• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Czy Wasi mezulkowie tez sa taci wymagajacy....?



natinha
14-05-05, 12:09
.... no wlasnie, chodzi mi o obiady. Moj maz musi miec na obiad zawsze miecho, ( tylko bron boze nie gotowane), wazne aby bylo miecho i to duzo. Jak zrobie kotlety mielone, to zdazy przed obiadem jeszcze z jednego podkrasc, do obiadu zje przynajmiej ze 4. Jesli sa schabowe to zje 2-3 - to dla niego "normalka", to samo z roladami czy innymi cudami. Czasami sie tak zastanawiam gdzie on to wszystko miesci, bo nalezy raczej do szczuplych.
Poza tym ja juz powoli nie mam pomyslow na dania z miesa,... mi to miecho juz powoli uszami wychodzi, chociaz i tak tego codziennie nie jem. ... acha dodam, ze moj kochany mezulek takich rzeczy jak zupy ( chyba ze z duza iloscia miecha w garze), kopytka, golabki, placki ziemniaczane NIE UWAZA, dla niego to nie jest "jedzenie".
.... no ewentualnie jeszcze zje ze 2 nalesniki, ale to tylko tak w miedzyczasie na "podwieczorek". Mowie Wam glowa boli.. czasami przemyce jakas rybke do menu.
A tak wogole to go chyba wysle, na zbadanie cholesterolu :-)
A co Wy gotujecie swoim kochanym "polowka"?
pozdrawiam

Natinha z Alnatem ( 26.09.04 )

shibaa
14-05-05, 12:27
No to ja mam w takim razie super :)

Generalnie obiady są u nas nie codziennie a raczej rzadko, jeśli już to jakaś zupa i to najczęściej zrobiona przez męża właśnie bo ja jestem w pracy.

Często jemy jakiś ryż z sosem czy inne oszutwo, mięso najczęściej drobiowe. Ale to jak mam czas i siłę zrobić.

Najczęściej kotlety z piersi kurczaka, wątróbkę którą mój mąż uwielbia, czasem robię gyrosa (pycha) - moze spróbujesz dla odmiany :)

Agata i Ania (7.09.2004)
http://www.ballarin.com.pl/blogi/ania51.jpg

mirabelka79
14-05-05, 12:41
moj dla odmiany nie lubi zbytnio miesa....uwielbia zato pierogi, kluchy, kopytka, knedle i inne takie...a ze ja tego nie robie bo raz ze nie umiem a dwa ze nie mam czasu na lepienie, ugniatanie i temu podobne to musi liczyc na swoja mama i tesciowa:))
u nas ogolnie malo sie gotuje....zazwyczaj jemy jakies makarony, ryz z sosami z torebki:)) albo gotujemy gar zupy na 2-3 dni albo gar duszonego drobiowego mieska z porem albo z pieczarkami np i wsuwamy to wszyscy przez 3 dni...jedneg dnia gotujemy do tego makaron, drugiego kasze, trzeciego ziemniaki i juz jest urozmaicenie:))
gotowanie to nie jest moja mocna strona wiec nie mam zamiaru tracic czasu stojac przy garach...zreszta moj maz choc nie pracuje w zawodzie to dawno temu skonczyl technikum gastronomiczne wiec niech sie odemnie odczepi:)

Ala i Małgosia (16.12.2003)

http://foto.onet.pl/upload/1/18/_457204_n.jpg

natinha
14-05-05, 13:06
shibaa a jak robisz tego gyrosa, czy z wieprzowiny ?
...poprosze o przepis :-)

Natinha z Alnatem ( 26.09.04 )

vieshack
14-05-05, 13:53
Nie, moj taki wymagający nie jest.
U nas jest tak że otuję na zmianę z moją mamą ( mieszkamy z rodzicami, ja studiuję i jak jestem na zajęciach 3 razy w tyg. to mama gotuje obiad). Mama uwielbia zupki więc jak ona gotuje to zawsze jest obiad dwudaniowy : zupa i jakieś mięsne na ogół drugie danie . Ja na ogół robię albo baaaardzo gęstą zupę z wkładką mięsną albo samo drugie danie - i nie zawsze jest to mięcho w dużej ilości, często makarony z różnymi sosami, chińszczyznę z niewielką ilością piersi z kurczaka, suflety, naleśniki, placki ziemniaczane i jabłkowe. Jak mięso to na ogół z warzywkami z patelni albo duszone ( często jest w tym więcej warzyw niż mięsa). Mój mąż lubi takie obiady, moja teściowa gotuje podobnie więc jest pzyzwyczajony.

