• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : 4 PUNKTY W SKALI APGAR



ELS1
31-08-03, 14:00
MOJE DZIECKO URODZIŁO SIĘ Z CZTEROMA PUNKTAMI W SKALI APGAR CZYLI Z NIEDOTLENIENIEM,PRAKTYCZNIE BIŁO MU TYLKO SERDUSZKO.STAN JEGO SPOWODOWANY BYŁ KOMPLIKACJAMI OKOŁOPORODOWYMI TZN.PRZED SAMYM PRZYJŚCIEM NA ŚWIAT OPĘTLIŁ SIĘ PĘPOWINĄ WOKÓŁ SZYJKI I KARCZKU.DOBRZE ,ŻE PORÓD BYŁ BARDZO KRÓTKI-DLATEGO MÓJ SYNEK ŻYJE.MAM PROŚBĘ DO TYCH MAM CO PRZEZ TO PRZESZŁY.NAPISZCIE JAK TO SIĘ MA DO PRZYSZŁOŚCI,CZY WASZE DZIECI NORMALNIE SIĘ ROZWIJAŁY,JAK WYGLĄDAŁA SPRAWA Z NAPIĘCIEM MIĘŚNIOWYM,CZY KIEROWANO WAS NA REHABILITACJE?BĘDĘ WDZIECZNA ZA UWAGI ,SPSTRZEŻENIA I WSKAZÓWKI.MAM NADZIEJĘ ,ŻE WASZE HISTORIE I MOJA ZAKOŃCZĄ SIĘ SZCZĘŚLIWIE.

Ela z Oskiem (26.04.2003r.)

karina9874
31-08-03, 14:26
Witaj Elu niestety przynajmniej ja nie mogę Ci pomóc ale musisz być dobrej myśli wszystko napewno będzie dobrze.Wiesz moja Karolina dostała 10 pkt. a mimo to miała niedowład prawej rączki wcale ją nie ruszała -miałam poród kleszczowy i dziecko ucierpiało a jednak nie wzieli tego pod uwagę..uśmiechnij się wszystko będzie dobrze :)
pozdrawiamy

Kasia i Karolinka http://foto.onet.pl/upload/21/38/_144752_n.jpg

Aniagol
31-08-03, 16:41
Mój Piotruś też był obwinięty pępowiną dostał najpier 7 pkt potem 9 miał niedotlenienie i jeszcze doszła do tego infekcja. podawali mu antybiotyki przez tydzień po porodzie. Mielśmy skierowania do chyba wszystkich lekarzy neurolg, kardiolog, ortopeda, laryngolog. Teraz mały ma już 4 miechy i wzystko jest ok. Nie martw się wszystko będzie dobrze nasi synowie są w prawie w tym samym wieku.
Pozdrowienia Ania i Piotruś 28.04.03

Anna

malosia
31-08-03, 16:47
czesc!!!!! Moja kolezanka urodzila dziecko z 2 punktami i dzialo sie u niej to samo co u Ciebie w trakcie porodu tyle, ze u niej skonczyl sie porod cesarka. Oliwia (jej coreczka) ma teraz 10 miesiecy i jest normalnym dzieckiem, rozwija sie tak jak jej rowiesnicy. Ja mysle, ze nie masz sie czym martwic. Ja jestem fizjoterapeutka z wyksztalcenia i wiem z doswiadczenia, ze skala Apgar nie jest do konca trafna- chodzi mi o to, ze widzialam dzieci z porazeniem mozgowym ktore mialy wlasnie te 10 punktow. Przyklady mozna mnozyc........naprawde glowa do gory- zobaczysz wszystko bedzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!

