• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : PROSZĘ POMÓŻCIE częste biegunki...



malinka_x
28-08-06, 10:38
moja 1,5 roczna cóerczka bardzo często ma biegunkę,
stosujemy dietę bezmleczną (jest na Bebilonie Pepti) alergolog twierdzi, że biegunki nie są związane z alergią
pediatra radzi podawać Enterol 250 i poić
nikt nam nie zalecił żadnych badań,
teraz na własną rękę wykonam jej wymaz moczu i kału
trudno jest jednak działać na włąsną rękę,
chciałabym się Was dziewczyny doradzić, jakie badania powinnam jej zrobić
nie wydaje mi się, żeby biegunka występująca co kila dni, była normanym objawem zdrowego rozwoju dziecka, musi być jakaś przyczyna tego stanu rzeczy, ni wierzę, ze ona łapie co rusz jakieś wirusy, a inne dzieci nie...

od wczoraj Marta ma biegunkę (12 kupek) a dzisiaj do godz. 11 już cztery kupki, towarzyszy temu temperatura ok. 38 st.)
co prawda w ostatnim czasie wychodziły jej ząbk - trójkii, ale wszystkie już wyszły... więc zębów nie podejrzewam,

blagam dziewczyny podpowiedzcie jakie badania mam jej zrobić, bo już nie mam siły, walczyć z biegunką...

dodam, że kupi zawierają śluz...


http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

chilli
28-08-06, 12:28
odstaw wszystkie owoce i przetwory owocowe (soczki) - moze miec problemy z przyswajaniem fruktozy. Po kilku dniach powinna byc poprawa.

marcowe szpileczki
http://artur.was.w.interia.pl/podpis2.jpg

malinka_x
28-08-06, 13:10
dziękuję
możliwe, mała uwielbia owoce, soków jej nie daję

http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

malinka_x
29-08-06, 09:33
stosowałyście u dzieci?

wczoraj dostałam recepte na ten lek, ale lekarka ostrzegała, żeby stosować go rozważnie, i abym trzy razy zastanowiła się, zanim go podam dziecku. Dlaczego?


http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

Mata_Hari
29-08-06, 14:59
My Nifuroksazyd stosowaliśmy kilkakrotnie i nigdy, żaden lekarz, ani pediatra, ani alergolog nie wspominali, że po nim może być coś nie tak.

Mnie by się te biegunki zdecydowanie nie podobały.Obstawiałabym rotawirusa, pasożyty, bądź bakterie, albo alergię. Śluz w kupie jest oznaką tego, że z organizmem dzieje się coś niedobrego. Może jakiś posiew trzeba by zrobić.

Odstaw owoce (w sokach też), mleko i jego przetwory oraz buraki i dużo dopajaj. Jeśli to nie pomoże, to znaczy, że sprawa jest poważniejsza.

Michaś http://foto.onet.pl/upload/13/43/_612670_n.jpg09.05.04

malinka_x
29-08-06, 16:38
Pół roku temu przez rotawirusa byłam z Martą w szpitalu. Wtedy oprócz biegunki wymiotowała.
dzisiaj złożyłam w laboratorium materiał do badań: wymaz kału i wymaz moczu
w czwatek byłam z małą u alergologa, ona raczej wykluczył alergię, zalecił mi właśnie zrobienie wymazu. Stwierdziła, że pediatrzy coraz częściej bezpodstawnie "zwalają winę" na alergię, a przyczyny częstych biegunek należy szukać gdzie indziej...
nie podaje jej mleka, owoców już też nie, narazie nie widzę znacznej poprawy
zobaczymy czy Nifuroksazyd pomoże, oprócz tego daję jej Enterol

dziekuje za rady




http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

Mata_Hari
29-08-06, 18:15
Nie ma za co. Życzę szybkiego uporania się z problemem.

Michaś http://foto.onet.pl/upload/13/43/_612670_n.jpg09.05.04

Efcia2004
29-08-06, 19:35
hej! ja podawałam przy biegunce. I tez nie słyszałam żeby mi jakiś lekarz czy farmaceutka mówili żebym się zastanowiłą zanim podam lek dziecku.. A Asia nie miała nawet roczku jak jej podałąm Nifuroksazyd

Ewcia i Asieńka (4.03.2005)http://im.bobasy.pl/f/s/131765.jpg

malinka_x
29-08-06, 19:51
czesc :)
no właśnie, dziwnie się zachowała...
ja słyszę same pozytywne opinie na temat tego leku
pozdrawiam

http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

adonay
31-08-06, 12:25
a czy mala ma wykluczone uczulenie na gluten?bo przy tym tez sa biegunki.dawaj jej jagody do picia ,jedzenia,kleiki ryzowe,smekte,niech duzo pije,nifuroksazyd daje sie przy infekc.bakteryjnych,przy zap.uszu tez sa biegunki i goraczka,moze warto sprawdzic jej uszka u laryngologa.a ci alergolodzy co drugi to lepszy.pozdrawiam

