• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Na którym miejscu w samochodzie najbezpieczniej - ODP



kulki
03-01-07, 20:45
Niedawno był wątek na ten temat, dzisiaj przypadkiem znalazłam odpowiedź:

Cytuję ze strony <a target="_blank" href=http://fotelik.info>http://fotelik.info</a> (polecam, dużo informacji + najważniejsze - wyniki testów fotelików, długa lista typów, do wyboru do koloru)

"Na którym miejscu w samochodzie najbezpieczniej?
Bezpieczniej z przodu czy z tyłu? Z boku czy pośrodku?

Najbezpieczniejsze miejsce w samochodzie, jeśli chodzi o montaż fotelika fotelika samochodowego dla dziecka to miejsce po środku tylnej kanapy, o ile jest ono wyposażone w 3-punktowy pas bezpieczeństwa lub mocowanie ISOFIX. Zapewnia ono najlepszą ochronę dla dziecka podczas zderzenia bocznego poprzez oddalenie od strefy uderzenia. Jeśli miejsce środkowe nie posiada 3-punktowego pasa lub ISOFIX, to wybierz miejsce na tylnej kanapie za pasażerem. Pozwala to na bezpieczne wsiadanie i wysiadanie dziecka (lub wyjmowanie fotelika z niemowlęciem) przy awaryjnym zatrzymaniu samochodu na ruchliwej ulicy. Informacje o rzekomej znaczącej przewadze siedzenia za kierowcą są nieuzasadnionym przez statystyki wypadków MITEM."

Podkreślenie moje - byłam zaskoczona zaskoczona takim stwierdzeniem.

Kinga, Łucja (2l 10m) i kwietniowa dziewczynka (~25.04)

Lea
03-01-07, 21:05
Nie do konca rozumiem to stwierdzenie o bezpiecznym wysiadaniu przy awaryjnym zatrzymaniu samochodu na ulicy. Bezpieczne, bo od strony, gdzie nie ma ruchu? Bo wygodniej wyjac? Komu wygodniej? Masz jakis pomysl albo bylo to szerzej wyjasnione? I czy to sprawdza sie w kazdym typie samochodu? I przy kazdym ukladzie siedzacych? Np. w zalozeniu, ze z przodu siedza 2 osoby i samochod ma 2 drzwi?
Pomijam fakt, ze rodzi mi sie pytanie, czy akurat wysiadanie awaryjne powinno byc kryterium bezpieczenstwa...

http://www.mania.i365.pl/upload/users/julka/gif/41.gif

kulki
03-01-07, 21:28
Przekopiowałam wszystko co było na tej stronie napisane na ten temat (sekcja Pytania i odpowiedzi).
Ja dotąd byłam przekonana, że najbezpieczniej jest za kierowcą (o ile samochód nie posiada mocowania na miejscu środkowym). I tak mamy umieszczony fotelik Łucji.

W sumie to twierdzenie wydaje mi się to całkiem sensowne, nieraz gdy parkujemy bokiem przy ulicy i Łucja wsiada lub wsiada mam lekkiego pietra - samochody jeżdżą, a my tu się kokosimy, trzeba dziecko usadzić, zapiąć, chwilę to trwa - wygodniej byłoby jednak wsiadać od strony chodnika.
I to niezależnie czy są 2 czy 4 drzwi. Tak myślę.

Jeżeli do tego dodać, że większe bezpieczeństwo miejsca za kierowcą nie ma potwierdzenia w statystykach wypadków (o ile to prawda), to mnie to przekonuje.

Kinga, Łucja (2l 10m) i kwietniowa dziewczynka (~25.04)<P ID="edit"><FONT class="small">Edited by kulki on 2007/01/03 22:37.</FONT></P>

Lea
03-01-07, 22:09
A, to juz rozumiem, czemu nie zalapalam, o co chodzi. Po prostu u nas raczej takie wsiadanie/wysiadanie nie ma miejsca - jest bardzo rzadkie, a zeby jeszcze ulica byla ruchliwa - nigdy.
Faktycznie, z tego punktu widzenia to moze byc dla wielu osob argument. Choc dziecko mogloby pewnie wziasc drzwiami od strony pasazera i usiasc za kierowca, w wiekszym aucie nie powinno byc problemu z zapieciem. Mialoby to sens, gdyby faktycznie bylo bezpieczniej za kierowca. koro jednak badania tego nie potwierdzaja...

