• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Czy to możliwe???????



ulaluki
23-10-08, 15:27
2 lata temu dowiedziałam się, że będę mieć bliźniaki, dwa lata temu dowiedziałam się, że tata ma raka płuc, trzy lata temu nasz ślub, wszystko w październiku.
Teraz....
Mama miała silne bóle w klatce piesiowej, duszności. Zrobiła rtg. Dziś wynik.
Cień na płucach, gwizdy osłuchowo, skierowanie do szpitala. Niestety myśli same dążą do jednego, rak płuc.
W marcu tego roku zmarła ciocia na raka płuc, w maju tata, czy możliwe że jesteśmy skazani na raka?!

Nie wiem, co ja mam mamie powiedzieć, jak jej dawać nadzieję, ona też jest świadoma oznak raka, wie dokładnie co to jest.
Pytanie do was, czy mieliście w rodzinie, czy w znajomych przypadek cienia na płucach i nie był to rak? Czy jest szansa nadzieji że to nie rak? Przy tym bóle w klatce piersiowej, kaszel, duszności.

ulaluki
23-10-08, 15:29
Dopiszę,\ jeszcze, że poszperałam w necie, może to być ropień, ale czy przy takich objawach?!

Snoopy.
23-10-08, 15:33
nie słyszłam nic na ten temat, nie mam przypadków w rodzinie, więc nie pomogę
jedynie mogę :Przytulam:

trzeba wierzyć i mieć nadzieję!!!
i duuuużo zdrowka dla mamy!

ahimsa
23-10-08, 15:46
Mój tata miał cien na płucach- już też diagnozowali raka! ale on sam podpowiedział im, że na rtg może przebijac narośl, jaką miał na plecach. I faktycznie...

wyki
23-10-08, 15:46
Wspólczuję:( nie mam pojęcia co to może być ale trzymam kciuki żeby było do wyleczenia:Kciuki:

ty masz tak z październikiem a ja z lutym...:(

Avocado
23-10-08, 15:47
A może gruźlica? Przepraszam, nie znam się na tym... ale różnie bywa...
Przytulam.

Figa
23-10-08, 15:58
U pewenj osoby w mojej rodzinie okazało się nieleczonym zapaleniem płuc.
A innym razem początkami gruźlicy.
Imo możliwości jest więcej, tylko ja ich nie znam.
Trzymam kciuki
:Przytulam:

polahola
23-10-08, 16:08
bardzo wspolczuje ula :( i trzymam kciuki zeby to nie byl rak.

121313
23-10-08, 16:10
moze byc zrost, moze byc zwapnienie,moze byc gruzlica, pozostalosc po jakims zapaleniu, a moze byc i rak.

opcji jt wiele, trzymam kciuki zeby bylo cokolwiek uleczalnego oby nei rak.

teo
23-10-08, 16:12
u mojej tesciowej podobnie jak u figi
cien okazął sie niedoleczonym zapalerniem pluc
dusznosci i bol w klatce tez był..bo to sie ciagneło i ciągneło

teo
23-10-08, 16:13
za szybko wysłałam i nie dopisalam

ula
trzymam kciuki

ulaluki
23-10-08, 16:21
Dzięki dziewczyny, to niedoleczone zapalenie płuc jest możliwe, mama była przeziębiona , nie dba o siebie.
Nie dopisałam, że dużo pali papierosów. 1,5 roku zmusiliśmy mama do rtg płuc, nie wykazało nic, robiła też gastroskopię, też na szczęscie nic. Bóle stwierdzono jako nerwicę.
Przez półtora roku rak chyba az tak by się nie rozwinął, chociaż wiem że wszystko możliwe.
Teraz będziemy łatwić, aby dostała sie do szpitala, bo kolejki, trudno się dostać. Co by nie było, trzeba szybko działać.
Dzięki dziewczyny jeszcze raz, przekażę mamie co napisałyście, żeby nie zadręczała sie, aż pójdzie do szpitala. Chociaż wiem, że chęci życia i walki jest w mamie mało po śmierci taty, musimy podnosić w niej ducha

krzemianka
23-10-08, 16:32
Znam pare przypadkow, ze taki cien to jak pisaly wyzej dziewczyny byly zwapnienia po nieleczonym zapaleniu pluc.

Ale tez niestety znam przypadek, ze cien okazal sie rakiem :(

ale, ula, trzeba miec nadzieje, ze bedzie dobrze.
Trzymam kciuki za mamę Twoją i za pomyślne wiadomości

ulaluki
23-10-08, 16:39
Ale tez niestety znam przypadek, ze cien okazal sie rakiem :(

i

Dzięki krzemianka. Ja niesety też znam przypadek, niestety to mój tata.
Wiecie, ja też aby myślę, żeby to nie rak. No bo chyba nic gorszego nie może być. Mama już mówi, że nie będzie się leczyć. Woli szybko umrzeć. Zawsze też tak mówiła, jak opiekowała się chorym tatą

Moo
23-10-08, 16:40
trzymam kciuki i oby ten pazdziernik byl zaprzeczeniem poprzednich w 100procentach!

