• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Szpital w Wejherowie



Avocado
04-07-06, 12:43
Cześć dziewczynki, jestem z gdyni i po koszmarnym porodzie w Szpitalu Miejskim w Gdyni zdecydowałam, że będę rodziła w Wejherowie. Słyszałam sporo dobrego na jego temat, ale chętnie posłucham Waszych/images/forum/icons/laugh.gif.
No i jeszcze jedno... czy jest możliwe umówienie się z jakąś położną (prywatnie), żeby była podczas porodu? Ile to kosztuje?

Będę wdzięczna za podpowiedzi.
Pozdrawiam,

Asia, Julia 08.08.2002 i...

http://bd.lilypie.com/UYiOp2/.jpg

Beasia
04-07-06, 18:38
ja rodziłam 2 lata temu w Wejherowie, czyli jeszcze przed remontem porodówki (podobno teraz jest jak w prywatnej klinice-tak mówila koleżanka która ostatnio zwiedzała oddział /images/forum/icons/smile.gif).
No i z pobytu w tym szpitalu jestem zadowolona. Teraz też będę rodzić w Wejherowie.
Rodziłam bez męża, nie miałam opłaconej położnej, nie chodziłam do szkoly rodzenia, ale położna, ktora byla ze mna na sali porodowej wszystko mi wyjaśniła i bardzo mobilizowała. Naprawdę byla swietna. Na opiekę po porodzie narzekać też nie mogę. Pielęgniarki pokazywaly jak przystawić małą, przychodziły jak coś sie działo. Poza tym można było też wynając samodzielny pokój, gdzie mógł z toba i dzieckiem nocować ktoś do pomocy. Ale na sali gdzie lezysz mąz może z Tobą być cały dzień. Jest tez sala odwiedzin, gdyby przyszlo wiecej gości.
najgorzej wspominam ... jedzenie. Było okropne i mąż dowoził mi kanapki :)
Nie wiem co bys jeszcze chciala wiedzieć-pytaj :) Będę rodziła wcześniej, więc jakby co moge napisać jak bylo tym razem :)
pozdrawiam!

Basia,
http://members.lycos.co.uk/halny/aniaiusg.jpg

Avocado
05-07-06, 09:29
Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Ja planuję chodzić tu również do szkoły rodzenia, jakoś raźniej mi będzie rodzić w szpitalu, który "znam"...
Twoje miłe wspomnienia z porodu i opieki po utwierdzają mnie tylko w podjętej decyzji/images/forum/icons/laugh.gif. A jedzenie nie takie ważne, w końcu to tylko 3 dni/images/forum/icons/wink.gif.
Mam bardzo złe wspomnienia z porodu... mam nadzieję, ż tym razem będzie inaczej/images/forum/icons/laugh.gif.
Rozważam jeszcze znieczulenie ZZO, ale o tym pewnie będę musiała porozmawiać z anestezjologiem.
Liczę jeszcze na jakieś Twoje rady po następnym porodzie.

Pozdrawiam,

Asia, Julia 08.08.2002 i...


http://bd.lilypie.com/UYiOp2/.jpg

Beasia
05-07-06, 15:00
Asiu, zeby Ci jeszcze otuchy dodać i zachecić dodatkowo do wejherowskiego szpitala, to powiem, ze rodziło tam w ostatnich 2 latach kilka moich koleżanek i moja siostra i żadna nie narzekała :)
A koleżanka z Gdyni wybrała Wejherowo a nie Redłowo i w lipcu rodzi, czekam wiec tez na jej relację,
zobaczymy jak jej się spodoba :)
Co do zzo, to w Wejherowie musisz się chyba umówić wcześniej na znieczulenie, bo to jest szpital nastawiony na podody naturalne i muszą umówić anastezjologa. Nie wiem jaki koszt tego jest, ale jeśli zamierzasz chodzić tam do szkoły rodzenia, to na pewno dowiesz się więcej :)

pozdrawiam cieplutko :)

Basia,
http://members.lycos.co.uk/halny/aniaiusg.jpg

Avocado
05-07-06, 15:15
Ach jesteś kochana, czuć optymizm w tym, co piszesz, aż mi się ciepło zrobiło.
Własnie takich opinii mi trzeba. Ja wcale nie jestem przekonana do znieczulenia ZZO, ale... mój pierwszy poród trwał 17 godzin... nie dawałam rady... a skończyło się szybkim cc w narkozie...
No ale tera zmusi być dobrze/images/forum/icons/laugh.gif, czuję to.