Tyle ze badania do tego sprowadzone nie mowia, gdzie jest bezpieczniej jechac, tylko gdzie sie bezpieczniej wsiada. A to akurat nie powinno dziwic - przeciez sama czulas, ze wsiadania za kierowca bywa niebezpieczne.

http://www.mania.i365.pl/upload/users/julka/gif/41.gif

mamaala
04-01-07, 07:47
a mi się to wydaje sensowne, ponieważ w sytuacji awaryjnej (np stłuczka/wypadek w korku/cykająca bomba ;)/wymioty/pilne siusiu), rodzic będacy w szoku myśli tylko o wyjęciu dziecka (tak optymistycznie zakładam) i oddaleniu sie jak najszybciej, ponieważ coś z samochodu wycieka/zaistaniała inna rzecz niebezpieczna dla pozostających w samochodzie, gdy fotelik jest za kierowcą mama chwyta dziecko i w amoku ucieka ... prosto pod nadjeżdżające z przeciwnej strony samochody, gdy fotelik jest po prawej stronie to ucieka w szczere pole/na chodnik, tak to rozumiem

Aga i Ala (10.02.2003)

http://strony.aster.pl/toost/podpisy/podpis3.jpg

mamaala
04-01-07, 07:49
a ja przyznam szczerze nie jestem zaskoczona, było juz wiele wątków na ten temat i twierdzenie, że kierowca odruchowo chroni siebie zawsze mnie dziwiło..., zresztą VIPy za kierowca nie siadają, coś w tym musi byc ;))

Aga i Ala (10.02.2003)

http://strony.aster.pl/toost/podpisy/podpis3.jpg

kulki
04-01-07, 08:04
"Choc dziecko mogloby pewnie wziasc drzwiami od strony pasazera i usiasc za kierowca"

Hi hi - widać, że masz już dużego chłopaka :) Mati już sam się obsługuje w foteliku? Siada, zapina pasy?
My Łucję sadzamy w foteliku (nie mówiąc o rodzicach niemowląt). Fotelik do 18kg nie jest zbyt wygodny do samodzielnego wsiadania, namówić ją na to też nie jest łatwo (ciekawiej jest brykać po tylnej kanapie). Zwykle więc otwieramy drzwi bierzemy dziecko pod pachy i wsadzamy. Potem obsługujemy wszystkie paski i paseczki. Wpuszczanie jej od strony pasażera, żeby się sama usadowiła za kierowcą byłoby bardziej kłopotliwe i czasochłonne.

"Tyle ze badania do tego sprowadzone nie mowia, gdzie jest bezpieczniej jechac, tylko gdzie sie bezpieczniej wsiada."
Ja zrozumiałam, że tekst mówi, że najbezpieczniej jest po prostu z tyłu, a ponieważ statystyki wypadków nie wskazują, żeby było bezpieczniej (podczas wypadku) po którejkolwiek stronie, więc wzięto pod uwagę inny argument - wsiadanie.

Tak ja zrozumiałam. Ciekawie może byłoby zobaczyć te statystyki.

Kinga, Łucja (2l 11m) i kwietniowa dziewczynka (~25.04)

Olinja
04-01-07, 09:43
<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

.., zresztą VIPy za kierowca nie siadają, coś w tym musi byc ;))


<hr></blockquote>
kiedyś ktoś na taki własnie argument napisał, że owszem jest to, że wygodniej się wysiada, na strone od której jest sie witanym, otwoerane są drzwi itp