beamama
23-10-08, 16:51
Ula.....trzymam mocno!!!!
:Przytulam:

olesia1
23-10-08, 16:51
Ula trzymam kciuki,żeby to nie był rak!!!!!!!!!

krzemianka
23-10-08, 16:53
Dzięki krzemianka. Ja niesety też znam przypadek, niestety to mój tata.
Wiecie, ja też aby myślę, żeby to nie rak. No bo chyba nic gorszego nie może być. Mama już mówi, że nie będzie się leczyć. Woli szybko umrzeć. Zawsze też tak mówiła, jak opiekowała się chorym tatą

prxzykro mi bardzo z powodu Taty :(

kruszyna
23-10-08, 17:18
Ula, nie znam podobnych przypadków, wiec sprawy nie znam.
Ale trzymam kciuki by okazało się ze to tylko niedoleczone zapalenie płuc.
Bądź dobrej myśli.

krecik_75
23-10-08, 21:32
ula
bardzo bardzo bardzo bardzo mooooocno
:Przytulam:

kotagus
23-10-08, 21:36
W marcu tego roku zmarła ciocia na raka płuc, w maju tata, czy możliwe że jesteśmy skazani na raka?!



Ja mam pytanie -czy ta ciocia była spokrewniona z Twoim Tatą czy z Mamą?
Bo jeżeli z Tatą , to uczepiłabym sie tego i w tym widziała nadzieję dla Mamy (że nie jest genetycznie obciążona). A chyba nie jest duże prawdopodobieństwo takiej samej (stosunkowo rzadkiej) choroby w niespokrewnionej ze sobą rodzinie. Nie wiem, czy mnie rozumiesz - późno już...
Jeżeli to krewna Mamy, to nie wiem co powiedzieć...
Sama znam rodzinę, gdzie nowotwór męski (prostaty) zdjął cały konar drzewa genealogicznego - zmarli na to czterej mężczyźni w linii prostej.
Trzymam kciuki za pomyślne wyniki...

Devilry
23-10-08, 21:41
2 lata temu dowiedziałam się, że będę mieć bliźniaki, dwa lata temu dowiedziałam się, że tata ma raka płuc, trzy lata temu nasz ślub, wszystko w październiku.

Strasznie mi przykro. Mam nadzieję, że diagnoza będzie jednak inna.

Zastanawia mnie to fatum października. Zuzanna w październiku 2005 robiła sobie brodę po raz 1, w październiku 2006 zrobiła to po raz 2, w październiku 2008 rozbiła głowę.

abcdefg
24-10-08, 00:59
Ula, nie trzeba myslec o najgorszym!
trzymam mocno kciuki za Twoja mame i za Ciebie, zebys sie nie zamartwiala tak strasznie
kiedy te badania?

olencja
24-10-08, 07:34
:Przytulam:

amber
24-10-08, 08:56
Ula mocno trzymam kciuki za Twoją Mamę!

Nie wiem jaka może być przyczyna tego wyniku rtg...jej dolegliwości, ale dziewczyny Ci już tu sporo napisały...

Ja chciałam o czymś innym.
Moja Mama po śmierci mojego Taty bardzo podupadła na zdrowiu...ma astmę więc wszelkie duszności wówczas się nasiliły (to był jeszcze okres zimowy)...do tego silna nerwica...bardzo ciężka sytuacja materialna, trójka dzieci (8, 15 i 18)
Pamiętam ten rok jak przez mgłę...jako jeden wielki strach o życie rodzica który nam został...
Na szczęście po jakimś czasie wszystko się poukładało...Mama zaczęła bardziej dbać o swoje zdrowie...
Ale tez wciąż się boję w każdym sezonie jesienno-zimowym o nią...wszelkie drobne przeziębienia jak i poważniejsze - zapalenia płuc w jej przypadku są niebezpieczne...

ulaluki
24-10-08, 09:03
Ja mam pytanie -czy ta ciocia była spokrewniona z Twoim Tatą czy z Mamą?
Bo jeżeli z Tatą , to uczepiłabym sie tego i w tym widziała nadzieję dla Mamy (że nie jest genetycznie obciążona). A chyba nie jest duże prawdopodobieństwo takiej samej (stosunkowo rzadkiej) choroby w niespokrewnionej ze sobą rodzinie. Nie wiem, czy mnie rozumiesz - późno już...
Jeżeli to krewna Mamy, to nie wiem co powiedzieć...
Sama znam rodzinę, gdzie nowotwór męski (prostaty) zdjął cały konar drzewa genealogicznego - zmarli na to czterej mężczyźni w linii prostej.
Trzymam kciuki za pomyślne wyniki...




Dzięki dziewczyny.