Pozdrawiam serdecznie,

Asia, Julia 08.08.2002 i...



http://bd.lilypie.com/UYiOp2/.jpg

Beasia
05-07-06, 16:11
Asiu, mam nadzieje, że się nie zawiedziesz. Wiesz-każdemu co innego odpowiada, na pewno są też kobiety, które na szpital w Wejherowie narzekają. No ale przecież żaden pobyt w szpitalu do wielkich przyjemności nie należy, w końcu nie ma jak w domu :)
Dobrze będzie, nie martw się kochana :)

Basia,
http://members.lycos.co.uk/halny/aniaiusg.jpg

lilavati
05-07-06, 19:27
Sąsiadka rodziła w Wejherowie w maju - bardzo zadowoleni, pozwole sobie przytoczc co napisał jej mąż na forum osiedlowym

<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

Nasza córa urodziła się w Wejherowie i mogę ten szpital jak najbardziej polecić. Profesjonalna kadra, pielęgniarki same pytają czy czegoś nie potrzeba, nikt nie czuje sie jak petent, czysto na błysk. Mieliśmy osobny pokój (tego już NFZ nie zapewnia Smile - ale jest taka możliwość), gdzie mogłem z całą rodzinką przebywać nawet przez całą dobe. Żoncia zadowolona, córa też Smile))
pozdrówka,

<hr></blockquote>

<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>


W Wejherowie nie trzeba się umawiać wcześniej - generalnie też uzależniają od sytuacji - może się okazać że chętnych jest więcej niż miejsc Smile a oto i cennik:
- poród rodzinny PLN 250 - jeśli wcześniej były u nich zajęcia w szkole rodzenia to PLN 150
- osobny pokoik to PLN 350
Zniżek nie ma - no chyba że stały klient Smile)


<hr></blockquote>

Ja też myślę nad porodem w tym szpitalu

Pozdrawiam
Ania z moimi chłopaczkami najukochańszymi:
Mateuszkiem(19.04.2004) i malusim Jasiem
http://tickers.baby-gaga.com/p/dev292pr___.png

lilavati
05-07-06, 19:36
Basiu, miałam pytać na priva ale skoro już pojawił się ten wątek to może i kto inny podczyta. Ja jak zwykle mam sporo pytań, a więc zaczynam

1. Czy bez szkoły rodzenia można rodzić razem z mężem, jeśli tak czy trzeba szybciej przejśc jakieś kwalifikacje, jakoś szybciej umawiać się, ile taka przyjemność w tym szpitalu kosztuje (kosztowała)

2. CZy maluszek od zaraz po porodzie jest na sali razem z mamą, czy po urodzeniu kładziony jest na brzuszu mamy, pierwsze karmienie itp.

3.Czy można mieć swoje ubrania dla siebie i dla mauszka

4.Jak duże sa sale (tzn. ilu osobowe)

5 Czy podczas obchodu (bo rozumiem ,,że obchód noworodkowy jest na sali mamy) może być obecny tata dzidzi, czy szczepią na sali w obecności rodziców, czy na sali jest miejsce gdzie kąpią bobasy czy gdzieś maluszki zabierają?

6. Jak często może mnie ktoś odwiedzać i czy to jes na sali czy jest jakiś pokój odwiedzn?

7. CZy nie maja nic przeciw, że maluszek śpi w nocy z mamą, czy pozwalają na swobodne decydowanie rodziców czy dac maluszkowi smoka, czy stosować osłonki na piersi itp.

8 . Gdzie wogle w Wejherowie jest ten szpital?