malinka_x
31-08-06, 20:24
zgadzam się co do alergologów, chociaż ogólnie można tak powiedzieć o wszystkich lekarzach niestety...
uszka są w porządku - byliśmy u laryngologa
gotuje jej kleiki, marchwiankę, kisiele, daje enterol, smecte
dzisiaj już jest troche lepiej, tylko cztery kupki

a co do glutenu - nie mam pojęcia czy jest uczulona, gdy zaczynam snuć domysły na temat ewentualnych możliwych alergii to sama dostaje uczulenia - wkurza mnie, że w tym temacie nie ma nic pewnego - same domysły /images/forum/icons/mad.gif
a moze na gluten można zrobić jakiś konkretny test?
IgE ma w granicach normy (w 13 m-cu życia 13,31 lU/ml)

http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

Mata_Hari
01-09-06, 22:27
Ja też pisząc "alergia" miałam na myśli nic innego, jak właśnie gluten. Alergię taką, jak i każdą inną, można stwierdzić testami alergologicznymi (polecam sprawdzenie pojedynczego alergenu poprzez test z krwi metodą Unicap - najbardziej wiarygodny).

Michaś http://foto.onet.pl/upload/13/43/_612670_n.jpg09.05.04

adonay
02-09-06, 08:55
moje blizniaki maja 7 lat,ale co z nimi przeszlam to wie tylko sam pan bog,lekarze te dzieci doprowadzily do tego,ze maja dzis astme.ja po ich 3 letnich leczeniach,zaczelam duzo uczyc sie na temat alergii,maz kupil mi duzo ksiazek na temat alergii,astmy,zaczelam szperac w internecie,sama zaczelam prowadzic dokladne obserwacje co uczula moje dzieci.rygorystyczne ustawilam im diete na rok czasu bez mleka,bez glutenu,jaj(kupowalam przepiorcze)...sama pieklam chleb,ile lez wylalam,siedzialam 3 lata na wychowawczym,bo nikt z moimi dziecmi nie chcial byc,robilismy rozne testy,ale na marne,corce do dzis nic nie wychodzi a gorzej choruje niz syn,ktoremu testy wyszly fatalne,gdzie my juz z tymi dziecmi nie byli,kazdy co innego mowi,takze rozumiem ciebie doskonale,dzis po moich doswiadczeniach pomagam kolezankom,ktore maja podobne problemy.najwazniejsze jest bys dawala dziecku produkty z jak najmniejsza iloscia barwnikow,tej przekletej chemii,ktora nawet jest w lekach na alergie,po takim jednym syropie wyladowalam z corka w szpitalu,uczulil ja kw,cytrynowy i barwnik pomaranczy,a lekarze ze mna sie klocili,ze to niemozliwe,a jednak po sprawdzeniu,doszli do takich samych wnioskow.my poprzez badanie kalu sprawdzalismy czy dziecko ma uczulenie na gluten,bo testy niestety robi sie w wieku 3 lat.moje dzieci mialy raz biegunki,potem zaparcia,to jest straszne i bardzo wazne jest by ustalic co tak naprawde uczula twoja mala,obserwuj ja wprowadzaj wszystie produkty stopniowo i pojedynczo.nie chce ciebie straszyc,ale chce ciebie wesprzec,uwierz mi nikt nie jest w stanie ci pomoc,jak tylko ty sama poprzez obserwacje,zycze ci madrosci i ogromnej cierpliwosci,badz stanowcza.ile ja krytyki slyszalam na swoj temat,ze nie daje chipsow,lizakow,landryn....ale ile w tym swinstw,nawet w tych kubusiach,ja sama robie soki,moze to glupie co pisze,moze ktos pomysli,ze nadopiekunczosc,ale dzieki temu moje dzieci wygladaja na zdrowe,maja piekna cere i dzis moja alergolog mnie chwali,dzieci sa zywe,radosne,mimo przezyc....to twoje dziecko,ktore potrzebuje ciebie,wiec zycze powodzenia!!!mimo wszystkiego starajcie sie zyc najnormalniej.

malinka_x
02-09-06, 09:36
Mata_Hari czy aby taki test był wiarygodny dziecko musi by poddane działaniu alergenu? Dowiedziałam się kiedyś, że skoro jesteśmy na diecie bezmlecznej oznaczenie IgE nie ma sensu, gdyż wynik będzie fałszywy.



http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

malinka_x
02-09-06, 09:45
podziwiam Cię,
gdy Marta miała ok 7m-cy wystąpiło podejrzenie alergii na białko mleka krowiego i wprowadziliśmy dietę, ja i mąż trzymaliśmy się tej diety bardo rygorystycznie - białka nie miało być więc nie bylo, podobnie z jajami. Gorzej natomiast przekonać nam było babcie Marty, ktora się nią zajmuje, gdy my jesteśmy w pracy... możesz to sobie zapewne wyobrazić. Twierdziła, że rozumie to, że Marta nie może, ale po kryjomu przed nami dawała danonki, czekoladę, jajka, bo przecież inne dzieci to już jedzą...
adonaj ja bardzo zwracam uwagę na to, co kładę w sklepie do koszyka a już w ogóle na to, co podaje do jedzenia dziecku. chipsy, kubusie, lizaki, kolorowe napoje a nawet danonki - moja córka w ogóle nie wie co to jest (no chyba, że babcia jej cos podała :/
wykluczymy gluten z diety, choc powiem szczerze, ze mnie to troche przeraża...


