• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Do dziewczyn starajacych się o pierwsze dziecko



Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9

syla27
16-03-08, 19:34
Czy są tu dziewczyny takie jak w temacie ... jak wy to wszystko przezywacie ... ile miesięcy/lat się już staracie ... piszcie ... chciałabym przynajmniej wiedzieć czy jestem tu sama czy są i tez inne dziewczyny z takim problemem ...
pozdrawiam

alice82
16-03-08, 19:50
Czy są tu dziewczyny takie jak w temacie ... jak wy to wszystko przezywacie ... ile miesięcy/lat się już staracie ... piszcie ... chciałabym przynajmniej wiedzieć czy jestem tu sama czy są i tez inne dziewczyny z takim problemem ...
pozdrawiam

hej my z mężem dopiero zaczęliśmy się starać o dzidzie po ślubie jesteśmy prawie dwa lata buziaki pozdrawiam powodzenia

Ginginek
16-03-08, 20:11
Ja też staram się z M o pierwszego potomka. Od września 2004... Ale dopiero od grudnia jestem w nOvum i z tą kliniką wiążę wszystkie moje nadzieje :-) A, no i już prawie 7 latek po ślubie. A lat kończę w tym roku 30 :-/
Pozdrowionka

tina_81
16-03-08, 21:04
Syla27, na pewno nie jesteś tu sama :)
My się nie zabezpieczamy z myślą o dzidziusiu od ubiegłego września, czyli już siódmy miesiąc. A od początku lutego staramy się "intensywniej" hihi, tzn. przy pomocy leków (bromergon). Jak to przeżywamy? Hmm, raz lepiej, raz gorzej. Jak trochę tu z nami pobędziesz, to sama się przekonasz ;)
A Wy kiedy zaczęliście staranka?
Pozdrawiam

laurencja
17-03-08, 05:21
Hej, hej! Ja tez staram sie o pierwsza dzidzie. W pierwsza ciaze zaszlam w drugim miesiacu staran (w sierpniu 2007) ale niestety byla to ciaza pozamaciczna i przeszlam operacje. Teraz dopiero rozpoczelismy starania na nowo- 1 cykl. Za pierwszym razem emocje byly ogromne, nie myslalam o niczym innym:)Teraz jest troche wiecej strachu niz innych emocji, ale tak samo jak wtedy licze na szybkie zaciazenie, czego i Tobie zycze Sylus27:)

mala5_mi
17-03-08, 07:12
My z M zaczęliśmy się starać 10 miesięcy temu... narazie bezskutecznie! Na szczęście po 3 miesiącach wykonaliśmy podstawowe badania, gdyby nie to nie mielibyśmy pojęcia o tym, że niestety w naszym przypadku nie będzie to takie proste! Od 2 miesięcy jesteśmy pod opieką prof, który podjął kroki (patrz suwaczek), dziś wizyta więc trzymajcie kciuki!
Trzymam kciuki za Wasz sukces jak najszybciej:) Jak wszystkie służę radę w każdej kwestii mi wiadomej:)

nadii
17-03-08, 17:23
My rozpoczeliśmy 3 cykl starań o pierwszą dzidzię. Bywa różnie, włącznie ze skrajnymi emocjami na przełomie jednej minuty ;)

Laurencja miło Cię widzieć i cieszę się, że rozpoczeliście już starania. Będę trzymała kciuki :)

syla27
17-03-08, 17:48
witam was ...
my z m staramy sie juz 23miesiac czyli prawie 2 lata a zwiazku malzenskim jestesmy jak widac w suwaczku 1,5roku ...
i pomalu trace nadzieje na naturalne zaciazenie ... niestosowalam zadych wspomagaczy (testow, lekow, ani zadnych monitoringow) wiec nawet nie wiem czy mam owulacje ... chociaz czasami mam lekkie bole jajnikow w polowie cyklu (ale to moze byc co innego) , teraz jak na zlosc rozregulował mi sie cykl, @ przychodzi kiedy chce ... probuje o tym wszystki nie myslec ale to jest silniejsze ode mnie ... juz nawet nie licze kiedy ewentualnie moglabym miec owulacje (jesli jest) ... a najgorsze jest w tym ze zostalam z tym wszystkim sama rodzice sie ode mnie odsuneli siostra tak samo ... bo dla nich najwazniejsze jest co innego ... ja juz nie wytrzymam tego calego napiecia ... a jeszcze te swieta ... oparcie mam tylko w mezu ale niechce jego tym wszystkim dolowac ... przepraszam was ale ...

Ginginek
17-03-08, 18:16
Syla27 No to już chyba najwyższy czas na badania. Monitoring cyklu USG, hormony płciowe i tarczycy no i oczywiście nasionka Twojego M, bo często po stronie mężczyzny może być problem. Coraz bardziej się stresujesz, a może być jakaś przeszkoda, którą tylko trzeba usunąć w drodze do upragnionego szczęścia.
To bardzo przykre, że nawet rodzina się od Was odsunęła, ale najważniejsze, że mąż jest z Tobą i Cię wspiera. A teraz masz jeszcze NAS :D
Trzymaj się ciepło, nie poddawaj się, a jak masz jakieś wątpliwości tutaj żadne pytanie nie pozostanie bez odpowiedzi!
Ściskam Cię serdecznie

laurencja
17-03-08, 18:23
Laurencja miło Cię widzieć i cieszę się, że rozpoczeliście już starania. Będę trzymała kciuki :)

Dziękuję Nadii, również witam Cię cieplutko!!!

nadii
17-03-08, 18:27
Syla27, tak jak pisze Ginginek, koniecznie udaj się z mężem do lekarza i zróbcie wszystkie niezbędne badania. Pomoże to ustalić jaka jest przyczyna, że od 2 lat nie wychodzi Wam. Wiedza jest zawsze lepsza niż niewiedza, bo daje możliwość podjęcia środków zaradczych.
A co do rodziny, to może przydałaby się szczera rozmowa. Może oni nie wiedzą co przeżywacie? Generalnie z twojego postu wynika, że mają oni poprostu inne priorytety i dlatego zostaliście z tymi zmaganiami sami. Więc może trzeba im uświadomić, że w waszym życiu to właśnie dziecko jest tym priorytetem i że bardzo liczycie na ich miłość i wsparcie.
Trzymaj się cieplutko i nie poddawaj się. Każdej z nas się kiedyś uda (i to już niedługo)!!! :)

syla27
22-03-08, 09:13
dziekuje wam dziewczyny ze wsparcie i za to ze wogole jestescie tutaj ...
co do badan to bylam u gina i przepisal mi luteine na wyregulowanie @ - udalo sie, pozniej kazal zrobic badania takie jak PRL, TSH w normie, maz rowniez zrobil badania nasienia nawet 2 razy i gin stwierdzil ze sa dobre ale jak mu je podalam to zerkno na badania i powiedzial ze "nie wie dlaczego nie moge zajsc w ciaze" ... wkurzylo mnie to ale mniejsza z tym (bo meza wyniki prawie sa w normie tylko morgologia jest nie taka jak powinna, i chyba cos z plemnikami ale juz nie pamietam) ... wtedy przepisal mi pregnyl i costilbegyt ... i na monitoring ... ale do tej pory tego nie zrobilam moze dlatego ze wierze ze sie mi uda zaciazyc bez tego wszystkiego, a po drugie musze zmienic gina, bo do niego nie mam zaufania ... traktuje nas(mnie) jak powietrze i zeby tylko wziasc kase ... bo jak ostatnio bylam to nawet mnie nie zbadal (wysiedzialam sie tam z 3godzniy bo to ze nie przyszedl na czas do pracy a kobity przychodzily na umowiana godzine wiec wszystko bylo do tyl jak mialam na 16h to weszlam do jego gabinetu o 19h i pewnie dlatego mnie nie badal bo chcial jak najszybciej skonczyc prace) tylko wypisal mi tabletki i kazal sobie zaplacic 50zl ... wiec pomyslalam sobie o nie ja juz do ciebie tu nie przyjde bo za glupie wypisanie recepte zaplacilam 50zl ...

ale dosyc ida swieta a ja zeby poprawic sobie humorek bo ostatnio byl nie znosny kupilam sobie delfinka z allegro, obcielam wlosy najpierw sama a pozdniej poprawial mi maz... takze teraz mam obciete jak od linijki :)

pozdrawiam was i zycze spokojnych swiat i bardzo mokrego poniedzialu ...

PS z mezem jutro z rana jedziemy do tesciow i tam zostaniemy do czwartku (wzielam sobie 3 dni wolnego po swietach, bo jak szalec to szalec)

wesolych zycze papa sylwia

Jumo
22-03-08, 23:08
Czy są tu dziewczyny takie jak w temacie ... jak wy to wszystko przezywacie ... ile miesięcy/lat się już staracie ... piszcie ... chciałabym przynajmniej wiedzieć czy jestem tu sama czy są i tez inne dziewczyny z takim problemem ...
pozdrawiam
staram sie o pierwsze dziecko
już prawie połtorej roku
nie jestes sama
jest nas wiecej

syla27
23-03-08, 05:29
ciesze sie z jednej strony ze nie jestem sama, ale z drugiej strony smuce ze i wy tez sie z tym problemem meczycie z zaciazeniem ... ale GłOWA DO GóRY UDA NAM SIE I JESZCZE BEDZIEMY NARZEKAC NA NASZE POCIECHY !!!

niuunia
23-03-08, 12:46
Jak widzisz nie jesteś tu sama ... my też się staramy o pierwszego dzidziusia ...Kiedyś marzyłam , żeby mieć 6 cudownych aniołeczków , ale pewnie czasu by mi nie wystarczyło i nerwów , żeby 6 razy przez to wszystko przechodzić , poza tym też liczą się finanse ...eh ...Teraz marzę o tym , żeby mieć chociaż jedno maleństwo ...Ale już teraz nie mam siły ...z cyklu na cykl u mnie jest gorzej , na początku miałam siłę do walki , a teraz czuję się coraz słabsza i widzę , że nie mam na to żadnego wpływu ... Jak zaczynaliśmy się starać tak sumiennie (tempka, sluz , testy) to sądziłam ,że starania też mogą być cudownym okresem w naszym życiu ...ale bardzo się pomyliłam , zamiast cieszyć się nimi to ja tylko siedzę i odliczam i staram się wierzyć ze wszystkich sił , że tym razem się udało ...ale zawsze na teście widzę 1 kreskę i zawsze @ przychodzi nieproszona ...Powoli tracę nadzieję bo ...popadłam w monotonię tych starań i musze w jakiś inny sposob spróbować bo najwyraźniej te pomiary mi nic nie dają prucz stresu ... Teraz sobie odpuszczę wszystko , oprucz testów owulacyjnych i pojde do innego Gin , może on coś doradzi ...

Musimy się wszystkie wspierać jakoś ...bo ten tylko kto to przeżył może nas zrozumieć!!!

KLAUDIA

olcia_
23-03-08, 21:41
My się staraliśmy ponad pól roku, w siódmym cyklu się udalo :)
Trzymam kciuki za Was.

0kira0
26-03-08, 07:29
witaj Syla27! Ja jestem w lipcu 2 lata po ślubie. Zaczęliśmy starania teraz w marcu. Bardzo się denerwuję, kiedy będę miała te dzidizę. Teraz 9.04.08 mam dostac okres, do tego czasu to ja chyba oszaleje. Emocje z tym związane czasami mnie paraliżują. Trudno mi się przytulać w ściśle określonym czasie.... "masz tydzień i koniec" - to mnie dobija...

syla27
29-03-08, 18:42
niuunia rowniez marzylam o gromadce tylko myslalam sobie o 4 bobaskach ... a teraz to tez marzy mi sie przynajmniej jedno zeby bylo ale nie bede narzekac jak pojawilo by sie wiecej ... dzieciaczkow nigdy za wiele ...

dzisiaj ja czekalam na @ ale sie nie pojawila :) ale ostatnio cykl mi sie przedluzyl az do 33dni :( przy regularnej (28dniowej) to pewnie i tym razem sie przeciagnie cykl ... ale ten cykl wyluzowalam nie liczylam nic ... tylko kiedy ma sie pojawic @ zeby mnie gdzies nie zaskoczyla ...

nadii
29-03-08, 18:49
dzisiaj ja czekalam na @ ale sie nie pojawila :)

No to trzymam kciuki żeby nie przyszła :).

syla27
30-03-08, 10:22
No to trzymam kciuki żeby nie przyszła :).

to trzymaj i nie puszczaj ... ja zadnych objawow nie mam tylko od czasu pobolewa mnie brzuch jak na @ i tak tez bylo poprzednego miesiaca a pozniej przyszedl sluz i @ ... poczekamy zobaczymy ... testu nie chce robic bo chce jeszcze poczekac to dopiero 1 dzien spoznienia ... buziaki

alice82
30-03-08, 10:26
to trzymaj i nie puszczaj ... ja zadnych objawow nie mam tylko od czasu pobolewa mnie brzuch jak na @ i tak tez bylo poprzednego miesiaca a pozniej przyszedl sluz i @ ... poczekamy zobaczymy ... testu nie chce robic bo chce jeszcze poczekac to dopiero 1 dzien spoznienia ... buziaki
trzymam mocno kciuki :-))))))))

sonia.pp
30-03-08, 18:00
Nam udało się w pierwszym miesiącu starań. Niestety w 8 tygodniu dziecko umarło. Dzisiaj mija 2 tydzień od tej tragedii i czekam na okres. Ale za długo nie zamierzam czekać na kolejną ciążę.... Mam nadzieję,że szybko mi się uda zajść i utrzymać do końca...

nadii
30-03-08, 18:37
Sonia bardzo Ci współczuję. Będę trzymała kciuki żebyś znowu tak szybko zaciążyła i szczęśliwie doczekała zdrowego dzieciątka :D. Mocno przytulam.

sonia.pp
30-03-08, 20:35
Dziękuję...


Sonia bardzo Ci współczuję. Będę trzymała kciuki żebyś znowu tak szybko zaciążyła i szczęśliwie doczekała zdrowego dzieciątka :D. Mocno przytulam.

syla27
30-03-08, 20:38
sonia bardzo mi przykro ... ale bedzie dobrze bo po burzy zawsze wychodzi slonce i tak bedzie i u ciebie ... trzymam mocno kciuki ...
a co do moich kciukow to ktos slabo trzymal lub puscil :) wlasnie dostalam lekkie plamienia juz ... takze kolejny stracony cykl ale sie nie zalamuje bo wierze ze sie uda ... zastanawiam sie nad testami owu ... tylko nie wiem czy nie lepiej pierw rozpoczac mierzenie temp. zeby ustalic mniej wiecej moja owu ... a pozniej stosowac testy ... jak myslicie ... bo co do sluzu to na tym wcale sie nie orientuje ... pozdrawiam

nadii
30-03-08, 20:52
Syla ja trzymałam i nie puściłam :).
Możesz mierzyć temp. i stosowac testy jednocześnie. Wiesz temp. jest bardzo "subtelnym" miernikiem, bo wystarczy, że będziesz miała niespokojną noc, więcej stresu lub jakieś inne zakłócenia i już może Ci skakać. A co do testów - sama ich do końca nie kumam hihihihihi bo mi wychodzi przez kilka dni pozytywny iprzez to nie wiem kiedy jest ten dzień ;). Także najlepiej i jedno i drugie stosować jeśli już chcesz prowadzić pełne obserwacje cyklu. W instrukcji testów jest dokładnie podane kiedy trzeba wykonać pierwszy test przy konkretnej długości cyklu.

Marzena1880
01-04-08, 21:46
Witam Wszystkich :) ja jestem kolejną kobietą "starającą" się, staramy się z mężem od 8 miesięcy i jak na razie nie udało się Nam, choć cały czas z nadzieją czekamy na zafasolkowanie:)

Marzena1880
01-04-08, 21:54
Mam nadzieje że znajdzie się ktoś kto podzieli się ze mną swoimi doświadczeniami, mam pytanko a propo owulacji, mam bardzo rozregulowany okres i staram się określać owulację przez badanie śluzu i do tego dodatkowo temperatura, i tu mam problem bo niewiem dokładnie jak to jest z tą temperaturą czy mierzyć ją zawsze o tej samej godz?

Larva
01-04-08, 22:16
Marzena, kup sobie podręcznik do naturalnego planowania rodziny. Tam jest wszystko pięknie opisane :)
Też zaczynamy się starać. Na razie szukam info jak przygotować moje ciało do tego :) Jakieś suplementy by się przydały chyba.

nadii
02-04-08, 16:51
Mam nadzieje że znajdzie się ktoś kto podzieli się ze mną swoimi doświadczeniami, mam pytanko a propo owulacji, mam bardzo rozregulowany okres i staram się określać owulację przez badanie śluzu i do tego dodatkowo temperatura, i tu mam problem bo niewiem dokładnie jak to jest z tą temperaturą czy mierzyć ją zawsze o tej samej godz?

Temp. mierzy się zawsze o tej samej porze, zaraz po przebudzeniu (zanim wstaniemy z łóżka). Mierzy się ją tym samym termometrem (którego nikt inny nie używa) i w tym samym miescu (usta albo pochwa). Żeby pomiary wychodziły prawidłowe należy mieć przespaną noc - przynajmniej 5 godz. snu.

Marzena1880
02-04-08, 20:31
Wielkie dzięki :)

niuunia
02-04-08, 22:10
Syla27 ja mocno za Ciebie kciuki trzymałam ... i nadal trzymać będę .
Ja wszystko próbowałam -tzn obserwacja śluzu , szyjki ,testy owu ,mierzenie tempki (do czasu kiedy moje pieski - mi termometr zabrały z parapetu) i omało ze stresu nie zemdlałam , że zgryzły i rtęć się wylała .Od tego czasu mam uraz - i termometr leży głęboko w szafce.
Mam jednego pieska (shar-peika) i 4 sunie (York) - i narazie to są moje dzieci :) Ale mam nadzieję ,że niedługo maleńka istotka zamieszka w moim brzuszku i powiększy nam się rodzinka . Czyli wymarzona 6 będzie :P

A Ty najlepiej połącz wszystko - obserwacja szyjki , śluzu , mierz tempke i testy też rób ... :P Jak wszystko będziesz robiła to łatwiej Ci będzie poznać swoje ciało ...

Larva
02-04-08, 22:17
Moja koleżanka miała długo problemy z zajściem w ciążę. A potem zmieniła pracę (wcześniejsza była bardzo stresująca, siedziała w niej całymi dniami, dużo paliła), po pół roku poszła na pierwszy urlop od dwóch lat, zaczęła ćwiczyć i rok później była w ciąży :) Czasem dużo zależy od psychiki.
Ja na razie niczego nie obserwuję, po prostu się nie zabezpieczamy. Staramy się od 3 miesięcy :) Biorę feminatal metafolin na wypadek, gdyby się udało i trzeba było przygotować organizm na ciążę :) I mam dużo wiary, że się uda.

laurencja
03-04-08, 06:10
Larvo trzymam za Ciebie kciuki, zycze powodzenia:)))

olcia_
03-04-08, 10:06
Bardzo dobre podejście do sprawy :)
Trzymam kciuki!

syla27
03-04-08, 12:03
A Ty najlepiej połącz wszystko - obserwacja szyjki , śluzu , mierz tempke i testy też rób ... :P Jak wszystko będziesz robiła to łatwiej Ci będzie poznać swoje ciało ...[/QUOTE]


wiem ze trzymałyście kciuki ... smialam sie tylko ... mialam wtedy jakis zabawny dzien ...

a co do obserwacji moze to zabrzmi smiesznie ale jak sie obserwuje szyjke :) ? z lustrem w rece :) a co do sluzu to bedzie bardzo trudno bo ja go nie umie odczytac ...

ale Larva podsunęła mi pomysl ... wlasnie ze zmiana pracy ... jeszcze sie zastanawiam i w najblizszym czasie bede chciala podjac decyzje ... poniewaz ja wlasnie mam taka prace ze moze byc tez to przyczyna nieudanych cykli ... pisze tez bo mam problemy z dogadaniem sie z rodzinka z mojej strony ... takze beda sie szykowac duze zmiany w moim zyciu ...
pozdrawiam was

PS Larva dzieki za podsuniecie mi pomyslu ... bede probowac go zrealizować ...

nicoretta
03-04-08, 13:52
Hej, to ja napiszę Wam jak to wyglądało u mnie. Mieszkaliśmy z mężem za granicą i całkiem nam się dobrze powodziło, tyle że tęsknota za domem i Polską była ogromna. Zaczęliśmy się starać w grudniu 2006, ale generalnie nasze starania utrudnione były moimi nieregularnymi okresami (tj, cykle od 30 do 70 dni), więc niemożliwe było zaobserwować kiedy jest owulacja. Po kilku miesiącach zaczęłam tracić nadzieję, postanowiliśmy też wrócić do kraju. Powrót nastąpił w sierpniu, a ostatni okres dostałam w środku wrzesnia. najwieksze zdziwienie to to, że zaplodnienie musiało być pod koniec pażdziernika dopiero.
Wiem, że być może 10 miesiecy starań to nic w porównaniu z 5 latami, ale chcialabym tylko pocieszyc te z Was, które mają nieregularne miesiaczki, że też można :-)

niuunia
03-04-08, 21:57
OBSERWACJA SZYJKI MACICY

1. Na początku cyklu szyjka jest:
- nisko,
- zamknięta,
- twarda.

2. Gdy narastają objawy płodności:
- wyżej,
- otwarta,
- miękka.

3. Gdy zbliża się owulacja:
- wysoko,
- otwarta,
- miękka.

4. Po owulacji szyjka jest:
- nisko,
- zamknięta,
- twarda.

Szczyt objawu szyjki jest to dzień, w którym szyjka macicy jest uniesiona najwyżej, ma najbardziej otwarte ujście zewnętrzne i jest miękka.