To narazie wszystko co mi teraz przyszło do głowy, jesli znadziesz chwilę będę dzięczna za odpowiedź

Pozdrawiam
Ania z moimi chłopaczkami najukochańszymi:
Mateuszkiem(19.04.2004) i malusim Jasiem
http://tickers.baby-gaga.com/p/dev292pr___.png

Avocado
06-07-06, 10:46
Ja bardzo chętnie poczytam, bo mi na razie żadne pytania do głowy nie przychodziły/images/forum/icons/wink.gif.

Asia, Julia 08.08.2002 i...

http://bd.lilypie.com/UYiOp2/.jpg

Beasia
06-07-06, 13:44
Aniu, już odpowiadam:

1.Możesz rodzić z mężem nawet bez ukończenia szkoły rodzenia. 2 lata temu było jednak tak, że poród rodzinny bez ukończonej szkoły rodzenia w szpitalu w Wejherowie był odplatny (wtedy 100 zl.), a jak ukończyliscie tamtejszą szkołę bezpłatny. Nie wiem jak w przypadku ukończenia innych szkół.
Specjalnie się tym nie interesowałam, bo rodziłam sama, do szkoly rodzenia nie chodziłam w ogóle, teraz będzie podobnie.

2. Po narodzeniu maluszek jest caly czas z mamą, klądą go na piersi, zabieraja tylko do pomiarow i pierwszego szczepienia zdaje się. Na porodówce przystawiasz też od razu do piersi. Odtąd jestescie już caly czas razem :)

3. Miałam ubrania zarówno dla siebie i dla maluszka. Wiem, że koszule chyba dają jak ktoś nie ma ze sobą. Ja miałam wszystko swoje. Z kosmetykow dla maleństwa zaś tylko chusteczki i pieluchy, krem do pupy.

4. Zagęszczenie na salach zależy od ilosci porodów jakie są w tym czasie. Zasadą jest że na jednej sali umieszcza się mamy, ktore rodzily tego samego dnia. Jak nie ma "ruchu" to możesz leżeć nawet sama. Jak jest to to i 5 osób ładują do jednego pokoju (a wtedy to juz jest ciasno). Ja leżałam z dwoma dziewczynami. Siostra tylko we dwojkę, a jak dziewczyna wyszła wczesniej od niej (córeczka siostry miala żółtaczkę), to do końca pobytu (5 dni) leżała juz sama.

5. Podczas obchodu nie ma odwiedzin, więc nie ma taty ani nikogo z rodziny na sali.
Nie wiem jak jest w przypadku wynajętych sal jednoosobowych, gdzie możesz przez całą dobę przebywać z kimś do pomocy.
Wszystkie czynności pielęgnacyjne, szczepienia, pobieranie krwi były na sali przy mamach, mierzenie i ważenie też. W pokojach są umywalki i tam są myte dzieci. Pielęgniarki miały płyn do mycia (nivea) i gencjanę. Ja i tak mialam swój spirytus do pępuszka.

6.Nie ma limitu odwiedzin, można odwiedzać po obchodach (bo jak wiecie są dwa), czyli od ok. 10-ej do wieczora. Mąż siedzial u mnie nawet do 22, 23-ej. W regulaminie bylo napisane, że wejść może każdy. I niestety czasem jest to troche uciążliwe, jak przychodzą tabuny do sąsiadki z łóżka obok i siedzą na sali, gdzie leżysz z dzieckiem (krępujace, poza tym odpocząć nie można).
Do "masowych" odwiedzin jest specjalna sala odwiedzin i tam powinno się przyjmować większą ilość gości.

7. Nikt nie miał nic przeciwko spaniu z dzieckiem w lożku. Ja spałam tak przez caly pobyt w szpitalu, w przeciwnym razie mała wyła na cały odddział :)
Smoczki sa niemile widziane, nie miałam ws zpitalu, więc nie wiem czy w ogóle można używać.
Osłonek też nie używałam, ani żadna z moich koleżanek, więc też nie wiem nic na ten temat.

