• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Chcialam cos o sobie napisac..



a_nushka
19-06-04, 23:41
Od jakiegoś czasu jestem uczestniczką tego forum. Wiele naczytalam tu historii mam i postanowilam troszeczke napisac o sobie.

Mam na imie Ania. Lat 20. Mieszkam we Włocławku razem z rodzicami. Mam malutka 7 tygodniowa coreczke...

Początek września 2003 roku, jakieś dziwne przeczucie, brak okresu, wybrałam się z koleżanką, na wizyte kontrolna do lekarza. Najpierw badanie na fotelu, coś nie tak, potem USG. "Jest pani w ciąży". To był szok. Zacisnęłam pięści, zagryzłam zęby, tylko po to, aby się nie rozpłakać w gabinecie. Ledwo opuściłam drzwi, a łzy same zaczeły się cisnąc do oczu. Koleżanka pyta się co się stało. Ze łzami, spokojem w głosie odpowiedziałam, że jestem w ciąży. Posiedziałyśmy chwile w samochodzie. Nie wiedziałam co myśleć. Płakać, cieszyć się?
-Gdzie cie odwieźć?
-Do Sebastiana, musze mu powiedzieć.(Sebastian - narzeczony, nie mieszkaliśmy razem i nadal nie mieszkamy)
Domofon. Załamanym głosem powiedziałam mu, aby zszedł. Spytał co się stało.
-Jestem w ciąży.
Przytulił mnie, pocieszał, że jakoś to będzie. Byliśmy przecież zaręczeni (ale nikt nie myslal o slubie w przeciagu najblizszych paru lat,bylismy tylko zareczeni, ja po liceum nie poszlam na studia, chcialam znalezc prace,on bezrobotny szukajacy pracy,mieszkajacy z matka, wiec ze slubem chcielismy jeszcze poczekac,dopoki sie nie usamodzielnimy). Chcial brac slub.Ale jak to bedzie, gdzie bedziemy mieszkac?
-Osobno, ty u siebie ja u siebie,narazie nie mamy innego wyjscia.
Niestety, slubu nie bylo.

Rodzicom nie powiedzialam o ciazy. Dowiedzieli sie jak po tygodniu trafilam do szpitala... ciaza byla zagrozona. Mama.. jest dobra,kochajaca kobieta.. Na poczatku gniew (wiadomo jak to jest), pozniej slowa otuchy "jakos to bedzie", ojciec raz odwiedzil mnie w szpitalu. Usmiechnal sie i z usmiechem stwierdzil ze zostanie dziadkiem (choc nie wiem czy ten usmiech byl szczery).
Pierwsze tygodnie byly trudne. Zle nastroje i humory, zle samopoczucie, duzo lez, wiele udawania przed innymi, ze wszystko jest OK. Tygodnie mijaly szybko. Mama sie pogodzila ze zostanie babcia, ojciec tez, pogodzil sie z faktem,ze bede miala dziecko.
Coraz bardziej kochalam moja rosnaca fasolke w brzuszku. Kochalam mojego dzidziusia, balam sie, jakie zycie,bede mogla mu stworzyc, jakie zycie bedziemy mogli stworzyc razem z Sebastianem. Tygdonie szybko mijaly. Mama pomagala dobrac mi ubranka. Ledwo zdazylam sie obejrzec a tu juz prawie 8 miesiac ciazy. Znow trafilam do szpitala, teraz z zagrozeniem przedwczesnego porodu. Na szczescie nic si enie wydazylo. Wytrzymalam miesiac i po miesiacu, w maju (dokladnie 4 maja 2004) urodzilam sliczna coreczke. Sebastian byl przy mnie podczas porodu. Chcial tego, specjalnie zapisalismy sie do szkoly rodzenia. Ze slubu narazie zrezygnowalismy calkowicie (finanse, finanse i jeszcze raz finanse, rodzice nie za bardzo moga mi pomoc, mama na rencie, chora.. ojciec nie pracujacy, u Sebastiana wcale nie lepiej). Myslalam jeszcze ze bedziemy razem mieszkac.. ale niestety ;(
Tatus dla cory wybral imie Natalka, ja na drugie dalam jej Oliwia... Natalia, Oliwia.. mieszka ze mne i ze swoimi dziadkami. Sebastian nas codziennie odwiedza, w miedzy czasie szuka pracy (moze uda sie wkoncu, caly czas w to wierze). Nie jest nam latwo. W tej chwili jestem na urlopie macierzynskim (z poczatku ciazy udalo mi sie zatrudnic i przepracowac pol roku), po urlopie kolejny urlop - wychowawczy. Mama bardzo mi pomaga, pomimo swojej choroby. Sebastian stara sie, choc moglby postarac sie troszeczke lepiej. Natalia niedlugo skonczy 7 tygodni. Mala rozrabiara, wszystkich juz sobie pozbadla. Moi rodzice bardzo ja kochaja. Druga babcia tez jest bardzo dobra. Czesto nas odwiedza..

