kiedyś dzieciaki muszą nauczyć się tej tabliczki mnożenia:Wow!:
No do szkoly pójdą sześciolatki, a pięciolatki będa miały obowiązek przedszkolny przynajmniej 5 godzin. Więc jakby nie patrzeć, obniżono wiek obowiązkowej edukacji, w wielu krajach tak już jest.

Mata_Hari
29-05-09, 22:42
Nie mam jeszcze dziecka w szkole podstawowej wiec moje zdanie na temat nauczania jest oparte na opowiesciach innych mam, na tym co przeczytam i uslysze mam nadzieje ze jak dziecie zostanie uczniem to bede mile zaskoczona ;).
Pewna polonistka liceum ostatnio mi powiedziala ze teraz daje za jakas tam wiedze bdb gdy jeszcze pare lat temu za ta sama wiedze mozna bylo dostac tylko dostateczny wiec faktycznie wychodzi na to ze poziom zostal obnizony ona twierdzila ze spowodowane jest to tym ze dzieci w pierwszych klasach szkoly podstawowej sa traktowane bardzo ulgowo, brak ocen tylko jakies znaczki, brak zadan domowych itp. a nie pamietam w ktorej klasie ale nagle pojawiaja sie nowe przedmioty, oceny, zadania, klasowki i dzieci nie sa w stanie nagle sprostac wszystkim stawianym im wymaganiom ani przyswojeniu calej wiedzy przewidzianej w programie nauczania i stad niby obinzony poziom inaczej wszystkie dzieciaki bylyby z ocenami miernymi. Jezeli faktycznie tak jest dzieci zostana jeszcze bardziej poszkodowane gdy im sie zabierze rok zerowkowej "nauki" bo dojdzie wiecej materialu na nastepne klasy no chyba ze przerobienie materialu z zerowki nie przewiduja w rok tylko w kilka miesiecy? tygodni? Wykreslili cos innego z programu aby miec miejsce na nauke czytania, pisania? Jakos nie wydaje mi sie i nie jestem przekonana co do ich pomyslu.


Mam identyczne spostrzeżenia jak ta opisana przez Ciebie polonistka.
Jak wymagam tak, jak zawsze, czyli tak, jak wymagałam np. kilka lat temu, to dzieciaki za nic nie dają rady. Żeby miały jako takie oceny (i wcale nie mówię tu o piątkach, czy nawet czwórkach) muszę obniżać wymagania.
Przeraża mnie to, tym bardziej, że w gimnazjum znaczna część dzieciaków (żeby nie napisać, że większość) ma gdzieś, jakie będzie mieć oceny. Mam przypadki uczniów, którzy od początku roku mają w tej chwili 24 oceny niedostateczne (same, gołe, zero jakiejkolwiek innej, cząstkowej oceny) i nic sobie z tego nie robią. Takich przypadków mam wiele i ..................... powiem szczerze, czuję się bezradna. Gdyby nie to, że mam też osoby, dobrze sobie radzące, pomyślałabym, że to ze mną jest coś nie tak ;)
Normalnie włosy dęba stają, jak się na to wszystko patrzy.

vieshack
30-05-09, 11:00
ja myślę jak grażyna :)
Wyścig szczurów od najmłodszych lat niespecjalnie do mnie przemawia.
To są 5-6-latki, muszą mieć czas na zabawę, rozwój fizyczny, trochę luzu. Cieszę się że w przedszkolu będzie się uczyć poprzez zabawę, nie mam ambicji żeby czytała jeszcze zanim trafi do szkoły bo wtedy zwyczajnie będzie się nudzić w pierwszej klasie - i tak właśnie podobno było do tej pory.
Podoba mi się nowy program, mam nadzieję że da naszym dzieciakom szansę uczyć się w inny sposób niż wkuwanie na pamięć i gonienie z materiałem byle szybciej.

Mata_Hari
30-05-09, 11:57
j
Podoba mi się nowy program, mam nadzieję że da naszym dzieciakom szansę uczyć się w inny sposób niż wkuwanie na pamięć i gonienie z materiałem byle szybciej.