Ps .Nie z lusterkiem tylko paluszkami :P tak na dotyk :P Jak "poobserwujesz " przez jakiś czas to zrozumiesz i wybadasz jak się zmienia położenie i wygląd ...Ale to nie takie proste :P

Larva
03-04-08, 22:21
Dzięki dziewczyny :]
Ja za was też trzymam kciuki. Płodność jest najbardziej naturalnym darem, jaki posiadamy - musi się udać!
I w przyszłe wakacje będziemy śmigać z naszymi skarbami :)

Syla, zła praca to nie tylko problem z cyklami owulacyjnymi. To wpływa na całe życie. Wydaje mi się, że nie ma sensu marnować takiej części swojego życia na coś, co nas wykańcza i rozregulowuje.
Oczywiście jak jest możliwość zmiany tej sytuacji. Czasem nie ma.

Co do obserwacji szyjki macicy i śluzu, tu może dość do sporych zaburzeń wywołanych stresem, nieuregulowanym trybem życia itd. Może z szyjką mniej, więc warto bazować na tym objawie. Mi śluz czasem w ogóle się nie zgadzał... Często przegapiałam owulacje.

niuunia
03-04-08, 22:45
Ja ten cykl mam dziwny w 9dc mialam lekkie plamienie , dzis mam 13dc i mam troszkę śluzu rozciągliwego z krwią ...(test owu - I krecha) i już sama nie wiem co o tym myśleć ...:P / Lepiej nie myśleć wcale tylko działać :P /Ale swoją drogą to ja już głupieję czemu te plamienia ? :/ eh...

syla27
03-04-08, 23:22
Dzięki dziewczyny :]
Ja za was też trzymam kciuki. Płodność jest najbardziej naturalnym darem, jaki posiadamy - musi się udać!
I w przyszłe wakacje będziemy śmigać z naszymi skarbami :)

Syla, zła praca to nie tylko problem z cyklami owulacyjnymi. To wpływa na całe życie. Wydaje mi się, że nie ma sensu marnować takiej części swojego życia na coś, co nas wykańcza i rozregulowuje.
Oczywiście jak jest możliwość zmiany tej sytuacji. Czasem nie ma.

Co do obserwacji szyjki macicy i śluzu, tu może dość do sporych zaburzeń wywołanych stresem, nieuregulowanym trybem życia itd. Może z szyjką mniej, więc warto bazować na tym objawie. Mi śluz czasem w ogóle się nie zgadzał... Często przegapiałam owulacje.

ale jak zmienie prace zmienie i tez swoje zycie ... ta prace ktora wykonuje jest szkodliwa dla tych ktorzy chca miec dzidzie, tak mi mowia te babuny ktore tam juz pracuja ... musze znalezc cos w swoim zawodzie ... wtedy zmienie tez i miejsce zamieszkanie ... i wyprowadze sie z tego hotelu ... cos trzeba dzialac ... pozdrawiam

Marzena1880
04-04-08, 18:57
Hej dziewczyny :) zgadzam się musimy działać :) korzystać ze wszelkich dostępnych metod abyśmy wszystkie dostąpiły zaszcztynego statusu bycia MAMUSIĄ i doświadczyć cudu nardzin :):):)

MałgosiaB
06-04-08, 20:13
My staramy sie od 15 mc. Myślałam, że będzie łatwiej a tu niestety nic. Daliśmy sobie ostatnio trochę na luz to znaczy nie myślimy o tym tak intensywnie. W zeszłym tyg. udałam sie do mojego gin. Umawiałam się, że jak nic nie wyjdzie to po roku starań się zgłoszę. Co też poczyniłam. Zaczęliśmy od badania nasienia, tak na wypadek. Nie zakładam, że jest z nami coś nie tak, ale lepiej sprawdzić. Może w tym miesiącu się w końcu uda.

nadii
06-04-08, 20:50
Może w tym miesiącu się w końcu uda.

Trzymam mocno kciuki zarówno za dobre wyniki badań, jak i za zaskoczenie w tym cyklu :).

syla27
06-04-08, 22:09
My staramy sie od 15 mc. Myślałam, że będzie łatwiej a tu niestety nic. Daliśmy sobie ostatnio trochę na luz to znaczy nie myślimy o tym tak intensywnie. W zeszłym tyg. udałam sie do mojego gin. Umawiałam się, że jak nic nie wyjdzie to po roku starań się zgłoszę. Co też poczyniłam. Zaczęliśmy od badania nasienia, tak na wypadek. Nie zakładam, że jest z nami coś nie tak, ale lepiej sprawdzić. Może w tym miesiącu się w końcu uda.

trzymam kciuki za wytrwałość jesli chodzi o luz w mysleniu ... bo ja miesiac wytrzymam ale juz nastepny konczy sie intensywnym mysleniem, czytaniem itd. ... trzymam kciuki za szybkie zaciazenie ...
pozdrawiam

nicoretta
07-04-08, 13:16
Też trzymam za Was kciuki! Wiem jakie to paskudne uczucie, gdy wszyscy wokól są w ciąży, a u nas nic, sama przez to przechodziłam...

Mam nadzieje, że wiosenne słońce da Wam wiele radości, rozluźnienia i siły na starania, ktore są przecież tak przyjemne ;)

Larva
07-04-08, 21:01
Berner, dobry krok. Zawsze lepiej wiedzieć. Jak już okaże się, że wszystko jest ok, to część napięcia zniknie.
Syla, dużo siły życzę! To bardzo dużo zmian na raz. Ale widzę, że wiesz, czego chcesz. Oby tak dalej :)
U mnie chyba się okres zbliża, bo mam zwykłe objawy. Trochę szkoda. Ale nic, jeszcze dużo czasu przed nami :)
Chodzę teraz na masaże, żeby rozluźnić mięśnie. Świetnie działa, całe napięcie działa. Wykupiłam w aptece cały zapas feminatalu i łykam. Próbuję też sobie wizualizować ciąże (ponoć pomaga :] )
Maj to dobry miesiąc na zajście w ciążę :D

emilia8
08-04-08, 08:55
staramy się 4 miesiące i przeraża mnie mój ostatni cykl 70 dni jestem załamana i nie wiem co robić.wcześniej miałam cykle nieregularne więc brałam progeseron od 3 miesięcy nie pomaga.

Marzena1880
08-04-08, 09:32
Również trzymam kciuki :) za Was i werzę że wkrótce, może w pięknym miesiącu maju uda się Nam zafasolkować :),u mnie jak na razie chyba nic z tego bo czuje że @ się zbliża :( no cóż nie należy się załamywać :) głowa do góry :) Pozdrowienia :)

Larva
09-04-08, 22:26
Dziewczyny, za miesiąc długi weekend! Urlop, chłopa w samochód i na mini-wakacje. Chrzanić owulację, dajmy się ponieść. A nóż a widelec będzie z tego dziecko :]
Długie cykle są faktycznie męczące. Czasem są w ogóle bezowulacyjne. A czasem owulacja przypada w zupełnie inny dzień, niż powinna. Nie nadążysz :/
Ostatnio czytam o roli diety przy zachodzeniu w ciążę i generalnie zdrowiu i powiem wam, że to nie przelewki. Zmieniam wyglad swoich posiłków od jutra :)
Ale czekolady nie odstawię, o nie ;)

Panna Migotka @---->---
10-04-08, 21:41
Czy są tu dziewczyny takie jak w temacie ... jak wy to wszystko przezywacie ... ile miesięcy/lat się już staracie ... piszcie ... chciałabym przynajmniej wiedzieć czy jestem tu sama czy są i tez inne dziewczyny z takim problemem ...
pozdrawiam

Witam serdecznie - dołączam do drużyny ;)

nicoretta
11-04-08, 11:42
Witam serdecznie - dołączam do drużyny ;)

Witam koleżankę z Bydgoszczy i zyczę szczęścia w staraniach, sama tu często zaglądam, bo niedawno byłam też z tych starajacych się :)

nelly
11-04-08, 12:11
staramy się 4 miesiące i przeraża mnie mój ostatni cykl 70 dni jestem załamana i nie wiem co robić.wcześniej miałam cykle nieregularne więc brałam progeseron od 3 miesięcy nie pomaga.

u mnie pomogly dopiero pigulki, badanie hormonow nic nie wykazywaly,taka moja natura uslyszalam, mialo byc lepiej po urodzeniu dziecka i nie jest lepiej wrocilam do pigulek i teraz pierwszy okres (niestety) dostalam w terminie.
a z Hubim zaszlam w ciaze wlasnie od razu po odstawieniu, lekarz powiedzial mi ze w moim przypadku to najlepsze rozwiazanie i ze czesto przepisuje pigulki jak sa takie problemy by latwiej zajsc w ciaze.

syla27
11-04-08, 20:34
Witam serdecznie - dołączam do drużyny ;)


witam Cię gorąco i zyczę szybkiego zafasolkowania ...
jak długo sie staracie? jakies proby juz byly ... (jakie) ...
pozdrawiam ... powodzenia ...

Kasiulaxxx
12-04-08, 10:43
Staramy się z mężem od pięciu miesięcy o dzidzię i nic...Właśnie przed chwila zrobiłam kolejny test- jedna kreską niestety jak i wczesniejsze:( Robiłam badania i jest ze mną wszystko ok więc nie mogę pojąć dlaczego aż tyle trzeba czekac na ukochaną dzidzię?Jestem niecierpliwa,ale zaczyna mnie to martwic czy z moim mężem jest wszystko ok.....A na razie nie chcę mu nic mówic bo nie chcę go urazić bo może rzeczywiście nie ma co dramatyzować Zamotany

syla27
12-04-08, 11:19
Staramy się z mężem od pięciu miesięcy o dzidzię i nic...Właśnie przed chwila zrobiłam kolejny test- jedna kreską niestety jak i wczesniejsze:( Robiłam badania i jest ze mną wszystko ok więc nie mogę pojąć dlaczego aż tyle trzeba czekac na ukochaną dzidzię?Jestem niecierpliwa,ale zaczyna mnie to martwic czy z moim mężem jest wszystko ok.....A na razie nie chcę mu nic mówic bo nie chcę go urazić bo może rzeczywiście nie ma co dramatyzować Zamotany


witam moze nie ma sie czym martwic na zapas poniewaz za krotki okres sie staracie 5 miesiecy to jeszcze nie powod ze cos jest nie tak np z twoim mezem ... z tego co mowia tu dziewczyny i moj byly gin ... przyczyna moze byc gdy nie wychodzi przez rok wtedy nalezy porobic odpowiednie badania ... przyczyna moze tez byc to ze zabardzo chcecie ... wiem to po sobie ... ale wyluzowac nie potrawie jedynie na miesiac ... :)
ale porozmawiaj z mezem o tym tylko delikatnie, nie osadzaj, nie przypuszaj ze cos moze byc z nim ... tylko uprzec go ze np za 6-7 miesiecy jak nie wyjdzie to porobicie sobie badania aby sprawdzic gdzie jest przyczyna nieudaynych miesiecy ...
pozdrawiam i zycze wielkiego brzuszka ...

Kasiulaxxx
12-04-08, 12:41
Witam!Na pewno bedzie wszystko w porządku,ale strasznie nie moge sie doczekac tej chwili kiedy się okaże że jestem w ciąży:D Bardzo tego pragnę więc nie będę oszukiwać że o tym nie myślę,siedzi mi to w gowie cały czas i chcę nie myśleć ale niewiem jak to zrobić Zamotany Tym bardziej czuję presję z mężem,ponieważ w tym roku wśród naszych znajomych urodziło się lub urodzi jeszcze w tym roku pięcioro dzieci i te pytania typu "no a wy kiedy?" sa dobijajace bo nie bede sie tłumaczyć że się staramy a nie wychodzi....:(










http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20070707060114.png (http://www.slub-wesele.pl)

syla27
13-04-08, 09:29
[QUOTE=Kasiulaxxx;1533266]Witam!Na pewno bedzie wszystko w porządku,ale strasznie nie moge sie doczekac tej chwili kiedy się okaże że jestem w ciąży:D Bardzo tego pragnę więc nie będę oszukiwać że o tym nie myślę,siedzi mi to w gowie cały czas i chcę nie myśleć ale niewiem jak to zrobić Zamotany Tym bardziej czuję presję z mężem,ponieważ w tym roku wśród naszych znajomych urodziło się lub urodzi jeszcze w tym roku pięcioro dzieci i te pytania typu "no a wy kiedy?" sa dobijajace bo nie bede sie tłumaczyć że się staramy a nie wychodzi....:(


wiem cos o tym sama to przerabialam "no a wy kiedy?" ... nawet powiedzialam ze "pierwsza sie dowiesz" ale to i tak nie nie skutkowalo wiec powiedzialam im (takie male klamstewko) ze na razie sie nie staramy, odpuscilismy sobie ... i wiesz skonczyly sie tego typu pytania, ale zabawne jest dla mnie to ze wszyscy patrza mi na brzuch :) i wtedy jak bedzie to sie dowiedza ... wkurzajace jest to bardzo ... im sie udało od razu ...tylko ze nie wiedza ze inni tez tego chca a nie wychodzi tak od razu jak im ... bo wiadomo sa rozne przyczyny ... ale oni tego nie rozumieja ...
a co do narodzin dzieciaczkow to u mnie jest tak samo moja siostra i 2 szwagierki ... i wlasnie dzisiaj jedziemy ogladac bobaska bo urodzil sie w niedziele ... nie wiem jak ja to wszystko przezyje ale bede ... musze byc silna ...
pozdrawiam

Ginginek
13-04-08, 13:19
Ja zawsze ucinałam wszelkie pytania stwierdzeniem, że bardzo byśmy chcieli, ale nie możemy mieć dzieci. Ludziom robiło się głupio, że się wtrącają i mamy święty spokój. Żadnych pytań. A jak będzie to będzie. Wtedy powiemy wszystkim (chociaż pewnie dopiero w 3-4 m-cu ciąży, żeby nie zapeszyć).

mala5_mi
14-04-08, 11:21
Ja zawsze ucinałam wszelkie pytania stwierdzeniem, że bardzo byśmy chcieli, ale nie możemy mieć dzieci. Ludziom robiło się głupio, że się wtrącają i mamy święty spokój. Żadnych pytań. A jak będzie to będzie. Wtedy powiemy wszystkim (chociaż pewnie dopiero w 3-4 m-cu ciąży, żeby nie zapeszyć).

Też tak zrobimy :) Tzn powiemy dopiero w 3-4 miesiącu ! Hmmm ciekawe kiedy to nam wypadnie Ginginku - skoro 2 IUI już w kwietniu to w lipcu - sierpniu zawiadomimy rodziny co? :D

Ginginek
14-04-08, 12:15
:D
Też tak zrobimy :) Tzn powiemy dopiero w 3-4 miesiącu ! Hmmm ciekawe kiedy to nam wypadnie Ginginku - skoro 2 IUI już w kwietniu to w lipcu - sierpniu zawiadomimy rodziny co? :D

Jejciu, ale pięknie by było, ale na razie jest szansa, że już w czerwcu :D

Larva
16-04-08, 21:43
Mnie też denerwóją te ciągłe pytania, kiedy i kiedy... Ale nie oszukujemy, mówimy, że wszystko w swoim czasie :) Mam dobre przeczucia na razie, codziennie rano już łykam z przezwyczajenia feminatal i nawet przez głowę mi nie przechodzi myśl, że na próżno :) Moja siostra też już ma dziecko i fajnie by było, gdyby między naszymi dzieciakami była małą różnica wieku.

Kasiulaxxx
17-04-08, 08:15
Mnie też denerwóją te ciągłe pytania, kiedy i kiedy... Ale nie oszukujemy, mówimy, że wszystko w swoim czasie :) Mam dobre przeczucia na razie, codziennie rano już łykam z przezwyczajenia feminatal i nawet przez głowę mi nie przechodzi myśl, że na próżno :) Moja siostra też już ma dziecko i fajnie by było, gdyby między naszymi dzieciakami była małą różnica wieku.

Witam!Czy możesz mi napisać czemu służy feminatal?Co on powoduje?Staramy się z mężem na razie bez "wspomagaczy" i jak na razie jestem w tym zielona ;)

anek79
17-04-08, 11:41
Witam!Czy możesz mi napisać czemu służy feminatal?Co on powoduje?Staramy się z mężem na razie bez "wspomagaczy" i jak na razie jestem w tym zielona ;)

Feminatal, to witaminki:)

Larva
17-04-08, 23:18
Kasiula, dokładnie jak powiedziała Anek - witaminki :) A dokładnie to kwas foliowy, ale w formie lepiej przyswajalnej metafoliny. Jest też wersja z kwasem DHA, niezbędnym do rozwoju układu nerwowego dzieciaczka. No i odpowiednie ilości pozostałych mikroelementów i witamin (jod, wit. B itd). Jeśli planujesz ciążę, to jak było wcześniej pisane w wątku - warto zacząć już brać witaminy, bo w organiźmie mogą być niedobory, których można nie zdążyć nadrobić na początku ciąży. Więc warto się o to zatroszczyć wcześniej :)
Powodzenia w staraniach! :]

0kira0
19-04-08, 08:06
ja z miom P. staramy się teraz drugi miesiąc :) w poprzednim nic nie wyszło, jak ja bym chciała, żeby powtórzyło się to co u mojej mamy i szwagierki innych z was spotkanych na forum - wszystkie zaszłyście w drugim miesiącu prób. Ja od 1,5 miecha biorę prenatal, to cały zestaw witamin nie tylko kwas foliowy. 90 tabletek kosztuje niecale 3 dychy.pozdrawiam i trzmama kciuki za nas

Kasiulaxxx
19-04-08, 08:56
ja z miom P. staramy się teraz drugi miesiąc :) w poprzednim nic nie wyszło, jak ja bym chciała, żeby powtórzyło się to co u mojej mamy i szwagierki innych z was spotkanych na forum - wszystkie zaszłyście w drugim miesiącu prób. Ja od 1,5 miecha biorę prenatal, to cały zestaw witamin nie tylko kwas foliowy. 90 tabletek kosztuje niecale 3 dychy.pozdrawiam i trzmama kciuki za nas

Hej!Wiesz chyba każda z nas chciałaby zajść już po pierwszych próbach,ale z watków zawartych na forum wnioskuje,że żadna z nas nie zaszła w 2mies. starań-niewiem skąd w takim razie twój wniosek,że "my wszystkie..".???Poczytaj wypowiedzi na forum to się dowiesz,że minimum jakie trzeba odczekać to conajmniej kilka mieś a niekiedy lata...Chyba,że ktos naprawde ma szczęście i ma to odrazu.Po za tym na własnej skórze przekonałam się,że duzo par mówi "zaczęliśmy się starać i po dwóch mies byłam w ciązy" a w rzeczywistości pózniej przez przypadek sie wygadują,że był to rok lub półtora.....

