• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Budzi sie w nocy z krzykiem....



dorotusia
19-01-08, 10:19
Tak jak w temacie...Kacperek juz trzecia noc budzi sie z krzykiem, placzem..gdy probuje do niego podejsc i go przytulic krzyczy, aby go zostawic w spokoju, bije, kopie.Jestem przerazona jego zachowaniem nie wiem jak do niego trafic.Nie oglada "agresywnych" bajek , nie mamy problemu z przedszkolem, zasypia spokojnie bez zadnych sensacji.Krzyki trwaja dobre 10 minut, apotem z placzem zasypia.Gdy pytam go rano dlaczego tak krzyczy co sie dzieje-odpowiada , ze wszystko oki.
Dziewczyny spotkalyscie sie z czyms takim? A moze slyszalyscie....podpowiedzcie cos , bo chyba oszaleje:(
Pozdrawiam

dorotka1
19-01-08, 10:49
ponoc to standard - przezywa co bylo albo co bedzie

moze naogladal sie czegos
moze cos sie dzieje nowego w domu w przedszkolu itd

u nas tez sa takie akcje

Usianka
19-01-08, 13:03
Zdazało sie Emilce - rok temu czyli byla w wieku Twojego synka
Wiązałam to z przezywaniem nowości przedszkolnych. Z czasem zaczelo pomagac całkowite wybudzenie, bo niby miala otwarte oczy, rozmawiala, ale wyglądała jakby caly czas spała. No i niestety to nie trwalo kilka dni. Moze nie zdarzalo sie kazdej nocy, ale z przerwami trwalo ze 2 miesiące

lilavati
19-01-08, 14:38
Zdarza sie i u nas, Mateusz rano nic nie pamięta

Klucha
19-01-08, 15:56
bywały takie noce, teraz już nie

beamama
19-01-08, 16:32
Nie szalej, zdarza się. :)
Ktoś pisał, że pomaga wybudzanie, ja nie wybudzam, nic nie mówię, bo kiedy wybudzałam to uspakajanie trwało pięć razy dłużej.
Albo coś nucę, albo mówię szszszszsz, czasem daje się głaskać, a czasem odpycha mi rękę.
Zasypia szybko z powrotem.

Usianka
20-01-08, 19:04
Ktoś pisał, że pomaga wybudzanie, ja nie wybudzam, nic nie mówię, bo kiedy wybudzałam to uspakajanie trwało pięć razy dłużej.

to ja ;)
Jesli mlodej nie wybudziłam, to za 3-5 minut miałam znowu murowaną wizyte w jej pokoju - i tak kilka-kilkanascie razy. Dopiero gdy ją wybudziłam, zapaliłam światełko, mocno przytuliłam i powiedziałam kilka słów sama sie układała i od razu spokojnie zasypiała. Dowodzi to tylko tego, ze nie ma cudownej metody działającej na wszystkei dzieci ;)

beamama
20-01-08, 19:20
Ano nie ma ;) Nigdy nie było :)

dorotusia
21-01-08, 09:13
Dziewczyny , dziekuje za odpowiedzi, ale mimo wszystko nie daje mi to spokoju...Piszecie, ze Wasze pociechy tez tak czasami mialy, ale moje dziecko juz 5 noc budzi sie z krzykiem. Dzisiaj to juz przeszedl samego siebie:( budzil sie chyba co pol godz. z wrzaskiem...Nie wiem czym to moze byc spowodowane ( ubiegly tydzien chorowal ,byl na antybiotyku, siedzial w domku)....Chyba bede musiala wybrac sie do lekarza.
Pozdrawiam

beamama
21-01-08, 09:28
A zwróć uwagę jakie bajki ogląda....
Córa mojej koleżanki miała takie jazdy w nocy po Jetixie, tam są naprawdę durne bajki :eek:, po prostu ich się bała....