Malgosia i Maksio (27.03.2003)
http://foto.onet.pl/upload/39/0/_114188_n.jpg

Magdawroc
31-08-03, 20:12
Znam co najmniej 2 chłopców z niską punktacją poporodową. U jednego z nich neurolog nie stwierdził żadnych zmian. Jets obecnie ruchliwym 3latkiem.
U drugiego zalecono terapię Vojtą . To była katorga dla obu stron (rodziców i niego) ale został wyprowadzony, Teraz ma 7 lat, idzie do szkoły, zapowiada się na mądrego chłopca - niemniej jednak rodzice sporo z nim pracowali.
JEśli o kontroli neurologicznej i metodach ( m. in. Vojty) chciałabyś poczytać to poszukaj na forum - pamiętam,że dziewczyny pisały.
Mój synek miał 7 apg, ale też byłam w gotowości i pamiętałam o neurologu.

Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

ola2
31-08-03, 21:58
Ja nie moge pomóc ale trzymam kciuki i wiem żę będzie wszystko dobrze za pare tygodni. Pozdrawiamy.

ola i ta panna:
http://foto.onet.pl/upload/5/73/_145125_s.jpg

pluto
31-08-03, 22:58
Ja się urodziłam z niedotlenieniem i jest ok.....mimo, że wtedy nie zalecali żadnej rehabilitacji............oczywiście teaz jest inaczej...........piszę to tylko po to, żeby Cię podnieść na duchu.........

Julka i 14 miesięczny Karolek

ELS1
31-08-03, 23:16
DZIĘKI DZIEWCZYNY!!! CHYBA OD ŻADNEGO LEKARZA NIE USŁYSZAŁAM TYLE SŁÓW POCIESZENIA CO NA TYM FORUM OD WAS,KAŻDY TYLKO POWTARZA,ŻE ZOBACZYMY JAK DZIECKO PÓJDZIE "NA NÓŻKI".OBIECUJĘ MELDOWAĆ JAK SIĘ WSZYSTKO POTOCZY,BO NAPRAWDĘ PODNIOSŁYŚCIE MNIE NA DUCHU.JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ,DZIĘKUJĘ,DZIĘKUJĘ!!!

Ela z Oskiem (26.04.2003r.)

iwwoj
01-09-03, 11:13
Sama skala o niczym nie mówi. Tak jak pisały dziewczyny sa dzieci z 10 pkt. i rehabilitowane i z małą ilością pkt. zupełnie zdrowe. Ja jednak dmuchałabym na zimne. Niektóre rzeczy mogą pojawić się za kilka lub nawet kilkanaście lat. Lepiej chyba teraz wybrać się do dobrego neurologa.
Mamy wielką nadzieję, że wszystko będzie ok. czego z całego serca WAM życzymy.

Ps. Dziecko mojej koleżanki urodziło sie na 5 pkt. Rokowania były straszne, ale je wyćwiczyła i jest super. "Chłop jak świca"
Mój KONRAD na 6 pkt. i ćwiczymy. Jak masz jakieś pytania to chętnie odpowiem. Pisz na priv.

Iwona i KONRAD (ur.10.01.03) http://www.gklim.neostrada.pl/grupa23/konrad/1.jpg

Mar7
01-09-03, 13:31
Moja siostrzenica urodziła się z 1 punktem Apgar. Dziś ma 3,5 roku i jest bardzo bystrą, ruchliwą i wygadaną dziewczynką.
Marek i Zosia (30.03.03)

rudasek
01-09-03, 14:36
mój synekotrzymał 9-2-9 punktów ...od 3 do 5 minuty nie oddychał i otrzymał jedynie dwa punkty za czynność serca....lekarze (a pytaliśmy 4 różnych) odpowiedzieli, że nie będzie to miało wpływu na jego rozwój - lecz mimo to w 6 tygodniu życia idziemy na USG główki ...
jedyne co zrobiono w szpitalu to zabrano go natychmiast po przywróceniu oddechu na blok obserwcyjny , a po 24 godzinach był juz ze mną..

Mimo , że wszyscy lekarze mnie uspokajają to i tak nie mogę przestać o tym myśleć i bardzo się martwię, a te minuty , kiedy go przywracono mu oddech..były najgorszymi w moim życiu..
Pozdrawiam i proszę napisz ile punktów otrzymał Twój Skarb w 1 , 3, i 5 minucie.

