• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Dzieci chorują od leków - dwoje zmarło (artykuł)



Yoko.
23-09-08, 10:50
Dzieci chorują od leków - dwoje zmarło
"Dziennik Polski": Popularne leki bez recepty, pomagające dorosłym, mogą szkodzić dzieciom. W ciągu sześciu miesięcy krakowski Ośrodek Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków zarejestrował 142 przypadki ciężkich skutków ubocznych, w tym dwa przypadki śmiertelne.
Aspiryna, polopiryna, pyralgina, diphergan i thiocodin - rodzice wciąż zapominają, że te leki nie nadają się do leczenia małych pacjentów. Liczba działań niepożądanych u dzieci wywołanych źle zastosowanymi lekami zwiększa się w okresie większej liczby zachorowań na przeziębienie i grypę. Od października ub. roku do kwietnia, do uniwersyteckiego ośrodka monitorowania dotarły 142 zgłoszenia dotyczące małych pacjentów. Dwójka z nich zmarła.

Badania przeprowadzone przez CBOS na zlecenie Reader's Digest wykazały, że nawet 26 proc. osób z wyższym wykształceniem podałoby dziecku aspirynę, gdyby miało ono gorączkę. - Preparaty kwasu acetylosalicylowego mogą wywołać u dziecka zespół Reye'a - rzadką, ale niebezpieczną chorobę powodującą nieodwracalne zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym i wątrobie. Aspiryna u dzieci poniżej 12 roku życia może wywołać też drgawki, obrzęk warg i języka, duszność i zaburzenia oddychania - wymienia dr Jarosław Woroń z Ośrodka Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków.

chilli
23-09-08, 10:52
Badania przeprowadzone przez CBOS na zlecenie Reader's Digest wykazały, że nawet 26 proc. osób z wyższym wykształceniem podałoby dziecku aspirynę, gdyby miało ono gorączkę.

to jest przerazajace...

Yoko.
23-09-08, 10:54
Aspiryny bym nie podała ani dziecku, ani nam dorosłym. W ogóle nie kupuję tego specyfiku.
Jakimi środkami Wy w razie przeziębienia/grypy leczycie swoje dzieci? Do jakich macie zaufanie, do jakich nie? Jaka jest kolejność Waszych działan? Zanim cokolwiek podacie, kosultujecie się z lekarzem czy ryzykujecie na własną rękę?

chilli
23-09-08, 10:57
przy drugim to juz ich lecze :D
ale glownie hoemopatia

mam zapas lekow na rozne okazje, ale odpukac oscillo zalatwia wiekszosc problemow.

Yoko.
23-09-08, 11:00
to jest przerazajace...

Podejrzewam, że to 26% osób z wyższym wykształceniem właśnie tak w dzieciństwie było leczonych. Wówczas poza pyralginum i apiryna nie było środków do obniżania wysokiej gorączki. Choć to oczywiście nie usprawiedliwia intelektualnego pełzania za tzw. murzynami w powyższym temacie. Skoro można się przestawić na pampersy, na termometry do ucha i wszelkie inne nowinki, to braku wiedzy w temacie leków nie można usprawiedliwiać.

SuperBasiek
23-09-08, 11:02
ja daje paracetamol dla dzieci w syropie jak jest gorączka, na bolące gardło inhalacje z soli i syrop prawoślazowy, do ucha antotalgin..... pulmikort, flegaminę, diphergan czy inny syrop lub lek tylko po konsultacji z lekarzem......

Pozdrówki :)

Devilry
23-09-08, 11:03
Ja w homeopatię nie wierze. W początkach przeziębienia leczę metodami babci (mleko+miód+czosnek+masło) itp, ziołowymi a jak przez 3 dni nie widzę poprawy idę do pediatry, chyba że wysoka temp to podaję panadol/nurofren i do lekarza :-)

avi
23-09-08, 11:11
u nas na pierwszy rzut idzie homeopatia L52 , witaminki, mód, czosnek
czasem na noc coś przeciwgorączkowego (panadol, nurofen)
jak nie ma poprawy to do pediatry

tez jestem zszokowana taką niewiedzą - tym bardziej w kręgach ludzi wykształconych:eek:

Olinja
23-09-08, 11:11
Diphergan zapisała nam któraś tam pani pediatra.
Po przeczytaniu ulotki wróciłam sie po Zyrtec.
O Aspirynie wiem, piszą o tym nawet w podrzędnych poradnikach dla młodych mam.
Na zbicie gorączki idzie paracetamol dla dzieci, Nurofen.