Jonatan (20.04.2005)
http://olinka.moobler.com/pic/Zima%20zdj%20forum.jpg

Qr Chuck
04-01-07, 10:07
&gt;&gt;&gt;Hi hi - widać, że masz już dużego chłopaka :) Mati już sam się obsługuje w foteliku? Siada, zapina pasy? &lt;&lt;&lt;
Widać zależy od przyzwyczajenia... U nas odkąd Aśka nauczyła się chodzić wsiadanie/wysiadanie wygląda tak, że wpuszczam dziecko na tylne siedzenie, (w zimę spokojnie, w zamkniętym samochodzie zdejmuję jej kurtkę/kombinezon), dziecko samo gramoli się do fotelika i ją zapinam - siedząc albo obok, albo sięgając z przedniego siedzenia. Fotelik mam za kierowcą.
Jak ja prowadzę, sadzam ją obok kierowcy - mam za duży (gabarytowo) samochód, żeby ew. nie wysiadając dostać do tyłu. Wsiadanie też wygląda tak, że otwieram drzwi, a dziecko samo się gramoli...
Odkąd się Aśka urodziła stosujemy zasadę, że samochód nie ruszy dopóki nie jest zapięta w foteliku, więc nie ma pomysłów typu brykanie na tylnej kanapie...


Pozdrawiam,
A&A (29.04.04)
http://img225.imageshack.us/img225/107/asia4jp2.jpg

mamaala
04-01-07, 10:08
ale to jest bardzo poważny argument ;), babcia witająca wnusia siedzącego za kierowcą mogłaby w szale radości wpaść pod inny samochód, a tak może wsadzic głowę do samochodu stojąc na trawniczku/chodniczku/poboczu ;))))))

Aga i Ala (10.02.2003)

http://strony.aster.pl/toost/podpisy/podpis3.jpg

kulki
04-01-07, 13:10
"Odkąd się Aśka urodziła stosujemy zasadę, że samochód nie ruszy dopóki nie jest zapięta w foteliku, więc nie ma pomysłów typu brykanie na tylnej kanapie... "
Żeby nie było - Łucja też nie bryka w trakcie jazdy.

Kinga, Łucja (2l 11m) i kwietniowa dziewczynka (~25.04)

Lea
04-01-07, 14:42
Ale ja nie mowie, ze jest bezsensowne, tylko ze dotyczy nie samego bezpieczesntwa jazdy, a wysiadania oraz bezpieczenstwa zachowan w czasie awaryjnego wysiadania.
Wynika z tego, ze jesli chodzi o sama jazde, jest obojetnie, po ktorej stronie siedzi dziecko.
Nawiasem mowiac - o ilu wypadkach, w ktorych rodzic uciekajacy w amoku z dzieckiem wpada pod samochody na szosie - slyszymy? Rownie dobrz emozna mowic, ze niebezpiecznie jest byc kierowca, bo wysiadajac w amoku mozna wysiasc w strone samochodow...


http://www.mania.i365.pl/upload/users/julka/gif/41.gif

Lea
04-01-07, 14:52
A w dodatku w pospiechu wyczytalam, ze napisalam, ze moje dziecko siada za KIEROWNICA
hihi naprawde wyrosniete ;)
;)

Oczywiscie, ze pisze z punktu widzenia swojego dziecka i tego, jak u nas jest wygodniej i jak u nas wyglada wiekszosc wsiadan, wysiadan. Siada sam, wsiadajac od dowolnej strony, pasy sam zalozy, wystarczy dopiac, przerabialismy juz rozne sposoby zapinania, a kiedy np. jedzie ktos obok niego w ogole mozna nie otwierac drzwi kierowcy (kierowca podjezdza i oboje siadamy z tylu albo sadzam Mateusza z tylu, dopinam odchylajac fotel pasazera i i siadam z przodu - a kierowca caly czas siedzi na swoim miejscu).

Tak sobie mysle jeszcze... w amoku kierowca tak czy siak wysiada po swojej stronie... jesli jest faktycznie w amoku (jak pisal ktos powyzej), i sam wiozl dziecko, to jeszcze w tym amoku musi pobiec na druga strone samochodzu i odpinac dziecko. A po drodze i tak samochody...