8. szpital znajduje sie na ul. Jagalskiego, pod lasem.
Jadąc od strony Gdyni mniej więcej na wysokości przystanku SKM Wejherowo Nanice, skręcasz w prawo w ul. Chopina (z tego co kojarze jest tam jakis drogowskaz na szpital), dojeżdzasz nią do samego Jagalskiego, skręcasz w lewo. Jak podjedziesz pod górkę, to po prawej stronie zaraz na początku szpitala jest izba przyjęć. Wejście główne jest dalej. Parking przy wejściu głównym jest platny zdaje się do godz. 18-ej, potem gratis.
załączam link do mapy Wejherowa <a target="_blank" href=http://www.wejher.info/mapa.php?right>http://www.wejher.info/mapa.php?right</a>

w razie czego pytajcie dziewczyny dalej :)



Basia,
http://members.lycos.co.uk/halny/aniaiusg.jpg

lilavati
06-07-06, 16:06
Basiu śliczne dzięki za wyczerpująca odpowiedź, z tego co czytam warunki i klimat szpitala naprawdę podobny do Lęborskiego, tu na plus Lęborskiego dodała bym , że standardem są sale max 2 osobowe (bez dopłaty) i darmowy poród rodzinny (bynajmniej kiedyś tak było)
Serdecznie pozdrawiam
Ania

Beasia
06-07-06, 16:14
tu niewiele, ale też kilka opinii <a target="_blank" href=http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=43603917&v=2&s=0>http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=43603917&v=2&s=0</a>

Basia,
http://members.lycos.co.uk/halny/aniaiusg.jpg

Avocado
24-07-06, 11:58
Czy to prawda, że w szpitalu w Wejherowie nie odśluzowują dzieciaczków? I czy to może mieć potem jakieś negatywne konsekwencje? Coś mi o tym wspominała koleżanka, ale sama za bardzo nie wiedziała, o czym mówi...

Beasia
28-07-06, 13:37
tak, nie odśluzowuja, przynajmnie tak bylo jak rodziłam Anię.
U nas żądnych konsekwencji nie miało, wiec nie wiem jak to z tym odśluzowaniem jest.

Basia,
http://members.lycos.co.uk/halny/aniaiusg.jpg

Beasia
28-07-06, 13:46
W szpitalu wejherowskim, to jej pierwszy poród i jest naprawdę bardzo zadowolona. Urodziła po 11-ej w niedzielę, a już we wtorek wyszły z małą ze szpitala.
Muszę zapytać jej ile ten rodziny poród kosztuje, ale zdaje się, że 350 zł. No i czy teraz też nie odśluzowują maluszków.
No i w szpitalu zamiast gencjany używają teraz spirytusu do pępuszka.

Basia,
http://members.lycos.co.uk/halny/aniaiusg.jpg

lilavati
28-07-06, 13:54
Gratulaski dla Koleżanki, niech maleństwo zdrowo się chowa :))
Ania

Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (28tc)

Beasia
29-07-06, 11:23
poród rodzinny kosztuje 250 zl.
jak się ukończy szkołę rodzenia w szpitalu wejherowskim to jest zniżka i wtedy płaci się 150 zł., po ukończeniu innych szkół rodzenia zniżek nie ma.

Basia,
http://members.lycos.co.uk/halny/aniaiusg.jpg

Beasia
24-10-06, 11:20
Ajax-jak już pewnie wiesz ja już po
jakbys miała jeszcze jakieś pytania co do szpitala, warunków, to smiało-ogólnie polecam :)
Zreszta Ania też rodziła w wejherowskim, wiec pewnie coś dopisze (o maly włos a byśmy sie tam spotkały /images/forum/icons/smile.gif).