Co do kolejnosci działań.
To zalezy od tego czy znam juz te chorobe czy nie, czy wystepuja objawy jakie mnie niepokoja czy jest to zwykły katar.
Przy pierwszym ataku krtaniowym pogotowie było u nas dwa razy.
Przy drugim wylądowalismy z pogotowia w Szpitalu.
Przy kolejnych leci inhalator i leki które mam zawsze przy sobie (w domu pod ręka). Leki przepisane przez naszą pediatre.
Katar wiekszy lecze Rutinaacea w syropku, krople do noska dla dzieci i czyszczenie noska.
Własnie nabywam doswiadczenia jak leczyc dolegliwosci jelitowe.
A no i przy takich wydarzeniach nocnych, kaszlu zawsze jesteśmy u lekarza.
Przy łagodniejszym przebiegu czekam na skutki leczenia domowego jeżeli sie nie poprawia ide do lekarza.

Nigdy nie podaje sama leku.
Miałam własnie niedawno taka sytuacje.
Kiedys Jonek dostałlek na wymioty.
nie pamietałam jak go podawać dzieciom, dawkowanie na ulotce jest ogólne takie samo dla wszystkich.
Zadzwoniłam na pogotowie do dyżurnego pediatry.
Podałam wiek, wage dziecka i nazwe leku i jego dane.
Mogłam spokojnie podac lek.

Bratek
23-09-08, 11:12
ja też leczę homeopatią
doraźnie paracetamol a jak nie pomaga-lekarz

Cait
23-09-08, 12:29
Podejrzewam, że to 26% osób z wyższym wykształceniem właśnie tak w dzieciństwie było leczonych. Wówczas poza pyralginum i apiryna nie było środków do obniżania wysokiej gorączki. Choć to oczywiście nie usprawiedliwia intelektualnego pełzania za tzw. murzynami w powyższym temacie. Skoro można się przestawić na pampersy, na termometry do ucha i wszelkie inne nowinki, to braku wiedzy w temacie leków nie można usprawiedliwiać.

Był... Piramidon, jako ostatnia deska, bo niszczy szpik kostny itp. I Pyralgina, ale to raczej dla dorosłych.

MONIKACHORZÓW
23-09-08, 13:36
straszne jak niektórrzy beztrosko traktuja leki...jak cukiereczki...
u nas prym wiedzie homeopatia i mercurius cyanatus 43 -jak cos sie dzieje to zaraz 8 kropli co pół godziny przez 3 godz a potem połowa dawki co godzine.na katar euphorbium w tych samych dawkach.jak kaszel -to clemastin na noc.mam hydrocortyzon -na wszelki wypadek -krtaniowe dusznosci przezyłam 2 razy i zanim przyjechało pogotowie przybyło mi siwych włosów-wiec teraz juz mam...
rano -obowiązkowo do pediatry -często tylko osłucha i każe kontynuowac kuracje mercuriusem -czasami niestety dzieje się cos na co trzeba uzyc mocniejszych argumentów...
znów zaczyna się sezon ....u marcina w przedszkolu od poczatku wrzesnia -jak i w zeszłym roku -zauwazyłam jednego chłopca -który ZAWSZE z zielonym spikiem do brody....to jest niemozliwe zeby dziecko miało zawsze ropny katar i kaszel i chodziło do przedszkola....pytałam raz panią dlaczego nie wróca takiego wiecznie chorego do domu -a ona -ze jak mama się uprze to nic nie mogą.....wszystkie atrakcje zaczynaja sie od niego -w zeszłym roku zapalenie spojówek rozniósł na całe przedszkole...bo on pierwszy oczy jak królik i noc stop tarł.... i oczywiscie dzien w dzien w przedszkolu....zaraza,inne dzieci leża w domach a on chodzi i nadal zarazą ....
brak mi słów jacy ludzie sa bezmyslni.... a cierpia potem tylko te dzieci które się szybciej zarażają ...

Jagoda.
23-09-08, 13:51
.

Badania przeprowadzone przez CBOS na zlecenie Reader's Digest wykazały, że nawet 26 proc. osób z wyższym wykształceniem podałoby dziecku aspirynę, gdyby miało ono gorączkę. - Preparaty kwasu acetylosalicylowego mogą wywołać u dziecka zespół Reye'a - rzadką, ale niebezpieczną chorobę powodującą nieodwracalne zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym i wątrobie. Aspiryna u dzieci poniżej 12 roku życia może wywołać też drgawki, obrzęk warg i języka, duszność i zaburzenia oddychania - wymienia dr Jarosław Woroń z Ośrodka Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków.

Ja na gorączkę sprawdzony mam Nurofen, Paracetamol w syropie jest mniej skuteczny.

Oczywiście wiem jakich leków nie wolno podawac dzieciom....

