• Szukaj w
Forum dziecko-info.rodzice.pl  
 

Zobacz pełną wersję : Czy to prawda, że skurcze skracają szyjkę macicy



mausky
29-07-03, 09:56
Witam

Dzisiaj czytałam list Eris o skracaniu się szyjki macicy od twardnienia brzucha i skurczy. U mnie to norma, kazdego dnia coś z tego mam, więc się przestraszyłam. Eris idzie teraz do szpitala z tego powodu.

Czy ktoś wie jak bardzo moze być groźne to skracanie szyjki i jakie są tego konsekwencje. Dajcie znać, bo sie mocno zaniepokoiłam.

Pozdrawiam

Aneta i Jakub (20.10.2003)

ykke
29-07-03, 10:01
Ja miałam 15-20 skurczy na dzień przez dwa miesiące prawie, a szyjka nawet nie drgnęła, wiec to jest sprawa indywidualna. Teraz też są, ale rzadsze. Faktem jest, że bardzo sie wtedy tym martwiłam i chodziłam sprawdzac tą szyjke co tydzień-dwa. Nie mozna tego lekcewazyć.

<font color=purple>Izka i Iga 23.08</font color=purple>

Lea
29-07-03, 10:05
Oczywiście, taka jest własnie funkcja skurczów, przygotowanie do porodu, a zaczyna sie to od skracania, wygładzania i rozwierania szyjki macicy.
Problem polega na tym, ze kobiety spodziewają się skurczy w sensie potocznie rozumianym, jak np. skurcz łydek, i nie wiedzą ze twardnienie brzucha to własnie skurcz. Ale 5 takich skurczów na dzień po kilkadziesiąt, kilkaset sekund to norma, problem zaczyna się w momencie, kiedy brzuch jest twardy długo, często, i kiedy bardzo przeszkadza w swobodnym poczuciu. ja miałam brzuch w 6 miesiącu tak nieznosnie twardy, ze płakałam, choc to nie był typowy ból... nie moglam jednak np. swobodnie lezec...
dzięki forum dowiedziałam się, ze to jest niebezpieczne, poszłam na wczesniejszą wizytęi okazało się, ze szyjka juz była krótka - dostałam tabletki do konca ciązy
Gdy szyjka jest w gorszym stanie, zakłada się szwy lub pessar, czyli krązek powstrzymujący jej rozwieranie

Lea i Mateuszek (14.03.03) http://foto.onet.pl/upload/24/91/_118378_s.jpg

Kaasia
29-07-03, 10:24
To jest sprawa bardzo indywidualna, niektóre dziewczyny maja skórcze a szyjka jest cały czas ok, a inne jak ja skórczy prawie nie maja albo może raczej mają ale ich nie czują, a szyjka sie skraca u mnie skróciła sie do 0,5 cm i potrzebny był pesar. Teraz pesar mam zdjęty juz od 3 tygodni i nic, więc jak widzisz z tymi sprawami nie ma reguły. Ważne są kontrole u lekarza szczególnoie jak zaczynasz się czuć jakoś inaczej

<font color=blue> Kaasia z Bąblem, który chyba będzie Frankiem 4.08 <font color=blue>

Kamelia
29-07-03, 17:21
Ja też się niepokoję. Może to jest normalne, że w tym okresie ciąży i przy takich upałach nam częściej brzuchy twardnieją? Mam nadzieję... Kontrola po 10 sierpnia...

Kamelia i Junior (-ka)
(14.10.2003)

Mysia2
29-07-03, 21:56
No cóż, to prawda najprawdziwsza. Mi już od jakiegoś czasu skraca się szyjka przez skurcze, które odczuwamy jako twardnienie brzuszka. A konsekwencje? Jeśli szyjka Ci się skróci w nieodpowiednim momencie za bardzo może dojść do porodu (przedwczesnego). Dlatego np. ja muszę brać Fenoterol 8 x 1/2 dziennie + 3 x 1 tabletka Isoptinu. Jeśli masz takie twardnienia, a nie bierzesz żadnych prochów, to radziłabym Ci iść do lekarza i zacząć coś łykać.

<font color=blue> Mycha i Fasolka (17.09.) </font color=blue>

Sisi27
29-07-03, 22:19
Witam cię Anetko !! Dzisiaj właśnie byłam u gina i nieżle mnie nastraszył. Powiedział ,że szyjka jest bardzo krótka i kazał leżeć plackiem i nic nie robić. O rany!! A ja tak nie cierpię bezczynności. Kazał mi też brać regularnie No-spę (3x1). No cóż mus to mus. Przecież nie chcę szybciej urodzić albo leżeć w szpitalu !!!

Sylwia http://foto.onet.pl/upload/41/69/_130125_s.jpg +...... (20.10.2003)

mausky
30-07-03, 09:38
Dzięki Sylwia za wiadomość,

Ja byłam już u lekarza od czasów skurczy 2 razy, ale widocznie nic mi się nie skruciło, bo nie mówil, że mam coś brać. Kazał tylko dużo leżeć i odpoczywać.

Ale trochę mnie to martwi, bo od ostatniej wizyty szczególnie jak jeżdzę samochodem to skurcze się nasilają i nie wiem czy coś się dzieje, bo w sumie brzuch sie nie obniża, ani nic wielkiego się nie dzieje.

Następna wizytę mam dopiero 18.08. teraz jadę na Mazury na 2 tygodnie i zastanawiam sie co się może zdarzyć w tym czasie. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.