Ogólny zakres materiału dla cyklu edukacji obowiązkowej nie zmienił się, więc ja bym nie liczyła na to, że nagle nauczyciele przestaną gonić z materiałem, tym bardziej, że teraz po każdym poziomie nauczania jest egzamin sprawdzający.
Poza tym nadal będą tacy, którzy będą chwytali w lot i tacy, którzy by cokolwiek przyswoić będą musieli wkuć na pamięć - tego nigdy nic nie zmieni ;) Nauczyciel jak wymagał, tak wymagać będzie nadal. Żeby zdać jakiekolwiek egzaminy nadal trzeba wiedzieć to samo, co kilkanaście lat temu. Inaczej jest to tylko sprawdzane.
Ja jestem daleka od euforii. Widzę, jak to wygląda "od środka".

ahimsa
30-05-09, 17:55
Ogólny zakres materiału dla cyklu edukacji obowiązkowej nie zmienił się, więc ja bym nie liczyła na to, że nagle nauczyciele przestaną gonić z materiałem, tym bardziej, że teraz po każdym poziomie nauczania jest egzamin sprawdzający.
Poza tym nadal będą tacy, którzy będą chwytali w lot i tacy, którzy by cokolwiek przyswoić będą musieli wkuć na pamięć - tego nigdy nic nie zmieni ;) Nauczyciel jak wymagał, tak wymagać będzie nadal. Żeby zdać jakiekolwiek egzaminy nadal trzeba wiedzieć to samo, co kilkanaście lat temu. Inaczej jest to tylko sprawdzane.
Ja jestem daleka od euforii. Widzę, jak to wygląda "od środka".
Napisz coś więcej jeszcze! Generalnie jestem za zachętą- w sensie, że dodatkowe zajęcia tak ale by to była zabawa. Od czegoś jest to dzieciństwo.

vieshack
30-05-09, 18:35
dodatkowe zajęcia tak, ale nie dzien w dzień przez całe popołudnia - w Niny przedszkolu też są dzieciaki wożone przez cały tydzień na dodatkowy angielski/ balet/ instrument/rytmikę itd
Moja w ramach przedszkola chodzi na trzy rzeczy i myślę że to dużo ;)

Tak czy owak, jestem za tym żeby ta faktyczna nauka zaczynała się w pierwszej klasie, składanie literek, liczenie itd. Bo teraz dzieciaki z zerówki przychodziły z tą wiedzą i trochę nudziły się powtarzając to samo w 1. klasie...
Zerówka to jeszcze nie szkoła, wiadomo że jak dziecko ma parcie żeby się nauczyć czytać to i tak się nauczy, ale nie wiem skąd ten pęd żeby wcześniej i szybciej. Nic złego się nie stanie jeśli czytać/ pisać zaczną uczyć się w pierwszej klasie.
Dlatego też wcale nie zamierzam nalegać na 'tajne komplety' w Niny przedszkolu, cieszę się że zerówkę spędzi jeszcze na zabawie. A literki i tak przyswaja, mimochodem bardziej niż z podręczników na razie.

Mata_Hari
30-05-09, 21:17
dodatkowe zajęcia tak, ale nie dzien w dzień przez całe popołudnia - w Niny przedszkolu też są dzieciaki wożone przez cały tydzień na dodatkowy angielski/ balet/ instrument/rytmikę itd
Moja w ramach przedszkola chodzi na trzy rzeczy i myślę że to dużo ;)

Tak czy owak, jestem za tym żeby ta faktyczna nauka zaczynała się w pierwszej klasie, składanie literek, liczenie itd. Bo teraz dzieciaki z zerówki przychodziły z tą wiedzą i trochę nudziły się powtarzając to samo w 1. klasie...
Zerówka to jeszcze nie szkoła, wiadomo że jak dziecko ma parcie żeby się nauczyć czytać to i tak się nauczy, ale nie wiem skąd ten pęd żeby wcześniej i szybciej. Nic złego się nie stanie jeśli czytać/ pisać zaczną uczyć się w pierwszej klasie.
Dlatego też wcale nie zamierzam nalegać na 'tajne komplety' w Niny przedszkolu, cieszę się że zerówkę spędzi jeszcze na zabawie. A literki i tak przyswaja, mimochodem bardziej niż z podręczników na razie.