Ginginek
19-04-08, 10:01
ja z miom P. staramy się teraz drugi miesiąc :) w poprzednim nic nie wyszło, jak ja bym chciała, żeby powtórzyło się to co u mojej mamy i szwagierki innych z was spotkanych na forum - wszystkie zaszłyście w drugim miesiącu prób. Ja od 1,5 miecha biorę prenatal, to cały zestaw witamin nie tylko kwas foliowy. 90 tabletek kosztuje niecale 3 dychy.pozdrawiam i trzmama kciuki za nas

Oj niefajnie się poczułam. Chyba faktycznie nie czytasz wątków... W tym wątku wypowiadają się raczej dziewczyny, które już dość długo czekają na pierwsze dziecko :( Ja np. 3,5 roku...

Mimo wszystko życzę Ci, abyś jak najszybciej doczekała się swojego maleństwa. Pamiętaj jednak, że u zdrowej pary może to zająć nawe 6-12 m-cy.

Pozdrawiam i ściskam kciuki za powodzenie

anek79
19-04-08, 10:06
Hej!Wiesz chyba każda z nas chciałaby zajść już po pierwszych próbach,ale z watków zawartych na forum wnioskuje,że żadna z nas nie zaszła w 2mies. starań-niewiem skąd w takim razie twój wniosek,że "my wszystkie..".???Poczytaj wypowiedzi na forum to się dowiesz,że minimum jakie trzeba odczekać to conajmniej kilka mieś a niekiedy lata...Chyba,że ktos naprawde ma szczęście i ma to odrazu.Po za tym na własnej skórze przekonałam się,że duzo par mówi "zaczęliśmy się starać i po dwóch mies byłam w ciązy" a w rzeczywistości pózniej przez przypadek sie wygadują,że był to rok lub półtora.....

No to cie zaskocze...w pierwsza ciaze zaszlam w pierwszym cyklu, w druga w pierwszym cyklu i w trzecia udana tez. Teraz staramy sie o druga dzidzie juz pol roku i stwierdzam, ze czlowiek mniej sie do tego przyklada....brak czasu, zmeczenie i szereg innych okolicznosci, ktore stoja nam na przeszkodzie. W tym cyklu przestalam sie martwic i podchodze na zupelnym luzie.

MałgosiaB
19-04-08, 16:10
Witam,
Wczoraj odebraliśmy wyniki nasienie i nie wyglądają najlepiej. Mimo iż się na tym nie znamy widać, że jest źle. We wtorek idziemy do lekarza, żeby powiedział co dalej robić. Ogólnie mówiąc, plemniki są nieruchliwe i w większej części mają defekt, główki, witki lub szyjki. Ale nie będziemy jeszcze się załamywać zobaczymy co da się zrobić. Szkoda, że czekaliśmy tak długo. To tyle na dzisiaj...................

syla27
19-04-08, 22:03
Witam,
Wczoraj odebraliśmy wyniki nasienie i nie wyglądają najlepiej. Mimo iż się na tym nie znamy widać, że jest źle. We wtorek idziemy do lekarza, żeby powiedział co dalej robić. Ogólnie mówiąc, plemniki są nieruchliwe i w większej części mają defekt, główki, witki lub szyjki. Ale nie będziemy jeszcze się załamywać zobaczymy co da się zrobić. Szkoda, że czekaliśmy tak długo. To tyle na dzisiaj...................

witam ... moze na interpretacje wynikow poczekaj do wizyty u lekarza, tym bardziej ze jak piszesz nie znasz sie na tym ... szkoda sie denerwowac ... a zreszta badania nasienia nalezy powtorzyc za okolo 3 miesiace pierwsze nie zawsze sa wiarygodne ... powodzenia ...

anek79
20-04-08, 10:13
Witam,
Wczoraj odebraliśmy wyniki nasienie i nie wyglądają najlepiej. Mimo iż się na tym nie znamy widać, że jest źle. We wtorek idziemy do lekarza, żeby powiedział co dalej robić. Ogólnie mówiąc, plemniki są nieruchliwe i w większej części mają defekt, główki, witki lub szyjki. Ale nie będziemy jeszcze się załamywać zobaczymy co da się zrobić. Szkoda, że czekaliśmy tak długo. To tyle na dzisiaj...................

Dokladnie tak jak pisze syla27...ja powtorzylabym badania za jakis czas...moze Twoj M mial jakis stres, ciezki okres, a to rowniez odzwierciedla jakosc nasienia. Glowa do gory:)

0kira0
21-04-08, 07:06
Kasiulaxxx i Ginginek źle mnie zrozumiałyście . Pisząc "wy wszystkie" miałam na myśli moją mamę i szawgierkę oraz te o których wiem z forum że im się tak udało. Przykład macie pod swoimi wypowiedziami - anek79 :) Więc wasz wniosek, że w"y wszystkie" dotyczyy faktycznie wszystkich jest błędny :) Pozdrawiam i życzę również powodzenia :)

Kasiulaxxx
23-04-08, 08:14
Hejka!Coś się dzieje ze mną....Może coś z tego będzie :),może to fałszywy alarm :(
Dziś 34 dzień od ostatniej @ i jak na razie zero objawów,że się pojawi.Nie bolą mnie piersi,nie czuję się ociężała :) 2 tyg temu robiłam test i nic nie wskazywał tzn nie wskazywał ciąży,więc jestem zbita z tropu...Trzymam kciuki!!!!

Ginginek
23-04-08, 08:22
Hejka!Coś się dzieje ze mną....Może coś z tego będzie :),może to fałszywy alarm :(
Dziś 34 dzień od ostatniej @ i jak na razie zero objawów,że się pojawi.Nie bolą mnie piersi,nie czuję się ociężała :) 2 tyg temu robiłam test i nic nie wskazywał tzn nie wskazywał ciąży,więc jestem zbita z tropu...Trzymam kciuki!!!!

Dwa tygodnie temu, tj ok. 20 dc test miał prawo nie wskazać ciąży nawet jeśli była. To za wcześnie. Zrób teraz, powinien rozwiać Twoje wątpliwości.

Trzymam kciuki, żebyś zobaczyła dwie kreski :)

nadii
23-04-08, 09:18
Kasiulaxxx rób testa szybko. Po co się zastanawiać i gdybać. I pisz ile kreseczek ukazało się twym oczom :D.

Larva
23-04-08, 21:30
Berner, trzeba walczyć :) Zawsze są potem inne metody, zapłodnienie pozaustrojowe chociażby. Grunt, że plemniki są żywe. A nóż któryś z tych bardziej żywotnych dopnie celu? :]
U nas na razie nic nowego... Muszę uważać, żeby brać te tabletki z dodatkowym jodem, bo ponoć mam mało. Ale to już rutynka - pigułeczka rano i już.
Mąż mi się zaczyna stresować bardziej ode mnie... Martwię się trochę.

Kasiulaxxx
24-04-08, 10:52
Jedna kreska...szkoda slów...:(

nadii
24-04-08, 10:56
Przykro mi :(. Przytulam i trzymam kciuki, żeby @ jednak nie przyszła, a za kilka dni 2 kreseczki pojawiły się.

Kasiulaxxx
24-04-08, 16:02
Dziękuję Nadii,ale nie wierze w cuda to był drugi test w tym mies.
Może następnym razem będziemy mieli szczęście :)

nadii
24-04-08, 20:13
Kasiulaxxx ale pierwszy test robiłaś ponad 2 tyg. temu, więc to oczywiste że wyszedł negatywny, czyli się nie liczy :D. Póki @ nie ma, nadzieję można (ba, nawet należy :)) mieć. Bo rozumiem, że @ jeszcze nie przyszła?

0kira0
25-04-08, 07:10
oj żeby się kasuilaxxx udało 3mam kciuki z całej siły. Ja czekam żeby nie przyszła 6 maja kurczę. Ale od ostatniej owu udało nam się codziennie przytulać:) jest szansa:)

Kasiulaxxx
25-04-08, 08:01
Dziewczyny pierwszy test robiłam 2 tyg. temu a drugi wczoraj,na jednym i drugim 1 kreska...:( ... Nie rozumiem tylko tego,że dziś jest 36 a tu @ jak nie było tak niema,natomiast zaczynam czuć,że piersi się powiększają i na pewno w najbliższym czasie się pojawi.Ale nie ma co dramatyzować na pewno się w końcu uda i mi i wam i będziemy super szczęśliwymi rodzicami naszych skarbów:D Będziemy wtedy wymieniać się info o kupkach,zupkach itp.;)
Trzymam mocno kciuki za Was i ściskam mocno.Buziole

syla27
25-04-08, 18:08
Kasiulaxxx moze zrob bete testy czasami sa okrutne i nie pokazuja tych 2 kreseczek ... a ile dni trwaja twoje cykle? ... pozdrawiam i zycze wysokiej bety

Kasiulaxxx
25-04-08, 18:31
Moje cykle zawsze trwają ok 30 dni teraz się coś wydłużył,nie miałam stresujacych sytuacji itp. więc nie wiem co sie dzieje Zamotany a tą betę na podstawie jakiego badania się robi?

nelly
25-04-08, 18:55
Moje cykle zawsze trwają ok 30 dni teraz się coś wydłużył,nie miałam stresujacych sytuacji itp. więc nie wiem co sie dzieje Zamotany a tą betę na podstawie jakiego badania się robi?

badanie krwi:)po dwoch godzinach wynik, koszt ok 20 zl

Kasiulaxxx
01-05-08, 18:07
@ przyszła,juz nie muszę się badać...Tylko teraz po kazdej @ bedę chodzić na usg aby sprawdzić jak tam moja owulacja bo przy takim przesunięciu bez sensu liczyc dni płodne :( Czy któraś z was ma nie regularne @ ?Jak sobie z tym radzicie oczekujac na dzidzię?Pozdrawiam

syla27
01-05-08, 18:52
@ przyszła,juz nie muszę się badać...Tylko teraz po kazdej @ bedę chodzić na usg aby sprawdzić jak tam moja owulacja bo przy takim przesunięciu bez sensu liczyc dni płodne :( Czy któraś z was ma nie regularne @ ?Jak sobie z tym radzicie oczekujac na dzidzię?Pozdrawiam


przykro mi ze @ przyszla ale nie ma co sie martwic nie ten miesiac bedzie nastepny ... juz ostatni ...
ja mialam nieregularne i lekarz przepisal mi luteine i bralam go przez 3 miesiace od 14 dc do 25 dc (2x1) i przez ten czas brania mialam nadal nieregularne natomiast gdy skonczylam od razu uregulowalo mi sie jak w zegarku co 28 dni ale tak bylo tylko przez pol roku... pozniej znowu mialam nieregularny ale teraz od miesiaca mierze sobie temp. i jak widze ze temp. spada przestaje o tym wszystkim myslec i przychodzi 27dc zobaczymy jak bedzie teraz w tym 2 miesiacu chociaz go dopiero rozpoczelam ...
pozdrawiam
glowa do gory

Evika5
01-05-08, 22:38
Ja ropoczelam starania dwa lata temu. Przez pierwszy rok nic nie wychodzilo a probowalam wszytkie mozliwe ziola na wspomaganie. W koncu poszlam do lekarza i przez przypadek wykryl niedoczynnosc tarczycy. Po trzech miesiacach brania lekow na tarczyce zaszlam w ciaze ktora niestety poronilam w sierpniu 2007. Ale nie bralam juz zadnych ziolek tylko kwas foliowy i witaminy. No i staralam sie wspolzyc co dwa dni w okolicy ovulacji. Oczywiscie faszerowalam meza witaminami tak na wszelki wypadek :) Teraz staramy sie od miesiaca po przerwie 9 ciu miesiecy. Biore witaminki i czekamy na cud no i moze taktyka prob co dwa dni po miesiaczce znowu zadziala. ;)

Trzymam kciuki za wszyskie staraczki.

Sylwia01
02-05-08, 07:28
Hej dziewczyny ja tez do was dołączam... Staramy sie z M juz od świąt Bozego Narodzenia i myślalam ze to bedzie tak hop-siup ale niestety.... Jak sie chce to sie nie ma....

Sylwia01
02-05-08, 07:30
Dziewczyny a co sądzicie o testach owulacyjnych????? Bo ja robiłam 2 owulacje z rzędu i czy to możliwe zebym nie miała dni płodnych? Nie było dwóch kresek.

syla27
02-05-08, 09:28
czy ktoras z was slyszala o czyms takim "żel ułatwiający poczęcie Pre-seed" ... bo podobno jest taka dziewczyna której się udało w drugiem cyklu z tym żelem, a starała się 4 lata.

Poniżej wkleję to co przetłumaczyła ze strony www.preseed.com.

Cytat:
Proba poczecia dziecka jest bardzo istotnym zagadnieniem. Conajmniej 90 milionow par na swiecie i 11 milionow w USA, probuje poczac dziecko. Poniewaz srednia szansa na poczecie dziecka w cyklu miesiecznym kobiety wynosi okolo 20%, osoby starajace sie o dziecko czesto moga przezywac stres. Presja odbycia stosunku plciowego w czasie najbardziej odopowiednim dla poczecia moze prowadzic do niepokoju u kobiety oraz do zwiekszonej suchosci w pochwie. Okolo 75% par starajacych sie dziecko zglasza zwiekszona suchosc pochwy u kobiety. Jednakze osoby starajace sie o poczecie nie chca tworzyc nowego problemu poprzez ewentualne staranie sie o zmniejszenie suchosci w pochwie srodkami dostepnumi na rynku, lub domowymi. Wiekszosc osobistych lubrykantow, lub nawet slina, moga uszkodzic sperme. Badania przeprowadzone w trzech ostatnich dziesiecioleciach jasno pokazuja, ze wyzej wymienione srodki maja niekorzystny wplyw na sperme.



Preseed jest odpowiednim srodkiem na zwiekszenie nawilzenia pochwy w czasie starania sie o poczecie dziecka. Ten lubrykant osobisty imituje naturalny sluz kobiety a tym samym tworzy odpowiednie srodowisko dla zycia i przemieszczania sie plemnikow. Ma on nastepujace wlasciwosci:



- jego odczynnik pH jest tak dobrany by odpowiadal w swoim skladzie i dzialaniu plodnemu sluzowi z szyjki macicy;

- jest on tak opracowany by nie szkodzic spermie;

- ma wlasciwosci antyutleniajace;

- pozwala na nawilzenie pochwy i szyjki macicy;

- stosuje sie go dopochwowo przy pomocy aplikatora, ktory pozwala na nalozenie sluzu na scianki pochwy i szyjki macicy;

- byl testowany klinicznie i jest polecany przez lekarzy;



Jest od dostepny np. w USA jak rowniez w Unii Europejskiej w takich krajach jak:

Austria

Dania

Francja

Niemcy

Holandia

Norwegia

Szwecja

Szwajcaria

Wielka Brytania
Opakowanie kosztowalo $14.99 plus $2.00 za przesylke. Preseed jest sprzedawany w opakowaniach zawierajacych 6 aplikatorow (przypominajacych tubki) napelnionych lubrykantem. Nalezy go zastosowac dopochwowo do 15 minut przed odbyciem stosunku popzez wycisniecie sluzu z aplikatora do pochwy. Wczesniej mozna nasmarowac wejscie do pochwy jesli jest taka potrzeba.



Jeśli ktoś się z tym spotkał dajcie znać.

Kasiulaxxx
14-05-08, 18:27
Ojej!Dlaczego nikt tu już nie zaglada?Dziewczyny pozachodziłyście nagle wszystkie w ciążę i zmieniłyscie dział na forum?:(

Ginginek
14-05-08, 22:15
Po prostu wątek się wyczerpał, wygasł samoistnie... Jak masz ochotę coś dopisać, to pisz, a my odpowiemy, albo załóż swój wątek, który pociągniemy jak długo zechcesz :D Chyba jeszcze żadna z dziewczyn, które pisały w tym wątku nie zaciążyła, choć pewnie się mylę. Można to sprawdzić w przyklejonym u góry rankingu...

emilia8
15-05-08, 05:48
staramy się 4 miesiące i przeraża mnie mój ostatni cykl 70 dni jestem załamana i nie wiem co robić.wcześniej miałam cykle nieregularne więc brałam progeseron od 3 miesięcy nie pomaga.

5 miesięcy znowu nic:( wczoraj robiłam test w 39 dniu - wynik negatywny

nicoretta
15-05-08, 08:12
Emilia, my sie staralismy 10 m-cy z cyklami 28-70 dni, co miesiąc inaczej, i... udało się :) Poza tym, mi test wykazał ciążę w ok. 70 dni cyklu, ciąża była 3-4 tygodniowa, mimo że wcześniej zrobiłam z 5 testow i wszystkie były negatywne. Głowa do góry!

Kasiulaxxx
15-05-08, 08:13
Moje starania trwają ok 5 mies. zaczęłam brać od tego mies. duphaston,poleciła mi go koleżanka,która bierze go na podtrzymanie ciąży.Podobno pomaga w zajscie w ciążę a następnie ją utrzymać czy któraś z was brała te tabletki?Pomogło?To lek na bazie progesteronu wspomagający zagnieżdzenie się jajeczka.Mam nadzieję,że odczuję na sobie jego działanie :) nie mogę się doczekać jaki bedzie rezultat.Póki co przytulamy się teraz często,bo mam właśnie dni płodne :)

Kasiulaxxx
15-05-08, 08:18
Gratulacje Nicoretta trzymam kciuki aby wszystko było dobrze :)
Ja też mam od jakiegoś czasu wszystko rozregulowane nie wiedzieć czemu,ale jestem dobrej mysli,że jak nie teraz to nastepnym razem sie uda:)Nie ma co się niecierpliwić bo to nie pomaga wrecz szkodzi.Emilia głowa do góry bedzie dobrze!

paszulka
15-05-08, 10:35
Moje starania trwają ok 5 mies. zaczęłam brać od tego mies. duphaston,poleciła mi go koleżanka,która bierze go na podtrzymanie ciąży.Podobno pomaga w zajscie w ciążę a następnie ją utrzymać czy któraś z was brała te tabletki?Pomogło?To lek na bazie progesteronu wspomagający zagnieżdzenie się jajeczka.Mam nadzieję,że odczuję na sobie jego działanie :) nie mogę się doczekać jaki bedzie rezultat.Póki co przytulamy się teraz często,bo mam właśnie dni płodne :)

Staram się juz prawie rok. Przez pół roku byłam na duphastonie. Ani nie pomógł zmniejszyć mi krwotoków w czasie miesiącki i plamień przed, ani nie zaszłam w ciążę a efekt jaki uzyskałam to kilka kg więcej.
Mój lekarz podał mi to na wszelki wypadek nie robiąc badań i nie potwierdzając niedomogi fazy lutealnej. Tak się nie robi. Ty też powinnaś się skonsultować z lekarzem, który zleci badania i potem brać dopiero hormony. Nic na własną rękę!

emilia8
15-05-08, 11:38
Emilia, my sie staralismy 10 m-cy z cyklami 28-70 dni, co miesiąc inaczej, i... udało się :) Poza tym, mi test wykazał ciążę w ok. 70 dni cyklu, ciąża była 3-4 tygodniowa, mimo że wcześniej zrobiłam z 5 testow i wszystkie były negatywne. Głowa do góry!


dziękuje za słowa otuchy.

Ginginek
15-05-08, 14:10
Ty też powinnaś się skonsultować z lekarzem, który zleci badania i potem brać dopiero hormony. Nic na własną rękę!