Ja mam nadzieje, ze mimo wszystko dla kazdej z nas to beda zawsze i wylacznie tylko teoretyczne sytuacje.

http://www.mania.i365.pl/upload/users/julka/gif/41.gif

mamaala
04-01-07, 14:59
ale ja nie mówię, że ty mówisz...
nawet przejście kilka metrów chodnikiem może być niebezpieczne, a swoją droga, jak byłam mała mieliśmy wypadek samochodowy, wyprzedzała nas ciężarówka, która sie "poślizgnęła" na śliskiej drodze i uderzyła w bok naszego samochodu z tyłu po lewej stronie, miejsce za kierowca, moje miejsce, nasz samochód zaczła się obracac a wielkie koło jechało prosto na mojego tatę (kierowca) i na mnie (miejsce za kierowcą), wszystko się może zdarzyć, nawet wysadzając dziecko z samochodu po prawej jego stronie można zostac potrąconym...
a o wypadkach z rodzicem w amoku uciekajacym z dzieckiem przez ulice na szczęscie raczej nie słyszymy ;)

Aga i Ala (10.02.2003)

&lt;img src="http://strony.aster.pl/toost/podpisy/podpis3.jpg"&gt;<P ID="edit"><FONT class="small">Edited by mamaala on 2007/01/04 16:04.</FONT></P>

eunike
04-01-07, 15:09
<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

Jak ja prowadzę, sadzam ją obok kierowcy (...)

<hr></blockquote>
może źle zrozumiałam to zdanie, ale czy sadzasz ją na przednim siedzeniu??

http://www.amon.webd.pl/images/cyprianek23.jpg
Cyprianek (listopad 2005)

Qr Chuck
04-01-07, 15:21
Zaraz się posypią na mnie gromy...
Tak, wożę Aśkę na przednim siedzeniu, oczywiście zapiętą w foteliku.
Na swoje usprawiedliwienie podam, że mam półtora metra blachy przed sobą i mój samochód nie rozwija takich prędkości, żeby toto się dało zmiażdżyć (niestety stwierdzone doświadczalnie - kiedyś mój mąż wjechał w tyłek reno - reno pół nie było - naprawa parę tys, nasz miał rozbity... reflektor) ;).

Pozdrawiam,
A&A (29.04.04)
http://img225.imageshack.us/img225/107/asia4jp2.jpg

eunike
04-01-07, 15:48
<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

Tak sobie mysle jeszcze... w amoku kierowca tak czy siak wysiada po swojej stronie... jesli jest faktycznie w amoku (jak pisal ktos powyzej), i sam wiozl dziecko, to jeszcze w tym amoku musi pobiec na druga strone samochodzu i odpinac dziecko. A po drodze i tak samochody...

<hr></blockquote>
Właśnie, i zajmie to jeszcze więcej czasu, a samochód zaraz wybuchnie... /images/forum/icons/tongue.gif
Ale głupie to też nie jest z tą argumentacją, czemu sadzać dziecko po stronie pasażera. Jeśli ktoś, powiedzmy, zawozi dziecko codziennie do przedszkola, czy szkoły, i jest zmuszony parkować w takim miejscu, że staje wzdłuż ruchliwej ulicy, wtedy z pewnością lepiej żeby dziecko było już na stałe od strony pasażera.
Nigdy nie patrzyłam na to pod tym kątem, bo z dzieckiem zazwyczaj kursujemy od parkingu (pod blokiem) do parkingu (pod hipermarketem lub w gdzieś w mieście), dlatego mamy - zgodnie ze 'starą szkołą' - fotelik od strony kierowcy.

http://www.amon.webd.pl/images/cyprianek23.jpg
Cyprianek (listopad 2005)

eunike
04-01-07, 15:56
Nie chciałam zapoczątkowywać żadnych gromów /images/forum/icons/crazy.gif, myślałam tylko że źle coś zrozumiałam. Jeśli mówisz, że dziecko tam jest bezpieczne, bo macie wielki samochód, to może rzeczywiście tak jest.
A nie boisz się mandatu?

http://www.amon.webd.pl/images/cyprianek23.jpg
Cyprianek (listopad 2005)

kulki
04-01-07, 19:42
"A w dodatku w pospiechu wyczytalam, ze napisalam, ze moje dziecko siada za KIEROWNICA "

Najważniejsze, żeby w foteliku!
;))