http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

adonay
02-09-06, 10:38
tez mialam problem z babciami,ale ktoregos dnia jak daly czekolade po kryjomu i moja paula przez tydzien nie mogla sie zalatwic zaprosilam obie i pokazalam jak dziecko cierpi-posadzilam na nocnik jak rozerwalo troche odbytu pauli,bo wyobraz sobie jak sie zalatwila po tygodniu,to obie babcie plakaly i powiedzialy,ze juz wiecej nie beda,ja im powiedzialam jesli po ich opieka dzieci czyms nafaszeruja a potem ja bede miala problemy to wsadze w taxi i niech sobie z nimi radza,dzis mam spokoj,ale bylo ciezko,bo mi mowily,ze glodze dzieci,ze zaluje im danonkow,a to takie pyszne....wiesz najgorsze dla mnie bylo jak kilka razy musialam od nowa wprowadzac produkty,bo niby juz bylo dobrze,a tu znowu to samo,musisz juz od poczatku zadbac o mala,aby potem nie bylo astmy,bo to jest jeszcze gorsze,te dusznosci,ataki w nocy,po prostu koszmar.jakby co ,to jestem do twojej dyspozycji,podalam moj mail,mozesz do mnie pisac,na ile bede umiala ci pomoc,to pomoge,bo czesciej matki pomagaja sobie niz ci ,,madrzy,,lekarze.i ostroznie tez z lekami i antybiotykami,jak najmniej ich!!!3maj sie

malinka_x
02-09-06, 11:57
dziekuje za rady!

http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

Mata_Hari
02-09-06, 22:28
My mamy dokładnie takie same doświadczenia z otoczeniem, jak adonaj. Ile ja się wysłuchałam jaka to ja jestem wyrodna matka. Ile to razy musiałam powtarzać, że czegoś nie wolno, by potem cierpieć razem z dzieckiem w nocy, bo którejś babci "żal się dziecka zrobiło" i podała, to czego mówiłam, że nie wolno. A jaka obraza majestatu była, gdy u jednych dziadków w domu nie byliśmy przez ponad pół roku z powodu posiadanego przez nich psa, szkoda słów.
Moim dzieckiem nikt nie jest w stanie zająć się tak, jak ja. Z tego też względu siedzę na wychowawczym i jeśli Małemu przedłużą orzeczenie, to pewnie posiedzę na nim tyle ile mi będzie przysługiwać, czyli w sumie 6 lat.

Co do glutenu, to jest on specyficznym alergenem, gdyż jako jeden z nielicznych trawiony jest dopiero w jelitach i alergię na niego można stwierdzić tylko w okresie, gdy gluten dostarczany jest do organizmu.
W przypadku innych alergenów wystarczy, aby dziecko jeden, jedyny raz miało kontakt z danym alergenem, a już wytwarzane są przeciwciała, które przy ponownym kontakcie, uaktywniają odczyny alergiczne.
Dla dzieci poniżej 3 roku życia oraz osób chorych na AZS najlepszym (a w przypadku AZSowców jedynym) sposobem wykrycia alergii są testy z krwi. Powyżej 3 roku życia wykonuje się już testy skórne. Oczywiście testy z krwi wykrywają tylko i wyłącznie alergię IgE zależną. Jak dziecko ma niezależną, to testy takie nic nie wykażą.

Michaś http://foto.onet.pl/upload/13/43/_612670_n.jpg09.05.04

Figa
04-09-06, 17:54
Przyczyna może byc... wszędzie.
U mojego dziecka gigantyczną biegunkę wywołały 4 POJEDYNCZE jagody. To samo porzeczki.
To są kilkudniowe biegunki, które kończą się megaodparzeniami i ocieraniem się o odwodnienie.
Alergolog orzekła, że NIE WOLNO podawać dziecku tego, na co jest uczulone, bo w ten sposób prowokuje się następne alergie.
Dopiero takie kategoryczne postawienie sprawy przez lekarza wyhamowało potajemne podkarmianie Ptyśki dżemikami z jagódek i porzeczek przez babcie. OBIE babcie.
Obie uważały, że krzywdzę wnusię odbierając jej przyjemność opychania się dżemikiem z tych przepysznych owoców :DDD

Nie pozostaje Ci chyba nic innego, niż wyeliminowanie z jadłospisu wszystkiego, co może być choć trochę podejrzane i wprowadzanie pokarmów kolejno od nowa, jak niemowlęciu.