Monika & Nina 19.11.2003
http://foto.onet.pl/upload/22/58/_467208_n.jpg

k8_77
14-05-05, 13:55
u nas w domu jadamy tylko biale mieso, no i duzo, duzo warzyw i soiw roznej postaci. dlugo "wegetarianilam" i jakos nie moge do tej pory czerwonego miesa. spporadycznie sie pojawia. moj maz cale szczesci nie jest taki miesozerny. bardzo "odchudzilam" kuchnie, ktora serwowala jego mama: tam jak jest mieso to w sosie, ziemniaki polane tlyszczem, a salata ze smietana albo majonezem, brr..
moze sprobuj powolutku wprowadzac jakies mega-super-smakolyki "mniej miesne"?
3 schabowe??!!! wow! moj mąż musialby nie jest przez dwa dni;-)

k8 i Adaś http://foto.onet.pl/upload/41/1/_466469_n.jpg 30.04.04

Jane
14-05-05, 13:57
zbadac cholesterol nie zaszkodzi :)
Moj brat tez bedzie takim mezem jak ten Twoj. Z jednej strony wspolczuje, a z drugiej zazdroszcze, bo przynajmniej jest przewidywalny. Moj maz natomiast sie odchudza... i czesto sam sobie gotuje i wymysla potrawy. Niby fajnie, ale troche cierpi na tym moja ambicja gospodyni...


Jane, Malgosia 2 l. i
http://lilypie.com/days/050701/4/4/1/+1/images/obrazek.gif

natinha
14-05-05, 14:00
... mega-super-smakolyki "mniej miesne", nic z tego, to u niego nie przejdzie...

Natinha z Alnatem ( 26.09.04 )

kika210
14-05-05, 15:03
Mój na szczęście zjada wszystko co przygotuję - nie grymasi, nie wymaga, cieszy sie zarówno krupnikiem jak i schabem ze śliwkami:) Pod tym względem nie mam problemów:)
Poza tym dla zdrowia lepiej by było od czasu do czasu zastapić rybą czy czymś bezmięsnym....

Ada 23m!
http://foto.onet.pl/upload/24/60/_468627_n.jpg<a target="_blank" href=http://ps.friko.pl>ps.friko.pl</a>

Paula26
14-05-05, 15:08
ja roziązałam ten problem w bardzo prosty sposób. od ponad roku bierzemy obiady ze stołówki i teraz nie marudzi tylko je to co panie kucharki ugotują /images/forum/icons/wink.gif a ja mam luzik /images/forum/icons/smile.gif

Paula i Boryshttp://foto.onet.pl/upload/18/44/_445043_n.jpg<P ID="edit"><FONT class="small">Edited by Paula26 on 2005/05/15 08:10.</FONT></P>

GOHA
14-05-05, 16:22
Od kiedy nasz synek je obiady ze "wspólnego gara" to obiady gotowane są wg potrzeb dziecka, a nie męża. Mój mąż też jest mięsolubny i nie zawsze lubi to co jest akurat do jedzenia, ale niestety to już jego problem. Zawsze może przeciez udotować sobie to co lubi najbardziej. Na szczęście od samego początku gotowalismy razem więc to zupełnie nie stanowi problemu /images/forum/icons/smile.gif

http://acn.waw.pl/rafikal/DD.JPGGOHA i Dareczek 2 latka (02.04.03)

EWI
14-05-05, 17:00
Moje chłopisko jeżeli chodzi o jedzenie to absolutnie nie wybrzydza :))) Je wszystko co zrobię. Staram się, żeby obiad był codziennie. Ale oczywiście zdarza się, że czasami jest jajecznica :))))
No i uwaga powiem wam dziewczyny absolutny HICIOR :))
Mój mąż powiedział mi kiedyś, że ja gotuję lepiej niż jego mama! :))
I on w zasadzie jak jest u mamy a ta proponuje mu coś do jedzenia, to on odmawia :)) Woli w domu. :))
To ci komplement co?
pozdrawiam