Ale tak sobie mysle, czym nam za młodu zbijano goraczke, hmmm przypominam sobie tylko niebieskie opakowanie z polopiryna... a może moja pamiec nie sięga tak daleko.....wiec to cud że żyje Zamotany

lilavati
23-09-08, 13:59
Ja na gorączkę sprawdzony mam Nurofen, Paracetamol w syropie jest mniej skuteczny.

Czy wśród waszych lekarzy też panuje przekonanie, ze paracetamol bardziej bezpieczny - wszelkie nurofeny, Ibumy (oparte na ibuprofenie) niszczą żołądek? Zwiększają ryzyko raka szpiku?



Ale tak sobie mysle, czym nam za młodu zbijano goraczke
Polopiryna, Pyralgina, piramidon - te pamiętam

chilli
23-09-08, 14:01
Czy wśród waszych lekarzy też panuje przekonanie, ze paracetamol bardziej bezpieczny - wszelkie nurofeny, Ibumy (oparte na ibuprofenie) niszczą żołądek? Zwiększają ryzyko raka szpiku?



odwrotnie
ze paracetamol niszczy watrobe i zoladek i jezeli juz to ibuprofen bo skuteczniejszy, szersze spektrum dzialania i mniejsze dawki daja efekty, wiec krocej sie przyjmuje

lilavati
23-09-08, 14:04
odwrotnie
ze paracetamol niszczy watrobe i zoladek i jezeli juz to ibuprofen bo skuteczniejszy, szersze spektrum dzialania i mniejsze dawki daja efekty, wiec krocej sie przyjmuje
A widzisz a mnie dwie lekarki z tych powodów przeciw ibupromowo nastawiły, jestem pewna takiej kolejności bo w piątek sie upewniałam:o

Edit : Dodam , że jedna z nich (pani ordynator) woli dziecku (swojemu czy na oddziale) zapodać pyralginę niż ibupromowce

Figa
23-09-08, 14:17
A widzisz a mnie dwie lekarki z tych powodów przeciw ibupromowo nastawiły, jestem pewna takiej kolejności bo w piątek sie upewniałam:o

Edit : Dodam , że jedna z nich (pani ordynator) woli dziecku (swojemu czy na oddziale) zapodać pyralginę niż ibupromowce
Ja dotąd byłam szkolona przez lekarzy tak, jak pisze szpilki.
Może to szkoła warszawska ;)

Ale pyralginę to niezbyt chętnie tu dają.
P. dostaje w czopkach, kiedy sam ibuprofen nie daje rady gorączce.
No ale ona nie powinna paracetamolu przyjmować, więc nie ma za bardzo wyboru.

Edit: od kiedy P. przestała lawinowo chorować, wszystkie początki infekcji dobijamy oscillococinum (?).
Jak na razie zawsze skutecznie [tfu, tfu, tfu, przez lewe ramię ;)]

lilavati
23-09-08, 14:22
Ja dotąd byłam szkolona przez lekarzy tak, jak pisze szpilki.
Może to szkoła warszawska ;)

Mnie tak przeszkolili w dwóch różnych miastach, o tym , że paracetamol najbezpieczniejszy przeczytałam w pierwszu wyguglanym linku (http://www.wum.edu.pl/archiwum_napisali_o_nas/2007/2007.10.22_wprost.html) na ten temat.



Ale pyralginę to niezbyt chętnie tu dają.

Nie no pyralgina to ostateczność, podaje incydentalnie 1/3 czopka jak ani paracetamol ani ibuprofeny sobie nie radzą

chilli
23-09-08, 14:25
Edit : Dodam , że jedna z nich (pani ordynator) woli dziecku (swojemu czy na oddziale) zapodać pyralginę niż ibupromowce

mam takie uczulenie na pyralgine, ze nikt mnienie namowi do przetestowania na dziecku hmmm

AniaOS
23-09-08, 14:25
to jest przerazajace...

przerazajaca jest niewiedza lekarzy. juz drugi pediatra z uporem maniaka przepisuje Makaremy diphergan /pierwszy raz dostal chyba w wieku 6 miesiecy/, kazdy pediatra zas u ktorego do tej pory zawitalam szczerze poleca pyralgine w czopkach.
czy dziwi mnie niewiedza rodzicow? NIE.

p.s. wlasnie w zeszlym tygodniu makary byl chory - jak zwykle polecialam do lekarza. mily pan doktor co polecil na goraczke? pyralgine w czopkach :) na moje pytanie, czy jest pewien, ze 4-latkowi mozna podac pyralgine i czy wie, ze u dzieci wystepuje caly szereg skutkow ubocznych odpowiedzial "eeeee, cale pokolenia sie na tym wychowaly, a teraz wode z mozgu ludziom robia"

lilavati
23-09-08, 14:28
mam takie uczulenie na pyralgine, ze nikt mnienie namowi do przetestowania na dziecku hmmm