Beata i Ptysia 3l. 6m.
http://foto.onet.pl/upload/46/17/_621175_n.jpg

malinka_x
05-09-06, 06:18
No tak...
Od soboty było już dobrze, wczoraj babcia dała Marcie czereśnie z kompotu, dwie malinki i banana, a do tego jeszcze chleb z serem (założe się, że z masłem też...).
Wynikiem tego są cztery luźne kupki i momentalnie odparzona pupa...
Nie wiem - owoce czy ser...


http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

malinka_x
05-09-06, 06:19
są dobre, więc na 100% alergia

http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

malinka_x
05-09-06, 20:21
dzisiaj ponownie byłam u lekarza, posiew ok

zleciła nam morfologie+rozmaz
CRP
badanie kału na jaja pasożytów

Marta dostała skierowanie do poradni gastroenterologicznej
pediatra podejrzewa nietolerancję i/lub zaburzenia wchłaniania (duzo resztek pokarmów w stolcu, kwaśne kupy powodujące natychmiastowe podrażnienia pupy...)

nie wiem co o tym wszystkim myśleć



http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

Mata_Hari
05-09-06, 21:33
Obawiam się, że podejrzenia pediatry są słuszne. Resztki pokarmów w kupie świadczą o tym, że organizm danej rzeczy nie toleruje (alergia), albo nie potrafi sobie z nią poradzić. Może to być efektem zniszczonych jelit, które pewnie będzie trzeba podleczyć, uszczelnić tak, by wszystko nie przelatywało przez organizm, bo poza częstymi biegunkami może dojść do niedoborów, a w rezultacie do nie przybierania na wadze i innych chorób. To jest poważna sprawa i trzeba ją wyjaśnić do końca.

Informuj, jak coś nowego będziesz wiedziała. Ciekawa jestem dalszych decyzji lekarskich. Też mieliśmy swego czasu "przyjemność" odwiedzić gastroenterologa.

Michaś http://foto.onet.pl/upload/13/43/_612670_n.jpg09.05.04

malinka_x
06-09-06, 08:27
Właśnie się zastanawiam jak się przygotować do wizyty. Zabiorę wszystkie wyniki badań, zrobimy usg brzuszka.

Mata_Hari jak wygląga taka wizyta? Zrobią jej jakieś badania czy tylko na podstawwie wywiadu i przywiezionych przeze mnie wyników badań lekarz postawi diagnoze?


http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

Mata_Hari
06-09-06, 09:28
Tak naprawdę to dużo zależy od lekarza.
Musisz na pewno mieć wszystkie wyniki dotychczas wykonanych badań, ale jeśli nie będziesz miała wcześniej robionych badań typowo gastrologicznych (a tak pewnie będzie, bo inaczej nie byłaby to Twoja pierwsza wizyta u tego typu specjalisty), to podejrzewam, że i tak lekarz nie powie Ci nic konkretnego. Jedyne, co będzie mógł, to wysnuwać przypuszczenia - tak myślę. Chyba, że trafisz na jakiegoś "cudownego specjalistę - jasnowidza", to może przy odrobinie szczęścia powie Ci od razu coś konkretnego. Pamiętaj, że jak ktoś jest fachowcem w jednej dziedzinie, to przeważnie nie zna się zbyt dobrze na innych. My tak trafiliśmy. Niby gastrolog polecony przez inną forumowiczkę, ale okazało się, że specjalista do d........ Może jako chirurg dobry, ale o alergii nie miała bladego pojęcia, tak, jak i zero podejścia do dziecka. W zasadzie to nie dowiedziałam się nic konkretnego ponad to, co sama już wcześniej się dowiedziałam. A to, co mi powiedziała, to było odtworzenie tego, co sama jej w "usta włożyłam".
U nas wizyta wyglądała tak, że najpierw wysłuchała tego, co ja miałam do powiedzenia, zerknęła (jednym okiem) na przyniesione przez nas wyniki badań, obejrzała pobieżnie Małego, a potem walnęła wykładzik, który tak naprawdę nic do naszej sytuacji nie wniósł.
Podsumowując - wyszłam zdegustowana, nic nowego się nie dowiedziawszy i totalnie zniesmaczona zachowaniem i poglądami usłyszanymi w gabinecie ("chłopców powinno się obrzezywać, bo wtedy łatwiej zachować higienę"!!! - SZOK, no comment).
Być może Wam lekarz zleci jakieś bardziej szczegółowe badania, ale nie sądzę, aby zalecał biopsję, bądź inne, inwazyjne badania. Dziecko jest jeszcze zbyt małe (Na biopsję nie godź się - jest wiele innych możliwości sprawdzenia stanu jelit.)

Ja pozostałam wierna mojej sprawdzonej p.alergolog i pod jej okiem wykonałam sobie badanie wykrywające ewentualną celiakię, która u nas mogła być przyczyną naszych problemów. Jest dobrze - radzę sobie głównie sama, a lekarzy potrzebuję w sumie jedynie do wystawiania recept i zlecania sugerowanych przeze mnie badań. Jedyne czego żałuję, to to, że w przeszłości nie zdecydowałam się na studiowanie medycyny - teraz byłoby mi zdecydowanie lżej /images/forum/icons/wink.gif

Michaś http://foto.onet.pl/upload/13/43/_612670_n.jpg09.05.04

malinka_x
06-09-06, 09:54
No właśnie, czyli najprawdopodobniej będzie tak jak myślałam... pobieżne zapoznanie się z tematem, rzut oka na wyniki, kolejna diagnoza, przypuszczenia, domysły…
Nic konkretnego…