Teraz Natalka spi, a mnie sie wzielo na to,aby w skrocie (troche chaotycznie,za co przepraszam) napisac, cos o sobie, o Niej. Chcialabym wiecej uczestniczyc na forum.. ale chyba sie jeszcze troche 'krepuje' :(
Bede konczyc, opadam z sil, klade sie, dobra chociaz godzinka snu przed karmieniem.
Pozdrawiam

Ania i Natalia (04.05.04)

vieta
20-06-04, 02:08
Przeczytałam z zapartym tchem.
Ja również żyję bez ślubu, z tym że my oboje mieszkamy razem.
Trzy lata temu zareagowałam tak samo jak ty na wieśc o ciąży. Teraz cieszę się ogromnie z Julciaczka.
Ona ma już trzy latka. To taka mała mądralka, zadaje tysiące pytań i chciałaby siostrzyczkę (bo wciaz o tym mówi) ale jeszcze nie teraz.
Nam niestety nie ma kto pomagać, ze wszytskim musze radzić sobie sama.
Mój narzeczony pracuje całymi dniami. Rodziców nie mam, a moja teściowa rzadko kiedy przypilnuje Julciaka.
Z narzeczonym mieszkamy razem ale nie układa się ciekawie.
Jestem na wychowawczym.
hmmm...i to chyba na tyle.
Znasz już prawie mnie. Powodzonka. Ja bardzo lubię to forum.

Julcia 26.04.2001 http://foto.onet.pl/upload/10/70/_257169_n.jpg

oliweczka
20-06-04, 02:16
Nie ma czego sie wstydzic, Aniu. Ani kogo... Nas? Dziewczyn z forum? Daj spokoj... /images/forum/icons/smile.gif
Wszystkie, jak tylko bedziemy w stanie, bedziemy radzic, pomagac, wspierac dobrym slowem jak trzeba bedzie.
Ja Wam zycze pokonania prolemow (finansowych na poczatek), wlasnego cichego kacika, mnostwo zdrowia, zrozumienia i milosci.
No i ogromniaste GRATULACJE przede wszystkim /images/forum/icons/smile.gif


Ania i Natunia (12.01.04)
http://foto.onet.pl/upload/17/2/_276879_n.jpg

olencja
20-06-04, 03:48
Witaj Aniu,
bardzo wzruszyła mnie Twoja historia. Życzę Wam jak najszybszego zamieszkania razem i rozwiązania problemów.
Bądź z nami jak najczęściej.
I ucałuj ode mnie swoją córeczkę /images/forum/icons/smile.gif mój mąż też urodził się 4 maja /images/forum/icons/smile.gif

Ola i Ula (24.03.2004)
http://foto.onet.pl/upload/13/52/_270733_n.jpg

Ewaak
20-06-04, 06:22
Aniu po przeczytniu Twojego posta jedno mogę powiedzieć:

NAJWAŻNIEJSZE ANIU, ŻE NATALKA JEST NA ŚWIECIE...
Uważam, że jesteś i zapewne będziesz wzorową mamusią! /images/forum/icons/smile.gif...a dalej na pewno wszystko się dobrze ułoży...