Ja po pyralginie dostawałam drgawek, chłopaki mieli zapodane kilka razy szczęśliwie nic się nie dzieje

Figa
23-09-08, 14:30
Mnie tak przeszkolili w dwóch różnych miastach, o tym , że paracetamol najbezpieczniejszy przeczytałam w pierwszu wyguglanym linku (http://www.wum.edu.pl/archiwum_napisali_o_nas/2007/2007.10.22_wprost.html) na ten temat.
To może oznaczać, że jest więcej szkół niż gdyńska i warszawska na przykład ;)


Nie no pyralgina to ostateczność, podaje incydentalnie 1/3 czopka jak ani paracetamol ani ibuprofeny sobie nie radzą
Domyślałam się, że tak uważasz :)
I ja mam cykora jak daję młodej pyralginę.
Ale co robić, czasem nie ma wyjścia :/

Olinja
23-09-08, 14:38
odwrotnie
ze paracetamol niszczy watrobe i zoladek i jezeli juz to ibuprofen bo skuteczniejszy, szersze spektrum dzialania i mniejsze dawki daja efekty, wiec krocej sie przyjmujemoja dr ma takie samo zdanie

Aneta.
23-09-08, 14:45
mam hydrocortyzon -na wszelki wypadek -krtaniowe dusznosci przezyłam 2 razy i zanim przyjechało pogotowie przybyło mi siwych włosów-wiec teraz juz mam...
w jakiej formie masz hydrokortyzon? do inhalacji? czy jakos inaczej?

Aneta.
23-09-08, 14:46
Czy wśród waszych lekarzy też panuje przekonanie, ze paracetamol bardziej bezpieczny - wszelkie nurofeny, Ibumy (oparte na ibuprofenie) niszczą żołądek? Zwiększają ryzyko raka szpiku?

nasz też uważa, że paracetamol jest bardziej bezpieczny

lilavati
23-09-08, 14:48
moja dr ma takie samo zdanie
I to doktor gdynskiej szkołyhmmm
Tu na forum jestem sama ale z ciekawości szukam czegos w necie na ten temat, oba leki w miarę bezpieczne jednak zazwyczaj paracetamol podaja jako lek pierwszego rzutu
http://wyborcza.pl/1,75478,3849689.html

Tutaj artykuł o podobnym wydźwięku jak tytułowy
http://wyborcza.pl/1,75478,3849689.html

olencja
23-09-08, 14:58
Podejrzewam, że to 26% osób z wyższym wykształceniem właśnie tak w dzieciństwie było leczonych. Wówczas poza pyralginum i apiryna nie było środków do obniżania wysokiej gorączki. Choć to oczywiście nie usprawiedliwia intelektualnego pełzania za tzw. murzynami w powyższym temacie. Skoro można się przestawić na pampersy, na termometry do ucha i wszelkie inne nowinki, to braku wiedzy w temacie leków nie można usprawiedliwiać.


przypomniałaś mi te wielkie tabletki w niebieskicm opakowaniu
zmora mojego dzieciństwa...... :(

olencja
23-09-08, 14:59
ja daje paracetamol dla dzieci w syropie jak jest gorączka


w temacie:

http://wiadomosci.onet.pl/1828625,16,1,1,,item.html

lilavati
23-09-08, 15:05
w temacie:

http://wiadomosci.onet.pl/1828625,16,1,1,,item.html


Praca ta stanowi jednak wsparcie dla aktualnych wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia, która zaleca, by paracetamolu nie stosować u dzieci rutynowo, ale tylko w przypadku wysokiej gorączki - 38,5 st. C. i więcej.

Ciekaw jestem ile ma się do tego stosuje?

Moja lekarka nauczyłam mnie czekania ze starszakiem do 39 (sama twierdzi, że swoje dzieci przetrzymuje do 39.5), młodszemu z uwagi na serduszkowe problemy podaję od 38.5. Ja zaś jako dziecko potrafiłam drgawek przy 38.5 dostać:o

GosiaG
23-09-08, 15:08
u nas na pierwszy rzut idzie homeopatia L52 ,
Co to za lek? To jego pełna nazwa?
A może by tak nowy/osobny wątek o tym co w razie pierwszych symptomów przeziębienia podajemy? bo tu po tytule nie każdy zainteresowany wejdzie... A byłby to wątek "na czasie"

olencja
23-09-08, 15:09
odwrotnie
ze paracetamol niszczy watrobe i zoladek i jezeli juz to ibuprofen bo skuteczniejszy, szersze spektrum dzialania i mniejsze dawki daja efekty, wiec krocej sie przyjmuje


ja daję ibufen na przemian z efelarganem w czopkach

GosiaG
23-09-08, 15:10
Ciekaw jestem ile ma się do tego stosuje?
Ja tak stosuję! paracetamol u nas dopiero jak ibufen nie pomaga alebo pomaga na zbyt krótko. Paracetamol u moich dzieci slabo działa w ogóle....