Zgadzam się z Paszulą! To lek na receptę, a bez ustalenia kiedy masz owulację w USG możesz sobie zaszkodzić (nie mówiąc już o tym, że jeśli nie masz niedoborów progesteronu to w ogóle nie ma sensu)!

0kira0
15-05-08, 16:45
Kasiulaxxx może ja trochę z innej beczki,ale tak spojrzałam na twój suwaczek i twoja data ślubu mnie zaciekawiła. Ja ślubowałam 08.07.06. Może ludziki hajtnięte w lipcu będą miały w końcu szczęście w miesiącu bieżącym? Tak bym już tego chciała. Narazie mało sie udzielam na forum, bo jestem strasznie przygnębiona, a nie chcę zarażać innych negatywnymi myślami. Początek miecha mam skopany przez problemy w pracy,a w dodatku, mąż wyjeżdża mi akurat na dni płodne... Może jednak zdąrzy wrócić i coś podziałamy. Ostatnio za dużo mam na głowie i łapie doły... Pozdrawiam

syla27
19-05-08, 19:35
ej dziewczyny no co wy az tak sie przytulacie ze nawet nie macie czasu napisac cos do nas ... ja usprawiedliwiam sie tym ze nie bylo mnie w domu a jak juz wrocilam to komputer nawalil ... ale juz jestem ... troche podzialalam a teraz czekam na efekt za 3-4 dni wszystko sie wyjasni... a do tego czasu musze skupic sie wcierpliwosc ... chociaz korci mnie zeby zrobc test ... ale co tam wytrzymam ... pozdrawiam was i czekam na kolejne wasze posty ... sciskam

0kira0
20-05-08, 07:28
ej dziewczyny no co wy az tak sie przytulacie ze nawet nie macie czasu napisac cos do nas ... ja usprawiedliwiam sie tym ze nie bylo mnie w domu a jak juz wrocilam to komputer nawalil ... ale juz jestem ... troche podzialalam a teraz czekam na efekt za 3-4 dni wszystko sie wyjasni... a do tego czasu musze skupic sie wcierpliwosc ... chociaz korci mnie zeby zrobc test ... ale co tam wytrzymam ... pozdrawiam was i czekam na kolejne wasze posty ... sciskam

Jesteśmy tylko trochę zabiegane pewnie:) Mi dziś rano spalił się monitor i teraz piszę z pracy ukradkiem. Jeśli chodzi o mnie to dziś powinnam mieć owu więc będziemy działać wieczorem. :) :)Ostatnio coś mnie jajnik lewy pokłówa i jutro chcę iść do lekarza na kontrolę może też mi coś jeszcze podpowie, co do starań. Zobaczymy czy uda mi się zarejestrować w ogóle, bo u niego jest rejestracja w dniu wizyty. Głupota, ale cóż... Martwię się też trochę naszymi grupami krwi. Zapytam, czy to ma istotny wpływ na same tarania, czy dopiero później, jak się będzie ciążą rozwijać. Dobra nie zawracam już głowy. Pozdrawiam pa

GROSIK444
20-05-08, 08:15
Czy są tu dziewczyny takie jak w temacie ... jak wy to wszystko przezywacie ... ile miesięcy/lat się już staracie ... piszcie ... chciałabym przynajmniej wiedzieć czy jestem tu sama czy są i tez inne dziewczyny z takim problemem ...
pozdrawiam


HEJ!!
MY Z MEŻEM STARAMY SIĘ OD WRZEŚNIA I NARAZIAE ANI ŚLADU.

syla27
20-05-08, 17:43
Jesteśmy tylko trochę zabiegane pewnie:) Mi dziś rano spalił się monitor i teraz piszę z pracy ukradkiem. Jeśli chodzi o mnie to dziś powinnam mieć owu więc będziemy działać wieczorem. :) :)Ostatnio coś mnie jajnik lewy pokłówa i jutro chcę iść do lekarza na kontrolę może też mi coś jeszcze podpowie, co do starań. Zobaczymy czy uda mi się zarejestrować w ogóle, bo u niego jest rejestracja w dniu wizyty. Głupota, ale cóż... Martwię się też trochę naszymi grupami krwi. Zapytam, czy to ma istotny wpływ na same tarania, czy dopiero później, jak się będzie ciążą rozwijać. Dobra nie zawracam już głowy. Pozdrawiam pa

wiec zycze owocnych staran dzisiejszej nocy :) ooo jak jajniczek daje znac oznacza ze owu sie pojawia takze nie zmarnuj okazji (tylko jedna rada nie mysl o dzidzi i ze to te dni, bo popsujesz ... tylko przytulaj sie do meza jak by to bylo ... zapomnialam co chcialam napisac :) ja juz nic nie pisze ...

syla27
20-05-08, 17:58
HEJ!!
MY Z MEŻEM STARAMY SIĘ OD WRZEŚNIA I NARAZIAE ANI ŚLADU.

witam cie Grosik !
glowa do gory nie jestes tu sama ... a z reszta te kilka miesiecy jeszcze nie oznaczaja ze cos jest nie tak ... jesli sie martwisz tym to zrobcie sobie badania wtedy wszystko sie okaze moze to tylko stres albo wielkie pragnienie miec dzidzi zazwyczaj tu jest wlasnie ten klopot... bo tak jest u mnie
zobaczysz jeszcze bedziemy miec przedszkole w domu :) :) :)

0kira0
21-05-08, 07:35
wiec zycze owocnych staran dzisiejszej nocy :) ooo jak jajniczek daje znac oznacza ze owu sie pojawia takze nie zmarnuj okazji (tylko jedna rada nie mysl o dzidzi i ze to te dni, bo popsujesz ... tylko przytulaj sie do meza jak by to bylo ... zapomnialam co chcialam napisac :) ja juz nic nie pisze ...

Hej! Starania się udały jak najbardziej :) Wieczór był bardzo przyjemny przy świecach ;) a potem leżałam z nóżkami do góry chyba z pół godziny, więc może? Dziś miałam iść na kontrolę do lekarza i oczywiście nic z tego nie wyszło. W ogóle nie udało mi się zarejestrować. Nie dość, że mój dotychczasowy lekarz nie przyjmuje już w moim mieście i jest banda innych cała :), to oczywiście do końca miecha z kawałkiem jest wszystko zajęte.... Zresztą zmieniły się zasady rejestracji o czym nie wiedziałam. Pytałam o inne ośrodki to powiedziała, że wszędzie jest podobnie. Będę musiała iść prywatnie. Załamka, czy to musi być takie trudne? Mało mamy stresów jako starające się to jeszcze namlekarze dowalają....

nadii
21-05-08, 09:47
czy ktoras z was slyszala o czyms takim "żel ułatwiający poczęcie Pre-seed" ... bo podobno jest taka dziewczyna której się udało w drugiem cyklu z tym żelem, a starała się 4 lata.

Poniżej wkleję to co przetłumaczyła ze strony www.preseed.com.

Cytat:
Proba poczecia dziecka jest bardzo istotnym zagadnieniem. Conajmniej 90 milionow par na swiecie i 11 milionow w USA, probuje poczac dziecko. Poniewaz srednia szansa na poczecie dziecka w cyklu miesiecznym kobiety wynosi okolo 20%, osoby starajace sie o dziecko czesto moga przezywac stres. Presja odbycia stosunku plciowego w czasie najbardziej odopowiednim dla poczecia moze prowadzic do niepokoju u kobiety oraz do zwiekszonej suchosci w pochwie. Okolo 75% par starajacych sie dziecko zglasza zwiekszona suchosc pochwy u kobiety. Jednakze osoby starajace sie o poczecie nie chca tworzyc nowego problemu poprzez ewentualne staranie sie o zmniejszenie suchosci w pochwie srodkami dostepnumi na rynku, lub domowymi. Wiekszosc osobistych lubrykantow, lub nawet slina, moga uszkodzic sperme. Badania przeprowadzone w trzech ostatnich dziesiecioleciach jasno pokazuja, ze wyzej wymienione srodki maja niekorzystny wplyw na sperme.



Preseed jest odpowiednim srodkiem na zwiekszenie nawilzenia pochwy w czasie starania sie o poczecie dziecka. Ten lubrykant osobisty imituje naturalny sluz kobiety a tym samym tworzy odpowiednie srodowisko dla zycia i przemieszczania sie plemnikow. Ma on nastepujace wlasciwosci:



- jego odczynnik pH jest tak dobrany by odpowiadal w swoim skladzie i dzialaniu plodnemu sluzowi z szyjki macicy;

- jest on tak opracowany by nie szkodzic spermie;

- ma wlasciwosci antyutleniajace;

- pozwala na nawilzenie pochwy i szyjki macicy;

- stosuje sie go dopochwowo przy pomocy aplikatora, ktory pozwala na nalozenie sluzu na scianki pochwy i szyjki macicy;

- byl testowany klinicznie i jest polecany przez lekarzy;



Jest od dostepny np. w USA jak rowniez w Unii Europejskiej w takich krajach jak:

Austria

Dania

Francja

Niemcy

Holandia

Norwegia

Szwecja

Szwajcaria

Wielka Brytania
Opakowanie kosztowalo $14.99 plus $2.00 za przesylke. Preseed jest sprzedawany w opakowaniach zawierajacych 6 aplikatorow (przypominajacych tubki) napelnionych lubrykantem. Nalezy go zastosowac dopochwowo do 15 minut przed odbyciem stosunku popzez wycisniecie sluzu z aplikatora do pochwy. Wczesniej mozna nasmarowac wejscie do pochwy jesli jest taka potrzeba.



Jeśli ktoś się z tym spotkał dajcie znać.


Syla27 jak dobrze pójdzie to ja będę miała po weekendzie ten żel. Ale w tym cyklu go nie wykorzystam już, dopiero w przyszłym. Tonący brzytwy się chwyta.

madzens
21-05-08, 11:36
Widzę, że jest nas tu więcej:)i każda z nas ma ten sam problem:D Ja sie staram o dzidziusia już od 10 miesięcy i nadal nic:( próbowałam już wszystkie metody;)moja pierwsza ciąża wynikła nagle, nawet nie była wtedy planowana:p niestety poroniłam:( gdzieś slyszałam że jak jest 1 poronienie to wtedy jest trudniej zajść w ciąże:( może coś w tym jest, ale sie nie poddaje:)

GROSIK444
21-05-08, 15:17
witam cie Grosik !
glowa do gory nie jestes tu sama ... a z reszta te kilka miesiecy jeszcze nie oznaczaja ze cos jest nie tak ... jesli sie martwisz tym to zrobcie sobie badania wtedy wszystko sie okaze moze to tylko stres albo wielkie pragnienie miec dzidzi zazwyczaj tu jest wlasnie ten klopot... bo tak jest u mnie
zobaczysz jeszcze bedziemy miec przedszkole w domu :) :) :)

DZIEKI SYLA27. JESTEM POD OPIEKĄ ENDOKRYNOLOGA I TERAZ ZMIENIAM GINEKOLOGA. BYŁAM WŁASNIE DZISIAJ U LEKARZA ENDY. I ZROBIŁAM BADANIA. W PIATEK JADĘ PO WYNIKI I NA KONSULTACJĘ, ZOBACZYMY CO TERAZ. NIE PODDAM SIĘ, WIERZĘ ŻE SIĘ UDA ALE CZASAMI MAM TAKIEGO DOŁA ŻE NIC MI SIĘ NIE CHCE.
POZDRAWIAM. PA..PA..

madzens
21-05-08, 16:09
mniejmy nadzieje ze nam sie w końcu uda!!!:)moze w moim przypadku faktycznie dziala psychika i to ze tak bardzo chce:)moja kumpela miala tez problem z zajsciem w ciaze, starali sie od roku, az dali sobie na luz i w tym momencie sie im udalo:)mam nadzieje ze pomoga mi w tym tabletki, ktore wlasnie biore "castagnus" ponoc skuteczne;)

GROSIK444
22-05-08, 09:05
mniejmy nadzieje ze nam sie w końcu uda!!!:)moze w moim przypadku faktycznie dziala psychika i to ze tak bardzo chce:)moja kumpela miala tez problem z zajsciem w ciaze, starali sie od roku, az dali sobie na luz i w tym momencie sie im udalo:)mam nadzieje ze pomoga mi w tym tabletki, ktore wlasnie biore "castagnus" ponoc skuteczne;)

Witaj Madzens!!!
Masz chyba rację, najwięcej zależy od nas samych. Chęć pragnienia dziecka jest czasami tak duża że wszystko blokuje w naszym organizmie. Mam nadzieję że nam się uda!!! Narazie troszkę się boję, bo jutro jade do endokrynologa i będę miała wyniki. Mam nadzieję że nic poważnego.
Pozdrawiam

Ginginek
22-05-08, 11:31
Za mną już prawie 4 lata starań, ale dzięki Bogu nie potrzebuję żadnych żeli :D Te nasze faktycznie kiepsko działają na plemniorki. Fajnie, że dowiedziałam się o istnieniu tego, bo jakby trzeba było... A ile kosztuje sprowadzenie go do Polski???

nadii
22-05-08, 12:03
Ginginku piszesz o tym żelu Pre-seed?

madzens
22-05-08, 14:12
Trzymam kciuki!!!na pewno wszystko jest ok!!!nie masz co sie martiwc:) moze wizyta u gina pomoze Ci, moze w koncu cos doradzi:) a propo tego żel czy faktycznie to dziala??? a nie lepiej sprobowac np. tabletki???a probowalas castagnus brac???bo mi jakos sie nie chce wieżyc ze ten żel ma skuteczne dziłanie;)
pozdrawiam!!!

Kasiulaxxx
22-05-08, 17:17
Hej dziewczyny!Jestem własnie po kolenych staraniach...Oczywiście jak zawsze nakręcam się,ze być moze tym razem sie udało:)Nie chcę zapeszać,ale z moich obliczeń wynika,ze @ wypada mi na koniec mies. a ja mam objawy jakby miał być lada dzień.Od czasu naszego przytulania się minęło 1,5 tyg. a moje piersi powiekszyły się o rozmiar są nabrzmiałe i troszkę pobolewają i chodzę częściej siusiu :))Czy miałyście w swoich ciążach podobne objawy,bo może się mylę a na oznaki jest za wcześnie?Fakt,faktem,że bez konsultacji lekarza ale przyjmowałam duphaston w dawce o połowe mniejszą niz zalecana.Czy któras z was dzięki niemu zaszła w ciążę?

nadii
22-05-08, 17:44
a propo tego żel czy faktycznie to dziala??? a nie lepiej sprobowac np. tabletki???a probowalas castagnus brac???bo mi jakos sie nie chce wieżyc ze ten żel ma skuteczne dziłanie;)
pozdrawiam!!!

Ja castagnusu nie mogę brać. A poza tym on raczej nie pomoże płynąć plemniczkom. Na szczęście mam znajomych w Niemczech którzy kupili mi ten żel i zamierzam go wypróbować. Może pomoże, na pewno nie zaszkodzi (w przeciwieństwie do castagnusa w moim przypadku).

madzens
22-05-08, 18:23
Mi to wyglada na zbizajaca sie miesiaczke. ja mam zawsze takie objawy przed @. a jak bylam w ciazy to moje piersi zaczely gdzies tak 3 tyg po spoznonym@ bolec:)no chyba ze kobieta kazda inaczej to przechodzi :)

madzens
22-05-08, 18:26
a dlaczego castagnus Ci nie pomoze???z tego co wiem wplywa na jakosc sluzu ktory utrzymuje plemniki jak najdluzej w naszym organizmie:) chyba ze plemniki sa za slabe???

nadii
22-05-08, 18:29
a dlaczego castagnus Ci nie pomoze???z tego co wiem wplywa na jakosc sluzu ktory utrzymuje plemniki jak najdluzej w naszym organizmie:) chyba ze plemniki sa za slabe???

Nie pomoże mi bo go nie mogę brać. Niestety jestem w tej grupie kobiet, którym castagnus zaburza cykl. Poza tym fizycznie się źle po nim czułam, wręcz fatalnie. Dlatego szukam innych sposobów.

madzens
22-05-08, 18:40
aha rozumiem:)chociaz ja po nim tez tak zbytnio dobrze sie nie czuje ale probuje jakies koncepcji zeby sie w koncu udalo:) a ten zel ile kosztuje i jakie ma dzialanie???

nadii
22-05-08, 18:43
a ten zel ile kosztuje i jakie ma dzialanie???

Z tego co wyczytałam to nie szkodzi on plemnikom i pomaga im dotrzeć w głąb kobiety. Jeszcze go nie próbowałam, dopiero w przyszłym cyklu wypróbuję, bo już jestem po dniach płodnych.
My kupiliśmy w Niemczech. Kosztował niecałe 20 euro, więc coś koło 70 zł.

madzens
22-05-08, 18:47
a mozna go jakos zamowic???a jaka nazwa tego zelu???

nadii
22-05-08, 18:53
a mozna go jakos zamowic???a jaka nazwa tego zelu???

Wiem, że dziewczyny z innego forum zamawiają na e-Bay.
A nazywa się pre-seed lubrifiant vaginal.

Edytuję: chciały zamówić na e-Bay, ale same sobie z Anglii sprowadziły przez znajomą która tam mieszka. W Anglii ten żel jest tańszy niż w Niemczech.

martita808
22-05-08, 20:38
a my dopiero rozpoczelismy starania :)

syla27
23-05-08, 11:01
nadii jak wybrobujesz ten zel daj znac ...

martita808 witam cie i zycze ci szybkiego zaciazenia...

Ginginek
23-05-08, 11:12
Nadii Tak, pisałam otym żelu. Dzięki za info. A jeszcze mam pytanie: jaką ma datę ważności? Teraz nie potrzebuję, ale pomyślałam, że na wszelki wypadek mogłabym kupić i użyć w razie kłopotów, ale jakby miał krótką datę, to nie ma sensu wydawać kaski...

nadii
23-05-08, 17:23
Nadii Tak, pisałam otym żelu. Dzięki za info. A jeszcze mam pytanie: jaką ma datę ważności? Teraz nie potrzebuję, ale pomyślałam, że na wszelki wypadek mogłabym kupić i użyć w razie kłopotów, ale jakby miał krótką datę, to nie ma sensu wydawać kaski...