Ja się trochę obawiam, aby zaraz w pierwszej klasie nie spadło na dzieciaki za dużo nowych rzeczy, które będą musiały od razu przyswoić, podczas gdy część z nich spokojnie może być zrobiona w przedszkolu. Dodatkowo martwi mnie to, że do przeładowanego już programu nauczania dorzuca się jeszcze coś, co wcześniej do jakiegoś tam stopnia było wdrażane poza szkołą. W końcu, co komu przeszkadzało, że przygotowanie do czytania i pisania zaczynało się już w zerówce przedszkolnej.
Tak naprawdę nie jest to chyba dla dziecka straszną różnicą, czy literki zacznie poznawać dopiero w szkole, czy już w przedszkolu (pod warunkiem, że do niego chodzi), ale skoro dzieci już w przedszkolu wykazują nimi zainteresowanie, a program szkoły (na każdym poziomie) jest przeciążony, to dlaczego wprowadzać w tym zakresie zmiany. Nie rozumiem tego zupełnie.

Mata_Hari
30-05-09, 21:18
Napisz coś więcej jeszcze!

O czym konkretnie chcesz bym napisała?

ahimsa
30-05-09, 21:57
O czym konkretnie chcesz bym napisała?
O tym "od środka":)

Mata_Hari
30-05-09, 23:48
O tym "od środka":)

Pisząc, że znam sytuację "od środka" miałam na myśli, że pracuję jako nauczycielka ;)

ahimsa
31-05-09, 08:29
Pisząc, że znam sytuację "od środka" miałam na myśli, że pracuję jako nauczycielka ;)
Tak też zrozumiałam:) więc faktycznie jesteś praktykiem....

Elza29
31-05-09, 20:40
Ja się trochę obawiam, aby zaraz w pierwszej klasie nie spadło na dzieciaki za dużo nowych rzeczy, które będą musiały od razu przyswoić, podczas gdy część z nich spokojnie może być zrobiona w przedszkolu. Dodatkowo martwi mnie to, że do przeładowanego już programu nauczania dorzuca się jeszcze coś, co wcześniej do jakiegoś tam stopnia było wdrażane poza szkołą. W końcu, co komu przeszkadzało, że przygotowanie do czytania i pisania zaczynało się już w zerówce przedszkolnej.
Tak naprawdę nie jest to chyba dla dziecka straszną różnicą, czy literki zacznie poznawać dopiero w szkole, czy już w przedszkolu (pod warunkiem, że do niego chodzi), ale skoro dzieci już w przedszkolu wykazują nimi zainteresowanie, a program szkoły (na każdym poziomie) jest przeciążony, to dlaczego wprowadzać w tym zakresie zmiany. Nie rozumiem tego zupełnie.


Podpisuje sie , dodam jeszcze tylko tyle ze dzieci niechetne do nauki w zerowce nie byly do tego w zaden sposob zmuszane bo zerowka nie miala w obowiazku nauczyc dzieci czytac i pisac tylko miala obowiazek PRZYGOTOWAC dzieci do czytania i pisania. Tj kolorowanki itp byly odpowiednio przystosowane czyli z literkami albo szlaczkami a nie byl to setny samochodzik

vieshack
01-06-09, 11:55
ja się cieszę że młoda pójdzie z odchudzonym tornistrem do szkoły i że w przedszkolu jeszcze przez ten rok będzie się bawić / rozwijać fizycznie.
Myślę jak grazyna że w tym wieku dotyk/ poznanie to podstawa.
Wyścig szczurów od przedszkola niespecjalnie mi się podoba...

Mata_Hari
01-06-09, 12:23
Mnie się wyścig szczurów zdecydowanie nie podoba, tylko, że akurat nie uważam aby czytanie i pisanie było częścią wyścigu szczurów. Toż to wyrabianie w dziecku normalnych, podstawowych umiejętności ;)

vieshack
01-06-09, 19:23
a tak, tylko na wszystko jest właściwy czas....zresztą wyjdzie w praniu jak będzie i czy zmiany są dobre czy też nietrafione.