Na szczęscie ciocia nie jest z nami związana genetycznie. To żona brata mamy.Ale u taTY też nie było w rodzinie , a zachorował. Też palił papierosy

czarna111
24-10-08, 09:08
:Przytulam:

mk1
24-10-08, 10:23
2 lata temu dowiedziałam się, że będę mieć bliźniaki, dwa lata temu dowiedziałam się, że tata ma raka płuc, trzy lata temu nasz ślub, wszystko w październiku.
Teraz....
Mama miała silne bóle w klatce piesiowej, duszności. Zrobiła rtg. Dziś wynik.
Cień na płucach, gwizdy osłuchowo, skierowanie do szpitala. Niestety myśli same dążą do jednego, rak płuc.
W marcu tego roku zmarła ciocia na raka płuc, w maju tata, czy możliwe że jesteśmy skazani na raka?!

Nie wiem, co ja mam mamie powiedzieć, jak jej dawać nadzieję, ona też jest świadoma oznak raka, wie dokładnie co to jest.
Pytanie do was, czy mieliście w rodzinie, czy w znajomych przypadek cienia na płucach i nie był to rak? Czy jest szansa nadzieji że to nie rak? Przy tym bóle w klatce piersiowej, kaszel, duszności.

U mojego mężą też diagnozowali raka płuc okazało się ze sarkoidoza. Lekarz biorąc go na stół był pewien... Ja jako dziecko miałam cienei na płucach okazało się że przeszłam nieleczone zapalenie płuc głowa do góry ;-)

kokunia
24-10-08, 10:33
Ula-musi być dobrze!!!!!!!!!
:Przytulam:

Iwi
24-10-08, 11:06
tak właśnie było w przypadku mojego taty kilka lat temu. Zrobił standardowe rtg płuc, bo mama ciągle naciskała, bo powinien je zrobić, bo ludzie w jego wieku powinni co jakis czas robić kompleksowe badania. No i ku szoku wszystkich, wyszły na zdjęciu cienie na płucach. Diagnoza lekarzy - początki gruźlicy. Pól roku leczenia, szpitali, mnóstwa leków, ale dziś tata jest zdrowy, dzięki Bogu!!
Może w przypadku Twojej mamy tez wyrok nie jest ostateczny, trzymam kciuki!!

agat79
24-10-08, 11:43
Nie mam pojecia odnosnie schorzen pluc, ale bede trzymac mocno kciuki, by wynik okazal sie jakas blahostka!!! W koncu tata z mama nie byli spokrewnieni, wiec to nie genetyczne. Napewno bedzie dobrze!!! trzymaj sie Kochana!

Dora
24-10-08, 14:25
Moja teściowa właśnie dziś wychodzi ze szpitala po usunięciu środkowego płata prawego płuca. Okazało się, że powstały tam zwapnienia po niedoleczonym zapaleniu płuc :(
Uleńko! Życzę Wam, aby u Twojej mamy było to coś wyleczalnego (i to najlepiej szybko :) )
:Przytulam:

ulaluki
25-10-08, 15:57
Dziewuszki kochane, dziś wiadomośc trochę lepsza. Znajomy radiolog obejrzał zdjęcie, stwierdził że to prawdopodobnie cień sutka;) Raczej nie rak,. Ma mama zrobić jakieś dokładniejsze badanie, wtedy będzie diagnoza. Na razie szpital odpuszczamy

dorotka1
25-10-08, 16:08
Dziewuszki kochane, dziś wiadomośc trochę lepsza. Znajomy radiolog obejrzał zdjęcie, stwierdził że to prawdopodobnie cień sutka;) Raczej nie rak,. Ma mama zrobić jakieś dokładniejsze badanie, wtedy będzie diagnoza. Na razie szpital odpuszczamy


no to sa dobre wiesci ula
trzymam kciuki

kruszyna
25-10-08, 18:50
uff, to juz brzmi dużo optymistyczniej
kciuków wciąz nie puszczam
i wierzę ze ten stres jest niepotrzebny bo mamie tak naprawdę nic nie dolega

wrong
25-10-08, 19:38
Nareszcie coś optymistycznego!! będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze...:)

kas
25-10-08, 21:05
Właśnie dziś jakoś na zajęciach co i rusz pojawiały się rtg płuc i chciałam Ci napisać, że przyczyn takiego obrazu jest mnóstwo. Cieszę się, że wieści bardzo optymistyczne :).

Renka
25-10-08, 21:59
U mojego taty diagnozowano raka, a była to sarkoidoza.

Doczytałam, że wieści są już lepsze. Bardzo się cieszę i trzymam kciuki :).

kokunia
25-10-08, 23:37
Dziewuszki kochane, dziś wiadomośc trochę lepsza. Znajomy radiolog obejrzał zdjęcie, stwierdził że to prawdopodobnie cień sutka;) Raczej nie rak,. Ma mama zrobić jakieś dokładniejsze badanie, wtedy będzie diagnoza. Na razie szpital odpuszczamy
To super wieści!!!!!!

Gosia
26-10-08, 11:39
Myśl pozytywnie. Tulę.
A cień na rtgnie wcale nie musi oznaczać raka.

Agakaster
26-10-08, 19:25
ulaluki. Przytulam cie mocno bedzie dobrze.
A co do badan swietne jest badanie komputerowe organizmu ono pokazuje co sie w tych w ciele dzieje moja tesciowa ma przewlekle zapalenie oskrzeli i po tym badaniu to potwierdli duzo zdrowia dla mamy