olencja
23-09-08, 15:10
Edit : Dodam , że jedna z nich (pani ordynator) woli dziecku (swojemu czy na oddziale) zapodać pyralginę niż ibupromowce


tez się spotkałam z taką lekarką
nawet zakupiłam wtedy pyralginę (w czopkach) ale jakoś w końcu nie zastosowałam

lilavati
23-09-08, 15:11
ja daję ibufen na przemian z efelarganem w czopkach
W sumie ja też podaję naprzemiennie ibuprofen z paracetamolem (czy to panadol, eferalgan Ibum czy Nurofen to już dla mnie bez znaczenia)

olencja
23-09-08, 15:13
Ciekaw jestem ile ma się do tego stosuje?




teraz się stosuję
kiedyś niestety zbijałam niższą temperaturę :(

Olinja
23-09-08, 15:23
I to doktor gdynskiej szkołyhmmm
Tu na forum jestem sama ale z ciekawości szukam czegos w necie na ten temat, oba leki w miarę bezpieczne jednak zazwyczaj paracetamol podaja jako lek pierwszego rzutu
http://wyborcza.pl/1,75478,3849689.html

Tutaj artykuł o podobnym wydźwięku jak tytułowy
http://wyborcza.pl/1,75478,3849689.htmlW sumie to nie wiem z jakiej ona jest szkoły :), pracuje w Gdyni ale licho ją tam wie ;)

Olinja
23-09-08, 15:24
ja daję ibufen na przemian z efelarganem w czopkachjeżeli nie pomaga Nuroefen mam pod ręka czopki z paracetamolem.
Na szczęscie tylko raz musiałam tak podac leki.

Cait
23-09-08, 15:29
Ciekaw jestem ile ma się do tego stosuje?

Moja lekarka nauczyłam mnie czekania ze starszakiem do 39 (sama twierdzi, że swoje dzieci przetrzymuje do 39.5), młodszemu z uwagi na serduszkowe problemy podaję od 38.5. Ja zaś jako dziecko potrafiłam drgawek przy 38.5 dostać:o

Nurofen (paracetamol na Alicję nie działa w żadnym stopniu, a Lolkowi ganz pomada). Podaję przy 38,5. Lekarka klika razy próbowała mnie przekabacić na podawanie ciągłe póki infekcja nie minie Zamotany

Jako dziecko, przy byle infekcji, miewałam 39,9.

lilavati
23-09-08, 15:33
Nurofen (paracetamol na Alicję nie działa w żadnym stopniu, a Lolkowi ganz pomada). Podaję przy 38,5. Lekarka klika razy próbowała mnie przekabacić na podawanie ciągłe póki infekcja nie minie Zamotany

Jako dziecko, przy byle infekcji, miewałam 39,9.
co to ganz?
O też spotkałam się już z sugestią aby regularnie przy infekcji podawać leki z grupy niesteroidowych przeciwzapalnych - nie przekonało mnie to
Moje chłopaki (wszystkie trzy) z byle pierdoły pod 40 stopnie miewają:(

Cait
23-09-08, 15:40
co to ganz?
O też spotkałam się już z sugestią aby regularnie przy infekcji podawać leki z grupy niesteroidowych przeciwzapalnych - nie przekonało mnie to
Moje chłopaki (wszystkie trzy) z byle pierdoły pod 40 stopnie miewają:(


ganz pomada = wszystko jedno
niestety nie jest to jakiś cudowny nowy środek, a szkoda ;)

lilavati
23-09-08, 15:46
ganz pomada = wszystko jedno
niestety nie jest to jakiś cudowny
a no szkoda, ze srodek nie nowy ale zwrot dla mnie nowy z pewnością:)

ulaluki
23-09-08, 15:52
A widzisz a mnie dwie lekarki z tych powodów przeciw ibupromowo nastawiły, jestem pewna takiej kolejności bo w piątek sie upewniałam:o

Edit : Dodam , że jedna z nich (pani ordynator) woli dziecku (swojemu czy na oddziale) zapodać pyralginę niż ibupromowce

U nas zdecydowanie polecają paracetamol, ibufen czesem przy zapaleniu gardła, jako że ma właściwości przeciwzapalne. Pyralginę każą stosować niezwykle rzadko, jak temp bardzo wysokoa, lub JaK Konrad po operacji był.
Zawsze koronne pytanie, czy dziecko uczulone.