http://members.lycos.co.uk/halny/PA220073.jpg

lilavati
24-10-06, 11:32
<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>

o maly włos a byśmy sie tam spotkały

<hr></blockquote>
A wiesz Basiu, że o tym samym pomyślałam :))
Zabierałam się za odpisanie Tobie, że ze szpitala i opieki jestem bardzo zadowolona i odpisać nie zdążyłam.
Tak na szybciutko jestem pod wrażeniem opieki w trakcie porodu i pomocy przy porodzie

http://i4.photobucket.com/albums/y120/miciu10/ch322opaki.jpg

lilavati
24-10-06, 11:34
Zapomniałam dopisać Basiu śliczna fotka w podpisie :))

http://i4.photobucket.com/albums/y120/miciu10/ch322opaki.jpg

Beasia
24-10-06, 11:47
Aniu, dzieki :)
a widzę, że Ty juz zmieniłaś fotke na nową-ale chłopaki są podobne do sibie, no szok :) Swietne są zdjecia rodzeństwa, nie :)
buziaki!

http://members.lycos.co.uk/halny/PA220073.jpg

Beasia
24-10-06, 11:58
Aniu, jakbys trochę poczekała, to byśmy się spotkały /images/forum/icons/wink.gif...

Porodówka jest super, co? ja niestety nie skorzystałam z dobrodziejstw wyremontowanych sal, bo jak tylko weszlam na porodówkę to mnie do ktg podłączyli i zaraz parte dostałam i było po wszystkim (a tak chciałam skorzystać z prysznica i poskakać na piłce/images/forum/icons/smile.gif). Poród odbierała dr Anna Chlebek-Gustkowicz-super kobieta, przyjmowala mnie na izbie przyjęć, wszystko dokładnie wytłumaczyła (postępowanie przy odejściu wód, bo mi dochodziły). Neonantolog, która przyszła do małej po narodzoinach też super (nie znam nazwiska), uspokoila mnie, dlaczego małą zabierają do inkubatorka na noc, żebym się nie denerwowała.

Co do personelu na położniczym, to muszę przyznać, że niektóre pielęgniarki działały mi na nerwy, no ale widomo-jak to ludzie. Zależy na jaką zmianę się trafi. Niektóre jeszcze pamiętam z pierwszego pobytu. Ogólnie personel bardzo życzliwy.
Ale ruch to w szpitalu maja jak na lotnisku, co ;) Jak zaczęly mierzenie cisnienia i temperatury o 4.30 to do wieczora co chwilę coś...

http://members.lycos.co.uk/halny/PA220073.jpg

lilavati
24-10-06, 15:19
Co do podobieństwa to ja nie widzę :))

http://i4.photobucket.com/albums/y120/miciu10/ch322opaki.jpg

lilavati
24-10-06, 15:31
<blockquote><font class="small">W odpowiedzi na:</font><hr>


Aniu, jakbys trochę poczekała, to byśmy się spotkały

<hr></blockquote>
Gdyby to nie był szpital to chętnie bym czekała a tak mam nadzieję, że się kiedyś spotkamy w jakimś przytulnym miejscu

Co do porodówki to ja tam też nic nie użyłam, choć spędziłam tam 1.5h, miałam tak cholernir mocne skurcze, że mdlałam z bólu, położna z mężem cchcieli mnie zataszczyć pod prysznic ale nie dałam rady. Nie mam pojęcia kto odbierał poród, nic do mnie wtedy nie docierało, nic nie pamiętam.
Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że przy porodzie położna była cały czas aktywna, w fazie parcia był lekarz który to wraz z położną i jeszcze jedną panią pomagał przeć, żartował przy szyciu...
Pamiętam z widzenia lekarza który mnie na izbie przyjęć przyjmował ale nic mi nie mówił o postępowaniu jak odchodzą wody- bo ja tak samo do szpitala trafiłam.

Opieka nad dzieciątkiem po urodzeniu taka sobie, nie narzekam ale akurat to w Lęborku oceniam lepiej. Kiedy spytałam czy oby małemu na pewno nic nie jest (nie wiem czy pamiętasz jak na początku ciąży przeżyłam horror bo wypatrzyli u wojtusia obrzęk płodu), usłyszałam jak na mnie głupią odpowiedź-A widzi Pani coś? Tu akurat jestem pewna, że w szpitalu w którym rodziłam Mata usłyszała bym wyczerpującą odpowiedź w zupełnie innym tonie

Ale ogólnie duży plus dla tego szpitala, w sumie mój lekarz mnie na niego namówił i jestem mu za to wdzięczna


Buziaki
Ania


http://i4.photobucket.com/albums/y120/miciu10/ch322opaki.jpg

ja3
24-10-06, 17:08
Chodzi mi o kosmetyki dla dziecka, czy muszę mieć swoje i o rożek, zawijają we własny czy w mój.

