• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Rany za uszkami...juz nie wiem co robić :(



JOSEPHIN
24-07-07, 10:44
Witajcie !
Otóż od kilku miesiecy walcze z ranami za uszkami synka.Nie wiem z czego one sie biora,napewno synek tez się do tego przyczynia bo jak chce mu się spać albo się zdenerwuje strasznie szarpie się za uszka.Ale kiedyś tego nie robił a problem jak był tak jest.Te biedne uszka wyglądają jakby je ktoś naderwał i do tego zbiera sie tam jakaś żółtawa wydzielina (nie wiem może ropa??) ale nie jest ona płynna tylko tworzy takie zaschnięte strupki.Nie wiem juz co robić,mówiłam o tym lekarzowi ale on na razie kazał przemywać tylko spirytusem no to przemywam ale po kilku dniach mimo tego uszka znowu są w opłakanym stanie... :(

proszę pomóżcie może któraś z was też miała taki problem?co tu zrobić??

marchewkowa
24-07-07, 10:59
<font color=green>gdzieś czytałam, że "naderwane" uszka mogą być oznaką alergii (swędzą go dlatego szarpie). nie wiem czy to sprawdzona informacja, ale zawsze jakiś trop.

marchewkowa i Kubełek (10.05.2005)

zoska25
24-07-07, 12:41
ojejku, rany za uszami to typowy objaw skazy białkowej. Nie napisałas w jakim wieku jest maluszek. Zresztą takie pęknięcia za uszkami są sygnałem o jakiejś rekacji alergicznej w organizmie. Ja jako stara baba 17-letnia uczuliłam się na nikiel- suwaki w ubraniach, spinki do włosów itp i wtedy też zaczęła mi pękać skóra za uszami, bolesne to było okrutnie i swędzące do tego. Jak minęła alergia to i to świństwo przestało dokuczać

pozdrawiam
zośka25 z Jędrusiem 19 m-cy

Reginka
24-07-07, 13:10
tak to najpewniej alergia na cos U mojej 3 latki tak bylo jak za duzo jajek jadła

Ale ja bym tego nie smarowala spirytusem To sie powinno czyms natluscic
Ja smarowalam dermobaza

Paulinka

JOSEPHIN
24-07-07, 13:50
synek ma 7 i pół miesiąca.Kurcze to nie fajnie że to może byc alergia...
to co teraz robić przecież podaje mu juz do jedzenia owoce,soki,warzywa,kaszki...jak tu teraz szukac winnego produktu... :( :( :(

Pasiasta
24-07-07, 14:06
Metodą eliminacji jedynie, bo inaczej nie dojdziesz.

http://images12.fotosik.pl/85/b21a22c5aca53458.jpg★

JOSEPHIN
24-07-07, 15:25
no właśnie ale co wyeliminować?owoce,warzywa?raczej mało prawdopodobne żeby to była wina kaszki...zreszta jak sobie przypomne to te ranki za uszami synek ma juz od kilku miesięcy wiec juz jak jadł tylko moje mleko cos go uczulało...i jak tu teraz dojść co to?? :(

marchewkowa
24-07-07, 16:09
<font color=green>najlepiej teraz póki jeszcze nie je wszystkiego. jest na piersi czy butelce? zanim jadł inne rzeczy było lepiej?
może faktycznie to skaza białkowa? jadłaś nabiał jak karmiłaś??

marchewkowa i Kubełek (10.05.2005)

mata
24-07-07, 17:39
moja Gosia też ma ci/ągle rany , to podobno są oznaki jakies alergi , przedewszystkim jak myjesz dziecko to dokładnie do sucha wycieraj uszy i za uszami , później smaruj mascią ja stosuje linoeparol jest nie droga a rewelacyjna na suchą skure .Jak jest sucha skura to go to swedzi dlatego sie drapie i przez to powstają rany

Marta i Małgosia 14.09.2005
http://im.bobasy.pl/f/s/79662.jpg

chilli
24-07-07, 20:21
najpierw odstaw mleko i nabiał

Leon
http://i96.photobucket.com/albums/l183/szpilki/DSC_0759-2.jpg

JOSEPHIN
24-07-07, 21:05
ale ja mleka wogole nie pije a nabiał jaki spozywam to jogurt raz na kilka dni i to nie zawsze albo troche smietany do mizeri...

chilli
24-07-07, 21:10
czyli jesz nabial
a maslo?
wolowina/cielecina?
sery?