Rudasek i Mikołajek 16.08.2003

ELS1
01-09-03, 21:15
znam te straszne minuty,kiedy jest przywracany oddech dziecku.mojego synka lekarz musiał odśluzować,intubować,zastosować sztczną wentylację oraz podawać tlen/aż przez 360minut/ i antybiotyki.
w 1-szej minucie-4,w 3-ciej-5,w 5-tej-6,w 10-tej-8 punktów w skali apgar.odnośnie usg główki,to ja byłam z dzieckiem jak miało niecały miesiąc.na szczęście wszystko było o.k.później niecałe dwa miesiące i wizyta u neurologa-diagnoza:wzmożone napięcie mięśniowe,ale jeszcze w normie i najbliższy piątek kontrola.jak usłyszę jakieś ciekawe wskazówki to dam znać na forum.trzymaj się cieplutko,ty i twoje maleństwo oczywiście.

Ela z Oskiem (26.04.2003r.)

ursulia
02-09-03, 09:58
Szymko miał 4-6-8 punktów i nikt mi nie powiedział w szpitalu, że kontrolnie należy pójść do neurologa, i patrzeć na dziecko, jednak NIECH ŻYJĄ KOLEŻANKI, zwłaszcza te wiedzące wszystko i byłam jednak u neurologa, który potarmosił małego, powyginał i nie stwierdził nic , teraz Szymko ma ponad dwa lata i fakt, że nie mówi za wiele ale zaczął szybko przemieszczać się ( w wieku pół roku raczkował) a to podobno ma wpływ na rozwój mowy, że dzieci ruchliwe są bardziej małomówni, tak, że się nie stresuję, narazie a potem zobaczymy.
pozdrawiam

smoki
03-09-03, 13:27
Kochana!
To bardzo dobrze ze maluszek tak szybko sie pozbieral i doszedl do 8 pkt :)
To znak ze nic nie zostalo uszkodzone

A wzmozone napiecie miesniowe to czasem taka "uroda" dziecka ale oczywiscie trzeba to kontrolowac

smoki i Dawidek (11 miesięcy i 3/4)http://foto.onet.pl/upload/34/51/_115736_n.jpg

4dorcia
03-09-03, 15:51
Moja koleżanka urodziła w ósmym miesiącu ciąży, z 3 punktami. Teraz dziecko ma 3 latka i jest wszystko w porządku. Wygląda na 4 latka i bardzo dobrze się rozwija.Więc się nie martw na zapas, głowa do góry.
pozdrawiam

Dorota i Kinga (6 i 1/2 m-ca)

Karolcia_
04-09-03, 10:41
cześć, ja urodziłam się z takimi samymi komplikacjami, jak u Twojego Dziecka. To znaczy równiez byłam owinięta pępowiną, z tm że dostałam 1 punkt w skali Apgar- i to właśnie ten jeden jedyny za akcję serca.
Już po PARU latach mojego życia mogę z czystym sumieniem ośwadczyć Ci, ż akurat u mnie nie pozostawiło to absolutnie żadnych śladów. Poza tym, że jestem nie najwyższa, ale to pewnie dlatego, że jeszcze dodatkowo urodziłam się za wcześnie. A jak wiadomo, w ostatnich tygodniach "przebywania w brzuchu" wzrost jest najbardziej intensywny.
Oczywiście nie moge Cię zapewnić, że i u Ciebie nie odbiję się to na "przyszłości", bo tu chyba nie ma reguły.....
Bądż dobrej myśli :))
3mam kciuki, żeby wszystko ułożyło się dobrze! :))

Serdecznie Pozdrawiam :)))
Karolcia_

zulu
04-09-03, 13:22
moje dziecko urodziło się z 5 pkt -trudno mi teraz wymieniać co jej byłoale w jej książeczce są tego dwie strony, łącznie z owiniętą pępowiną .Do tego miała taką niską hemoglobinę że wyników nie wydali tylko trzeba było jeszcze raz powtórzyć badania-i wyszło to samo.Przez 2 tygodnie szukali przyczyny i znaleśli -dziecko przepompowało swoją krew do mnie- dzieki czemu ja w ciąży miałam 15 hemoglobiny.Te 16 dni w szpitalu-koszmar, a dzisiaj mała ma 10 miesięcy i jest super dziewczyną ,a co najważniejsze jest zdrowa. Nic się nie przejmuj a wszystko będzie dobrze. Nie ukrywam że ciagle ją obserwuję i każdy sygnał sprawdzam u lekarza, ale póki co rozwija sie świetnie, krew rownież dobra.
pozdrawiam i życzę Ci również tego

zulu i wiktoria (29 październik 2002r.)