Elza29
01-06-09, 20:55
Mnie się wyścig szczurów zdecydowanie nie podoba, tylko, że akurat nie uważam aby czytanie i pisanie było częścią wyścigu szczurów. Toż to wyrabianie w dziecku normalnych, podstawowych umiejętności ;)

Podpisuje sie :)

Zreszta moje dziecie zaczelo czytac majac lat 3 i to bardzo lubi. Gdy nasze dzieci naucza sie czytac swiat przed nimi staja otworem moga chodzic do biblioteki i czytac o wszystkim o czym tylko zechca po co to opozniac?! Dla mojego dziecka nauczenie sie czytania jest taka sama frajda jak nauczenie sie jezdzenia na rowerze ! Po co odbierac dzieciom taka frajde ?! Moje dziecie lata ciagle do bibloteki i wypozycza ksiazki od chodowli krolikow, po jakies atlasy kosmosu i nie wydaje mi sie aby byla pokrzywdzona tym ze umie juz czytac, przeciez nikt jej nie odebral beztroskiego dziecinstwa

Dinna
01-06-09, 22:09
Przecież nie będzie już zerówek w szkołach....

Zerówki są i będą w szkołach, tylko że teraz nazywa się to roczne przygotowanie przedszkolne i ma inny program.

Czyli tak jak kiedyś zerówka mogła być w przedszkolu i w szkole, tak teraz roczne przygotowanie przedszkolne dla 5 latków (aktualnie dla 6 których rodzice nie poślą do 1 klasy) może odbywać się zarówno w przedszkolu jak i w szkole. Gdzie będzie o tym decyduje samorząd.

pozdrawiam
H.

Lea
01-06-09, 22:10
Ja byłam w przedszkolu na zebraniu i przedstawiono nam nową podstawę programową dla 6latków. Mi się podobała, jej głowne cele to zabawa i ruch, rozwijanie zdolności.
Nauka czytania zacznie się w I klasie, materiał tej klasy jest bardzo odchudzony w stosunku do tego co jest obecnie. Liczenie w sposób namacalny, tj palce, cukierki , kamyki, nie abstrakcyjna tabliczka mnożenia (ta bedzie dużo później)
W klasie I odchudzony, ale w całej podstawówce "utuczony". Przynajmniej jesli chodzi o kluczowe umiejętności z przedmiotu, który wykorzystywany jest na każdej lekcji, czyli z języka polskiego. Nowy sprawdzian po klasie VI ma być trudniejszy.
Dlaczego?
:(

A u nas panie poinformowały, że minimum programowe swoją drogą, a jeśli dziecko będzie bardzo zdolne i będzie się rozwijać, to przecież będą mu pomagać, a nie przeszkadzać.
Zresztą - prawdę powiedziawszy - mnie to jakoś strasznie nie boli, bo Kasia czyta i pisze już mniej więcej od 1,5 roku - teraz nosi książki do przedszkola (grupa 5-latków) i czyta swoim koleżankom. :) Trochę odciąża panie ;)
:) :)


Nie mam jeszcze dziecka w szkole podstawowej wiec moje zdanie na temat nauczania jest oparte na opowiesciach innych mam, na tym co przeczytam i uslysze mam nadzieje ze jak dziecie zostanie uczniem to bede mile zaskoczona ;).
Pewna polonistka liceum ostatnio mi powiedziala ze teraz daje za jakas tam wiedze bdb gdy jeszcze pare lat temu za ta sama wiedze mozna bylo dostac tylko dostateczny wiec faktycznie wychodzi na to ze poziom zostal obnizony ona twierdzila ze spowodowane jest to tym ze dzieci w pierwszych klasach szkoly podstawowej sa traktowane bardzo ulgowo, brak ocen tylko jakies znaczki, brak zadan domowych itp. a nie pamietam w ktorej klasie ale nagle pojawiaja sie nowe przedmioty, oceny, zadania, klasowki i dzieci nie sa w stanie nagle sprostac wszystkim stawianym im wymaganiom ani przyswojeniu calej wiedzy przewidzianej w programie nauczania i stad niby obinzony poziom inaczej wszystkie dzieciaki bylyby z ocenami miernymi. Jezeli faktycznie tak jest dzieci zostana jeszcze bardziej poszkodowane gdy im sie zabierze rok zerowkowej "nauki" bo dojdzie wiecej materialu na nastepne klasy no chyba ze przerobienie materialu z zerowki nie przewiduja w rok tylko w kilka miesiecy? tygodni? Wykreslili cos innego z programu aby miec miejsce na nauke czytania, pisania? Jakos nie wydaje mi sie i nie jestem przekonana co do ich pomyslu.
Inna sprawa, że wiele osób w liceum się "uwstecznia". Dużo by o tym pisać, przykładów mam wiele z obserwacji i z wyników oficjalnych badań. Zresztą czy widziałyście ostatnią maturę z polskiego?
Uczniowie klas I liceum, którzy niedawno byli w gimnazjum, pisali tę maturę na lekcjach i ją "zdawali". O czym to świadczy?