Ewa

annika
14-05-05, 17:14
Ja mam tak samo :)) Ale ja naprawdę gotuję lepiej niż teściowa... Po pierwsze (bez nieszczerej skromności) - dobra ze mnie kucharka, po drugie - teściowa marnie gotuje - wszystko jest tego samego smaku i z oszczędności - z najtańszych składników.
Co do mięsożernego męża - na pewno nie odzwyczaisz go w tydzień, ale małymi kroczkami - kto wie, kto wie... Dziwię się tym gołąbkom.. wiesz spróbuj zrobić z samym mięsnym nadzieniem - powinno przejść. Później powoli dodawaj ryż, może grzybki i inne. Naleśniki - też mogą być z mięsnym nadzieniem, lazania - przysmak mojego męża. Próbuj, nie zniechęcaj się :))

Ania i Michałek (16.04.04)

chilli
14-05-05, 19:30
mam tak samo - teściowa wszystko po kosztach i uznaje przypraw poza solą i EWENTUALNIE pieprzem.

madzia i http://foto.onet.pl/upload/15/39/_448588_n.jpg roczna www

shibaa
14-05-05, 21:19
Proszę bardzo - jest naprawdę PYYYYCHA (jeśli lubicie czosnek bo to podstawa w tej potrawie) - no i miła odmiana od kotletów :)


GYROS

Przygotuj marynatę:
1 ząbek czosnku posiekać lub wycisnąć, 3 łyżeczki słodkiej papryki, szczypta mielonego kminku, szczypta pieprzu cayenne, &frac12; łyżeczki oregano, sól – rozetrzeć z 3 łyżkami oleju.

Około &frac12; kilograma wieprzowiny (sznyclówki) – ja zawsze używam schabu – pokroić w paseczki, wymieszać dokładnie w miseczce z marynatą, przykryć i odstawić do lodówki na 2 godziny.

W tym czasie:
2 średnie cebule, po 1 małej zielonej, czerwonej i żółtej papryce, 10 pieczarek – pokroić w paseczki/plasterki.

Na SUCHĄ patelnię wrzucamy porcjami mięso z marynata i obsmażamy na dużym ogni – mięso ma się obsmażyć szybko a nie dusić. Mięso zdjąć z patelni i wrzucić na nią warzywa, smażyć około 10 minut, dodać mięso i chwilę razem podgrzać.
Wszystko ma być chrupiące, twardawe a nie rozgotowane. Doprawić solą i białym pieprzem.

Do tego KONIECZNIE należy podać sos tzatzyki: 1 średni świeży ogórek zetrzeć na grubych oczkach, posolić i odstawić – odcisnąć i odlać sok. Do tego dodać 2 ząbki wyciśniętego czosnku i kubeczek bardzo gęstej śmietany. Ew. dodac jeszcze soli i pieprzu. Wymieszać.
Podajesz taką kupkę tej paci obok mięsa na talerzu. Albo w miseczce obok.

Do tego chyba najlepiej pasują frytki oraz surówka z sałaty, pomidorków, ogórków świeżych.


SMACZNEGO!!!



Agata i Ania (7.09.2004)
http://www.ballarin.com.pl/blogi/ania51.jpg

bruni
14-05-05, 21:42
moj maż jest wszystkożerny i nie muszę gotowac - w razie braku obiadu zadowoli go kanapka albo kawałek ciasta:)
mam pod tym wzgledem naprawde wygodnie:)

http://foto.onet.pl/upload/34/65/_463347_n.jpg
bruni i Filipek -[b]2latka!!!

Natinka
14-05-05, 22:50
Mój mąż naszczęscie nie wymaga............................ /images/forum/icons/wink.gifpoprostu chce cosik zjeść /images/forum/icons/smile.gif

<font color=blue>Nati i Kamilka 05.04.04</font color=blue>/images/forum/icons/wink.gif
http://foto.onet.pl/upload/48/60/_458269_n.jpg

natinha
14-05-05, 22:53
... o to chyba faktycznie pyycha, .... czosnek lubimy to pasuje :-)
.... z tego co sie juz zdazylam zorientowac to w lodowce mam prawie wszystko co mi bedzie potrzebne, ... rano tylko skocze do sklepu po miecho i kminek
... i jutro serwuje rodzince GYROSA
dzieki za przepis

Natinha z Alnatem ( 26.09.04 )

shibaa
14-05-05, 23:05
daj znać czy smakowało :)

Agata i Ania (7.09.2004)
http://www.ballarin.com.pl/blogi/ania51.jpg

porky
14-05-05, 23:05
Mój tak samo. Gotuję jak mi się chce. A że rzadko mi się chce, je to, czym lodówka bogata. Często robimy sobie pieczone ziemniaczki z frytkownicy- szybko i smacznie.