kotagus
23-09-08, 16:53
mam takie uczulenie na pyralgine, ze nikt mnienie namowi do przetestowania na dziecku hmmm

Ostatnio miałam megadylemat gorączkowy z Martą (jak już pisałam o tym na forum, to sorki).
Ja jestem uczulona na Pyralginę - od zawsze. Więc jej w domu nawet nie mam. I jak dwa miesiące temu Marta zachorowała z wysoką gorączką - standardowo dostała Nurofen. Gorączka rosła. Po 3 godz. podałam jej kolejną dawkę. Rosła dalej, jak dobijała do 41 to się mocno przeraziłam, zostawiłam męża z jej chłodną kąpielą i pobiegłam wyżebrać czopki z Pyralginą w aptece. I z pudełkiem w garści zastanawiałam się co robić - obniżać gorączkę i ryzykować ewentualne objawy uczulenia - duszności itp.? Podałam pół czopka, ale w ostrej panice, bo gorączka nawet po kąpieli nie spadała. Jezu, jak się bałam. A jeszcze chłop "umył ręce" mówiąc: "ty jest farmaceutka, ty decyduj..." Gorączka się obniżyła, ale stres był.

agusjot
23-09-08, 17:03
U mnie Kubek jest z tych wysoko gorączkujących.

Mam swoje schematy postępowania.

Najpierw ibufen, bo zwykle gorączka przy infekcji, potem naprzemiennie z paracetamolem. W wyjątkowych przypadkach, tak pod 40 stopni nie mam wyjścia i pyralgina idzie.
Wolę to niżby mi się miał małemu mózg zagotować. ( Oczywiście mamy też zimne okłady i wannę z wodą) Taki life.

JoannaR
23-09-08, 17:16
diphergan

:eek:
Toż to dzieciakom w szpitalu dają.

JoannaR
23-09-08, 17:21
Ja w homeopatię nie wierze. W początkach przeziębienia leczę metodami babci (mleko+miód+czosnek+masło) itp, ziołowymi a jak przez 3 dni nie widzę poprawy idę do pediatry, chyba że wysoka temp to podaję panadol/nurofren i do lekarza :-)

Ja tak samo. Na początek smaruję plecki i piersi kamforą. Na noc.
Jak jest gorączka i zaczyna z nocha cieknąć daje pyrosal.
Jak się dzieje gorzej to lekarz.

abcde
23-09-08, 17:55
Mnie tak przeszkolili w dwóch różnych miastach, o tym , że paracetamol najbezpieczniejszy przeczytałam w pierwszu wyguglanym linku (http://www.wum.edu.pl/archiwum_napisali_o_nas/2007/2007.10.22_wprost.html) na ten temat.


Podpisuje się pod Toba. Też szkolili mnie ze Paracetamol najbezpieczniejszy, że co prawda, jak każdy lek niszczy wątrobę, ale bardziej u dorosłych niż u dzieci (w przeciwienstwie do pochodnych kw. salicylowego - aspiryna, czy pyrazolonu - pyralgina, które dorosłym nie robią tak duzej krzywdy jak dzieciom). Partacetamol moze byc niebezpieczny gdy jest podawany w duzych dawkach i przez dłuższy czas , ale tak jest wiekszością leków. Najlepiej podawać go w czopkach, wtedy omija wątrobę. Ale naprodukowali tyle tych syropków, ze wszyscy dają syropy.hmmm

Na moje dzieci paracetamol średnio działa. Częściej podaje Nurofen czy Ibuben. Pyralginę w czopku podaje w wyjątkowych sytuacjach, kiedy juz nic nie działa.

Domi
23-09-08, 23:32
Ja generalnie w ogóle lekom mówię "nie". :) O ile tylko się da.
Moja pediatra natomiast przepisałaby pół apteki, gdybym tylko pozwoliła i chyba muszę zmienić lekarza na takiego, który przynajmniej uszanuje moje poglądy, a nie będzie jawnie okazywał mi, że "w końcu to nie ja jestem tutaj wielką panią doktor". :/
Temperaturę zbijam na pograniczu 39, ale to w sumie tylko dlatego, że Zu kiepsko ją znosi, m.in. zaczyna wymiotować. Daję głównie Nurofen dla dzieci, ewentulanie paracetamol, jeżeli mała zwymiotuje, a nie wiem, ile wchłonęła nurofenu, albo jeżeli temperatura nie spada. Paracetamol ma całą masę skutków ubocznych, kiedyś nawet czytałam całą stronę www poświęconą właśnie temu tematowi (paracetamolu u dzieci), ale niestety nie mam linku.
Kiedyś się z pigułami pokłóciłam ostro w recepcji, jak mnie zaczęły ochrzaniać, ze dziecko ma 38.5 a ja nic nie dałam przeciwgorączkowego. :mad:
Pyralgina - w ostatecznej ostateczności :) Dałam raz w życiu, pół czopka.