ELS1
09-09-03, 07:43
JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ WAM DZIEWCZYNY ZA SŁOWA POCIESZENIA.JESTEM WŁAŚNIE PO WIZYCIE U NEUROLOGA I MELDUJĘ CO NA NIEJ USŁYSZAŁAM.OTÓŻ NAPIĘCIE MIĘŚNIOWE(A SZCZEGÓLNIE LEWA STRONA)JEST TROSZKĘ ZA BARDZO WZMOŻONE.PRAWDOPODOBNIE OSKAR WYRÓSŁBY Z TEGO,ALE NA WSZELKI WYPADEK PAN DOKTOR SKIEROWAŁ NAS NA REHABILITACJĘ,ŻEBY NP.OSKAREK NIE CHODZIŁ BRZYDKO(NIE WYKOŚLAWIAŁ BUCIKÓW)A OPRÓCZ TEGO JEST!!!!!!!!! WSZYSTKO W PORZĄDKU!!!!!!!JESZCZE RAZ WAM DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE W CHWILACH ZAŁAMANIA.DO USŁYSZENIA NA FORUM.

Ela z Oskiem (26.04.2003r.)

rudasek
09-09-03, 16:27
bardzo się cieszę i pisz jak coś nowego będzie u Was.
pozdrowionka

Rudasek i Mikołajek 16.08.2003

Avocado
11-09-03, 09:22
Julka po urodzeniu miała 6 punktów (efekt zbyt późnej decyzji o wykonaniu cięcia cesarskiego)... ale już po paru minutach doszła do 10...
Bacznie obserwowałam jej rozwój, czy nie ma jakiś nieprawidłowości. Na szczęście rozwija się lepiej, niż rówieśnicy/images/forum/icons/wink.gif.
Tobie proponuję to samo i wizyty u neurologa...

[b][i] Asia i Julia (13 m-cy) http://foto.onet.pl/upload/23/38/_135166_s.jpg

gacka
11-09-03, 22:38
Ja jeszcze coś dorzucę na pociechę. Moja bratanica urodziła się w marcu w zamartwicy - dostała 1 punkt Apgara !!! W nadchodzącą sobotę kończy 6 miesięcy i wiesz co? Jest z nią wszystko w porządku. Oczywiście nie obywa się od co miesięcznych wizyt u pani neurolog, ale od samego początku z Niunią nie było praktycznie żadnych problemów (troszeczkę skręcała ciałko na prawą stronę, ale przy lekkich ćwiczeniach w domku w tydzień wszystko wróciło do normy).Straszono nas porażeniem mózgowym, padaczką itd, a wszystko to okazało się dmuchaniem na zimne. Dziś Niunia jest wspaniałą, zdrowiutką pogadną i całkowicie normalnie rozwijającą dziewczynką, która w niczym nie odstaje od jej rówieśników - może w niektórych przypadkach wręcz ich prześciga. Tak więc sama widzisz - z 1 punktem urodzeniowym, a nic się nie dzieje i u Was na pewno też tak będzie.