a tak, tylko na wszystko jest właściwy czas....zresztą wyjdzie w praniu jak będzie i czy zmiany są dobre czy też nietrafione.
Imho różny dla każdego dziecka. A tu ma być wszystko pdo jedną miarkę, łącznie z herezjami (nie umiem tego inaczej nazwać), by nie ćwiczyć czytania u dzieci, które sa na to gotowe albo które juz to po prostu potrafią. Moja dziecko w tym nie bryluje, ale wiem, ilu jego rówieśników - tak. Dawanie ogólnych wytycznych wręcz takich, by nie uczyć, co skutkuje wizjami tajnych kompletów - to jakaś pomyłka.
Ale wszystko wyjdzie w praniu i dzieci dadzą sobie radę :)

Lea
10-06-09, 21:42
Najważniejszą kwestią, którą należy sprawdzić przed dopuszczeniem programu wychowania przedszkolnego lub programu nauczania do użytku w danej szkole, jest zgodność z podstawą programową.
Program może zawierać dodatkowe treści nauczania wykraczające poza zakres ustalony w podstawie programowej, jeśli są dobrze uzasadnione i możliwe do wprowadzenia w danych warunkach, ale przede wszystkim musi prowadzić do efektywnego nauczenia wszystkiego, co zostało zapisane w podstawie. Jeśli program wykracza w jakimś zakresie poza podstawę programową, należy zwrócić uwagę, czy i na ile takie poszerzenie jest zasadne, a także możliwe do zrealizowania z uczniami.
Przed dopuszczeniem programu wychowania przedszkolnego do użytku w danym przedszkolu, oddziale przedszkolnym w szkole podstawowej lub innej formie wychowania przedszkolnego, dyrektor przedszkola lub dyrektor szkoły podstawowej może zasięgnąć opinii nauczyciela mianowanego lub dyplomowanego, posiadającego wykształcenie wyższe i kwalifikacje do pracy w przedszkolu, konsultanta lub doradcy metodycznego. Opinia powinna zawierać w szczególności ocenę zgodności programu z podstawą programową wychowania przedszkolnego i dostosowania programu do potrzeb i możliwości dzieci, dla których jest przeznaczony.
źródło: Warunki i tryb dopuszczania do użytku w danej szkole programów wychowania przedszkolnego i programów nauczania przez dyrektora szkoły (http://www.reformaprogramowa.men.gov.pl/images/docs/Inne/programy_nauczania.pdf)
strona MEN
na podstawie Rozporządzenia w sprawie dopuszczania do użytku w szkole programów wychowania przedszkolnego i programów nauczania oraz dopuszczania do użytku szkolnego podręczników

Myślę, ze to rozwiewa wątpliwości, czy nauczyciel w zerówce będzie miał prawo nauczać "literek".
Zatwierdzenie programu zależy od dyrekcji i nikt nie może jej zakazać poszerzania zakresu materiału.

Mata_Hari
12-06-09, 01:10
źródło: Warunki i tryb dopuszczania do użytku w danej szkole programów wychowania przedszkolnego i programów nauczania przez dyrektora szkoły (http://www.reformaprogramowa.men.gov.pl/images/docs/Inne/programy_nauczania.pdf)
strona MEN
na podstawie Rozporządzenia w sprawie dopuszczania do użytku w szkole programów wychowania przedszkolnego i programów nauczania oraz dopuszczania do użytku szkolnego podręczników

Myślę, ze to rozwiewa wątpliwości, czy nauczyciel w zerówce będzie miał prawo nauczać "literek".
Zatwierdzenie programu zależy od dyrekcji i nikt nie może jej zakazać poszerzania zakresu materiału.


No i bardzo dobrze. Takie rozwiązanie uważam za inteligentne. Mam nadzieję, że przepis ten znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Dzięki, że nam przytoczyłaś i zalinkowałaś odpowiedni dokument - warto go znać.