P.S. A teraz każdą wolną chwilkę proszę spędzać przy kompie na forum /images/forum/icons/wink.gif/images/forum/icons/smile.gif


Pozdrowionka dla Ciebie i Twojej Natalkii!

http://foto.onet.pl/upload/28/86/_251429_n.jpg
Ewa/ Filipek i Dominiś

ykke
20-06-04, 09:23
Bardzo się cieszę, ze mogłam Cie poznać "tak blisko". Fajnie by było poznac historię każdej z dziewczyn.
Masz ukochaną córeczkę i ona da Ci siłę do działania. Mam nadzieję, że wszystko Wam się pomyślnie ułoży! Najważniejsze, że ma Ci kto pomagać.

http://foto.onet.pl/upload/30/10/_277438_n.jpg
Izka i Iga 31.08.2003

cszynka
20-06-04, 09:36
Po pierwsze: GRATULACJE z okazji narodzin córeczki!
Po drugie: to forum i dziewczyny potrafią naprawdę pomóc. Wcześniej nie zdawalam sobie z tego sprawy, ale patrząc tak z perspektywy czasu jestem o tym swięcie przekonana.
Zaglądaj tutaj jak najczęściej, i w dobrych i w złych chwilach. Bo fajnie mieś kogoś (forum) i móc się wygadać ze wszystkiego, albo zobaczyć, że nie jest się samemu z podobnymi kłopotami i podpatrzeć jak inni sobie z tym radzą.
Gorące pozdrowionka i powodzenia w pokonywaniu małych i większych kłopotów.

http://foto.onet.pl/upload/45/36/_278870_n.jpg Olcia (06.01.2003)

kzaremba
20-06-04, 09:46
Gratuluję córeczki. Natalia- śliczne imię.
Z Twojej historii Sebastian wydaje mi się odpowiedzialnym mężczyzną i wspaniałym Tatą. Wierzę, że stworzycie wspaniałą rodzinę i wkrótce razem, we trójkę zamieszkacie.
Pisz często na Forum, mnie dziewczyny wiele razy BARDZO pomogły, pocieszyły, poradziły.
Pozdrawiam!

Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

a_nushka
20-06-04, 10:34
Dziekujemy, Natalke ucaluje..
4 maja urodzil sie tez 2 dziadek Natalki..:)

Ania i Natalka (04.05.04)

a_nushka
20-06-04, 10:35
No prawie tak jest ze kazda wolna chwile spedzam tu... :)

Toeris
20-06-04, 10:41
Witaj Aniu ;-)

Toeris + Ala 14.09.2003 http://foto.onet.pl/upload/31/56/_229162_n.jpg

a_nushka
20-06-04, 11:00
:)

Mysia2
20-06-04, 11:49
Wzruszyłaś mnie bardzo. Myślę sobie że jesteś BARDZO DZIELNA. A ja tu narzekam na męża, że mało spędza czasu z Natanem... A on przecież musi pracować, zarabiać na nas (bo jestem na wychowawczym)...
Życzę Ci dużo, dużo szczęścia. I ułoży się Wam. Sebastiany których znam są dzielni i zaradni. Dbają o rodzinę (mój mąż też jest Sebcio).
Pozdrawiamy cieplutko.
P.S. I nie krępuj się nas. Każda z nas prędzej czy później ma jakieś załamania i się wyżala...