Ginginku napiszę Ci jak będę miała go już fizycznie w łapce. Jutro ma do mnie dotrzeć.

syla27
24-05-08, 10:23
zlapala malego dolka ... temp. mi spadla a tak ladnie sie trzymala wysoko brzucholek mnie boli, glowa zaczyna ... maz spi po 3 zmianie a ja mysle i sie doluje ... obiad czesciowo sie gotuje bo reszta zrobiona ... a na forum cisza ... :(

ale pozytywne jest to ze szukam projekty naszego domku ... :) :) :) i tu moja micha sie cieszy ... na razie teoretycznie ale mysle ze praktycznie niebawem nastapi

GROSIK444
24-05-08, 12:53
Trzymam kciuki!!!na pewno wszystko jest ok!!!nie masz co sie martiwc:) moze wizyta u gina pomoze Ci, moze w koncu cos doradzi:) a propo tego żel czy faktycznie to dziala??? a nie lepiej sprobowac np. tabletki???a probowalas castagnus brac???bo mi jakos sie nie chce wieżyc ze ten żel ma skuteczne dziłanie;)
pozdrawiam!!!

hej madzens!!! Chyba chciałaś napisać do kogoś innego, bo ja o zelu nic nie pisałam,

paulisiap21
25-05-08, 18:45
Zaczynam wierzyć w to, że pragnienie posiadania dziecka jest najskuteczniejszą metodą antykoncepcyjną.... Myślę, że psychika robi starsznie negatywną robotę inakręcanie się, że MUSI się udać wcale nie pomaga. Tylko łatwo jest mówić komuś z boku, kto ma piękne dzieci, że "musisz się wyluzować i nie myśleć o tym a na pewno zajdziesz". W pierszą ciaże zaszłam w miarę szybko, w kwietniu odsatwiłam pigułki (po kilku dobrych latach brania) a w sierpniu byłam w ciąży- nacieszyliśmy się nią połtorej tygodnia, potem krwawienie, tydzień w szpitalu, czyszczenie.... puste jajo płodowe- taka diagnoza. Potem zrobiłam szereg badań w tym hormony i wyniki w normie, lekarz mówił, że można się starać ale nie byłam gotowa. 28 sierpnia minie dwa lata odkąd straciłam ciąże, od stycznia tego roku się starmy....

syla27
25-05-08, 21:46
Zaczynam wierzyć w to, że pragnienie posiadania dziecka jest najskuteczniejszą metodą antykoncepcyjną.... Myślę, że psychika robi starsznie negatywną robotę inakręcanie się, że MUSI się udać wcale nie pomaga. Tylko łatwo jest mówić komuś z boku, kto ma piękne dzieci, że "musisz się wyluzować i nie myśleć o tym a na pewno zajdziesz". W pierszą ciaże zaszłam w miarę szybko, w kwietniu odsatwiłam pigułki (po kilku dobrych latach brania) a w sierpniu byłam w ciąży- nacieszyliśmy się nią połtorej tygodnia, potem krwawienie, tydzień w szpitalu, czyszczenie.... puste jajo płodowe- taka diagnoza. Potem zrobiłam szereg badań w tym hormony i wyniki w normie, lekarz mówił, że można się starać ale nie byłam gotowa. 28 sierpnia minie dwa lata odkąd straciłam ciąże, od stycznia tego roku się starmy....

smutne jest to co piszesz i bardzo ci wspolczuje takiego przezycia, ja nawet nie wiem co to znaczy miedz w sobie zycie (nie oznacza to jednak ze cos takiego chce - miec a pozniej stracic - nikomu tego nie zycze, chociaz nie wiem co taka osoba czuje, moge sobie tylko wyobrazic ale pewnie nie dokonca). a jesli chodzi o wyluzowanie sama mowie to innym tylko ze ja nie potrawie, bardzo ciezko jest to zrobic w praktyce lecz w teorii dobrze sie mowi ...
zycze ci szybkiego zafasolkowania w wspanialych 9miesiecy... sciskam

niuunia
25-05-08, 23:00
Paulisiap21 " Zaczynam wierzyć w to, że pragnienie posiadania dziecka jest najskuteczniejszą metodą antykoncepcyjną....Myślę, że psychika robi starsznie negatywną robotę inakręcanie się, że MUSI się udać wcale nie pomaga. Tylko łatwo jest mówić komuś z boku, kto ma piękne dzieci, że "musisz się wyluzować i nie myśleć o tym a na pewno zajdziesz".

Zgadzam się z Tobą w 100% ...Pewnie jakbym nie chciała mieć dzidziusia to już bym dawno miała jakąś wpadke , a tak tkwi we mnie jakaś blokada i się nie udaje ...
Gdzieś czytałam , że powinnyśmy się codziennie relaksować i to ma nam odblokować tą pseudo blokadę ... I ja próbowałam się do tego stosować - basen , sauna , jacuzzi ... jakś fajna muzyczka ... romantyczny nastrój ... wspólna kąpiel ... drineczki ... ale i tak nie potrafię nawet przez 1 dzień o tym zapomnieć ...Pragnienie dzidziusia jest silniejsze ...

niuunia
25-05-08, 23:06
Bardzo mi przykro z powodu Twojego dzidziusia ... :( I również Ci życzę owocnych starań ...

madzens
26-05-08, 10:25
hej grosik!!!to bylo do Ciebie a o tym zelu pisalam ogolnie do Was Wszystkich;)

madzens
26-05-08, 10:30
Zaczynam wierzyć w to, że pragnienie posiadania dziecka jest najskuteczniejszą metodą antykoncepcyjną.... Myślę, że psychika robi starsznie negatywną robotę inakręcanie się, że MUSI się udać wcale nie pomaga. Tylko łatwo jest mówić komuś z boku, kto ma piękne dzieci, że "musisz się wyluzować i nie myśleć o tym a na pewno zajdziesz". W pierszą ciaże zaszłam w miarę szybko, w kwietniu odsatwiłam pigułki (po kilku dobrych latach brania) a w sierpniu byłam w ciąży- nacieszyliśmy się nią połtorej tygodnia, potem krwawienie, tydzień w szpitalu, czyszczenie.... puste jajo płodowe- taka diagnoza. Potem zrobiłam szereg badań w tym hormony i wyniki w normie, lekarz mówił, że można się starać ale nie byłam gotowa. 28 sierpnia minie dwa lata odkąd straciłam ciąże, od stycznia tego roku się starmy....

Mialam taka sama sutuacje 1,5 roku temu. Diagnoza taka sama puste jajo plodowe(nawet nie wiedzialam co to znaczy?)pozniej kumpela wytlumaczyla mi(jest polozną)ze do tego zaplodnienia doszlo za pozno:(nie wiem czy faktycznie. staramy sie dalej o dzidzusia i na razie nicZamotany ale trzeba wierzyc sie sie w koncu uda:)

nadii
26-05-08, 17:15
A jeszcze mam pytanie: jaką ma datę ważności? Teraz nie potrzebuję, ale pomyślałam, że na wszelki wypadek mogłabym kupić i użyć w razie kłopotów, ale jakby miał krótką datę, to nie ma sensu wydawać kaski...

Ginginku mój żel ma datę ważności do sierpnia 2009 roku.

agniecha78
26-05-08, 17:44
Witam. Jestem 5 lat po ślubie. Z meżem staramy sie o dzidzie juz 3 lata. Miałam 3 inseminacje i nic. Rok temu laparoskopię(wszystko ok). Miesiac temu zrobiłam badania hormonalne i biore teraz leki na obnizenie prolaktyny. Czekam na rezultat. Pozdrawiam.

paulisiap21
26-05-08, 17:44
Mialam taka sama sutuacje 1,5 roku temu. Diagnoza taka sama puste jajo plodowe(nawet nie wiedzialam co to znaczy?)pozniej kumpela wytlumaczyla mi(jest polozną)ze do tego zaplodnienia doszlo za pozno:(nie wiem czy faktycznie. staramy sie dalej o dzidzusia i na razie nicZamotany ale trzeba wierzyc sie sie w koncu uda:)

Na pewno się uda, ja staram się sobie tłumaczyć, że mam dopiero 25 lat i jeszcze co najmniej 15 lat szans na zajście w ciąże. Teraz zastanawiam się nad wspomaganiem: może duphaston, może spróbuje z testami owulacyjnymi, nie wiem jeszcze. I tak uważam się za szczęściare bo mam najlepszego męża pod słońcem, który stara się nie pokazywać po sobie jak bardzo mu zależy na dziecku. Tylko te światełka w jego oczach jak bawi się za dzieciakami znajomych....

madzens
26-05-08, 17:57
Na pewno się uda, ja staram się sobie tłumaczyć, że mam dopiero 25 lat i jeszcze co najmniej 15 lat szans na zajście w ciąże. Teraz zastanawiam się nad wspomaganiem: może duphaston, może spróbuje z testami owulacyjnymi, nie wiem jeszcze. I tak uważam się za szczęściare bo mam najlepszego męża pod słońcem, który stara się nie pokazywać po sobie jak bardzo mu zależy na dziecku. Tylko te światełka w jego oczach jak bawi się za dzieciakami znajomych....

Dokladnie mamy jeszcze duzo czasu i nie trzeba sie na zapas martwic:)a calą nadzieje mam do nowej kuracji-jestem ciekawa czy pomoze hmmm

paszulka
27-05-08, 13:26
I ja próbowałam się do tego stosować - basen , sauna , jacuzzi ... jakś fajna muzyczka ... romantyczny nastrój ... wspólna kąpiel ... drineczki ...

Jak najlepsza metoda, ale jeśli chodzi o saunę, gorące kąpiele w tym jacuzzi jeśli dość ciepłe to tylko przed owu. Nie wolno się przegrzewać w drugiej fazie cyklu, bo można zaszkodzić potencjalnej fasolce. A drineczki zamień na czerwone winko!! :)
No i daleko od naświetlania w tym mikrofalówki, bo niektóre są nieszczelne!!
No i powodzenia dla wszystkich przyszłych pierwiastek!!! :)

Wooly
27-05-08, 16:42
Hej!!
Jestem tu nowa, o dzidziusia staramy sie od... wczoraj:D
Mam nadzieje, ze bedziemy juz niedlugo chwalic sie nasz ciazahmmm

wiisienka
28-05-08, 07:32
Witam wszystkie staraczki. Jestem tu od niedawna. Staram się o dzidziusia już prawie dwa latka. Jak narazie bezskutecznie, ale nie tracę nadziei :)
Trzymam kciuki za nas wszystkie, by w końcu spełniło się to na co czekamy. Pozdrawiam gorąco.

syla27
28-05-08, 09:22
Hej!!
Jestem tu nowa, o dzidziusia staramy sie od... wczoraj:D
Mam nadzieje, ze bedziemy juz niedlugo chwalic sie nasz ciazahmmm

i tego ci zycze ... pozdrawiam

niuunia
28-05-08, 09:23
Jak najlepsza metoda, ale jeśli chodzi o saunę, gorące kąpiele w tym jacuzzi jeśli dość ciepłe to tylko przed owu. Nie wolno się przegrzewać w drugiej fazie cyklu, bo można zaszkodzić potencjalnej fasolce. A drineczki zamień na czerwone winko!! :)
No i daleko od naświetlania w tym mikrofalówki, bo niektóre są nieszczelne!!
No i powodzenia dla wszystkich przyszłych pierwiastek!!! :)

Oki :) Skorzystam z Twoich rad co do sauny :)
A winka nie lubię niestety ... Więc może zrezygnuję z % ... Albo może jakieś dobre znajdę , które mi zasmakuje :D

W tym miesiącu zmieniam Gin ... i wszystko zrzucam na jej barki ...Niech ona się za mnie stresuje ... Ja odpuszczam i się skupiam na sesji i relaksie ...Chociaż sesja też mi nie służy (mam z jej powodu stresy , słabnę i nie mogę często oddechu złapać -czyli niedotlenienie serca )

Poza tym muszę polubić nabiał ( lekarz mi kazał jeść jogurty , twaróg ,pić mleko ) a ja nie lubię ... Mleko - to tylko zimne kakao ...ale raz wypiję i mam dosyć na cały miesiąc ...
Nawet lodów śmietankowych nie lubię tylko te wodne ... Kaktusy :(
Mięsa i ogólnie to co zdrowe to nie lubię - pewnie też dieta jest tak bezwartościowa , że nie mogę zajść w ciąże ...
Ale ja nie potrafię się zmusić ...bo mnie odrazu mdli ... Nienawidzę jeść i to jest mój największy problem :(

Ale dla dzidziusia zrobię wszystko ... Bo pragnę go mieć nade wszystko ... :)

niuunia
28-05-08, 09:26
A z drineczków to piję tylko Smirnoff ice ... może jednak by przeszedł zamiast winka ...? :D

syla27
28-05-08, 09:27
Witam wszystkie staraczki. Jestem tu od niedawna. Staram się o dzidziusia już prawie dwa latka. Jak narazie bezskutecznie, ale nie tracę nadziei :)
Trzymam kciuki za nas wszystkie, by w końcu spełniło się to na co czekamy. Pozdrawiam gorąco.

witam ... nie wolno ci tracic nadziei ona jest bardzo wazna ...
a robiliscie sobie badania, jakies wpomagacze itd. pozdrawiam

niuunia
28-05-08, 09:28
Życzę wszystkim szybkiego zafasolkowania i tym co się starają od wczoraj i od X lat :) Ściskam Was mocno ...

wiisienka
28-05-08, 10:10
witam ... nie wolno ci tracic nadziei ona jest bardzo wazna ...
a robiliscie sobie badania, jakies wpomagacze itd. pozdrawiam

Tak robilismy badania, hormony moje, męża plemniki. Wszystko w jak najlepszym porzadku. Miałam robiony monitoring cyklu, który akurat okazał się bezowulacyjny , wiec dostalam Clo. Brałam dwa miesiące, ale zero pozytywnych rezultatów (tzn ciazy :)) Zarzuciłam branie, poniewaz mialam bardzo depresyjne nastroje i trudnosci z dostaniem sie do lekarza na monitoring. Jak narazie stosuje testy owulacyjne. Jak będę miała urlop mam zamiar powtórzyć serię badań na hormony i przeciwciała plemnikowe. Zobaczymy może nie będzie trzeba :) Pozdrawiam

paszulka
28-05-08, 10:26
Oki :) Skorzystam z Twoich rad co do sauny :)
A winka nie lubię niestety ... Więc może zrezygnuję z % ... Albo może jakieś dobre znajdę , które mi zasmakuje :D

W tym miesiącu zmieniam Gin ... i wszystko zrzucam na jej barki ...Niech ona się za mnie stresuje ... Ja odpuszczam i się skupiam na sesji i relaksie ...Chociaż sesja też mi nie służy (mam z jej powodu stresy , słabnę i nie mogę często oddechu złapać -czyli niedotlenienie serca )

Poza tym muszę polubić nabiał ( lekarz mi kazał jeść jogurty , twaróg ,pić mleko ) a ja nie lubię ... Mleko - to tylko zimne kakao ...ale raz wypiję i mam dosyć na cały miesiąc ...
Nawet lodów śmietankowych nie lubię tylko te wodne ... Kaktusy :(
Mięsa i ogólnie to co zdrowe to nie lubię - pewnie też dieta jest tak bezwartościowa , że nie mogę zajść w ciąże ...
Ale ja nie potrafię się zmusić ...bo mnie odrazu mdli ... Nienawidzę jeść i to jest mój największy problem :(

Ale dla dzidziusia zrobię wszystko ... Bo pragnę go mieć nade wszystko ... :)

Nie zmuszaj się do jedzenia rzeczy, które Ci nie wchodzą, bo to oznacza, że Twój organizm ich nie przyswaja. Znajdz coś co nie wymaga takich poświęceń, bo zmuszając się też powodujesz stres.
Jak wychodzi Ci morfologia i pierwiastki? Jeśli dobrze to skup się na owocach.
Mleka nie pij jak nie lubisz, bo organizm dorosłego człowieka nie jest przystosowany do jego trawienia, a tym bardziej jak wcześniej go unikałaś.
Możesz zaczać gotować zupy na wywarze z np cielęciny, ale nie na kościach. Uzupełnisz w ten sposób braki żelaza. Spróbuj też z świeżymi soczkami z marchwi, jabłka i buraka rano. Już o tym kiedyś pisałam. Jednak jak bardzo będzie Cię mdliło to przestań.
Jeśli chcesz uzupełnić białko to spróbuj dodawać do zupy pomarańczową soczewicę. Ma dużo białka i robi się z niej papka w zupie i jest bardzo zjadliwa.
A i odstaw przyprawy z glutaminianem. Do zp tylko "czysty" sos sojowy i sól oraz przyprawy suszone bez dodatków.

Czy jesteś chudzinką? Czasem tak jest, że chudzinki jak i puszyste też, ale to inny temat, mają problem z zajściem, bo hormony potrzebują sadełka aby krążyć dobrze w organiźmie.
Jeżeli jesteś naturalną chudzinką to możesz spróbować zrobić sobie badanie, które trochę kosztuje, ale może rozwiać Twoją niepewność w sprawie diety. Link poniżej. Moja koleżanka się do tego przymierza. Na razie przymierza, ale bardzo w to wierzy. Myślę, że to może być również ważne z punktu widzenia chłopaczków, więc dobrze i małża przebadać. :)
Ja spróbuję jak się okaże, że hormony są ok, chłopaczki też... na razie się badam.
A oto ten link:
http://www.salve.net.pl/info.php?id=info

A co do Smirnoffa to tam sporo chemi jest. Winko może nie wchodzi Ci, bo wzmaga wydzielanie soków żołądkowych, a jak Twój żołądek pusty to może dlatego organizm go odrzuca. Nic na siłę! :)

nadii
28-05-08, 10:35
Paszula a ile kosztuje to badanie włosa? Kiedyś o nim myślałam, ale zupełnie nie pod kątem problemów zajścia w ciąże. Do tego badania chyba trzeba sobie zapuścić włosy, coby odrosły naturalne, niepofarbowane.

paszulka
28-05-08, 10:37
Paszula a ile kosztuje to badanie włosa? Kiedyś o nim myślałam, ale zupełnie nie pod kątem problemów zajścia w ciąże. Do tego badania chyba trzeba sobie zapuścić włosy, coby odrosły naturalne, niepofarbowane.

Jakieś 235 PLN od osoby. Wszystko jest na stronie.
Porównując do z badaniem hormonów to wychodzi "tanio". Jak sobie przeliczyłam badania z całego cyklu plus badanie nasienia to wyjdzie ponad 500 PLN! :(

nadii
28-05-08, 10:40
Jak sobie przeliczyłam badania z całego cyklu plus badanie nasienia to wyjdzie ponad 500 PLN! :(

Koszty są zabójcze. Dlatego mojego W zarejestrowałam do urologa państwowo. Ale niestety termin na 15 lipca, więc pewnie skończy się i tak wizytą prywatną :(. A myślałam, że choć zaoszczędzimy te 100-140 zł.

paszulka
28-05-08, 10:56
Koszty są zabójcze. Dlatego mojego W zarejestrowałam do urologa państwowo. Ale niestety termin na 15 lipca, więc pewnie skończy się i tak wizytą prywatną :(. A myślałam, że choć zaoszczędzimy te 100-140 zł.

Ja wyszłam z założenia, że mnie czas i wiek goni skoro chcę mieć trójkę dzieci przed 35 rokiem życia. Pieniądze kiedyś będą, bo mój małż skończy doktorat i zacznie zarabiać. Wolę się zadłużyć, wziąć większy debet niż czekać. A z państwową służbą zdrowia za bardzo mi ciśnienie skoczy i stres.
Poza tym moja teściowa jest uznanym lekarzem i ma dużo znajomych lekarzy. Badania robię płatnie z przyzwoitości.. poza tym na badania chodzę anonimowo, a jak idziemy się leczyć to żaden polecony lekarz nie weźmie od nas grosza. Czasem to krępujące, ale jakże pomocne. Lekarz w rodzinie to skarb i szansa na to, że Cię nie wykończą w szpitalach!! Smutne acz prawdziwe i teściowa to niestety potwierdza, więc to nie złudzenia!!!

wiisienka
28-05-08, 11:01
Paszula, potwierdzam to co mówisz z własnego doświadczenia. Ja leczę się w prywatnie i nie patrzę na koszty. Ale mimo wszsytko trudno mi się umowić czasem do swojego lekarza na konsultacje.

nadii
28-05-08, 11:09
Ja też prywatnie chodzę do ginekologa. Ostatnie badania też prywatnie robiliśmy. Ale postanowiłam troszkę wyciągnąć z NFZ, bo przecież składki nam co m-c pobierają, więc należy mi się :D. Poza tym myślę, że to bez różnicy w jakości badania będzie. Jeśli ma przepuklinę lub jakiegoś żylaka, to każdy urolog to wyczuje. Choć tak jak pisałam wyżej, czuję że i tak na prywatnej wizycie się skończy, bo terminy na NFZ są zabójcze. Ale próbować zawsze warto :).

wiisienka
28-05-08, 11:20
Właśnie te terminy w NFZ... są czasem przerażające. Jak macie czas i cierpliwość to próbujcie. Zawsze przecież mozecie pójść prywatnie, a jak narazie to macie zaklepane miejsce w kolejce :)

nadii
28-05-08, 16:13
Udało nam się umówić do urologa na czwartek w przyszłym tygodniu :D. Jestem w szoku,w pozytywnym szoku :). Nie będziemy musieli iść prywatnie (przynajmniej na razie) i nie będziemy musieli czekać do 15 lipca. Zaskoczył mnie NFZ :D.