Usianka
21-01-08, 10:13
Dorotusia, Emilka tak potrafiła 2 tygodnie ciurkiem.....
Z soboty na niedziele mielismy znowu taką nocke - bylismy u znajomych, wyszalała sie, bardzo pozno wrocilismy - efekt murowany. Ekstra doswiadczenia pod wieczór = "atrakcje" w nocy (jakkolwiek by to nie brzmiało ;) ) Przyjzyj sie tez bajkom - Emilka zle spała równiez wtedy, gdy przed snem słuchała z płyty Bazyliszka.

dorotusia
21-01-08, 14:24
Ula bardzo dziekuje za odpowiedz, troche mnie uspokoilas.Co do bajek to nie mamy polskiej telewizji, wiec Kacperek oglada bajki na dvd te ,ktore ja wybiorehmmm. Zobaczymy byc moze te "atrakcje "nocne spowodowane sa przyjazdem do domku po 3 tyg. pobycie u babci( gdzie Kacperek byl w centrum uwagi i wszystko krecilo sie wokol niego)
Poki co w dzien jest grzeczny i nie ma napodow histerii....
pozdrawiam

olencja
22-01-08, 09:25
Tak jak w temacie...Kacperek juz trzecia noc budzi sie z krzykiem, placzem..gdy probuje do niego podejsc i go przytulic krzyczy, aby go zostawic w spokoju, bije, kopie.Jestem przerazona jego zachowaniem nie wiem jak do niego trafic.Nie oglada "agresywnych" bajek , nie mamy problemu z przedszkolem, zasypia spokojnie bez zadnych sensacji.Krzyki trwaja dobre 10 minut, apotem z placzem zasypia.Gdy pytam go rano dlaczego tak krzyczy co sie dzieje-odpowiada , ze wszystko oki.
Dziewczyny spotkalyscie sie z czyms takim? A moze slyszalyscie....podpowiedzcie cos , bo chyba oszaleje:(
Pozdrawiam


Mamy ten problem od roku.
Znika na 2-3 miesiace i znowu się pojawia.
Wyglada dokładnie tak jak opisałaś + okropne zgrzytanie zębami.

Byłam z tym u dwóch neurologów, obaj postawili diagnozę: nadwrażliwość emocjonalna. A to są lęki nocne. Drugi dla pewności, że wszystko inne można wykluczyć zlecił EEG mózgu (jeszcze nie robiliśmy).

Te krzyki, jęki, płacze sa przerazające, mówiąc szczerze wykańcza mnie to :(

olencja
22-01-08, 09:28
to ja ;)
Jesli mlodej nie wybudziłam, to za 3-5 minut miałam znowu murowaną wizyte w jej pokoju - i tak kilka-kilkanascie razy. Dopiero gdy ją wybudziłam, zapaliłam światełko, mocno przytuliłam i powiedziałam kilka słów sama sie układała i od razu spokojnie zasypiała. Dowodzi to tylko tego, ze nie ma cudownej metody działającej na wszystkei dzieci ;)

nie ma
mojej wybudzić nie sposób
niestety
nie da się dotknać, pogłaskać (wtedy jest jeszcze gorzej bo zaczyna kopać)
denerwuje się jak się do niej szepcze
tragedia
czasem to trwa i pół godziny

olencja
22-01-08, 09:29
Dziewczyny , dziekuje za odpowiedzi, ale mimo wszystko nie daje mi to spokoju...Piszecie, ze Wasze pociechy tez tak czasami mialy, ale moje dziecko juz 5 noc budzi sie z krzykiem. Dzisiaj to juz przeszedl samego siebie:( budzil sie chyba co pol godz. z wrzaskiem...Nie wiem czym to moze byc spowodowane ( ubiegly tydzien chorowal ,byl na antybiotyku, siedzial w domku)....Chyba bede musiala wybrac sie do lekarza.
Pozdrawiam

U nas to czasem trwa miesiąc, prawie każda noc.
7-8 nocy pod rząd też było

olencja
22-01-08, 09:33
A zwróć uwagę jakie bajki ogląda....
Córa mojej koleżanki miała takie jazdy w nocy po Jetixie, tam są naprawdę durne bajki :eek:, po prostu ich się bała....

Wszystko może mieć wpływ.
Ja ostatnio za rada neurologa prowadzę notatki.

Na moją U. nawet jak się krzyknie w dzień to potem w nocy sa jazdy (no sorry, ale wychowywać ją trzeba).
Ostatnio powodem było przedstawienie.
Wystarczy, że jej koleżanka coś powie co jej się nie spodoba i sa jazdy.