Leon
http://i96.photobucket.com/albums/l183/szpilki/DSC_0759-2.jpg

kaaskaa
24-07-07, 23:21
Tez mysle, ze to reakcja alergiczna. Ja wybralabym sie do dermatologa dzieciecego. On zna sie najlepiej na skorze dziecka.

Kaska i KAcperek 05.04.07

Mata_Hari
25-07-07, 00:44
Wygląda na to, że Twoje dziecko jest na coś uczulone. Aby stwierdzić na co reaguje masz 3 wyjścia:
1 - odstawiasz wszystko poza Twoim pokarmem (a z niego wykluczasz wszelkie możliwe alergeny - szczególnie nabiał, jabłka, jajka i inne bardzo alergizujące produkty) i czekasz na oczyszczenie organizmu dziecka. Sposób drastyczny, ale najszybciej przynoszący efekty bez kłucia dziecka.
2 - odstawiasz po kolei pojedyncze składniki (nie artykuły tylko składniki) i czekasz w którym momencie skóra dziecka będzie ładna.
3 - bierzesz od pediatry skierowanie do alergologa i robisz dziecku testy z krwi.

Każdy ze sposobów ma swoje plusy i minusy. Należy pamiętać, że wszystko, bez względu na to jaką ilość czegoś dziecko/Ty spożyje ma wpływ na organizm dziecka.
Białko krowie (które powinnaś sprawdzić jako pierwsze) jest nie tylko w tak oczywistych produktach jak sery i mleko, ale również i w pieczywie, wędlinach, słodyczach oraz lekach.
Poza popularnymi alergenami, dzieci często reagują nawet na "bezpieczne" składniki, np. ryż, jabłko (drugi alergen po białku), a organizm z trucizny oczyszcza się przeważnie do 2 tyg.
Eliminując pojedyncze składniki, trzeba uważać, aby faktycznie eliminować je pojedynczo. Podobnie ma się sprawa z wprowadzaniem i testowaniem pokarmów (najpierw pojedyncze składniki, a dopiero mieszanki). W przeciwnym razie proces nie przyniesie pożądanych efektów.
Co do testów z krwi, to aby były miarodajne, należy wykonać je w odpowiedniej placówce i odpowiednią metodą. Zawsze też może okazać się, że dziecko ma alergię IgE niezależną i testy jej nie wykażą.

W przypadku alergii najlepszym specjalistą dla dziecka jest nie dermatolog, nie gastrolog, a dobry alergolog, bez względu na to, czy dziecko ma problemy ze skórą, czy nie.

Przy spękanej skórze należy starać się jak najszybciej ją wyleczyć, bo otwarte ranki są furtką dla wszelakich intruzów, co może skończyć się znacznie poważniejszymi problemami, niż sama alergia. Skórę należy zaleczyć, a potem odpowiednio pielęgnować, aby nie dopuszczać do świądu, który może być początkiem błędnego koła (chora skóra - świąd - rany, chora skóra).

Michaś - 09.05.04

JOSEPHIN
25-07-07, 09:51
no przeciez pisze ze tego nabiału tyle co kot napłakał jak synek miał kilka dni i tygodni jadłam o wiele wiecej i nie było jeszcze problemu z uszkami to sie pojawiło troche pózniej.
nie jem ani wołowiny ani tym bardziej cieleciny i nie cierpie serów.i nie uzywam masła tylko margaryny.

JOSEPHIN
25-07-07, 09:52
chyba nie ma sie co tu dopatrywac skazy bialkowej ja mysle ze to bardziej uszkodzenia mechaniczne od ustawicznego szarpania uszek przez synka albo moze to azs?

Mata_Hari
25-07-07, 12:06
Nieważne, że nabiału spożywasz "tyle co kot napłakał", bo nawet drobinka potrafi szkodzić. Nieistotnym w obecnej chwili może też być fakt, że wcześniej było lepiej, bo alergia może rozwijać/zmieniać się z czasem i to , co wcześniej wydawało się być ok, za niedługi czas może być już trucizną.
Poza tym, nie każda margaryna jest odpowiednia dla skazowca, nie każde pieczywo i niestety większość wędlin.