Muszę się dokładniej zapoznać z tematem, poszukać, poczytać i sama zacząć leczyć dziecko. Poza tym wkurza mnie, ze na wizytach u pediatry patrzą na mnie jak na dziwoląga, bo proszę o skierowanie na badanie… Przecież wszystko jest niepotrzebne! Candida – jaka candida? Rzucam pojęciami, chcę podsunąć lekarzowi jakiś trop a ona patrzy na mnie jak na idiotkę gdy mówię o zespole upośledzonego wchłaniania, nietolerancji laktozy, fruktozy, przesiewowych badaniach w kierunku celiakii. Badań IgE nie robić – bo to nie ma sensu, kału w kierunku pasożytów i grzybów nie badać, bo to nie ma sensu ( w laboratorium i tak przecież tego nie wybadają) Wsiekam się jak o to słyszę wrr @$#^&%$ !!!

Mata_Hari jeszcze nic straconego, masz niezłe predyspozycje. Pakuj tornister i ruszaj na studia. Przyjeżdżać będziemy na konsultacje

Pozdrawiam!!



http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

Mata_Hari
06-09-06, 10:21
Ja myślę, że nie ma co przesądzać od razu sprawy. Idź zobacz, posłuchaj. Może trafisz na lekarza z prawdziwego zdarzenia. Nie obiecuj sobie tylko zbyt wiele po tej wizycie, to w razie co, mniej się rozczarujesz.
Ja się już przyzwyczaiłam, że patrzą na mnie jak na dziwoląga, ale co mi tam, to moje dziecko, a nie ich. Moja alergolog już wie, że mnie się zbyć nie da i muszę wiedzieć wszystko od A-Z. Dlatego też sporo dowiaduję się od niej - spoko babka.

Też wszystkie badania sama wymuszam i też spotykałam się już z różnymi reakcjami. Raz się nawet zdarzyło, że gdy spytałam lekarki, czy uważa, że powinnam jakieś badanie wykonać, to z rozbrajającą szczerością powiedziała: "Nie powiem Pani." (w domyśle - "nie wiem"). To po co chodzić do lekarza po coś innego, jak recepta.

Ja z tą medycyną, to na serio żałuję. Od zawsze miałam takie ciągoty, ale bałam się, że sobie nie poradzę. Poza tym robi mi się słabo, jak widzę krew. Dałam więc sobie z tym kierunkiem spokój. A teraz jak jest Mały, to już nie mam szans. Zero czasu, możliwości. Szkoda.

Michaś http://foto.onet.pl/upload/13/43/_612670_n.jpg09.05.04

adonay
06-09-06, 18:46
czesc,widze,ze dalej stoisz na niczym,ale to normalne,nawet jak moze sie dowiesz to badz ostrozna co do leczenia.moja mala od 1 mies nalezala do poradnii gastrologicznej,ale dzieki pani doktor o mala by mi dzicka nie wykonczyli,robili eksperymenty,takze badz ostrozna,o wszystko pytaj,sprawdzaj itd jak dziecko nie trawi glutenu to gdzies musi sie on odlozyc,w kale,mozgu.ja pracuje z osobami niepelnosprawnymi i jest kilka osob,ktore sa uposledzone,bo nie rozpoznano u nich nietolerancji na gluten.nie pomysl,ze ciebie strasze,ale zobacz jaka kiedys byla nasza opieka medyczna.mam nadzieje,ze z twoja mala bedzie dobrze,na wszystko potrzeba czasu,no a przede wszystkim postawienie wlasciwej diagnozy.teraz organizm twojej malej jest calkowicie rozregulowany.ja mojej corce w takim ciezkim okresie dawalam kleik na wodzie,potem powoli wprowadzalam jakiegos banana,zupki z ziemniak mieso drobiowe,wszyscy mi mowili,ze glodze dziecko,ale bylo lepiej,pieklam chleb bezglutenowy,obrzydlistwo,robilam placki z maki orkiszowej,kukurydzianej,cuda,cudenka,zaopaytrywal am sie w sklepie ze zdrowa zywnoscia.tez mi nie chcieli robic zadnych badan,wiekszosc robilam sama i prywatnie,ile na to kasy poszlo,ale utarlam nosa lekarzom.nadal pozostawili mnie z corka,bo nie wiedza jak jej pomoc,gdy np non stop kaszle przez 6 miesiecy,tak,ze az sie dusi,nic jej z testow nie wychodzi,a jak zacznie swoj kaszel,to konca nie ma i co ja mam robic,moze ktos ma podobny problem i jakos znalazl recepte,dodam,ze na corke syrop zadziala raz a potem juz nie,nie wiem co to za organizm.ile ja nocy przeplakalam i sie nameczylam ratujac jej juz kilka razy zycie,bo nawet karetka nie chciala przyjechac,ach ta nasza sluzba medyczna?sa rozne syropy i preparaty na unormowanie stolcow,ale one tez roznie dzialaja np.debirat,o ile dobrze pamietam,ale on mojej corce nie pomogl.jesli CRPbedzie wysoki,tzn,ze cos sie dzieje,ale,ze z rozmazu nic nie wyszlo,tam widac,czy to alergiczne,czy bakteryjne...musisz sobie radzic kochana i napewno dasz sobie rade.a powiedz dlaczego to bezsensu zrobic badanie IgE,to tez wazne badanie i duzo pokazuje,to podstawa,tak powiedzial mi doktor w warszawie.to co oni u tego dziecka chca zbadac?po prostu szkoda im kasy,a ty walcz o swoje!