Buziaki

http://foto.onet.pl/upload/4/71/_472294_n.jpgJuleczka (Puchatek) 12.12.04

natinha
14-05-05, 23:07
oki :-)

Natinha z Alnatem ( 26.09.04 )

bruni
14-05-05, 23:09
dziewczyny, ale jak macie przepisy na coś co sie robi bajecznie szybko (BARDZO SZYBKO) I ŁATWO(!!!):)
TO ja poprosze o te przepisy:)

Najlepiej to lubie lato i grilla:) Miło, szybko, zazwyczaj tanio, no i Łatwo:)

http://foto.onet.pl/upload/34/65/_463347_n.jpg
bruni i Filipek -[b]2latka!!!

koyaga
14-05-05, 23:21
Mój mąz ma zwyczaj zostawiania mi info, że chciałaby "to i to"na obiad. Oczywiście w grę wchodzi tylko mięcho. I na jego nieszczęście widać po nim takie żarło.


Aga i Tyśka **20 m-cy**http://foto.onet.pl/upload/26/60/_473803_n.jpg

Młodzia
14-05-05, 23:32
Mój mąż nie jest aż tak bardzo wymagający- jeśli chodzi o obiad to mówi, że by było DUŻO I DOBRE! Ha ha , a co wymyślę to będzie. Owszem przepada za mięsem, no ale bez przesady nie będziemy codzienniue jeść mięsa. Więc stram się codziennie coś zgotować. Ale jeśli nic nie ma to raz na jakiś czas wystarczą kanapki... i też jest nieźle. Pozdrawiam...

Mama Tosi (02.09.2002r.), Amelki (05.04.2005) i Aniołka (02.09.2001)

shibaa
14-05-05, 23:57
A wogóle to zapraszam do wrzesniówek!!!
<a target="_blank" href=http://www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=.&Number=885604&page=0&view=collapsed&sb=5&part=14#Post889032>http://www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=.&Number=885604&page=0&view=collapsed&sb=5&part=14#Post889032</a>

Agata i Ania (7.09.2004)
http://www.ballarin.com.pl/blogi/ania51.jpg

Anastazja
14-05-05, 23:59
hehehe to ja bym sie nadala z twoim mezem ;))) jedlibysmy sobie golonke i zagryzali koletem mielonym ;))))))

Chociaz ostatnio nie moge jesc miecha , jakos mi nie podchodzi :(((( Wole kanapki lub zupy .

Maz zje wszystko co mu ugotuje a jak nie ugotuje to tez dobrze ;) :) bardzo lubi kotlety mielone , pierogi , nalesniki , placki ziemniaczane , racuszki z jablkami , zupe pomidorowa :))) Nie nawidzi marchewki i tluczonych ziemniakow , jak sa zgniecione to nie zje bez sosu .

Pozdrawiam :)

http://foto.onet.pl/upload/6/9/_470761_n.jpg Jagoda 01.08.03.+ ? 22.10.05

Asp
15-05-05, 08:07
Mój mąż zje wszystko co ugotuje i nie ma prawa narzekać. Zresztą z tego co wiem to mu wszystko co robię smakuje. A jeśli chodzi o mięso to lubi ale nie może być non stop.