GROSIK444
28-05-08, 17:22
hej grosik!!!to bylo do Ciebie a o tym zelu pisalam ogolnie do Was Wszystkich;)


hej. nie wiedziałam o co chodzi. z góry dziękuję i pozdrawiam

madzens
28-05-08, 18:04
Nie ma sprawy:)rozumiem;)i rownież Cie pozdrawiam:)i do uslyszenia w razie czego jak nam wyjdzie:D

niuunia
29-05-08, 21:35
Nie zmuszaj się do jedzenia rzeczy, które Ci nie wchodzą, bo to oznacza, że Twój organizm ich nie przyswaja. Znajdz coś co nie wymaga takich poświęceń, bo zmuszając się też powodujesz stres.
Jak wychodzi Ci morfologia i pierwiastki? Jeśli dobrze to skup się na owocach.
Mleka nie pij jak nie lubisz, bo organizm dorosłego człowieka nie jest przystosowany do jego trawienia, a tym bardziej jak wcześniej go unikałaś.
Możesz zaczać gotować zupy na wywarze z np cielęciny, ale nie na kościach. Uzupełnisz w ten sposób braki żelaza. Spróbuj też z świeżymi soczkami z marchwi, jabłka i buraka rano. Już o tym kiedyś pisałam. Jednak jak bardzo będzie Cię mdliło to przestań.
Jeśli chcesz uzupełnić białko to spróbuj dodawać do zupy pomarańczową soczewicę. Ma dużo białka i robi się z niej papka w zupie i jest bardzo zjadliwa.
A i odstaw przyprawy z glutaminianem. Do zp tylko "czysty" sos sojowy i sól oraz przyprawy suszone bez dodatków.

Czy jesteś chudzinką? Czasem tak jest, że chudzinki jak i puszyste też, ale to inny temat, mają problem z zajściem, bo hormony potrzebują sadełka aby krążyć dobrze w organiźmie.
Jeżeli jesteś naturalną chudzinką to możesz spróbować zrobić sobie badanie, które trochę kosztuje, ale może rozwiać Twoją niepewność w sprawie diety. Link poniżej. Moja koleżanka się do tego przymierza. Na razie przymierza, ale bardzo w to wierzy. Myślę, że to może być również ważne z punktu widzenia chłopaczków, więc dobrze i małża przebadać. :)
Ja spróbuję jak się okaże, że hormony są ok, chłopaczki też... na razie się badam.
A oto ten link:
http://www.salve.net.pl/info.php?id=info

A co do Smirnoffa to tam sporo chemi jest. Winko może nie wchodzi Ci, bo wzmaga wydzielanie soków żołądkowych, a jak Twój żołądek pusty to może dlatego organizm go odrzuca. Nic na siłę! :)

Badania mi wszystkie zawsze( jakie witaminki bym nie brała) na samej granicy normy wychodzą... Ale dobrze , że nie poniżej bo takie też się zdararzały ...Zawsze dostaję leki na odporność , kwas foliowy ,b kompleks i magnez ...
A co do jadłospisu - to zup domowych nie jadam :( Soczki z marchwi i buraka też kategorycznie odpadają ...
Bardzo dziękuję za wskazóweczaki :) Gorąco ściskam :)

Wooly
30-05-08, 08:17
Tak czytam o problemach z NFZ...
Ja poki co mieszkam w Anglii.
Tutaj dostac sie do ginekologa to nie wiem co by sie musialo dziac. Poszlam wiec do mojej Pani doktor, ktora jest Polka i pytam kobiety jakie badania powinnam sobie porobic w zwiazku z tym, ze chcemy zaczac sie starac o dziecko. A ona do mnie zadne, cwiczcie i jak juz sie uda to wroc:eek:
Za tydzien lecimy do Polski i mam zamiar zrobic podstawowe badania krwi. Mozecie mi podpowiedziec o jakie badania powinnam spytac? Czy wystarczy jak powiem ze szykuje sie do ciazy i juz beda wiedzieli co robic?
Zaczelam lykac kwas foliowy i magnez, no i zelazo... Anemie u mnie stwierdzili i bardzo mala wchlanialnosc zelaza:(

nadii
30-05-08, 09:31
Za tydzien lecimy do Polski i mam zamiar zrobic podstawowe badania krwi. Mozecie mi podpowiedziec o jakie badania powinnam spytac? Czy wystarczy jak powiem ze szykuje sie do ciazy i juz beda wiedzieli co robic?
Zaczelam lykac kwas foliowy i magnez, no i zelazo... Anemie u mnie stwierdzili i bardzo mala wchlanialnosc zelaza:(

Wooly jak chcesz zrobić hormony to podaję Ci linka,w którym Paszula pisze w jakim dniu cyklu, jakie hormony. Poczytaj i wszystko będziesz już wiedziała :).

http://forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=175200

Wooly
30-05-08, 14:08
Wooly jak chcesz zrobić hormony to podaję Ci linka,w którym Paszula pisze w jakim dniu cyklu, jakie hormony. Poczytaj i wszystko będziesz już wiedziała :).

http://forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=175200

Dzieki bardzo.

wiki80
20-06-08, 09:47
Czesc,

Dopisze sie jeszcze do tego watku :) widze ze wiekszosc z was odwiedza kilka wątków:).

Odpowiadam szczegolnie na wypowiedz WIISIENKI bo jestem w podobnej sytuacji. Stramy sie o dziecko juz teraz ponad 2 lata. slub mielismy 22.04.2006. Tez zaczelam kiedys brac clo jak sie okazalo ze mialam cykl bezowulacyjny. Zreszta wiecej o mnie jest na watku CASTAGNUS.
Pozdrawiam dziewczyny i życze wam wszystkim zapału i nadziei!

mmagda
24-06-08, 18:37
To mój pierwszy post na tym forum. Staramy się z mężem o dziecko ponad 2 lata. Wszyscy wkoło już doczekali sie potomstwa, a my nic... Czasami już nie wiem jak mam sobie z tym poradzić, bo czasu coraz mniej - mam już prawie 31 lat. A jak nie zdążę?

nadii
24-06-08, 18:48
To mój pierwszy post na tym forum. Staramy się z mężem o dziecko ponad 2 lata. Wszyscy wkoło już doczekali sie potomstwa, a my nic... Czasami już nie wiem jak mam sobie z tym poradzić, bo czasu coraz mniej - mam już prawie 31 lat. A jak nie zdążę?

Mmagda przede wszystkim witam na forum :).

Dwa lata to faktycznie szmat czasu, tym bardziej, że co miesiąc przeżywasz rozczarowanie. Ale jak poczytasz na forum to zaciążały dziewczyny, które równie długo (lub nawet dłużej) starały się. Także podstawa to nie tracić nadziei i walczyć dalej.

Macie zdiagnozowane jakieś problemy?

syla27
24-06-08, 19:46
To mój pierwszy post na tym forum. Staramy się z mężem o dziecko ponad 2 lata. Wszyscy wkoło już doczekali sie potomstwa, a my nic... Czasami już nie wiem jak mam sobie z tym poradzić, bo czasu coraz mniej - mam już prawie 31 lat. A jak nie zdążę?

nawet tak nie mow ... wszyscy bedziemy miec dzieciaczki tylko trzeba w to wierzyc ... tutaj nie jestes sama ...
badania zrobiliscie ?
witam u nas starających sie i zycze szybkiego przejscia na oczekujace ...

mmagda
24-06-08, 19:59
Dzięki. Mój mąż ma tzw. leniwe plemniki. Bierze na to leki. Ja ciągle wierzę, On też. Tylko teściowa jest coraz bardziej natarczywa. Zwłaszcza, że szwagrowi właśnie urodziło się dziecko, a ja dowiedziałam się, że prawdziwą synową zostanę, jak tez dam jej wnuka. Tydzień przeryczałam, ale postanowiłam dalej walczyć, ale nie dla niej, tylko dla nas. Jeśli któraś jest z okolic Elbląga, to znalazłam świetnego ginekologa. Po wizycie u niego (jest świetnym lekarzem), wstąpiła we mnie nadzieja. A już jej brakowało. :) Będzie dobrze, tylko trzeba walczyć!!!

nadii
24-06-08, 20:28
a ja dowiedziałam się, że prawdziwą synową zostanę, jak tez dam jej wnuka.

:eek:

Ja bym jej powiedziała!!!! Kim ona dla mnie NIGDY nie będzie!!!

mycha33
24-06-08, 20:33
Witam wszystkich:) o dzidzie staramy się jakieś 10 miesięcy. Jesteśmy przebadani zarówno ja jak i mąż. Ogólnie wszystko ok. Mam lekko podwyższoną prolaktynę ( biorę dostinex), ale prolaktyna nie wpływa na moje cykle, mam owulację, endometrium w czasie owulacji ok. Wyniki męża w miarę ok. Zaliczyliśmy 2 wizyty w klinice leczenia niepłodności. Lekarz kazał narazie starać się naturalnie przez kilka miesięcy. Dzisiaj byłam po receptę u innego lekarza ( nie w klinice, był to moja druga wizyta u niego), przy okazji zrobiłam kontrolne USG ( 8 dc) , jak zwykle wszystko ok,są pęcherzyki więc trzeba działać:). Lekarz powiedział mi jedno : proszę przestać wchodzić na różne fora, przestać szukać w necie różnych informacji o owulacjach itp., proszę przestać mierzyć temperaturę, robić wykresy, testy owulacyjne. Co ma być to będzie. Najważniejsze to przestać robić dziecko tylko poprostu pokochać się z mężem:) na luzie, spontanicznie, bez liczenia....
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić , szczególnie jak się ma 33 lata na karku.
Pierwszy krok zrobiłam, wywaliłam termometr...i dajemy sobię na luz przez kilka miesięcy. Jak to napisały dziewczyny na bocianie na wątku gdańskiej invicty: letnie słońca promienie najlepsze na zaciążenie:):):)

nadii
24-06-08, 20:43
Pierwszy krok zrobiłam, wywaliłam termometr...i dajemy sobię na luz przez kilka miesięcy.

Brawo :).

paszulka
25-06-08, 09:51
Dzięki. Mój mąż ma tzw. leniwe plemniki. Bierze na to leki. Ja ciągle wierzę, On też. Tylko teściowa jest coraz bardziej natarczywa. Zwłaszcza, że szwagrowi właśnie urodziło się dziecko, a ja dowiedziałam się, że prawdziwą synową zostanę, jak tez dam jej wnuka. Tydzień przeryczałam, ale postanowiłam dalej walczyć, ale nie dla niej, tylko dla nas. Jeśli któraś jest z okolic Elbląga, to znalazłam świetnego ginekologa. Po wizycie u niego (jest świetnym lekarzem), wstąpiła we mnie nadzieja. A już jej brakowało. :) Będzie dobrze, tylko trzeba walczyć!!!

I ja Ciebie witam tutaj.
Na leniwe plemniczki L-karnityna!! :)
A na teściową riposta, krótka i albo złośliwa albo pobudzająca jej poczucie winy, że takie uwagi nie pomagają poczęciu dziecka o które przecież się staracie!
Moja koleżanka ma taką teściową.... jak słucham jej teksty to mi prolaktyna od razu skacze!! :)

paszulka
25-06-08, 09:54
Witam wszystkich:) o dzidzie staramy się jakieś 10 miesięcy. Jesteśmy przebadani zarówno ja jak i mąż. Ogólnie wszystko ok. Mam lekko podwyższoną prolaktynę ( biorę dostinex), ale prolaktyna nie wpływa na moje cykle, mam owulację, endometrium w czasie owulacji ok. Wyniki męża w miarę ok. Zaliczyliśmy 2 wizyty w klinice leczenia niepłodności. Lekarz kazał narazie starać się naturalnie przez kilka miesięcy. Dzisiaj byłam po receptę u innego lekarza ( nie w klinice, był to moja druga wizyta u niego), przy okazji zrobiłam kontrolne USG ( 8 dc) , jak zwykle wszystko ok,są pęcherzyki więc trzeba działać:). Lekarz powiedział mi jedno : proszę przestać wchodzić na różne fora, przestać szukać w necie różnych informacji o owulacjach itp., proszę przestać mierzyć temperaturę, robić wykresy, testy owulacyjne. Co ma być to będzie. Najważniejsze to przestać robić dziecko tylko poprostu pokochać się z mężem:) na luzie, spontanicznie, bez liczenia....
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić , szczególnie jak się ma 33 lata na karku.
Pierwszy krok zrobiłam, wywaliłam termometr...i dajemy sobię na luz przez kilka miesięcy. Jak to napisały dziewczyny na bocianie na wątku gdańskiej invicty: letnie słońca promienie najlepsze na zaciążenie:):):)

Oj cos widzę, że problem masz dokładnie taki jak ja... czyli jego brak!
U mnie prolaktyna podstawowa jest ok, ale ta po obciażeniu skacze 18 razy. Wszystkie wyniki mam ok, owulację, endometrium i progesteron w II fazie również... o pierwsze dziecko staraliśmy się 9 miesięcy a o drugie juz ponad rok. Wychodzi na to, że głowa blokuje. Wkurza mnie to i chyba faktycznie trzeba przestać myśleć.... tylko jak????!!!!!
Trzymam kciuki za Twój luz i powdzenie!! :)

mycha33
25-06-08, 14:22
Oj cos widzę, że problem masz dokładnie taki jak ja... czyli jego brak!
U mnie prolaktyna podstawowa jest ok, ale ta po obciażeniu skacze 18 razy. Wszystkie wyniki mam ok, owulację, endometrium i progesteron w II fazie również... o pierwsze dziecko staraliśmy się 9 miesięcy a o drugie juz ponad rok. Wychodzi na to, że głowa blokuje. Wkurza mnie to i chyba faktycznie trzeba przestać myśleć.... tylko jak????!!!!!
Trzymam kciuki za Twój luz i powdzenie!! :)

U mnie prolaktyna zwykła jest minimalnie podniesiona, po obciążeniu jest większa niecałe 6 razy więc nie tak tragicznie. Lekarz, u którego byłam wczoraj powiedział, że on nawet by mi nic nie przepisał na zbicie, ale skoro tak się uparłam i od 2 miesęcy biorę Dostinex ( przepisał mi go lekarz w klinice, to mam go brać nadal ( skoro moje samopoczucie będzie lepsze:)). Ekspert na bocianie kiedys mi odpisał na pytanie, że skoro cykle są regularne, miesiączki prawidłowe, jest owulacja, progesteron w II fazie ok to nie ma wskazań do robienia prolaktyny z obciążeniem. Co lekarz to opinia:).
Dzisiaj był pierwszy dzień bez mierzenia temperatury ale jakoś przeżyłam...:). Jutro wyjeżdżamy z M na kilka nad jeziorko więc może......:)
Hmmm... a opcja z nie wchodzeniem na fora...kiepsko z tym będziehmmm

mmagda
25-06-08, 20:37
Dzięki Nadii. Ja już nazywam tę kobietę matka mojego męża, bo teściową, a tym bardziej mamą, to ona dla mnie już nie będzie. A mój ślubny bierze l-karnitynę i jeszcze zaczął tran z wieloryba. Dziwnie to brzmi, ale może coś da. Ja od przyszłego miesiąca zaczynam brać clo. Trzymajcie się! I oby na tym forum było nas coraz mniej.

Jumo
26-06-08, 08:23
czy ktoras z was slyszala o czyms takim "żel ułatwiający poczęcie Pre-seed" ... bo podobno jest taka dziewczyna której się udało w drugiem cyklu z tym żelem, a starała się 4 lata.

Poniżej wkleję to co przetłumaczyła ze strony www.preseed.com (http://www.preseed.com).

Cytat:
Proba poczecia dziecka jest bardzo istotnym zagadnieniem. Conajmniej 90 milionow par na swiecie i 11 milionow w USA, probuje poczac dziecko. Poniewaz srednia szansa na poczecie dziecka w cyklu miesiecznym kobiety wynosi okolo 20%, osoby starajace sie o dziecko czesto moga przezywac stres. Presja odbycia stosunku plciowego w czasie najbardziej odopowiednim dla poczecia moze prowadzic do niepokoju u kobiety oraz do zwiekszonej suchosci w pochwie. Okolo 75% par starajacych sie dziecko zglasza zwiekszona suchosc pochwy u kobiety. Jednakze osoby starajace sie o poczecie nie chca tworzyc nowego problemu poprzez ewentualne staranie sie o zmniejszenie suchosci w pochwie srodkami dostepnumi na rynku, lub domowymi. Wiekszosc osobistych lubrykantow, lub nawet slina, moga uszkodzic sperme. Badania przeprowadzone w trzech ostatnich dziesiecioleciach jasno pokazuja, ze wyzej wymienione srodki maja niekorzystny wplyw na sperme.



Preseed jest odpowiednim srodkiem na zwiekszenie nawilzenia pochwy w czasie starania sie o poczecie dziecka. Ten lubrykant osobisty imituje naturalny sluz kobiety a tym samym tworzy odpowiednie srodowisko dla zycia i przemieszczania sie plemnikow. Ma on nastepujace wlasciwosci:



- jego odczynnik pH jest tak dobrany by odpowiadal w swoim skladzie i dzialaniu plodnemu sluzowi z szyjki macicy;

- jest on tak opracowany by nie szkodzic spermie;

- ma wlasciwosci antyutleniajace;

- pozwala na nawilzenie pochwy i szyjki macicy;

- stosuje sie go dopochwowo przy pomocy aplikatora, ktory pozwala na nalozenie sluzu na scianki pochwy i szyjki macicy;

- byl testowany klinicznie i jest polecany przez lekarzy;



Jest od dostepny np. w USA jak rowniez w Unii Europejskiej w takich krajach jak:

Austria

Dania

Francja

Niemcy

Holandia

Norwegia

Szwecja

Szwajcaria

Wielka Brytania
Opakowanie kosztowalo $14.99 plus $2.00 za przesylke. Preseed jest sprzedawany w opakowaniach zawierajacych 6 aplikatorow (przypominajacych tubki) napelnionych lubrykantem. Nalezy go zastosowac dopochwowo do 15 minut przed odbyciem stosunku popzez wycisniecie sluzu z aplikatora do pochwy. Wczesniej mozna nasmarowac wejscie do pochwy jesli jest taka potrzeba.



Jeśli ktoś się z tym spotkał dajcie znać.
wlasnie dostalam ten żel
mam zamiar go wyprobowac w tym cyklu :)

nadii
26-06-08, 09:23
wlasnie dostalam ten żel
mam zamiar go wyprobowac w tym cyklu :)

A mój stoi sobie dumnie w łazience na półeczce i czeka kiedy się nad nim zlituję :D. A ja mu ciągle mówię: "NIE".

Miał być na ten cykl, ale plany mi się zmieniły i może dopiero w sierpniu/wrześniu go wypróbuję, bo teraz nie mam zamiaru się starać. Ale po wakacjach będę miała w planach próbować podejść do IUI, więc pewnie też go nie wypróbuję (chyba, że plemniki W. dostaną tą kurację niezłego kopa i będziemy starać się naturalnie :D, to wtedy dam mu szansę).

Jakby była IUI to będę pisała na forum, że mam żelik do odsprzedania, więc może któraś się skusi :).

Jumo a Ty koniecznie daj znać jak tam staranka z żelikiem. Trzymam kciuki żeby pomógł plemniczkom dotrzeć do jajeczka :).

paszulka
26-06-08, 12:20
wlasnie dostalam ten żel
mam zamiar go wyprobowac w tym cyklu :)

A jak go kupić?!! Nie ma opcji wysyłki do Polski! :(

nadii
26-06-08, 12:34
A jak go kupić?!! Nie ma opcji wysyłki do Polski! :(

Na e-buy. Mnie znajomi kupili w Niemczech.

paszulka
26-06-08, 13:39
Na e-buy. Mnie znajomi kupili w Niemczech.

Dzięki, spróbuję!! :)

Jumo
27-06-08, 10:18
A jak go kupić?!! Nie ma opcji wysyłki do Polski! :(
mi przywiozła kolezanka
ale na ebayu podobno mozna kupic

edit: widze ze juz nadii poradzila ebay ;)

nadi, dam znac jak juz zobacze dwie kreski po tym żeliku ;-)
wtedy bedzie wiadomo, ze faktycznie dziala

nadii
27-06-08, 10:21
Jumo to już lada dzień będziesz testowała żelik :). Ciekawam co z tego wyjdzie... :D.

