• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Uderzenie w brzuch



mamadawidka
17-05-06, 08:47
Uderzyłam sie dzisiaj w brzuch, nie było to mocne uderzenie, gdyby nie fakt że jetem w ciaży to bym go nawet nie odczuła. Jednak troche mam wyrzuty, że uderzyłam dziecko, że mogło sie cos stać.
Napiszcie mi czy płód jest dobrze chroniony w brzuszku i odporny na nie za mocne uderzenia?

dorotka1
17-05-06, 09:07
Szymon ciagle skacze po moim brzuchu - staram sie tego unikac - ale trudno go powsciagnac. Do tej pory nic sie nie stalo. Raz tez solidnie upadlam na podloge a wczoraj przewrocilam sie w wannie:) taka ze mnie niezdara. Ale bylam pozniej na wizyciei wszystko jest ok.

A ktory to tydzień?
W pierwszych miesiacach od nieduzego uderzenia w brzuch nie powinno sie nic zdarzyc a potem tez nie szczegolnie jesli lozysko jest na tylnej scianie macicy (od strony kregoslupa:)
natura tak to wymyslila, ze rzadko cos sie dzieje - chyba ze uderzenie czy upadek jest bardzo dotkliwy

ale jak chcesz sie upewnic i najwazniejsze - uspokoic idz do lekarza albo na izbe przyjec - zrobia ci usg i bedziesz spokojna

Szymon 10.02.2003http://foto.onet.pl/upload/39/30/_487504_n.jpg + Ktos czerwcowy

porky
17-05-06, 09:26
dziecko jest dobrze chronione
jeśli jednak się niepokoisz, przejdź sie do lekarza

http://i29.photobucket.com/albums/c297/mynszu/j.jpg Juleczka 17 m-cy

koyaga
17-05-06, 11:04
Spokojnie. Mnie babka uderzyła w brzuch (9mc ciązy) wózkiem na zakupy. Tym wielkim, na kołach. Mąz mało jej nie zabił. Nic jednak się nie stało, dzidzia jest bezpieczna w brzuniu.

http://foto.onet.pl/upload/7/76/_587744_s.jpg
Aga,Tysia(2l.8m.)i SYNek(26tc)

Natinka
17-05-06, 12:51
Oj mnie mała ostatnio uderzyła mocno własciwie skoczyla nawet mnie bolała ale u lekarza wszystko ok wiec jesli to było lekkie to napewno ci nic ani dzidzi nie bedzie a jesli czujesz niepewnosc to pędz do lekarza ...

<font color=blue>Nati i Kamilka 05.04.04 http://www.gify.biz/gify%20%20postacie/gify%20dzieci/dziecko__56_.giforaz Maleństwo </font color=blue>http://www.gify.biz/gify%20kreskowki/gify-Windel%20Winnie/WindelWinnie__12_.gif
http://b3.lilypie.com/2Fr2p2/.png/images/obrazek.gif

http://bd.lilypie.com/zy14p1/.png/images/obrazek.gif

moni2003
17-05-06, 12:54
nic nie powinno się stać, szczególnie, że jak napisałaś było to słabe uderzenie
z Piotrusiem potrafiłam zarobić w nocy od męża - bo przyzwyczajony nogę sobie na mnie zarzucać /images/forum/icons/crazy.gif i wszystko było ok... synuś zdrowitki się urodził
a teraz - choć unikam tego jak mogę - mój synek zawsze mnie gdzieś dopadnie i z wyrazami ogromnej miłości rzuci się do tulenia /images/forum/icons/smile.gif
ale jezeli będzie Cię to nadal męczyło to wybierz się na usg do lekarza...

zdrówka życzę



moni i Piotruś - 01.05.05, Wrześniątko - 29.09.2006 i Aniołek - 02.12.03

Natinka
17-05-06, 12:59
Oj oj to ty pięknie skaczesz w tej wannie ;) uwazaj na siebie i dzidzię :)
Pozdrawiam

<font color=blue>Nati i Kamilka 05.04.04 http://www.gify.biz/gify%20%20postacie/gify%20dzieci/dziecko__56_.giforaz Maleństwo </font color=blue>http://www.gify.biz/gify%20kreskowki/gify-Windel%20Winnie/WindelWinnie__12_.gif
http://b3.lilypie.com/2Fr2p2/.png/images/obrazek.gif

http://bd.lilypie.com/zy14p1/.png/images/obrazek.gif

dorotka1
17-05-06, 13:35
jak hipopotam:)

Szymon 10.02.2003http://foto.onet.pl/upload/39/30/_487504_n.jpg + Ktos czerwcowy

Lara01
20-05-06, 12:25
W 20tc kot skoczył mi z dość dużej wyskości na brzuch..tymi swoimi cienkimi łapeczkami wbił mi się z całej siły centralnie w dziecko....puki co Aśka cała i zdrowa :)))))))

http://foto.onet.pl/upload/35/86/_600071_n.jpg
Asieńka 11.02.2006

kas
20-05-06, 21:34
Nic się nie mogło stać :) Szkoda nerwów na martwienie się :)

Kas
<a target="_blank" href=http://www.dzieciak.com/kas>pisanina</a>
http://skocz.pl/p.jpg

Klucha
21-05-06, 23:10
oj też się przewróciłam w szóstym miesiacu, prosto na brzuch :(, sama byłam w domu telefon zdzwonił i zaplątałam się w kołdrę wychodząc z wyrka. Od razu gorący telefon do gina, kazał mi nie forsować sie polegiwać i obserwować brzuszek. W razie jakiś skurczy miałam od razu stawić się u niego.

Ale nic sie nie działo oprócz mojego zdenerwowania, a denerwowałam sie juz do rozwiazania a córa urodziła sie zdrowa :)

http://foto.onet.pl/upload/16/47/_545675_s.jpg Izka i Zuzia 4 latka :)

kamuszka
03-06-06, 19:03
Na pewno wszystko jest ok, jeśli jednak bardzo się niepokoisz, zadzwon do gina.

Pozdrawiam!

http://img67.imageshack.us/img67/5877/pict00546wr.jpg