Jak wirusówka - to poza ew. zbijaniem gorączki: miód, cytryna, gorąca herbata, witamina C, dużo do picia, Tantum Verde, syrop z cebuli i taka mikstura z miodu, cytryny i aloesu. I czasami oscilococcinum. Lekarza odwiedzamy w ostateczności, jak objawy są nietypowe, utrzymują się ponad 3-4 dni, albo mnie coś szczególnie niepokoi. Wtedy najczęściej okazuje się, że pojawiła się jakaś bakteria - więc to, co wyżej plus antybiotyk, coś osłonowego i dużo pić.

Najwięcej zależy od podejścia lekarza. Pediatra Zu standardowo dowala od razu eurespal, oscilococcinum, mukofluid, isoprinosinum, nasivin, nurofen lub pyralgina - a ja konsekwentnie ignoruję przynajmniej połowę recepty :D I jakoś Zu ma cztery lata, a do trzeciego roku życia, zanim poszła do przedszkola, raz brała antybiotyk, a chora była może ze 3 razy. Zaczęła chorować odkąd jest w przedszkolu, ale i tak większość wirusówek wybroniłyśmy minimalnym zestawem leków. Przed antybiotykami też bronimy się dotąd, dopóki się da.

EwkaM
24-09-08, 08:59
z racji zboczenia rodziców dzieć leki dostaje w sytuacjach awaryjnych - temp. powyżej 38,5 (i wtedy w ruch idzie ibuprofen); wczesniej radzimy sobie chłodniejszymi kąpielami i okładami;
na palcach ręki moge policzyć infekcje, kiedy K. mocno gorączkował;
po operacji dostawał paracetamol

Gosia
24-09-08, 10:55
A to ciekawe, bo jeden z wymienionych - diphergan - jest lekiem na receptę. De facto lekarka przepisała go Artkowi na kaszel. Z tego co wiem ten silny lek jest przepisywany również niemowlakom.
Aspiryny, polopiryny nie podaję. Natomiast przepisała mi kiedyś lekarka pyralginę w czopkach. Niezwykle trudno mężowi było ją dostać w aptece, gdy aptekarka spytała o wiek dziecka. Smutne jest to, że lekarze nie uświadamiają rodzicom o niebezpieczeństwach i skutkach ubocznych podania takiego czy innego leku zanim wypiszą receptę.

daga_j23
24-09-08, 11:02
Ja też miałam przepisany przez lekarza syrop Diphergan dla Emilki, i wówczas go podawałam. Ale teraz już nie będę. O aspirynie to wiem, że nie można. Zresztą zawsze czytam ulotki i zdarzyło mi się nie podać/nie wziąć samej leku mimo porady lekarza ale w ulotce było jakieś przeciwwskazanie. Dlatego dziwię się czemu podałam ten Diphergan, muszę zaraz zajrzeć do ulotki co przegapiłam, a może wtedy dałam najpierw jedną dawkę i dopiero przeczytałam i nie dawałam więcej - mogło tak być, już nie pamiętam.
W domu mam istną apteczkę leków wszelkiej maści, jakoś się tak nazbierało więc z byle katarem czy gorączką nie latam do lekarza ale jak coś jest gorzej to oczywiście konsultuję.
Na własną rękę podaję leki takie jak: panadol, ibufen, ibum, woda morska w sprayu (no tak to nie lek, ale wspomagacz przy katarach), euphorbium, mucofluid, rutinacea, nasivin soft, pyrosal, syrop prawoślazowy, tymiankowy. Zdarzyło mi się podać samej drosetux, ambrosol, phytotux, sporo tego na przestrzeni lat :-)

Olinja
24-09-08, 11:05
A to ciekawe, bo jeden z wymienionych - diphergan - jest lekiem na receptę. De facto lekarka przepisała go Artkowi na kaszel. Z tego co wiem ten silny lek jest przepisywany również niemowlakom.
Aspiryny, polopiryny nie podaję. Natomiast przepisała mi kiedyś lekarka pyralginę w czopkach. Niezwykle trudno mężowi było ją dostać w aptece, gdy aptekarka spytała o wiek dziecka. Smutne jest to, że lekarze nie uświadamiają rodzicom o niebezpieczeństwach i skutkach ubocznych podania takiego czy innego leku zanim wypiszą receptę.Nam również przepisano diphergan dwa razy i to kiedy J był duzo mniejszy. Lekarz nic mie nie powiedział na temat działan ubocznych leku lub po prostu na temat tego jak dziecko moze zareagować. Ulotka natomiast jest (w moim odczuciu) jednym wielkim znakiem UWAGA.
Juz nie chodzi o to by lekarz musiał zdawać egzamin z farmacji przed rodzicem ale o to by ostrzegł ewentualnie i powiedział co robic kiedy juz jakaś niepożadana reakcja sie zdarzy. Co robic za nim przyjedzie pogotowie.