malinka_x
06-09-06, 19:06
Faktycznie szkoda... Widocznie tak miało być. pozdrawiam


http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

malinka_x
06-09-06, 19:22
Dreszcze mi przechodzą jak czytam o tym, co przeszliście...
U nas właściwie tylko dwa razy wystąpiły objawy skórne w postaci lekkiej wysypki (u góry na plecach, na policzkach).
Marta "nie wygląda" na dziecko alergiczne. Skóra bez skazy, nie ma rumieńców na policzkach ani tzw. lakierowanych policzków. Skóra nie wymaga natłuszczania (oliwkę używałam właściwie tylko w pierwszych dwóch miesiącach życia).
Poza tym nie kaszle, nie ma problemów z górnymi i dolnymi drogami oddechowymi (odpukać). Gardło miała chore raz (przy okazji rotawirusa) a katarek może dwa/trzy razy...
tylko te kupki...
Poza tym IgE calkowite w granicach normy (13,31 lU/ml w 13 mies. życia)
Dlatego alergolog raczej wyklucza alergię.

Pediatra odradza IgE swoiste ze wzgledu na wysokie koszty i według niej wyniki nie są jednoznaczne a nieraz i fałszywe.
Z tego co się orientowałam wykonanie dwóch paneli pokarmowego i wziewnego to koszt ok. 200 zł, wiec da się przeżyć. To badanie nie jest refundowane prawda?

Jutro czeka nas pobieranie krwi na morfolegie i CRP wrrrrrr i usg jamy brzusznej.



http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

Mata_Hari
06-09-06, 23:22
Nie rób paneli - nie są miarodajne. Jeśli już to tylko i wyłącznie pojedyncze alergeny, ale nie w panelach.
Jak będziesz mieć od pediatry skierowanie do alergologa, to wszelkie testy będziesz mieć robione za darmo.

To, że IgE całkowite jest w normie, nie oznacza jeszcze że dziecko nie ma alergii. Może mieć IgE niezależną, ale wtedy żadne testy z krwi jej nie potwierdzą.

Michaś http://foto.onet.pl/upload/13/43/_612670_n.jpg09.05.04

Mata_Hari
06-09-06, 23:24
A czy rozważałaś i sprawdzałaś, czy dziecko nie ma czasem jakiejś bakterii, pasożytów bądź grzybów w organiźmie. Tak przewlekły kaszel zwykle nie bierze się z nikąd.

Michaś http://foto.onet.pl/upload/13/43/_612670_n.jpg09.05.04

adonay
07-09-06, 08:14
za kazdym razem sprawdzam.ona ma gronkowca zlocistego w migdalach,ale tez dodatkowo stwierdzona astme kaszlowa,to pojawia sie nagle i znika kiedy chce,a zazwyczj trwa to dlugo.

adonay
07-09-06, 08:31
co do testow,paneli,skierowanie moze dac alergolog i nic nie placisz,ale on musi miec podstawy,a z tego co czytalam to on ich nie ma.wiesz nasze dzieci tez nie maja jakiejs chropowatej skory,przebarwien,bo dbam by nie jadly tego co je uczula,bo inaczej byloby zle z ich skora,ich stolce unormowaly sie kiedy skonczyly 3 lata,a tak na przemian mialy biegunki,zaparcia...lekarze mi mowili,ze z roku na rok bedzie coraz lepiej,ale sie mylili.ja teraz mam 3,5 mies coreczke i u niej tez podejrzewaja alergie na nabial ma na bank,bo sama sprawdzilam,teraz obecnie kaszle,ma katarek,a ja mam dosyc,modle sie ,bo nic innego mi nie pozostalo,ta mala wychowuje od poczatku inaczej,nie wyrazilam zgody na leki na alergie,bo blizniaki faszerowali od poczatku,zobacze jak bedzie inne medoda,po mojemu.testy robia po ukonczeniu 3 lat,a panel niby wczesniej,to prawda,ze nie zawsze wychodzi.do szpitala dzieci nie oddaje,bo jak mialy 7 mies zarazili ich salmonella i to tez jest efekt tej choroby,dlatego musze sobie radzic,by byc zdala od szpitali,2 lata temu z atakiem dusznosci maz pojechal z paula a wyszla z niego z obu stronnym zap.pluc,wiec po co te dzieci maja byc w szpitalu.ach.oby ci sie udalo znalezc prawdziwa przyczyne tych biegunek,naprawde zycze powodzenia.

anecia
07-09-06, 08:42
Mam do Was pytanie,

Opisałam właśnie mój problem (złe spanie mojej 1,5 rocznej córki) i zastanawiam się czy te Jej kłopoty ze spaniem nie wiążą się z alergią. Podobnie jak u Malinki, moja córka też nie jest typowym dzieckiem alergicznym. Owszem jest na Nutramigenie (miała cały czas biegunki i śluz w kupce) , ale po upływie 6 m. jak odstawiłam ją od piersi to problemy się skończyły. Miała czasami lekką wysypkę i zaczerwienienia w zgięciach , ale żadnych lakierowanych policzków itp.

