• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : pochwa w czasie porodu



Tunia
06-08-05, 10:33
Do dziewczyn które rodziły fizjologicznie. Czy pochwa w czasie porodu też w jakiś sposób się rozszerza? czy tak jak stawy, czy szyjka macicy? bo jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić...

Lea
06-08-05, 12:54
Myslisz, ze te dziewczyny to widzialy albo jakos odczuwaly odrebnie? ;-)

Pozwole sobie powiedziec, choc mialam cesarke, ze nie wyobrazam sobie, zeby sie nie rozszerzala, bo inaczej przeciez by sie rozerwala, prawda...?
Lepiej sobie nie wyobrażać ;-)

http://www.mania.iserwer.pl/upload/satti/lob.jpg Mateuszek (2 lata)

marchewkowa
06-08-05, 16:48
<font color=green>nie chcę straszyć ale się właśnie rozrywa (bleee, właśnie sobie to wyobraziłam) albo jest nacinana. pochwa jest elastyczna i się naciąga pod wpływem główki dziecka, czasem takiego naciagnięcia nie wytrzymuje i wtedy pęka, tak jest w większości przypadków, kiedys dziewczyny podawały sposoby na to aby uniknąć nacięcia krocza (masaże itp.) ale o skuteczności nie wiem bo nie zdąrzyłam wypróbować :)

http://marchewkowe_pole.fm.interia.pl/kubek.jpg

Lea
07-08-05, 08:59
Myślałam że pochwa, to nie krocze...

http://www.mania.iserwer.pl/upload/satti/lob.jpg Mateuszek (2 lata)

Daga25
07-08-05, 11:13
Pochwa tez moze peknac :( Mi pekla szyjka, kawalek w pochwie, a krocze to mi nacieli.

http://foto.onet.pl/upload/46/46/_510226_n.jpg Zuza 27m i Kubuś 7m

Aga_28
07-08-05, 11:56
Może..może pęknąć :(( tez miałam "przyjemność" tego doświadczyć...

http://foto.onet.pl/upload/1/10/_512166_n.jpg

Aga z Szymkiem (24.03.1999) i Julcią (12.06.2004) /images/forum/icons/smile.gif !

Lea
07-08-05, 18:05
Oczywiscie, ze moze, ale generalnie powinna sie rozciągnac i nie jest tym samym co krocze ;-)
Nie pisalam, ze nie peka ;-)

Raczej sie zdziwilam, ze mialaby byc nacinana... chyba faktycznie tylko o krocze chodzi, czy pochwe sie nacina, jak napisal ktos powyzej?

http://www.mania.iserwer.pl/upload/satti/lob.jpg Mateuszek (2 lata)

Tunia
07-08-05, 22:21
to fatalnie, myślałam ,że jednak hormony tak działają, że się rozszerzy...a jak ktoś ma bardzo ciasno, to co? rozerwanie murowane, nie?
moja koleżanka miała 7 szwów na zewnątrz i 7 w środku, była nacinana, a ona nigdy nie miała takich problemów jak ciasność...
ale to rozerwanie może być niebezpieczne, bo jak jest bardzo ciasno, to poważnie się porwie...tak mi się przynajmniej wydaje...

Tunia
07-08-05, 22:24
nie liczyłam na to, że dziewczyny jakoś to odczuły, myślałam, ze może ktoś się tym interesował przed porodem, coś czytał, pytał lekarza itp....

Lea
08-08-05, 07:03
No tak, ale pytalas, kto rodzil fizjologicznie ;-)
Pytanie, czytanie i interesowanie się moze dotyczyc kazdego ;-)

Ale masz racje, jest to troche niewyobrazalne, jak zreszta wiele spraw w naturze :-)

Nie stawialabym wnioskow, ze ktos ma ciasno wiec mu popeka.
Ja mam ciasno - na ile mozna wierzyc osobom, ktore sie najwiecej naoglądały, czyli ginekologom (badalo mnie juz chyba kilkunastu, m/w co 2 stwierdza, ze ciasno, a zaden nie straszyl, ze popekam, takze w trakcie porodu nie mieli takich obaw; wg mnie trudno to przewidziec; moze wielkosc dziecka cos podpowiada, ale po usg jest tylko orientacyjna przeciez, a elastycznosci pochwy nikt nie mierzy).
Kiedys gdy bylam w poczekalni u gina, wychodzila od niego mama kolezanki, osoba strasza. I powiedziala, ze gin ją pytal, czy rodzila naturalnie, bo ma tak ciasno, jakby nie rodzila... hm... czyli jednak wszystkim sie rozszerza na trwale potem? No nie wiem... Ale jednak pochwa jest elastyczna, a w czasie skurczów i w ogole porodu nasz organizm przegoyowuje sie jednak na ekstremalne przezycia. Czytalam wiele opisow porodow (czytam prawie wszystkie, a na forum jestem od prawie 3 lat), i mysle, ze rzadko ktora mama pisze, ze popękała w srodku. Choc sie to zdarza.

http://www.mania.iserwer.pl/upload/satti/lob.jpg Mateuszek (2 lata)

Agnes76
08-08-05, 08:24
Wszystko zależy od elastyczności i sprężystości mięśni szyjki macicy, pochwy i krocza. To czy jest ciasno czy nie ma niewielkie znaczenie. Ważna jest też wielkość dziecka i szerokość miednicy. Pęknięcia częściej zdażają się wtedy gdy lekarz pomaga wypchnąć dziecko kładąc sie np kobiecie na brzuchu. Moja koleżanka jest bardzo wąska w biodrach i lekarze zastanawiali sie czy nie zrobić jej cesarki ale wkońcu urodziła sama bez problemu tylko z malutkim nacięciem (4 szwy). Drugie dziecko miała mniejsze ale lekarz jej pomagał i w efekcie wszystko jej pękło, szyjka macicy, pochwa, krocze, odbyt i ma rozerwaną cewkę moczową, była szyta warstwowo. Jak mi to opowiedziała to stwierdziłam ze wolałabym mieć cesarkę bez znieczulenia niż rodzić tak jak ona.
Nie panikujcie, będzie dobrze.
Aga Dawidek i Natalka

http://foto.onet.pl/upload/24/95/_507695_n.jpg

marchewkowa
08-08-05, 13:29
[zielona]ja popękałam w środku, i z tego co mówił lekarz wywnioskowałam że to jest normalne i zarza się często, nie przejełam się tym i nie zgłębiałam tematu, moja lekarka od razu powiedziała że 2 tygodnie po porodzie mam przyjść na ściągnięcie szwów wewnętrznych, więc chyba od razu założyła że popękam i będę miała szwy w środku. może lekarze po prostu o tym głośno nie mówią? swoją droga nie chciałabym przed porodem wiedziec że będę miała szwy aż po szyjkę, ze strachu pewnie bym do dziś nie urodziła, taką mam bujną wyobraźnię /images/forum/icons/wink.gif
pozdrwaiamy
ps nacinane jest oczywiście krocze ;)

http://marchewkowe_pole.fm.interia.pl/kubek.jpg

Qr Chuck
10-08-05, 23:41
Też mi się wydawało, że nacina się "tylko" krocze i jakoś nie zastanawiałam się gdzie to krocze się kończy... Ale 3 miesiące po porodzie zaczęłam plamić i bolało mnie podczas stosunku (było podejrzenie, że cos nie tak z szyjką) ale okazało się że to "tyko" rozpuszczalny szew po nacięciu "krocza" się nie rozpuścił i miałam ropnia. Wnioskuję z tego, że byłam jednak ciachnieta dość głęboko...

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)
http://www.netcom.jaw.pl/~skura/asia.jpg