Poza tym nam się może wydawać, że w dzień nie było nic stresującego, ale dziecko może to przezywać.
Zwłaszcza dziecko nadwrażliwe - nie twierdzę, że Wasze dzieci sa nadrważliwe - u Ulki stwierdzono to na podstawie częstotliwości tych ataków i zachowania w ogóle.

Usianka
22-01-08, 10:36
nie da się dotknać, pogłaskać (wtedy jest jeszcze gorzej bo zaczyna kopać) denerwuje się jak się do niej szepcze

o, dokladnie tak jak Emilka
czasami słysze ze Emilka "walczy z kołdrą" - wchodze do jej pokoju, a ona juz lezy wsciekła (jeszcze sie nie drze), oczy zamkniete, warczy, rzuca sie na łózku, kopie kołdre, dotknąc nie idzie, przeczekac tez nie... my ją wtedy wybudzamy i to nie delikatnie - zapalamy swiatło, głosno i spokojnie mówimy "Emilko, obudź sie" - kilka razy. Emilka wtedy szybciej sie uspokaja, zawsze chce sie odrobine napic, potem sie kładzie, przytulam ją i usypia. I zazwyczaj później juz jest spokoj. Przeczekanie nigdy u nas nie zdało egzaminu.

Usianka
22-01-08, 10:39
Mamy ten problem od roku.
Znika na 2-3 miesiace i znowu się pojawia.
Wyglada dokładnie tak jak opisałaś + okropne zgrzytanie zębami.

Byłam z tym u dwóch neurologów, obaj postawili diagnozę: nadwrażliwość emocjonalna. A to są lęki nocne. Drugi dla pewności, że wszystko inne można wykluczyć zlecił EEG mózgu (jeszcze nie robiliśmy).

Te krzyki, jęki, płacze sa przerazające, mówiąc szczerze wykańcza mnie to :(

zgrzytanie zębami jest z tym powiązane? Emilka tez co jakis czas zgrzyta zębami, ale rzadko oznacza to, ze w nocy będzie schiza - po prostu troche pozgrzyta co jakis czas i tyle.
Powaznie chodzilas z tym do neurologa?

lilavati
22-01-08, 10:46
zgrzytanie zębami jest z tym powiązane? Emilka tez co jakis czas zgrzyta zębami, ale rzadko oznacza to, ze w nocy będzie schiza - po prostu troche pozgrzyta co jakis czas i tyle.
Powaznie chodzilas z tym do neurologa?
A czy wasze dzieci zgrzytają tylko w nocy, bo moje chłopaki też w dzień

Usianka
22-01-08, 11:53
Emilka tylko w nocy

Mewa
22-01-08, 12:43
U nas kiedyś zdarzało się to przez jakis m-c. I płacz, a raczej wrzask, trwał aż do momentu wybudzenia tyle, że wyrwać go ze snu było ciężko. Zapalenie swiatła nie pomagało, trzeba było włączyć głośno radio lub telewizor i dopiero wedy Czarek się budził i od razu się uspokajał. Przeszło z dnia na dzień. Prawdopodobnie odreagowywał w ten sposób dzień, przeżywał bajki. Dlatego na jakis czas zrezygnowalismy z nich i potem było ok. Teraz już nie ma takich akcji, choć bajki ogląda :)

dorotusia
22-01-08, 13:08
Olencja czyzbys pisala o moim dziecku? Mam dokladnie to samo , gdy probuje dotkanac to kopie, wrzeszczy i wygania mnie z pokoju.Biore go na przeczekanie stoje obok lozka nie odzywam sie, po chwili sam zasypia...
Kacperek tez zgrzyta zebami ( czesto) w nocy i w dzien.
Zastanawiam sie czy na te akcje nocne nie mial wplywu antybiotykZamotany. Jazdy zaczely sie na drugi dzien po zazyciu pierwszej dawki leku. wczoraj rano dostal ostatni raz antybiotyk i dzisiejsza noc byla baaardzo spokojna( zasnal o 19 i obudzil sie dopiero o 6 ) Zobaczymy jaka bedzie noc...
Pozdrawiam i zycze wszystkim dzieciaczkom kolorowych snow:)