Jumo
27-06-08, 10:23
Jumo to już lada dzień będziesz testowała żelik :). Ciekawam co z tego wyjdzie... :D.

mamy robic ten test po, wiec napewno przed nim nie bede zelu stosowac, bo zaburzy wynik
ale po nie, łaj not? :D;)

nadii
27-06-08, 10:24
mamy robic ten test po, wiec napewno przed nim nie bede zelu stosowac, bo zaburzy wynik

Ale teściora robicie przed owu? Tak żeby jeszcze żelik wykorzystać na owu...

Jumo
27-06-08, 10:30
Pierwszy krok zrobiłam, wywaliłam termometr...i dajemy sobię na luz przez kilka miesięcy. Jak to napisały dziewczyny na bocianie na wątku gdańskiej invicty: letnie słońca promienie najlepsze na zaciążenie:):):)
no jasne :)
i tak trzymać :)

Jumo
27-06-08, 10:35
Ale teściora robicie przed owu? Tak żeby jeszcze żelik wykorzystać na owu...
teściora po stwierdzeniu owu przez gina robimy :)

edytuje, bo bez sensu odpisalam
myslalam ze pytasz o testy owu, czy stosujemy

Jumo
27-06-08, 10:37
Dzięki. Mój mąż ma tzw. leniwe plemniki. Bierze na to leki. Ja ciągle wierzę, On też. Tylko teściowa jest coraz bardziej natarczywa. Zwłaszcza, że szwagrowi właśnie urodziło się dziecko, a ja dowiedziałam się, że prawdziwą synową zostanę, jak tez dam jej wnuka. Tydzień przeryczałam, ale postanowiłam dalej walczyć, ale nie dla niej, tylko dla nas. Jeśli któraś jest z okolic Elbląga, to znalazłam świetnego ginekologa. Po wizycie u niego (jest świetnym lekarzem), wstąpiła we mnie nadzieja. A już jej brakowało. :) Będzie dobrze, tylko trzeba walczyć!!!
teściowa wrrrrrrrrrrrrrr
olej ją

rob swoje :)
i witaj na forum :)

katarynka
05-07-08, 19:34
Wlasnie zaczynamy starania :)
Oboje nie mozemy doczekac sie powiekszenia naszego stadla.
Jestesmy bardzo spragnieni dziecka - ja mam 33 lata, moj partner 40 za 3 tygodnie.
Pozdrawiam cieplo.

K.

nadii
05-07-08, 20:47
Wlasnie zaczynamy starania :)
Oboje nie mozemy doczekac sie powiekszenia naszego stadla.
Jestesmy bardzo spragnieni dziecka - ja mam 33 lata, moj partner 40 za 3 tygodnie.
Pozdrawiam cieplo.

K.

Witam i życzę szybkiego przejścia na oczekujące :).

mmagda
07-07-08, 09:41
Katarynka! Uda się - jak nam wszystkim. A najlepiej by było, gdybyśmy wszystkie przeszły na oczekujące, a potem na jedno, dwu-latki...itd. Będzie dobrze. Ja mam nadzieję. A pracuję nad dzidziusiem już prawie dwa lata. Trzymaj się.

sevenheaven
12-07-08, 09:53
Witam Was serdecznie, za dwa miesiące kończę 32 lata, mój mąż ma również 32 lata i właśnie rozpoczynamy intensywne starania o dzidziusia: w poniedziałek robię sobie badania na tarczycę i ogólne krwi + na przeciwciała przeciwko różyczce. W środę idę do ginekologa na ogólne badania (usg, cytologia, chlamydioza itp.). Zamierzam zacząć sobie mierzyć temperaturę i kupić testy owulacyjne. I przy tym wszystkim staram sę nie popaść w obsesję, żeby się psychicznie nie blokować.

Wydrukowałam już sobie tabelę do obserwacji temperatury, muszę kupić tylko dzisiaj termometr dobry i do dzieła!

Bardzo, bardzo bardzo bym chciała by się nam udało.......

gotka
21-07-08, 13:55
Cześć dziewczynki!I ja do was dołączam..od 2 m-cy staramy się z mężem o dzidziusia..mam nadzieję, że będziecie trzymać kciuki:)pozdrowaski ciepluśkie dla Was wszystkich:)

Misia27
21-07-08, 13:58
Życzę wszystkim szybkiego przejścia na oczekujące.
Pozdrawiam

gotka
21-07-08, 17:21
Dziewczynki, jak pisałam wcześniej - drugi miesiąc staramy się z mężem o dzidziusia.Regularnie się badam, ostatnio kontrolnie byłam u lekarza, bo w ostatnim cyklu, właściwie cały m-c bolało mnie podbrzusze, ale to pewnie wina zapalenia pęcherza, którego już na starcie starań się nabawiłam..poza tym przez te nasze staranka (częstsze przytulanka) dostałam grzybicy..no niefajnie było..ale teraz nowy cykl i nadzieja..ja wiem, że to dopiero drugi m-c, ale z moim pesymistycznym podjeściem do świata (mam swoje powody) wcale nie pomagam nam zaciążyć..

Ale do rzeczy Dziewczynki, mam do Was kilka pytań!
Moje cykle wahają się w granicach 29-31, tylko ostatnia miesiaczka nieco się spóźniła (już myślałam, że nam się udało). Bacznie obserwuję swoje ciało i tu mam kilka sprzeczności..w tym cyklu od jakiegoś 17 d.c miałam płodny śluz, tyle ze jeszcze mało rozciagliwy (wiem jak wygląda, bo pojawia sie co m-c), w 18 d.c. zaobserwowałam kłucie jajnika, śluz bardziej rozciagliwy, oczywiście w miedzyczasie staranka, a później 23 d.c. i co dziwne śluz mogłam rozciągnąć na kilka cm, czułam, że wręcz ze mnie wypływa i tu się gubię..kiedy zatem wystąpiła, jesli w ogóle, ta owulacja???Bo czytałam, ze taki śluz, jak ten z 23 d.c. jest właśnie w momencie samego jajeczkowania, ale czy owulacja nie wystepuje ok. 14 dni przed spodziewaną miesiaczką (ja przeciez nie mam 37 dniowych cykli)??? Dziś 26 d.c., a dopiero wczoraj zniknął ostatni objaw śluzu płodnego..O co w tym wszystkim chodzi?

Druga sprawa..wszyscy piszą, że brunatne plamienia w II fazie cyklu mogą oznaczać brak progesteronu..a ja mam takie plamienia na dzien przed miesiączka i niestety kilka dni (nawet 5) po miesiączce..lekarz twierdzi, że widocznie tak mam..a co Wy o tym myślicie?

I jeszcze jedno, żeby nie zafundować sobie "powtórki z rozrywki" (infekcja) zakupiłam żel nawilżający Feminum, jest rewelacyjny, nie stosuję go dużo, ale zastanawiam się, czy może źle działać na plemniczki?

Z góry dzięki za wszelkie info..i trzymajcie kciuki za nasze staranka:)

gotka

sylwia87
21-07-08, 19:52
witam was wszystkie, ja dopiero planuje rozpocząć starania o dzidzie od września tego roku, na razie uzupełniam organizm w witaminki i robie podst badania, mam nadzieje ze szybko nam się uda a wam wszystkim życzę wyczekiwanego dzidziusia:-) dopiero tutaj dołączyłam i postaram sie pisać o swoich staraniach.:)

nadii
21-07-08, 21:13
witam was wszystkie, ja dopiero planuje rozpocząć starania o dzidzie od września tego roku, na razie uzupełniam organizm w witaminki i robie podst badania, mam nadzieje ze szybko nam się uda a wam wszystkim życzę wyczekiwanego dzidziusia:-) dopiero tutaj dołączyłam i postaram sie pisać o swoich staraniach.:)

Witam i życzę żebyś od października przeszła już na oczekujące :).

nadii
21-07-08, 21:18
Druga sprawa..wszyscy piszą, że brunatne plamienia w II fazie cyklu mogą oznaczać brak progesteronu..a ja mam takie plamienia na dzien przed miesiączka i niestety kilka dni (nawet 5) po miesiączce..lekarz twierdzi, że widocznie tak mam..a co Wy o tym myślicie?

I jeszcze jedno, żeby nie zafundować sobie "powtórki z rozrywki" (infekcja) zakupiłam żel nawilżający Feminum, jest rewelacyjny, nie stosuję go dużo, ale zastanawiam się, czy może źle działać na plemniczki?

Co do plamień to mi czasem też zdarza się plamić przed @ (choć nie zawsze). Natomiast często plamię w połowie cyklu. I tutaj lekarze (niezależnie od siebie ;)) stwierdzili, że tak reaguję na stres. I faktycznie - mam stres, mam plamienia, nie mam stresu, nie mam plamień.

Jeśli chodzi o żele to uważaj bo te zwykłe mogą zabijać plemniki. Żel pre-seed jest specjalnym żelem dla starających się.

marita77
21-07-08, 21:22
--------------------------------------------------------------------------------

Witam !!! Ze spokojnym sumieniem zapisuję się dziewczyny do Waszego klanu. W tym roku w październiku skończę 31 lat a mąż skończył w maju br. O dzidziusia staramy sie 4 lata z pewnymi przerwami, bo trochę inne choroby namieszały nam w planiowaniu. Po półrocznej przerwie zaczynamy pracować nad dzidziusiem !!!! Wielkie nadzieje pokładam w castagnusie i wiesiołku, mąż w salfazinie. Mam dylemat. Czy można naturalnie zajść w ciążę przy drożnych, długich , krętych jajowodach i przy słabych parametrach nasionek męża ? Czy lekarz mówił prawdę, że czas na inseminacje a nie na naturalne zapłodnienie??? Pomocy !!! A może, któraś z was ma ten sam problem?????

sylwia87
22-07-08, 19:34
Ja mam w planach bobaska ale okazało się że mam niedokrwistość, biorę leki i mam nadzieje że szybko będę miała wszystko w normie, ale podobno powinno się odpoczywać, ja nie mam na to czasu i w ciąży też zamierzam normalnie pracować, a mam stojącą prace. czy takim podejściem nie zaszkodzę dziecku gdy zajdę w ciąże a będę tego jeszcze nieświadoma?

Misia27
23-07-08, 06:30
Ja mam w planach bobaska ale okazało się że mam niedokrwistość, biorę leki i mam nadzieje że szybko będę miała wszystko w normie, ale podobno powinno się odpoczywać, ja nie mam na to czasu i w ciąży też zamierzam normalnie pracować, a mam stojącą prace. czy takim podejściem nie zaszkodzę dziecku gdy zajdę w ciąże a będę tego jeszcze nieświadoma?

Trudno powiedzieć. Ja też pracowałam normalnie do końca 3 miesiąca, potem poszłam na L-4. Nie uchroniło mnie to przed stratą :(
Teraz dziecko jest najważniejsze. Mogę plackiem leżeć, byle tym razem się udało...

nadii
23-07-08, 06:59
Teraz dziecko jest najważniejsze. Mogę plackiem leżeć, byle tym razem się udało...

Uda się. Inaczej nie myśleć mi tu nawet!!!

Misia27
23-07-08, 07:13
Uda się. Inaczej nie myśleć mi tu nawet!!!

Staram się. Jutro do gina, to może ciut mnie uspokoi :)

zuzek79
23-07-08, 09:43
HEJ Dziewczyny ! jestem na "oczekujące" 3 miesiac.wysylam Wam fluidki ciążowe abyscie wszystkie trafiły na oczekujące!
ale chcialam napisac ze sama tu przebywalam az sobie odpuscilam zupełnie staranie o dzidziusia, nie meczylam dzien w dzien mezusia, odrzucilam testy owu.tempke wszystko co wiazalo sie ze staraniem o malenstwo !!!
dalam na zupelny luz nawet sobie powiedzialam ze nie chce teraz zadnego dzidziusia bo jestem tym tematem zmeczona :( iii....
miesiąc pozniej w 17 dc zrobilam test ( bo strasznie bolaly mnie piersi jak nigdy) i dwie kreseczki.
KOCHANIUTKIE MOJA RADA JEST TAKA TRZEBA SIE KOCHAC Z MĘŻUSIEM A NIE ROBIC DIZECI O TO RECEPTA NA DZIDZIUSIA :) POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE!

emilia8
23-07-08, 10:09
moje gratulacje. też tak muszę spróbować...jakby co to zaczynam od następnego cyklu

sylwia87
23-07-08, 21:01
Trudno powiedzieć. Ja też pracowałam normalnie do końca 3 miesiąca, potem poszłam na L-4. Nie uchroniło mnie to przed stratą :(
Teraz dziecko jest najważniejsze. Mogę plackiem leżeć, byle tym razem się udało...

Przykro mi że cię to spotkało, nie wyobrażam się w takiej sytuacji...bałabym się kolejnej ciąży..jestem pewna podziwu dla kobiet takich jak ty.
Dla mnie to będzie pierwsza ciąża, mam nadzieję że dam rade pracować prawie do samego końca, jednak mam wyrzuty sumienia że mogę zaszkodzić dziecku a bardzo go pragnę...mam też nadzieje że szybko przejdę na oczekujące. od ponad półtora roku nie stosujemy żadnej antykoncepcji, jedynie uważamy w dni płodne, więc trochę to dla mnie dziwne że przez tak długo nie wpadliśmy, ale chyba wszystko jest ok

sylwia87
23-07-08, 21:03
do zuzek 79: święte słowa, jednak przy wielkim pragnieniu dziecka nie jest to wcale łatwehmmm

Anek1980
23-07-08, 21:48
Witam, jestem bardzo swieza w tym temacie. Jeszcze nie zaczelam moich staran, wlasciwie zaczynam od tego tygodnia:)Troche sie pzerazilam po przeczytaniu tak wielu postow ze moze to byc tak dlugotrwalym procesem. Moj maz jakos sobie tego nie uswiadamia, wydaje mu sie ze odstawilam antyoncepcje i po krotkiej przerwie na oczyszczanie to bedzie za pierwszym strzalem hmmm Pocztkowo plan byl od stycznia 2009 ale przekonalam go ze to nie bedzie tak o... jak na zamowienie. Bardzo mi zaczyna na tym zalezec i nie chce sprawic ze bedzie to trescia naszego zycia. Pewnie cos w tym jest ze kiedy czlowie sie stresuje i strasznie czegos chce nie koniecznie to dostanie. Zobaczymy czy uda mi sie zachowac zimna krew.
Pozdrawiam Was Anek;)

Misia27
24-07-08, 07:05
Przykro mi że cię to spotkało, nie wyobrażam się w takiej sytuacji...bałabym się kolejnej ciąży..jestem pewna podziwu dla kobiet takich jak ty.
Dla mnie to będzie pierwsza ciąża, mam nadzieję że dam rade pracować prawie do samego końca, jednak mam wyrzuty sumienia że mogę zaszkodzić dziecku a bardzo go pragnę...mam też nadzieje że szybko przejdę na oczekujące. od ponad półtora roku nie stosujemy żadnej antykoncepcji, jedynie uważamy w dni płodne, więc trochę to dla mnie dziwne że przez tak długo nie wpadliśmy, ale chyba wszystko jest ok


Nie wyobrażam sobie nie próbować. Co nas nie zabije to nas wzmocni. To co przeszłam to był koszmar, ale pociesza mnie fakt, że przecież takich kobitek jak ja jest więcej (a niektóre nie jedną stratę przeżyły), a wiele z nich doczekało upragnionego dziecka. Mam nadzieję, że tym razem będzie ok. Dziś wizyta u gina, więc dam znać co mi powiedział.
Mimo wszystko oszczędzaj się :) Życzę powodzenia w zafasolkowaniu :)

Misia27
24-07-08, 07:08
Witam, jestem bardzo swieza w tym temacie. Jeszcze nie zaczelam moich staran, wlasciwie zaczynam od tego tygodnia:)Troche sie pzerazilam po przeczytaniu tak wielu postow ze moze to byc tak dlugotrwalym procesem. Moj maz jakos sobie tego nie uswiadamia, wydaje mu sie ze odstawilam antyoncepcje i po krotkiej przerwie na oczyszczanie to bedzie za pierwszym strzalem hmmm Pocztkowo plan byl od stycznia 2009 ale przekonalam go ze to nie bedzie tak o... jak na zamowienie. Bardzo mi zaczyna na tym zalezec i nie chce sprawic ze bedzie to trescia naszego zycia. Pewnie cos w tym jest ze kiedy czlowie sie stresuje i strasznie czegos chce nie koniecznie to dostanie. Zobaczymy czy uda mi sie zachowac zimna krew.
Pozdrawiam Was Anek;)

Pocieszając Cię 27czerwca miałam badanie HCG, a 16 lipca zobaczyłam dwie kreski. Mam nadzieję, że Tobie też tak szybko się uda :)
Może to i lepiej że mąż nie zdaje sobie sprawy, wystarczy że Ty się stresujesz. Powodzenia!

agasia75
24-07-08, 08:18
[QUOTE=sylwia87;1637609]Przykro mi że cię to spotkało, nie wyobrażam się w takiej sytuacji...bałabym się kolejnej ciąży..jestem pewna podziwu dla kobiet takich jak ty.


Powiem Ci że jak się przejżyje strate dziecka to chce się go jeszcze bardziej, ja poroniłam pierwdzą ciąże w 10 tyg , po czasie ogromnej rozpaczy i pytań dlaczego mnie to spotkało pragnełam dziecka tak bardzo że wydawało mi się że każda komorka mojego ciała go pragnie lekarz kazał odczekać mi pół roku grzecznie czekałam ale pierwszy cykl po 6 mies znowu byłam w ciąży :)

sevenheaven
24-07-08, 09:32
Ja też zaczynam sobie uświadamiać, jaka to może być ciężka droga. Wczoraj wyniki pokazały, że nasienie męża jest kiepskie. Już ze strachem myślę o swoich różnych badaniach, co może być nie tak. I mimo, że wczoraj się trochę podłamałam, to dzisiaj głowa do góry i zaczynamy walkę o żołnierzyki. Mamy po 32 lata i mimo, ze czas ucieka to jeszcze jest go trochę na naszą walkę.

trzymam WIELKIE KCIUKI za Was wszystkie !!!!

nadii
24-07-08, 09:54
Ja też zaczynam sobie uświadamiać, jaka to może być ciężka droga. Wczoraj wyniki pokazały, że nasienie męża jest kiepskie.

Jak kiepskie?

sevenheaven
24-07-08, 10:00
Jak kiepskie?


Morfologia, posiew oki.

A poza tym:
ruchliwość plemników 40%
- ruch szybki postępowy: 0%
- ruch wolny postępowy 65%
- ruch nieprawidłowy 35%

żywotność w %
- żywe 46%
- martwe 54%

liczba plemników w ml: 17,5 mln

Pozostałe parametry są w normie.

nadii
24-07-08, 10:02
Witam, jestem bardzo swieza w tym temacie. Jeszcze nie zaczelam moich staran, wlasciwie zaczynam od tego tygodnia:)Troche sie pzerazilam po przeczytaniu tak wielu postow ze moze to byc tak dlugotrwalym procesem. Moj maz jakos sobie tego nie uswiadamia, wydaje mu sie ze odstawilam antyoncepcje i po krotkiej przerwie na oczyszczanie to bedzie za pierwszym strzalem hmmm Pocztkowo plan byl od stycznia 2009 ale przekonalam go ze to nie bedzie tak o... jak na zamowienie. Bardzo mi zaczyna na tym zalezec i nie chce sprawic ze bedzie to trescia naszego zycia. Pewnie cos w tym jest ze kiedy czlowie sie stresuje i strasznie czegos chce nie koniecznie to dostanie. Zobaczymy czy uda mi sie zachowac zimna krew.
Pozdrawiam Was Anek;)

Nie zakładaj od razu, że Wy też będziecie długo się starać. Ostatnie kilka tygodni najlepiej pokazuje, że duża część dziewczyn, które rozpoczęły dopiero starania od razu zaciąża. Trzymam kciuki żebyś była w tej grupie :).
Piszesz: "Bardzo mi zaczyna na tym zalezec i nie chce sprawic ze bedzie to trescia naszego zycia.". Pogratuluję jak uda Ci się to osiągnąć. Nawet jak od razu zaciążysz to treścią twojego życia stanie się ciąża. A jak nie zaciążysz to starania. Jak się czegoś pragnie, to raczej staje się to treścią życia.

nadii
24-07-08, 10:05
Morfologia, posiew oki.