Gosia, Julia, Oliwia i prawdopodobnie Konrad (23.11.2006)

Avocado
24-10-06, 17:22
Nawet nie doczytałam :-), gratuluję... cudowne zdjęcie...

Niestety z Wejherowa nici :-(, ze względu na wadę wrodzoną Poli - lewą nerkę z torbielami, muszę rodzić w Akademii Medycznej na Klinicznej (brrrrrrr).

http://foto.onet.pl/upload/35/15/_628003_n.jpg

Avocado
24-10-06, 17:36
Zadaj to pytanie Ani, albo Beasi - ja nie wiem :-).

http://foto.onet.pl/upload/35/15/_628003_n.jpg

lilavati
24-10-06, 17:43
Jedyne co dostałam po porodzie to paczkę podpasek, dla dzieciątka wszystko miałam swoje- jak ktos nie miał rożków, ubranek dostawał szpitalne, wszystkie kosmetyki , pieluchy we własnym zakresie

http://i4.photobucket.com/albums/y120/miciu10/ch322opaki.jpg

Beasia
24-10-06, 18:14
ja tak jak Ania miałam wszystko ze sobą
dawali takie szpitalne kocyki, ale wolałam swój
ubranka, chusteczki nawilzane też miałam, no i pieluszki jednorazowe, nawet o płyn do kąpieli sie upomnieli przy myciu...
Dla siebie podpaski (podkłady porodowe) i majtki jednorazowe, koszule. Ogółem-wszystko miałam swoje.

http://members.lycos.co.uk/halny/PA220073.jpg

Beasia
24-10-06, 18:16
Asiu,czytałam o problemach Twojej córeczki, mam nadzieje, że w Akademii będziecie mieć po porodzie należytą opiekę, zwl. jeśli chodzi o maleństwo.Trzymam kciuki, na pewno wszystko bedzie dobrze!
Pozdrawiam cieplutko :)

http://members.lycos.co.uk/halny/PA220073.jpg

Beasia
24-10-06, 18:17
no ja też mam andzieje, ze uda nam sie spotkać w przyjemniejszym otoczeniu :)
pozdrowionka Aniu dla Ciebie i chłopaków :)

http://members.lycos.co.uk/halny/PA220073.jpg

Avocado
24-10-06, 18:23
Tam jest Klinika Nefrologii, mają specjalistyczny sprzęt do badania dzieciaczków. Polę trzeba bedzie przebadać od razu po urodzeniu (żeby jej nigdzie nie wozić), dlatego wskazany jest poród właśnie tam. Oswajam się z tym cały czas psychicznie :-), różne opinie słyszałam o Klinicznej...

http://foto.onet.pl/upload/35/15/_628003_n.jpg

lilavati
24-10-06, 20:19
Bedzie dobrze Asiu, najważniejsze, że będziesz w szpitalu z malutką, bez sensu moim zdaniem rodzić gdzie indziej , potem zabiorą dzieciaczka na badania a Ty będziesz za nią tęskniła.
Będziecie razem to najważniejsze, a opiniami się nie denerwj, o każdym szpitalu można przeczytać wiele dobrego i wiele złego
Buziaki

http://i4.photobucket.com/albums/y120/miciu10/ch322opaki.jpg

ja3
24-10-06, 22:37
W takiej sytuacji to faktycznie lepiej rodzić w AM. Trzymam kciuki za poród i dalsze badania Poli. Taki maluszek, jeszcze w brzuszku się rozwija a już wiadomo, że są torbiele. jest to z jednej strony dołujące a z drugiej zadziwiające. Życzę wam wszystkiego dobrego.