agat79
22-01-08, 22:39
Nie chce absolutnie Was straszyc (napisze juz do wszystkich z podobnym problemem) tylko uczulam. Podobne leki, krzyki, ataki nocne miala moja mlodsza siostra. Nawet wynoszenie dziecka do lazienki i oplukiwanie buzi zimna woda nie pomagaly w wybudzeniu, choc troche uspokajaly. Pamietam, ze najczesciej miala te ataki jak ktos nas odwiedzal, nie wiemy do tej pory, czy zbieg okolicznosci, czy mialo to jakis psychiczny wplyw. Po jakims czasie mam zrobila jej badania, eeg- wynik- padaczka skroniowa. Polega ona nie na "rzucawce", tylko oddalaniu sie i zblizaniu obrazu, trwa to od sekund do kilku minut. Odmian padaczki jest mnostwo, a wlasnie te krzyki i budzenie bylo pierwszym symptomem, ze dzieje sie cos nie tak. Jeszcze raz podkresle, nie chce absolutnie tutaj siac poplochu, ale jesli masz Dorotko mozliwosc, przejdz z Kacperkiem do lekarza, oby to bylo tylko efekt uboczny antybiotyku!! trzymam kciuki i zdawaj relacje co i jak

Majka781
22-01-08, 23:03
Nie chce absolutnie Was straszyc (napisze juz do wszystkich z podobnym problemem) tylko uczulam. Podobne leki, krzyki, ataki nocne miala moja mlodsza siostra. Nawet wynoszenie dziecka do lazienki i oplukiwanie buzi zimna woda nie pomagaly w wybudzeniu, choc troche uspokajaly. Pamietam, ze najczesciej miala te ataki jak ktos nas odwiedzal, nie wiemy do tej pory, czy zbieg okolicznosci, czy mialo to jakis psychiczny wplyw. Po jakims czasie mam zrobila jej badania, eeg- wynik- padaczka skroniowa. Polega ona nie na "rzucawce", tylko oddalaniu sie i zblizaniu obrazu, trwa to od sekund do kilku minut. Odmian padaczki jest mnostwo, a wlasnie te krzyki i budzenie bylo pierwszym symptomem, ze dzieje sie cos nie tak. Jeszcze raz podkresle, nie chce absolutnie tutaj siac poplochu, ale jesli masz Dorotko mozliwosc, przejdz z Kacperkiem do lekarza, oby to bylo tylko efekt uboczny antybiotyku!! trzymam kciuki i zdawaj relacje co i jak
przypominam sobie, że miałam takie coś w dziecinstwie, oddalanie i zbiżanie obrazu w nocy, nie lubiłam tego bardzo, wnerwiało mnie to, ale nie leczyłam się na to i samo przeszło ... mój Smyk też często się w nocy budzi, przeważnie po jednej grze komputerowej to zaobserwowałam, więc poszła w odstawkę, w ogóle dziecko i komputer to dla mnie złe połączenie, za bardzo przeżywają. Czytamy tez teraz Pinokia, i zastanawiam się, czy jeszcze nie za wcześnie na taką bajkę, ale słyszałam, że dzieci lubią się bać ... a że po antybiotyku, to na to nie wpadłam, właśnie jesteśmy w trakcie i przed chwilą mialam małą jazdę, tylko, że mój synek jeszcze ma tak, że siku mu się chce i płacze, zamiast iść do ubikacji ;)

Wczoraj w nocy z krzykiem biegał po pokoju, przed czymś uciekał, przeraziłam się, bo wyrwał mnie z dość głębokiego snu ...

agat79
22-01-08, 23:19
przypominam sobie, że miałam takie coś w dziecinstwie, oddalanie i zbiżanie obrazu w nocy, nie lubiłam tego bardzo, wnerwiało mnie to, ale nie leczyłam się na to i samo przeszło ... mój Smyk też często się w nocy budzi, przeważnie po jednej grze komputerowej to zaobserwowałam, więc poszła w odstawkę, w ogóle dziecko i komputer to dla mnie złe połączenie, za bardzo przeżywają. Czytamy tez teraz Pinokia, i zastanawiam się, czy jeszcze nie za wcześnie na taką bajkę, ale słyszałam, że dzieci lubią się bać ... a że po antybiotyku, to na to nie wpadłam, właśnie jesteśmy w trakcie i przed chwilą mialam małą jazdę, tylko, że mój synek jeszcze ma tak, że siku mu się chce i płacze, zamiast iść do ubikacji ;)

Wczoraj w nocy z krzykiem biegał po pokoju, przed czymś uciekał, przeraziłam się, bo wyrwał mnie z dość głębokiego snu ...