A poza tym:
ruchliwość plemników 40%
- ruch szybki postępowy: 0%
- ruch wolny postępowy 65%
- ruch nieprawidłowy 35%

żywotność w %
- żywe 46%
- martwe 54%

liczba plemników w ml: 17,5 mln

Pozostałe parametry są w normie.

Niedobrze że nie ma ruchu postępowego szybkiego. I troszkę za dużo martwych. Ilością w ml to bym aż tak mocno się nie przejmowała, bo nie jest tak tragicznie. Najgorsze, że brak ruchu typu A.

Jakie suplementy bierze mąż?

sevenheaven
24-07-08, 10:10
Do tej pory nic specjalnego nie brał. Tylko magnez rozpuszczalny łyka i rozpuszczalną multivitaminę. Po Salfazinie źle się czuł. Ale wczoraj kupiłam mu:
- ANDROVIT
- ASPARGIN
- FOLIK 0,4 MG
- MACA PLUS BIOSELEN
- OLIMP L-KARNITYNA 300 MG X 30 TABL
- RUTINOSCORBIN

I to wszystko zamierzam mu dawać w takich dawkach:

-Maca 3 razy dziennie x 1 kaps. (po jedzeniu)
-Androvit 1 raz dziennie x 2 (wieczorem)
- Aspargin 2 razy dziennie x 2 tabl. (po posiłku)
- L-karnityna 1 raz dziennie x1
- Folik 1 raz dziennie x 1 tabl.

Za jakieś 25 dni idziemy na kontrolną wizytę do mojego gina, mamy wziać te wyniki. Zobaczymy, co on zaproponuje, może jakieś leczenie clo, lub czymś podobnym (czytałam o tym w necie).

A czy gdyby się nie poprawił stan nasienia, czy z takimi parametrami możliwa jest inseminacja?

nadii
24-07-08, 10:30
Do tej pory nic specjalnego nie brał. Tylko magnez rozpuszczalny łyka i rozpuszczalną multivitaminę. Po Salfazinie źle się czuł. Ale wczoraj kupiłam mu:
- ANDROVIT
- ASPARGIN
- FOLIK 0,4 MG
- MACA PLUS BIOSELEN
- OLIMP L-KARNITYNA 300 MG X 30 TABL
- RUTINOSCORBIN

I to wszystko zamierzam mu dawać w takich dawkach:

-Maca 3 razy dziennie x 1 kaps. (po jedzeniu)
-Androvit 1 raz dziennie x 2 (wieczorem)
- Aspargin 2 razy dziennie x 2 tabl. (po posiłku)
- L-karnityna 1 raz dziennie x1
- Folik 1 raz dziennie x 1 tabl.

Za jakieś 25 dni idziemy na kontrolną wizytę do mojego gina, mamy wziać te wyniki. Zobaczymy, co on zaproponuje, może jakieś leczenie clo, lub czymś podobnym (czytałam o tym w necie).

A czy gdyby się nie poprawił stan nasienia, czy z takimi parametrami możliwa jest inseminacja?

Uważaj bo kupiłaś macę z bioselenem, a androvit ma w sobie selen.
Mój bierze zwykłą macę, androvid, folik i l-karnitynę (czystą bez dodatków).
Rano łyka 1 macę, 1 androwvit i 1 l-karnitynę.
Wieczorem 1 macę, 1 folik, 1 androvit.
Do tego czasem daję mu wit. C do wypicia.

Rutinoscorbiny (i w ogóle wit. C) nie podawaj na noc, bo nie może zalegać w układzie moczowym.

I chyba lepiej by było żeby androwit brał 2 razy dziennie po 1 tabl., a nie raz dziennie dwie. I uważnie przeczytaj o tym selenie, bo 2 tabl. androwidu pokrywają 100% zapotrzebowania na selen. Przedawkowanie nie jest wskazane.

sevenheaven
24-07-08, 10:38
Uważaj bo kupiłaś macę z bioselenem, a androvit ma w sobie selen.
Mój bierze zwykłą macę, androvid, folik i l-karnitynę (czystą bez dodatków).
Rano łyka 1 macę, 1 androwvit i 1 l-karnitynę.
Wieczorem 1 macę, 1 folik, 1 androvit.
Do tego czasem daję mu wit. C do wypicia.

Rutinoscorbiny (i w ogóle wit. C) nie podawaj na noc, bo nie może zalegać w układzie moczowym.

I chyba lepiej by było żeby androwit brał 2 razy dziennie po 1 tabl., a nie raz dziennie dwie. I uważnie przeczytaj o tym selenie, bo 2 tabl. androwidu pokrywają 100% zapotrzebowania na selen. Przedawkowanie nie jest wskazane.

o kurcze! a najpierw zamówiłam samą macę, a potem zmieniłam na macę z selenem. Powinnam zwrócić na to uwagę. Dzięki za radę tą macą i z rutinoscorbinem!!!! Zaraz zamówię samą macę, a tą z selenem zostawię na jakieś inne czasy. Z androvitem zrobię tak, jak piszesz.

nadii
24-07-08, 10:43
Zaraz zamówię samą macę, a tą z selenem zostawię na jakieś inne czasy.

Sama możesz ją zjeść :D.


My za jakiś miesiąc robimy powtórne badanie nasienia, więc napiszę czy te leki coś dały i parametry podniosły się.

sevenheaven
24-07-08, 10:51
Napisz koniecznie, ja trzymam kciuki, by się poprawiły, że hej! :)
i jeszcze raz dziekuję :D

mala5_mi
24-07-08, 12:19
My za jakiś miesiąc robimy powtórne badanie nasienia, więc napiszę czy te leki coś dały i parametry podniosły się.

Mój M zażywa już od czerwca macę z bioselenem 2x1 (na ilość), L-karnitynę 1x1(na ruch), wit. C i E 1x1 (na morfologię i aglutynację), i dokańcza Salfazin 1x1 (ogólnie na poprawę parametrów), my nasionka sprawdzimy w dniu IUI i jesli będą lepsze niż poprzednio to podejdziemy a jak bez zmian to wracamy do domku.. dam znać czy i jak wyniki się poprawiły!

nadii
24-07-08, 13:09
my nasionka sprawdzimy w dniu IUI i jesli będą lepsze niż poprzednio to podejdziemy a jak bez zmian to wracamy do domku.. dam znać czy i jak wyniki się poprawiły!

Trzymam kciuki, żeby poprawa była - taka duża, na naturalsika :D.

sylwia87
24-07-08, 17:23
Witam, jestem bardzo swieza w tym temacie. Jeszcze nie zaczelam moich staran, wlasciwie zaczynam od tego tygodnia:)Troche sie pzerazilam po przeczytaniu tak wielu postow ze moze to byc tak dlugotrwalym procesem.

Ja również nie zdawałam sobie sprawy że może to być tak trudneZamotanymam nadzieje że nam się szybko uda, ja mam 21lat więc to dobry czas, lecz mój M prawie 30 i może to będzie miało jakiś negatywny wpływ, poczekamy i wszystko się okaże pozdrawiam

Anek1980
26-07-08, 23:34
Dzieki za pocieszenie :) Po wyliczeniu to jestem jakos blisko dni plodnych teraz (mam taka nadzieje :D ) Wiec zobaczymy czy cos sie uda za pierwszym razem to bym sie zdziwila :) W kazdym razie powodzenia wam zycze rowniez.

katjusza
28-07-08, 20:33
witam :)

jestem tu całkiem nowa - razem z mężem właśnie zaczynamy nasze starania :)
zobaczymy jak to pójdzie, mam nadzieję, że uda się w miarę szybko i będziemy się już niedługo cieszyć ciążą a potem maluszkiem :)

nadii
28-07-08, 20:35
witam :)

jestem tu całkiem nowa - razem z mężem właśnie zaczynamy nasze starania :)
zobaczymy jak to pójdzie, mam nadzieję, że uda się w miarę szybko i będziemy się już niedługo cieszyć ciążą a potem maluszkiem :)

Witam i życzę powodzenia :). Niech wasze marzenie szybko się spełni :).

poziomkaa
02-08-08, 12:20
Czesc dziewczyny!
Ja już od jakiegoś czasu przyglądam się waszym problemom. Dopiero 2 miesiac staramy sie o dzidzie, a ja myślałam ze wariuje :) Oczywiscie gdy zbliza się @ mam wszystkie objawy ciąży :) Tym razem też czekam powinna przyjsc 10 ... oby się nie pojawiła :) Mam nadzieję, ze bede mogła tutaj sie wygadac, bo moj mąz za niedługo uzna ze mam obsesję :)

nadii
02-08-08, 12:49
Witaj Poziomkaa.
Życzę szybkiego przejścia na oczekujące :).

poziomkaa
02-08-08, 12:58
Nadii bardzo bym chciała :) A Ty jestes na starających wciąż ?

nadii
02-08-08, 13:23
A Ty jestes na starających wciąż ?

Ustająco i nieustająco :D.

mmagda
02-08-08, 18:11
U mojego męża parametry sie poprawiły. Ja po clo miałam 2 jajeczka i owulację taką, że czułam nawet w mózgu:D Potem okazało się, że prawie tydzień po pęknięciu pierwszego pęcherzyka, drugi nie pękł, tylko otoczył sie jakąś "siateczką". Duł brzucha ciągle mnie pobolewa, a gin powiedział, że taka siateczka może pojawić się przy ciążyhmmm. Aż się boję myśleć tak pozytywnie, żeby się nie rozczarować. W sobotę mija 2 tyg od owulacji, więc oby miesiączka sie nie pojawiłaZamotany Już nie wiem jak wytrzymam do przyszłej soboty.

poziomkaa
02-08-08, 18:37
Ja też czekam jeszcze tydzień... i obawiam się ze chyba jajko zniosę ;)

poziomkaa
04-08-08, 12:36
Dziewczyny doradzcie cos! Otóz nie wytrzymalam i zrobilam dzis test! I co sie okazało? Cała płytka ma zabarwienie rózowe... pojawiła sie wyrazna kreska w polu C i biała kreska w polu T! co o tym myslec?:eek:

Oluś83
04-08-08, 20:22
Witam wszystkie starające:) Jestem po raz pierwszy na forum:p Jesteśmy z mężem dwa lata po ślubie i bardzo pragniemy miec dzidzię. Przez trzy lata brałam tabletki i kiedy odstawiłam myślałam, że uda się od razu. Teraz wiem ze to nie jest takie proste:( Czasami myślę, że trzeba było wcześniej rozpocząc starania, ale nie wszystko jesteśmy w stanie przewidziec, prawda?
Właśnie zaczęlismy kolejny - szósty miesiąc starań;) Jak na razie nie było rezultatów, zobaczymy może właśnie ten miesiąc będzie owocny.
pozdrawiam:D

nadii
04-08-08, 20:25
Olinda83 witam na forum i życzę owocnego szóstego m-ca starań :).

monia1979
05-08-08, 10:07
Czy są tu dziewczyny takie jak w temacie ... jak wy to wszystko przezywacie ... ile miesięcy/lat się już staracie ... piszcie ... chciałabym przynajmniej wiedzieć czy jestem tu sama czy są i tez inne dziewczyny z takim problemem ...
pozdrawiam

Witam wszystkie Starające.
jestem nowa na forum. Jestem po ślubie prawie dwa lata i tyle samo staramy się z mężem o dziecko.
w tym okresie miałam dwa poronienia, ostatnie było w listopadzie 2007 :(.
Od kwietania znów się staramy.. i nic. już myślałam, że się udało (2 dni opóżnienia) a tu wczoraj @.
Znowu się zawiodłam, znowu był płacz, żal i ból. już nie mogę patrzeć na szczęśliwe mamusie z pięknym brzusiem, na każdem małe dziecko patrze z zazdrością.
jednak wierze, że nam się uda.

pozdrawiam

nadii
05-08-08, 10:24
jednak wierze, że nam się uda.

Monia pewnie, że się uda :).
Napisz coś więcej o sobie. Robiliście badania? Są zdiagnozowane jakieś problemy?
Niestety czasem trzeba poczekać na dziecko troszkę dłużej niż byśmy tego chciały. Poczytasz forum to sama zobaczysz jak dużo z nas stara się już trochę czasu. Raz tracimy nadzieję, innym razem ją odzyskujemy. To zupełnie normalne.

Aha, i witaj na forum :). I szybkiego przejścia na oczekujące życzę.

monia1979
05-08-08, 11:44
Nadii, dziękuję za miłe przywitanie.
Po pierwszym poronieniu nie robiliśmy badań bo lekarz stwierdził, że pierwszą ciąże przeważnie się traci i to jest normale. Gdy straciłam drugą ciąże zmieniłam lekarza. Obecna pani doktor wysłała mnie i męża na badania. u mnie wszystko jest dobrze ale za to mój mąż ma za 'leniwe' plemniki. mąż wg zaleceń bierze folik, zincteral, flegamine a ostatnio też elevit. i staramy się dalej..
poczytał trochę forum i nie wiedziała, że tyle można się dowiedzieć tu ciekawych rzeczy. i że nie jestem osamotniona w swoich odczuciach..

nadii
05-08-08, 12:11
zincteral, flegamine a ostatnio też elevit.

To z zalecenia lekarza? Napisz konkretnie na co poszczególne leki mają wpływ.

iwoonka
05-08-08, 12:22
To z zalecenia lekarza? Napisz konkretnie na co poszczególne leki mają wpływ.

Nadii, to nie leki a witaminy:) Elevit - witaminki dla ciężarnych, flegamine to mi sie z czyms na kaszel kojarzy a zincteral to coś z cynkiem :) Ja mojego R. od kiedy się staramy faszeruje pestkami z dyni, tam jest najwięcej cynku, który super wpływa na żywotność plemników :)

Monia witaj na forum! Rozumiem, ze masz zaufanie do swojego lekarza, ale leniwe plemniki raczej nie powinny mieć wpływu na Twoje poronienia, wg mnie lekarz powinien poszukac przyczyny gdzie indziej... No a tekst lekarza, że pierwszą ciążę na ogół sie roni to wg mnie bzdura...Osobiście ani ja ani żadna moja koleżanka nie poroniła pierwszej ciąży...no, chyba ze nie wiedziała że w ciąży jest;)

nadii
05-08-08, 12:29
Nadii, to nie leki a witaminy:) Elevit - witaminki dla ciężarnych, flegamine to mi sie z czyms na kaszel kojarzy a zincteral to coś z cynkiem :)


Flegamina to lek. I jestem ciekawa na co on wpływa. Na mój rozum to pewnie rozrzedza spermę, ale chcę się upewnić.

monia1979
05-08-08, 12:43
z zaleceń lekarza. i tak jak myślisz flegamina jest na rozrzedzenie spermy, elevit witamiy a zincteral-cynk.

mmagda
05-08-08, 15:21
Monia!!!!

Ja to wszytko znam - ponad 2 lata starań i 30 na karku. I jeszce ponaglania rodziny męża i szwagierka, która urodziła 2 m-ce temu. Ale też wierzę i stram się to olewać. Trzymaj się. Za Ciebie i Wszytkie Inne Dziewczyny też - wierzę podwójnie. I niech nam się szybko uda.

Oluś83
05-08-08, 19:25
Olinda83 witam na forum i życzę owocnego szóstego m-ca starań :).

Dziękuję Nadii za powitanie :) i życzę szybkiego przejścia na oczekujące:)

Anek1980
06-08-08, 19:47
Witam :) Mam metlik w glowie Zamotany. Byla bym wdzieczna jezeli ktos mogl by mi pomoc. Zaczne od poczatku okolo 2 miesiace temu przestalam brac antykoncepcje. Pierwszy miesiac odczekalam od drugiego zaczelismy z mezem starac sie o dzidziunie. Moj cykl ostatnio byl dosc krotki 23 dni. Wyliczylam sobie ze skoro mialam miesiaczke 15 lipca to okolo 26 lipca moge miec dni plodne. Probowalismy w tym czasie. Dziwnie jednak bo nie mialam zabardzo odpowiedniego sluzu a przedewszytkim zadnych boli brzucha nawet piersi. Nastepnie okolo 30 lipca zlapal mnie potworny bol brzucha, kochalismy w ten dzien ale moj maz chyba sie zestresowal i nie skonczyl.:( Dzisiaj jest dokladnie 23 dni wiec pewnie dostane miesiaczke (wolala bym niehmmm) ale czuje bole brzucha i takie napiecie przed miesiaczkowe. Wczoraj mnie dziwnie naszlo zeby sprawdzic sobie temperature i bylam w szoku :eek: 37,5 nie jestem nawet przeziebiona. Sprawdzilam dopochwowo. Wiem ze powinnam sprawdzac temperature systematycznie ale zamierzam to zaczac od przyszlego cyklu. Mam kilka pytan, oczywiscie nie licze ze to ciaza, ale chciala bym wiedziec czy to normalne ze przed miesiaczka jest podwyzszona temperatura? Czy to normalne ze owulacja jest tak pozno 17 dzien cyklu i tylko tydzien przed miesiaczka. Gdzies czytalam ze od jajeczkowania do okresu jest zreguly 2 tygodnie. Byla bym wdzieczna jezeli ktos by mi pomogl.

nadii
06-08-08, 20:16
Anek1980 przede wszystkim @ jeszcze nie dostałaś, więc nie wiesz czy od owulacji do @ będzie tylko tydzień. Jeśli miałaś w tym cyklu później owulację, to prawdopodobnie cykl wydłuży się (no chyba że masz niedomogę lutealną).
Co do temp. to od owulacji do @ temp. jest podwyższona. I to jest normalne i nie oznacza ciąży. Natomiast przed @ temp. spada. Ale tak jak napisałaś jedna temp. nic nie mówi. I jak mogę Ci coś doradzić - nie zaczynaj mierzyć tempki. Wiele z nas zaliczyło już przez nią doły. I prawie że na stosie paliłyśmy własne termometry. Za dużo nerwów i za duży fiś...
Każda z nas jest inna i ma inne objawy. Ja w czasie około owulacyjnym nie mam bóli piersi. Dopiero w drugiej fazie pojawiają się. Śluz też nie zawsze jest taki jednoznaczny, ale fakt, że jest go mało na zewnątrz nie oznacza, że go brak wewnątrz. Musisz sama poobserwować siebie. Możesz spróbować testy owulacyjne, żeby lepiej poznać swój organizm.

Życzę szybkiego zafasolkowania :).

paszulka
07-08-08, 12:12
Anek tak jak napisała nadii. Wszystko jest możliwe i w tym cyklu.
Często się zdarza tak, że pierwszym cyklu po odstawieniu antykoncepcji nie ma wcale owulacji a sa takie, które ją maja i od razu zaciążają. Każda z nas jest inna. Jesli cykl Ci się skróci to pewnie dlatego, że nie bylo owu a jeśli będzie dłuższy to daltego, że owu było właśnie w 17 dc. Jeśli mąż nie skończył to raczej ciąży nie powinno z tego seksu być, ale czasem panowie mają tak, że w trakcie seksu "popluwają" nasieniem mimo, że nie ma seksu... stąd wpadki z seksu przerywanego!
Wszystko jest możliwe.
To co bym Ci radziła, tak jak nadii, to ewentualnie testy owulacyjne, ale może nie od razu. Najpierw spróbujcie urządzić sobie maratonik tzn od 4-6 dnia cyklu seks co drugi dzień a potem zobaczymy co z tego wyjdzie!
Powodzenia! :)

nadii
07-08-08, 12:24
ale czasem panowie mają tak, że w trakcie seksu "popluwają" nasieniem mimo, że nie ma seksu... stąd wpadki z seksu przerywanego!

Z tego co mi wiadomo to podczas każdego stosunku mają tak. Minimalne "wycieki" spermy w celu nawilżenia pochwy m. in.