A propo, może wiesz jaka jest różnica między no-spą a tym drugim lekiem fenoterolem. Niektóre dziewczyny biorą to, a nie które to co Ty.



Pozdrawiam

Aneta i Jakub (20.10.2003)

matusia100
30-07-03, 11:19
Witam was dziewczyny!
Ja również mam skróconą szyjkę od 22 tyg ciąży.Mam nakazane leżenie,przyjmuję 6x 1,2tabletki Fenoterolu.
Podobno jest od silniejszy od Nospy.Ja już bylam kilkakrotnie na pomiarze szyjki macicy.Jestem teraz w 27 tyg i szyjka od tamtej pory się nieznacznie skróciła.
Morał z tego taki,że trzeba duzo odpoczywać,aby nie urodzić przedwcześnie.
Pozdrawiam serdecznie
papap

matusia

Eris
02-08-03, 19:22
Witaj
Sorki ze dopiero odpisuję, ale właśnie wróciłam ze szpitala. Opiszę wszystko od poczatku. Miałam kilka razy twardnienie brzuszka więc poszłam do learza w moim mieście-to nie jest mój lekarz prowadzący. Ginka zbadała mnie wewnetrznie i powiedziała, że szyjka jest skrócona, ale ze nie ma się czym martwić-odpoczywać i przyjść za 10 dni. Ja zadzwoniłam do swojego lekarza prowadzącego i kazał się spakować do szpitala. Pojechałam. Pierwszego dnai zrobili mi usg dopochwowe-zmierzyli długość szyjki-okazało ze wszystko jest ok. Potem jeszcze zrobili mi ktg. to też wyszło ok. Musiałam jednak zostać bo fundusz zdrowia daje na pacjenta pieniadze gdy ten bedzie w szpitalu conajmniej 5 dni. Dostawałam zastrzyki rozkurczowe, robiono mi ktg, zaliczyłam test glukozy. Dzisiaj wróciłam do domu. Tak więc w moim wypadku wszytsko skończyło się na stachu i darmowych wakacjach na rzecz funduszu zdrowia:)))
A jeśli chodzi o twardnienie brzuszka to może się to zdarzać...niepokojące bywają tylko dość częste skurcze
Pozdrawiamy

Marta i Mateuszek (26.X.2003)

wrong
02-08-03, 19:38
Super, że wszsytko tak się skończyło:))) tylko szkoda, że musiałaś kosztować szpitalnej atmosfery tak długo:( swoją drogą toż to głupota, że poniżej 5 dni nie refundują, a później ludzie czekają na łóżko, by zrobić jakieś badanie...

Aba i prawdopodobnie Jaś :) (27.10.03)

Kamelia
02-08-03, 19:51
Cześć Marta.
Ale masz dobrze, że w domku już masz porządek po remoncie... Cieszę się, że u Ciebie nic poważnego... Napisz mi proszę jak często twardnieje Ci brzuszek... Zalecili Ci jakieś leki?

Kamelia i Junior (-ka)
(14.10.2003)

Eris
03-08-03, 11:56
Witaj!
Mój brzuszek twardniał róznie-1, 2 razy dziennie czasmi może 3. W szpitalu nie twardniał mi wogole i po powrocie do domu też ani razu. Mam brać nospę i już.
A co u Ciebie-nadal na wysokich obrotach?
Pozdrawiamy

Marta i Mateuszek (26.X.2003)

Mola
03-08-03, 13:45
Niestety w wielu przypadkach prawda.U mnie zaczeło sie dosyc szybko z twardnieniem..brzuszek był jeszce mały. To był gdzies 22 tydzień. Wtedy brałam tylko no-spę. Punkt kulminacyjny skurczy osiągnęłam w 25 lub 26 tygodniu, kiedy to miałam skurcz za skurczem...i były dosyc bolesne i nieprzyjemne.Zapisałam sie wtedy wczesniej na wizyte...nawet na samej kontroli brzuch stwardniał, przynajmniej pani doktor mogła zobaczyc ze nic sobie nie zmyślam. Zbadała wtedy szyjkę, ale normalnie, nie przez USG.I chyba nie wygladało to najlepiej bo od razu przepisała mi fenoterol i isoptin..na skutki uboczne.Szyjka sie skróciła, ale rozwarcia na szczęscie nie było. No i oczywiscie powiedziała, ze jezeli nie bede lezec w domu..to zafunduje mi szpital. Powiedziałam, ze zdecydowanie wybieram dom.Od tamtej pory mineło pare tygodni. Teraz jestem w 32 tygodniu, lek biore nadal, gdyz po zmniejszeniu dawnki skurcze sie nasiliły.Wiec musiałam wrócic do poprzedniej dawki. Teraz biore 8 x pół na dobe.Ale...skurcze nie minęły mi zupełnie.Codziennie mam ich kilka.Wiec , jak widac, jest to sprawa indywidualna.Staram sie jak najwieej odpoczywac, ale juz nie leze plackiem, jak na początku. Widzę , ze coraz wiecej z pażdziernikówek dopada ten problem.NIewatpliwie trzeba na to uważac, jesli naprawde czujesz , ze skurczy jest sporo, to powiedz o tym lekarzowi i popros zeby zbadał szyjke.Zawsze l;epiej dmuchac na zimne ;). I nie martw sie na zapas. Ja pomimo tego, ze grozi mi poród przedwczesny staram sie o tym nie rozmyslac. NIech te nasze maluchy jeszce sobie troche posiedzą w brzuchu;).

Pozdrawiam

Mola(5.10.03)