Gosia, Julia, Oliwia i prawdopodobnie Konrad (23.11.2006)

Avocado
31-10-06, 11:15
Aniu, wczoraj byłam na USG u prof. Preisa, no i wg niego moge rodzić, gdzie chcę... bo z dzieckiem poza ta nerką, wszystko jest w porządku (Pola rozwija się ksiązkowo). Rozważam poród w szpitlau w Redlowie, no i oczywiście Wejherowo :-). Muszę tylko zadzwonić do ordynatora i dopytać, jak on widzi odebranie porodu dziecka z wadą nerki i co w razie komplikacji...
Chętnie poczytam Twoje wrażenia z porodu i jakieś rady :-).
Pozdrawiam,

http://foto.onet.pl/upload/35/15/_628003_n.jpg

lilavati
31-10-06, 19:04
Witaj Joasiu :)

Bardzo się cieszę, że Wasza Kruszynka Polcia rozwija się prawidłowo, to super wieści no i bardzo fajnie, że możesz sama wybrać szpital gdzie przywitacie malutką

Ja nie wiem co Wam radzić, sama miałam dylematy praktycznie do ostatnich dni(tym bardziej, że praktycznie do samego rozwiązania bałam się o zdrowie naszego syna) ale napiszę jak było u nas

Redłowa nie brałam wogle pod uwagę bo tak się złożyło, że wiele osób z mojego otoczenia stanowczo mi ten szpital odradzało- tłok, brak możliwości odwiedzin ojca w każdej chwili (to dla mnie było bardzo ważne), mój gin zapytany o ten szpital stwierdził tylko tyle "jedynym jego plusem jest to, że jest blisko" nic więcej nie chciał powiedzieć i dało nam to wiele do myślenia, wyczytałam sporo negatywnych opini w necie
Choć wiele osób tam rodzi i sobie chwali


NA moje pytanie do gina gdzie rodzić polecił mi Wejherowo- bardzo dobre warunki, sale porodowe jak dla mnie rewelacja, bardzo dobra opieka. Z tego co wiem sporo lekarzy ze szpitala miejskiego tam się przenisło- i tu o ile mnie pamięć nie myli Ty masz złe wspomnienia- Chyba Julę rodziłaś w miejskim?
Ja nie wiem kto mi odbierał poród, niewiele z porodu pamiętam ale wiem, że osoby były bardzo życzliwe i pomocne, byłam pozytywnie zaskoczona
Ordynatorem położnikiem jest jakiś dobry lekarz z Gdyni, oddany pracy którą wykonuje, ordynatorem dzieciaczków nie wiem kto ale wydaje mi się , że na Waszym miejscu dobrze było by przejechać się tam i porozmawiać osobiście z jednym i drugim- myślę, że po takiej rozmowie będziecie spokojniejsi

Ja gdybym miała rodzić raz jeszcze wybrała bym Wejherowo

Asiu jeśli chcesz jeszcze o coś zapytać to pisz
JA całym serduchem jestem z Wami
Buziaki
Ania

http://usera.imagecave.com/miciu10/dzieciaczki.jpg

Ani_ani
03-11-06, 16:59
Witaj :) Dawno nie było mnie na forum. Gratuluję drugiej córeczki :))))))))))))))

Ja Izę też rodziłam w Miejskim. Nie mam zbyt złych wspomnień(starałam się wymazać niektóre ;))
Dominisię urodziłam w Wejherowie. I też mój gin polecił mi ten szpital jako spokojniejszy. Mówił że w Redłowie przez przepełnienie częściej zdarzają się "komplikacje". Sam mnie odesłał do lekarza z tego szpitala. Jestem zadowolona z opieki i nade mnąi nad dzieckiem. Obie córki rodziłam przez cc. I nie pamiętam żeby w Miejskim się za bardzo mną przejmowali. (puścili mnie samą do łazienki na kąpiel mimo poważnej anemii na skutek cc - ledwo doczołgałam się z powrotem) W Wejherowie sama pielęgniarka powiedziała żebym nie ważyła się iść sama tylko ona ze mną pójdzie.
Ogólnie opieka milsza i lepsza.