Aga & Julka (02.08.03)http://foto.onet.pl/upload/30/11/_474530_n.jpg

natinha
15-05-05, 08:28
... o tam to jeszcze nie zawedrowalam :-)
dzieki

Natinha z Alnatem ( 26.09.04 )

vieshack
15-05-05, 12:35
ja też już raz usłyszałam że gotuję lepiej niż jego mama - to dla mnie mega - komplement bo jego mama gotuje świetnie /images/forum/icons/smile.gif

Monika & Nina 19.11.2003
http://foto.onet.pl/upload/22/58/_467208_n.jpg

natinha
15-05-05, 21:03
..... shibaa gyros zrobiony, "stary" zadowolony /images/forum/icons/wink.gif
bardzo dobre bylo .. danie wchodzi do naszego menu /images/forum/icons/wink.gif
zrobilam z frytkami

Natinha z Alnatem ( 26.09.04 )

shibaa
15-05-05, 21:11
No to się cieszę - pewnie musiałaś zrobić z podwójnej porcji mięcha ... /images/forum/icons/laugh.gif

Agata i Ania (7.09.2004)
http://www.ballarin.com.pl/blogi/ania51.jpg

olag
15-05-05, 22:26
poniewaz to ja gotuje a teraz jeszcze karmie dziecko wiec jemy to co ja chce. czasem robie mu przyjemnosc i robie ryz z jablkami (oczywiscie jak sama mam ochote). jak marudzi to mowie zeby sam ugotowal, a ze niewiele umie ugotowac wiec wcina co mu dam

Ola http://foto.onet.pl/upload/3/2/_436982_n.jpg

kokunia
15-05-05, 23:18
Mój mąż je wszystko co ugotuję- chociaż on jest ode mnie lepszym kucharzem.

Agata i Wiktorek (13.04.2003)

http://p8.labfoto.pl/photos/t/8/8/88dec3879a196310ff1678cd1084d618-754929.jpg

aniah13
16-05-05, 11:06
roztapiasz na patelni ser smierdziuch (ten z zielona plesnia - nie wiem jak sie nazywa), dorzucasz pokrojone suszone pomidory, kapary i na koniec smietana (gesta) i duzo bialego pieprzu. mieszasz z makaronem i gotowe....z winkiem pycha :)))


http://foto.onet.pl/upload/34/49/_453258_n.jpgAnia i Oliwka

Miroslawa
16-05-05, 18:00
Roquefort :)
pychaaaaa

Mirosława i Oliwier (09.10.2003)

ahimsa
16-05-05, 19:06
A ja jestem vega i zarządziłam strajk ostatnio, bo mąż mięsożerny i musiałam robić 2 dania;) ale i tak bywało, że częsciej on coś gotuje;) Natomiast od dziś przestawiam go ( na czas letni) na bezmięsną dietkę! czas schudnąc:)
Sam przyznał, że moje jedzonko i smaczne bardzo i zdrowe!;)

http://foto.onet.pl/upload/39/46/_468669_n.jpg

wrong
16-05-05, 19:43
mój wręcz odwrotnie, mięso tylko od święta, a nie jest wegetarianinem;-) u nas królują więc zupy na maśle, risotto z warzywami, placuszki, kopytka i inne wynalazki. Teraz doszła mu młoda kapustka z kminkiem, którą uwielbia, a ja obchodze się smakiem, bo karmię:(


Aga i jej dziatki: Jaś 17m-cy i Igusia (18.02.05) ogrody.gda.pl/~iga/dzieci

AniaOS
16-05-05, 20:45
tak, pieczone ziemniaczki to tez moja dyzurna pozycja w menu :) tyle,ze ja ide na latwizne i robie je w calosci, w mundurkach... i w piekarniku :)

http://foto.onet.pl/upload/38/92/_470396_n.jpg

amber
16-05-05, 21:38
Mój mąż to facet zagadka...smakuje mu prawie wszystko co ja ugotuję... prawie, ponieważ wszelkie sałatki (oprócz jarzynowej) są niejadalne...ale go nauczę /images/forum/icons/wink.gif
Mięcho nie jest obowiązkowe...choć wychował się w wyjątkowo mięsożernym domu (szwagier i teść na obiad koniecznie muszą mieć ziemniaki i mięso)...
Poza tym nie przepada za kuchnią swojej mamy...a uwielbia potrawy ugotowane przez teściową /images/forum/icons/crazy.gif...zje ryż z warzywami, makaron z sosem, a nawet zwykle kanapki. Nie jest wybredny.
Często zajada się potrawami przyrządzonymi na podstawie przepisów z forum...a Gyrosem Shiby będzie zachwycony /images/forum/icons/wink.gif...szkoda tylko, że ja jestem na diecie...