Gosia
24-09-08, 11:12
Nam również przepisano diphergan dwa razy i to kiedy J był duzo mniejszy. Lekarz nic mie nie powiedział na temat działan ubocznych leku lub po prostu na temat tego jak dziecko moze zareagować. Ulotka natomiast jest (w moim odczuciu) jednym wielkim znakiem UWAGA.
Juz nie chodzi o to by lekarz musiał zdawać egzamin z farmacji przed rodzicem ale o to by ostrzegł ewentualnie i powiedział co robic kiedy juz jakaś niepożadana reakcja sie zdarzy. Co robic za nim przyjedzie pogotowie.

Co więcej - po co wydawać kasę na lek, którego po przestudiowaniu ulotki nie podasz dziecku?

Marzena2929
24-09-08, 12:17
Pyralginę w czopkach podałam kiedyś Patrykowi gdy miał 40 stopni gorączki.
Gdy mamy początek przeziębienia,katar stosujemy Esberitox N,calcium,rutinoscorbin.
Jeżeli to nie pomaga, ide do lekarza.
Na gorączkę mam w domu tylko Ibufen i zazwyczaj jest skuteczny.

Nigdy dzieciom nie podaję przypadkowych leków,znam takie osoby ,którym kiedys został antybiotyk i gdy sa chore na własną rękę znowu go zażywają:eek:Na szczęście są to osoby dorosłe.

Marzena2929
24-09-08, 12:23
Nam również przepisano diphergan dwa razy i to kiedy J był duzo mniejszy. Lekarz nic mie nie powiedział na temat działan ubocznych leku lub po prostu na temat tego jak dziecko moze zareagować. Ulotka natomiast jest (w moim odczuciu) jednym wielkim znakiem UWAGA.
Juz nie chodzi o to by lekarz musiał zdawać egzamin z farmacji przed rodzicem ale o to by ostrzegł ewentualnie i powiedział co robic kiedy juz jakaś niepożadana reakcja sie zdarzy. Co robic za nim przyjedzie pogotowie.
Ja kilka razy stosowałam diphergan,który przepisał nam pediatra.
Przeważnie czytam ulotki,ale lekarka powiedziała nam kiedyś żebym nie wierzyła we wszystko co tam piszą,bo niektóre rzeczy są mocno przesadzone.
I komu tu wierzyć,mam mętlik w głowie.

Olinja
24-09-08, 13:01
Ja kilka razy stosowałam diphergan,który przepisał nam pediatra.
Przeważnie czytam ulotki,ale lekarka powiedziała nam kiedyś żebym nie wierzyła we wszystko co tam piszą,bo niektóre rzeczy są mocno przesadzone.
I komu tu wierzyć,mam mętlik w głowie.Tak są przesadzone, podobnie mówił mi mój gin kiedy pytałam sie o leki jakie brałam w ciaży.
Firmy farmaceutyczne zabezpieczaja sie w ten sposób przed ewentualnymi roszczeniami.
Jednak piszą ulotkę na podstawie faktów, badan i wyników tych badań.
Na dzień dzisiejszy mam super pediatre ale nie wiem jak to bedzie po zmianie miejsca zamieszkania.
Czeka mnie szukanie i sprawdzanie.

kamuszka
24-09-08, 20:49
przy drugim to juz ich lecze :D
ale glownie hoemopatia

mam zapas lekow na rozne okazje, ale odpukac oscillo zalatwia wiekszosc problemow.

U nas też homeopatia głównie.

gruszki
24-09-08, 22:27
przy drugim to juz ich lecze :D
ale glownie hoemopatia

mam zapas lekow na rozne okazje, ale odpukac oscillo zalatwia wiekszosc problemow.

U mnie identycznie.

Klucha
25-09-08, 00:06
dziewczyny każde leki maja swoje skutki uboczne
jedne mniej drugie bardzie, wszystko też zalezy od reakcji organizmu.
Są też rodzice którzy nie zastanawiaja się czy nie przestrzegaja dawek ustalonych przez lekarza. Są też lekarze którzy antybiotyk na katar wam zapiszą.
Żaden lek nie jest bezpieczny, nawet witaminy moga wyrządzić szkody w organiźmie.

lilavati
25-09-08, 09:40
dziewczyny każde leki maja swoje skutki uboczne


Otóż to! I super by było gdyby każda mama była tego świadoma sięgając po tabletkę przeciwbólową bo dziecko jakieś takie takie marudne