Duża buźka

gacka i Kruszynka (19.03.04)

dorjan
17-09-03, 21:29
Moje szczęście przyszło do nas z 1pkt, poowijany w zamartwicy itd, a potem było już tylko lepiej ......... żadnych problemów, oczywiście chodzimy się kontrolować do cudownej pani neurolog, chodziliśmy na ćwiczonka ale to tak bardziej rozrywkowo niż rehabilitacyjnie- dziś Jasiek ma prawie 15-ście miesięcy biega jak szalony nie ma miejsca na które by się nie wspiął, i tylko kilku par oczu mi jeszcze potrzeba by mieć go na oku, a jeszcze jedno nie "pieściłam" sie z nim za natto a i tak wyczuł jaką ma nad nami przewagę i jaki to on nie jest urzywilejowany.......głowa do góry i samych sukcesów życzę

dorota mama jaśka (09-07-2002)

ELS1
18-09-03, 12:28
witam was , moje forumowe podpieracze duchowe.chcę wam zakomunikować , że byliśmy dziś pierwszy raz na ćwiczeniach reh. i pani doktor powiedziała , że mój synek będzie chodził najpiękniej na świecie , ale jemu gimnastyka nie bardzo się spodobała , bo musiał wstać o 7.30 , a zawsze śpi do 11.chwile mojego umartwiania się osłodziłyście mi słowami otuchy , za które dziękuję.do usłyszenia na forum.

Ela z Oskiem (26.04.2003r.)

agnieszka24
18-09-03, 12:59
To wspaniale usłyszeć tak dobre wieści!!!! Wszystko będzie ok!
POZDRAWIAM

Agnieszka i Michałekhttp://foto.onet.pl/upload/39/46/_152971_n.jpg

ELS1
10-10-03, 13:06
NIE ZNIOSĘ TEGO.OSKAR JEST REHABILITOWANY METODĄ NDT ,A WRZESZCZY JAK OPĘTANY , WYCIĄGA DO MNIE RĄCZKI I JEGO INDYWIDUALNYM JĘZYKIEM,OCZYWIŚCIE ZROZUMIAŁYM DLA MNIE KRZYCZY PRZEZ ŁZY "NEEE NEEE".MAM JUŻ DOŚĆ TYCH ĆWICZEŃ !

Ela z Oskiem (26.04.2003r.)

4dorcia
10-10-03, 15:11
Wiara może wszystko, grunt to patrzec optymitycznie

Pozdrawiamy

Dorota i Kinga (17.02.2003)

weronka
10-10-03, 20:51
ja mogę tylko powiedzieć ze urodziłam się z 3 punktami i krwiakiem na główce...jak widać żyję...i większych kłopotów ze mną nie było....po wypisie ze szpitala rodzice chodzili ze mna na kontrole do kardiologa... teraz sama jestem mamą...te trzy punkty nie przeszkodziły mi w niczym w moim życiu...nie odbiły sie tez na umyśle (jesli moge sie tak wyrazić) bo do przeciętnych w kwestii nauki nie należę.. teraz wiedza i możliwosci sa o wiele większe niż 25 lat temu więc mysle ze i Twoja pociecha wybrnie z tego obronną rączką i wszystko ułoży się dobrze...

Pozdrawiamy

Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03http://foto.onet.pl/upload/41/57/_154805_s.jpg

marta77
10-10-03, 20:58
Znam ten bol :-(((( Moi chlopcy cwiczyli 2 miesiace...plakali strasznie....Po jakims miesiacu szczerzyli sie i zagadywali rehabilitantke :-) Zycze duzo sily.

http://foto.onet.pl/upload/43/32/_161302_n.jpg
Marta Macius i Kubus 20/05/2003

rena
10-10-03, 21:56
U mnie było mniej punktów i jest wszystko O.K., a ćwiczyć trzeba nawet na wszelki wypadek. Spotkałam kiedyś ślicznego chłopczyka 1,5 rocznego, uczyli go siedzieć bo mamusi wcześniej było szkoda go męczyć. Wiem, że jest ciężko, ale tak trzeba.
Pozdrawiam

Rena i Szymulek

Emalka
11-10-03, 20:30
ja rehabilituje Zuzke ndt od 3 m-cy - to nie powinno boleć!!!!!! sprobuj karmic synka przed cwiczeniami - to uspokaja... nawet jak uleje to lepiej niz ma sie drzec i cierpiec....
a swoja droga - moze rehabilitant jaki lewy??pozdrawiamy
<font color=blue>emalka i Zuzka, ur. 21.04.03</font color=blue>
http://foto.onet.pl/upload/37/29/_102465_s.jpg

ELS1
12-10-03, 00:02
SĘK W TYM ,ŻE GO TO NAJPRAWDOPODOBNIEJ NIE BOLI , ON MA TYLKO TAKIEGO "FOCHA" , TAK MI SIĘ WYDAJE , ALBO NIE CIERPI TEJ REHABILITANTKI , CO NIE ZMIENIA FAKTU , ŻE MUSZĘ TAM Z NIM CHODZIĆ , A SERCE MI PĘKA PRZEZ CAŁY TRENING.