Eryka i Natanek 09.09.03r http://foto.onet.pl/upload/41/50/_275054_n.jpg

pluszaczka
20-06-04, 12:29
witaj!
to jestesmy rownolatkami!
bardzo mi milo...
u mnie tez na poczatku bylo ciezko, teraz jest coraz lepiej...i, jestem znow w ciazy, moj synek ma roczek a bąble moga pojawic sie na swiecie lada dzien...
pozdrawiam cie cieplutko:-)
Ula i Adaś + bąbelki

a_nushka
20-06-04, 13:39
Dziekuje za mile slowa

Ania i Natalka

Lea
20-06-04, 14:42
Witaj.
Ciesze sie, ze na forum czujesz sie coraz lepiej - o czym swiadczy taki otwarty post.
Gratuluje zdrowej kochanej córeczki i życze łatwiejszej przyszłosci.
Od siebie dodam, że ślub wzielismy po kosztach około 250 złotych - tyle co opłaty i obiad dla mojej najbliższej rodziny sztuk 6. Nawet sukienke mialam nienową. A i tak bylismy szczesliwi. Tak wiec slub nie musi sie wiązać z pieniędzmi... gorzej, kiedy nie ma jak wspolnie mieszkac. My cudem mielismy to szczescie, i choc obecnie nie stac nas na opłate czynszu w mieszkaniu, ktore kupilismy - warto było odwazyc sie, zacząć.
Moja mama tez jest biedna, chorująca - i jak Twoja - cudem pomaga ile moze. I to jest najwazniejsze - wsparcie, chocby symboliczne i duchowe.

Lea i Mateuszek (14.03.03) http://foto.onet.pl/upload/13/7/_203963_s.jpg

mamma
20-06-04, 15:26
http://www.gifs.ch/Babys/images/BabyGlobe1d.gif
<font color=red>Witaj,Aniu ! Witaj Natalko ! /images/forum/icons/smile.gif</font color=red>

Cieszę się,że jesteście teraz tutaj,z nami :o) Dobrze trafiłaś :o)
Jestem pewna,że przezwyciężycie wszystkie trudności i będziecie szczęśliwe...szczęśliwi :o) - oby tylko zdrowia i miłości nie zabrakło...no i oby pieniążków Wam przybyło ( nam też ;o) )

buziaki najserdeczniejsze !

ps. Czuj się tutaj jak u siebie,Aniu,nie musisz się krępować :o)


Aga +
Dominika
http://foto.onet.pl/upload/36/73/_252823_s.jpg
5.grudzień 2001

yohanna
20-06-04, 17:14
Jesteś bardzo dzielną kobietką Aniu, że stawiasz czoła wszystkim przeciwnościom losu i jakoś sobie dajesz radę. Życzę Tobie i Sebastianowi, żeby wszystko się Wam dobrze poukładało! Wpadaj do nas często - podzielimy się Twoimi radosnymi chwilami, pocieszymy w smutnych momentach :-)
Pozdrawiamy!

Asia i Dominiczek (ur 07.01.2004) http://cygnus.et.put.poznan.pl/~ksiaze/d26.jpg

izolka
20-06-04, 17:14
Ja wiem jedno - bedzie dobrze!
W mojej rodzinie potwierdza się pewna prawidłowość - jak Bóg daje dzieciątko - daje też szczególną opiekę tej rodzinie.

... a zobaczysz ile szczęścia pryniesie Ci Natalka!!!
Nasz Filip ma dopiero 5 mies. i choć decyzje o posiadaniu dzieciatka odkładaliśmy z wielu "ważnych" (jak nam się wtedy wydawało) powodów z roku na rok, to teraz czujemy się tacy szczęśliwi jak nigdy w życiu i nie możemy się nacieszyć tym darem z samego nieba jakim jest dla nas Filipek.

Będzie dobrze - i Wam się ułoży. Zobaczysz!
Moc buziaków! Zaglądaj tu do nas na forum KONIECZNIE

izolka i Filip (25.01.2004)
http://foto.onet.pl/upload/1/22/_280269_n.jpg

Bey
20-06-04, 17:35
Będzie dobrze Aniu... tylko trzeba w to wierzyć :-) Masz przy sobie małe Szczęście - Natalkę, masz Sebastiana... a jak dopadną jakieś smutki - wal jak w dym! Tu są wspaniałe dziewczyny, nieraz pomogły mi w trudnych chwilach. Razem zawsze łatwiej

Pozdrawiamy bardzo, bardzo gorąco!