I tylko się zastanawiam czy przy zadnych objawach skórnych, przy ładnych kupkach jedynym objawem alegrii mogło by być złe spanie???

Przepraszam, że Ci Malinko nie odpowiadam, ale naprawdę nie umiem Ci poradzić. Widziałam gdzieś tutaj wątek dla mam alergików. Tutaj albo na stronie mamydzieci.pl. Może taki kontakt pomoże?
Ale nasunęła mi się myśl, że na pewno powinnaś odstawić wszystkie potencjalne alergeny i po kolei konsekwentnie rozszerzać dietę.

Pozdrawiam

Necia

chilli
07-09-06, 09:35
jezeli problemy zniknęły po cąłkowitym odstawieniu piersi to ja bym sien ie doszukiwała alergii tylko nietolerancji laktozy. Po w piersi laktoza jest, w nutramigenie jej nie ma.
Skoro minęły objawy to może to to?

Z nietolerancją laktozy lubi sie nietolerancja fruktozy czyli cukru zawartego w owocach i skoach owocowych- tez daje objawy uczulenia: luzne kupy, wysypki itd.

marcowe szpileczki
http://artur.was.w.interia.pl/podpis2.jpg

malinka_x
07-09-06, 10:40
Moze u nas tutaj jest pies pogrzebany:
Bebilon pepti przeciwskazania : wrodzona nietolerancja laktozy, galaktozemia i fruktozemia.



http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

chilli
07-09-06, 11:10
już to sugerowąłam w Waszym przypadku na samym początku watku..

marcowe szpileczki
http://artur.was.w.interia.pl/podpis2.jpg

malinka_x
07-09-06, 11:18
tak, tylko nie przypuszczałam, ze bebilonu nie można stosować w przypadku nietolerancji fruktozy
sugerowałam pediatrze, że te cukry moga być przyczyną naszych problemów, a ona doskonale wie, jakie mleko zapisała Marcie
ja nie jestem lekarzem...

http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

chilli
07-09-06, 18:40
TRo moze podmianka na nutramigen? aczkowliek podobno bebilon smaczniejszy :D

marcowe szpileczki
http://artur.was.w.interia.pl/podpis2.jpg

malinka_x
08-09-06, 11:17
myslalam, że nie ma nic gorszego niż bebilon pepti ;)
najprawdopodobniej tak właśnie zrobimy

http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

malinka_x
08-09-06, 11:41
wczoraj Marta miała zrobione badanie usg jamy brzusznej
opis otrzymam dopiero dzisiaj, ale lekarkę zaniepokoił poszerzony kielich w lewej nerce (6 mm)

nie wiem co to może oznaczać, pani doktor nie bardzo chciała sie wypowiedzieć na ten temat...





http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

Mata_Hari
09-09-06, 00:23
Może nie chce Cię na zapas martwić. Prawdopodobnie będzie chciała upewnić się w swoim przekonaniu zanim wyda jakąkolwiek opinię. I bardzo dobrze.
Trzymamy kciuki, by wszystko było z nereczką ok.

A co do Pepti, to JEST smaczniejsze od Nutry, niestety.

Michaś http://foto.onet.pl/upload/13/43/_612670_n.jpg09.05.04

malinka_x
11-09-06, 07:44
Dziękuję!
Dostałam skerowanie do nefrologa...
Możliwe, że biegunki spowodowane są problemami z nerką...
Bardzo się boje, a na dodatek terminy wolnych wizyt u lekarzy na koniec grudnia...


http://www.empikfoto.pl/albumy11/18875/166162/previews/5020408_hpim2646.jpg

Mata_Hari
11-09-06, 21:39
No tak, to jest polska służba zdrowia /images/forum/icons/frown.gif

Michaś http://foto.onet.pl/upload/13/43/_612670_n.jpg09.05.04

malinka_x
20-11-06, 11:01
wygląda na to, że antybiotyk
rozwiązał nasz problem

Marta dwa tygodnie temu zakończyła kuracje antybiotykiem, zapisanym na gardło (Amotax) i od tego czasu wszystko ok.

Wydaje mi się, że lekarze zlekceważyli obfity wzrost bakterii Enterococcus faecalis w posiewie moczu.
Byłam u trzech specjalistów: alegrologa, gastroenterologa i nefrologa. Każdy z tych lekarzy twierdził, że posiew jest dobry, a bakteria ta pochodzi PRAWDOPODOBNIE ze skóry.