Maciejewski jest ordynatorem położnictwa.

Nie wiem jak to jest przy naturalnym porodzie z położnymi. Ja do cc trafiłam na świetną. Trochę mnie odstresowała.
Osobiście polecam!!!!!!!

Pozdrawiam Was :))))))

Ania + Izunia 4-latka i lutowa Dominisia (20 m-cy)

Avocado
15-11-06, 12:48
Aniu, mam jeszcze pytanko dot. nacinania krocza. Jak to z tym jest w Wejherowie?

[b]Asia, Julia 4 latka i Pola 22.12.2006

http://www.szipszop.pl/tickers/10941.gif

Beasia
15-11-06, 16:59
Asiu,
mnie nacinali zarówno za pierwszym jak i za drugim razem...

http://members.lycos.co.uk/halny/PA220073.jpg

Avocado
15-11-06, 17:45
Dziękuję :-). Ja w sumie będę jak pierworódka, bo pierwsze dziecko urodziłam przez cc, więc pewnie i mnie to czeka.

http://www.szipszop.pl/tickers/10941.gif

lilavati
15-11-06, 18:02
Asiu ja zostałam nacięta przy porodzie z Wojtusiem (za pierwszym razemm zresztą też ale w innym szpitalu) ale robiono wszystko aby tego nacięcia uniknąć,
Jejku już niedługo malusia kruszynka będzie z Wami :)
Trzymamy za Was kciuki

http://usera.imagecave.com/miciu10/chopaki.jpg

Avocado
22-11-06, 17:05
Przydadzą się ciepłe myśli, oj przydadzą :-).
Dziękuję...

[b]Asia, Julia 4 latka i Lenka 22.12.2006

http://www.szipszop.pl/tickers/10941.gif

lilavati
22-11-06, 17:23
A wybraliście już miejsce gdzie na świat przyjdzie Wasza Kruszynka?

http://usera.imagecave.com/miciu10/chopaki.jpg

Avocado
22-11-06, 18:02
Tak Aniu, prof. Preis po ostatnim badaniu usg zezwolił na poród gdziekolwiek ;-). No więc wymarzone Wejherowo!

http://www.szipszop.pl/tickers/10941.gif

lilavati
22-11-06, 20:44
Cieszę się, ze macie wolny wybór, mam nadzieję ze bedziecie zadowoleni
przyuważyłam, ze zmieniliści imię dla malutkiej, polcia bardzo ładnie, lenka równie słodko :))

http://usera.imagecave.com/miciu10/chopaki.jpg

Beasia
23-11-06, 15:19
my na pewno też ciepło pomyślimy i wszystko bedzie dobrze :)
a z nacięcięm rodzi sie o wiele łatwiej naprawdę :)
pozdrowionka!

Basia,Anulka i Gabrysia
http://members.lycos.co.uk/halny/podpisPB1X0133.jpg

ja3
23-11-06, 16:55
Ale ta Twoja malutka już duża.

Gosia, Julia, Oliwia i prawdopodobnie Konrad (23.11.2006)

Beasia
29-11-06, 18:02
tak naprawdę to wcale nie jest taka duża-waży ok. 4500g, no ale ma juz prawie 7 tyg. :)

Basia,Anulka i Gabrysia
http://members.lycos.co.uk/halny/podpisPB1X0133.jpg

ja3
29-11-06, 21:46
Ogolnie sam pobyt w szpitalu oceniam dobrze. Jak wszędzie są minusy. Jednym jest to, że na porodówce nie nacięli mi krocza, tylko pozwolili popękać, jak powiedział mój gin w każdą stronę. Z tym budzeniem, to jest prawda. Wpadają do pokoju a później się ciebie pytają o temperaturę, jak ja nie wiem o co chodzi. W sumie przez te dwie doby to trafiły się dwie nieprzyjemne pielęgniarki. Reszta bez zarzutu. Jednak na przyszłość, gdyby była taka potrzeba, wybrałabym jednak poród wodny.

Gosia, Julia-1994/12, Oliwia-2002/11 i Konrad-2006/11