Bey i Nikola (14.01.2004)

http://foto.onet.pl/upload/48/35/_274777_n.jpg

basiogroszek
20-06-04, 19:19
Witaj

http://brzezicki.nd.e-wro.pl/stasinek_10m.jpg
Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

a_nushka
20-06-04, 19:34
Wlasnie, nie mozemy ze soba jeszcze zamieszlac. Mam nadzieje ze to niedlugo sie zmieni..

http://klub.chip.pl/ssebek/natalia.jpg


Ania i Natalka (04.05.04)

a_nushka
20-06-04, 19:35
Dziekuje.

http://klub.chip.pl/ssebek/natalia.jpg


Ania i Natalka (04.05.04)

a_nushka
20-06-04, 19:39
Witam :)

http://klub.chip.pl/ssebek/natalia.jpg


Ania i Natalka (04.05.04)

ala25
20-06-04, 20:38
mam nadzieje, ze wszystko sie jakos ułozy i wkrotce zamieszkacie razem.
Poki co cieszcie sie maleństwem i wspierajcie wzajemnie!

http://www.pizzeriamaestro.com.pl/ala/wl.JPG
Ala i Filipek
ur 29.07.2003

Figa
20-06-04, 22:22
Twoja opowieść jest wzruszająca :) a Natalka słodka :)
Witajcie!

Beata i Ptysia http://foto.onet.pl/upload/32/50/_269803_n.jpg (30.01.03)

kokunia
20-06-04, 22:33
Witaj Aniu i Natalko!!!!!!!!!!

Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

Nati20
20-06-04, 22:48
Dobrze wiedziec ze inni maja takie same problemy....
Otoz ja takze mam 20 lat, 23.03 zostalam szczesliwa mama przepieknej coreczki Leny.....nie mam slubu ze swoim nawet nie narzeczonym, no i takze nie mieszkamy razem....takze nie jestes sama!
Wiem jak jest ciezko gdy facet wieczorem mowi:"Dobra, to ja juz lece. Na razie kochanie."
Nie jest mi latwo, przewaznie czekam az on wyjdzie, no a pozniej same lzy mi sie do oczy tylko cisna...
Dlaczego nie mozemy byc razem...mieszkac i razem cieszyc sie z naszej kruszynki...
Ale najwidoczniej tak musi byc i zycie samo uklada swoj scenariusz!
Jezeli mialabys ochote czasem do mnie napisac to smialo:
moj mail:Natache@interia.pl
albo numer gg 1665334
Buziaki


http://www.jogolek.friko.pl/gify/assets/images/dziecko__35_.gifNati mama Leny

mala_wiedzma
20-06-04, 23:01
a jestem od Ciebie niewiele starsza ....
moja hostoria jest na początku gorsza , bo nie miałam wsparcie od "ojca" mojego synka
ale teraz jestem szczęśliwa , bardzo szczęśliwa tak jak ty !
chociaż były chwile trudne , to teraz nie żałuje , że mam 5-misięcznego Kubusia sama mając 21 lat !
niektórzy gdy się dowiedzieli , że jestem w ciąży mówili "przegrała życie...." :(
ale ja wygrałam i z dnia na dzień kocham tego małego stworka coraz bardziej ! ! !

nie "krępuj" się ! bo nie masz żadnych powodów , myśle , że nikt tu Ciebie nie potępi za to jaka jesteś :)
wręcz odwrotnie , ja Ciebie podziwiam za to co napisałaś , żadko kto potrafi byś tak szczery i dzielny jak TY :)


http://foto.onet.pl/upload/49/22/_272869_n.jpg Kasia + Synus (25.01)

a_nushka
21-06-04, 05:03
Odezwe sie na gg..

Ania i Natalka (04.05.04)

Ani_ani
21-06-04, 06:23
Witaj kochana na forum.

Nie martw sięi nie krępuj. Tu są na prawdę super dziewczyny. Na pewno ci pomogą, wesprą. :)

Ania i Izunia (21 mies.) + KTOŚ