Kinga, Łucja (2l 11m) i kwietniowa dziewczynka (~25.04)

cszynka
04-01-07, 20:14
<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

zresztą VIPy za kierowca nie siadają, coś w tym musi byc ;))

<hr></blockquote>
o to to to! Dokładnie tą zasadą się kierowałam montując fotelik dla mojego VIPa ;)
A odniosłam wrażenie, że na forum głównie polecane było miejsce za kierowcą. No to mnie taka wersja pociesza :)

http://i24.photobucket.com/albums/c18/cszynka/forumLYZWY.jpg

Lea
04-01-07, 20:31
Maly szczegol mi sie w ogole przypomnial - taki, ze bardzo czesto przewozimy dwoje dzieci ;)

http://www.mania.i365.pl/upload/users/julka/gif/41.gif

tazmanka
04-01-07, 21:02
Jaki macie samochod- czy przypadkiem nie jest to Pegoute( nie wiem jak to to sie pisze).??
Mielsimy 3 stłuczki wlasnie z Pegoutami, nasz jak harmonijka sie zwija (Ford), a Pegoute caluski- jakies tam swiatla potluczone tylko.
Mąż zapowiedzial ze nastepne auto to biedzie właśnie Pegoute.

Nikola 19.03.05'
http://i142.photobucket.com/albums/r90/tazmanka1/Schowek01.jpg

Mata_Hari
05-01-07, 00:13
Przyznam, że w chwili kiedy mieliśmy po raz pierwszy wsadzić malucha do fotelika, zastanawiałam się bardzo intensywnie, które miejsce wybrać. Nie wiem, może podjęłam złą decyzję, ale nasz jeździ z tyłu, za pasażerem. Kierowałam się tym, że gdy inny użytkownik drogi będzie mnie wyprzedzać, to najczęściej będzie to robił od mojej strony, czyli kierowcy, więc teoretycznie to moja strona będzie bardziej narażona. Podobnie w przypadku kontaktu z pojazdem jadącym z przeciwnego kierunku
Tak sobie wydumałam i tego się trzymam. Ale czy słusznie - nie wiem. /images/forum/icons/wink.gif

Michaś http://th.interia.pl/20,geb3fc0501171217/i260120.jpg09.05.04

Qr Chuck
05-01-07, 08:23
Stary mercedes :).
Peugeota nie mogę niestety polecić - mój mąż miał przez parę miesięcy służbowego 306 i z WIELKĄ ulgą zamienił go na corollę...
Starego mercedesa też nie mogę polecić (chyba że tego, którym jeżdżę ;), ale doprowadzenie go do dobrego stanu używalności zajęło dłuuugi czas - wymiana zawieszenia, blach, remont silnika...)

Pozdrawiam,
A&A (29.04.04)
http://img225.imageshack.us/img225/107/asia4jp2.jpg

Qr Chuck
05-01-07, 08:25
mandat byłby, gdyby siedziało bez fotelika.

Pozdrawiam,
A&A (29.04.04)
http://img225.imageshack.us/img225/107/asia4jp2.jpg

eunike
05-01-07, 12:03
A to ciekawe, byłam święcie przekonana, że jest zakaz przewozu dziecka w foteliku na przednim siedzeniu, ale teraz mi się przypomina że to miało jakis związek z poduszką powietrzną. Poszperałam w necie - i rzeczywiście, masz rację. Dobrze wiedzieć :)

http://www.amon.webd.pl/images/cyprianek23.jpg
Cyprianek (listopad 2005)

mamamaksa
06-01-07, 05:45
popieram. dodatkowo dzis zaslyszalam w wiadomosciach to samo,czyli po srodku. samochod uderzony z boku oddala brzdaca od uderzenia. i wiele fotelikow samochodowych mialo negatywna opinie, m.in evenflo discovery i niektore graco. odetchnelach z ulga,ze moj nie byl ruszony. pozdrawiam mamki.

olesia1
06-01-07, 06:54
Moja Ala już od pewnego czasu , po dyskusji tu na forum zresztą /images/forum/icons/wink.gif, jeździ pośrodku tylnej kanapy...