Bo akurat ta "odmiana" padaczki jest w wielu przypadkach samoczynnie ustepujaca w wieku dojrzewania, a przy leczeniu farmakologicznym zwieksza sie prawdopodobienstwo wyleczenia. Moja siora jest jednak nadal na lekach, ma 20 lat, bywaja momenty, kiedy jest duza poprawa i brak atakow, jednak kazdy stres powoduje jej nawrot:-((

olencja
23-01-08, 08:53
zgrzytanie zębami jest z tym powiązane? Emilka tez co jakis czas zgrzyta zębami, ale rzadko oznacza to, ze w nocy będzie schiza - po prostu troche pozgrzyta co jakis czas i tyle.
Powaznie chodzilas z tym do neurologa?

Zgrzytanie zębami wiążę ze stresem.

Poważnie chodziłam z tym do neurologa.
Nie wiem, moze u Was nie jest to tak przerażające i tak nasilone.
U. czasem tak jęczy, zawodzi, wrzeszczy, ze budzi sąsiadkę zza ściany (a sciany mamy tak dźwiękoszczelne, że impreza za ścianą nie przeszkadza; sama sąsiadów nigdy nie słyszałam).

olencja
23-01-08, 08:54
A czy wasze dzieci zgrzytają tylko w nocy, bo moje chłopaki też w dzień

tylko w nocy

olencja
23-01-08, 08:55
U nas kiedyś zdarzało się to przez jakis m-c. I płacz, a raczej wrzask, trwał aż do momentu wybudzenia tyle, że wyrwać go ze snu było ciężko. Zapalenie swiatła nie pomagało, trzeba było włączyć głośno radio lub telewizor i dopiero wedy Czarek się budził i od razu się uspokajał. Przeszło z dnia na dzień. Prawdopodobnie odreagowywał w ten sposób dzień, przeżywał bajki. Dlatego na jakis czas zrezygnowalismy z nich i potem było ok. Teraz już nie ma takich akcji, choć bajki ogląda :)


U nas to wraca co 2-3 miesiące :(

olencja
23-01-08, 08:56
Zastanawiam sie czy na te akcje nocne nie mial wplywu antybiotykZamotany. Jazdy zaczely sie na drugi dzien po zazyciu pierwszej dawki leku. wczoraj rano dostal ostatni raz antybiotyk i dzisiejsza noc byla baaardzo spokojna( zasnal o 19 i obudzil sie dopiero o 6 ) Zobaczymy jaka bedzie noc...
Pozdrawiam i zycze wszystkim dzieciaczkom kolorowych snow:)


Od kąd prowadzę notatki to bardziej wiążę to z chorobą nie z lekami. Tzn. te ataki zdarzają się częściej gdy ma katar/kaszel.
Chociaż gdy jest zdrowa też potrafi w nocy zaszaleć.

lilavati
23-01-08, 08:58
U nas to wraca co 2-3 miesiące :(
A kiedy się zaczęło - pytam bo Wojtek (1r3m)od dwóch tygodni identycznie -mały mi się dośc wydaje

olencja
23-01-08, 08:58
Nie chce absolutnie Was straszyc (napisze juz do wszystkich z podobnym problemem) tylko uczulam. Podobne leki, krzyki, ataki nocne miala moja mlodsza siostra. Nawet wynoszenie dziecka do lazienki i oplukiwanie buzi zimna woda nie pomagaly w wybudzeniu, choc troche uspokajaly. Pamietam, ze najczesciej miala te ataki jak ktos nas odwiedzal, nie wiemy do tej pory, czy zbieg okolicznosci, czy mialo to jakis psychiczny wplyw. Po jakims czasie mam zrobila jej badania, eeg- wynik- padaczka skroniowa. Polega ona nie na "rzucawce", tylko oddalaniu sie i zblizaniu obrazu, trwa to od sekund do kilku minut. Odmian padaczki jest mnostwo, a wlasnie te krzyki i budzenie bylo pierwszym symptomem, ze dzieje sie cos nie tak. Jeszcze raz podkresle, nie chce absolutnie tutaj siac poplochu, ale jesli masz Dorotko mozliwosc, przejdz z Kacperkiem do lekarza, oby to bylo tylko efekt uboczny antybiotyku!! trzymam kciuki i zdawaj relacje co i jak