Michaś - 09.05.04

Gabrycha
25-07-07, 12:11
Niewielka ilość nabiału może szkodzić i to bardzo.Jak karmiłam Antosia piersią i pomimo ostrej diety coś przedostało się z nabiału do mojego mleka mieliśmy potworne wymioty u małego.Nie istotne jest ,że wcześniej tego nie było,u nas też na początku nie było...cały czas nie może jeść mleka:(Niestety musisz przejść na dietę eliminacyjną.Wszystko co i jak opisała Ci Mata Hari.
Pozdrawiam!

Dorota i Antoś(24.03.2005)

Mata_Hari
25-07-07, 12:13
<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>


chyba nie ma sie co tu dopatrywac skazy bialkowej ja mysle ze to bardziej uszkodzenia mechaniczne od ustawicznego szarpania uszek przez synka albo moze to azs?

<hr></blockquote>

A ja myślę, że jest sens sprawdzić alergię, bo uszkodzenie mechaniczne w Waszym wypadku jest następstwem, a nie przyczyną. Dziecko się szarpie, bo cierpi.
Co do AZSu natomiast to on też najczęściej bywa na podłożu alergologicznym i najczęściej właśnie na tle pokarmówki.

Ja wiem, że temat alergii nie jest łatwy i najchętniej większość rodziców założyłaby, że to wszystko jest od czegoś innego i darowałaby sobie wszelkie diety, dociekania i poświęcenie, ale w przypadku alergii to nie jest metoda, bo tylko wyrządza się krzywdę dziecku.

Michaś - 09.05.04

frida
25-07-07, 12:34
Moja Zuzka jest uczulona na marchewkę i jabłko - to co czasem wydaje nam się całkowicie bezpieczne - może akurat być alergizujące dla Twojego dziecka. Zastosuj dietę eliminacyjną na początek - pozwoli Ci ona określić na co może być uczulone Twoje dziecko.

Zgadzam się z dziewczynami całkowicie - nie można bagatelizować tej sprawy - jeśli za wczasu nie sprawdzisz co może uczulać Twojego synka - może to mieć dużo poważniejsze konsekwencje w przyszłości...

Jeśli chodzi o skórę za uszkami to przecieraj ją delikatnie wacikiem z oliwką dla niemowląt - powinno pomóc.

http://foto2.m.onet.pl/_m/02c3d91f5aa2cb766ea99a242a14ee36,5,19,0.jpg
Zuzia

JOSEPHIN
25-07-07, 14:27
ale ja wcale nie uciekam od tematu alergi!!!!tylko wydaje mi się to mało prawdopodobne bo ani w mojej rodzinie ani w rodzinie ojca dziecka nie było takich przypadków...ale wcale nie mówię że to nie to!!!!a tak wogóle to posamrowałam małemu uszka maścią cynkową i maścia z witaminą a wczoraj i dziś juz tych ranek prawie nie widać...zobacze jak to będzie.

Smoczyca78
25-07-07, 16:10
Po umyciu i dokładnym wysuszeniu za uszkami posmaruj bepanthenen maścią. Bardzo tłuste i nam zawsze pomaga na problemy skórne.

Mata_Hari
25-07-07, 16:27
<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

ale ja wcale nie uciekam od tematu alergi!!!!tylko wydaje mi się to mało prawdopodobne bo ani w mojej rodzinie ani w rodzinie ojca dziecka nie było takich przypadków

<hr></blockquote>

Ani w mojej rodzinie, ani w rodzinie męża nie ma alergii, a nasz Mały ma alergię pokarmową, wziewną, kontaktową (w tym IgE zależną i IgE niezależną) oraz AZS. Tak więc jak widać, to żaden prognostyk.

Z zaleczaniem takich zmian jest tak: posmarujesz lekiem, zmiany zejdą. Ale jeśli dziecko nadal będzie mieć kontakt z alergenem, to na pewno wrócą i bardzo możliwe, że zgodnie z zasadą kumulacji, ze zdwojoną siłą.

Ja Ci nie piszę, że to na co cierpi Twoje dziecko to na 100% alergia. Nie piszę, bo ani nie jestem lekarzem, ani nie widzę Twojego malca. Wszelkie objawy wymienione przez Ciebie jednak na to wskazują. Pękająca skóra za uszami, sączenie i tzw. "naderwane uszy", to prawie w 100%-tach efekt skazy białkowej.
Poczekaj i poobserwuj. Ty jesteś z dzieckiem najwięcej i Ty możesz mu najlepiej pomóc.

P.S.
Mam nadzieję, że to nie Tormentiolem posmarowałaś.