Alicja 1,5
http://img150.imageshack.us/img150/3305/pc220015cm5.jpg

morena
06-01-07, 14:58
to cytat z podanej na początku strony:

ZAPAMIĘTAJ: Sadzanie dziecka w foteliku odwróconym tyłem do kierunku jazdy naprzeciwko aktywnej poduszki powietrznej w przypadku zderzenia może zakończyć się jego śmiercią.

Czy to znaczy, że dzieci jeżdżące już przodem mogą siedzieć na przednim siedzeniu? Pytam, bo mamy samochód czteroosobowy i jak urodzi się drogie dziecko to w dalsze trasy chętnie bym Hankę przesadziła na przód, a sama usiadła z niemowlakiem z tyłu - przynajmniej przez pierwszych kilka miesięcy.

http://s108.photobucket.com/albums/n28/joannabor/hania/th_a.jpg + marcowy synek

aga__w
12-01-07, 00:06
ja od zawsze powtarzalam, ze miejsce za kierowca wcale nie jest takie bezpieczne!!! Ola jezdzila i jezdzi do dzis za pasazerem! Mlody z braku laku za kierowca :/ ale jak zmienimy fotelik na wiekszy to pojdzie na srodek.

<font color=blue>Agnieszka &</font color=blue>

http://i6.photobucket.com/albums/y232/aga__w/podpis2.jpg

WAsia
13-01-07, 09:04
My też wozimy Ole na przednim siedzeniu, w foteliku.. Jeździmy służbowym VW transporterem, ma z przodku dwa miejsca dla pasażerów i inaczej sie nie da.. KIedy już kupimy swoje auto, będzie jeździła albo na środku (jeśli będą odpowiednie pasy) albo za kierowc a a drugie dziecko za pasażerem... Tak przynajmniej mi sie wydaje na chwile obecną..

Asia i Ola (5.02.2003)http://foto.onet.pl/upload/1/28/_624273_n.jpg+starania...

WAsia
13-01-07, 09:37
Na przednim siedzeniu wolno przewozić dziecko tylko w foteliku i tylko jeśli nie ma poduszki powietrznej.

Asia i Ola (5.02.2003)http://foto.onet.pl/upload/1/28/_624273_n.jpg+starania...

olencja
18-01-07, 23:44
Trzypunktowy pas to jaki?
Taki na skos klatki piersiowej i poprzecznie przez pas?

http://foto.m.onet.pl/_m/02845ac6ebb2ff530d9fb86654131a91,5,19,0.jpg<P ID="edit"><FONT class="small">Edited by olencja on 2007/01/19 00:52.</FONT></P>

graz
26-02-07, 23:18
Sama szukałam odpowiedzi na to pytanie...

Trafiłam na ten wątek... przeczytałam cały i... nic ;o)...

więc znowu zarzuciłam wędkę w internet i oto co znalazłam:

"11. Czy dziecko w foteliku można posadzić z przodu?
Z punktu widzenia prawa - można, o ile dziecko jest w foteliku i o ile nie jest to fotelik zamontowany tyłem do kierunku ruchu na miejscu z aktywną, przednią poduszką powietrzną. Z punktu widzenia rozumu - po co to robić i narażać dziecko na więsze niebezpieczeństwo, skoro z tyłu jest bezpieczniej? "
http://fotelik.info/pl/faq/

Pan/pani -autor- pyta po co... hmmm... cóż... niektórym trudno sobie wyobrazić np. trójkę dzieci w jednym samochodzie...
Ale nie o tym chciałam...
Oto odpowiedź na Twoje i moje pytanko :o).

pozdrawiam,
grażyna

mama Marysi - 26.6.2003 i Mareczka - 12.7.2005

Olinja
27-02-07, 13:11
<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

Pan/pani -autor- pyta po co... hmmm... cóż... niektórym trudno sobie wyobrazić np. trójkę dzieci w jednym samochodzie...
Ale nie o tym chciałam...
Oto odpowiedź na Twoje i moje pytanko :o).

<hr></blockquote>
bo to juz trzeba kupić samochód - autobus a nie jakis maluch :o)))))))))))

Ja i tupot małych stóp
http://olinka.moobler.com/pic/morze%20i%20Jon%20copy.jpg