Dlatego neurolog zlecił nam EEG mózgu.
Co prawda uspokajał, że tylko u niewielkiego procenta dzieci te leki nocne sa zwiazane z padaczką.

olencja
23-01-08, 09:10
A kiedy się zaczęło - pytam bo Wojtek (1r3m)od dwóch tygodni identycznie -mały mi się dośc wydaje


zaczęło się jak miala 2,5 roku

rzeczywiście 1r3m - wcześnie

anecia
23-01-08, 09:20
Piszę jeszcze raz, bo mi posta wywaliło :mad:

Odkąd pamiętam moja córka zawsze źle spała w nocy. Budziła się 5,6 x w nocy. Były wrzaski, histerie, do tego zanoszenia się (które notabene trwają do dzisia :(). Po odstawieniu smoka (miała 2 lata) jej sen znacznie się poprawił i jeszcze przez jakieś pół roku po każdej imprezie, zjeździe rodzinnym czy imieninach u cioci :) musiała odreagować wrzaskiem albo histerią. Pamiętam, że właśnie wtedy kupiłam jej w Ikei kocyk :mad:, którego ewidentnie się bała i musiała mieć nocne koszmary, bo budziła się w nocy, uciekała w kąt łóżeczka i widziała "rybę" (choć kocyk de facto nie był rybą, tylko smokiem). Jak ja się wtedy bałam, bo myślałam, że z córką coś się dzieje i nie zdawałam sobie sprawy, że dziecko może coś tak bardzo przeżywać. Tak, że uważajcie dziewczyny, co kupujecie, co wasze dzieci oglądają i co opowiadacie, bo czasami niewinny żart może spowodować u dziecka nadwrażliwego różne nocne koszmary.

A propos zgrzytów zębami, to mogą być pasożyty.

A co do krzyków nocnych, to u zdrowych dzieci mogą być spowodowane drożdzycą (taką info dostałam od koleżanki, która ma dziecko autystyczne i chodzi na spotkania w Synapsisie). Powiedziała mi o tym, bo wiedziała, że moja Urszulka wtedy budziła się, krzycząc.

My też będziemy robić EEG, bo Urszulka się dalej zanosi i jest to zalecenie neurologa. Trzeba to sprawdzić.

olencja
23-01-08, 09:26
A propos zgrzytów zębami, to mogą być pasożyty.



Tak na początku myślałam.
Wielokrotnie robiłam badanie kału, które nic nie wykazało. Myślę, ze to jednak stres :(

olencja
23-01-08, 09:28
My też będziemy robić EEG, bo Urszulka się dalej zanosi i jest to zalecenie neurologa. Trzeba to sprawdzić.


Witam imienniczkę mojej córy :) Moja też z marca, tyle, ze 2004.
Szkoda, ze mają takie problemy :(

lilavati
23-01-08, 09:38
A propos zgrzytów zębami, to mogą być pasożyty.


Niestety wogle całe te nocne jazdy, krzyki, wrzaski, rzucanie się, zgrzytanie zebami mogę miec podłoże robalowe. Dziecko jednej z forumerek miało takiego zachowania taka przyczynę, wyleczyli pasożyty problem nie powrócił

olencja
23-01-08, 09:45
Niestety wogle całe te nocne jazdy, krzyki, wrzaski, rzucanie się, zgrzytanie zebami mogę miec podłoże robalowe. Dziecko jednej z forumerek miało takiego zachowania taka przyczynę, wyleczyli pasożyty problem nie powrócił

A ja nie do końca wierzę w te robale.

U nas kał był badany 6 razy na pasozyty.
Dwa razy na lamblie.
i dwa razy na same owsiki.

Nic nie wyszło. Zdziwiałam się bo u Uli bliskiej koleżanki i jednego kolegi wyszły lamblie. Ale oni z kolei nie mieli akcji nocnych.