Marta nareszczie dostaje owoce i soki. Bez skutków ubocznych.
Za jakiś czas spróbuję wprowadzic białko mleka (jogurty, kefiry, serki).


co prawda stary ten mój wątek, ale wygrzebałam go, żeby zakończyć ten temat :)

pozdrawiam serdecznie

Kasia



http://www.empikfoto.pl/albumy17/18875/244125/previews/6264119_podpisik.jpg

elik
20-11-06, 14:47
powiem Ci, ze jest to mozliwe. U nas byla biegunka przez prawie dwa miesiace, sterta badan, ktore nic nie wykazywaly. W akcie desperacji i na wlasna odpowiedzialnosc podalam antybiotyk i biegunki sie skonczyly. Niektore bakterie jest trudno wyhodowac w posiewach i ciezko wykryc co to za cholerstwo. NA szczescie antybiotyki maja teraz szerokie spektrum dzialania.
Z rozszerzaniem diety sie nie spiesz - organizm musi miec czas zeby doprowadzic aturalna flore jelit i zoladka do porzadku. Zwlaszcza ostroznie ze slodzonymi jogurtami i serkami.

Antek 2l i 9 m & Zosia 27 III 2007

anetkaanetka
21-11-06, 14:26
Witaj !
Moja córka miała często biegunki wręcz przewlekłe ! Jest na diecie bezmlecznej, hypoalergicznej. Ostatnio mamy inny problem... zaparcia:(
Rozumiem cię doskonale. Ostatnio przez biegunkę trafiliśmy do szpitala. Zaczęło się od ok. 20 kupek w ciągu dnia. Trwało to kilka dni. Był w nich śluz i troszkę krwi. Lekarz pediatra zapiał właśnie ten lek(Nifuroksazyd) i nic nie pomógł !!!! wręcz doprowadził do pogorszenia sprawy i kiedy po podaniu leku przelatywał wręcz to wiedziałam ze jej nie służy. Pojawiła się żywa krew wręcz sama krew i śluz zamiast kupy więc trafiliśmy do szpitala. W szpiatalu podali kroplówki i porobili badania. Miała kompletne badania tj:posiew z kału w kierunku rotawirusa, Salmonella,a także z krwi, posiew z moczu i okazało się że jest zdrowa.
Teraz wybieramy się do gastroenterologa. Po tym zdarzeniu przypomniało mi sie ze właśnie gastroenterolog (bardzo dobry) mówił ze Nifuroksazyd może niszczyć śluzówkę jelit.
Dodam że Amelka rok temu nietolerowała Bebilonu pepti 1. A teraz wprowadzam Nutramigen ale zawiera olej sojowy a ona jest uczulona więc też nie powinna go pić. Załamuje mnie to bo w zasadzie te dwa preparaty są mlekozastępcze i więcej nie ma takich jeszcze znośnych w smaku. Jest Babilon amino ale podobno ma gorzkawo-kwaśny smak.Karmię piersią a chce to już zakończyć.
Podsumowując w zasadzie wszystko moze uczulać.Choć lekarze niedowierzają ze np. Bebilon pepti, szczególnie Ci rejonowi pediatrzy a nie specjaliści Amelka po zwykłej witaminie C miała biegunkę.
Acha przypomniało mi się że Vigantol jest na oleju z orzechów i też może uczulać. Alternatywą jest Vigantol w tabletkach lub Devikap na wodzie.
Acha sprawdż co jest w składzie Bebilonu Pepti może olej kokosowy (kokos to też orzechy które uczulają )
To tyle mojej wiedzy i doświadczenia(niestety) w sprawie biegunek na tle alergii.
U nas sprawdzał się Enterol 250 i Lacidofil w trakcie trwania biegunki.
Zdrówka dla córci i wytrwałości dla ciebie.
pozdrawiam

Aneta
A to moja córcia Amelka (03.03.2005):
http://im.bobasy.pl/f/s/160779.jpg

anetkaanetka
21-11-06, 14:32
A ja dopisałam się a widzę że to nieaktualny ten wątek...
Dobrze że wszystko się tak skończyło.
Może komuś innemu przydadzą się moje "wypociny" :)


Aneta
A to moja córcia Amelka (03.03.2005):
http://im.bobasy.pl/f/s/160779.jpg

malinka_x
22-11-06, 06:43
Anetko dziękuje za wszystkie, cenne informacje.

bardzo często jest tak, że człowiek podaje coś dziecku (nawet wg zalecenia lekarza) nie mając pojęcia, co dany specyfik ma w składzie...
Ja na przykład podawałam Marcie zwykły Lakcid, w ulotce przeczytałam, że zawiera białko. pediatra stwierdziła, że to absolutnie niemożliwe (podawać dalej), natomiast inny lekarza - zmienic na enterol.

Vigantolu to bym w ogóle nie podejrzewała! A jednak proszę jaki skład...

Anetko, życzę Ci bardzo serdecznie, aby problemy kupkowe Amelki rozwiązały się jak najszybciej.
Pozdrawiam serdecznie


Kasia




http://www.empikfoto.pl/albumy17/18875/244125/previews/6264119_podpisik.jpg

malinka_x
22-11-06, 06:50
Wczoraj pediatra powiedziała o posiewach dokładnie to samo co Ty.
Dodała też, że obfity wzrost enterococcus mógł zagłuszyć wzrost bakterii "winowajcy"

Z białkiem narazie się wstrzymam :)
pozdrawiam sedrecznie




http://www.empikfoto.pl/albumy17/18875/244125/previews/6264119_podpisik.jpg