Beata i http://foto.onet.pl/upload/49/12/_471830_n.jpg

aniah13
16-05-05, 22:56
a probowalas ziemniaki pokrojone w grube plastry obtoczone w mace i wrzucone do piekarnika? potem sol maselko i kefirek.....mrrrrrr....

http://foto.onet.pl/upload/34/49/_453258_n.jpgAnia i Oliwka

natinha
17-05-05, 11:25
.... gyrosa polecam...:-))))
pycha

Natinha z Alnatem ( 26.09.04 )

Magdzik
17-05-05, 14:55
Mój mąż jest mięsożerny, jednakże nie pogardza sałatkami z tuńczyka, fetą czy wiosenną z jajkami. Jako, że jesteśmy na diecie to do posiłków nie serwujemy soebie makaronów, kaszy, ryzu, ziemniaków. Troszke jest cięzej mi kombinować, ale jakoś idzie. Głownie robię mięsa z kurczaka i mielonego, bo to szybko się przygotowuje.
Ja dla wielkiego mięsozercy polecam Chilli con carne. Jest to mięso mielone z fasolą, sosem pomidorowym (można dać paprykę, kukurydzę). Szybkie i proste. Serwować można z ryżem, makaronem.


Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03
http://acn.waw.pl/rafikal/038.jpg

Toeris
18-05-05, 07:06
U Nas obiad bez miesa przejdzie ale z wielkim bolem i jest ciagle dojadany. Schabowe rzadza ;-) Moj uwaza ze mieso stanowi tresc jedzenia a reszta to dodatki smakowe

Pozdrawiamy

Toeris, Alahttp://foto.onet.pl/upload/39/94/_461810_n.jpg i 10.12.05

beatek
18-05-05, 16:50
Ostatnio probowalismy zrobic z mezem ale wyszlo nam takie okropienstwo ze wszystko musielismy wyrzucic :/ Tak wiec poprosze o przepis na to risotto z warzywami
Dziekuje i pozdrawiam

Bea i Julcia (10.04.2005) http://foto.onet.pl/upload/23/9/_468194_n.jpg

MONIKACHORZÓW
18-05-05, 21:56
mój mąz wcale nie wybrzydza.zje wszystko a nawet jak nie ma mnie w domu i nie zdąże ugotowac to zawsze ma w zanadrzu zupkę chińska i sobie poradzi.zresztą pracując po 14 godzin przyzwyczaił sie do suchego prowiantu albo wcześniej wspomnianych zupek.obiad to przeważnie po 22-giej je,jak wraca do domu....

Monika i Marcinek (15.01.04)http://foto.onet.pl/upload/0/13/_476021_s.jpg

dagi
18-05-05, 21:58
ja tez vege i na szczescie juz kilka lat temu udalo mi sie przekabacic mezulka na ta sama diete wiec mam z glowy /images/forum/icons/smile.gif .

dAgI&MiA25.11.2004http://foto.onet.pl/upload/34/31/_444944_n.jpg

IZYS
19-05-05, 22:47
Mój ostatnio życzy sobie makaron.............. bez niczego!!!!!!!!!! mówi, ze taki mu bardzo smakuje............. ha nie mam wiec dużo pracy

Ale faktycznie wchodząc kolejny raz do rzeźnika mam dylemat: kotlety z piersi kurczaka już były, klopsiki z mielonego były, udek meżyk nie lubi, często robię różnego rodzaju chińszczyznę (raz z grzybami i warzywami, a raz na słodko- ananas, banan, kiełki), czasem kupie schaboszczaki, kiedyś lubiliśmy pieczeń schabową w piekarniku- w środku ma np suszone śliwki , a otaczam ją wędzonym boczkiem i serem żółtym (dawno nie robiłam...),

smakuje nam też roztłuczone mięso z kurczaka układane w naczyniu żaroodpornym, mięsko posypuję ziołami prowansalskimi, układam cebulkę, szynkę, pieczarki, ser zółty i przykrywam drugą identyczną warstwą, można dołożyc papryczkę, piekę ok 30-40 min........................ ale i tak w sklepie mięsnym mam oststnio problem co kupić
(wczoraj mieliśmy żurek z jajeczkiem i bialą kiełbaską)


Iza, Mikołaj http://www.zss.pl/~iza/plot.jpg

mirabelka79
19-05-05, 22:56
ale pysznosci wcinacie:)

Ala i Małgosia (16.12.2003)

http://foto.onet.pl/upload/1/18/_457204_n.jpg