U nas jest to powiazane ze stresem. Po rocznym okresie obserwacji jestem tego pewna (chociaz kał niedługo znowu będę badać - ale to dlatego, że chodzi do przedszkola, wiec jest w grupie ryzyka).
Pierwsze ataki były powiązane z tym, że ja duzo pracowałam, często nie było mnie w domu.
Zrezygnowałam z pracy, ataki ustapiły na kilka miesiecy.

Następne ataki - powrót do przedszkola.
Potem - przyjaźń - w czasie płaczu mówiła, przezywała to co w dzień powiedziała jej Julka czy inna koleżanka.

Albo co powiedziałam jej ja.
Albo co było na przedstawieniu.
itd.

Robaki warto sprawdzić, ale myślę, że są przereklamowane ;)

lilavati
23-01-08, 09:57
A ja nie do końca wierzę w te robale.

U nas kał był badany 6 razy na pasozyty.
Dwa razy na lamblie.
i dwa razy na same owsiki.

Nic nie wyszło. Zdziwiałam się bo u Uli bliskiej koleżanki i jednego kolegi wyszły lamblie. Ale oni z kolei nie mieli akcji nocnych.

U nas jest to powiazane ze stresem. Po rocznym okresie obserwacji jestem tego pewna (chociaz kał niedługo znowu będę badać - ale to dlatego, że chodzi do przedszkola, wiec jest w grupie ryzyka).
Pierwsze ataki były powiązane z tym, że ja duzo pracowałam, często nie było mnie w domu.
Zrezygnowałam z pracy, ataki ustapiły na kilka miesiecy.

Następne ataki - powrót do przedszkola.
Potem - przyjaźń - w czasie płaczu mówiła, przezywała to co w dzień powiedziała jej Julka czy inna koleżanka.

Albo co powiedziałam jej ja.
Albo co było na przedstawieniu.
itd.

Robaki warto sprawdzić, ale myślę, że są przereklamowane ;)

Ola te moje wywody to była tylko wstawka-nie sugestia.
Powiem więcej - jako pierwsze podejrzenie takiego zachowania u nas były właśnie robale - podeszłam do tego - róznie bywa trzeba sprawdzić - tym bardziej, że u nas cały czas skórne problemy
Skoro nie robale no to szukam przyczyny dalej
U mateusza w nocy jak by ostatnio lepiej ale to co młody wyprawia to jakiś koszmar-zauważyłam, że on nawet odreagowuje w nocy-jak ja w dzień ochrzanię brata:(
Zresztą co ja się własnym dzieciom dziwię - dostrczałam swoim rodzicom dokładnie takich samych atrakcji, pamiętam jak mnie w snach zeby straszyły-tak bałam się jak u jakiejś babci zobaczyłam modne w tamtych czasach złote - stara już nawet byłam a dalej sie tego bałam:D

olencja
23-01-08, 10:04
U mateusza w nocy jak by ostatnio lepiej ale to co młody wyprawia to jakiś koszmar-zauważyłam, że on nawet odreagowuje w nocy-jak ja w dzień ochrzanię brata:(

No właśnie to jest najgorsze :(
Jak ochrzanię Ulkę to tez mam potem jazdę.
A jak nie będziemy ochrzaniać to niedługo i super niania nie pomoże :cool:

anecia
23-01-08, 14:17
Takie te nasze Uleczki są :)

dorotusia
25-01-08, 10:49
Dziewczyny dziekuje za odpowiedzi. Tak jak pisalam Kacperek po ostatniej dawce antybityku pieknie przesypia nockihmmm budzi sie co prawda ale wola mnie ciuchutko , chce sie przytulic....Mam nadzieje , ze minelo bezpowrotnie ,czego i waszym dzieciaczkom zycze.

121313
26-01-08, 13:53
A czy wasze dzieci zgrzytają tylko w nocy, bo moje chłopaki też w dzień

a badalas kal?

lilavati
27-01-08, 18:29
a badalas kal?

Badałam w październiku - mam zwyczaj badać dzieciakom po sezonie piaskownicowym - wiem, ze przez te trzy miesiące mogło się zmienić - ale chyba mamy winowajcę - pojawiły się trzy nowe zęby