Michaś - 09.05.04

Gabrycha
25-07-07, 17:53
Niestety ani ja ani mąż nie jesteśmy alergikami,w naszej rodzinie nie ma alergii:( nie warto czekać bo można tylko zaszkodzć.Powinnaś skonsultować się z lekarzem,wtedy będziesz miała całkowitą pewność.Wygląda to jednak na alergię.


Dorota i Antoś(24.03.2005)

JOSEPHIN
25-07-07, 18:07
nie nie tormientolem tylko pisałam że mascią cynkowa i maścią z witaminą a...spróbuje całkowicie wyeliminować nabiał z mojej diety i zobacze jak wtedy będzie.a podpowiedzcie czego jeszcze unikać w moim jedzeniu?

Mata_Hari
25-07-07, 18:32
Zapytałam o Tormentiol, bo on właśnie też jest maścią cynkową.

Michaś - 09.05.04

Beasia
25-07-07, 20:22
w margarynie też jest białko krowie
naprawde w wielu spożywanych pokarmach, nawet czasem sie nie domyślamy
mojej córci skaza ujawniła sie jak miała 10 m-cy, też musialam wszystko wyeliminować, żeby dociec co jest winowajcą
dodam ze w mojej rodzinie nie ma alergików...

Basia, Anulka i Gabrysia
http://members.lycos.co.uk/halny/20070304_0015.jpg

Beasia
25-07-07, 20:27
uważaj na pieczywo-w bułkach, chlebie czesto jest mlekow składzie
margaryna bezmleczna to pamiętam, że delma niebieska była chyba
no i czytaj uważnie skład wszystkiego co kupujesz, co jesz, nawet najmniejsza ilość moze niestety uczulić :(
a im prędzej wyeliminujesz alergen, tym większa szansa, że synek z alergii wyrosnie
powodzenia!

Basia, Anulka i Gabrysia
http://members.lycos.co.uk/halny/20070304_0015.jpg

kas
26-07-07, 12:04
Tymek nie miał może ran, ale taką jakby naruszoną, trochę popękaną skórę za uszami. Smarowałam tłustą maścią i wszystko samo znikło. Alergikiem raczej nie jest. Spirytus wprawdzie odkaża, ale bardzo podrażnia skórę.


http://skocz.pl/po.jpg

<a target="_blank" href=http://www.dzieciak.com/kas>pisanina</a>

Agaz.
31-07-07, 15:28
dzis byłam u lekarza i podawala mi przeklady alergii białkowej i rany za uszkami tez tam były

aga http://foto1.m.onet.pl/_m/2f6ad143a038278234a4f210887b45d5,5,19,0.jpg

alokazja
04-08-07, 15:11
Bo skaza bialkowa nie pojawia sie od razu po urodzeniu dziecka. najczesciej bodajze kolo 6-8 tygodnia. i dziecko moze reagowac nawet na najmniejsze ilosci spozywanego przez ciebie bialka mleka krowiego. a to bialko jest nie tylko w mleku, smietanie, jogurtach, masle ale i w wielu produktach gotowych jako jeden ze skladnikow. np ciasta, ciasteczka, wedliny ze nie wspomne o czekoladzie i wszelkich produktach czekoladiopodobnych. ja odstawilam niemalze wszystko jak Emilka dostala wysypki i dopero to poprawilo sytuacje. do tej pory jak tylko zjec cos z nawet bardzo mala zawartoscia bialka to reaguje wysypka (np sloiczki z zupkami dla dzieci lubia zawierac to zakazane bialko). no i jeszcze jedno alergeny z mleka utrzymuja sie w organizmie do 3 tygodni. reakcja nie musi sie pojawic od razu po spozyciu danego produktu.

mowisz ze kaszka nie moze byc przyczyna. a jaka to kaszka ? wlasciwie wszystko moze uczulic. dlatego wprowadza sie dziecku kolejne produkty po jednym w odstepstwie kilku dni, aby ewentualnie wychwycic alergen. jesli zas chodzi o kaszki to czesto sa to kaszki np mleczno-ryzowe i jesli dziecko jest skazowe to bedzie je taka kaszka uczulala. margaryna tez nie musi byc calkiem bezpieczna.

Iza i Emi
http://i127.photobucket.com/albums/p139/alokazja/DSC_0290_res.jpg

Karolina81
06-08-07, 21:21
To prawda, Azs wiąże sie z alergią pokarmową.