Ela z Oskiem (26.04.2003r.)

smoki
12-10-03, 15:26
Ja tez mysle ze rehablitant jest lewy....

Do naszej pani rehabilitantki Dawid wyciaga raczki i od samego poczatku sie usmiachal. Ona go laskota po brzuszku, spiewa, mowi wierszyki. On ja UWIELBIA!

2 razy byla inna reghabilitantka na zastepstwie. Nie kwestionuje fachowosci ale rzucala dawidem jak kawalkiem miesa i nie dziwie sie ze dawid nie chcial cwiczyc!

smoki i Dawidek (13 miesięcy)http://foto.onet.pl/upload/34/51/_115736_n.jpg

Gosia
13-10-03, 23:13
Szczerze ci tego życzę. Trzymaj się ciepło

Gosia i Artek
http://a.k.burzynska.w.interia.pl/Wobysk-anim..gif

ELS1
01-01-04, 17:29
dawno nie zaglądałam na forum, bo moje dziecko oszalało na punkcie poznawania świata i 100% mojej uwagi jest wykorzystywane przez nie.znalazłam w nowym roku chwileczkę czasu i chcę wszystkim powiedzieć ,że moje popporodowe rozterki związane oczywiście z moim synkiem i jego rozwojem po ośmiu miesiącach ciężkiej pracy mają się chyba ku końcowi.pisałam o strasznej rehabilitacji ,która o mały włos nie wpędziła mnie w jakąś chorobę psychiczną,ale to już przeszłość-przerwałam ją,oczywiście po konsultacji z neurologiem ,który przyznał mi rację ,że w takich okolicznościach przynosiła ona więcej złego niż dobrego.od miesiąca,kiedy skończyliśmy z ćwiczeniami Oskar chyba nabrał pewności siebie ,albo to zasługa "matki natury",bo chłopak siedzi,raczkuje,staje w łóżeczku i przy innych przedmiotach,biega w chodziku,mówi "ba-ba"."bla-bla","da-da"."dzia-dzia",nauczył się mnie całować i wiem ,że mnie kocha najbardziej na świecie,tak ja jego.
tak chyba zakończę ten wątek,pełen rozterek,łez i szczęścia.pragnę jeszcze raz podziękować wam-forumowiczkom za wszystko,nie będę was zresztą już dłużej zanudzać pa pa
ach ,tak mi się zebrało na noworoczne refleksje...


Ela z Oskiem (26.04.2003r.)

rudasek
01-01-04, 18:51
to ja się bardzo cieszę

Rudasek i Mikołaj 16.08.2003
http://foto.onet.pl/upload/31/67/_185956_n.jpg

Avocado
01-01-04, 18:56
Przemiła wiadomość a Nowym Roku...

[b][i] Asia i Julia (16 m-cy) http://foto.onet.pl/upload/31/87/_191112_n.jpg

piechotka
07-01-04, 23:53
A ja dopiero teraz zauważylam ten wątek i bardzo sie cieszę, że twoje rozterki należą juz do przeszłości, bo juz chciałam Cie pocieszać:) Mój synek w pierwszej minucie dostal tylko 1 punkt, choc na końcu dobil do 7. Było jednak troche problemow i nadal ma drobne opoźnienia, ale to juz nie jest tak istotne, bo jest najukochańszym lobuzem pod słońcem :) Życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Oby był wolny od jakichkolwiek zmartwień. Pozdrawiam.

Ania z Miłoszkiem (12.04.2001) i Dzidzią (~21.01.2004)